Reklama
Reklama

Siedem tysięcy terytorialsów na szkoleniach

11 maja 2019, 11:33
2a
Fot. WOT

Wraz ze wzrostem liczebności formacji żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej stają się stałym elementem krajobrazu naszych lokalnych społeczności. Coraz więcej szkoleń weekendowych odbywa się w rejonach, w których na co dzień mieszkają terytorialsi.

W ten weekend na terenie dwunastu województw szkoli się ponad 7 tysięcy żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). Realizowane są wszystkie formy aktywności szkoleniowej. Zdecydowana większość żołnierzy uczestniczy w weekendowych szkoleniach rotacyjnych, które są najczęstszą formą szkolenia w WOT. Ochotnicy, którzy dopiero od tygodnia służą w naszej formacji szkolą się w ramach szesnastodniowych szkoleń podstawowych, podczas których poznają podstawy żołnierskiego rzemiosła. Żołnierze, którzy są z nami od co najmniej roku biorą udział w szkoleniach zintegrowanych, które dzięki temu, że są prowadzone najczęściej na poligonach i trwają od 10 do 14 dni, pozytywnie wpływają na zgranie pododdziału oraz umożliwiają realizację zadań niedostępnych w stałych rejonach odpowiedzialności pododdziałów.

image
Fot. WOT

Terytorialsi coraz częściej „wychodzą" z koszar i ćwiczą na „swoim” terenie. Uczą się w ten sposób działania w naturalnym dla nich środowisku, miejscu swojego zamieszania. Jednym z wielu ciekawych szkoleń realizowanych w ten weekend jest to w 13. Śląskiej Brygadzie OT. Śląscy terytorialsi będą ćwiczyć w Rajczy czarną i zieloną taktykę oraz wspinaczkę i procedurę MEDAVAC. Wśród zaplanowanych dla nich zadań jest m.in. rozpoznanie mostu i stacji kolejowej oraz patrolowanie. Jak zaznacza kpt Piotr Dymek, dowódca ćwiczącej kompanii lekkiej piechoty: „Nasi żołnierze szkolą się po to by w razie potrzeby bronić lokalną społeczność, ważne jest więc by wychodzili poza teren koszar i ćwiczyli nie tylko w lasach i terenie górzystym, ale i w terenie zurbanizowanym.”

Wojska Obrony Terytorialnej jako piąty rodzaj sił zbrojnych, obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej oraz Wojsk Specjalnych powstały z początkiem 2017 roku. Obecnie w Wojskach Obrony Terytorialnej służbę pełni blisko 20 tysięcy żołnierzy.

Źródło: WOT

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Profesor
poniedziałek, 13 maja 2019, 11:28

Brawo! Tak trzymać!

Sisksjskswk
poniedziałek, 13 maja 2019, 10:00

To słabo tylko 20 tysięcy. W tak przeludnionym kraju. Niech się szkolą pincety

Mateusz
poniedziałek, 13 maja 2019, 00:21

okulary przeciwsłoneczne w pochmurny dzień i te wymalowane twarze... szpan...

ochotnik WOT
poniedziałek, 13 maja 2019, 13:10

proponuje nie pisać głupstw ale wziac uzial w zasadzce - strzelaninie pozorowanej w gęstym zalesieniu na dystansie do 100m, wtedy Pan zobaczy po co maluje się twarz. Co do okularów są niektórym potrzebne ale tu tez trzeba wziąć odział w poligonie i wtedy doświadczy Pan pewnych spraw, poza wyostrzeniem wzroku, zwykła jego ochrona.

Lol
poniedziałek, 13 maja 2019, 12:03

Ha ha. Szpan? Zgłoś się i ty to zobaczysz czy to szpan czy konieczność kamuflażu szkoleniowego. Łatwo oceniać coś o czym się nie ma pojęcia.

Harry 2
poniedziałek, 13 maja 2019, 01:29

Jaki szpan? Uczą się taktyki, maskowania, kamuflażu.... Muszą posiadać nawyki jak choćby piloci samolotów.

Ja
niedziela, 12 maja 2019, 18:48

O! I to rozumiem.

