Airbus ujawnia niemiecki bezzałogowiec bojowy

5 listopada 2019, 13:51
LOUT-Pic-11 (1)
LOUT (Low Observable UAV Testbed). Fot. Airbus

Koncern Airbus Defense and Space zaprezentował samolot bezzałogowy stealth o kryptonimie LOUT (Low Observable UAV Testbed), który powstał w ramach projektu finansowanego przez rząd niemiecki w latach 2010-2019. Zakładał on powstanie maszyny poddźwiękowej, przeznaczonej do atakowania celów naziemnych.

Model LOUT przeznaczony do testów naziemnych został zaprezentowany w zakładach Manching, gdzie cały projekt prowadzony był w ścisłej tajemnicy. Maszyna ma 12 metrów rozpiętości i niemal tyle samo długości przy kształcie deltoidu bez statecznika pionowego czy innych widocznych powierzchni sterowych. Przedstawiciele Airbus Defense & Space udzielili bardzo ograniczonych informacji na temat maszyny.

Brak jest na przykład danych na temat sposobu sterowania, chociaż wiadomo, że dysza wylotowa silnika ma mieć zmienny wektor ciągu. Sama dysza jest spłaszczona i umieszczona na górnej powierzchni maszyny, od dołu osłonięta elementem kadłuba, co ma obniżać sygnaturę termiczną. Planowany jest również system chłodzenia elementów płatowca, które ulegają nagrzaniu, co ma dodatkowo utrudniać jego wykrycie.

image
LOUT (Low Observable UAV Testbed). Fot. Airbus

Zaprezentowany egzemplarz miał komorę na uzbrojenie kierowane powietrze-powietrze i powietrze-ziemia oraz komory podwozia trójpodporowego jak również szczegółowo zaplanowane rozmieszczenie sensorów, anten i innych elementów istotnych dla sygnatury radarowej i optycznej. Na przykład anteny sensorów i systemów łączności stanowią integralną część powłoki płatowca, oraz mają zapewniać neutralność radioelektroniczną.

W przypadku LOUT nie skoncentrowano się jedynie na ograniczeniu sygnatury radarowej, ale również optycznej termicznej czy dźwiękowej. Prace realizowane są również w temacie ograniczenia emisji elektromagnetycznej. Niskoemisyjnych sensorów i systemów łączności.

Sensory optoelektroniczne skryte są pod przepuszczalnymi elementami powłoki płatowca, co ma zapewniać ich pracę przy niezakłóconej linii elementów rozpraszających fale radarowe. Sam kształt i proporcje maszyny zostały tak dobrane, aby zmniejszyć sygnaturę radarową dla wszystkich stosowanych częstotliwości, łącznie z radarami niskiej częstotliwości, które często okazywały się skuteczne wobec płatowców trudnowykrywalnych.

image
Jednym z bardziej kontrowersyjnych elementów LOUT jest owiewka wyglądająca na kabinę pilota. Fot. Airbus

Sam projekt LOUT realizowany był od roku 2009 i początkowo obejmował badania wirtualne i modelowanie 2D oraz 3D potencjalnie obiecujących konfiguracji płatowca o ograniczonej emisji w szerokim zakresie częstotliwości stosowanych stacji radiolokacyjnych. W latach 2010-2019 projekt finansowany był ze środków niemieckiego państwa, w ramach projektu platformy badawczej w temacie szerokozakresowej redukcji emisji i symulacji oraz pomiarów dla potencjalnej platformy bojowej. Stąd szczegółowe odwzorowanie kluczowych systemów i elementów, oparte o projekt spełniający niejawne wymagania niemieckich sił zbrojnych. Ujawnienie LOUT (Low Observable UAV Testbed) wiąże się z zakończeniem przez Airbus tej fazy projektu. Dalszych działań w zakresie konstrukcji trudnowykrywalnego bezzałogowca nie ujawniono.

Zgodnie z udostępnionymi informacjami przedstawiona konfiguracja odpowiada bezzałogowcowi poddźwiękowemu o masie 4 ton i rozpiętości 12 metrów, napędzanemu silnikiem odrzutowym o dość klasycznej konstrukcji. Testowanych było kilka wersji płatowca LOUT, wliczając w to wariant z kabiną dla pilota a więc wersją załogową, lub przynajmniej alternatywnie pilotowaną. 

Co ciekawe, program LOUT był realizowany całkowicie odrębnie od prac w ramach europejskiego projektu bezzałogowego Dassault nEUROn, realizowanego wspólnie z firmami francuskimi, włoskimi, hiszpańskimi i szwedzkimi. Rozwiązania dopracowane w ramach programu LOUT będą implementowane w innych projektach Airbus Defence and Space, w tym również w europejskim myśliwcu nowej generacji FCAS.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
MWK
poniedziałek, 11 listopada 2019, 21:16

Kształtem przypomina X-47A oblatanego 16 lat temu, z lepiej dopracowaną dyszą wylotową napędu.

Mateusz Miroś
niedziela, 10 listopada 2019, 04:14

Super makieta szkoda że nie lata. S 70 Ochotnik Rosyjski już jest w powietrzu. Rosja przy mniejszych od Zachodu wydatkach na zbrojenia kilkanaście razy ma lepsze samoloty, drony, czołgi ,rakiety. A żołnierzy mających doświadczenie w bojach na Ukrainie, Czeczeni, Syrii ze świecą szukać na świecie.

Mamajaka
wtorek, 12 listopada 2019, 11:32

Lepiej poszukaj głów tych wspaniałych żołnierzy z doświadczeniem w Mozambiku.

Marek
sobota, 9 listopada 2019, 08:47

Skoro to bezzałogowiec to po co mu kabina pilota?

GENERAŁ
sobota, 9 listopada 2019, 08:22

f-35 to najlepszy obok f-22 samolot piątej generacji.

Niuniu
piątek, 8 listopada 2019, 19:24

Te zdięcia to ten bezzałogowiec? Jeśli tak to po co mu kabina?

www
piątek, 8 listopada 2019, 15:41

Nie ma się czym podniecać to dopiero model zanim zrobią zanim wdrożą, za 10 lat będzie dopiero latał ...

Pan Heniu
środa, 6 listopada 2019, 21:06

w ramach współpracy lub budowania europejskiej zgody i porozumienia sprzęt oraz doświadczenia zdobyte przy jego tworzeniu zostaną udostępnione kooperującej Rosji. Zresztą może podobieństwo do S-70 to nie tylko niezależna inspiracja?

Gal
czwartek, 7 listopada 2019, 23:26

W którym miejscu LOUT jest podobny do S-70?

Christof
środa, 6 listopada 2019, 12:30

Coś jak messerschmitt , niby taki fantastyczny z wtryskiem paliwa a jednak spitfire i hurricany je kasowały na potęge (-: Szwaby sie bały , polecam wspomnienia W.Urbanowicza.

WAL
piątek, 8 listopada 2019, 22:04

BF-109 15minut lotu na Anglią i zapalała się lampka że już trzeba wracać

bobo
piątek, 8 listopada 2019, 17:41

spitfire ok ale hurricany były gorsze od ms

bender
piątek, 8 listopada 2019, 17:32

Sam bardzo lubię książki generała Urbanowicza. Dobre pióro i ciekawe spostrzeżenia lotniczego asa. Nadal jednak niemiecki Bf 109 z wtryskiem paliwa miał pewną przewagę nad maszynami brytyjskimi, w których przy ujemnych przeciążeniach silnik po prostu gasł. Niemcy podczas bitwy o Anglię używali swoich samolotów głownie do osłony bombowców, co nie pozwalało na pełne wykorzystanie zalet Bf 109. Na nasze szczęście.

środa, 6 listopada 2019, 17:35

Polski grzmot będzie lepszy:)

MAZU
środa, 6 listopada 2019, 12:16

Lippish "na węgiel" miał wlot powietrza z przodu (jak Mig 15), kabinę pilota w stateczniku pionowym i klasyczny wylot spalin. Ho 229 miał wloty powietrza z przodu po bokach kabiny pilota a wyloty na powierzchni płata skrzydła. LOUT jest połączeniem kilku koncepcji z materiałami z XXI wieku. To co widać na zdjęciu to makieta kadłuba do dmuchań w tunelu aerodynamicznym. Być może w skali 1 do 1, być może mniejsza. Jak pokażą LOUT w locie to będziemy się zastanawiać co dalej. Taki układ aero jest mniej zwrotny niż klasyczny, ale tu bardziej chodzi o stelth. Pozdrawiam, M

Pol
środa, 6 listopada 2019, 08:24

Nie było by to nawet niczym dziwnym jesli trwała by nawet produkcja seryjna. Przed wojną tez dziwaków nie brakowało.J noga w nocnik nigdy niewiesz z której st.wróg zaatakuje.

bender
wtorek, 5 listopada 2019, 17:38

"Sama dysza jest spłaszczona i umieszczona na górnej powierzchni maszyny, od dołu osłonięta elementem kadłuba, co ma obniżać sygnaturę termiczną." A na takiego S-70 Ochotnik czy Su-57 ładują normalne AL-41, bo im niewykrywalność zapewnia dekret Putina. On zresztą już ogłaszał w tym roku "nowe prawa fizyki" :-D

madox
wtorek, 5 listopada 2019, 21:11

Przecież to normalne, że statek powietrzny zaczyna się testować w momencie dostępności docelowego silnika... Ochotnik seryjny będzie wyglądał inaczej, obecny to tylko demonstrator

dim
środa, 6 listopada 2019, 08:42

ale Su-57 ponoć też nie ma jeszcze tego docelowego silnika. Więc kto go ma ? Gdzie on jest ?

Davien
środa, 6 listopada 2019, 01:33

Madox Ochotnik-B nie bedzie miał innego silnika, maksymalnie to AL-41F1 z Su-35.

dim
środa, 6 listopada 2019, 15:44

Zapewne dostanie, co dostanie i Su-57. Zapewnie będzie to "tańsza i bezpilotowa" wersja Su-57, do zadań podwyższonego ryzyka. Dron odbudowuje się nawet w kilka tygodni, myśliwiec załogowy dłużej, ...pilotów jeszcze dłużej

bender
piątek, 8 listopada 2019, 17:02

Nie mają innego silnika dim. Wszędzie wsadzają AL-41. Zresztą sam wiesz.

4101
wtorek, 5 listopada 2019, 20:37

Wszystkie maszyny które mają USA to były przez Niemców projektowane w czasie 2 wojny tak że myślę że i teraz mają przewagę technologiczną

prawieanonim
środa, 6 listopada 2019, 09:56

No tak. Samoloty jak F-117, B-2, F-22 czy F-35 zaprojektowali przecież Niemcy. MEADS na zamówienie Niemiec projektują Amerykanie bo przecież takie proste rzeczy są niegodne niemieckich inżynierów.

NATOwnik
niedziela, 10 listopada 2019, 00:01

MEADS projektuja Niemcy i Amerykanie a tylko rakiety sa strikte amerykanskie ze wzgledow na koszty. Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie tak drogich rakiet sam projektowal, jezeli potzrebuje tylko 300 czy 400 sztuk!

Davien
poniedziałek, 11 listopada 2019, 23:58

MEADS panie NATOwnik projektowali Amerykanie ,WB niemcy i Francja tyle ze USA wycofało się ponad dekadę temu stwierdzajac że MEADS w niczym nie przewyższa systemu Patriot. W programie pozostał jedynie LM z pociskiem PAC-3 czyli jedynym pociskiem MEADS. Wycofały się tez Francja i WB. pozstały jedynie Niemcy i LM.

Pro Patria
wtorek, 5 listopada 2019, 17:22

WZL w nowej odsłonie powinno zacząć inwestować w duże drobny, nawet z silnikami odrzutowymi znanych z Iskier, czy większych od migów znają tą technologię.. tylko drony są w ich zasięgu i to naprawdę jest dziś na topie.. ILX-27 WZNOWIĆ, OPRACOWAĆ na początek LATAJACE SKRZYDŁO NA OGÓLNO DOSTEPNYCH PLANACH SKRZYDŁA BRACI HORTEN.. to jest przyszłość, a później naddźwiękowe drony o zasięgu 5000km, którym przeciążenia są niestraszne.. mogące nawet przenosić B-61..

czepialski
wtorek, 5 listopada 2019, 21:56

Może na początek powrócić do Kusego i zacząć poważnie rozwijać serię JET-2A, JET-2M, i poważnie zająć się JET-250 nie tylko na papierze. ILX-27 jak najbardziej również może nawet jako łowcę dronów

Macho
wtorek, 5 listopada 2019, 16:07

Piękny. Niech jako Naród i ich myśl techniczną są lata świetlne przed Polska, szkoda.

MAZU
wtorek, 5 listopada 2019, 15:37

Rozwinięcie projektu Horten Ho 229 z 1944 roku? Można nie lubić Niemców, ale warto z nimi współpracować w technice wojskowej. M

wtorek, 5 listopada 2019, 17:53

To nie jest jeszcze ostateczna wersja tego bezzałogowca a gdy nie wyjdzie z Francją to możliwe ze z czasem postępem osiągnięciami zamieni się w pełnoskalowy samolot Zawsze należy mieć wyjście awaryjne

bender
wtorek, 5 listopada 2019, 17:44

LOUT nie przypomina Ho 229. Tę inspirację znajdziesz raczej w rosyjskim S-70 Ochotnik.

Davien
środa, 6 listopada 2019, 01:34

Bender akurat najbardziej przypomina konstrukcje Lippisha ale po usunięciu satecznika pionowego.

bender
piątek, 8 listopada 2019, 20:56

Mówisz, że LOUT przypomina samoloty Lippisha? Coś w tym jest. Ale ja pisałem o Ochotniku, który jak kilka innych latających skrzydeł sylwetką bardziej przypomina skrzydło Hortena.

Fanklub Daviena
wtorek, 5 listopada 2019, 15:22

Dlatego Niemcy nie potrzebują bubla F-35 - UE sama potrafi stworzyć dużo lepszą maszynę.

2zddk
sobota, 9 listopada 2019, 15:59

Dokładnie, odnoszę wrażenie że europejski przemysł zbrojeniowy jest czasem niedoceniany. A prawda jest taka że europejczycy dysponują olbrzymim potencjałem naukowo-technologicznym i potrafią projektować sprzęt który jest ścisłą światową czołówką. Założę się że europejski myśliwiec FCAS w przyszłości utrze nosa Amerykanom a o wynalazkach ze wschodu to nawet szkoda porównywać :)

Wania
wtorek, 5 listopada 2019, 16:46

Bublem jest raczej samolot, którego już 2 kraje mimo intensywnego wciskania nie chcą. Czyli su-57, którego mimo wyłożenia potężnych pieniędzy nie chcą Indie a ostatnio Turcja. Powody, dla których Niemcy nie chcą F-35 są wszystkim znane - program europejskiego myśliwca 5 generacji podobnego zresztą do F-35. Zaprezentowany w artykule samolot miał być dronem do atakowania celów naziemnych i w żadnym wypadku nie jest alternatywą dla F-35.

LMed
wtorek, 5 listopada 2019, 16:25

Jeszcze 10-15 lat i może.

Fanklub Daviena
środa, 6 listopada 2019, 11:57

Ale F-35 dopiero za jakieś 10-15 lat będzie się nadawał do bojowego użycia (dalej nie ma certyfikowanego AIM-9X czy możliwości strzelania z działka a zasobnik IRST - tak Davienku, F-35 nie ma prawdziwego IRST - ma tylko wewnętrznie przenoszony na podwieszeniu, jak go używa, to z otwartą komorą bombową czyli nie jest stealth i nie jest certyfikowany do prędkości naddźwiękowej) i na palcach jednej ręki można policzyć typy uzbrojenia jakie może na razi zawierać, a wtedy będzie już przestarzały. Tym bardziej, że JUŻ wydano 97% kasy na jego PRZYSZŁĄ (przez następne 20 lat!) modernizację... Założę się, że jak ten chłam wcisną sojusznikom, to USA uzna, że modernizacja F-35 jest nieopłacalna i wejdą w 6 generację... :)

Infernoav
piątek, 8 listopada 2019, 21:58

Ale brednie, 1 F35 osiągnęły zdolność bojowa w okolicach 50% w USA. Poza tym nie są to myśliwce przechwytujące i raczej są samolotami przełamania, centrami dowodzenia ect. A nie myśliwcami mającymi podrywać się w razie każdego alarmu. 2. Rosyjskie maszyny nie umywają się do F-35 i każdy specjalista to powie. Rosjanie nie mają ani pieniędzy ani technologii na taki samolot. To nie ZSRR, które by rozwijać wojsko rabowalo pół Europy i Azji centralnej. 3. F 35 nie jest bez wad i nie uważam ich w tym momencie za udany zakup, lepszym pomysłem byłyby F 16 i modernizacja posiadanych F 16. Najpierw OPL i broń ppanc. To powinny być.nasze priorytety. Może również w końcu zakupimy nowoczesne systemy przeprawowe np od Francuzów, które pozwolą stworzyć przeprawę wodna długości 100m w 15minut i przy zaangażowaniu 20-30 ludzi. A nie nasze antyczne systemy przeprawowe, gdzie przeprawę o długości 100 metrów tworzy się ponad 5-6godzin i angażując około 120-130 żołnierzy.

Davien
środa, 6 listopada 2019, 13:38

Funku, no to obalamy twoje mity:) F-35 spokojnie przenosi i AIm-9X i AIM-9Xbl II, bez problemów stzrela z działka, a co do IRST to istotnie tak prymitywnego systemu nie ma, ma EOTS/DAS czyli system nowoczesniejszy o kilka generacji o osiagach wielokrotnie wyzszych niz rosyjskie antyczne OLS:) Może bez problemów latać z supercriuse i wykonywac manewry z duzymi przeciąeniami na predkosci maksymalnej więc naprawdę, panie funklub... Aha F-35 juz w Syrii osmieszyły rosyjska OPL robiąc co chcą:)

Fanklub Daviena
czwartek, 7 listopada 2019, 10:34

Tym razem dobrze napisałeś: F-35 spokojnie przenosi AIM-9X, ale... nie ciągle ma certyfikatu do strzelania nimi!!!!! ETOS Davienku jest na zakresach krótkich IR i ma sensory o małej aperturze i zasięgiem nie umywa się do wielozakresowego OLS pracującego również w zakresie fal średnich i z sensorem o dużej aperturze ani oczywiście nowego zasobnika z F-18 pracującego na falach długich IR. Piloci F-35 twierdzą, że szybciej wrogi myśliwiec widzą własnym wzrokiem niż wykryje go ETOS. Ale bajdurz dalej! F-35 nie ma kłamco żadnego supercruise ani prawdziwej prędkości naddźwiękowej, bo może z taką prędkością przelecieć... 32km i zaczyna mu się dymić z ogonka (limit czasy pracy dopalacza). Gotowość F-35 do lotów w prestiżowej Bazie Edwards wynosi... 16% i lotnictwo USA jest z tego... dumne, bo rok temu wynosiła 7,5%. Ten nielot nawet przy perfekcyjnym serwisowaniu może wykonać 1 lot na 3 dni (B-2 jeden na 2 tygodnie!), takie ma wymogi serwisowe! :)

pol
piątek, 8 listopada 2019, 16:32

No popatrz, a kolejka długa jak okiem sięgnął za f 35 , a starej niedokończonej skorupy jak su 57 nikt nie chce he he ....

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama