Chiny "gotowe do walki z najeźdźcą"

23 października 2020, 12:49
Zrzut ekranu 2020-10-23 o 14.06.12
US Marines w czasie wojny koreańskiej / Fot. Corporal Peter McDonald, USMC (Public Domain)

Chińczycy kochają pokój, ale nie boją się wojny i są gotowi do walki w obronie suwerenności, bezpieczeństwa i interesów rozwojowych kraju – ostrzegł przywódca ChRL Xi Jinping w przemówieniu z okazji 70-lecia przystąpienia Chin do wojny koreańskiej.

Krwawy konflikt zbrojny z lat 1950-1953, określany w Chinach jako „wojna, by oprzeć się agresji USA i pomóc Korei”, był jedynym w historii przypadkiem bezpośrednich starć na dużą skalę między chińskimi a amerykańskimi wojskami.

W rocznicowym przemówieniu Xi ostrzegł, że Chińczycy są gotowi walczyć z każdym najeźdźcą, który będzie stwarzał problemy „na progu Chin”. „Chińczycy nie wywołują kłopotów, ale też się ich nie boją” – powiedział.

„Nie będziemy biernie przyglądać się jakimkolwiek szkodom wyrządzanym naszej suwerenności (…) Nie pozwolimy nikomu, ani żadnej sile, najechać ani podzielić świętego terytorium naszej ojczyzny” – oświadczył przywódca.

Xi nie wspomniał wprost o obecnych napięciach w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, ale komentatorzy oceniają przesycone nacjonalistyczną retoryką wystąpienie jako wymierzone w USA – podał dziennik „South China Morning Post”.

„W dzisiejszym świecie wszelki unilateralizm, protekcjonizm czy skrajny egoizm są zupełnie niewykonalne. Wszelkie metody szantażu, blokowania i ekstremalnej presji zwyczajnie nie zadziałają” – ocenił chiński przywódca.

Stosunki pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi są obecnie najgorsze od dziesięcioleci. Waszyngton obwinia Pekin za pandemię Covid-19, zarzuca mu kradzież technologii, nieuczciwe praktyki handlowo-gospodarcze, zastraszanie okolicznych państw i łamanie praw człowieka. Władze ChRL temu zaprzeczają, a na amerykańskie sankcje i karne cła odpowiadają retorsjami.

Według rządu ChRL w wojnie koreańskiej zginęło 197 tys. chińskich żołnierzy, których propaganda określa jako „Ochotników Ludowych”. Wojna rozpoczęła się w czerwcu 1950 roku od ataku Korei Północnej na Koreę Południową. Chiny przystąpiły do wojny w październiku po stronie komunistycznej Północy, przeciwko kapitalistycznemu Południu wspieranemu przez siły ONZ, głównie z USA.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Niuniu
poniedziałek, 26 października 2020, 01:21

Podarunek z Wuhan najpewniej powstał w laboratoriach genetycznych Pentagonu nad Potomakiem. Chińska flota nie oddala się od wybrzeży Chin i amerykańska też. A co do wspaniałości amerykańskiej zaprawionej w boju amerykańskiej armii to kiedy odniosła zwycięstwo. Bo wojny w Zatoce Perskiej czy w Afganistanie na pewno nie można nazwać zwycięską. No prawda była przecież udana inwazja na karaibską wysepkę. W trakcie tej błyskotliwej akcji amerykańscy marines pokonali stu kubańskich budowniczych lotniska. Ale pasterzy owiec z kałachami w górach Afganistanu już pokonać się nie udało. Chiny są mocarstwem atomowym oraz ku zgrozie Waszyngtonu również mocarstwem gospodarczym. Jeśli jutro Pekin zajmie Tajwan to USA podniesie cło na chińskie produkty o kolejne 5-10%. Niedowiarkom przypomnę, że mimo bezpośredniego zaangażowania się militarnego Chin w wojnę koreańską Ameryka nie zdecydowała się na uderzenie w ten kraj. A Chiny wtedy broni atomowej nie miały. Dziś mają i mają skuteczne środki jej przenoszenia zdolne dosięgnąć każdy punkt na terytorium USA.

rebel
niedziela, 25 października 2020, 09:07

Nikt nie najechał Chin od lat 30-tych XX wieku. Poza tym armia, która od dekad nie brała udziału w żadnej wojnie, ma marną efektywność w boju. W dodatku szkolenie wojskowe dla chińskich studentów skupia się na praniu mózgów, a nie szkoleniu bojowym. W razie wojny Chiny zarzuca wroga milionami niewyszoolonych zombie z czerwonymi sztandarami, kałachami i RPG. Taktyka na ura może być nieskuteczna przeciwko bombom i artyleryjskim pociskom kasetowym, napalmowi i taktycznej broni atomowej. Pod Stalingradem też była nieskuteczna przeciwko niemieckim kaemom, a Niemcy rozstrzeliwali kolejne fale nacierających bolszewików. Niemieccy kaemisci zabijali tyłu Sowietów, że nierzadko przerywali ogień z powodu popadnięcia w obłęd. Chiny są jak Polska, która wysłała do Iraku żołnierzy w jednostronnych policyjnych kamizelkach kuloodpornych i nieopanerzonych honkerach z dachem z brezentu(ach ten klimat II WŚ) oraz z pistoletami wist, z których wypadały magazynki. Jedynym miarodajnym testem dla armii i broni jest duża wojna.

Ech
niedziela, 25 października 2020, 16:36

dokasnie. Usa maja armie po expedycjach i podpobojach. Chiny nic

Fanklub Daviena
niedziela, 25 października 2020, 14:07

A "Japońscy piloci nie trafią amerykańskich samolotów, bo mają skośne oczy i strzelają skośnie. Do tego są tchórzliwi/żółci" (gra słów: w angielskim yellow to żółty ale też tchórzliwy) - takie było oficjalne przekonania USA o japońskich pilotach przed Pearl Harbor... I przy okazji: wbrew wszelkim propagandowym bredniom, od bitwy pod Moskwą, gdy Stalin wypuścił z więzień prawdziwych generałów, straty sowieckie w natarciu na porównywalne siły niemieckie, mimo tych wszystkich oddziałów zaporowych, rozpoznania walką i karnych batalionów BYŁY MNIEJSZE OD ZACHODNICH ALIANTÓW (podpowiedź: porównaj nasycenie artylerią km frontu po stronie sowieckiej i po stronie zachodnich aliantów), poczytaj książki Marka Sołonina, gdzie podaje dokumenty, źródła i liczby, a nie propagandę (straty sowieckie np. liczy nie z propagandowych raportów, tylko z tego, co w każdym totalitarnym państwie jest najdokładniej i najsumienniej kontrolowane: z kartek na żywność i z racji żywnościowych...). :)

bender
niedziela, 25 października 2020, 23:48

Oblężenie Moskwy to 1941. Chcesz nam powiedzieć, że od 1942 Sowietom szło doskonale, a 19 mln poległych żołnierzy to niskie straty? Bitwa pod Lenino to przykład sowieckiej myśli wojskowej w praktyce.

ziew
wtorek, 27 października 2020, 04:45

W 2wś poległo 8.7 miliona żołnierzy sowieckich według najbardziej rozpowszechnionych szacunków, bazujących na odtajnionych po 1991 dokumentach. Reszta z 17 milionów strat to rzezie Niemców na cywilach, oraz systematyczne mordowanie radzieckich jeńców wojennych w ramach pracy przymusowej. Polecam poczytać Grigorija Kriwoszejewa. W całej wojnie, pomimo licznych pomyłek, pogromu w 1941r. oraz faktu że od 1943 sowieci byli cały czas w natarciu, stosunek strat Radzieckich do Niemieckich nie przekroczył 1.6-1.8 do 1.

Davien
piątek, 30 października 2020, 18:40

Taak, Operacja Mars i tyle z twoich bajek o wysokości strat Rosjan w stosunku do Niemców. Natomiast co do liczby żołnierzy RKKA co zgineli w IIW to nie wiadomo ile ich dokładnie było, zapoznaj się z "metodą" jak oni to liczyli ziewku.

bender
piątek, 30 października 2020, 17:59

Te "najbardziej rozpowszechnione" szacunki są z czasów Chruszczowa. Za Gorbaczowa doliczyli się 27 milionów wszystkich strat. A w zeszłym roku Duma upubliczniła dokumenty rządowe z okresu wojny. Wynika z nich, że straty ludzkie Związku Sowieckiego w wyniku działań wojennych lat 1941–1945 sięgnęły niemal 42 mln osób, z czego 19 mln to żołnierze. Plus niemal 11 mln umarłych w sposób mniej lub bardziej naturalny czyli z chorób, głodu, zimna, w tym prawie 6 mln dzieci do lat 4. Apokalipsa.

Jacek
sobota, 24 października 2020, 22:43

Wicher twoje rozumowanie nie ma sensu jak by tak było to USA już dawno coś by z chinami zrobiły. Chodzi o to żeby chińska komuna padła pozwolili na wzrost gospodarczy chin jednak nie przewidzieli, że prawa człowieka które dla zachodu są ważniejsze niż gospodarka spowodowały ugruntowanie się dominacji komuny w chinach aż do takich rozmiarów, że przyszło z nimi konkurować na świecie.

Wicher
niedziela, 25 października 2020, 15:47

kiedy Japonia zblizała się do wyprzedzenia USA pod względem PKB, Amerykanie wymusili wywrócenie gospodarki tego kraju. USA za późno dostrzegła wzrost Chin i teraz chcą przeciwdziałać, tam nie chodzi o to jaka władza jest w Chinach. Bo Wientnam jest sojusznikiem USA, a rządzi tam komunistyczna partia. Tylko chodzi o to , kto na kogo będzie pracował. Chińczycy już nie chcą pracować na zachód. Uważają że teraz inni powinni na nich pracować. Według mnie jest już za późno. Chińczycy nie dadzą się zagnać do czarnej dziury, w której Amerykanie by ich widzieli

inl
sobota, 24 października 2020, 16:17

Prawdziwe Chiny to Tajwan. chrl to komunistyczny reżim, rządzony przez zbrodniarzy. Dlatego jak za kilkadziesiąt lat ten komunistyczny szajs upadnie, a aparatczycy kpch zostaną postawieni przed sądem za zbrodnie to władzę nad Chinami kontynentalnymi przejmie Tajwan.

Ech
niedziela, 25 października 2020, 16:37

Skad takie bzdury ludzie biora?

Wicher
sobota, 24 października 2020, 15:47

Każde Imperium rozwija się kosztem innym. Tak robią Chiny, Rosja, Wielka Brytania, i USA, które nie są bukietem fiołków. Niestety kiedy odkryto że państwa mogą rozwijać kosztem innych państw, od zawsze jest ten sam scenariusz. Prawda jest taka że USA chciałby żeby Chiny miały status jak w XIX wieku i wykorzystywać ich niewolniczą pracę, Chiny chcą się rozwijać i oczywiście będą narzucać swoją wolę innym. Tak samo robią Amerykanie i inne Imperia przed nimi

Kiks
sobota, 24 października 2020, 14:44

Licznik kosztów pandemii rośnie. Rachunek zostanie wystawiony. Huawei już płaci za chińskie kłamstewka.

orkan
sobota, 24 października 2020, 09:53

Skąd wziął się Covid i kto za to odpowiada? Został wypuszczony bo nawet nie ulega wątpliwości że został zmodyfikowany? Czy jest antidotum? Można domniemywać, że jak się coś ma śmierdzącego to i mydło na to jest. Chiny są zdolne do wszystkiego to jeden wielki obóz pracy zbudowany za pieniądze tzw. zachodu oprócz Niemiec, który przez własną głupote i zachłanność wykasował się z własnej gospodarki.

Etam
niedziela, 25 października 2020, 11:58

Niemcy też dołożyły swoją kare. Są tam fabryki Audi i Volkswagena, Mercedesa i BMW. Czesci do wszystkich niemieckich aur włącznie z Porsche, są produkowane w Chinach. Brak ci danych kolego.

jdsein
niedziela, 25 października 2020, 22:43

to prawda, i to od dość dawna. Jedyne co pozostało Niemcom, a czego nie potrafią Chińczycy to projektowanie i budowa maszyn produkcyjnych, robotów i systemów. Rzeczy powszechnego, konsumenckiego użytku są już opanowane przez Chiny.

Fanklub Daviena
niedziela, 25 października 2020, 11:32

"Chiny są zdolne do wszystkiego to jeden wielki obóz pracy" - to brednie proamerykańskiego trolla. W chińskich łagrach siedzi procentowo 7x mniej obywateli niż w łagrach amerykańskich (w USA to nie nazywa się łagrami, tylko prywatnym systemem więziennictwa, gdzie więźniowie muszą pracować za 0,08 USD/godz by kupić sobie papier toaletowy - 2USD rolka, czy pasę do zębów - 8 USD tubka i gdzie stawka żywieniowa wynosi 2 USD dziennie i nie była zmienia od... 1996 i starcza na zgniłe banany...) a nawet 3x mniej niż w Polin, gdzie co prawda łagrów nie ma, bo jesteśmy w UE, która zabrania pracy przymusowej, ale za to Polin jest w niechlubnej pierwszej 10 państw z największą procentowo populacją siedzącą w więzieniach... :D

wnigf
niedziela, 25 października 2020, 22:44

tylko powiedz dlaczego chińscy czy wasi więźniowie w Rosji marzą o tym by siedzieć w USA?

Wicher
sobota, 24 października 2020, 17:38

Bo dobrze było żyć z niewolniczej pracy Chińczyków? A teraz jak się Chiny rozwinęły to jest wielki lament i domaganie się żeby Chińczycy podzielili los Japonii, czyli sami rozwalili swoją gospodarkę, Przecież gdyby Amerykanie nie wymusili samo destrukcji swojej gospodarki, to dzisiaj hemonem była by Japonia, a nie USA

Taka prawda
sobota, 24 października 2020, 07:48

"Pokojowe Chiny "nie" zajęły siłą Tybetu, "nie" prowokują konfliktu z Indiami, "nie" zawłaszczają terenów innych państw. "Nie" ćwiczą jakże "pokojowych" ataków na Tajwan. A wszystkie potwierdzone przez kilkanaście państw zarzuty "nie" są prawdziwe. Aha "demokratyczne" Chiny nie wprowadzają terroru komunistycznego w Hongkongu. "Nie" nasyłają bojówek napadających na protestujących obywateli Hongkongu i "nie" porywają ich skrycie do Chin. Oczywiście "demokratyczne" Chny "nie" mają tysięcy obozów koncentracyjnych i "nie" wykorzystują masowo rozstrzeliwanych więźniów jako dawców organów dla swojego przemysłu w ogromnej mierze znajdującego się w rękach dzieci "demokratycznych" przywódców partyjnych.

Fanklub Daviena
niedziela, 25 października 2020, 11:50

Tybet był przez 400 lat lennikiem Chin i Chiny wcale by go nie zajmowały w 1951, gdyby nie... Indie, które podjudzone przez Brytyjczyków, planowały jego zajęcie. Gdyby nie Chiny zajęły Tybet, to byłby zajęty przez Hindusów. Niedawno Indie, wbrew umowom niepodległościowym, zlikwidowały autonomię Kaszmiru i anektowały go do Indii - czemu przeciw temu nie protestujesz tak jak w przypadku Hong-Kongu, obłudniku? Twój pracodawca - USA - zagrabiły za to całkowicie nielegalnie w 1947 Saipan a w 1958 Hawaje. A teraz nie chcą oddać, mimo wyroku ONZ, Diego Garcia potomkom nielegalnie wypędzonych tubylców. I Tajwan i Chiny uważają, że Tajwan jest częścią Chin, tylko są kontrowersje kto jest "zbuntowaną prowincją", więc casus Tajwanu nie odbiega od... Doniecka. Komunizm to jest teraz większy w UE i USA niż w Chinach. A rozróby w Hong-Kongu rozpoczęły USA, o czym świadczą ujawnione przez Chińczyków ("to sprzeczne z regułami dyplomacji" - protestowały USA) nagrania agentki CIA na etacie "dyplomatki" w Hong-Kongu, oferującej rodzinom zadymiarzy karty stałego pobytu w USA w zamian za zadymę w Hong-Kongu. Całą rozróbę rozpoczął Hong-Kong łamiąc traktat z Chinami w postaci odmowy wydawania chińskim władzom przestępców ZBIEGŁYCH Z CHIN KONTYNENTALNYCH, co było naruszeniem traktatu. Nie jesteś "Taką prawdą", tylko "TAAAAAKIM kłamstwem"! I mieszkańcy Hong-Kongu muszą zrozumieć, że złote czasy już nie wrócą - Hong-Kong wzbogacił się jak Finlandia czy Austria będąc "szarą strefą" pomiędzy wrogimi blokami militarno-gospodarczymi. Teraz świat ani Chiny nie potrzebują pośrednika w postaci Hong-Kongu do wzajemnego handlu, tylko mogą to robić bezpośrednio, więc Hong-Kong stał się zwykłą wyspą jakich wiele i jak Finlandia czy Austria musi się pogodzić z upadkiem. :)

Author
niedziela, 25 października 2020, 07:58

Bardzo dobrze napisane.

Ech
sobota, 24 października 2020, 11:56

Tak. Na tle usa to drobne zatargi graniczne. Nie wksterminacja calych krajow. Nie te porownanie

Iwan
piątek, 23 października 2020, 23:54

Chiny już raz dokopały amerykanom, mogą to zrobić po raz kolejny w razie czego. Rosja oczywiście pomoże jak może ;)

rED
piątek, 23 października 2020, 23:16

Radziłbym raczej zwrócić uwagę na frazę "ani podzielić świętego terytorium naszej ojczyzny” . Oznacza to ni mniej ni więcej to że CHRL spróbuje szczęścia na Tajwanie.

Marek1
sobota, 24 października 2020, 14:03

Ależ Pekin wcale tego nie ukrywa obecnie. Próby inwazji wyspy należy się spodziewać bardziej w perspektywie m-cy, a nie lat. Xi czeka tylko na wynik wyborów w USA i zaangażowanie się US Navy na innym froncie.

Marek T
niedziela, 25 października 2020, 09:11

Nie będzie innego frontu... Priorytetem jest pierwszy łańcuch wysp i Chiny. Pokazała to doskonałe deeskalacja konfliktu z Iranem i wycofywanie się z bliskiego Wschodu.

gined
niedziela, 25 października 2020, 22:47

on zapewne ma na myśli front wschodniej flanki NATO czyli między innymi Polskę....

fjsed
piątek, 23 października 2020, 22:48

jak na pomocy Chin wyszli Koreańczycy z Północnej Korei wszyscy wiedzą. Państwom komunistycznym jak Chiny potrzebe są słabe i biedne państwa sojusznicze jak Korea Północna.

123
piątek, 23 października 2020, 19:00

Wszystko co zarzucaja Chinom, to prawda.

Rgier
sobota, 24 października 2020, 02:37

Może nie wszystko, ale kradzież(e) tysiąclecia, jawnie wrogie działania przeciwko NATO czy łamanie podstawowych praw(spisanych w dokumentach przez Chiny podpisanych) każą nam bacznie obserwować i przygotowywać się na najgorsze.

interesy rozwoju kraju?
piątek, 23 października 2020, 18:41

Chińczycy ....nie boją się wojny i są gotowi do walki w obronie ....interesów rozwojowych kraju. ADOLF HITLER też tak mówił ale używał innego słowa OBRONA "przestrzeni życiowej"... KOSZTEM STRASZNYM innych ludzi... ich życia! zranień! kalectwa! majątku... kiedy w końcu to się skończy???

Xd
sobota, 24 października 2020, 09:39

To samo możesz powiedzieć o każdej wypowiedzi tych przywiązanych do wartości z tą różnicą że tak jak hitler pokaxali już nie raz że nie cofnął się przed niczym w obronie "amerykańskiego stylu życia" czy swoich interesów i też zginęło w wyniku tej obrony miliony ludzi Ps. Zanim odpowiesz to doczytaj dokładnie co to amerykański styl życia abyś go nie pomylił z popcornem w kinach itp.

Eee tam
piątek, 23 października 2020, 22:05

Adolf tego nie wymyślił pierwsi byli poważni europejscy mężowie stanu w 1914 roku też wszyscy wtedy mówili że tylko bronią interesów swojego kraju i narodu. W 1918 już ich niemal wszystkich nie było przy władzy.

Fanklub Daviena
piątek, 23 października 2020, 17:31

PAP łże: Korea to nie jedyne starcie z USA. USA również uczestniczyły w napasci na Chiny w czasie Wojen Opiumowych i też zmuszały Chiny do sprzedaży chińskich wyrobów w zamian za opium.

Eee tam
piątek, 23 października 2020, 22:02

Twoja Rosja od XVI wieku próbowała odebrać Chinom Południową Syberię udało się to dopiero w połowie XIX wieku uważaj bo dla Chińczyków to jak wczoraj

Max
piątek, 23 października 2020, 17:24

No tak, pierwszy krok już zrobili, rozprzestrzeniając upominek z Wuhan. Zobaczymy, co będzie dalej.

Tweets Defence24