Lejtnat Jebaczydoff
niedziela, 12 maja 2019, 17:53

Granatniki, ppanc, plot, nokto/termo,lunety, kolimatory pistolety, miny, Lkm typu negev lub saw, WKM , WKS, drony, LM to wszystko na quady i motory i wiesele...50tys takich ochotników to trudny orzech

Ochotnik WOT
poniedziałek, 13 maja 2019, 13:11

100/100

Normalny
poniedziałek, 13 maja 2019, 11:37

Popieram. Wszystko wsparte duchem patriotyzmu i poczuciem odpowiedzialności za Ojczyznę. Niestety jestem za stary, by chociaż spróbować, ale całym sercem popieram inicjatywę! Niemcy też zaczynali od "lekkiej piechoty terytorialnej" by rozwijając później jej jednostki do formacji stricte operacyjnych, ciężkich, w pełni ukompletieanych nawet w sprzęt zmechanizowany i organiczne czołgi. Więc może z czasem.... Ale nawet jeśli nie to- to 50 tys ambitnych młodych ludzi wyposażonych odp do zadań może skutecznie utrudnić działanie np. różnym "zielonym ludzikom". A w sytuacji katastrofy naturalnej tacy ochotnicy będą stanowić solidne wsparcie a warunkach lokalnych.

Szeregowiec
niedziela, 12 maja 2019, 12:18

Dobra robota !

Alois
niedziela, 12 maja 2019, 11:49

Nieźle, 20 tys nowych , ambitnych patriotów w Armii, zupełnie nieźle! Jest to jakiś pozytyw i sukces tego projektu. Jednak jak zawsze jakieś "ale"! Z innego artykułu na Def24 wynika, że MON kupił do WOT drony. Wydaje się że zakup sensowny, tylko że kupili aż ....3 zestawy czyli całe 12 sztuk!! Wypas?!?! I to wybrali takie drony, które najlepsze są dla ... artylerii, bo drony te są zintegrowane z system Topaz, o którym WOT nie ma bladego pojęcia i którego nigdy nie wykorzysta. Zamiast kupić dużą partię - bo mamy przecież już ponad 20 tys ludzi w WOT - klasycznych dronów obserwacyjnych z PGZ, IWTL czy WZL, to akurat kupili im najlepsze ale typowo artyleryjskie drony z WB!! Artyleryjskie trzeba kupować dla artylerii , np poza Langustami mamy aż 100 nieco starszych BM21/RM70!! Co z nimi? Nie mam nic do produktów WB, bo neguję tylko typ dronów kupionych skurat dla WOT. A sam WOT powinien mieć poza Warmate także inne uderzeniowe np. mniejsze quadrocoptery i może nawet kilka typów obserwacyjnych. A w ogóle to WOT akurat jest idealnym sposobem testowania i wypracowywania taktyki użycia najróżniejszych dronów . Poza tym uważam , że MON powinien kupić po kilka zestawów każdego obecnie dostępnego w Polsce drona i niech WOT je "zajeździ" by poznać ich najlepsze i najgorsze strony. Każdy producent ma swoje tajemnice i rozwiązania więc warto testować wszystko co jest dostępne. MON nie zbiednieje, a firmom tym zastrzyk gotówki pozwoli na rozwój i doskonalenie!! Same plusy dlaxwszystkich . Ale przede wszystkim to WOT posiądzie praktyczne umiejętności w wykorzystaniu tego idealnego wręcz dla WOT środka walki!!

Zatroskany
poniedziałek, 13 maja 2019, 12:41

Co dzisiaj brałeś kolego? Intensywność użytkowania sprzętu w WOT znacznie niższa niż w ukompletowanych jednostkach operacyjnych. Tam powinien trafiać do oceny nowy sprzęt a nie do formacji pomocniczych.

Superglue
poniedziałek, 13 maja 2019, 16:10

Szanowny Panie, podstawowa bronia WOT czyli lekkiej piechoty jest reczna bron strzelecka reczna bron ppanc i reczna bron plot. Podstawowa bronia wojsk operacyjnych jest pokladowa bron strzelecka pokladowa bron ppanc i pokladowa bron plot. Nie ma sensu dawac nowo formowanym jednostkom dawneo sprzetu, nalezy opanowac tzw manual. Co do sprawdzenia msbs'a byl testowany, poza tym wystarczy wystrzelic 10 tys kulek aby go ocenic. Niezaleznie od powyzszego grot byl gotowany za Pani Kopacz, jakos nikt poza gen. Kukula nie odwazyl sie go zakupic, teraz wielki lament!.

Qwe
niedziela, 12 maja 2019, 11:36

Kraj bez obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, z przestarzałym uzbrojeniem postsowieckim, wydaje pieniądze na partyzantkę. Nie odmawiam żołnierzom WOT patriotyzmu, tylko mam pytanie przy pomocy czego poza Grotem stawią opór nieprzyjacielowi, który jeśli dojdzie do inwazji lądowej to rzuci na Polskę pierwszorzutowe jednostki zmechanizowane, powietrznodesantowe, piechoty morskiej. I dla tych sił WOT nie będzie żadnym przeciwnikiem, bo jest za słabo wyposażony i oparty na nietrafionej koncepcji. Polska to nie Wietnam, Afganistan albo Irak. Tu nie ma wysokich gór, pustyni ani dżungli. Polskie wojsko potrzebuje rezerwy, ale ciężko uzbrojonej. Tak bardzo potrzebujemy znowu zrobić powtórkę z Powstania Warszawskiego? Powiedzmy sobie to otwarcie walka na lądzie to będzie katastrofa dla Polski, bo sojusznicy jak zwykle zawiodą i będą liczyć na to, że będziemy krwawić dla nich. Dla nas te straty będą nie do odrobienia, bo zginą patrioci. Czesi czy Francuzi zrobili wszystko by zapłacić jak najmniejszą cenę za II wojnę światową, nam pozostaje z nich tylko kpić i zapalać znicze na grobach poległych.

Żołnierz wojsk operacyjnych.
niedziela, 12 maja 2019, 01:03

Ekwipunek nie adekwatny do umiejętności tych ludzi...

Patcolo
poniedziałek, 13 maja 2019, 12:31

Zazdrosny? Bo ja ostatnio widziałem jak żołnierze zawodowi zaliczali strzelanie i napiszę tak wyposażenie żołnierzy zawodowych adekwatne do umiejętności.

Nergal
poniedziałek, 13 maja 2019, 09:59

Dlatego się szkolą, adekwatna była by mini koparka w plecaku.

iras
niedziela, 12 maja 2019, 23:50

Ta łopatka piechoty? Daj Pan spokój. Co niby mają "nie adekwatnego" Spiwór? Karimata? Plecak? Kakakassk?

Wojciech
niedziela, 12 maja 2019, 00:26

WOT popieram dobry kierunek każdy opór potencjalnemu przeciwnikowi jest na wagę złota, WOT to fajna przygoda.

Żołnierz
sobota, 11 maja 2019, 22:52

Sam pan pułkownik powiedział że po 16 dniach szkolenia nie jest się żołnierzem

iras
niedziela, 12 maja 2019, 23:51

Dlatego WOTowiec szkoli się dalej po tych 16 dniach.

As
sobota, 11 maja 2019, 20:57

I bardzo dobrze, bo jak świśnie kiedyś odłamek nad głową to i tak 1/3 stanu na rowerze po polach do domu będzie się udawała w zorganizowanym pośpiechu.

Ochotnik WOT
poniedziałek, 13 maja 2019, 12:30

Pan tak ja nie, proszę martwic sie o siebie i polityków

Nergal
poniedziałek, 13 maja 2019, 10:00

Wiesz to po sobie. Każdy sądzi WEDŁUG SIEBIE.

n@ti
sobota, 11 maja 2019, 18:24

Brawo WOT na przekór leniom ! A jeszcze 2 lata temu był hejt o prywatnym wojsku Macierewicza.

Vvv
niedziela, 12 maja 2019, 23:26

Nadal jest bo ta formacja jest robiona bez ładu i składu kosztem wojsk operacyjnych. Zakres szkolenia jest ograniczony do minimum i rozbity na weekendowe kursy. Koszt rocznego utrzymania kilkunastu tys z czego ponad 4-6tys to byli zawodowi przekracza łączny budżet wojs specjalnych i marynarki razem wziętych. Niski poziom szkolenia i kiepski plan szkoleniowy. 6 weekendów w lesie nie zrobić z ciebie żołnierza

Ochotnik WOT
poniedziałek, 13 maja 2019, 13:19

Polska, ten umęczony kraj chyba za B. Klicha podpisał traktat ze nie będzie miała sprzętu więcej niż ...., min 1730 czołgów. Faktycznie mamy ich 700-600 wiec jakie jest doświadczenie generalicji skoro nie poprowadzą manewrów na 1500 sztuk ww sprzętu? Jeżeli marynarka nie wypływa w morze a WOT strzela każdy weekend to może faktycznie są drożsi. Niestety ale poziom wyszkolenia jest dosc dobry i co do planów tez nie widzę problemów. Proponowałbym nie narzekać a skorzystać ze szkolenia nawet z tego co jest, bo warto, z założenia z lat 90-tych to ma być. lekka piechota a nie wojska operacyjne, prosze nie mylić funkcji i zadań formacji.

Patcolo
poniedziałek, 13 maja 2019, 12:34

Bzdury Waszmość piszesz i to totalne koszt utworzenia i utrzymania w zeszłym roku 17 tysięcy żołnierzy WOT wyniósł 255 mln złotych wojska operacyjne od tego nie zbiednieją.

db+
poniedziałek, 13 maja 2019, 19:34

A skąd taka kwota? W budżecie MON w roku 2018 na całość wydatków związanych z funkcjonowaniem WOT przewidziano 1,5 mld PLN. Same wydatki osobowe planowano na poziomie 576 mln PLN. Aż tak kiepsko poszło, że wydano tylko 17% przewidzianych środków?

Ha
poniedziałek, 13 maja 2019, 11:45

Tym bardziej kosztem WOT i 6-u weekendów nie zrobisz 50 tys specjalsów a tylko właśnie WOT. Słaby ten twój post!

iras
poniedziałek, 13 maja 2019, 00:02

Marynarka ma patrolować kawałek Bałtyku, WOT większość kraju. Wojska specjalne to margines (choć bardzo ważny) działalności każdej armii, zwłaszcza armii szykującej się do obrony. Jak byś chciał stworzyć wojska specjalne od zera w dwa lata to ile byś wydał? To że jest niski poziom szkolenia wiesz oczywiście z doświadczenia?

Wot
sobota, 11 maja 2019, 17:44

No i gratulacje, powiększać liczebność ludzi z bronią. Japonią w latach 1940 miała zawodowych koło 200.000 tys, łącznie ludzi gotowych do walki z umiejętnościami było koło 3mln.

Polish blues
sobota, 11 maja 2019, 16:23

Czy do WOT przyjmowany jest każdy, kto chce, czy jest jakaś choćby minimalna weryfikacja sprawności fizycznej, psychicznej oraz intelektualnej oraz prześwietlenie przeszłości kandydata pod kątem ew. odpowiedzialności karnej?

m p
niedziela, 12 maja 2019, 23:29

Jest weryfikacja wszystkiego o czym piszesz, oprócz kondycji fizycznej. Kondycję masz wyrobić sobie w ciągu roku. Piszę "kondycję", a nie "sprawność" bo jak nie masz nogi to już w pełni sprawny raczej przy obecnym stanie medycyny nie będziesz. Ale jak wszystko masz, a pompki nie zrobisz, to jest duża szansa że przez rok ćwiczeń ci się uda. Jak masz świadectwo ukończenia gimnazjum, to znaczy że intelektualnie jesteś raczej sprawny (czytać i pisać umiesz :)), zatem co jeszcze weryfikować? Ale jeszcze i tak kierują na psychotesty.

Vvv
niedziela, 12 maja 2019, 23:26

Nie ma chętnych wiec biorą jak leci

Ech ty
poniedziałek, 13 maja 2019, 11:48

Kolejne brednie - w niektórych województwach, szczególnie wschodnich i południowych jest problem bo nie nadażają z ochotnikami, bo jest ich ZA DUŻO! Twoje informacje są wyssane z palca!! 99%

b g
poniedziałek, 13 maja 2019, 10:38

na Podkarpaciu 3 na jedno miejsce

Nergal
poniedziałek, 13 maja 2019, 10:12

Chętnych jest dużo, tu nie ma przymusu jeśli ktoś chce i jest sprawny to może wstąpić. Byleby takich jak ty nie brali, bo w razie czego pierwszy w drugą stronę poleci.

iras
poniedziałek, 13 maja 2019, 00:03

Skąd takie informacje? Z własnej wyobraźni?

Zatroskany
sobota, 11 maja 2019, 15:45

Już widzę oczami wyobraźni zagony rosyjskie na Śląsku i dzielnie stawiające im opór oddziały OT. Jakie jest prawdopodobieństwo takiego scenariusza? Zerowe!! Zamiast tego Trzeba się zastanowić się jak wykorzystać ludzi którzy chcą służyć w armii do wzmocnienia wojsk operacyjnych a nie tworzyć formację o iluzorycznych zdolnościach drenującą sprzęt i kadrę oficerską w sytuacji gdy połowa oddziałów operacyjnych ma bardzo niskie ukompletowanie i dramatyczne braki w sprzęcie.

Jakob
poniedziałek, 13 maja 2019, 11:52

Czemu połowa europejskich armii takowe formacje tworzy? Czemu w Finlandii i Szwajcarii stanowią kręgosłup całej armii?? Zapomnieli się ciebie zapytać?? Kiepską masz więc jak widać wyobraźnię i brak wiedzy. Dramatyczny brak wiedzy za to ogromne pokłady niechęci. Masz lepszy pomysł zgłoś go do MON!!

Nergal
poniedziałek, 13 maja 2019, 10:14

Właśnie to robią, mają wspierać armie.

m p
niedziela, 12 maja 2019, 23:46

I co z tego że zasilisz operacyjne, jeżeli część z nich będziesz musiał zostawić na tyłach do ochrony obiektów. Dziś (i od ładnych kilku lat) tysiące rezerwistów w różnych specjalnościach zasilają boty (bataliony obrony terytorialnej rozwijane tylko na czas W). Może kiedy WOT będzie już ukompletowany będzie można ich przenieść do zmechu itp. Piszę to bo mam nadzieję, że nie wierzy Pan w to co mówią politycy i generałowie, że my mamy armię zawodową? Nasza armia na czas W do dziś jest armią poborową składającą się głównie z rezerwistów.

Leon
sobota, 11 maja 2019, 14:56

A kiedy dostęp do broni dla Polaków cywili??

strzelec cywilny
poniedziałek, 13 maja 2019, 11:18

zapisz się do klubu strzeleckiego, zdaj patent, poczekaj na sprawdzenie papierów przez policję i za pół roku od dzisiaj możesz sobie kupić grota, kałacha czy sako.... co za problem?

m p
poniedziałek, 13 maja 2019, 16:53

A jak przyjdzie okupant Twoje drzwi będą pierwszymi do których zapuka. Broń w rękach cywili tylko bez rejestracji. Historia innych krajów pokazała że wprowadzenie rejestracji broni prawie nie wpłynęło na wykrywalność przestępstw z użyciem broni. Poza tym może jakiś cywil nie mieć kilku palców, nie mieć stopy, jeździć na wózku , albo ataki padaczki raz na dziesięć lat, i już ma duże trudności lub nawet brak szansy na pozwolenie. Do tego jeżeli nie chcesz mieć kilku sztuk broni, to praktycznie koszt uzyskania pozwolenia jest równy wartości broni. To jest trochę chory system reglamentacji. O ludziach którzy nie chcą być sportowcami, ani kolekcjonerami, tylko po prostu mieć broń schowaną głęboko gdzieś na wszelki wypadek, nie wspomnę.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama