Reklama

F-35 wypada z gry. Super Hornet i Eurofighter finalistami niemieckiego przetargu

1 lutego 2019, 16:06
PA200Tornado45+57
Niemcy chcą zastąpić po 2025 roku 85 myśliwców Tornado zmodernizowanych do standardu do standardu ASSTA (Avionic System Software Tornado Ada) 3.0./3.1, Fot. Philipp Hayer, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

W postępowaniu na następce Tornado Niemcy będą rozważać dwie konstrukcje: Eurofightera i F/A-18E/F Super Hornet. Decyzja niemieckiego ministerstwa obrony oznacza, że z wyścigu o kontrakt na nowe samoloty dla Luftwaffe odpadł Lockheed Martin oferujący F-35A. Zamówienie na ok. 85 myśliwców będzie największym spodziewanym w Europie w najbliższych latach kontraktem na tego rodzaju maszyny. 

F-35 i F-15 poza niemieckim przetargiem

Jak informuje portal Defense News, wbrew wcześniejszym oczekiwaniom F-35A nie będzie rozważany przez niemieckie ministerstwo obrony jako następca samolotów Tornado. Oznacza to, że w walce o kontrakt rywalizować będą ze sobą dwie konstrukcje - Eurofighter budowany przez konsorcjum europejskich koncernów Airbus, Leonardo i BAE Systems oraz amerykański F/A-18E/F Super Hornet oferowany przez Boeinga. Nie wiadomo jeszcze czy w razie wyboru tej drugiej opcji, Niemcy planują zakup także specjalistycznych maszyn walki radioelektronicznej i przełamywania obrony przeciwlotniczej EA-18G Growler, które mogłyby być bezpośrednim następcą Tornado ECR, dziś pełniących podobną rolę. Jak podkreślał przedstawiciel Boeinga podczas rozmowy z Defence24.pl w czasie ILA 2018 w Berlinie, Growler został skonstruowany przede wszystkim do działania w środowisku zagrożonym systemami antydostępowymi, takim jak np. obwód kaliningradzki. Równocześnie amerykański koncern zapewniał, że jest gotów dostarczyć te maszyny dla Luftwaffe. Należy przy tym nadmienić, że informacje od niemieckich decydentów oznaczają przy tym odrzucenie drugiej propozycji Boeinga w tym postępowaniu czyli samolotów F-15 Advanced Eagle. 

Ministerstwo Obrony Niemiec ma teraz  uzyskać od Airbusa i Boeinga dodatkowe informacje dotyczące możliwości operacyjnych, terminów dostaw oraz kosztów oferowanych myśliwców, na podstawie których w przyszłym roku ma zostać podjęta decyzja.

Zaskakujące w tym kontekście jest niedopuszczenie do finału przetargu F-35A, który do tej pory bez problemu zdobywał zamówienia w krajach Europy Zachodniej, ostatnio wygrywając w Belgii. Dodatkowo zdobycie doświadczeń związanych z eksploatacją myśliwców 5. generacji było wskazywane przez część ekspertów jako korzystne dla francusko-niemieckich planów budowy samolotu kolejnej generacji FCAS. Z drugiej jednak strony Paryż ostrzegał, że nabycie amerykańskich myśliwców F-35A sprawi, że nowy europejski myśliwiec nie będzie już władzom w Berlinie tak bardzo potrzebny. A w konsekwencji mogłoby to spowodować opóźnienie lub nawet zahamowanie programu francusko-niemieckiego samolotu bojowego. 

image
Niemiecki Eurofighter wraz z innym samolotem wytwarzanym przez Airbusa - transportowym A400M. To właśnie korzyści dla niemieckiego przemysłu lotniczego mogą być ważnym czynnikiem przy wyborze nowego myśliwca. Fot. Dr. Stefan Petersen/Luftwaffe

Wciąż opcją pozostaje jednak rozdzielenie kontraktu pomiędzy dwóch producentów. Przypomnijmy, że Niemcy chciały wymienić 85 myśliwców Tornado IDS/ECR z pakietem modernizacyjnym do standardu ASSTA (Avionic System Software Tornado Ada) 3.0./3.1. w stosunku 1:1. Niemiecki kontrakt będzie więc największym oczekiwanym w najbliższych latach kontraktem na nowe myśliwce wielozadaniowe w Europie, który liczbowo przewyższa zapotrzebowanie z Finlandii (64 samoloty) i Szwajcarii (ok. 40 maszyn). 

Atomowe dylematy

Ważną kwestię stanowi przy tym utrzymanie przez Luftwaffe zdolności do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61 poddawanych obecnie procesowi modernizacji do standardu Mod.12 z dodanym systemem kierowania podobnym do tego używanego w bombach JDAM. To właśnie możliwość przenoszenia tego uzbrojenia miała przemawiać za wyborem F-35A. Pozostała w niemieckim przetargu konstrukcja, czyli Eurofighter nie jest zintegrowana z bombami atomowymi, ale jej producent - koncern Airbus - deklaruję, że takie dostosowanie myśliwca jest jak najbardziej wykonalne. Firma w walce o niemiecki koncern jest także gotowa wysłać samoloty do USA, gdzie musiałyby przejść procedurę integracji i certyfikacji. 

Jak informowały media w czerwcu 2018 roku, spornym tematem pozostaje jednak termin dokonania takiej modernizacji. Airbus chciałby by certyfikacja zakończyła się w 2025 roku, a więc w chwili, gdy pierwsze nowe myśliwce miałyby wejść do linii. Amerykanie wskazują natomiast, że priorytetem jest dla nich dostosowanie do roli nosicieli B-61 Mod.12 myśliwców 5. generacji F-35, co powoduje, że europejski samolot byłby zdolny do przejęcia tej roli dopiero za 7-10 lat. Dodatkowo, przedstawiciele amerykańskiej administracji mieli zwracać uwagę na fakt, że Eurofighter nie jest myśliwcem stealth, a więc jego przeżywalność na polu walki może być niska w razie konfliktu z Rosją i innymi przyszłymi przeciwnikami. 

image
Podczas targów ILA 2018 w Berlinie Boeing obok Super Horneta i F-15E pokazał także samolot walki radioelektronicznej i przełamywania obrony przeciwlotniczej EA-18G Growler., fot. A.Hładij/Defence24.pl

Sprawa przenoszenia broni jądrowej przez Super Hornety nie jest równie prosta, jak ma to miejsce przy F-35A. Do przenoszenia starszych generacji B61 były przystosowane myśliwce F/A-18A/B/C/D Hornet US Navy. Grawitacyjne bomby jądrowe zostały jednak wycofane ze stanu amerykańskiej Marynarki Wojennej ok. 1993 roku, a więc na wiele lat przed wejściem do służby Super Hornetów (1999 rok). W związku z tym najnowsza wersja "szerszeni" nie była zapewne integrowana z B61, a F/A-18E/F oraz EA-18G z całą pewnością nie ma na liście maszyn, które mają być dostosowane do przenoszenia bomb B61 Mod.12 (F-15E, F-16, Tornado IDS, F-35, B-2, B-21). Należy jednak mieć na uwadze, że ponieważ jest to amerykańska konstrukcja, to ewentualna jej integracja z uzbrojeniem jądrowym może natrafić na mniejsze problemy administracyjne i techniczne niż ma to miejsce w przypadku Eurofightera. 

W kwestii wspomnianych już własności stealth, zgodnie z informacjami pozyskanymi przez Defence24.pl od przedstawiciela firmy Boeing, mają być one nawet lepsze w przypadku F/A-18E/F, niż miało to miejsce we wczesnych samolotach zbudowanych według reguł "niewidzialności", czyli F-117.

Eurofighter vs. Super Hornet. Jeden czy dwóch zwycięzców?

Nie można też wykluczyć na obecnym etapie opcji rezerwowej. Oczywistym jest, że spośród dostępnych konstrukcji niemiecki resort obrony faworyzował Eurofightera. Samoloty tego typu służą już w Luftwaffe, wytwarzane są z dużym udziałem niemieckiego przemysłu (utrzymanie tych zdolności ma ogromne znaczenie biorąc pod uwagę niemieckie plany udziału w budowie myśliwca FCAS oraz zaawansowanych systemów bezzałogowych), a w ostatnich latach przeszły szereg modyfikacji, które dostosowały je do pełnienia roli wyspecjalizowanych maszyn uderzeniowych zdolnych do użycia rakiet manewrujących dalekiego zasięgu, takich jak Storm Shadow i Taurus KEPD 350, kierowanych bomb różnych typów czy pocisków Brimstone.

Do przenoszenia broni jądrowej będzie być może jednak potrzebny inny samolot. Jak już wspomniano, istnieje możliwość nabycia w tym celu niewielkiej liczby amerykańskich maszyn, które w przypadku propozycji Boeinga mogłyby przynajmniej częściowo zostać dostarczone w unikalnej wersji EA-18G Growler płynnie zastępując Tornado ECR. Inną opcją, zapewne znacznie tańszą niż wprowadzenie nowego typu, może być pozostawienie w służbie po 2030 roku niewielkiej liczby samolotów Tornado, aż do czasu uzyskania zdolności do zrzutu B61 Mod. 12 przez Eurofightery, lub nawet pojawienia się myśliwca 6. generacji FCAS.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 129
Reklama
oset
niedziela, 24 marca 2019, 17:20

A więc: USA nie chce zeby Eurofighter przenosił bomby jądrowe .. włąśnie ze wzlędu na brak stealth co matematycznie zmniejsza szansę na powodzenie misji. Istotą jest to że chcoby się mogło wydawać , że eurofighter jest w walce lepszy od f-35 to jesli chodzi o przeżywalność na wrogim terytorium jest niższa wiec i szansa dostarczenia ladunku ( drogiego i ważnego) nad cel jest wielokrotnie mniejsza. Do tego wlasności stealth f-35 pokażą swoją wyższosć w momencie rozpoczęcia zmasowanego ataku EW na radary i systemy namierzania wroga. O ile sprawny radar wykryje f-35 z mniejszej a Ef-2000 z większej odległo.sci o tyle zakłócany i ogłupiany może nawet f-35 pominąć a ten dotrze do punktu krytycznego czyli nad cel. Co z tego , że koziolki i kobry może ef-2000 w powietrzu wyczyniać jak jego systemy wykrywania pasywnego to nędza w stosunku do F-35 a dodatkowo w obecności samolotów EW efektywność aktywnych czujników SU-27/35, f-16 czy EF-2000 spadnie do minimum.

bryxx
piątek, 8 lutego 2019, 13:05

Średnio 40% traciły wszystkie kraje użytkujące f-104 w wyniku katastrof. Więc panie Davien....To że ktoś używał długo nie znaczy ze nie tracił maszyn i pilotów. Prawie 50% t-38 także utracono w katastrofach. Amerykańie dzielnie kontynuowali swe wojenne tradycje gdzie tracili największy odetek maszyn w wyniku katastrof i błędów pilotów. F-86 według ich danych to także sami około 600 maszyn w wyniku "katastrof" w czasie wojny koreańskiej stracili.Niemcy moga teraz sami wybierać więc wybrali.

Davien
czwartek, 7 lutego 2019, 18:17

Bryxx i jakos wszędzie poza Niemcami i knada współczynnik katastrof był dziwnie niski, a Włosi latali na nich do XXI wieku, ale tak sie kończy przerabianie mysliwca przchwytujacego na maszyne szturmową.

bryxx
środa, 6 lutego 2019, 12:37

Davien f-104 grubo ponad 1000 wcisneli i co z tego wynika? Poza kilkuset pilotami co wojny nie widzieli a spoczeli w ziemi. W imie czego? W imie koncernowej kasy.

Davien
wtorek, 5 lutego 2019, 19:11

Panie Miłosnik bredni , to ciekawe ze ta porazke kupują wszyscy na całym świecie, jest produkowana w setkach sztuk i wykonuje zadania bojowe jak lot zwiadowczy do Bandar Abbas bez wykrycia albo ataki elektroniczne na systemy OPL w Syrii. Dokonuja tez ataków bronia pokładowana cele w Syrii .

Davien
wtorek, 5 lutego 2019, 19:06

Panie BUBA, wg Luftwaffe Raptor jest dla SPECTRE wykrywalny z ok 50km ale mozliwy do idntyfikacji i namierzenia z 25-30 wiec jak widac Luftwaffe tez twierdzi jak ja:) OLS-35 l3edwo widzi Su-27 z 90km, a chłodzone silniki Raptora czy F-35 zobaczy sporo pózniej niz o wiele nowszy i lepszy SPECTRE. Bajek o uzyciu przestarzałej R-27ET1 nawet nie ma sensu komentowac ten pocisk głupieje jak widzi słońce, ot taka wada antycznej głowicy IR:) Nawet do celów jak Su-27 maks zasieg tego "cuda" to 52kmod przodu a 12 od tyłu bo dalej jego prymitywne systemy nie wykrywaja celu. No ale pewnie instrukcja obsługi Su-27 dla ciebei dowodm nie będzie:)) System Rapier panie BUBA manaprowadzanie SACLOS z celownkiem optycznymi nigdy nie byłby w stanie zagrozic B-2 bo nie ma biedak takiego pułapu rażenia wiec ci znowu manipulacjanie wyszła. R-37M nie służy do zwalcznia mysliwców tylko AWACS-ów, JSTARS i transportwych a na te 250km to prymitywny Zasłon-M nawet nie wykryje F-16, bo wykrywa RCS 20m2 na 400km w trybie dalekiego wyszukiwania:) Pociski manewrujace MiG zwalcza z 30-50km bo dalej ich poprostu nie widzi. PAnie BUBA twój mig, w najnowszej wersji MiG-35 nawet nie wykryje F-35 jak mu ten przedefiluje bokiem przed nosem, bo Zuk-M nie wykryje RCS 0,0035m2a takie jes RCS dla F-35 z boku, ba Irbis go ledwo wykryje z jakichs 40km wiec naprawde panie BUBA jak się nie znasz to po co głos zabierasz:) Natomiast ten F-35 namierzy Mig-a z jakichs 200km i spokojnie zlikwiduje z 70 pociskiem AIM-120C-7 a MiGnawet sie nie dowie co go zabiło przy czym F-35 ani na sekundę nie musi właczac radaru bo wszystko załatwia EOTS DAS i WRE Barracuda.

niedziela, 24 marca 2019, 16:49

Niestety....

Miłośnik bredni znanego bajarza.
wtorek, 5 lutego 2019, 09:50

@abc, jeszcze niedawno zarzekaliście się z fanbojsami że AIM-9X Block II jest zintegrowany z F-35, a tu jednak okazuje się że nie :-D. On jest tylko zintegrowany z AIM-120 i GBU (chodzi o uzbrojenie w komorach wewnętrznych). Jak to możliwe że on przegrał w niemieckim przetargu, skoro nie przenosi żadnego uzbrojenia i nawet nie potrafi strzelać z działka :-D. 1.4 Billion Dollar National Disaster.

BUBA
wtorek, 5 lutego 2019, 03:28

"F-22 dla IRST EF-2000 jest widoczny z ok 20-30km anie z 50" ......................................................................... Raczej wierzę Luftwaffe niż Tobie. ....................................................................................................................... ................................................................................................................................................................................... Raptor czy F-35 dla OLS-35 np. od tyłu będzie widoczny jak każdy inny samolot nawet z 80 km przy dobrych warunkach obserwacji. Cechą negatywną Raprota jest duża sygnatura cieplna. W walce BVR nie ma to większego znaczenia bo zarówno F-35, F-22 i Su-57 to samoloty BVR czy to przeciwko samolotom czy celom naziemnym. Natomiast każdy z tych samolotów w walce na średnim i krótkim dystansie traci dużą przewagę. Ale dla systemów OPL gorący F-22 to duże ułatwienie. Jak wspomniałem - integracja z AIM-120D robi z tego samolotu dopiero wartościową platformę bo uniemożliwia wykrycie go przez IRST i wychodzi zupełnie z zasięgu R-27 ET1. Z AIM-120 C5 była to dobra ale nie supermaszyna.................................................. ........................................................................................................................................................................................... W 1996 na Farnborow namierzył i prowadził B-2 FLIR systemu Rapier. Amerykanie zablokowali publiczną emisję filmu a była to sensacja tego salonu. Generalnie Rapier był w stanie prowadzić ogień do B-2 na podstawie jego widma termicznego. A tu z innej wystawy F-22: Youtube: "F-22 Raptor in action at Farnborough Air Show".................................................................................................................................................. .......................................................................................................................................................................................... F-35 może być dobrą platformą rozpoznawczą, lub do walki w BVR za pomocą MBDA Meteor czy Storm Shadow, ale nie będzie dobrym samolotem do wszystkiego. I jak to mówią Izraelczycy jest to samolot który po pierwszych starciach straci swoją przewagę. Podobnie jest z F-22 i Su-57...................................................... ......................................................................................................................................................................................... Co do R-37M to niech Rosjanie oszukują i niech R-37M ma do celów klasy myśliwiec F-16 zasięg np. 250 km, To zupełnie wystarczyło do tej pory na nasze samoloty i większość samolotów NATO. Stąd pospieszna integracja wszystkiego co lata w Europie z MBDA Meteor. Klientów na AIM-120D jakoś gwałtownie ubywa z dotychczasowego rynku AIM-120. Odpada GB, Szwecja, Niemcy (Nowe niemieckie samoloty zapewne też będą przenosiły Meteora a nie AIM-120D choć mogą mieć pewnie taka opcję). Polska wraz z Gripenem E/F lub Eurofighterem też otrzymała by MBDA Meteor a nie przestarzałe AIM-120C-7 za dwa lata........................ ......................................................................................................................................................................................... Nawet pełen błędów F-35 z MBDA jako samolot pierwszej fazy konfliktu jest niezły...jak się chce kogoś napaść. Brytyjczycy zapewne to przetestują gdzieś na Bliskim Wschodzie ale F-35 z AIM-120 C5 załatwi nawet MiG-29 SMT2 z R-27ER1/ET1 bo samoloty nie latają wiecznie do siebie ustawione najmniejszym SPO lub RCS jak kto woli...czy najmniejszym widmem termicznym do przeciwnika, nie wspominając o systemach rozpoznania promieniowania elektromagnetycznego jak PRP-25M i PRP-25S (system GUNICA) które służą do wykrywania obiektów klasy stelth i naprowadzania na nie innych systemów.

Jac Avien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 23:58

Pomijając już nawet niemieckie dylematy w kwestii wyboru "takiego lub owego" na wielkie uznanie zasługuje desperacja i samozaparcie rzeszy funbojów z towarzystwa wielbicieli F-35 tj. największej "gwiazdy śmierci" jaka kiedykolwiek powstałą do tej pory we wszechświecie. Ich retoryczna ekwilibrystyka w tłumaczeniu coraz to nowych "wtop" tego "cuda" budzi niekwestionowany podziw. Eksponowanie tych "nadnaturalnych i przeczącym większości zasad fizyki" parametrów technicznych (wysysanych najczęściej z palca tj. Wikipedii) naprawdę robi wrażenie nieco tylko mniejsze od opisów tego co ten samolot będzie potrafił "w przyszłości" (wprawdzie bliżej nie sprecyzowanej ale "w przyszłości w wersji Block 4G zapewne będzie używany do załogowych podróży na Marsa albo inną Wenus). Nic to coraz to nowe zastrzeżenia, krytyka Pentagonu i całej rzeszy fachowców, mizerna gotowość bojowa i generowanie kosztów które drenują budżet wojskowy jak stado pijawek. Im wzorem klasyka nikt nie wmówi, że "białe jest białe a czarne jest czarne" ale w tym konkretnym przypadku choć wielu taka postawa "śmieszy" mnie osobiście się "podoba".

Miłośnik bredni znanego bajarza.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 22:06

@davien, oczywistym jest fakt ż jeżeli pojawi się samolot FA-XXX to będzie najlepszy. Amerykanie zazwyczaj mieli najlepsze maszyny bojowe, F-14, F-15, F-22, YF-23. Niestety ta jakość spadła wraz z pojawieniem się porażki F-35.

abc
poniedziałek, 4 lutego 2019, 21:42

@DSA. Pocisk AIM-9X block 2 jeszcze nie jest zintegrowany z F-35. Większy fragment z innego portalu militarnego wyjaśniający problem integracji pocisku AIM-9X-2 Block II w wewnętrznych komorach uzbrojenia oraz inne ciekawe rzeczy dotyczące uzbrojenia różnych wersji F-35: "Przenoszone w komorach lub podwieszone uzbrojenie stanowią pociski powietrze-powietrze Raytheon AIM-9 "Sidewinder" Block 1, AIM-120C-5 AMRAAM oraz bomby kierowane GBU-32 JDAM. Pociski powietrze- powietrze w komorach wewnętrznych przenoszone są na wy rzutnikach pneumatycznych LAU-147/A, a na podwieszeniach zewnętrznych- na zamkach LAU-146/A, z kolei środki bojowe do niszczenia ce­lów naziemnych są podwieszane na zamkach BRU-68/A i belkach wielozamkowych BRU-61/A. Pociski "Sidewinder" Block 1 mogą być podwieszane jedynie pod skrzydłami, wersja Block 2 ze zmodyfikowaną głowicą będzie przystosowana do odpalania z komór wewnętrznych. Samoloty w wersji STOVL są wyposażone w zamki BRU-67/A dostosowane do mniejszych komór uzbrojenia. Za cenę utraty własności stealth F-35 można podwieszać uzbro­jenie i zbiorniki dodatkowe na czterech węzłach podskrzydłowych, dwóch pod końcami płatów i jednym podkadłubowym, w tym przypadku na podwieszeniach zewnętrznych również F-35B bę­dzie mógł przenosić pełną gamę zintegrowanego z samolotem uzbrojenia. Docelowo z samolotem zintegrowana ma być szeroka gama bomb i pocisków rakietowych, w tym powietrze-powietrze: AIM-132 ASRAAM i "Meteor", powietrze- powierzchnia: GBU-12 "Paveway II", GBU-31/38 JDAM, GBU-39 SDB, SDB-53/B SDBII, CBU-103/105 WCMD, Raytheon AGM-154A/B JSOW, SPEAR 2 Block 1, SPEAR 3. powietrze- woda: AGM-158C LRASM, Kongsberg NSM oraz pociskami manewrującymi AGM-158A/B JASSM, MBDA "Storm Shadow" i Stand-Off Missile. Do zadań zwal­czania obrony powietrznej przeciwnika F-35 mają być wyposażone w rakiety przeciwradiolokacyjne AGM-88E AARGM oraz podwieszane zasobniki rozpo­znawcze i walki elektronicznej. Brak informacji w kwestii dostosowania wersji F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12." Wiecej w necie.

DSA
poniedziałek, 4 lutego 2019, 21:35

@Davien - X-45 był szykowany do programu UCLASS. Gdy zmieniono program, została praktycznie latająca cysterna bez wymagania stealth co przeczy twoim twierdzeniom.

DSA
poniedziałek, 4 lutego 2019, 18:49

@abc - Pan nie odpowiedział na pytanie. Z tej prostej przyczyny, że nie ma planów, by taką modyfikację polegającą na możliwości wykorzystywania komór wewnętrznych wprowadzić. Wersja AIM-9X Block 2 jest już dostępna w produkcji pełnoskalowej od wielu lat (od Lot 15). W 2016 uzyskała status FOC. Pierwsze AIM-9X w zmodyfikowanej wersji Block II+ zostały zamówione przez US Navy i USAF w 2017 roku. Polska kupiła 70 sztuk AIM-9X block II w grudniu 2016 roku. Powiem więcej ten sam problem (przenoszenie poza komorami) tyczy się używanej przez brytyjczyków rakiety ASRAAM.

Miłośnik bredni znanego bajarza.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 17:59

@Marek, wszystkie wersje F-35 nie mają gotowości bojowej, wspólne to one mają tylko problemy:).

Miłośnik bredni znanego bajarza.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:35

@Jaca, poczytaj sobie artykuł na portalu Defence 24: "Luftwaffe dostanie ponad 100 nowych myśliwców?". Jest tak napisane tak, "O przewadze oferty Boeinga miały jednak wg nieoficjalnych informacji zadecydować lepszy stosunek "koszt-efekt", z czym wiązały się niższe koszty operacyjne, wyższy stopień gotowość bojowej floty oraz większe możliwości atakowania celów naziemnych i prowadzenia walki radioelektronicznej.". F-35 przegrał bo mniejsze możliwości od pozostałych maszyn. Czy aż tak ciężko to zaakceptować? Ba, to, czyli F-35 nawet nie ma jeszcze pełnej gotowości bojowej. A FCAS jeżeli powstanie to i tak będzie lepszy od F-35.

Davien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:30

Panie miłosnik bredni, zanim FCAS bedzie latał to juz w USA wejdzie maszyna wywodząca sie z F/A-XX rzy któr3j będize on jak EF przy Raptorze. A F-35 uzyskaja gotowość operacyjna do 2024r ( F-35C) a pozostałe jeszcze wcześniej:)

Davien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:28

Panie DSA pomyliłem oznaczenia, chodziło o X-45 Boeinga

Davien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:22

Oj panie miłosnik bredni:) Raport Pentagonu dotyczył F-35B a i to jedynie najwczesniejszych maszyn tego typu z pierwszych serii no ale jak zwykle....

Davien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:20

Panie DSA Nie ma planów umieszczania AIM-9X i tu sie zgodze, ale AIM-9X block II jak najbardziej( wypowiedż Raytheona) wiec jak widac... Tym co nie pozwalało umieśćic AIM-9X w komorze był brak funkcji LOAL a pociski w wersji block II juz nia dysponuja.

DSA
poniedziałek, 4 lutego 2019, 14:46

najprościej sięgnąć do raportu: Based on durability testing, the service life of early-production F-35B aircraft is well under the expected service life of 8,000 fl ight hours, and may be as low as 2,100 fl ight hours.

abc
poniedziałek, 4 lutego 2019, 14:45

@DSA. Pociski powietrze- powietrze w komorach wewnętrznych przez F-35 przenoszone są na wyrzutnikach pneumatycznych LAU-147/A, a na podwieszeniach zewnętrznych- na zamkach LAU-146/A, z kolei środki bojowe do niszczenia ce­lów naziemnych są podwieszane na zamkach BRU-68/A i belkach wielozamkowych BRU-61/A. Cyt: "The F-35 can carry up to two AIM-9X missiles on its wings and four AIM-120 AMRAAM missiles internally." F-35 w komorach wewnętrznych może przenosić do 4 pocisków AIM-120 i 2 pociski AIM-9X pod skrzydłami. Pociski AIM-9X Block 1 mogą być podwieszane jedynie pod skrzydłami, ale już wersja AIM-9X Block 2 ze zmodyfikowaną głowicą będzie przystosowana do odpalania z komór wewnętrznych.

abc
poniedziałek, 4 lutego 2019, 14:40

Nie panie @Miłośnik... Dotyczy wyłącznie wersji F-35B wczesnych partii produkcyjnych i używanych przez US Marine Corps.

DSA
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:55

@abc też było sto razy wałkowane - nie ma planów umieszczania AIM9X w wewnętrznych komorach. Jeśli Pan twierdzi, że są to proszę podać w ramach którego Block`u ma się to odbyć

Miłośnik bredni znanego bajarza.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:31

@abc, zanim zarzucisz komuś że ktoś "zmyśla" to przeczytaj sobie przytoczony przeze mnie artykuł w moim wcześniejszym komentarzu, to dowiesz się, że dotyczy to wszystkich wersji F-35, nie tylko B. Chyba amerykanie piszący na portalu Popularmechjanics nie kłamią?

Marek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:04

@Miłośnik bredni znanego bajarza A o której wersji F35 waść mówisz? Bo są trzy i choć są one podobne do siebie, de facto są to inne samoloty. Tak na marginesie już to widzę, jak Europa robi jednocześnie samolot wielozadaniowy V generacji w wersji dla lotnictwa, lotniskowców i jeszcze wersję o skróconym starcie bazując na jednej koncepcji aerodynamicznej oraz wspólnych elementach.

Gts
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:53

Davien jakie X-47B jak to Boeing je robi. Lepiej jakbys uzyl slow na wzor lub cos w ten desen. Jaca, alez oczywiscie ze przewaga pod wzgledem stealth sensorow i sieciowosci jest po stronie F-35. Ti jest decyzja czysto polityczna a wlasciwie gospodarcza. Bez zamowien caly program EF sie sypie, a w zwiazku z tym sypie sie tez plan budowy jego nastepcy. Oni musza kupic EF nawet gdyby F-35 odstawial go na dwie dlugosci, musza utrzymac miejsca pracy.

Marek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:26

@Karolek Idąc tropem twojego rozumowania można by powiedzieć, że F-35 to nie jest zła maszyna, ale niestety gorsza od SPAD VIIC1, Sopwith F.1 Camel, Fokker D.VII, Albatros D.V i tak dalej.... Bo te wyżej wymienione to latały i walczyły :))))))))

DSA
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:20

@Davien F-22 nie jest wyposażony w IRST. Obraz ani inne dane z kamery, którą wykorzystuje MLD nie jest przesyłany do kabiny. To już było kilka razy na tym forum wyjaśniane

Marek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:18

@Davien Niemcy najprawdopodobniej wybiorą EF, bo w pierwszym rzędzie liczy się to, że jest to samolot, w którego produkcji udział ma ich przemysł. Z PSP oraz lotnictwem Aliantów i Luftwaffe było tak, że Luftwaffe na ogół miało lepsze konstrukcje jak choćby Fw-190 D, Ta-152 czy wreszcie ME-262. Tyle tylko, że nad Niemcami latało milion P-51 i drugi milion P-47. Do tego jeszcze pół miliona Spitów i Tempestów, razem kolejnym z milionem Ławoczkinów, Aircobr i ByleJaków, więc siła złego na jednego

Jaca
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:01

@Miłośnik bredni... Decyzja niemieckiego MON o odrzuceniu rekomendowanego przez Luftwaffe samolotu świadczy o przyczynie wyłącznie politycznej, podjętej także pod naciskiem Francji obawiającej się zniweczenia wspólnych z Niemcami planów budowy francusko-niemieckiego projektu Future Combat Air System. Obawy Francji są zupełnie uzasadnione jeżeli się weźmie pod uwagę możliwości bojowe F-35. Tego się właśnie najbardziej boi Francja. Niemcom jako użytkownikom samolotu 5. generacji F-35, nowy wspólny projekt z Francuzami stałby się zbędny. Poprawność polityczna niemieckiego rządu spowodowała, że generał Karl Müllner za nieugięte głoszenie swojej opinii o F-35 został pozbawiony stanowiska szefa sztabu Luftwaffe.

abc
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:44

Nie panie @Fanklub Daviena. Izrael wykorzystuje możliwości stealth F-35 wysyłając je na rekonesans do Iranu o czym władzę w Teheranie nie mają "zielonego" pojęcia, a o całej akcji dowiadują się z mediów. Tak z mediów, a nie od Daviena. Samoloty F-35I Adir wlatują niezauważone w irańską i syryjską przestrzeń powietrzną. Para izraelskich myśliwców wielozadaniowych F-35 po drodze przelatuje nad Syrią i Irakiem. Znalazłszy się nad terytorium Iranu, Adiry mają zbliżać się na dużej wysokości do miejsc, w których rozwijany jest program nuklearny i rakietowy państwa ajatollahów. Chodzi między innymi o miasta Bandar-e Abbas (opodal którego mają się znajdować podziemne zakłady przemysłu rakietowego) i Isfahan (zakłady przetwarzania uranu). Prasa arabska i The Jerusalem Post podają, że Adirów nie wykrywają ani radiolokatory irańskie, ani rosyjskie znajdujące się na terenie Syrii i samego Iranu.

Jaca
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:34

@bryxx. Przecież sami Niemcy opowiadali później jaka była przyczyna porażki F-22 w starciu na bliski dystans. Właśnie ten zmienny wektor ciągu Raptora. Wykonywanie przez niego ostrych skrętów przy użyciu TVC powodował gwałtowną utratę energii. Sami zaś takich manewrów nie musieli wykonywać mając do dyspozycji pocisk Iris-T z HMSS. Elektronika i uzbrojenie okazały się bardziej skutecznym elementem w walce na krótki dystans niż supermanewrowość. To tylko potwierdza jakimi możliwościami dysponuje, naszpikowany sensorami F-35 w tym elemencie walki powietrznej - to tak na marginesie. Po prostu piloci F-22 popełnili kardynalny błąd wdając się w dogfighta zamiast wykorzystać możliwości maszyny do wejścia do walki na dużych prędkościach. Sami niemieccy piloci Eurofighterów przyznali, że w walce na dystans Raptor pozostaje bezkonkurencyjny. Jeden z niemieckich dowódców biorących udział w Red Flag określił, że unikalne możliwości amerykańskiego samolotu za przytłaczające (overwhelming) cyt: "Its unique capabilities are overwhelming," To chyba wszystko w temacie i o czym tu jeszcze dyskutować?

abc
poniedziałek, 4 lutego 2019, 10:23

Dlaczego dalej kłamiesz panie @Funklub Daviena? Próby integracji uzbrojenia kpr powietrze-powietrze AIM-120 w komorach wewnętrznych i AIM-9X pod skrzydłami zakończono w sierpniu 2017r. uzyskując odpowiedni certyfikat. Faktem jest, że pociski "Sidewinder" Block 1 mogą być podwieszane jedynie pod skrzydłami, ale wersja Block 2 ze zmodyfikowaną głowicą będzie przystosowana do odpalania z komór wewnętrznych. Żywotność płatowca wynosi 2100 godzin ale dotyczy tylko wersji F-35B krótkiego startu i pionowego lądowania STOVL i tylko pierwszych transzy produkcyjnych o czym raczyłeś chyba zapomnieć, a o czym Ci z obowiązku przypominam.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 4 lutego 2019, 09:31

@Davien: "F-35 nie widziano nad Teheranem ale koło irańskich instalacji nuklearnych a zasieg bojowy 1200km wyłacznie na paliwie wewnetrznym spokojnie na to pozwalał." - zapomniałeś dodać, że było tylko trzech naocznych świadków: Davien, Stary Grzyb i Wania. Nikt inny tego nie widział. No ale F-35 przecież jest niewidzialny. :D

Komentator
poniedziałek, 4 lutego 2019, 06:47

Panie Davien, ja doskonale wiem że F-35 nie latały nad Teheranem, to Pan tak twierdził, pisząc przy okazji że 1200 km zasięgu F-35 to więcej niż 1800 km Su-35. Cieszę się zatem że niniejszym sprostował Pan swój post zamieszczony pod innym artykułem.

DSA
poniedziałek, 4 lutego 2019, 02:04

@Davien te niewykrywalne tankowce to kiedy niby trafią do U.S. Navy i jaki model masz na myśli? Na razie to są zamówione 4 sztuki MQ-25 z dostawą na 2024 ale te drony nie wywodzą się z X-47B a po drugie nie są zbudowane w technologii stealth.

Miłośnik bredni znanego bajarza.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 00:48

@Jaca, zanim F-35 zostanie w końcu dopracowany, to już pewnie będzie latał francusko-niemiecki samoot 5 gen.

Kubuś
poniedziałek, 4 lutego 2019, 00:29

@Komentator, davien to już widział F-35 nad Moskwą :).

Robot
niedziela, 3 lutego 2019, 22:56

Niemcy ostrożnie podchodzą do maszyn amerykańskich od czasu kiedy zakupili samolot o ksywie wytwurca wdów.

sojer
niedziela, 3 lutego 2019, 22:47

Hue hue. No to duże szanse ma Boeing nie ma co... jak Eurofighter w Kanadzie.

bryxx
niedziela, 3 lutego 2019, 22:32

Panie Jaca sylwetki raptorów pojawiły sie nie tylko na kadłubach niemieckich ef ale także na kadłubie co najmniej jednego f-18 co wypatrzyli dziennikarze.. Niemieccy piloci określili całe te ćwiczenia jako jedno wielkie strzelanie do raptorów. Co wypowiadaja politycy w garniturach czy też w mundurach to inna sprawa.

Janek
niedziela, 3 lutego 2019, 21:43

@ Pavelsky Poważne państwa w dobie globalizacji dbają o swój przemysł, gospodarkę, interesy np. Republika Federalna Niemiec. Dlatego Niemcy są jednym z najważniejszych eksporterów uzbrojenia globu. Ciągle też samodzielnie lub w drodze kooperacji z europejskimi podmiotami tworzą nowe systemy broni, aby nie wypaść z międzynarodowego rynku handlu bronią. Natomiast III RP eksportuje uzbrojenie na sumę 472 mln euro rocznie, gdzie 50% tej kwoty generują właściwie dwa podmioty: Świdnik/Leonardo i Mielec/Lockheed Martin. Większymi eksporterami uzbrojenia od III RP dziś są np. Białoruś - 1 mld euro, Serbia - 860 mln euro itd. Tym samym nie mamy rodzimych, nowoczesnych systemów uzbrojenia przeznaczonych na eksport, ale także nie mamy przekazywanych transferów technologii wojskowych z USA, bo przecież głównie tam kupujemy broń za ciężkie pieniądze. Także, gdzie My dzisiaj jesteśmy i czy w ogóle warto kupować uzbrojenie w USA?

anda
niedziela, 3 lutego 2019, 21:24

Oj Davien zdecyduj się czy F-35 jest widzialny czy niewidzialny i kto go widział w pobliżu instalacji atomowych? Tak ja zwykle opisujesz głupoty.

John
niedziela, 3 lutego 2019, 21:02

@Davien zaraz to nie będzie miała żadnych niewykrywalnych tankowców to dopiero projekt zbudowany w jednym egzemplarzu testowym, więc to zaraz będzie trwało 10 lat zanim zostanie przyjęte na uzbrojenie, znów kolejna porcja śmiesznych informacji ...

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 20:52

Pavelsky Gripen E przerżnał w Szwajcarii poprzedni przetarg z Rafale i F-18E a wybrano go jedynie bo był najtańszy( przy cenie 112mln za gołego) wiec juz daruj sobie te fantazje. jak na trazie tylko Brazylia go kupiła i to całe 36 maszyn, reszta jakoś nawet na niego spojrzec nie chce:)

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 18:54

Panie kubus, własnie to USA stwierdziło że nie zintegruje EF-2000 wcześniej niz za 7-10 lat o ile to w ogóle zrobia dlatego że integruja włąsne maszyny z B-61-2 przede wszystkim F-35 wiec jak widac więcej realnego swiata mniej fantazji polecam:)

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 18:52

BUBA jak widac znowu muszę cię prostowac: F-22 dla IRST EF-2000 jest widoczny z ok 20-30km anie z 50, do tego nic mu to nie da bo pocisk p-p dalej nie widzi celu, natomiast dla Raptora EF-2000 jest widoczny z ponad 400km( AN/APG-77v1) lub z ponad 100( IRST) i spokojnie moze byc zaatakowany AIM-120 C7, a z 30 AIM-9X wiec mamy martwego Eurofightera zanim zobaczy cel. Bajek na temat R-37M czyli pocisku istniejacego juz od pewnego czasu a przeznaczonego do zwalczania AWACS-ów i podobnych celów nawet nie ma sensu komentowac, to odpowiednik AIM-54 o zasiegu bezposredniego ataku do 150km, dalej cel musi być stale podświetlany przez pokładowy radar Zasłon-M który nie widzi F-35 jak ten mu stoi metr od anteny:) Panie BUBA jeszcze tylko co do Su-22: Pocisk Ch-25MP ma zasieg 40km wiec jakim cudem ze 100km mógłby cos zrobic patriotowi jak nie potrafi sie nawet biedaczek naprowadzać na radar Patriota bo nie do zwalczania PAC-1/2/3 powstał. Panie BUBA f-35 będzie integrowany z AARGM-ER o zasięgu ok 300km powstałym specjalnie dla niego wiec znowu zmyslasz:) Kupujemy AIm-120C-7 bo nasze F-16 nie sa jeszcze zintegrowane z wersja D. Okay teraz co do Meteora: jedyne co ma lepsze od AIM-120D to zasięg balistyczny bo zasięg bojowy i NEZ maja praktycznie identyczne, tyle że w USA juz powstaje nastepca AIM-120D o min 2x wiekszym zasięgu przeznaczony do zwalczania tych samych celów co AMRAAM. Wystarczy czy bawimy sie dalej:))

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 18:33

Panie komentator jak zwykle pokazujesz zerowa wiedze:)) F-35 nie widziano nad Teheranem ale koło irańskich instalacji nuklearnych a zasieg bojowy 1200km wyłacznie na paliwie wewnetrznym spokojnie na to pozwalał. Żeby było zabawniej panie komentator to USA , a dokładniej US Navy zaraz bedzie miała niewykrywalne tankowce powstające na podstawie X-47B:))

Gość
niedziela, 3 lutego 2019, 18:20

To jak te Tornada będą już po złotówce to bierzemy?

Gość
niedziela, 3 lutego 2019, 18:19

To jak te Tornada będą już po złotówce to bierzemy?

Paweł
niedziela, 3 lutego 2019, 18:08

Ciekawe czy można lepsze sztuki Tornado + części odkupić by zastąpić nasze Su22. Choć dużo nowsze to one nie są...

Jaca
niedziela, 3 lutego 2019, 17:17

Panie @bryxx. Oto co pisze jane's o wyeliminowaniu F-35 przez niemiecki MON, która to decyzja jest zupelnie sprzeczna z wyborem Luftwaffe: "The decision to eliminate the F-35 from the proceedings is not altogether surprising, despite the Luftwaffe’s previously disclosed preference for the aircraft. Speaking in late 2017 the former service chief, Lieutenant General Karl Müllner, said “The Luftwaffe considers the F-35’s capability as the benchmark for the selection process for the Tornado replacement, and I think I have expressed myself clearly enough as to what the favourite of the air force is.” Szef sztabu Luftwaffe generał Karl Muellner stwierdził w zeszłym roku, że F-35 spełnia większość wymagań stawianych przez wojsko. W dodatku jego wybór przyniesienie wiele dodatkowych korzyści - pisał Jane's. Następca Tornado musi być samolotem 5. generacji, który będzie wykrywany [przez przeciwnika] tak późno, jak to możliwe, a najlepiej wcale. Musi też być zdolny do identyfikacji celów z dużej odległości i namierzenia ich tak szybko, jak to możliwe – stwierdził cytowany przez Jane's niemiecki generał. Niemieckie ministerstwo obrony brało pod uwagę wiele samolotów, w tym F-35 – jest on dostępny na rynku, został zamówiony przez wiele krajów i jest obecnie wprowadzany do służby, a także ma większość wymaganych [przez Luftwaffe] zdolności – dodał przedstawiciel niemieckiego ministerstwa obrony. F-35 nie ma odpowiednika na świecie i spełnia wszystkie założone wymagania postawione przez Luftwaffe, a nawet więcej niż się spodziewali Niemcy pisał wojskowy. Opinia niemieckiego generała jest opinią niemieckich wojskowych co myślą o samolocie 5 generacji F-35. W tym przypadku nie ma wątpliwości, że Lightning II przewyższa możliwościami bojowymi wszystkie samoloty starszej generacji. Co postanowili politycy dla podtrzymania miejsc pracy w Arbusie produkującym w Niemczech EF-2000 to już inna sprawa. Z góry było wiadomo, że wybór będzie polityczny i nastawiony pod Eurofightera. Niemcom udało się pokonać Raptora tylko w jednym z układów walk w pozostałych EF nie miały nic do powiedzenia z Raptorami. Największym błędem pilota F-22 było wykonywanie przez niego ostrych skrętów przy użyciu TVC. Taki manewr spowodował gwałtowną utratę energii gdy przez chwilę Raptor "zawisł" w powietrzu. Niemcy skrupulatnie wykorzystali taką okazję i przy pomocy HMSS i pocisku Iris-T posłali Raptora na ziemię. W czasie wykonywania manewrów przy użyciu TVC Raptor jest stosunkowo łatwym celem, co bezlitośnie wykorzystało niemieckie Luftwaffe. F-22 jest myśliwcem przewagi powietrznej z elementami walki radioelektronicznej. F-22 dysponuje silnikami ze zmiennym wektorem ciągu i w momencie wykorzystania owego ciągu wektorowego, F-22 musi się ustawić w pozycji umożliwiającej zestrzelenie wrogiego samolotu. Uważa się, że dzięki implementacji High Off Boresight, którego F-22 nie posiadał, Eurofightery były zdolne do zdobycia przewagi. Pomimo porażki piloci F-22 twierdzą, że pilotując samoloty w technologii stealth bardzo rzadko będą zmuszeni do bezpośredniej konfrontacji z wrogimi odrzutowcami jak to miało miejsce na Red Flag z niemieckimi EF-2000. Amerykański myśliwiec okazał się bezkonkurencyjny w sytuacji namierzenia przeciwnika bez kontaktu wzrokowego, co, w teorii, stawia F-22 co najmniej półkę wyżej od Eurofighterów. Jeden z niemieckich dowódców płk Andreas Pfeiffer określił możliwości amerykańskiego samolotu za "przytłaczające". Cyt: "Pfeiffer says flying with the Raptor was an interesting experience. "Its unique capabilities are overwhelming," Pfeiffer says." Jeżeli w ogóle wszystko co mówią Niemcy jest prawdą to Raptor po prostu nie wykorzystał swoich możliwości walki na dużych prędkościach do których został stworzny. Cyt: "F-22 which is optimized to fly supersonically as a matter of course compared to current generation fighters designed for momentary or transitory excursions supersonically." Gdyby pilot nie bawił się w robienie efektownych figur na prędkościach poddźwiękowych przy pomocy TVC tylko od razu wszedł do walki z maksymalną energią na szybkościach naddźwiękowych to skończyłby walkę zanim Niemcy zdążyliby się zorientować, że się w ogóle zaczęła. Generalnie panie bryxx EF dostały na Red Flag niezłe baty od F-22. Pomimo, że USAF postanowiło ułatwić przeciwnikom wykrycie Raptorów podwieszając im pod kadłubem zasobniki zwiększając tym samym ich RCS. Pomimo tego sami Niemcy przyznali, że z odległości ok. 35 km radary Captor Typhoona nie były w stanie wykryć F-22, a systemy na podczerwień PIRATE wykrywały go z odległości 50km (to gdzieś na 1-1,5 min przed minięciem się w powietrzu) - śledzić aby odpalić rakietę gdzieś z odległości 35 km. Czyli jak to się mówi było już "po zawodach". Często piloci EF o zestrzeleniu dowiadywali się dopiero wieczorem na podsumowaniu dnia.

Pavelsky
niedziela, 3 lutego 2019, 15:57

Wiesiek sens to ma Gripen E/F i współpraca z Saabem (patrz> Szwajcaria/ Brazylia) Saab to nie tylko Gripen. Niestety nasi decydenci w ramach uległości wobec USA (wiemy dlaczego) kupują tylko u nich za grubą kasę i bez ŻADNEJ korzyści płynącej z tzw. offsetu który wbrew pozorom i tego co nam stara się wmówić lobby propagandowe na rzecz LM jest ważny.

jarko
niedziela, 3 lutego 2019, 15:15

F-35 to bardzo dobra maszyna. Problem w tym, że jej pierwotnym przeznaczeniem jest wyciąganie pieniędzy z budżetu, a dopiero wtórnym - właściwości bojowe.

bryxx
niedziela, 3 lutego 2019, 14:40

To że Niemcy nie wybiora f-35 było pewne od czasu lania jakie sprawili niemieccy piloci Eurofighterów amerykanom na f-22. Pisanie że wojskowi Niemieccy optowali za f-35 to ciekawostka.

Komentator
niedziela, 3 lutego 2019, 14:30

Kubuś, o to musisz zapytać też Daviena, on wie. Przecież widział już te samoloty nad Teheranem. A biorąc pod uwagę że na lot z Izraela do Teheranu i z powrotem ich zasięg po prostu nie pozwala, stąd jedynie słuszny wniosek, Amerykanie (Izrael ?) ma już "niewidzialne" powietrzne tankowce. Niewidzialne oczywiście dla ruskich trolii, takich jak Pan i ja. Pan Davien i Pan Stary Grzyb oczywiście już je widzieli, znają ich parametry i zaraz Panu napiszą że one istnieją, i że wobec ich zaawansowania technicznego reszta świata to złom, tak jak SPAD-y wobec galaktycznego myśliwca.

Janek
niedziela, 3 lutego 2019, 14:21

Dla Niemiec najważniejsze były i są walory techniczne maszyny i korzyści dla przemysłu, gospodarki RFN. Amerykanie to cwaniacy, którzy już niejednego obuli w siedmiomilowe buty, w kontekście rzekomego offsetu, transferu technologii itp. Eurofighter to bardzo dobry samolot z możliwością dalszego rozwoju, a przede wszystkim konstrukcja europejska, co generuje same korzyści dla przemysłu Niemiec i gospodarki UE. Jeżeli Amerykanie zaproponują Niemcom ciekawy offset z transferem technologii włącznie, to Niemcy być może nabędą ze 40 samolotów F/A-18 EF Super Hornet wraz z wersją Growler. Piłka jest po stronie Amerykanów, a wiele wskazuje na to, że chcą zarobić na tym przetargu. Mają Jankesi problem, bo RFN nie jest republiką bananową i bubli w postaci F-35 nikt tam nie wciśnie. Komentujący tutaj niech się zastanowią dobrze, jak III RP wyszła na interesach z USA w sprawie programu WISŁA? Przypomnę, iż kupiliśmy dwie baterie PATRIOT PAC-3+ za 18,7 mld zł., które winniśmy otrzymać dopiero w połowie 2023 r. A jakie korzyści uzyskaliśmy w sensie gospodarczym? Na tym polega różnica między Niemcami a Polską lub państwem poważnym i innym.

Zorro
niedziela, 3 lutego 2019, 14:20

Co to jest przy naszych zakupach CZTERECH cywilnych S-70i czy modernizacji antycznych MI-2 ? Biedne niemiaszki.....

Stary Grzyb
niedziela, 3 lutego 2019, 13:34

Do "Borowik Szlachetny". To dosyć proste. Wystarczy dodać zasięg operacyjny zatankowanego w powietrzu gdzieś nad Polską, poza teoretycznym (o praktycznym nie wspominając) zasięgiem rosyjskiej OPL (która widzi tylko samolot-cysternę, oczywiście o ile manewr tankowania nie zostanie wykonany poniżej pułapu radaru), F-35 i zasięg pocisku JASSM-ER, i będziesz miał wstępną ocenę zasięgu takiej pary. Gdybyś miał trudności, to łącznie jest to trochę ponad 2.200 km z linii Wisły, natomiast dla właśnie testowanego JASSM-XR, specjalnie przeznaczonego do F-35, jest to (łączny zasięg F-35 + JASSM-XR) nieco ponad 3.000 km. Dla dopełnienia obrazu przypomnę, że z Warszawy do Moskwy jest niecałe 1.200 km, a zasięg 3.000 pokrywa całą europejską część Rosji i sięga po Ural. Ale mało tego. Jak pokazują wydarzenia z Syrii, F-35 są całkowicie niewidoczne dla rosyjskiej OPL, podobnie jak pociski JASSM czy nawet Cruise, więc w nieco bardziej złożonym scenariuszu najpierw byłby atak pociskami AARGM i JASSM-ER niszczący OPL dalekiego zasięgu, a potem uderzenie drugiej fali F-35 i JASSM-ER/XR na wybrane cele w głębi operacyjnej. Oczywiście, oby do takiej konieczności nie doszło, ale wobec trwającej po dziś dzień historii szerzenia "russkowo mira" trzeba niestety się z nią liczyć. Czy teraz rzeczywiste znaczenie i konsekwencje niemieckiej decyzji (o ile zostanie ona utrzymana) są już widoczne nieco jaśniej?

Wiesiek
niedziela, 3 lutego 2019, 12:18

Dla nas F/A-18 EF Super Hornet i wersja WRE Growler, 64-80 sztuk z finalnym montażem w Polsce (patrz Finlandia) jak i produkcja podzespołów. Samolot projektowany dla US NAVY na lotniskowce przepoczwarzony na samolot wielozadaniowy, popatrzcie na jakich drogach lądują Hornety w Finlandii, duża powierzchnia usterzenia poziomego daje gwarancje lądowanie na kiepskich drogowych odcinkach lotniskowych, samolot do działań nad morzem, same plusy. LM nie bez powodu jest największym koncernem lotniczym, swoich klientów zawsze wiedzą jak oszukać, co mamy ? Pompowanie kół i malowanie, naprawy elektryczne i hydrauliki, przecież to jest skandal !

fan_club_Daviena
niedziela, 3 lutego 2019, 11:59

Pentagon wykrył poważne problemy w amerykańskich myśliwcach piątej generacji F-35 - pisze portal Defense News, powołując się na raport resortu. W czasie testów wojskowi doszli do wniosku, że wersja F-35W ze skróconym czasem startu i wertykalnym lądowaniem przesłuży zaledwie 2100 godzin, czyli jedną czwartą spodziewanego czasu służby wynoszącego 8000 godzin. To oznacza, że część samolotów, z których każdy obciążył budżet państwa kwotą prawie 100 milionów dolarów, będzie wycofana ze służby już w 2026 roku. - Eksperci uważają także, że dokładność wbudowanego karabinu F-35A jest nie do przyjęcia i nie odpowiada standardom technicznym przewidzianych kontraktem. Generał amerykańskich sił powietrznych w stanie spoczynku i dyrektor ds. testów eksploatacyjnych Robert Behler poinformował, że statek powietrzny ma poważne usterki systemowe. „Autonomiczny logistyczny system informatyczny (ALIS), opracowany przez spółkę Lockheed Martin i mający na celu zwiększenie skuteczności obsługi technicznej i operacji powietrznych, w dalszym ciągu nie działa tak jak należy" — zauważył Behler. Dział ds. testów eksploatacyjnych i ocen Departamentu Obrony USA podkreśla, że przekazywane przez ALIS dane często są niepełne albo całkowicie nieprawdziwe. Zdaniem specjalistów w „sytuacjach stresowych" może to zaburzyć zdolność szybkiej reakcji na przeciwnika. Eksperci odnotowali ponadto trudności w eksploatacji systemu — często zautomatyzowane funkcje wymagają ręcznego wprowadzania. Z kolei naprawa danych zabiera dużo czasu i prowadzi do przeniesienia, a nawet anulowania lotu.

dsa
niedziela, 3 lutego 2019, 11:36

Stary Grzybie, niemcy jak beda chcieli to zbuduja wlasna bron jadrowa ewentualne zacienienie wspolpracy z Francja sprawi ze ta podzieli sie swoim arsenalem, takie bezkompromisowe kupowanie broni z USA bo cos tam cos tam, jest praktykowane tylko w bananowych republikach jak Polska.

obserwator
niedziela, 3 lutego 2019, 11:26

Raczej nie ulega wątpliwości co wygra, decyzja polityczna ale Eurofighter to całkiem niezły samolot, w którym można modernizować wyposażenie.

WARS
niedziela, 3 lutego 2019, 10:25

do FD "wcisniety" ??? pol swiata "bije sie" o ten samolot, ktory z miesiaca na miesiac staje sie coraz lepszy ! Gdzie widzisz "lepszy" ? Eurofighter widoczny na 200kilometrow dla s300 czy s400 ? Polska jest zbyt mala terytorialnie aby "ukryc slonia"...latwiej "ukryc muche" czyli F35

WARS
niedziela, 3 lutego 2019, 10:17

Niemcy wybiora Eurofightera...ale to dobrze dla nas, bo USA tym "nie kupia"...nadal czekam kiedy w koncu MY zamowimy min. 48szt. F-35...szczegolnie w dobie kompletnej militaryzacji obw.kaliningradzkiego. ...nawet za cene jakichs bajek o "wlasnych fregatach" za podobne miliardy...ZADEN okret(ewentualnie OP) nie "przezyje" pierwszego uderzenia sowietow na Baltyku wiec miliardy na takie zabawki lepiej w SP wlozyc a do walki z piratami wystarcza stare "Pulawski" czy "Kosciuszko" !

Wania
niedziela, 3 lutego 2019, 06:51

Piewcy rosyjskiej techniki rozpisywali się równie mocno, gdy Indie wycofały sie z pak-fa. I na temat zamówienia 250 sztuk nowych samolotów V generacji przez Indie od Rosji, które odleciało w niebyt. Wycofanie się Niemiec z zakupu 85 sztuk zdaniem fachowców z olgino świadczy o tym, jak marny jest F-35 - to jak ocenić wycofanie się Indii z programu samolotu, którego miało powstać docelowo 250 sztuk? Rosja też wycofała sie z programu su-57 czekając na VI generację. Do 2020 koszyk zamówień su-57 jest imponujący bo wynosi aż.... 2 sztuki (jeden samolot rocznie, ale będzie opóźnienie). F-35 w ubiegłym roku wyprodukowano 90 sztuk a roczna produkcja ma wzrosnąć do 160 sztuk. Docelowa pdodukcja ma wynieść ponad 3000 sztuk i pewnie zostanie osiągnięta gdy cena spadnie. Wycofanie się Niemiec z zakupu F-35 po wejsciu w program europejskiego myśliwca V generacji z Francją było raczej pewne i ma wymiar czysto polityczny.

AlS
niedziela, 3 lutego 2019, 05:10

Czytając poniższe komentarze, widzę degrengoladę jaką przeszło komentowanie na D24 - kiedyś osoby nie mające nic do powiedzenia, zwyczajnie się tutaj nie wpisywały, dziś takowych jest większość. Rezygnacja przez Niemcy z F-35 jest decyzją czysto polityczną, a nie podyktowaną oceną tej konstrukcji. Więc nie ma czego Niemcom gratulować, ani wysnuwać pochopnych wniosków, że decydującą rolę odegrał tu "Vorsprung durch Technik". Przypomnę casus Szwajcarii - kiedyś na testach zwyciężył u nich Rafale, ale wybrali Gripena, a w końcu nie kupili żadnego, bo tak zadecydowało społeczeństwo w referendum. Można się spierać co do walorów F-35 jako samolotu wielozadaniowego, ale jako samolot stricte uderzeniowy zwłaszcza w misjach SEAD, obecnie nie ma sobie równych w świecie. Dodając do tego rolę wysuniętego mini-AWACS, zwielokrotniającego świadomość sytuacyjną towarzyszących mu maszyn 4 generacji, a przy tym samemu unikającemu wykrycia, otrzymujemy wystarczającą wartość dodaną, aby zapomnieć o jego mankamentach.

DSA
niedziela, 3 lutego 2019, 00:30

Fragment raportu: During the deployment, the test team completed six AIM-120 and six AIM-9X, missile events, some with multiple shots, and all in accordance with the approved plan. Problemy są z działkiem pokładowym w F-35A. Based on F-35A gun testing through September 2018, DOT&E currently considers the accuracy of the gun, as installed in the F-35A, to be unacceptable. Największe problemy są z ALIS, MDL, a także z niezawodnością samolotu (spełnia tylko 1 z 4 ustalonych parametrów), łatwością obsługi technicznej (0/2) i dostępnością czyli czasem w jakim samolot może być wykorzystywany do misji (zgodnie z założeniami ma być dostępny przez 60% czasu a nie jest). The DOT&E assessment of the trend shows no evidence of improvement in U.S. fleet wide availability during 2018 .

Mobilny
niedziela, 3 lutego 2019, 00:10

FD to oznacza że Niemcy stawiają na rozwój własnego przemysłu zbrojeniowego ( europejskiego) Jeśli chodzi o nas wybraliśmy inną drogę dzięki której mamy Wiśle a niebawem Homara. Podejrzewam że Kruk i Harpia też będą Made on USA. BH już kupili. Nasi patrząc na to co robi wujo sam nie chcą podpasc ( już podpadli bo patrz. Ustawa o IPN) kupują tylko u nich nie zważając na nic. Krytykujemy wszystkich a sami,........,..........

BUBA
sobota, 2 lutego 2019, 22:56

Davienie od kiedy Eurofighter wykrył F-22 uzbrojonego w AIM-120C-5 za pomoc a IRST z 50 km jest pozamiatane. Dopiero integracja AIM-120D zmienia wartość tego samolotu ale nie za mocno: "Wojska Lotniczo-Kosmiczne (WKS) Federacji Rosyjskiej zbliżają się do zakończenia testów walidacyjnych kierowanych pocisków rakietowych powietrze-powietrze dalekiego zasięgu Wympieł R-37M. Jeśli raporty o jego skuteczności operacyjnej są prawdziwe, R-37M będzie zdolny do zestrzeliwania wszystkich amerykańskich samolotów bojowych, a w szczególności F-35"................................................................ ........................................................................................................................................................................... "Rozwijający prędkość M6, pocisk R-37M, o masie 600 kg i głowicy zawierającej 60 kg materiału wybuchowego, ma być zdolny do zwalczania celów na dystansie 350-400 km. Takich parametrów nie ma żaden z zachodnich kpr p-p. Raytheon AIM-120D może rozwinąć prędkość M4 i ma zasięg ok. 200 km (Integracja uzbrojenia F-22A, 2017-05-08)................................................................................................... .......................................................................................................................................................................... Zdaniem anonimowego informatora freebeacon samolotem najbardziej narażonym na działanie R-37M jest F-35 Lightning II, który nie ma wystarczającej prędkości i przyspieszenia, aby wymanewrować rosyjski pocisk. Charakterystyki stealth F-35 zostały dobrane tak, aby radzić sobie ze starszą generacją zagrożeń, co oznacza, że Lightning II może zostać wykryty przez nowsze urządzenia i uzbrojenie. Jest to poważny problem nie tylko dla Sił Zbrojnych USA, ale także wojsk lotniczych Japonii i Republiki Korei, które są lub będą użytkownikami F-35 i na co dzień mają do czynienia z prowokacjami chińskich samolotów (Pierwsze 4 Su-35S w ChRL, 2016-12-27)............................................................................................................................. ............................................................................................................................................................................. Według cytowanego przez freebeacon byłego pracownika MBDA, jedynym zachodnim pociskiem, którego możliwości są zbliżone do R-37M jest Meteor.".BUBA - Moim zdaniem jednak Meteorowi "trochę" brakuje do R-37M)........................................................................................................................................................... ............................................................................................................................................................................. Podane teoretyczne zasięgi dotyczą walki w stratosferze. Ponadto F-35 nie jest zintegrowane z żadnym pociskiem antyradiolokacyjnym i w tym temacie jest gorszy od Su-22M4 z sprawnym systemem uzbrojenia. Su-22 mógł zniszczyć system Patriot PAC-2/PAC-3 z 100 km. A nawet gdy F-35 zostanie zintegrowany z jakimkolwiek rozwinięciem HARMa to straci właściwości stelth bo AGM-88E AARGM nie mieści się w komorach F-35. A to dla operatorów OPL wspaniały prezent...................................................................... .............................................................................................................................................................................. jeszcze jedna sprawa w kwietniu 2015 zgłoszono gotowość operacyjna AIM-120D. Dalczego Polska kupuje przestarzałe AIM-120C-7 skoro USA reklamuje ze :"Zasięg AIM-120D został zwiększony o 50% w porównaniu z AIM-120C-7"(Pierwsze zamówienie dla Polski C-7 to 2016)................................................. .............................................................................................................................................................................. Davien Amerykańce kłamią?............................................................................................................................. .............................................................................................................................................................................. Izrael wiedział co robi blokując Syrii dostęp do MiGa-31BM........................................................................ .................................................................................................................Ostatnio mało piszę bo chyba mam BANA na Defence za krytyke jedynie właściwego rządu.

Saracen
sobota, 2 lutego 2019, 22:56

@BUC czyli Bardzo Uczciwy Człowiek Partia Demokratyczna właśnie wygrała częściowe wybory do Izby Reprezentantów i ma w niej większość. Wygra również wybory prezydenckie a człowiekiem, który mocno na jej zwycięstwo pracuje jest republikański prezydent Donald Trump. C'est la vie :)

Yugol
sobota, 2 lutego 2019, 22:39

Dopiero po latach będzie afera z Lightningem jak się okażą prawdziwe koszty utrzymania

Polanski
sobota, 2 lutego 2019, 22:22

Niemcy podjęli bardzo roztropną i dobrą dla Polski decyzję. Ten ich wspólny z Francuzami samolot nie wypali, bo zanim go zbudują to już będą samoloty 6-ej generacji. To po co się było tak sadzić? Dla Polski to dobrze. Mają F-35 będziemy mieć przez parę lat przewagę. Jakby co. Poza tym to nam jest potrzebny samolot przełamujący bańkę antydostępową. Niemcom po co?

Kubuś
sobota, 2 lutego 2019, 22:04

@davien, twoje Słowa "Qwest zebys nie wykrakał, własnie Tornado jedynie moga ja w Niemczech przenosić, a to czy EF-2000 czy F-18E beda mogły to zależy wyłacznie od USA:)". A nie zależy też tylko i wyłacznie od USA żeby latające kule szpiegule F-35 z sytemem ALIS były zintegrowane z B-61?

Borowik Szlachetny
sobota, 2 lutego 2019, 21:57

@Panie Stary Grzyb, oświeć mnie pan, gdzie te F-35, bedą tankować, żeby dokonać tej, jak to pan nazwał "głębokiej penetracji rosyjskiej przestrzeni powietrznej"?

EM
sobota, 2 lutego 2019, 21:27

To dobra wiadomość dla Polski

FD
sobota, 2 lutego 2019, 20:49

Czyli F-35 zostanie wciśnięty nam.

BUC czyli Bardzo Uczciwy Człowiek
sobota, 2 lutego 2019, 18:19

Zawieranie wieloletnich kontraktów na dostawy uzbrojenia z USA jest obecnie bardzo ryzykowne, gdyż ewentualne zwycięstwo w wyborach w 2020 lewicowej partii demokratycznej i wcielenie w życie sprzecznych z konstytucją Stanów Zjednoczonych uregulowań dotyczących m.in. ograniczeń w dostępie obywateli do broni czy obciążeń podatkowych dla najlepiej zarabiających na poziomie 70% dochodu całkiem realnie grożą wybuchem wojny domowej, a w ślad za tym pójdzie zahamowanie dostaw broni dla odbiorców zagranicznych.

Stary Grzyb
sobota, 2 lutego 2019, 18:16

Czyżby Niemcy zamierzały de facto wyjść z programu NATO Nuclear Sharing, a także samoograniczyć własne zdolności głębokiej penetracji rosyjskiej przestrzeni powietrznej, i tym samym wykonać kolejne kroki w kierunku wyjścia z NATO w ogóle? "Better red than dead", plus stopniowa odbudowa paktu Ribbentrop-Mołotow? Wnioski dla Polski są oczywiste - konieczność stałego, konsekwentnego zacieśniania relacji z USA w wymiarze politycznym (Trójmorze jako element amerykańskiej geopolityki), gospodarczym (na początek energetyka) i militarnym (amerykańskie bazy i infrastruktura strategiczna w Polsce, a także wejście Polski do programu NATO Nuclear Sharing).

Bi bi
sobota, 2 lutego 2019, 16:19

Niemcy wybiorą Eurofightera, bez dwóch zdań. Natomiast Panavia Tornado w liczbie maksymalnie 30 jednostek pozostanie w linii Luftwaffe na czas nieokreślony, czyli do wprowadzenia do służby europejskiego myśliwca V generacji. W ten sposób Niemcy zaoszczędzą pieniądze i ostatecznie postawią na europejskie technologie, konstrukcje wojskowe. Wiedziałem podskórnie, że Niemcy nie kupią amerykańskiego bubla zwanego F-35.

CVC
sobota, 2 lutego 2019, 15:59

Decyzja niemieckiego MON o odrzuceniu oferty LM na F-35 jest wyłącznie decyzją polityczną wbrew opinii niemieckich wojskowych którzy optowali za wyborem F-35. Zawężenie listy do Eurofightera i F-18 odzwierciedla według "Financial Times" próbę zachowania politycznej równowagi z dwoma największymi sojusznikami Niemiec - USA i Francją. Z jednej strony wprowadzenie do Luftwaffe F-18 zostałoby przyjęte z zadowoleniem przez Waszyngton, który od dawna naciska na Berlin, by zwiększył wydatki na obronność. Z drugiej, odrzucenie F-35, najnowocześniejszego spośród oferowanych samolotów, było ukłonem w stronę Paryża, który domagał się takiego ruchu. F-35 byłby, co prawda, najbardziej perspektywicznym myśliwcem z punktu widzenia niemieckich sił powietrznych, ale tym samym postawiłby pod znakiem zapytania sens francusko-niemieckiego projektu Future Combat Air System, w ramach którego powstaje myśliwiec piątej generacji. Ma on wejść do służby w latach 2030-2040.

Fan Nono
sobota, 2 lutego 2019, 15:55

@Nono, lepiej obejrzyj sobie "Kraina lodu" i posłuchaj słów piosenki "Ulepimy dziś bałwana" i idź na podwórko sobie polepić, a nie udzielasz się w tematach, które przekraczają twoje zdolności pojmowania.

Karolek
sobota, 2 lutego 2019, 15:32

@Davien, ciężki czas nastał dla ciebie wraz z tym artykułem. Żebyś nie płakał za bardzo, to napisze tobie, że F-35 to nie jest zła maszyna, ale niestety gorsza od EF, Rafale, Gripen E, F-18E/F, F-16 Block 70/72, F-15X/SA, SU-35S, SU-30SM, MIG-35, J-20, J-31, Chińskich klonów SU-27, J-10.... Bo te wyżej wymienione to latają i walczą lub walczyły :))))))))

Miłośnik bredni znanego bajarza.
sobota, 2 lutego 2019, 14:08

Polecam ciekawe artykuły na portalu popularmechanics.com. Jeden artykuł, datowany na 1.02.2019 popisuje między innymi takie coś: "Some F-35s Could Become Unflyable by 2026 Structural cracks could limit early-production F-35s to nearly a quarter of their planned service lives". Czyli to co napisał @Fanklub Daviena o czterokrotnie mniejszej żywotności płatowca niż zakładano. Dotyczy to podobno tylko wczesniejszych partii produkcyjnych. W innym artykule na tym samym portalu na temat tej maszyny napisane jest tak "we need the F-35. The average age of current USAF airframes stands 27 years, and it's nearly as bad in the Navy "The F-35 is, at least so far, a jack-of-all-trades and master of none. We have paid a steep price for it, the full accounting of which has yet to be reckoned". Odejdę może trochę od tematu tego artykułu, ale naprawdę to rewolucyjny był YF-23. Miał on dużo lepsze charakterystyki stealth i w lotach "supercruise" niż YF-22, był tak samo manewrowy jak YF-22 w prędkościach około dźwiękowych i naddźwiękowych, jedynie, jak to określano "slightly less", czyli nieco mniej manewrowy na niskich prędkościach, przenosił takie same ilości uzbrojenia jak konkurent i miał tak samo zaawansowaną awionikę. Przegrał ze względu na to że spodziewano się, że jego koszty eksploatacji będą wyższe niż F-22 (którego to koszty miały być niższe niż koszty eksploatacji F-15. A z tą eksploatacją F-22 wiadomo jak jest :). I tą wysoką manewrowość osiągał bez sterowania wektorem ciągu silników, co tylko świadczy o doskonałości płatowca. Oczywiście nie zmienia to faktu, że F-22 to bardzo dobra maszyna, której F-35 nawet "do pięt" nie sięga.

agent J-23
sobota, 2 lutego 2019, 14:05

Ponoć Niemcy prowadzą rozmowy z Rosją na temat zakupu myśliwców T-50,z możliwością produkcji u siebie.

Davien
sobota, 2 lutego 2019, 13:55

Qwest zebys nie wykrakał, własnie Tornado jedynie moga ja w Niemczech przenosić, a to czy EF-2000 czy F-18E beda mogły to zależy wyłacznie od USA:)

Davien
sobota, 2 lutego 2019, 13:53

BUBA Niemcy odrzucili jedyny samolot który bedzie na 100% zintegrowany z B-61 a przecież o tow tym przetqargu chodziło- o maszyny zdolne do działania w Nuclear Sharing Teraz są całkowicie zalezni od USA, które juz po sprzedaniu im np F-18E czy zakupie EF-2000powie :nie i zostaja na lodzie. A F-35 bije na głowę EF-2000 i F-18E razem wziete w misjach uderzeniowych a takiej maszyny szukali więc powodzenia :) A co do wygrywania Luftwaffe z PSP to polskie Jaki i Mustangi na koniec wojny latały nad Berlinem a nie niemieckie Messershmity i FW nad Moskwa czy Londynem

Davien
sobota, 2 lutego 2019, 13:47

Funku biorąc pod uwage ze F-35 juz od dawna uzywa pocisków AIM-120 to naprawde jestes smieszny:) Raport dotyczył F-35C który gotowość bojową ma osiagnac w 2024r. A co do Niemców to pozbyli sie jedynej maszyny jaka mogła przenosić B-61 wiec teraz bedą musieli błagać USA by im zintegrowała EF czy F-18E, chociaz dla rosyjskich trolli to akurat szczęsliwa wiadomośc:)

Fanklub Daviena
sobota, 2 lutego 2019, 13:00

Im więcej wiadomo o F-35 tym wyraźniej widać jaki to bubel. Właśnie publicznie odtajniono niektóre informacje o F-35 z raportu Głównego Audytora Pentagonu z sierpnia 2018, że ta maszyna absolutnie nie ma wstępnej gotowości bojowej i ma tyle usterek i niedopracowań, że się NIE DA PRZEPROWADZIĆ TESTÓW by taką wstępną gotowość osiągnęła. M.in. NIE MOŻE ODPALAĆ AIM-120 (czyli absolutnie nie nadaje się do walki, bo nie może używać PODSTAWOWEGO uzbrojenia) a nasz Davien oczywiście "wie lepiej". Dodatkowo okazało się, że ŻYWOTNOŚĆ PŁATOWCA WYNOSI 2000 GODZIN A NIE 8000 OBIECYWANE W KONTRAKCIE!!!!! Czyli rzeczywista trwałość maszyny jest 4x niższa od obietnic producenta - jak się to przekłada na koszty użytkowania chyba nie trzeba wyjaśniać. Czy można się więc dziwić racjonalnym Niemcom?

Qwest
sobota, 2 lutego 2019, 12:23

@As@cooky jak najbardziej, to byłby super zakup, ale pod warunkiem, że z B61.

Covax
sobota, 2 lutego 2019, 11:46

Jacy Ci Niemcy zacofani( suwerenni) nie chcą IBCS, nie chcą F35, wolą płacić 2x wiecej za EF niż tak tanio za F35 z super systemem serwisowym ( inwigilacji ) mowiłem poważne Państwo, nie to co nasz Kraj z Elytami co upodlą Polske nawet wiecej niż wymaga Suweren za zdjecia na rogu biurka.

BUBA
sobota, 2 lutego 2019, 11:38

"z wyścigu o kontrakt na nowe samoloty dla Luftwaffe odpadł Lockheed Martin oferujący F-35A." - niemożliwe przecież lobbyści z tego forum zapewniali że F-35 jest superuniwersalny i bije Eurofightera i F-18 E?F na głowę?................................................................................................................................................ ................................................................................................................................................................................ "Polska potrzebuje na dziś F-16 i F-35".....tylko ze zawsze w historii świata lotniczego Luftwaffe była lepiej wyposażona niż Polskie Siły Powietrzne. I zawsze z PSP wygrywała.

As
sobota, 2 lutego 2019, 11:19

Może za 1 Euro będą sprzedawać. Lepsze to niż nasze marzenia o zakupie jakichkolwiek samolotów.

Rzyt
sobota, 2 lutego 2019, 10:59

No jak tak...taka super maszyna f - 69 odrzucony? Szok...super maszyna, super partia

waweq
sobota, 2 lutego 2019, 10:55

troche glupie zrezygowali z f35 bo boja sie ze nie rusza z programem na wlasna 5 generacje. ae pewnie francja naciskala mocno.

Czterdzieci4
sobota, 2 lutego 2019, 10:11

Może coś w tym jest. Nie kupimy dziś Syrenki wolimy dzis kupic rower a sami wyprodukujemy za 20 lat Trabanta. Ciekawe myślenie.

Zyg
sobota, 2 lutego 2019, 09:41

F35 jest poza konkurencją.

cooky
sobota, 2 lutego 2019, 09:35

widząc co sie dzieje od długiego czasu w naszym MON to wcale sie nie zdziwie jak za 2 lata dowiemy sie że dostaniemy 64 Tornada za 1 Euro z dopłatą za pakiet modernizacyjny i tak sie skończy program Harpia...

Nono
sobota, 2 lutego 2019, 09:20

F35. Najlepszy Fighter. Ale wybiorą Eurofigtera. Eurofighter to nie to samo co f35. To tak jak najstarsza wersja f16 a najnowsza wersja f16. Taka jest właśnie różnica. Skoro państwa na całym świecie kupują większość państw to znaczy ,że f35 jest najlepszy. No ale cóż głupia polityka zawsze źle wskazuje.

Jakub
sobota, 2 lutego 2019, 02:30

Amerykanie przyczynili się do wielomiliardowych strat gospodarki RFN w ub. 2018 r., więc ich sprzęt ma niewielkie szanse powodzenia nad Renem, tak się kończy nieprzemyślana polityka cwaniaczków zza Oceanu. Niemcy moim zdaniem wybiorą Eurofightera, i być może ze 20-25 EA-18G Growler, ale pod warunkiem transferu technologii z USA do RFN, nie ma zmiłuj. Inaczej Amerykanie obejdą się smakiem. Brawo RFN.

Nika
sobota, 2 lutego 2019, 02:27

Nie ma frajerów dzisiaj. Albo dzielisz się technologią, albo dziękujemy. LM się przeliczył. Ciekawe co zaoferuje Boeing, a pewnie będzie musiał sporo dać by wygrać z faworyzowanym Eurofighterem.

FF
sobota, 2 lutego 2019, 01:44

I dobrze, że USA nie było chętne na ten kontrakt.

ŚWIERGOT
piątek, 1 lutego 2019, 23:41

Niemcy wybiorą swój produkt Eurofighter bo reprezentuje wysoki poziom bo jest ich ...idiotyzmem byłoby kupować latadełko F-35 toż to wydmuszka bez sprawdzenia bojowego .który aby móc walczyć potrzebuje asysty w samolotach klasy +4 ( patrz Izrael który żałuje że nie kupił więcej F-15 kosztem F-35 i gdzie każdy lot F-35 odbywa w asyście F-16 ) .za to nadmuchana medialną tubą propagandową ..samolot który niczym F-5 będzie kupowany przez państwa gdzie problem konfliktu nie istnieje lub ma wymiar marginalny ...stworzono produkt na eksport gdzie kraj producenta go już nie chce ale armia kupuje za karę no bo "co ludzie powiedzą"...

mario77
piątek, 1 lutego 2019, 23:26

Mogliby nam odstąpić te bomby, integracja z naszymi F-16 nie była by żadnym problemem...

jabulon
piątek, 1 lutego 2019, 22:48

Czyli będą mieli kolejne EF2000 na 100%. To było wiadome od początku, te całe rozważania to była tylko kurtuazja. Tak się właśnie robi przetargi

Pan Paweł
piątek, 1 lutego 2019, 21:59

Eskadra F16v i 32 sztuki superhornetów, w tym 8-16 growlerów... A kto marzyć zabroni *-*

Luke
piątek, 1 lutego 2019, 21:55

Myslalem ze EF2000 jest taki super, poco kupuja z USA

evo
piątek, 1 lutego 2019, 21:36

Wykluczyli F-35, żeby EF mógł wygrać.

Miłośnik bredni znanego bajarza.
piątek, 1 lutego 2019, 21:28

Pisałem w swoich komentarzach na tym portalu pod artykułem o niemieckich Tornado że Niemcy w życiu nie wybiorą F-35. Jakież było wtedy oburzenie naczelnych fanbojów. A tu jednak...:)

Stefan
piątek, 1 lutego 2019, 21:16

Dołączyć się do niemieckiego zamówienia, razem ok. 140 samolotów, można wynegocjować dobrą cenę jednostkową.

:))
piątek, 1 lutego 2019, 21:11

Kupmy linię produkcyjną F 18 :-) zamówmy 72 maszyny F18 :-) do tego kupmy 72 EUROFIGHTERY i osiągniemy wysoki współczynnik konwergencji... W Polsce serwisowane będą F 18 a w RFN Eurofightery :D Do tego Modernizacja F 16 (z rozbudową linii serwisowej) i zakup F 35 w symbolicznej liczbie 12 .... Takie futurystyczne rozwiązanie aaa wzrost potencjału gospodarczego i obronnego znaczący...

Damian
piątek, 1 lutego 2019, 21:06

Oczywiście że bubelek F-35 nie przeszedł, bo to po prostu bubelek. A to że kupuje je Belgia, Holandia czy inne "mocarstwa", wynika z faktu, że ich F-16 są tak wyeksploatowane, że są to latające trupy. A najtaniej i najpoprawniej politycznie zastąpić je jest tylko F-35, takim F-16 XXI wieku (chociaż projekt JSF wystartował w 1993). Wiadomo że wszyscy pójdą w sprawdzony płatowiec, zwrotny, z niezawodnymi silnikami, z supercruise, (której to zdolności nie posiada F-35), niż w ten latający "sensor fjuzion :)", co może przenosić 4 (słownie - cztery) pociski. A tak poza tym, te sensor fjuzion, DAS/EOTS to sobie można do szybowca wsadzić nawet w szybowca :).

Bubuś
piątek, 1 lutego 2019, 20:48

@Davien, jak to możliwe że F-35 nie przeszedł. A taki cudowny, amierykański:)))) :-D

mat
piątek, 1 lutego 2019, 20:45

Współpracę przy projektach związanych ze śmigłowcami AH-64 Apache w ramach programu Kruk zakłada podpisane niedawno porozumienie pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową i koncernem Boeing. Śmigłowce Apache, używane przez siły zbrojne szesnastu państw, są także brane pod uwagę przez Polskę. - Spółki z Polskiej Grupy Zbrojeniowej są w stanie zapewnić zarówno bieżącą obsługę techniczną śmigłowców, jak i zaopatrzenie w części i inne wsparcie, jakie będzie potrzebne – zapewnia Gene Cunnigham, wiceprezes ds. sprzedaży globalnej Boeing Defence, Space & Security. AH-64 Apache jest obecnie rozważany przez polski rząd jako rozwiązanie, które spełnia wymogi dotyczące śmigłowców bojowych. W ramach porozumienia Boeing i PGZ opracowują możliwości współpracy w zakresie wsparcia, utrzymania i modernizacji systemów obronnych, integracji polskich systemów na platformie AH-64 Apache i wzmocnienia zdolności produkcyjnych. Porozumienie zakłada również włączenie spółek z grupy PGZ w globalny łańcuch dostaw Boeinga i rozwijanie ich zaawansowanych zdolności przemysłowych. – Podpisane porozumienie z Polską Grupą Zbrojeniową otwiera nowe możliwości współpracy. Określa, jak będzie wyglądała nasza współpraca z PGZ w poszczególnych dziedzinach. Nie tylko w zakresie obsługi technicznej śmigłowców Apache, jeśli zostaną zakupione przez MON, lecz także w zakresie zabezpieczenia ich eksploatacji, zaopatrzenia w części zamienne oraz w razie potrzeby produkcji tych części – mówi Gene Cunnigham. Na początku września Boeing i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały porozumienie dotyczące współpracy przy projektach biznesowych związanych z platformą AH-64 Apache w ramach wsparcia programu Kruk, który zakłada pozyskanie śmigłowców uderzeniowych nowego typu dla polskich Sił Zbrojnych. MON zamierza kupić 32 takie maszyny, które docelowo mają zastąpić śmigłowce Mi-24. AH-64 Apache jest obecnie rozważany przez polski rząd jako rozwiązanie, które spełnia wymogi dotyczące śmigłowców bojowych. W ramach porozumienia Boeing i PGZ opracowują możliwości współpracy w zakresie wsparcia, utrzymania i modernizacji systemów obronnych, integracji polskich systemów na platformie AH-64 Apache i wzmocnienia zdolności produkcyjnych. Porozumienie zakłada również włączenie spółek z grupy PGZ w globalny łańcuch dostaw Boeinga i rozwijanie ich zaawansowanych zdolności przemysłowych.

hmm
piątek, 1 lutego 2019, 20:45

Angela Merkel wywodzi się z NRD, gdzie ludziom od dziecka wpajano przynależność do wschodu, a ona nie była jakąś szczególną opozycjonistką. Tym wyjaśniam jej twarde poparcie dla NS2 i takie zdawałoby się irracjonalne decyzje.

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 19:59

A dlaczego Niemcy chcą wspierać amerykanów?

Gort
piątek, 1 lutego 2019, 19:41

Z.przyjemnoscią zapłacę dodatkowo 1000zł podatu rocznie na poczet zakupu zestawu f18 e/F oraz G. Tylko dajcie gwarancję, że pieniądze nie trafią na cztery lata analiz i konepcji tankowania samolotu. Są to maszyny sprawdzone i kompletne, jedyna kwestia to decyzja i ustalenie harmonogramu dostaw, płatności. Potrzebujemy przynajmniej 48 nowoczesnych maszyn. Nasza wersja f16 też już się posuneła w latach.

Eurofighter
piątek, 1 lutego 2019, 19:22

To już wiadomo, kto wygra.

Bubus
piątek, 1 lutego 2019, 19:12

Jak to możliwe, że jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie krajów na świecie nie chcę cuda, pana przestworzy, najbardziej świadomego sytuacyjnie niszczyciela międzygalaktycznego F-35??? Oh my god!!!

ryszard56
piątek, 1 lutego 2019, 19:07

A My nic

bryxx
piątek, 1 lutego 2019, 18:44

Tyle w temacie cudowności f-35.

Gts
piątek, 1 lutego 2019, 18:42

Bylbym bardzo zdziwiony gdyby EF nie wygral. Zeby utrzymac zatrudnienie w konsorcjum musza isc dalej w EFa.

PiotrEl
piątek, 1 lutego 2019, 18:25

Jest jeszcze normalny kraj na Zachodzie! Chociaż częściowo normalny. Pomysł, żeby kupować 800-tny czy 900-tny seryjny samolot nadal nie spełniający wymagań jakie miał osiągnąć lata temu jest dla Niemców nie do ogarnięcia.

Kol
piątek, 1 lutego 2019, 18:23

Niemcy utarli nosa LM.

Miłośnik bredni znanego bajarza.
piątek, 1 lutego 2019, 18:15

Umieszczam poniższy komentarz i nie mam zamiaru w nim nikogo obrazić i nie zamierzam złamać regulaminu portalu "defence24.pl".@davien, siemasz :). Pamiętasz jak ci pisałem że Luftwaffe nie kupi F-35 :). Poniżej wklejam swój komentarz na ten temat, na temat tego jak napisałeś, że coś mi się wyśniło i że zmyślam: "davien, zaczniesz zaczniesz zarzucać komuś "zmyślanie" czy "kłamstwa", to zastanów się najpierw, poczytaj, a dopiero potem wdawaj się w dyskusję. Davien, nic mi się nie wyśniło, według prasy ministerstwo obrony Niemiec preferuje EF (którego plany rozwoju są i to całkiem ambitne), a wojskowi to sobie mogą chcieć, nawet gwiazdę śmierci, ale ostatni głos i tak należeć będzie do MO. I tu nie chodzi tylko o to która maszyna jest lepsza, tutaj chodzi też o politykę". Jest to cytat z mojego komentarza pod artykułem: "Niemieckie Tornada nadal bez następców" opublikowany na portalu "defence24.pl".

halny
piątek, 1 lutego 2019, 18:04

uuups - pragmatyczni Niemcy zawsze wybierają solidne rozwiązanie gwarantujące wykonanie zadania .... a co na to Davien ?

Mobilny
piątek, 1 lutego 2019, 17:52

Odpadł bo to szpiegula a jak widać zaufanie Niemiec do USA jest prawie zerowe i slusznie. Wygra Eurofighter i słusznie a poza tym ruszyła budowa europejskiego myśliwca V generacji więc...........

Jello
piątek, 1 lutego 2019, 17:44

Panavia Tornado! Najpiękniejsze myśliwce na świecie!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama