Reklama
Reklama

Harpia pozyskana jak F-16? Tak sugeruje prezydent

5 marca 2019, 20:04
Krzesiny04
Polski samolot wielozadaniowy F-16 w bazie w Poznaniu-Krzesinach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Prezydent Andrzej Duda zasugerował, by programowi Harpia, w którym MON chce pozyskać 32 samoloty wielozadaniowe 5. generacji, "nadać rangę narodową" i zapewnić finansowanie z budżetu państwa w formule podobnej do sposobu pozyskania samolotów F-16.

Taką informację przekazało prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego po rozmowie Dudy z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem i najważniejszymi dowódcami Wojska Polskiego i Sił Powietrznych. Zostało ono zwołane we wtorek, dzień po tym, jak rozbił się myśliwiec MiG-29 z bazy lotniczej w Mińsku Mazowieckim.

Istotą spotkania w BBN były kwestie związane z bezpieczeństwem lotów maszyn MiG-29 oraz zapowiedzianym w ubiegłym tygodniu przez szefa MON programem HARPIA, dotyczącym zakupu samolotów 5. generacji, których pozyskanie byłoby milowym krokiem w kierunku rozszerzenia interoperacyjnych zdolności Sił Zbrojnych RP – poinformowało BBN w komunikacie przesłanym m.in. Defence24.pl.

Zwierzchnik Sił Zbrojnych Andrzej Duda zwrócił się do ministra obrony narodowej z sugestią, aby programowi HARPIA nadać rangę narodową, zapewniającą finansowanie z budżetu państwa i pozyskiwanie samolotów 5. generacji – w tak skutecznej formule, jak miało to miejsce w przypadku samolotów F-16.

komunikat BBN

W spotkaniu u prezydenta szefowi MON towarzyszyli szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni Rajmund Andrzejczak, dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Jarosław Mika, zastępca inspektora Sił Powietrznych płk pil. Piotr Tusza oraz dowódca 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim płk pil. Krzysztof Stobecki.

Według relacji BBN prezydent "podkreślał znaczenie bezpieczeństwa pilotów podczas służby, bezpieczeństwa kraju oraz dążenia do zwiększania zdolności obronnych Sił Zbrojnych, w tym Sił Powietrznych". Z kolei dowódcy mieli poinformować prezydenta i szefa MON o stanie prac prowadzonych na miejscu katastrofy przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. – Prezydent RP wyraził nadzieję, że jego przyczyny zostaną sprawnie i profesjonalnie wyjaśnione, a myśliwce MiG-29 wrócą do służby – poinformowało BBN.

Tuż przed spotkaniem u prezydenta minister obrony Mariusz Błaszczak w rozmowie z dziennikarzami zadeklarował: – Doprowadzę do tego, że Wojsko Polskie będzie wyposażone w nowoczesne samoloty piątej generacji, są na to zagwarantowane pieniądze w planie modernizacji technicznej do 2026 r.

W czwartek szef MON podpisał Plan Modernizacji Technicznej na lata 2017-26. Przy tej okazji największy nacisk położył na program Harpia, czyli zakup 32 myśliwców 5. generacji, co de facto oznacza pozyskanie z USA samolotów F-35. Błaszczak zwrócił przy tym uwagę, że pochodzące ze Związku Radzieckiego myśliwce MiG-29 i samoloty myśliwsko-bombowe Su-22 nie spełniają wymogów współczesnego pola walki, a dodatkowo MiG-i ulegają awariom. W poniedziałek, już po katastrofie resort poinformował, że minister podjął decyzję o powołaniu pełnomocnika, którego zdaniem "będzie jak najszybsza realizacja programu i wprowadzenie na wyposażenie sił zbrojnych nowych samolotów".

Choć komunikat BBN tego nie precyzuje, można się domyślać, że "finansowanie z budżetu państwa" w przypadku programu Harpia będzie oznaczało finansowanie spoza budżetu MON (który jest częścią budżetu państwa). Tak było bowiem w przypadku pozyskania samolotów wielozadaniowych F-16. Zanim wyłoniono dostawcę i podpisano kontrakt, w czerwcu 2001 r. Sejm uchwalił ustawę o ustanowieniu programu wieloletniego "Wyposażenie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w samoloty wielozadaniowe" i zapewnieniu warunków jego realizacji.

Miesiąc wcześniej została uchwalono ustawa o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, zwana potocznie ustawą Komorowskiego od nazwiska ówczesnego szefa MON. Jej przepisy były wielokrotnie zmieniane. Pierwsza obowiązująca wersja stanowiła, że wydatki obronne (wtedy ustalone na poziomie co najmniej 1,95 proc. PKB) "nie obejmują wydatków na sfinansowanie wyposażenia Sił Zbrojnych w samoloty wielozadaniowe, realizowanych na podstawie odrębnych przepisów". Te odrębne przepisy, czyli ustawa o programie samolotu wielozadaniowego, stanowiły, że wydatki na ten cel nie mogą przekroczyć 0,05 proc. PKB.

Sugestia prezydenta nie przesądza, że podobna ustawa w sprawie pozyskania myśliwców 5. generacji zostanie przyjęta. Decydujący głos należy przede wszystkim do sejmowej większości, czyli Prawa i Sprawiedliwości i jego koalicjantów w ramach Zjednoczonej Prawicy. Kalendarz wyborczy (wybory do Parlamentu Europejskiego w 26 maja, wybory do Sejmu i Senatu w październiku lub listopadzie) nie będzie sprzyjał merytorycznej pracy nad ewentualnym projektem. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że obie wspomniane ustawy z 2001 r. także zostały przyjęte pod koniec kadencji, choć ich projekty zostały skierowane do Sejmu przez rząd i były przygotowywane dłużej niż czas, który obecnie pozostaje do końca kadencji.

Mimo że PiS ma w Sejmie i Senacie większość, to dobrze by było, gdyby ewentualny projekt o myśliwcach 5. generacji cieszył się ponadpartyjnym poparciem. To dość prawdopodobne, zważywszy że były szef MON (2011-15) Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej proponował specjalną ustawę o finansowaniu programu Wisła, w którym MON pozyskuje system Patriot, który będzie trzonem obrony powietrznej, w tym przeciwrakietowej, średniego zasięgu. Wisła to do tej pory najdroższy program zbrojeniowy w historii Polski. Harpia też będzie bardzo droga. – Ta inicjatywa została kompletnie zlekceważona – narzekał niedawno Siemoniak w programie SKANER Defnece24.

Mimo że sugestia prezydenta jest działaniem doraźnym, zgłoszonym zaledwie dzień po katastrofie myśliwca, to na pierwszy rzut oka wydaje się dość rozsądna. Na pewno jest to próba znalezienia konstruktywnego wyjścia z sytuacji, czego nie można powiedzieć o dyskusji, którą od poniedziałku toczą MON i opozycja. Obie strony przerzucają się odpowiedzialnością za stan lotnictwa wojskowego, czy w ogóle sił zbrojnych. Tyle że bezpieczeństwo lotów od tego się nie poprawi. Tym bardziej, że Siły Powietrzne raczej nie mogą sobie pozwolić na wycofanie MiG-ów-29 z dnia na dzień. W najbardziej optymistycznym wariancie pierwsze myśliwce 5. generacji otrzymamy za około 5 lat. Do tego czasu raczej jesteśmy skazani na używanie poradzieckich maszyn. 48 samolotów F-16 posiadanych przez Siły Powietrzne to zbyt mało w stosunku do potrzeb.

Co się stało z MiG-iem-29?

W poniedziałek w okolicach wsi Drgicz niedaleko Węgrowa na Mazowszu rozbił się myśliwiec MiG-29. Pilot się katapultował, następnie został podjęty przez wojskowy śmigłowiec i przewieziony do szpitala przy ul. Szaserów w Warszawie. Lekarze nie stwierdzili poważniejszych obrażeń. Pilot należy do doświadczonych lotników, legitymuje się nalotem życiowym ponad 1200 godzin.

Samolot uległ wypadkowi ok. godz. 13.17, czwartej minucie po starcie. Maszyna spadła w lesie i nie wyrządziła poważniejszych szkód na ziemi.

Rozbity myśliwiec nosił numer taktyczny 40 i został wyprodukowany w 1989 r. Do Polski trafił za pośrednictwem Czech. Miał prawie 2000 godzin nalotu.

Po wypadku loty samolotów MiG-29 zostały wstrzymane. Przyczyny zdarzenia bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Myśliwce MiG-29 służą w polskim lotnictwie wojskowym od 1989 r. Długo cieszyły się reputacją bezpiecznych maszyn, jednak od 2016 r. utracono już cztery samoloty. Pierwszy wypadek w locie miał miejsce w grudniu 2017 r., rok wcześniej jedna maszyna został poważnie uszkodzona w pożarze na ziemi. W lipcu 2018 r. zginął pilot, który katapultował się z maszyny, która uległa awarii podczas nocnego szkolenia. W ciągu ostatniego roku odnotowano też co najmniej dwa przypadki rozhermetyzowania kabiny w powietrzu.

W tym tygodniu w Pałacu Prezydenckim odbędzie się odprawa kierowniczej kadry MON i sił zbrojnych. To doroczne spotkanie oprócz wymiaru roboczego będzie też miało wymiar uroczysty z uwagi na przypadającą w przyszłym tygodniu 20. rocznicę wejścia Polski do NATO. Dokładnie rok temu prezydent na zamkniętej dla prasy części odprawy z dowódcami zwrócił uwagę na problem bezpieczeństwa żołnierzy zwłaszcza w kontekście wypadków, do jakich dochodziło podczas szkolenia, zarówno w lotnictwie, jak i w innych rodzajach sił zbrojnych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 104
123
niedziela, 10 marca 2019, 13:16

Ani te 48 F-16 ani te 32 F-35 nie zapewnią nam dostatecznej obrony. Czy ktoś pamięta, ile Polska może mieć samolotów bojowych wg zawartych układów? 460!!! Tak więc z czym do ludzi... "Nasze możliwości tutaj są ograniczone traktatami, jakie podpisaliśmy w kontekście ograniczenia zbrojeń konwencjonalnych w Europie „Traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie” zawarto w Paryżu w 1990 roku, potem go uzupełniono i adoptowano. Pierwotnie Polska mogła posiadać „1730 czołgów; 2150 bojowych wozów opancerzonych, w tym 1700 bojowych wozów piechoty i bojowych wozów z ciężkim uzbrojeniem, a w tym 107 bojowych wozów z ciężkim uzbrojeniem; 1610 jednostek artylerii; 460 samolotów bojowych; 130 śmigłowców uderzeniowych.” [Źródło: M. Mróz Traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie CFE, Kancelaria Sejmu BAS 1995 s.10].

ip
niedziela, 10 marca 2019, 00:05

Polacy kupią,zapłacą a silniki zarżną na wynajmie na Litwie?

Danisz
piątek, 8 marca 2019, 15:28

@werd - fajnie, że zdarzają się jeszcze mądre komentarze, a nie tylko "kupmy sto tego" albo "potrzebujemy na już tysiące tamtego" - jak sfora zajęta rzuconym patykiem, a nie ręką która go rzuca...

Lord Godar
piątek, 8 marca 2019, 00:05

>>> Gts ... Czy LM przesunie na nas zlecenia dla przemysłu tureckiego ? Oby nie przesunęli na nas kosztu kar umownych , bo się okaże że ten F-35 będzie nas kosztował ze 3 x drożej niż innych ...

Rzyt
czwartek, 7 marca 2019, 20:56

Za 185 mld można mieć 380 grippenow

Rzyt
czwartek, 7 marca 2019, 15:41

38 grippenow z transferem technologii to 20mld złoty. Czyli mon przez 4 lata rządów mógł nam kupić 100 grippenow, które byłyby więcej warte niż to co kupili przez 4 lata dobrej zmiany. Za 180mld na moderke byśmy mieli ekstra 320 grippenow. Robi to wrażenie...i byśmy każdego załatwili z satelita, i 400 jassm er. Nikt by nas nie ruszył bez atomu

Ok bajdur
czwartek, 7 marca 2019, 11:01

PANIE Mobilny zgadzam się. bardzo silny OPL składający się z różnych typów efektorow jest niezbędny. Poprady, Soły, Narwie musimy kupić na już. Co do samolotów to potrzbujemy myśliwce przewagi powietrznej w ilości minimum 32szt. F35 wystarczy w ilości 12-16szt. Nasze siły powietrzne nie będą atakować a dzięki JSSAM już dzisiaj mogą wykonać atak na A2d2. Potrzbujem myśliwiec 4++,czyli najnowszy Eurofighter, F15, lub f18 super hornet Block III.

werd
czwartek, 7 marca 2019, 10:39

Znowu....kupimy to albo i to....ludzie ogarnijcie się? gdzie jest kasa na te zakupy? w budzecie jej nie ma. MON jest takim biedakiem że nie stać go nawet na dokończenie Wisły. Za chwilę okaże się że zamiast 32 kupią na początek 8 w dwóch transzach po 4. Reszty nie będzie tak jak dalszych baterii Patriota. sSocjal czeka, rozdawnictwo pełną parą przed wyborami. Módlmy się aby żaden Kobben nie zatonął bo znowu się nagle priorytet zmieni i MINISTER BEDZIE PUBLICZNIE BREDZIŁ O OKRĘTACH PODWODNYCH. Czy wam się to podoba czy nie jesteśmy nadal biednym krajem na dorobku, dodakkowo MON to populistyczne ministerstwo propagandy w którym skromne środki jakie mają wydają na ławki, węgiel i remonty dróg plus samoloty vip.

Darkman
czwartek, 7 marca 2019, 10:38

Turcja jednak kupi od Rosji s 400. To oznacza że nie dostaną f35 od USA, które w zasadzie są już dla nich przygotowane. Może uda się nakłonić Amerykanów żeby je przejąć?

WojtekMat
czwartek, 7 marca 2019, 09:53

Problemem wbrew pozorom nie jest sam sprzęt tylko specjaliści bedący w stanie go obsłużyć. Jeśli za późno kupimy samoloty czy okręty podwodne to nie będzie miał kto na nich latać czy pływać (bo ludzie odejdą). To nie są furmanki. Wyszkolenie i utrzymanie dobrego pilota trwa lata i kosztuje prawie tyle co sam samolot. Tak więc w efekcie opóźnienia tych programów zostaniemy tak naprawdę na długi czas bez lotnictwa i floty podwodnej (która mówiąc szczerze jako jedyna ma jakieś szanse przetrwania na Bałtyku). Pieniędzy jest mał więc należy zachować pewne priorytety. Najpierw utrzymanie/odbudowaniei zdolności a potem rozudowa. Po to między innymi jestesmy w NATO aby mieć taką elastyczność.

Adaś
czwartek, 7 marca 2019, 08:26

A z innej beczki: czy znane są różnice w przeznaczeniu/ uzbrojeniu obecnych F16, zlokalizowanych odpowiednio w Łasku i Krzesinach?

Gts
czwartek, 7 marca 2019, 08:13

Ja wiem ze to pobozne zyczenia, ale moze w obliczu uparcia Erdogana na S-400 wyrwac by od Lockheeda Martina czesc przemyslu produkujacego w Turcji elementy dla F-35. Bylby to jakis offset za F-35 a nie tylko droga zabawka, w ktoerej nie mamy zadnego udzialu.

Xd
czwartek, 7 marca 2019, 07:26

Trzeba tyrać ciężej bo widać jak nadzorcy rośnie dług to zwiększa podatki od kolonii teraz tylko forma poboru się zmieniła kiedyś wyprowadzali krowy z obory teraz bardziej cywilizowanie na zasadzie " kup pan cegłe"

Marian
czwartek, 7 marca 2019, 04:42

Polska bez broni A nie jest w stanie obronić się przed ruską agresją bez względu na to ile takich samolotów kupi a na niewiele nas stać.

ppp
czwartek, 7 marca 2019, 00:34

Mamy rok 2019 a nasz kraj w rankingu siły militarnej spadł o kolejne 3 pozycje. to już 7 oczek w dół za rządów PIS. Pomyśleć ze od czech dzieli nas jyż tylko 6 oczek

Maczer
czwartek, 7 marca 2019, 00:17

F35 sfinansuje fort Trump. Co podniesie nasze zdolności odstraszania bardziej niż 320 nowych samolotów. Proste ? Choć można było to zrobić bardziej wyrafinowanie (taniej), ale cóż dyplomacja nie jest naszą mocną stroną od kilku lat.

mobilny
środa, 6 marca 2019, 23:13

Harpia i Orka musza poczekać. Wojska ladowe oraz opl to podstawa zwlaszcza kiedy to lotnictwo NATO przyjdzie nam z pomoca jako pierwsze. Nie robmy bledu i jeszcze bardziej nie pograzajmy sie. F-35 to pierunsko droga zabawka calkowicie nieopłacalna zwarzywszy na bliskosc i sile potecjalnego przeciwnika. Ludzie myślcie

KrzyuD
środa, 6 marca 2019, 23:11

Propozycja o tyle ciekawa, jeśli za pieniądze z MON zamówimy kolejne 2 eskadry F16 dla bazy, w której są obecnie SU22. Mińsk powinien być bazą dronów bojowych oraz eskadry szkolnych/bojowych M346 (24 szt.). F35 do baz w Łasku 1 eskadra i dwie do nowej bazy Wrocław lub Opole. W perspektywie do 2030 daje to rozbudowę SP do 8 eskadr bojowych. A skąd środki. Z orek, czapli, mieczykow czy innych fląder. Na bajoro na północy drony podwodne i kolejne dwa dywizjony, ale z najnowszymi RBS-ami. Po prostu żeby posiadać różne rakiety przeciwokrętowe. Do tego jeszcze jednostka rozpoznawcza żeby daleko widzieć oraz 2 lub 3 szwedzkie awacsy. Dla eskadr F16/35 należy zamówić Duuuużo JSM.

K.
środa, 6 marca 2019, 23:08

@Extern. 100% Stany zakładają 50/50 maszyn 4 i 5 generacji . Izrael najpierw uzupełni braki w F15 . My wyjdziemy z tym zakupem jak z Patriot.

vvv
środa, 6 marca 2019, 21:45

w ramach offsetu za f-35 USA pozwoli nam kupić JAveliny i skroplony gaz :) ciekawe czy pisu nie bola kolana od tego klekania na dywaniku w Waszyngtonie

Okręcik
środa, 6 marca 2019, 21:19

Potrzeby zakupu nowych samolotów nikt chyba nie neguje, ale chciałbym zapytać, skoro tak ważny był offset przy śmigłowcach, jakim offsetem może pochwalić się ta zmiana po 3 latach, bo jednak coś tam kupili? A skoro offset okazuje się nie tak istotny jak szybka potrzeba nowego sprzętu, to dlaczego uwalono caracale? Kto na tym zyskał bo na pewno nie my?

arek
środa, 6 marca 2019, 21:06

i pewnie z takim samy offsetem!

BieS
środa, 6 marca 2019, 20:44

Tak, świetny pomysł, przesiadka z furmanki do Lamborghini.

Clash
środa, 6 marca 2019, 19:57

Powiem krótko jak załatwia te F35 dla Polski maja mój głos w nastepnych wyborach.

mati69
środa, 6 marca 2019, 19:47

Co się musi stać, abyście wszyscy przestali pisać farmazony o F35 dla Polski ??? 2 eskadry o których mówił Błaszczak, całe 32 szt., to dla nas koszt rzędu 6 mld usd - to jest ponad 20 mld zł !!! Zejdźcie ludzie na ziemię, to nie jest zabawka dla takich nędzarzy jak my. 32 szt. F26V Block 70/72 (ok 3 mld usd) + 32 szt F18 SH (ok. 4 mld usd - zapewne Finlandia wybierze też Super Hornety, można pogadać o wspólnym zamówieniu), to jest max na co nas stać. Modernizacja posiadanych 48 szt. F16 do standardu Block 70/72 to koszt ok 500 mln usd (tyle płaci Grecja). F35 i F15 to zabawki totalnie poza naszym zasięgiem finansowym. Warto by było tez nabyć z 8 Gowlerów, ale o czym ja tutaj piszę ? Skończy się na 16 używkach F16 od Wujka Sama.

Lotnictwo
środa, 6 marca 2019, 19:45

Wojciech Skurkiewicz zaznaczył, że program Harpia jest początkiem zmian w polskim lotnictwie wojskowym. - Planujemy do 2026 roku kupić 32 samoloty wielozadaniowe piątej generacji. W kolejnym Planie Modernizacji Technicznej trzeba będzie umieścić kolejną eskadrę tych samolotów- powiedział wiceminister dla PR24. Czyli mamy jasność, siły powietrzne chcą i raczej będą mieli 3 eskadry maszyn 5-tej generacji

Jac
środa, 6 marca 2019, 19:27

Komentatorzy tutaj podniecają się ile to tych f16 albo f 35 kupimy ! Powiem wam że nic nie kupimy - różne 500 + i woty zjedzą każda kasę. Jeśli w szczycie koniunktury mamy deficyt to co będzie przy dekoniunkturze ? Ja obstawiam że deficyt sięgnie z 10 miliardów do wys 70 czy 80 i czeka nas grecka tragedia. Tak więc fantaści wyluzujcie chyba że chcecie płacić 27 %Vat i mieć z 50% PIT a emerytury w wysokości 800zl. O wtedy se kupimy F35 hahahah

lotri
środa, 6 marca 2019, 18:28

na razie z programów pis wyszły : zakup ławek, stalowe hełmy, drewniane karabiny, zakup węgla, bedzie budowa dróg... anihilacja marynarki woj, anihilacja lotnictwa.... nieudacznicy czy też celowe działanie?

Wojciech
środa, 6 marca 2019, 18:23

Biednego nie stać na szrot musimy kupić F-35 brawo Panie Prezydencie! Technologia stealth daje nam przewagę nad jednostkami przeciwnika i o to chodzi.

Rain Harper
środa, 6 marca 2019, 17:53

Brawo prezydent! Te 32 eFy są warte 200 maszyn 4generacji; co udowodniły ćwiczenia Red Flag.

Extern
środa, 6 marca 2019, 17:34

No przecież nie będziemy my panowie Polacy latać na złomach F-16V czy Grippen NG!!! No ludzie, A nie powinniśmy najpierw dobić jeszcze trochę ilością maszyn generacji 4+ do zaspokojenia podstawowych potrzeb armii. Przecież nawet w USA gen. 5 to ciągle niewielki procent wszystkich maszyn. Wejście już teraz w F-35 to likwidacja jednej z naszych baz lotniczych i więcej Polskich pilotów czekających na swoją kolejkę do symulatora M-346.

wed
środa, 6 marca 2019, 17:16

@brać...tak, tak bo wyobraź sobie są ludzie którzy potrafią myśleć a nie tylko bezrozumnie bić brawo....

miras
środa, 6 marca 2019, 16:49

Za Su-22 pozyskać 32 szt.F-15x,za Mig-29 48 F-16block 70

Gts
środa, 6 marca 2019, 16:42

Zabrzmialo drogo...

Sailor
środa, 6 marca 2019, 14:06

Zwykła czysta propaganda przed wyborami. Państwo rozłazi się w szwach, afera goni aferę. Dlatego każdy przedstawiciel władzy na swoim kierunku dostał polecenie aby wymyślić coś co zaczaruje naród. Dlatego pan minister beż żadnego trybu palnął, że kupimy F-35 czyli najnowocześniejsze samoloty na świecie. Przeciętny zjadacz chleba ma zrozumieć, że w polskiej armii jest git i to kłamstwo, że dach przeciekał tym bardziej, że wcale nie padało. Natomiast nie ma w tym temacie znaczenia czy ten akurat samolot jest nam potrzebny czy nie bo nie ma żadnych analiz w tym kierunku. Osobiście uważam, że skoro eksploatujemy już F-16 i mamy w tym jakieś doświadczenie to powinniśmy dokupić właśnie te maszyny w najnowszej wersji i jednocześnie wejść do programu samolotu przyszłości realizowanego przez Niemcy, Francję i Hiszpanię aby pozyskać jak najwięcej kompetencji w czasie projektowania tego samolotu i wdrażania do produkcji z pożytkiem dla naszej nauki i przemysłu.

Rafal
środa, 6 marca 2019, 13:51

@brać! to antykampania tylko logika dziecko, na F-35 nas nie stac, nie dostaniemy zadnych tureckich w kolejke oczekujacych na F-35 nie wskoczymy.

Wiesiek
środa, 6 marca 2019, 13:48

Te niby szybsze dostawy dla nas F-35 (przed 2025) to wcale nie będą (jeśli w ogóle będą) za Turcje, pamiętajcie że Turcja jak i inne kraje takie jak Włochy, Holandia, Japonia czy Izrael montaż finalny mają mieć u siebie ale wiele podzespołów i elementów samolotu powstają w USA i w innych krajach w ramach łańcucha dostaw globalnej sieci LM. To znaczy że w razie utraty przez Turcje możliwości zakupu, z USA dla nas będzie raczej nie możliwe ze względu na opóźniony i napięty harmonogram dostaw do klienta wew. i zew. Mówiąc krótko, kiedyś Włosi coś grymasili że 90 szt samolotów dla nich to za duży koszt i mogą zredukować do 45, ale LM trochę ich postraszył, tym że Polska ogłosiła zamiar nabyć 64 szt. F-35 więc montaż mógłby być przeniesiony z Włoch do Polski. Włosi później zadeklarowali że te 90 zmówią na pewno, i tu pojawia się realna szansa dla nas, Włosi dla siebie mogą rozłożyć sobie produkcję na dłuższy okres i w między czasie wyprodukować dla nas. Popatrzcie jak zrobili Francuzi ze swoim Rafaele, dla siebie wstrzymali a dla Egiptu czy Kataru w międzyczasie produkowali

Marek
środa, 6 marca 2019, 13:25

@Mobilny Jeżeli środki na nowe samoloty zostaną pozyskane spoza budżetu MON, to bez wątpienia zabraknie ich na inne pomysły. Tyle tylko, że sprawy, na które zabraknie będą mniej istotne i nie będą związane z obronnością.

RAF
środa, 6 marca 2019, 13:22

Zakupy samolotów przez MON w mojej opinii powinny wyglądać tak: Do 2026: 32 samoloty 5 generacji (F-35) - zastąpienie MIG-ów 29 i częściowo SU-22. Do 2030: 16 samolotów F-15 - zastąpienie ostatnich SU-22 (F-15 ma znakomite parametry udźwigu uzbrojenia, jest nowa ich wersja). Do 2028: 5 samolotów C-130J (optimum to nabycie ich w ramach preferencyjnej pomocy wojskowej). Moim zdaniem należy kupić też 16 samolotów M-346 FT (wersja bojowa) ze względu na oszczędność paliwa i eksploatacji, wysyłanie ich na misje "policyjne" na Litwę, Łotwę i Estonię, a także wsparcie w patrolowaniu polskiego nieba. Termin - do 2024. Są tanie i spełniają rolę dozoru.

BadumTss!
środa, 6 marca 2019, 13:19

My potrzebujemy koni roboczych w stylu F-15 lub F/A-18 a nie zabawek. Do tego jakieś 2 tanie AWACS-y choćby na Gulfstreamach

Marek
środa, 6 marca 2019, 13:19

Należy pozyskać nowe samoloty. I najlepiej spoza budżetu MON. Im prędzej się to stanie, tym lepiej.

bolo
środa, 6 marca 2019, 13:15

Czy w 2003 r. Polskę było stać na zakup 48 sztuk F 16? Biorąc pod uwagę ówczesne PKB to nie. A jednak je kupiliśmy. F 35 będzie standardowym myśliwcem wielozadaniowym NATO przez większą część XXI wieku. To pod niego tworzony jest system wsparcia eksploatacji, to on będzie modernizowany przez najważniejszego użytkownika (USA) celem polepszenia możliwości bojowych. Samolot ten zakupiły wszystkie państwa NATO użytkujące dotychczas F 16A/B. Zakup F 16V jest pozornie atrakcyjny, ale musimy mieć świadomość, że modernizacja do tej wersji to ostatnia tak duża modernizacja. To jest samolot schodzący, dla krajów o mniej intensywnych potencjalnych teatrach działań. Polska jest na jednym z dwóch potencjalnie najbardziej intensywnych teatrach działań na świecie (obok Morza Południowochińskiego) i musimy mieć najlepszy sprzęt. Cena F 35A dla USAF w najbliższych latach będzie się wahać między 90 a 92 mln dolarów. W dłuższej perspektywie i tak będziemy musieli kupić samolot V generacji, więc po co marnować środki na starocie?

Stary Grzyb
środa, 6 marca 2019, 13:09

No cóż, kolejny - po decyzji, oby ostatecznej, o zakupie F-35 - krok we właściwym kierunku. Ustawa o odrębnym finansowaniu zakupu F-35 istotnie usprawniłaby zakup (zaś kwota, na tle polskiego PKB, jest wbrew pozorom nieznaczna), a jednocześnie mogłaby zasadniczo go przyspieszyć - jeśli Turcja uprze się przy zakupie systemu S-400 (co, skądinąd, jest racjonalnie możliwe do wytłumaczenia tylko obłędem lub gigantyczną łapówką), to samolotów F-35 raczej nie dostanie (i słusznie), więc będą do wzięcia wolne maszyny. Oby jak najprędzej, a już zwłaszcza z opracowywanymi właśnie specjalnie dla F-35 pociskami JASSM-XR.

WSK
środa, 6 marca 2019, 13:06

Wydaje mi się, że ten wypadek na Mazowszu to był katalizator, niezwykle misternie plan, przeprowadzony z dużą pieczołowitością. W ten oto sposób dzisiaj już wiemy, że chcemy samolot 5gen.

Fascynat
środa, 6 marca 2019, 13:00

F-16 Block 70/72 to dobre rozwiązanie pomostowe do przejścia na F-35 - przekonuje Monessa Balzhiser, pilot Lockheed Martin z doświadczeniem w USAF na F-16C/D, ale również na F-16 Block 70. Doświadczona pilot, ze znacznym doświadczeniem w siłach powietrznych i niemałym nalotem na najnowszych wersjach F-16 Block 70/72, podkreśla, że korzystają one z rozwiązań zastosowanych na F-35. Radar AESA, nowoczesne uzbrojenie i systemy zobrazowania zapewniają pilotowi całkiem inną świadomość pola walki. Jedna z pierwszych rzeczy, które odróżniają F-16 Block 70/72 od używanych przez Polskę F-16 Block 52+ jest duży, mierzący 6”x8” centralny wyświetlacz wielofunkcyjny, pozwalający zobrazować dane z wielu sensorów na bardziej czytelnym ekranie z większą ilością detali - mówi Monessa Balzhiser, pilot F-16 firmy Lockheed Martin. Dodaje również, że nowy hełm JHMCS II pozwala namierzyć uzbrojeniem cele bardzo daleko z boku, jak również wyświetla wybrane dane w polu widzenia. Czytaj też: Najnowsze F-16 dla Bułgarii? Jedna z licznych opcji [KOMENTARZ] W samolocie F-16 Block 70/72 zadbano również o bezpieczeństwo. Zastosowano w nim bowiem Automatic Ground-Collision Avoidance System (AGCAS), który ratuje pilota gdy straci on przytomność lub orientację w przestrzeni. To rozwiązanie, jak podkreśla Balzhiser, uratowało juz życie 8 pilotów US Air Force i jest stosowane zarówno na F-35, jak i najnowszych F-16. (Cyt. Defence24.pl) Warto zastanowić się nad podziałem zamówienia skorowersje F-16 i F-35 są podobne to z pewnością różnią się ceną.

gość
środa, 6 marca 2019, 12:46

Polsce potrzebne są 32 - F-16V na już do wymiany starych samolotów Mig-29 i Su-22 oraz w najbliższej przyszłości 16 - F-35, unowocześnienie 48 starszych F-16 do wersji V.

ppp
środa, 6 marca 2019, 12:39

Idealna opcją byłaby realizacja 2 programów np. Harpia - samoloty 5 generacji finansowana spoza MON oraz bardziej przyziemny program polegający na kupnie 3-4 eskadr samolotów generacji 4+ (tu raczej wchodzą w rachubę najnowsze wersje F-16)

łuki
środa, 6 marca 2019, 12:36

Nie liczyłbym na ponadpartyjne poparcie, Siemoniak będzie nadal forsował swoje 50 Caracali które notabene miały kosztować prawie tyle samo co F-35 (wartość militarna tych kontraktów jest, co chyba dla wszystkich tu oczywiste, nieporównywalna w żadnym aspekcie)

Klijent
środa, 6 marca 2019, 12:29

F35 ma dostęp do sprcjalnych wersji Amraam o zasięgu 280 kl. Czyli z lini Wisły strąci wszystkie Ruskie myśliwce które miną granicę. Mając zapełnione komory wewnętrzne może przed misją wystrzelić 8 takich posisków plus dwa Jassm. Odrzucić podwieszenia kture opadną na spadochronie(odzyskanie bez problemu) plus jeden zasobnik z paliwem. Będzie miał 2 klasyczne Amraam plus 2 bliskiego zasięgu. I dodatkowo parę bomb. 32 razy 8 ruwna się 256 celów. I najważniejsze f35 w każdej wersji ląduje na lotniskowcu. Jak da radę na lotniskowcu to wyląduje na drodze.

Emigrant4X
środa, 6 marca 2019, 12:29

Witam kolegów.) Nie jestem fachowcem w dziedzinie lotnictwa współczesnego ale śledzę wasze dyskusje. Moim skoromny zdaniem powinniśmy dać sobie spokój na kilka lat z F-35, wpierw kupić już co mamy na półce F-18 i F-15 w najnowszych wersjach oraz dokupić F-16 w najnowszych wersjach. Oczywiście nie zapomnieć o uzbrojeniu i pomyśleć o offsecie na produkcję i remonty silników oraz uzbrojenia. Dlaczego tak sądzę?! Gdy byłem na Targach Poznańskich w 1981 roku jako uczeń technikum elektronicznego byłem zaskoczony dlaczego w pawilonie amerykańskim oferowali nam produkcję łopat, grabi, itp. Pytałem wtedy przedstawiciela stoiska i powiedział mi prostą zasadę. Musimy się nauczyć produkować najprostsze narzędzia aby przejść do kolejnego etapu. Nie da się przeskoczyć z kijka bambusowego do komputera.

Jarek
środa, 6 marca 2019, 12:27

F-35 otrzymamy jeszcze w tym roku. Chodzi o samoloty pierwotnie przeznaczone dla Turcji.

jozek
środa, 6 marca 2019, 12:23

Brak jednego najważniejszego elementu własnego satelity(satelitów).Zobrazowanie satelitarne to podstawa.

msud
środa, 6 marca 2019, 12:20

W 2017 roku średnia gotowość bojowa F-35A w USA sięgała nieco powyżej 54%. Kupując 32 F-35 i zakładając, że polskie służby utrzymania gotowości bojowej będą na poziomie tych w USA lotnictwo będzie dysponowało średnio 16 samolotami wsparcia w każdym momencie czasu. Dla porównania F16C - 70,22% a F16D - 65,96%. 16 gotowych do działania samolotów za 13,5 mld pln daje około 850 milionów złotych za samolot w gotowości bojowej.

Mirek
środa, 6 marca 2019, 11:55

Uwzięli się na te F35 normalnie to jakiś fanatyzm musi być każdy średnio zorientowany człowiek wie ze potrzebujemy wycofania migów i zastąpienia ich f16 następnie Su !!! Może wtedy f35 będzie trochę lepiej dopracowane i lepsze cenowo choć wątpię ,a przynajmniej w wersji eksportowej

realizm
środa, 6 marca 2019, 11:44

F-35 to superliga - w tym finansowa. Jak się nie jest fachowcem, to nie ma się co wymądrzać. Dlatego nie powiem, że Lightning II to na pewno coś, czego potrzebujemy lub coś, czego na pewno nie potrzebujemy. O tym niech decydują wojskowi. Jeśli jednak te samoloty są polskiej armii niezbędne, to droga ich pozyskania wskazana przez prezydenta jest jak najbardziej logiczna i efektywna. Budżet MON-u sam takiego zadania nie udźwignie. Natomiast przedsięwzięcie realizowane w ramach szerszego, narodowego programu, zatem także z innych środków niż tylko MON-owskie, miałoby realne szanse powodzenia. Zbiega się tu kilka okoliczności: 1. Turcja chyba nie dostanie zamówionych Lightningów, bo maca się z Rosją w sprawie zakupów systemu S-400. Z amerykańskiego punktu widzenia jest to jak najbardziej uzasadnione – albo jest się w sojuszu, albo się w nim nie jest. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. Rosjanie uzbrajający turecką armię w pobliżu najnowocześniejszej amerykańskiej technologii i przy okazji zezujący co w trawie piszczy – to zestawienie nie do zaakceptowania dla Amerykanów, którzy musieli by być głupi, żeby pozwolić na przyspieszenie kulejącego od lat rosyjskiego programu PAK-FA. 2. Jeśli tak, to Polska miałaby szansę na dość szybkie pozyskanie tych bezrobotnych „tureckich” aeroplanów. Zresztą niezależnie od tego – pecunia non olet. Wyprodukowanie w ciągu kilku lat dwóch eskadr F-35, przy możliwościach amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego to nie problem. 3. Jeśli szef MON-u w obecności prezydenta składa publicznie deklarację o możliwości SZYBKIEGO zakupu F-35, to znaczy, że jakieś rozmowy w tym zakresie musiały już się odbyć. Takich deklaracji nie składa się „z czapki”, a dementi ze strony Jankesów nie było. Zatem musi być coś na rzeczy. Sentyment podpowiada, że szkoda trochę naszych „Smoker`ów” i „Fitter`ów” :)) Wieloletnie zaniedbania w zakresie modernizacji awioniki i systemów uzbrojenia (a takie bardzo poważne propozycje były nam składane) spowodowały, że ich potencjał nigdy nie został w pełni wyzyskany. Ale czas płynie, a sentymentem polskiego nieba się nie obroni. Do roli konia roboczego zawsze można dokupić dwie eskadry najnowszej wersji F-16.

brać!
środa, 6 marca 2019, 11:44

Kampania przeciw F-35 już na pełnych obrotach...

wed
środa, 6 marca 2019, 11:43

@Gustlik....ale brednie....Niemcy fikali? najsilniejsi w regionie? czo to za bzdury? Niemcy nakryją cie czapką nawet ni ebedziesz wiedział kiedy a swoją szczerbata szabelką możesz wymachiwać w buszu a nie w Europie. Polska najsilniejsze państwo w regionie? hahahahahahahaha odstaw tych czterech pancernych czowieku.

BieS
środa, 6 marca 2019, 11:41

Na pełnomocnika, którego zadaniem "będzie jak najszybsza realizacja programu i wprowadzenie na wyposażenie sił zbrojnych nowych samolotów" proponuję byłego pracownika apteki, albo ministranta obrony narodowej Edmundo.

Rafal
środa, 6 marca 2019, 11:31

Kolejny rozbity Mig to powod zeby kupic bezprzetargowo nowe samoloty ale nie F-35!

Dawid
środa, 6 marca 2019, 11:14

Wszystko fajnie, ale Polski nie stać na takie samoloty!!! Przecież my nie zapłacimy 80 mln za sztukę, tak jak inne kraje, bo nie mieliśmy finansowego wkładu jako państwo w powstawanie f35 tak jak chociażby Holandia. Poza tym nam zawsze sprzedają najdrożej, tak było z F16, Black Hawk, Patriotem czy Himars. Grubo ponad 100 mln zapłacimy za jeden samolot, to ogromne pieniądze. Nie dla finansowania USA.

PiterNZ
środa, 6 marca 2019, 10:40

Dużo słów, powołanie pełnomocnika - kolejny etat dla pułkownika lub generała - jak byśmy nie mieli nadwyżek starszych oficerów. Czekam na działania, słowa stały się już męczące.

Dd
środa, 6 marca 2019, 10:37

Stan sprzętu jest fatalny w całych Siłach Zbrojnych RP i wielu polskich żołnierzy codziennie naraża swoje życie wykonując zadania na rzecz ojczyzny. Jeśli któryś polityk twierdzi, że tak nie jest to najlepiej zaprosić go na lot dwumiejscowym migiem lub zanurzenie sie wraz z zalogą kobbena.

Wiesiek
środa, 6 marca 2019, 10:32

Nie stać nas na stutysięczną armię za 10 mld rocznie, nie mówiąc już o 150-200 tys. czy jak obiecał pan Macierewicz ćwierć milionową, taka smutna prawda

cześć
środa, 6 marca 2019, 10:29

"Mimo że PiS ma w Sejmie i Senacie większość, to dobrze by było, gdyby ewentualny projekt o myśliwcach 5. generacji cieszył się ponadpartyjnym poparciem." - i właśnie dlatego zamiast rozmawiać również z opozycją rozmawiają w swoim gronie. A program ma być finansowany spoza MON bo Błaszczak zapewnia, że pieniądze na ten cel są zabezpieczone. Absurd goni absurd...

Jonasz
środa, 6 marca 2019, 10:28

W grę wchodzi jedynie f 35 na którego Polski nie stać i skończy się kupieniem za krocie f 16 pewnie używanych oby nie od naszych „najlepszych przyjaciół” z Izraela.

Johny15
środa, 6 marca 2019, 10:12

Mam tylko nadzieję, że offset nie będzie taki skuteczny jak w przypadku F-16 chociaż F-35 to Lockhead Martin więc ...

SAS
środa, 6 marca 2019, 09:40

Tydzień temu prezentowano priorytety programu modernizacji z budżetem na 170 miliardów i to przecież jest wystarczająco pieniędzy.

Gość
środa, 6 marca 2019, 09:26

Uważam inicjatywę Prezydenta za słuszną i korzystną.

NOE
środa, 6 marca 2019, 09:25

Wuj Sam wydoi nas do ostatniego grosza.

ale to już było !!!
środa, 6 marca 2019, 08:41

" Podczas drugiego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu do spraw modernizacji Wojska Polskiego, zastępca Inspektora Sił Powietrznych (z Dowództwa Generalnego RSZ), gen. bryg. pil. Tomasz Drewniak poinformował, że w dniu 6 lutego br. minister Tomasz Siemoniak podpisał nowy Plan Modernizacji Technicznej (PMT), w którym dotychczasowy zapis o planowanym zakupie 16 samolotów wielozadaniowych w latach 2018-2022 został zastąpiony zapisem o zakupie 64 samolotów wielozadaniowe piątej generacji w latach 2022-2030. O tym, czy będą to samoloty F-35, czy inna konstrukcja ma zadecydować przetarg."

Sdf
środa, 6 marca 2019, 08:37

Skoro ma być to program narodowy to będzie nas stać na więcej niż 32 samoloty. Przynajmniej 48 maszyn można pozyskać dzięki finansowaniu z centralnej kasy.

Jarosławw
środa, 6 marca 2019, 08:04

Akurat przez te 5 lat reszta Migów zdarzy się zezłomować spadając.

Luke
środa, 6 marca 2019, 07:55

Okay no to kupujcie a nie gadajcie, moze 16 dodatkowe F16 i 32 F35?

aaa
środa, 6 marca 2019, 07:38

Co do samolotów f16 to podobno kilka się uszkodziło na misji w Kuwejcie. Jeżeli chodzi o nowe samoloty to na pewno nie powinny to być F35. Jeżeli chcemy wycofać z eksploatacji 2 eskadry Su22 i dwie eskadry Miga 29 ,to potrzeba będzie zakupić 2 eskadry samolotów uderzeniowych bezpośredniego wsparcia wl i 2 eskadry do głębokich uderzeń ,np f15 w najnowszej wersji . W przypadku wybuchu wojny, kilkoma samolotami f35 wesprą nas sojusznicy. Zostawcie te f35 w spokoju i nie róbcie zamieszania bo to nie są samoloty na nasze potrzeby.

Gras
środa, 6 marca 2019, 07:03

Moim zdaniem jest to za niska liczba maszyn która chcą pozyska wiadomo ze F35 dysponuje większymi możliwościami i sa potrzebne mniejsze jego ilości niż konkurencyjnych konstrukcji. Lecz powinno byc zakupionych 48maszyn. Jeśli nie F35 bo drogo to może należy uruchomić procedurę szybkiego zakupu 16 maszyn F16 lub innej konstrukcji. Pomysł prezydenta jest ok ale to trzeba działać nie dyskutowac!

As
środa, 6 marca 2019, 06:55

Żeby eksploatować tak leciwy samolot nie wolno stawiać ideologii ponad życiem i bezpieczeństwem pilotów. Nie wolno obrażać się na części zamienne od producenta i ludzi którzy się na nim znają. Jeszcze 50 lat minie zanim będziemy w stanie wymienić sobie cały postsowiecki sprzęt na nowy nawet gdybyśmy na obronę wydawali 15% bużetu

Gustlik
środa, 6 marca 2019, 05:06

32 samoloty niczego nie zmienią. Nawet F-35. Tyle, ze będziemy najsilniejsi w regionie co może się przydać gdyby Niemcy za bardzo fikali. Na Rosję to kropla w morzu potrzeb. Lepiej by było kupić 48 ciężkich F-18 i do tego kilka w odmianie Growler. No i oczywiście moderka F-16 do najnowszej wersji.

Gort
środa, 6 marca 2019, 03:31

Z kim będzie łatwiej negocjować i dojść do złotego środka. Z koncernem LockheedMartin czy z Boeing? Które ma lepszą ofertę? Jakoś nie daję wiary opowiesciom o doskonałości f35 skoro f117a na ziemię sprowadziła rakieta s125 Newa opracowana w latach 60tych. Terminy dostaw także mają znaczenie. Dlatego bliżej mi do koncernu Boeing niż do fominatora ostatnich przetargów zbrojeniówki w Polsce.

Lord Godar
środa, 6 marca 2019, 01:56

Już w komentarzu do innego artykułu na D24 napisałem , że najważniejsze i najdroższe programy modernizacji naszej armii powinny być objęte finansowaniem i "patronatem" rządowym , co po pierwsze gwarantuje im sprawny i niezakłócony przebieg , a po drugie nie ogranicza modernizacji i rozwoju armii na innych płaszczyznach jak to ma teraz miejsce.

ŚWIERGOT
środa, 6 marca 2019, 01:22

HAHA ...oprócz sztuki pozyskania ...potrzebna będzie sztuka utrzymania , sztuka skonfigurowania i pozyskania systemów bojowych do niesprawdzonego latadełka ,sztuka wyszkolenia personelu- lotników ,techników , sztuka zbudowania infrastruktury .......a gdzie socjal dla narodu!!!!! .......tylko i wyłącznie F-16/70 ( z opcją dla Indii) ...a potem iść za lat 20 w drony bojowe...

Duda
środa, 6 marca 2019, 00:46

Duda trzyma głowę na karku, dobry pomysł zeby finansować zakup z budżetu. Gdyby szło to z MON to zdążymy wycofać F16 do tego czasu.

kołalsky
środa, 6 marca 2019, 00:37

Ilu pilotów jeszcze się katapultuje nim pierwszy F-35 zawita na naszym niebie? Trzy lata nadymania się z dezynwoltury poprzedników i efekty równie mizerne ...

sojer
środa, 6 marca 2019, 00:24

Koniec z marynarką. Okręty nie spadają z nieba, więc wszystkie pieniądze do Lockheeda na F-35.

xyz
środa, 6 marca 2019, 00:19

Wszystkie pieniądze dodatkowe zostały już rozdysponowane na programy socjalne( 500+ na pierwsze dziecko, 13 emerytura itp.), dodatkowo szykuje się strajk nauczycieli więc władza im też musi sypnąć podwyżkami. Na program Harpia nie będzie pieniędzy z poza budżetu MON.

Sylwester
środa, 6 marca 2019, 00:16

Patrzcie jaki ten Siemoniak dobry, ale czemu sam tego nie zrobil to nie wie.. PiS jest wszystkiemu winne..

Artur
wtorek, 5 marca 2019, 23:51

32 nowe samoloty? Polska dysponuje limitem 460 samolotów bojowych. 48 F16 i 32 5generacji, to zdecydowanie za mało do obrony kraju. Moim zdaniem do obecnych F16, dokupić 64 F16 najnowszej odmiany, a dopiero później myśleć o 5 generacji. Niestety, ilość też ma znaczenie.

Wilk
wtorek, 5 marca 2019, 23:51

Byłoby super (dodatkowe pieniądze na F-35 poza budżetem MON), gdyby nie to, że 40 mld zł rocznie pójdzie na 500+, 20 mld zł na obniżenie wieku emerytalnego, kolejne 10 mld zł na kolejne przekupstwa wyborcze PIS np. w postaci jednorazowego dodatku w wysokości 1000 zł do emertur. Na nic innego pieniędzy już nie starczy. Natomiast jak koniunktura światowa spadnie czekają nas drastyczne podwyżki podatków (tj. dotkną tych, którzy mają wyższe wykształcenie i dobrze zarabiają - czyli nie są grupą docelową/elektoratem PIS).

Wojmił
wtorek, 5 marca 2019, 23:10

Nie wiem konkretnie które samoloty ale na pewno będą amerykańskie i na pewno drożej niż inni je kupimy...

w
wtorek, 5 marca 2019, 23:03

lepiej kupic 100 szt F-15X z uzbrojeniem. Potrzebne sa nam mysliwce PRZEWAGI powietrznej.A pozniej dopero F-35. Przypominam ze F-15X przenosi do 22szt rakiet przeciwlotniczych i jest Tańszy w eksploatacji

gość z ulicy
wtorek, 5 marca 2019, 22:48

Wydaliśmy ogromne pieniądze na zbudowanie bazy dla F-16 i mamy poprzestać na 48 maszynach?! Teraz kolejny zakup "śladowych" ilości samolotów 5 gen. - oczywiście nowa baza od podstaw... Co jest grane?

Wojciech
wtorek, 5 marca 2019, 22:45

Zgadzam się z prezydentem tu akurat ma rację nie można czekać trzeba F-35 kupić tak jak kupiliśmy F-16.

Bart
wtorek, 5 marca 2019, 22:42

Boozh dajcie sobie spokój z 5 generacją i kupcie 2 x tyle generacje 4,5!!

Jaca
wtorek, 5 marca 2019, 22:41

Nie popadajmy w zachwyt nad F-35. To nie jest samolot do wszystkiego. Świetny do obserwacji pola walki i tu trzeba go wykorzystać. Tylko z czym go spiąć? Tu przychodzi na myśl IBCS z "WISŁY". Tylko kiedy to będzie? Czy potrzebne są 32 szt. F-35? Czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby 16 szt. F-35 + 32 szt. F-15 Eagle. F-15 zabiera bardziej zróżnicowany zakres środków i więcej.

Eckard Cain
wtorek, 5 marca 2019, 22:34

Całkiem rozsądny pomysł, ale... Długopis to sobie może proponować, ważne jest tylko to co powie Deweloper.

Wujek dobra rada
wtorek, 5 marca 2019, 22:29

Czyli jaka rangę? Skąd wziąść na samolociki pieniądze? Proste - nowe podatki, PPK teraz jeszcze są "dobrowolne" ale jak "władza" zobaczy że przystąpiło do niego nie 8 a 3 mln pracowników (i to takich którzy nie wiedzieli jak lub nie chciało im się wypisać) to zrobią ten program OBOWIĄZKOWYM (takim jak było OFE i tak samo jak OFE skończy), Następnie podatek KATASTRALNY - czyli kilkadziesiąt mld PLN (brutalnie zabrane obywatelom) rocznie do kasy. Kolejna sprawa, po co kupować nowiuteńkie samoloty jak nie mamy żadnej obrony rakietowej?. "EFY" mają bronić nas a kto obroni "efy"??? Jeden Iskander (za kilka mln PLN) niszczy całą eskadrę lśniących "efóf" (za 5 mld PLN - 12 x 120 mln x 3,7zł) w ciągu pierwszych 15 minut konfliktu. Najpierw trzeba mieć OPL i potężne schrony (na "efy") a później kupować myśliwce. Warto wydawać tak potworne pieniądze tylko po to żeby się podlizać USiA i mieć nadzieję że wybudują u nas swoją stałą bazę i nas obronią (tak jak w '39 roku)????

Jassm158
wtorek, 5 marca 2019, 22:16

Po czekać 5 lat płacić ponad 10 mld za 32 samoloty 5 generacji skoro można tanim kosztem i większą ilością kupić nowoczesne samoloty np F-16V, do czego one są nam potrzebne te samoloty f-35 zabierają mniej uzbrojenia są droższe w eksploatacji nie mamy do nich intrastruktury i wyszkolonych pilotów brak nam doświadczenia w użytkowaniu tego samolotu, z f-16 sprawa jest inna 15 lat eksploatacji zakup F-16v za cenę F-35 pokrył by ilościowo zastąpienie migow- 29 i su-22 i w pełni odpowiadał by naszym potrzebom, a jeśli już uparli się na F-35 to z m-346 zakupiony samoloty jako szkolne można było zrobić s Kolno bojowe ewidentny brak myślenia i patrzenia w przyszłość aby propoganda się zgadzała i o to Polska Kupuje F-35 Sukses PIS

xxc
wtorek, 5 marca 2019, 22:07

32! Matko bosko. Ciekawe kto nam sprzeda 32 szt samolotow 5 generacji. Usa? Ktore juz nie produkuje raptora i ma ciagle klopoty z f-35? Chiny z ktorymi mamy juz sepste stosunki

Marzyciel
wtorek, 5 marca 2019, 21:58

Sat,rozp.śledzenie,zasięg,projekcja punktowej siły na b.dużych odległościach,szybkie bsl,roje,drony,obce bazy,utajnione możliwości saturacyjne także niekonwencjonalne,środki razenia i nie tylko oparte o tajne własne odkrycia.

rotor
wtorek, 5 marca 2019, 21:49

Ile jeden kosztuje chyba jakieś 100 mil

Rzyt
wtorek, 5 marca 2019, 21:35

Czyli zerowo z półki, przylecą bez uzbrojenia. 3mld chyba zapłaciliśmy za 48 f16 w sumie też można by kupić 32 f 16 V czy jak im tam z 100 jassm er i tamte 48 zmodernizować do V standardu. Nie wiem, może z f 35 zaczekać jeszcze ze 5 lat zobaczyć co się dzieje z nimi. Przez najbliższe 20 lat potencjalny przeciwnik nie na klepie setki nowych myśliwców tylko stare będą dalej w użyciu. A w ogóle to bez Wisły i Narwi i satelity i Homara to no nie ma co kupować tych nowych bo kto je osłoni. Myśliwce muszą mieć bezpieczne gniazdo...ale 100 grippen lub 100 master też byłyby dobre w oparciu o solidną opl

KAR
wtorek, 5 marca 2019, 21:27

Jeżeli pozyskają te samoloty, to tylko do użytku zewnętrznego - nad irańskim niebem. Pewnie Izrael naciska na zakup F-35...

Mobilny
wtorek, 5 marca 2019, 21:26

F-35 w harpii to błąd! Sama maszyna jest niewłaściwa i zachamuje bardziej potrzebne programy. MoN upadla na leb

Adaś
wtorek, 5 marca 2019, 21:26

Brzmi bardzo sensownie. Wyjątkowo interesujące tym razem będą komentarze, jak bardzo to bez sensu.

PadaWanwi
wtorek, 5 marca 2019, 21:18

Czy zamiast 32 F35 jest możliwym kupić 64 F-16V lub F-15X? Jakoś bardzie wierzę w wymiatania z naszego nieba przeprowadzone przez F-15 ki niż przez samolot wielozadaniowy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama