Siemoniak odwołał Szefa Inspektoratu Implementacji Nowych Technologii Obronnych

19 marca 2014, 17:42
Gen. dywizji Leszek Cwojdziński. Fot. BBN

Jak dowiedział się Defence24.pl Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak odwołał ze stanowiska szefa Inspektoratu Implementacji Nowych Technologii Obronnych, gen. dywizji Leszka Cwojdzińskiego.

Informacje Defence24.pl potwierdza rzecznik MON Jacek Sońta:

Z reguły nie komentujemy decyzji kadrowych, ale mogę powiedzieć, że w wyniku dotychczasowej analizy funkcjonowania komórki wprowadzono lekką korektę w sposobie jej działania. Będzie ona mocniej zaangażowana w proces pozyskiwania sprzętu, i uzbrojenia i większy związek z uczelniami. Ta zmiana profilu pociągnęła za sobą zmiany kadrowe. W najbliższym czasie zostanie powołana nowa osoba na to stanowisko.

Celem działania placówki, powołanej we wrześniu 2013 roku jest pozyskiwanie nowych technologii, które mogą być wykorzystywane przez wojsko. Inspektorat ma opiniować programy badawcze dotyczące wojskowości oraz koordynować współpracę z przemysłem obronnym. 

W zeszłym roku Tomasz Siemoniak szef MON tak mówił o celach nowej jednostki - Inspektorat Implementacji Innowacyjnych Technologii Obronnych, w skrócie 3ITO ma w sposób nierutynowy, odbiegający od dotychczasowego modelu, wymyślać zupełnie nowe pomysły, pozyskiwać partnerów. Mogą to być studenci czy osoby, które nie są związane zawodowo z działalnością naukową czy naukowo-technologiczną - podkreślał. Minister dodał, że wzorem dla MON jest DARPA - agencja zaawansowanych projektów badawczych Departamentu Obrony USA.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
Scooby
czwartek, 20 marca 2014, 21:13

Mam pierwszy pomysł zrobić z Hipopotama - Osę.AMZ + ...... = 9K33

@defencemgmt
piątek, 21 marca 2014, 19:45

Nic, tylko śmiech człowieka ogarnia kiedy czyta komentarz rzecznika prasowego MON..."lekka korekta w sposobie działania"...tajemnicą poliszynela jest, że przy okazji reformy systemu kierowania i dowodzenia utworzono ad hoc szereg nowych jednostek organizacyjnych (poza MON, a w ramach SZ RP), żeby nie zwalniać ludzi. Jedną z takich instytucji jest właśnie I3TO - instytucja powołana bez uprzedniego precyzyjnego zdefiniowania zakresu odpowiedzialności (czyli wbrew wewnętrznym regulacjom MON w tym zakresie). I3TO rozpoczęło więc swoją działalność od walki z innymi komórkami w MON, chcąc zawłaszczyć ich zadania, aby mieć pretekst do dalszego funkcjonowania. Działanie zaprawdę wysoce "innowacyjne"... Hasło "być jak DARPA" jest bardzo chwytliwe i wiele osób (podejrzewam, że również Minister został zbałamucony tym hasłem) dało się na to nabrać. "Bycie jak DARPA" w polskich realiach jest niemożliwe, model funkcjonowania tej instytucji nie nadaje się do skopiowania (regularna rotacja kadry inżynierskiej co 3 lata, 1 projekt B+R zakończony sukcesem na 10 prowadzonych w danym czasie, duża autonomia działania, itp.). Tak więc czas się wyleczyć z tych mocarstwowych snów o potędze i zejść na ziemię. "Implementacja Innowacyjnych Technologii" to zjawisko, które w cywilnym i wojskowym (zagranicznym) środowisku B+R określa się mianem "transferu technologii" (ang. technology transfer/technology transition). Tak nawiasem mówiąc, jeden z oddziałów DARPA właśnie tylko tym się zajmuje. Mechanizmy transferu technologii w Polsce są już dawno opanowane i rozpoznane, zainteresowanych odsyłam do publikacji PARP w tym zakresie (www.parp.gov.pl). Jednym z narzędzi transferu technologii są Centra Transferu Technologii oraz Parki Technologiczne. Są one pomostem pomiędzy sektorem B+R zgrupowanym na uczelniach, a przemysłem. Istnieją więc gotowe rozwiązania organizacyjno-proceduralne, które należy po prostu "przetransferować" do praktyki MON. I tutaj zaczynają się schody w postaci zjawiska (niekorzystnej) kultury organizacyjnej MON i SZ RP. Dlatego moim zdaniem rolę i zadania I3TO powinno przejąć Centrum Transferu Technologii przy Wojskowej Akademii Technicznej. A wolne 60 etatów rozdysponować w Siłach Zbrojnych...

pacodegen
czwartek, 20 marca 2014, 10:34

Decyzja jak decyzja, zobaczymy kto będzie następcą. Ten generał się nie nadawał, nie miał nic wspólnego z nauką. Pilot i tylko! Stracony czas i pieniądze. A do tych, co tak są cięci na generałów, przypomnę stare żołnierskie powiedzenie: Skąd się biorą głupi generałowie? Proste, z głupich pułkowników! Dodam, bardzo często z karierowiczów! Reasumując: politycy nie potrafią odróżnić ziarna od plewów i dlatego mamy takich marnych generałów, przyznam że są chlubne wyjątki!

ll
piątek, 21 marca 2014, 20:06

Aż pilot a nie tylko pilot. Gdybyś zadał sobie trud choćby pobieznego poszukania informacji o osobie Pana Generała, to nie bredzilbys, ze nie manic wspólnego z nauką czy wywodzi sie zgrona głupich pulkownikow.

Spok
czwartek, 20 marca 2014, 08:35

Nareście. Tylko co z jego "plecakami" w I3TO. Przecież tam nei ma kompetentnych osób na stanowiskach.

say69mat
piątek, 21 marca 2014, 09:06

Zainstalować ludzi z DWS-u, oni są wystarczająco twardzi i inteligentni do zarządzania sektorem poszukiwań nowych technologii na wykorzystanie w sektorze obronności.

Gladius
czwartek, 20 marca 2014, 03:22

To jest bradzo dobra decyzja ministra obrony narodowej ale 3 ITO tylko wtedy zacznie kreatywnie funkcjonaowac kiedy otrzyma powazne wsparcie finansowe z budzetu MON lub z prywatnych funduszy inwestycyjnych tylko wtedy 3ITO bedzie produktywny jest potrzeba wspolpraca z instytutami naukowo- badawczymi wojskowymi i panstwowymi uczelniami a na to sa potrzebne fundusze nikt "za friko" niczego dla samej satysfakcji robil nie bedzie trzeba koniecznie pozyskac spory kapiltal dla tej instytucji to wtedy wszystko ruszy z kopyta same zmiany kadrowe nieczgo na lepsze nie zmienia

Bolek
środa, 19 marca 2014, 21:26

Panie Siemoniak jak generał może działać - cytuję: "w sposób nierutynowy, odbiegający od dotychczasowego modelu, wymyślać zupełnie nowe pomysły" - puknij się Pan w czoło!

kkk
czwartek, 20 marca 2014, 18:04

przecież on tego nie czyta, po co tłuc pianę

ziom
czwartek, 20 marca 2014, 13:55

Też myślę, że to powinna być placówka umocowana w MON, blisko wojska, ale kierowana przez pracownika cywilnego jednak. To wynika z ogniskowania kontaktów, spotkań itp z obszarem cywilnym. Wojsko ma wyuczone pewne schematy działania, które mają zadziałać na wypadek działań wojskowych, dlatego raczej złym pomysłem min Siemoniaka było delegowanie generała, i to właśnie ta decyzja okazała się błędna.

obywatel aam
sobota, 5 kwietnia 2014, 11:49

przypadkowy gość na przypadkowym stanowisku. Gdzieś trzeba upchać generałów. Na takich stanowiskach to siedzą ludzie nauki z głową szeroko otwatrą a nie klakierzy i zakute łby

łysy40
środa, 19 marca 2014, 19:02

Najlepiej by było,żeby już odwołany generał odszedł juz na emeryturę-zawsze to jeden generał mniej w armii.Jeszcze tylko sukcesywnie odwoływać tak ok.80generałów-a niemoc decyzyjna,chaos,niekompetencja w MON minie jak ręką odjąć.

rodak
sobota, 22 marca 2014, 17:26

Porada złośliwa ale racjonalna i prawdziwa. Tradycją w Polsce jest, że każdy Polak zna się na wszystkim stąd obsadza się stanowiska według każdego klucza za wyjątkiem klucza merytorycznego- posiadanych kompetencji zawodowych. To, że ktoś był i jest doskonałym żołnierzem (generałem) nie oznacza, że będzie doskonałym szefem komórki zamówień. Wręcz przeciwnie. Jeżeli urzędnik uprawniony do wydawania publicznych pieniędzy jest jednocześnie (albo był) zawodowym żołnierzem to jego kompetencją merytoryczną jest wykonywanie rozkazów, podczas gdy kompetencją urzędnika powinno być stosowanie prawa, niezależność, nie uleganie wpływom. Nie ma szansy żeby było dobrze.

say69mat
środa, 19 marca 2014, 18:53

Widzę wieeelki opór, widzę wieeelki opór, widzę wieeelki opór ... materii. Bo to nie trzeba być wyjadaczem groszku z porcji MRE. Aby rozumieć zasadę oporu przed inwencją wśród 'lampasów' i podległych im 'pagonów'. Gdzie wszelka inwencyjność zakłada ruch, miast kontemplacyjnego wyczekiwania na sakramentalne 'po ... szesnastej'. Problem polega na tym, że idea sprawdza się doskonale w czasach braku jakichkolwiek zagrożeń. W momencie kiedy pojawiają się zagrożenia, przeważnie jest już niestety za późno. I budzimy się w efekcie z ręką w nocniku tuż 'po szesnastej'.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama