Reklama

Elektronika dla Wisły powstanie w Zielonce. Jest porozumienie

12 sierpnia 2019, 13:14

Wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A. i amerykański koncern Raytheon Integrated Defense Systems podpisały porozumienie (Letter Subcontract) umożliwiające rozpoczęcie przygotowań do produkcji i integracji zestawów modułów elektroniki DLTM (ang. Data Link Terminal Module) dla systemu „Wisła”.

W odbywającej się w siedzibie Wojskowych Zakładów Elektronicznych S.A. w Zielonce uroczystości podpisania dokumentu wzięli udział: członek zarządu PGZ S.A. Radosław Domagalski-Łabędzki oraz John Baird, wiceprezes ds. zintegrowanych systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej na Polskę w spółce Raytheon Integrated Defense Systems.

Porozumienie jest kolejnym krokiem we współpracy PGZ i Raytheon IDS w zakresie produkcji i dostaw systemu „Wisła” dla Sił Zbrojnych RP. W marcu b.r. podobny dokument, dotyczący wyrzutni M903 do zestawów Patriot, których elementami są moduły DTLM, podpisała Huta Stalowa Wola S.A. Dokument kontraktowy zostanie w nadchodzących miesiącach poddany audytowi oraz akceptacji w ramach procesu Foreign Military Sales (FMS).

Podpisane dziś porozumienie to kolejny etap przygotowania do produkcji kluczowych elementów wyrzutni, na których opierać się będzie system „Wisła”. Jako Polska Grupa Zbrojeniowa mocno angażujemy się w szereg projektów realizowanych wraz z partnerami zagranicznymi, zarówno w ramach dostaw dla Sił Zbrojnych RP, jak i dla innych klientów.

Członek zarządu PGZ S.A. Radosław Domagalski-Łabędzki

Moduły DLTM to krytyczne elementy wyrzutni M903 wchodzącej w skład konfiguracji systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej „Wisła”. Dzięki realizacji kontraktu w WZE S.A. ustanawiane są zdolności do produkcji i serwisowania tego typu bloków elektronicznych, a sama spółka zostanie włączona w grupę certyfikowanych poddostawców firmy Raytheon w ramach tzw. globalnego łańcucha dostaw (Global Supply Chain).

Wyrzutnia M903 to standardowe uzbrojenie jednostek ogniowych Patriot w obecnej konfiguracji. Polska w ramach pierwszej fazy Wisły pozyska 16 takich wyrzutni, dostosowanych od podstaw do współpracy z systemem zarządzania polem walki IBCS. Wejdą one w skład czterech jednostek ogniowych, stanowiących uzbrojenie dwóch baterii Patriot pozyskanych w programie. 

Wyrzutnie M903 mogą obecnie wykorzystywać pociski PAC-3 MSE (jakie zakupiła Polska), a także PAC-3(CRI) i PAC-2/GEM-T. Wyrzutnie M903 zostały też w ostatnim czasie pozyskane przez między innymi Rumunię i Szwecję, które pozyskały Patrioty w standardowej konfiguracji PAC-3+. W Szwecji w skład jednej jednostki ogniowej wchodzą trzy wyrzutnie, w Rumunii - cztery, przy czym w Rumunii jedna bateria dysponuje jedną jednostką ogniową, a nie dwoma jak w Polsce.

Prezes zarządu WZE S.A. dr Przemysław Kowalczuk podkreślił, że kierowana przez niego spółka posiada większość umiejętności wymaganych do wytwarzania bloków DLTM, dzięki temu że wcześniej prowadziła remonty i modernizacje innych amerykańskich rozwiązań dla Sił Zbrojnych RP. Dodał, że po odebraniu przez Raytheon pierwszego modułu DLTM WZE staną się certyfikowanym dostawcą, co otworzy możliwość realizacji innych kontraktów.

Nasz zakład posiada już większość umiejętności wymaganych do wytwarzania bloków DLTM. Doświadczenie to nabyliśmy przy okazji remontów i modernizacji sprzętu wojskowego dla Sił Zbrojnych RP wykorzystujących inne amerykańskie rozwiązania. Patrząc na sprawę przyszłościowo, odbiór przez Raytheon już pierwszego modułu DTLM będzie oznaczać przyznanie nam statusu certyfikowanego poddostawcy, co otworzy przed nami potencjalną możliwość realizacji innych kontraktów na dostawy takich rozwiązań do systemu PATRIOT.

Prezes zarządu WZE S.A. dr Przemysław Kowalczuk

Dostarczone w I fazie programu „Wisła” Polsce baterie będą wyposażone w wyrzutnie, które powstaną w krajowym przemyśle obronnym przy istotnym udziale w produkcji wyrzutni i ich komponentów Huty Stalowa Wola S.A. i innych spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Za eksploatację i modernizację systemów wyrzutni będą odpowiadać spółki z Grupy PGZ. Jak podkreśla PGZ, wyrzutnie M903 wchodzić będą w skład systemów Patriot produkowanych dla innych krajów, co otwiera przed Grupą możliwości pozyskiwania kolejnych zamówień.

Kontynuując negocjacje offsetowe z PGZ, Raytheon koncentruje się na rozwoju polskiego przemysłu poprzez kontrakty takie jak ten z WZE. Raytheon jest długoletnim partnerem Polski i pragniemy kontynuować współpracę przez wiele lat.

Dyrektor programu Wisła w firmie Raytheon Pete Bata

Konsorcjum PGZ-WISŁA odpowiadające za realizację programu „Wisła” po stronie PGZ składa się z 14 podmiotów: PGZ S.A. (lider konsorcjum), Huty Stalowa Wola S.A., MESKO S.A., PIT-Radwar S.A., Wojskowych Zakładów Elektronicznych S.A., Jelcz sp. z o.o., Autosan sp. z o.o., Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej S.A., Wojskowych Zakładów Uzbrojenia S.A., Zakładów Mechanicznych Tarnów S.A., Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 S.A., Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 S.A., PCO S.A. oraz Wojskowych Zakładów Łączności nr 1 S.A. Ponadto niektóre z innych spółek z Grupy PGZ wezmą udział w programie „Wisła” jako poddostawcy.

image
Fot. Defence24.pl
Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
komunikacja
wtorek, 13 sierpnia 2019, 20:33

Moduły DLTM to krytyczne elementy wyrzutni M903 wchodzącej w skład konfiguracji systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej „Wisła”.

Juhas
wtorek, 13 sierpnia 2019, 14:56

Świetnie będziemy robić routery i switche. To ja już chyba wolę chlewnie...

mat
wtorek, 13 sierpnia 2019, 14:37

W marcu br. Pentagon ogło­sił pro­jekt budżetu obron­nego na rok fiskalny 2020. Według niego wydatki na obronę Stanów Zjednoczonych w roku 2020 mają osią­gnąć rekor­dowy pułap 718 mld USD. Dla Sił Powietrznych prze­zna­czono w budże­cie kwotę 204,8 mld USD. Dzięki niej, po raz pierw­szy od bli­sko dekady, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych będą mogły zwięk­szyć liczbę per­so­nelu oraz zin­ten­sy­fi­ko­wać roz­wój i zwięk­szyć zakupy nowego uzbro­je­nia. 11 marca 2019 r. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych (Pentagon) przed­sta­wił Kongresowi pro­jekt budżetu obron­nego na rok fiskalny 2020. Jeśli zosta­nie on zatwier­dzony bez więk­szych cięć, będzie to naj­więk­szy budżet depar­ta­mentu od czasu zakoń­cze­nia zim­nej wojny. Kwota cał­ko­wita wynosi 718 mld USD, z czego kwota bazowa to 544,5 miliarda. Wydatki Departamentu Obrony na ope­ra­cje woj­skowe i kon­tyn­genty zamor­skie (Overseas Contingency Operations, OCO) to kwota 164,6 mld USD, nato­miast pozo­stałe 9,2 miliarda to kwota na wydatki doraźne zwią­zane z bez­pie­czeń­stwem pań­stwa. Nominalnie budżet Pentagonu wzrósł o 4,9 proc. w sto­sunku do roku fiskal­nego 2019, real­nie: o 2,8 proc. Kwotę 718 miliar­dów USD podzie­lono w nastę­pu­jący spo­sób: 143,1 mld prze­zna­czono na zakupy sys­te­mów uzbro­je­nia, 104,3 mld na bada­nia, roz­wój i testy sys­te­mów uzbro­je­nia, 292,7 mld prze­zna­czono na dzia­ła­nia ope­ra­cyjne oraz utrzy­ma­nie sprzętu, 155,8 mld na wyna­gro­dze­nia i upo­sa­że­nia dla per­so­nelu woj­sko­wego oraz cywil­nego, 22,5 mld na kon­struk­cje woj­skowe oraz miesz­kal­nic­two. W roku fiskal­nym 2020 USAF pla­nują zakup ośmiu egzem­pla­rzy wie­lo­za­da­nio­wego myśliwca Boeing F‑15EX za kwotę 1,2 miliarda dola­rów. Przy podziale na poszcze­gólne rodzaje sił zbroj­nych (z uwzględ­nie­niem OCO): 205,6 miliarda otrzy­mała Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych (US Navy) i jest to o 9,95 mld wię­cej niż w roku fiskal­nym 2019, 204,8 miliarda otrzy­mały siły powietrzne (USAF) i jest to o 11,8 mld wię­cej niż w roku fiskal­nym 2019, 191,4 miliarda otrzy­mała armia (US Army) i jest to o 12,5 mld wię­cej niż w roku fiskal­nym 2019. Zakupy nowego uzbro­je­nia oraz bada­nia, roz­wój i testy (RDT&E) mają zamknąć się w łącz­nej kwo­cie 247,4 mld USD. Ten dział budżetu obej­muje dzie­więć głów­nych kate­go­rii. Na lot­nic­two i sys­temy pokrewne prze­zna­czono 57,7 miliarda. Największe pro­gramy w tej kate­go­rii obej­mują: zakup 78 myśliw­ców F‑35A/B/C oraz mody­fi­ka­cje i moder­ni­za­cje posia­da­nej floty (łącz­nie: 11,2 mld), zakup 32 myśliw­ców czwar­tej gene­ra­cji (24 F/A‑18E/F oraz ośmiu F‑15EX – 3,1 mld), zakup 12 samo­lo­tów tan­ko­wa­nia powietrz­nego KC-46A (2,3 mld), sze­ściu mor­skich samo­lo­tów patro­lo­wych P‑8A (1,5 mld), czte­rech pokła­do­wych samo­lo­tów wcze­snego wykry­wa­nia i kon­troli powietrz­nej E‑2D AHE (1,3 mld) oraz 10 zmien­no­wir­ni­kow­ców V‑22 (1,2 mld). Wydatki na zakup śmi­głow­ców róż­nych wer­sji (UH-60, AH-64E, CH-47, CH-53K, AH‑1, UH‑1 oraz VH-92A) mają zamknąć się w łącz­nej kwo­cie ok. 6,7 miliarda dola­rów. W kate­go­rii tej zna­la­zły się rów­nież wydatki na sys­temy bez­za­ło­go­wych stat­ków powietrz­nych, reka­pi­ta­li­za­cję floty „pre­zy­denc­kich” Boeingów (VC-25B), budowę nowego bom­bowca stra­te­gicz­nego (B‑21 Raider) oraz bada­nia nad nowym myśliw­cem „domi­na­cji powietrz­nej” – pro­gram NGAD. Dział budow­nic­two okrę­towe i sys­temy mor­skie otrzy­mał 34,7 miliarda. Budżet tej kate­go­rii obej­muje m.in. finan­so­wa­nie budowy dwóch nowych lot­ni­skow­ców typu Ford – USS Enterprise (CVN-80) oraz kolej­nego nie­na­zwa­nego jesz­cze (CVN-81), jak rów­nież remont gene­ralny i wymianę paliwa ato­mo­wego w lot­ni­skowcu USS John C. Stennis (CVN-74). Na poci­ski i amu­ni­cję prze­zna­czono 21,6 miliarda. W tej kate­go­rii zna­la­zły się wydatki m.in. na poci­ski samo­ste­ru­jące JASSM-ER, poci­ski prze­ciw­o­krę­towe dale­kiego zasięgu LRASM, bomby kie­ro­wane JDAM/LJDAM, bomby mało­ga­ba­ry­towe SDB I/SDB II, poci­ski „powie­trze-zie­mia” Hellfire, mię­dzy­kon­ty­nen­talne poci­ski bali­styczne z gło­wi­cami ato­mo­wymi Trident II i GBSD, zestawy moder­ni­za­cyjne dla lot­ni­czych bomb ato­mo­wych B61-12 (TKA) oraz lot­ni­czy pocisk samo­ste­ru­jący z gło­wicą ato­mową typu LRSO. Na sys­temy lądowe: 14,6 miliarda, a na bada­nia naukowe i nowe tech­no­lo­gie: 14,1 miliarda. Wydatki te obej­mują m.in. bada­nia i roz­wój tzw. sztucz­nej inte­li­gen­cji, broni hiper­so­nicz­nej, broni ener­ge­tycz­nej oraz kom­pu­te­rów kwan­to­wych. Systemy kosmiczne, to z kolei suma 11,9 miliarda. Wydatki tej kate­go­rii obej­mują m.in. cztery wynie­sie­nia ładun­ków na orbitę oko­ło­ziem­ską w ramach pro­gramu NSSL, umiesz­cze­nie na orbi­cie kolej­nego sate­lity sys­temu GPS-III, pro­duk­cję kolej­nego sate­lity komu­ni­ka­cyj­nego (AEHF‑6) oraz dal­sze bada­nia nad dzia­ła­ją­cym w pod­czer­wieni sate­li­tar­nym sys­te­mem wykry­wa­nia wystrze­le­nia poci­sków bali­stycz­nych (Next-Gen OPIR). Ponadto na obronę prze­ciw­ra­kie­tową wydzie­lono 11,6 mld, dowo­dze­nie, kon­trolę, łącz­ność, wywiad i kom­pu­te­ry­za­cję (C4I): 10,2 mld. A na tzw. dzia­ła­nia wspie­ra­jące: 70,8 miliarda. W kate­go­rii tej znaj­dują się wydatki m.in. na bada­nia i roz­wój oraz testy nowych sys­te­mów, labo­ra­to­ryjne i poli­go­nowe testy uzbro­je­nia, likwi­da­cję broni che­micz­nej oraz pro­gramy utaj­nione. Nowe modele Budżet bazowy Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych na rok fiskalny 2020, po odję­ciu kwot na ope­ra­cje woj­skowe i kon­tyn­genty zamor­skie (OCO), ma zamknąć się w puli 165,6 mld USD. Jest to o 6 proc. wię­cej niż wyniósł budżet na rok fiskalny 2019. W budże­cie naj­więk­szą pozy­cję sta­no­wią wydatki na dzia­ła­nia ope­ra­cyjne oraz eks­plo­ata­cję wyno­szące 54,6 mld USD. Jest to o 4 miliardy wię­cej niż w roku fiskal­nym 2019. Badania i roz­wój oraz testy uzbro­je­nia to wyda­tek rzędu 35,4 mld – wię­cej o bli­sko 5 miliar­dów niż w poprzed­nim roku. Wydatki na per­so­nel woj­skowy wzro­sły o ponad 2 mld do kwoty 34,2 miliarda. Z kolei na zakupy uzbro­je­nia USAF chcą wydać 25,9 mld USD, czyli o 91 milio­nów mniej niż w roku fiskal­nym 2019. Wydatki na kon­struk­cje woj­skowe oraz infra­struk­turę mają wynieść 2,3 mld USD – o 400 milio­nów wię­cej niż w roku poprzed­nim. W roku 2020 USAF chcą zwięk­szyć liczbę per­so­nelu woj­sko­wego o 4400 lot­ni­ków, do poziomu 510 600 osób. Osiągną w ten spo­sób pułap z roku 2012, gdy posia­dały 510 900 lot­ni­ków. Od tego czasu stan oso­bowy USAF zaczął się zmniej­szać, aby w roku fiskal­nym 2015 osią­gnąć swój naj­niż­szy poziom wyno­szący 485 080 osób. Obecnie USAF bra­kuje ok. 2 tys. pilo­tów. Problem ten ma pomóc roz­wią­zać zin­ten­sy­fi­ko­wane szko­le­nie. W roku fiskal­nym 2020 ma zostać wyszko­lo­nych 1480 nowych pilo­tów – o 169 wię­cej niż w roku poprzed­nim. Jeśli to się uda, USAF będą coraz bliż­sze zapla­no­wa­nemu na rok fiskalny 2022 limi­towi wyno­szą­cemu 1500 pilo­tów rocz­nie. Dopiero po jego osią­gnię­ciu nie­do­bór pilo­tów ma zacząć się zmniej­szać. W tabeli zaku­pów sprzętu naj­więk­szy wyda­tek sta­nowi pozy­ska­nie 48 myśliw­ców F‑35A za kwotę 4,9 mld USD. Jest to o osiem F‑35A mniej niż kupiono w roku fiskal­nym 2019. Zgodnie z wcze­śniej­szymi zapo­wie­dziami USAF zapla­no­wały rów­nież kupno ośmiu myśliw­ców F‑15EX za kwotę 1,1 mld USD. Ogółem więc, w roku fiskal­nym 2020 USAF pla­nują kupno 56 samo­lo­tów myśliw­skich. Jest to wciąż znacz­nie poni­żej rocz­nego pułapu 72 myśliw­ców, któ­rego osią­gnię­cie jesz­cze nie­dawno postu­lo­wało samo dowódz­two USAF. Jednakże pomimo zakupu mniej­szej liczby F‑35A, inwe­sty­cja w sam pro­gram JSF ma wzro­snąć z 573 mln USD w roku poprzed­nim do poziomu 802 milio­nów. Wiąże się to m.in. z przy­spie­sze­niem wdra­ża­nia pakietu moder­ni­za­cyj­nego awio­niki F‑35 ozna­czo­nego jako Block 4. Wartym odno­to­wa­nia jest fakt, że budżet przy­szłego myśliwca szó­stej gene­ra­cji, nazy­wa­nego myśliw­cem „domi­na­cji powietrz­nej” (Next Generation Air Dominance, NGAD), wzrósł z poziomu 430 milio­nów do 1 miliarda dola­rów. Może to ozna­czać przy­spie­sze­nie prac nad opra­co­wy­wa­niem nowej plat­formy, która w przy­szło­ści ma zastą­pić F‑15 i F‑22.

Stary Grzyb
czwartek, 15 sierpnia 2019, 20:32

Szacunek za informacyjny wpis.

mat
piątek, 16 sierpnia 2019, 12:00

Na podstawie informacji jak jest i bedzie w przyszlosci planowana polityka obronna i rozwoj uzbrojenia w poszczegolnych panstwach mozna m. in. planowac wlasna polityke obronna, rozwoj wlasnego przemyslu obronnego i mozliwosci naukowe w Polsce i z tym zwiazane ewentualne zakupy uzbrojenia w sojuszniczych panstwach. Mozemy tu sobie na wszystko narzekac ale decyzje zakupowe nalezy podejmowac. Polska przez ostatnie 30 lat nie robila nic w zakresie rozwoju gospodarczego i militarnego naszego kraju a teraz rzad musi bo nie ma wyjscia zaspokoic potrzeby finansowe mieszkancow w kazdym zakresie i wydawac na rozwoj wlasnego przemyslu obronnego, mysli technicznej, zakupu uzbrojenia itd., a potrzeb wszelkiego rodzaju jest olbrzymia. Trzeba nadrobic 30 lat zaniedban. Dodam, ze to nasi pulkownikowie i generalowie powinni tworzyc polityke obronna a zwiazku z tym i zakupy uzbrojenia i rozwoj polskiego przemyslu obronnego. Kazdy rzad jest tylko i wylacznie dysponentem pieniedzy. Jezeli generalowie beda mieli wlasciwa wizje i strategie obrony, to i rzad bedzie wiedzial co kupic, ile kupic i gdzie to uzbrojenie w Polsce rozmiescic. Pozdrawiam.

mat
wtorek, 13 sierpnia 2019, 14:34

Wspólny zaawansowany pocisk taktyczny AIM-260 (JATM) LREW (broń do walki na duże odległości) Istnienie pocisku powietrzno-powietrznego poza zasięgiem widzenia (BVRAAM) AIM-260 lub [bardzo słabo potwierdzonego] wspólnego zaawansowanego pocisku taktycznego [nie należy mylić go z zaawansowanym systemem pocisków taktycznych na powierzchni ( ATACMS)], została ujawniona w czerwcu 2019 r., Z oczekiwaniem, że pocisk wejdzie do służby w 2022 r. Oficer brygady Programu broni sił powietrznych. Gen. Anthony Genatempo powiedział dziennikarzom w wywiadzie z 20 czerwca 2019 r. „To ma być następna broń do dominacji w powietrzu dla naszych myśliwców… Ma zasięg większy niż AMRAAM, różne możliwości na pokładzie pójść za tym konkretnym zestawem zagrożeń [następnej generacji dominacji w powietrzu], ale z pewnością dłuższymi nogami ... Kiedy rozpoczynam produkcję JATM, produkcja AMRAAM zaczyna się odtąd kończyć ”. Siły Powietrzne i Marynarka Wojenna opracowują i produkują Wspólny Zaawansowany Pocisk Taktyczny, rakietę wyższości powietrznej, zdolną do pokonania obecnych i przewidywanych zagrożeń powietrznych wroga. Ze względu na zwiększony zasięg w stosunku do obecnie broni polowej pocisk będzie testowany przede wszystkim nad Zatoką Meksykańską (GOMEX). Bez wystarczających warunków ograniczających powierzchnię i / lub ograniczeń dotyczących działalności związanej z ropą i gazem uzgodnionych wspólnie przez DoD i DoI, DoD nie będzie w stanie prowadzić operacji w obszarach, w których aktywność ropy i gazu wyklucza możliwość ustalenia wymaganych śladów bezpieczeństwa. Aby zrekompensować zmniejszenie ilości paliwa, Lockheed dodał system zmiany kierunku i kontroli położenia (DACS) z naziemnego pocisku PAC-3. DACS zapewnia wiele małych pędników rakietowych w przedniej części pocisku. W połączeniu z zamontowanymi na rufie płetwami sterującymi, pędniki te mogą sprawić, że Cuda będzie bardziej skuteczny niż AIM-120 podczas fazy końcowej przechwytywania dalekiego zasięgu. Oprócz F-22 i F-35, Lockheed uważa również, że Cuda odgrywa potencjalną rolę w programie lotnictwa nowej generacji sił powietrznych (NGAD). Wojsko USA reaguje na chiński PL-15 pociskiem o bardzo dużym zasięgu z aktywnym radarem. Zasięg wynosi około 200 kilometrów. Chińskie wojsko planuje także kolejną rakietę PL-21, która przekracza 300 kilometrów. Rakieta PL-15, która jest większa niż rakieta AIM-120D, została użyta w broni w 2016 roku. A podczas Zhuhai Air Show 2018 niesamowity lot samolotem J-20 wykonał demonstrację i pokazał swoje pudełka z bronią rakietową, podobnie do PL-15. Siły powietrzne rozpoczęły projektowanie JATM z powodu rakiety PL-15. AIM-260, zbudowany przez siły powietrzne USA we współpracy z armią, piechotą morską i Lockheed Martin Corporation, zostanie najpierw przeniesiony do F-22s (Raptor) i F / A-18, a później do F-35 będzie wyposażony w to. Testy w locie rozpoczną się w 2021 r., Aw 2022 r. Pocisk zostanie wykorzystany do uzbrojenia. Wojsko USA zaprzestanie produkcji AIM-120 w 2026 r. I ostatecznie usunie rakietę z broni. Jesienią 2017 r. Okazało się, że nowy budżet na obronę przewiduje rozwój rakiety powietrze-powietrze dalekiego zasięgu o nazwie Broń Długodystansowa. Wówczas poinformowano, że prace badawczo-rozwojowe będą prowadzone w ciągu najbliższych dwóch lat. Brak dostępnych danych technicznych. Wspomniano, że rakieta jest rozwijana w odpowiedzi na obcą broń, taką jak rosyjskie produkty R-77 lub R-33. Według FlightGlobal, Pentagon wdraża dwuletni program rozwoju nowej rakiety powietrze-powietrze, zdolnej do przechwytywania celów na duże odległości. Broń stanie się analogiem do „absolutnego zabójcy” - rosyjskiej rakiety K-77M, zaprojektowanej do wyposażenia piątej generacji myśliwców Su-57. Celem stworzenia LREW (broń do walki na duże odległości) jest „utrzymanie przewagi powietrznej”. Broń powinna zastąpić kierowany w każdą pogodę pocisk rakietowy powietrze-powietrze średniego zasięgu AIM-120 AMRAAM (Advanced Air-to-Air Missile) przyjęty w latach 80. Najnowsza wersja AIM-120 AMRAAM ma zasięg 160 kilometrów i jest wyposażona w nawigację GPS, ale gorszą od „absolutnego zabójcy” i chińskich odpowiedników (pociski PL-12D i PL-21). Analiza projektu i uzasadnienie inżynieryjne dla LREW zostały zakończone w 2016 roku, teraz Pentagon jest ustalany na podstawie ostatecznego projektu nowego pocisku, podał Popular Mechanics. Zakłada się, że radar z aktywnym układem fazowym zostanie zainstalowany w przedniej części LREW, a zasięg rakiety również zostanie zwiększony. Element programu Emerging Capabilities Technology Development (ECTD) (PE) produkuje prototypy zmniejszające ryzyko, koncepcyjne i operacyjne oraz przeprowadza demonstracje powstających technologii w celu wsparcia priorytetów nowego podsekretarza obrony ds. Badań i inżynierii (USD (R&E)). ECTD wspiera USD (R&E) poprzez eksperymenty i długoterminowe, ukierunkowane na misję rozwijanie zdolności, które przenikają domeny funkcjonalne i zwiększają wyższość techniczną wojowników, zdolności adaptacyjne i odporność. Finansowanie ECTD wspiera projekty, które zmniejszają ryzyko technologiczne pojawiających się zdolności, poprzez rozwój prototypów koncepcyjnych i operacyjnych wspierających krótko- i średnioterminowe zobowiązania operacyjne i operacje stabilności. Kładąc nacisk na interakcje i wspólne partnerstwa, ECTD dojrzewa opcje zdolności do przewidywania i informowania o formalnych wymogach i procesach przejęcia wspólnych i międzyagencyjnych. Poszczególne projekty zazwyczaj trwają od jednego do trzech lat dzięki wysiłkom, które kładą nacisk na przystępność, zwykle kosztem mniejszym niż 6 milionów dolarów. Broń dalekiego zasięgu (LREW), z finansowaniem w wysokości 7,686 mln USD w roku budżetowym 2017, zakończyła prace inżynieryjne i projektowe wymagane do rygorystycznego wykazania wykonalności wielozadaniowego pocisku przechwytującego dalekiego zasięgu dla utrzymania dominacji w powietrzu. Koncepcja LREW łączyła sprawdzone komponenty z istniejących systemów rakietowych z nowymi, innowacyjnymi technologiami, aby zapewnić skokowy wzrost ogólnej wydajności. Wysiłki obejmowały analizę projektu walidacji systemów, testy w tunelu aerodynamicznym, oceny inżynieryjne i badania łańcucha zabójstw w celu poinformowania potencjalnych przyszłych programów dla marynarki wojennej i sił powietrznych. Produkty LREW zostały przeniesione do lotnictwa w celu dalszego rozwoju. Szczegóły tego projektu są tajne. Doniesienia prasowe wielokrotnie wspominają udział armii w tym programie. Armia nie jest dużym konsumentem rakiet powietrze-powietrze dalekiego zasięgu, ale jest dużym konsumentem pocisków ziemia-powietrze, aw ostatnich latach pojawiła się tendencja do ujednolicania programów AAM i SAM. Lockheed Martin Missiles and Fire Control 14 listopada 2018 r. Przeprowadził udany wstępny test lotu balistycznego swojego nowego M-SHORAD Future Interceptor od Stryker Manewr SHORAD Launcher (MSL) w White Sands Missile Range w Nowym Meksyku. M-SHORAD Future Interceptor wykorzystuje Lockheed Martin i rządową inwestycję technologiczną w przechwytywacz typu hit-to-kill klasy 6 stóp zaprojektowany do pokonania bezzałogowych systemów samolotów (UAS), samolotów o stałym i obrotowym skrzydle oraz pocisków wycieczkowych. Cechy wyglądu przyszłej rakiety AIM-260, a także cechy taktyczne i techniczne, nie zostały jeszcze ogłoszone. Niemniej jednak poszczególne oświadczenia generała Jenatempo pozwalają z grubsza wyobrazić sobie, czym może być „Unified Missile” i jak można go wykorzystać do zmiany zdolności bojowych amerykańskich sił powietrznych i marynarki wojennej. Po pierwsze, pocisk jest ograniczony danymi dotyczącymi przyszłego wykorzystania JATM w myśliwcach F-22 i F-35. Te samoloty zostały zaprojektowane w celu zmniejszenia widoczności i mają wewnętrzne przedziały ładunkowe na broń. Standardowa rakieta AIM-120 ma maksymalną możliwą długość, umożliwiając jej transport w takim przedziale. Można założyć, że perspektywa AIM-260 nie będzie znacząco różnić się rozmiarem od istniejącego AMRAAM. Jednocześnie potrzeba zwiększenia wydajności lotu może prowadzić do zwiększenia średnicy i pewnego wzrostu masy. Jako pretekst do opracowania JATM nazwał pojawienie się nowej rakiety ChRL PL-15. Według znanych danych ten produkt może osiągnąć prędkość do M 5 i przelecieć na dystansie większym niż 200 km. AIM-260 musi wykazywać wydajność co najmniej nie niższą niż PL-15. W związku z tym konieczne jest opracowanie nowego układu napędowego o odpowiednich właściwościach i dopuszczalnych wymiarach. Według niektórych zagranicznych publikacji jest to nowy silnik na paliwo stałe. Silnik strumieniowy jest wykluczony. Zastosowanie silnika na paliwo stałe pozwala zachować ogólną architekturę, taką jak rakieta AIM-120. Ta ostatnia jest jednostopniową rakietą na paliwo stałe o normalnej konfiguracji aerodynamicznej z połączonymi systemami sterowania. Korpus produktu jest podzielony na trzy przedziały - według funkcji. W ostatnich latach omawiano możliwość wprowadzenia radarowych głowic naprowadzających opartych na aktywnym układzie fazowanych anten. Uważa się, że chińska rakieta PL-15 ma właśnie taki GOS, co zapewnia zwiększenie zasięgu wykrywania i niezawodne śledzenie celu. Jest całkiem możliwe, że amerykański AIM-260 otrzyma również GOS na podstawie AFAR, co da mu poważne zalety w porównaniu z obecnym uzbrojeniem. Jednocześnie oczywiste jest, że wystrzeliwanie z większego zasięgu wymagać będzie wyposażenia rakiety w autopilota z nawigacją bezwładnościową i satelitarną. Z ich pomocą produkt będzie musiał osiągnąć linię wykrywania celu GOS. Pokładowa elektronika musi być w pełni kompatybilna z nowoczesnymi myśliwcami Air Force i Navy. Oczywiste jest, że wszystkie te urządzenia zostaną opracowane od nowa. Zastosowanie gotowych komponentów zapożyczonych z AIM-120 po prostu nie ma sensu. Wszystkie współczesne amerykańskie pociski powietrze-powietrze są wyposażone w głowice wybuchowe o wysokiej wybuchowości. Jest mało prawdopodobne, aby zakres uprawnień dla AIM-260 przewidywał użycie innego systemu. Zasięg lotu nowego amerykańskiego pocisku musi przekraczać 200 km. Wysokość celu - od 0 do 25-27 km Konieczne jest zapewnienie prędkości lotu na poziomie M 4 ... 5. Pocisk musi przechwycić wszelkie cele aerodynamiczne, które mogą pojawić się w chronionej przestrzeni powietrznej - od samolotów i śmigłowców do pociski wycieczkowe i inne środki niszczenia. Dzięki temu produkt powinien zostać umieszczony w wewnętrznym przedziale ładunkowym amerykańskiego myśliwca piątej generacji. Rakieta o takich cechach da oczywiste zalety samolotom taktycznym. Wojownicy będą mogli atakować wroga z większego zasięgu, zmniejszając prawdopodobieństwo ostrzału odwetowego. Pocisk typu „wystrzel i zapomnij” umożliwia natychmiastowe uniknięcie możliwego kontrataku. Radar GPS z AFAR w teorii powinien wykazywać wysoką charakterystykę wykrywania i śledzenia, a także radzić sobie z poszukiwaniem ukrytych celów.

hobbymilitia
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 23:48

Brakuje podania Rosjanom dokladnego adresu i szczegolow technicznych.

Paweł P.
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 18:14

Chyba dobrze :) Niech pracują, z korzyścią dla wszystkich.

Marek1
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 18:00

Nieśmiało tylko przypomnę, że wartość I etapu Wisły, to 4,75 mld. , a offset stanowi aż 7% wartości kontraktu. To kuriozum na skalę światową - przy takich kontraktach zbrojeniowych wartość offsetu prawie nigdy nie spada poniżej 50%. Nie dotyczy to Polski niestety ...

bobo
wtorek, 13 sierpnia 2019, 12:53

warto przy tym pamiętać, że wartość offsetu niestety podnosi także wartość kontraktu...

prawieanonim
czwartek, 15 sierpnia 2019, 12:30

Warto zapoznać się z definicją słowa offset zanim zabierze się głos w dyskusji.

Strzelec
wtorek, 13 sierpnia 2019, 09:25

Kolego Marek1 a gdzie ten offset z tak zaawansowanej technologii chcesz przyjąć? Do jakiego zakładu? Niestety ale w tym temacie jesteśmy zacofani, powoli zdobywamy kompetencje i za jakiś czas dojdziemy do tych 50% o których napisales

Davien
wtorek, 13 sierpnia 2019, 02:34

A ja ci przypomne ze to pierwsza faza wiec może poczekaj na całośc zamiast....

tut
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 16:45

Przewidywana wartość kontraktu?

As
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 16:35

Z tego co słyszałem to takie moduły w Chinach robi się na każdej ulicy a integracje potrafi zrobić każdy chinczyk.

WARS
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 23:03

pewnie tak... ale nie w Rosji, tam rakiety z sowieckim sprzetem wybuchaja juz na poligonach

Pirat
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 20:43

A gdzie to słyszałeś?

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 16:14

Nie będzie zadnej produkcji tylko montaż z dostarczonych podzepołów, brawa ingerencji w oprogramowainie i taki tam itp.

prawieanonim
poniedziałek, 12 sierpnia 2019, 20:30

Wskaż jedną fabrykę która wszystko robi u siebie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama