Reklama

Bułgarski serial z F-16 w tle trwa

4 czerwca 2019, 12:26
BUłgaria Mig-29
Bułgarski MiG-29 Fot. KGG1951/Wikipedia, CC BY-SA 4.0CC

Jest zgoda USA na sprzedaż Bułgarii maszyn F-16C/D Block 70/72. Razem z odpowiednim wsparciem Bułgarzy mogą maksymalnie zapłacić za myśliwce ponad 1,6 mld USD. Czy oznacza to, że Bułgaria zdecyduje się ostatecznie na pozyskanie maszyn koncernu Lockheed Martin, mimo że do wydania ma "jedynie" nieco ponad miliard USD?

Jak informują Amerykanie, Bułgarzy wystosowali zapytanie dotyczące możliwości zakupu ośmiu myśliwców F-16 C/D Block 70/72, a także dodatkowego sprzętu (silniki, system Link-16, radary AESA, komputery MMC, APX-126 AIFF, systemy nahełmowe JHMCS II) i uzbrojenia (20-mm działka M61 Vulcan, pociski AIM-120C7 AMRAAM, pociski AIM-9X Sidewinder, wyrzutnie LAU-129, bomby GBU-39 SDB-1, bomby MK-82 z tritonalem i inercyjne, a także amunicja ćwiczebna). Realizacją kontraktu, w razie jego podpisania, zajmie się oczywiście Lockheed Martin. 

Amerykanie podkreślają zwyczajowo, że sprzedaż wskazanego sprzętu przełoży się na zdolność Bułgarii do zapewniania obrony własnej przestrzeni powietrznej, bezpieczeństwa regionalnego, a także interoperacyjności z USA i NATO. Obecnie nad przestrzenią powietrzną europejskiego kraju czuwają siły amerykańskie i brytyjskie w ramach tzw. air policing. Pozyskanie F-16 pozwoli Bułgarom na realizację tego zadania własnymi siłami. 

Przypomnijmy, że jeszcze dwa tygodnie temu minister obrony Bułgarii Krasimir Karakaczanow stwierdził, że cena ośmiu F-16 Block 70, które chce pozyskać Sofia, i warunki spłaty są obecnie niesatysfakcjonujące. Negocjacje z rządem USA i koncernem Lockheed Martin trwają, lecz - jak podkreślił - w obecnej sytuacji nie wyklucza powrotu do oferty szwedzkich myśliwców Saab Gripen czy używanych, włoskich Eurofighterów, które były konkurentami F-16 Block 70. Warto w tym miejscu przypomnieć, że to szwedzkie myśliwce Saab JAS39 Gripen (ze wsparciem rządu w Sztokholmie) zwyciężyły w pierwszym, unieważnionym przetargu. Przeciwnicy amerykańskiej oferty podkreślają, że w cenie 8 F-16 Block 70 rząd Szwecji zaoferował 10 maszyn i to ze znacznie krótszym terminem dostawy.

Choć wcześniejsze wersje Gripena miały ograniczone możliwości zwalczania celów naziemnych, to obecnie, jak deklarują przedstawiciele Saab, maszyny te mogą wykonywać szeroki zakres misji powietrze-powietrze i powietrze-ziemia. W tym kierunku idą też prowadzone modernizacje istniejących maszyn, m.in. w siłach powietrznych w Szwecji, ale też w Czechach.

Ostatecznie wybór padł jednak na amerykańskie maszyny F-16 Block 70 (w grudniu 2018 roku). Znaczny wpływ na wybór Sofii miała z pewnością decyzja Słowacji i innych krajów, które zdecydowały się na myśliwce Lockheed Martin.

Kwestie liczby, ceny i terminu dostaw od początku jednak stanowiły problem w negocjacjach z AmerykanamiDeklarowany termin dostaw to bowiem dwa lata od podpisania umowy, co może być trudne dla producenta. Drugi problem stanowi cena, która w przypadku F-16 Block 70 przekracza wyasygnowaną przez rząd w Sofii sumę 1,8 mld lewa, czyli nieco ponad miliarda dolarów. W maju br. minister obrony Bułgarii wprost stwierdził, że "niektóre parametry umowy nie są opłacalne i jest to kwestia do negocjacji". "Nie chcemy obniżać ceny kosztem możliwości samolotu: obsługę, uzbrojenie, nawigację i tak dalej. Mówimy o zestawie możliwości, które musi posiadać myśliwiec. Są jednak pewne elementy, których koszty naszym zdaniem mogą być niższe. […] Są wyższe niż oczekiwano i nieuzasadnione. Wszystko jest kwestią negocjacji, a jeśli cena nas nie satysfakcjonuje, mamy prawo powiedzieć – nie" - deklarował szef resortu.

Podczas wywiadu radiowego minister Karakaczanow podkreślił także, że równie istotne jak cena, jest odroczenie płatności. Jeśli nie uda się jej rozbić w czasie lub opóźnić, to może ona zagrozić innym istotnym programom modernizacyjnym, a nawet podwyżkom uposażeń dla żołnierzy. 

Jak podkreślał Defence24.pl w maju br., Bułgaria dysponuje bardzo ograniczonymi środkami, dlatego planuje zakup ośmiu maszyn w pierwszej fazie, aby zaspokoić potrzeby ochrony własnej przestrzeni i wymaganego przez NATO udziału w misjach sojuszniczych. Docelowo jednak planowane jest utworzenie co najmniej dwóch eskadr myśliwskich.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
adam
czwartek, 6 czerwca 2019, 02:59

Akurat Gripen to dla nich idealne rozwiązanie. Kogo oni by chcieli bombardować tymi kilkoma samolotami a do AP Gripen jest w sam raz.

Ciemny lud za 500+
środa, 5 czerwca 2019, 14:08

W produkcji seriali i tak nie przebiją naszego nieudolnego MONu..... U nas teraz grają serial pod tytułem F-35,poprzednio był serial Zakup 100 używanych F-16,był też serial Okręty Podwodne z Rakietami,był serial 1000 Dronów,Black Hawki w polskiej armii od końca 2016 roku,500 Krabów,160 wyrzutni Himars,czego oni jeszcze w tym MONie nie grali.....:)

piosza
wtorek, 4 czerwca 2019, 21:20

To aż niewiarygodne ze kraj mający 8 mil mieszkańców Europa planuje mieć 8 10 czy nawet kilkanaście myśliwców ... dowódca lotnictwa będzie znał wszystkich pilotów po imieniu i nazwisku.

Piotr
środa, 5 czerwca 2019, 20:37

My mamy 38000000 a lata u nas 19 maszyn bo reszta niesprawna

bender
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:11

Czy aby na pewno?

Mniej niż 10 sekund
wtorek, 4 czerwca 2019, 20:01

Mogliby się nie zbłaźniać tam w Sofii. Po wygranej F-16 w przetargu przyleciał do nich Miedwiediew i skazał, że skoro tak, to nie ma gazu z Turkish Stream. No i zaczęło się krztuszenie i kaszel...

Yugol
środa, 5 czerwca 2019, 19:42

Każdy pilnuje biznesu jak może co nie? Jeśli można F-35 vs S-400 to też można F-16 vs LPG.

Davien
czwartek, 6 czerwca 2019, 13:08

Yugol może byc też że niet Turkish Stream jak wkurza Bułgarów:))

Mniej niż 10 sekund
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:28

??? Turkish Stream już jest... South Stream poszedł w diabły, ten miał iść przez Bułgarię. Gra teraz idzie o trasę po ziemi do Europy Zach. Pókico, to Bułgarom bardziej zależy na TS niż Rosji...

PP
wtorek, 4 czerwca 2019, 19:57

My mamy więcej seriali... Zaraz się zacznie nasz nowy z F35 :)))))).

efrghjnhgfrdf
wtorek, 4 czerwca 2019, 18:37

rzekoma wada Gripena co do zdolności atakowania celów lądowych to bujda. przy tak małej ilości myśliwców to czy one i czym będą ewentulanie atakować cele lądowe jest bez znaczenia. będzie sukcesem jeśli w trakcie konfliktu w ogóle będą istnieć po pierwszym dniu

Gts
środa, 5 czerwca 2019, 00:55

Gripen, jest stworzony głównie dla małych krajów, których właściwie jedyna rolą jest air policing. Jeśli chcą mieć jednocześnie samoloty z możliwościa uderzeniową to i tal muszą dołożyć, albo do F-16, albo do dozbrojenia Gripena.

BieS
środa, 5 czerwca 2019, 13:41

Małych krajów? Szwecja rozciąga się na długości 1500 km, Tajlandia 1600 km, a RPA 1800 km przy powierzchni ponad 1200 000 km kwadratowych. Pozostałe kraje (Czechy i Węgry) lisingują Gripeny, które należą do Svenska Flygvapnet. Maksymalny zasięg Gripena to 3000 km, poza tym, czy będzie to Gripen, czy F-16 to w tej liczbie (8 sztuk) to jest "latający kabaret sił zbrojnych".

chateaux
czwartek, 6 czerwca 2019, 03:28

Tak, i szef szwedzkiego lotnictwa publicznie powiedział w Svensnka Blad, że Gripen C na wypłaszczeniu dowodzonego przez niego lotnictwa, nie nadają się do niczego. Nie przystają do współczesnych warunków walki.

BieS
sobota, 8 czerwca 2019, 01:43

Ciekawe pod czyje dyktando to powiedział... Może nie lubi SAABa? Czy może optuje za F-18?

gregorx
środa, 5 czerwca 2019, 23:42

Szwecja obawiała się ataku Eskimosów z północy? Przewidywano atak ze wschodu (względnie płd wschodu), a w tym kierunku Szwecja nijak się nie "rozciąga na 1500 km". Zresztą gdy Gripena projektowano mieli rozbudowany system baz rezerwowych (obecnie w formie szczątkowej), który umożliwiał rozlokowanie Gripenów na najbardziej zagrożonych kierunkach. Ani Tajlandia ani RPA nie są dobrym przykładem. Tajlandczycy kierowali się ceną (upust ze względu na wykorzystanie elementów z Gripenów wycofanych ze szwedzkich SP), drugich przekonała "wziątka"...

BieS
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:33

Obawiano się ataku również z północy i nie Eskimosów tylko ZSRR lub konfrontacji NATO i ZSRR w północnej Norwegii. Szwecja była i jest krajem kontynuującym politykę neutralności. Do dziś ma jedną z lepszych flot powietrznych w Europie. W latach "zimnej wojny" była pomiędzy państwami dwóch przeciwstawnych bloków wojskowych, które często naruszały jej przestrzeń powietrzną. Podzielono jej terytorium na 4 sektory obrony: S-południowy, O-środkowy, NN-północny niski i ON-północny wysoki. Wtedy, gdy królowały Viggeny i często naruszana była przestrzeń powietrzna, funkcjonowało 11 dywizjonów myśliwskich rozlokowanych w 6 bazach: Ronneby i Angelholm (S), Norrkoping i Uppsala (O), Ostersund (NN) i Lulea (ON). Na południu i w środkowej części kraju jest największa gęstość zaludnienia, dlatego tam było więcej sił. Dziś sytuacja nie jest tak napięta jak w latach 70 i 80, więc wystarcza 6 dywizjonów rozlokowanych w 3 bazach: Ronneby, Satenas i Lulea. W Satenas znajduje się centrum przeszkolenia i w razie potrzeby dywizjon, który pełni rolę myśliwską. Zostają więc 2 bazy na południu i północy - rozciągłość południkowa Szwecji to 1500 km i nie ma tu żadnego znaczenia szerokość państwa na południu tylko to, że do jego obrony wystarczą 2 bazy z 4 dywizjonami wyposażonymi w Gripeny, oddalonymi od siebie o 1200 km. Ze względu na rozprężenie i koszty utrzymania system baz rezerwowych zmniejszono do minimum, gdyż wystarczają DOLe, których w Szwecji jest bardzo dużo. Śmieszy mnie natomiast określenie "mały kraj", który ma 1200 000 km kwadratowych lub rozciąga się na długości 1500 km.

gregorx
piątek, 7 czerwca 2019, 01:08

? Szwecja ma powierzchnię 450 tys. km2, 1,5x powierzchni Polski. DOLe są elementem wspomnianych baz rezerwowych i obecnie tylko jedna z nich jest podtrzymywana. Reszta infrastruktury zakonserwowana/nieużywana. A DOL bez czynnego zaplecza to tylko bezużyteczny kawał asfaltu...

BieS
piątek, 7 czerwca 2019, 15:35

Chile ma powierzchnię 2,5 x większą od Polski, ale rozciąga się na długości 4500 km, czytaj ze zrozumieniem.

chateaux
czwartek, 6 czerwca 2019, 03:31

Tajlandię przekonało głównie to, że nikt jej nie chciał sprzedać samolotów bojowych, z obawy o możliwe użycie ich przeciw własnym cywilom. Szwedzi tez wahali się w tej mierze, parlament nawet początkowo zakazał dostawy.

Davien
środa, 5 czerwca 2019, 00:23

Akurat to nie jest rzekoma wada, po prostu Gripen C, bo o takim mowa ma te zdolnosci bardzo słabe.

Fanklub Daviena
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:32

A po co myśliwiec ma mieć możliwości uderzeniowe? USA wydały fortunę na wielozadaniowość F-15C i...nigdy nie zrzuciły ani jednej bomby! USA nie wyrabia czasowo z wyszkolenim pilotów myśliwskich w zadaniach myśliwskich i ich nie szkoli do zadań uderzeniowwych, podobnie piloci maszyn uderzeniowych nie są szkoleni do zadań myśliwskich. Sądzisz, że w Bułgarii będzie inaczej? W praktyce wielozadaniowość to fikcja. Polska do swoich F-16 kupiła tylko 12 szt. HMCS - są one w F-16 pasowane indywidualnie na pilota, czyli nie są zamienne. Czyli tylko 12 pilotów naszych F-16 jest szkolona na pilotów myśliwskich, bo trudno sobie wyobrazić szanse w walce powietrznej bez HMCS... Może maszyna jest wielozadaniowa, ale piloci nie, więc państwo musi wybrać czy potzebuje myśliwców czy maszyn uderzeniowych. Jak myśliwców to ograniczone możliwości uderzeniowe starszych wersji Gripena czy Eurofightera w niczym nie przeszkadza... :)

Davien
piątek, 7 czerwca 2019, 12:10

Panie funklub, żaden F-15C nie jest maszyna wielozadaniowa, to wyłacznie mysliwce przewagi powietrznej, nie przenoszące uzbrojenia pow ziemia i niezdolne do ataków na cele naziemne. I to wystarczy do podsumowania twoich kłamstw.

8764ee
środa, 5 czerwca 2019, 13:41

Pytanie o rolę "myśliwca" w dzisiejszym czasie. Co i po co ma przenosić. Rozdrabnianie się na drobne (np. Brimstone) na myśliwcu do obrony nieba w ilości 8 sztuk to żart.

Davien
środa, 5 czerwca 2019, 18:19

Tyle że tu nie masz nic poza starym modelem Paveway'a opartym na Mk-82, zwykłej Mk-82 i szwedzkich bombach kasetowych. Do ataków naziemnych ta maszyna nadaje się mniej od L-159 z Czech

czwartek, 6 czerwca 2019, 07:23

I od Me-109 też. Jaki ty jestes ...... Ciezki

Taka prawda !
wtorek, 4 czerwca 2019, 17:22

Niech kupią od nas wszystkie MiG-29 i Su-22 z peryferiami, a My za uzyskaną kasę (trochę dołożymy) kupimy 48 sztuk F-16V to najlepsze rozwiązanie w tej chwili !

Twój_nick
środa, 5 czerwca 2019, 13:04

Akurat Bułgaria zaczęła być sceptyczna co do jakości polskich Mig-29 po tym jak WZL remontowało bułgarskie MIG29 i nie jest to bezpodstawne (3 katastrofy w krótkim czasie, w tym jedna śmiertelna - prawdopodobnie przyczyną śmierci był problem z fotelem katapultowanym nielegalnie naprawianym przez polskie zakłady). Nie sądzę żeby chcieli kupić 30 Migów o nieznanej jakości (tym bardziej, że Węgrzy sprzedają swoje 19 mig-29 młodszych i z zapasem części - na razie bezskutecznie)

Z prawej flanki
środa, 5 czerwca 2019, 11:47

Dla kogo? Dla Bułgarów Żartujesz sobie?

Adam
wtorek, 4 czerwca 2019, 15:29

Przecież Gripen jest zintegrowany z uzbrojeniem powietrze-ziemia, w tym bobmami kierowanym.

chateaux
środa, 5 czerwca 2019, 09:28

Tylko nie może ich przenosić w jednej misji z uzbrojeniem do walki powietrznej. Albo-albo. To było wiadomo już w czasach naszego przetargu WSB. I dlatego nigdzie z wyjątkiem RPA Gripen nie zdołał wygrać przetargu.

Adam
środa, 5 czerwca 2019, 15:58

Bzdury opowiadasz

chateaux
czwartek, 6 czerwca 2019, 03:34

Raczej Ty bzdury piszesz. Stosunek ciągu do masy w Gripen C i Gripen International jest tak niewielki, że ten samolot po prostu nie ma wystarczającego udźwigu. I dlatego ten samolot nie wygrał nigdy żadnego przetargu. Wszelkie dostawy za granicę, odbyły się w wyniku zakupu niekonkurencyjnego.

gregorx
środa, 5 czerwca 2019, 23:28

Ograniczona nośność większości węzłów podwieszeń mocno ogranicza możliwości swobodnej konfiguracji uzbrojenia, zwłaszcza gdy trzeba zabrać dodatkowe zbiorniki na paliwo. Te blokują jedyne węzły (wewnętrzne pod skrzydłami) zdolne przenosić uzbrojenie o masie powyżej 500 kg. Mowa o klasycznych Gripenach (A do D)

Davien
środa, 5 czerwca 2019, 00:25

Gripen C jedynie z Paveway II i Mk-82 oraz bombami kasetowymi Bk.90. Wporównaniu do F-16....

Adam
środa, 5 czerwca 2019, 15:58

Bzdury gadasz bo Czesi i Węgrzy mają je z Maverick, SDB i JDAM.

Davien
środa, 5 czerwca 2019, 18:28

Adam może nie zmyslaj. Ani Wegry ani Czecsi nie maja nawet jednej SDB a Gripen c nie może ich przenosić, bedą dopiero integrowane z Gripenem E. Podobnie z JDAM , tez dopiero Gripen E . Czesi nie uzywaja Mavericków na Gripenach tylko na L-159, jedynie Węgrzy maja je na Gripenach. Aha Maverick to nie bomba:)

Pjoter
wtorek, 4 czerwca 2019, 15:05

I mamy z kogo brac przyklad a nie f35 PO CO?

Davien
środa, 5 czerwca 2019, 00:26

A po co nam przestarzały Gripen C??

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
czwartek, 6 czerwca 2019, 11:40

Lepsze 100 przestarzałych niż 10 super hiper nowoczesne na defilady

rED
piątek, 7 czerwca 2019, 14:03

To super dokupmy więcej SUk

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama