Reklama

Pierwszy F-35 "w rękach" Turków [WIDEO]

22 czerwca 2018, 12:28
Zrzut ekranu 2018-06-22 o 10.46.06
Fot. F-35 Lightning II/Twitter

Koncern Lockheed Martin przekazał Turcji pierwszy z zamówionych myśliwców F-35A. Oficjalna uroczystość przekazania maszyny odbyła się w Fort Woth w Teksasie. Samolot nieprędko trafi jednak na Bliski Wschód, na razie posłuży do szkolenia tureckich pilotów oraz instruktorów w bazie Luke w Arizonie. 

Uroczyste przekazanie maszyny F-35A odbyło się w obecności Serdara Demirela z podkomisji ds. przemysłu obronnego Turcji, a także szefa sztabu gen. mjr Reha Ufuk Er. Jak podkreślał generał, myśliwiec 5. generacji zapewni Turcji większą interoperacyjność z siłami zbrojnymi krajów NATO. 

Na materiałach z prezentacji tureckiej maszyny widzimy myśliwiec oznaczony nr 18-0001 (oznaczenie sił Turcji), bombę kierowaną Boeing JDAM oraz pocisk samosterujący SOM-J opracowywany przez turecką firmę Roketsan we współpracy z Lockheed Martin. Oba typy uzbrojenia mają znaleźć  się na uzbrojeniu tureckich F-35A. Jak zaznaczył podczas uroczystości gen. mjr Reha Ufuk Er, myśliwiec 5. generacji pozwoli tureckim siłom zbrojnym na osiągnięcie własnych celów dot. bezpieczeństwa. Serdar Demirel przypomniał natomiast - zapewne w nawiązaniu do ostatnich kroków poczynionych przez Senat USA, że Turcja przeznaczyła znaczące środki finansowe na program JSF, a rozmieszczenie F-35A w kraju pozwoli na ochronę nie tylko samego kraju, ale również jego integralności terytorialnej.

Przekazany przez Lockheed Martin F-35A nie trafi jednak do Turcji. Zostanie on przetransportowany do bazy USAF Luke w Arizonie, gdzie pojawi się również drugi turecki myśliwiec 5. generacji. Oba egzemplarze zostaną wykorzystane do wyszkolenia tureckich pilotów oraz instruktorów u boku USAF oraz partnerów z programu Joint Strike Fighter. F-35A polecą do kraju dopiero po zakończeniu tego procesu. Zgodnie z harmonogramem, pierwszy myśliwiec Lockheed Martin w bazie docelowej pojawi się między lipcem a wrześniem 2019 roku. Osiągnięcie gotowości bojowej tej maszyny szacuje się natomiast na rok 2020.

Turcja znajduje się na geostrategicznym i kulturowym skrzyżowaniu między Wschodem i Zachodem. Z drugiej strony, jej położenie i bliskość do terenów ogarniętych konfliktami znacząco zwiększa wyzwania bezpieczeństwa, którym musi stawić czoła. Wszystkie te czynniki koniecznym czynią posiadanie przez Turcję zdolności do zapewniania wkładu w regionalne i światowe środowisko bezpieczeństwa.

gen. mjr Reha Ufuk Er, szef sztabu generalnego

Tureckie plany pokrzyżować może uchwalony w ostatnich dniach projekt ustawy zawierający zakaz sprzedaży Turcji myśliwców F-35, o czym nikt podczas uroczystości nie wspomniał. Senat USA uchwalił w poniedziałek opiewający na 716 miliardów dolarów projekt ustawy o budżecie resortu obrony (National Defense Authorization Act - NDAA) na rok finansowy 2019, odpowiadając na apel prezydenta Donalda Trumpa o większe, silniejsze wojsko. Senacki projekt NDAA zawiera też wspomniany zakaz sprzedaży Turcji nowoczesnych myśliwców F-35, jeśli prezydent nie potwierdzi, iż Ankara nie zagraża NATO, kupując sprzęt obronny od Rosji. Senatorowie wprowadzili ten zapis z uwagi na uwięzienie w Turcji amerykańskiego pastora Andrew Brunsona oraz zakup przez Ankarę rosyjskiego systemu obrony powietrznej S-400. Dostawy te miałyby się rozpocząć w pierwszym kwartale 2020 roku.

Jak podkreślał po zakończeniu głosowania jeden z demokratycznych senatorów, myśliwce 5. generacji F-35 mają służyć partnerom NATO do "przeciwdziałania aktywności Rosji". W jego opinii przekazanie myśliwców Turkom byłoby równoznaczne z oddaniem technologii na ręce Rosjan.

Zanim jednak projekt wejdzie w życie, musi zostać on uzgodniony z analogicznym projektem uchwalonym już przez Izbę Reprezentantów. Następnie ten wspólny dokument musi zostać przyjęty przez obie izby Kongresu USA i podpisany przez prezydenta. 

Cytowany we wtorek przez publiczną telewizję Haberturk szef rządu w Ankarze zaznaczył, że jego państwo "posiada alternatywy", a amerykańska ustawa nie spowoduje, że "Turcja będzie bezbronna". Turcja nie ukrywa bowiem, że zwróci się "do kogoś innego", jeśli Stany Zjednoczone nie pozwolą jej na zakup myśliwców F-35 firmy Lockheed Martin. Tureckie media podkreślały, że Ankara może kupić rosyjskie myśliwce Su-57, jeśli Waszyngton nie zgodzi się na sprzedaż F-35. 

Turcja pozostaje jednym z sześciu największych partnerów programu Joint Strike Fighter. Krajowy przemysł odpowiada za produkcję niektórych komponentów myśliwca oraz miał odpowiadać za obsługę tych maszyn rozmieszczonych na kontynencie europejskim. Co więcej, do Turcji trafić miało 100 samolotów F-35A, a władze w Ankarze zaczęły również rozważać zakup maszyn w wersji krótkiego startu i pionowego lądowania F-35B.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
tk
środa, 27 czerwca 2018, 14:19

Jak czytam Wasze komentarze to Wasze rozumowanie mnie poraża . Erdogan nie jest głupcem a tylko głupiec przekazałby \" technologię \" najnowszego samolotu swojemu wrogowi jakim jest Rosja . Turcja w przeciwieństwie do Polski myśli o swoim kraju i dba o swoje interesy . Oni doskonale wiedzą ,że mogą liczyć tylko na siebie ani Rosja ani USA nie są ich przyjaciółmi .Nie są takimi głupcami jak Polacy , którzy nie wyciągają wniosków z przeszłości .My liczymy na papierowe sojusze zamiast być samowystarczalnym .

Barak
niedziela, 24 czerwca 2018, 17:13

Znaczy się stworzenie analogicznego samolotu rosyjskiego, a potem chińskiego opóźni się o kilka lat ze względu na brak amerykańskiego wzorca do skopiowania.

pragmatyk
sobota, 23 czerwca 2018, 22:51

Nawet jak Amerykanie sprzedadzą Turcji F-35 ,to i tak Turcy będą uzależnieni od producenta ,przypomnieć tu można problemy z serwisowaniem polskich F-16. Po drugie ciekawe jak Turcy będą dobierać personel na szkolenie w USA. Nie wiem czy samolot V generacji jest tak łatwo skopiować jak wcześniejsze produkcje , jeżeli chodzi o awionikę to na pewno tak. Zrobili to Chińczycy ,ale jeżeli chodzi o elektronikę ,która stanowi o wartości bojowej samolotu ,byłbym ostrozniejszy,tu nic nie można rozebrać na detale ,a kopiowanie układu scalonego ,czy oprogramowania które jest dedykowane tylko dla F-35 ,to duże wyzwanie dla chętnych wrogiego przejęcia. Być może wersja samolotu dla Turcji różni sie od wersji dla Izraela .Nie znamy treści umowy handlowej

Kordian
sobota, 23 czerwca 2018, 13:44

Turcy użyja tych samolotów przeciwko Kurdom, Izraelowi a zapewne też przeciwko Europie, jak się wypisza z NATO. Wkład Turcji w program budowy F-35 był znikomy w porównaniu do skali przedsięwzięcia, poza tym kto ich w ogóle do tego dopuścił.

Davien
sobota, 23 czerwca 2018, 03:54

Nie wiem czy ktokolwiek z twierdzących jak to Turcja odda/sprzeda F-35 Rosji zauwazył taka drabną trudność: Jak na razie żaden F-35 nie poleci do Turcji( blokada) a te 2 co własnie odebraki trafia do bazy Luke w celu szkolenia pilotów i jak Erdogan nie zmieni podejścia to beda jedyne F-35 jakie Turcja zobaczy

paf
sobota, 23 czerwca 2018, 01:31

W obecnym stanie rzeczy zdziwiłbym się mocno gdyby F 35 były w dyspozycji Turcji. Większej głupoty nie widziałem od dawna. Rosjanie a dalej Iran, Chiny... miałyby technologię za darmo, na którą Amerykanie wydali setki miliardów $. Nawet szkolenie pilotów jest już co najmniej dziwne. Mam nadzieję, że prezydent Trump wie co ma zrobić.!. Żadnych zapewnień ze strony Turcji, żadnej wiary w słowa...!

Ptys
piątek, 22 czerwca 2018, 22:58

A nasz mon odkurza stare T72

Bertold
piątek, 22 czerwca 2018, 22:36

Haha su 57..su 67 ...su 77...ruskie wszystko mogą sprzedać...za zaliczkę..

Trzcinerro
piątek, 22 czerwca 2018, 21:38

A no ciekawa to sytuacja się robi. USA przekażą lub nie a jak nie to Turcja w objęciach Rosji. Jak przekażą to prawdopodobne jest że Rosjanie rozkminią to cudo techniki w mik tzn i tak by rozkminili z tymze teraz zrobią to szybciej. A tak swoją drogą to USA nieźle narozrabialo w regionie bo chyba jej udział w puczu zesmy przeoczyli? Na bank ich poparcie dla Kurdów i ich obiecanki cacanki ws. Utworzenia panstwa Kurdow Ankarę zdenerwowały. Sojusznicy tak nie postępują. No ale cóż. U nas lobby amerykańskie ma się wspaniale więc czekam na hejt. Pozdrawiam

Davien
piątek, 22 czerwca 2018, 20:55

No to zobaczymy jaka decyzje podejmie Turcja. Piłka teraz po ich stronie.

woit
piątek, 22 czerwca 2018, 17:06

Nie trzeba być geniuszem, by wysnuć wniosek ,że Rosja zaciera już ręce. Ciekawostką jest fakt, że LM ma to gdzieś,ważny jest kolejny rynek zbytu...

As
piątek, 22 czerwca 2018, 17:06

A z Turcji trafi do Moskwy.

zły
piątek, 22 czerwca 2018, 17:04

Z F-35 w Turcji prawdopodobnie będzie tak samo jak z polskimi radiostacjami w Egipcie. Za miesiąc będą rozkręcone i nikt nic nie będzie wiedział.

AO
piątek, 22 czerwca 2018, 15:59

Warto posłuchać przemówień... trochę zabawnie brzmią w kontekście bieżącej geopolityki... ale w obliczu odpowiedniej góry gotówki można powiedzieć naprawdę wiele o kimkolwiek.

Georealista
piątek, 22 czerwca 2018, 15:52

LM i Kongres chcą grać z Turkami w \"dobrego\" i \"złego\" glinę. Akurat na takim szczwanym lisie jak Erdogan nie robi to wrażenia. Turcy wezmą, ile się da w sprzęcie i technologii, a nawet jak nie skompletują dostaw F-35, to pewnie sprzedadzą maszynę Chińczykom w ramach nielegalnego \"transferu\" [notabene nie pierwszy raz: J-10 to izraelski Lavi po \"sinizacji\" - plany i dokumentację sprzedał Chinom Izrael, a J-15 to Su-33 po inżynierii rewersyjnej, produkowany bezlicencyjnie] - uprzednio sami robiąc skrupulatnie inżynierię rewersyjną część po części. Co oczywiście nie oznacza opanowania technologii produkcji - ale bardzo zbliża. No i nawet przy obcięciu dostaw F-35A, Turcy tym więcej funduszy przeznaczą na własny TF-X. W sumie i technicznie i finansowo i medialnie Turcy strzelają gole USA. I idą własną drogą patrząc się wyłącznie na własny interes i własną rację stanu - szantażując Biały Dom wyjściem z NATO i zerwaniem współpracy z USA.

Polish blues
piątek, 22 czerwca 2018, 15:32

Nie przekazywać! To strategiczny błąd!

dim
piątek, 22 czerwca 2018, 15:31

Nie kojarzę jakoś istnienia żadnych zagrożeń dla bezpieczeństwa Turcji, uzasadniających użycie takiego samolotu, przy tym aż w 100 egzemplarzach, w celu innym, niż agresja na inny, bardzo dobrze wyposażony wojskowo kraj.

Stg44
piątek, 22 czerwca 2018, 15:19

To oczywiste ,że Turcja za kilka lat opuści NATO Sprzedawać jej tak zaawansowany technologiczne, drogi sprzęt jest samobójstwem

Gts
piątek, 22 czerwca 2018, 14:51

Ruskie juz tuptaja nogami i odliczaja dni kiedy Erdogan w ramach przyjazni przekaze im sztuke, chocby rozebrana. Ide o zaklad ze pierwszy spadnie wlasnie egzemplarz turecki i w tajemniczy sposob nie wiele z niego zostanie, za to wiele trafi na Kreml. Teraz dopier Erdogan bedzie mogl naciskac na Zachod.

ED
piątek, 22 czerwca 2018, 14:40

No to już rosjanie będą go rozkminiać !

Mario
piątek, 22 czerwca 2018, 14:38

Su-57 ? A co to jest?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama