Reklama
Reklama

Rosyjsko-chińskie wojskowe „braterstwo”

14 września 2019, 11:07
EDyj9glW4AAdZ2g
Fot. mil.ru

Od wielu lat pododdziały armii Rosji i Chin, krajów członkowskich Szangajskiej Organizacji Współpracy, ćwiczą wspólnie w ramach projektu „Pokojowa misja”. W ostatnim czasie można jednakże zaobserwować nowe otwarcie w kwestii współpracy militarnej obu krajów.

Pierwsze wspólne przedsięwzięcie - „Pokojowa misja-2005” - datuje się jeszcze na 2005 r., ćwiczenie odbyło się wtedy na poligonach chińskich. Wzięło w nim udział ok. 10 tys. żołnierzy, w tym 1,8 tys rosyjskich. „Mirnaja misja” stała się wydarzeniem cyklicznym, mającym na celu współpracę w zakresie obrony i bezpieczeństwa w regionie centralnoazjatyckim. W trakcie rosyjsko-chińskich ćwiczeń „Pokojowa misja” w 2009 r. scenariusz zakładał odbicie miasta – ćwiczenia jak zwykle określano mianem antyterrorystycznych, de facto była to duża operacja wojskowa, z elementami powietrznodesantowymi, wsparciem artylerii, udziałem lotnictwa itd. (notabene w trakcie ćwiczeń rozbił się chiński JH-7A).

Ostatnio współpraca rosyjsko-chińska rozwija się także w ramach corocznych, międzynarodowych gier wojennych. W ramach imprezy „Armija-2019” strony wymieniły się pododdziałami – rosyjskie ćwiczyły na poligonie chińskim, a Chińczycy brali udział w różnych epizodach mających miejsce na terenie FR. O specjalnym wzajemnym traktowaniu może świadczyć fakt, że spośród wielu krajów, uczestników międzynarodowych zmagań wojskowych, tylko Rosjanie i Chińczycy mają prawo używać swojego sprzętu i uzbrojenia na terenie kraju partnerskiego. Stąd samoloty i czołgi chińskie w Rosji, czy rosyjskie wozy bojowe w Chinach. W ramach ćwiczeń (konkursów) na poligonach FR można było zobaczyć statki powietrzne uczestników, a więc m.in. chińskie bombowce strategiczne. Przykładowo w konkursie „Pluton desantowy” (Diesantnyj wzwod-2018) chińscy spadochroniarze korzystali z własnych maszyn bojowych ZBD-03 i spadochronów typu P-11. Miały miejsce sytuacje, gdy to strona rosyjska musiała „oswoić” chiński sprzęt. Na „Armija-2018” były dwa konkursy, na których Rosjanie zapoznawali się z chińskim sprzętem i na nim startowali w konkursie (sprzęt inżynieryjno-saperski w jednym oraz transportery Typ-92A w drugim).

W tym roku na jednym z poligonów w Chinach, w ramach gry wojennej „Czyste niebo-2019”, ćwiczyły rosyjskie pododdziały przeciwlotnicze, w tym wozy 4x4 „Tajfun-PWO” (dwie maszyny przetransportowane drogą lotniczą). Tajfun-PWO (PWO – obrony przeciwlotniczej) przeznaczony jest dla pododdziałów przeciwlotniczych, ma specjalny właz w dachu, skąd trzyosobowy zespół przeciwlotniczy może odpalać naramienne przeciwlotnicze pociski rakietowe. Tym razem strona rosyjska korzystała z własnego uzbrojenia – a Tajfun-PWO zaliczył de facto publiczny debiut poligonowy.

Chińska grupa lotnicza brała udział w tegorocznym konkursie „Awiadarts-2019”. Na poligon Djagiliewo pod Riazianiem przyleciały chińskie samoloty: strategiczne bombowce Xian-H-6, transportowe Shaanxi Y-9, myśliwsko-bombowe Xian JH-7A, myśliwce Chengdu J-10. Międzynarodowy konkurs Awiadarts, to zmagania ponad 40 załóg lotniczych z czterech krajów.

Do Alabino, gdzie rozgrywały się epizody „Czołgowego biatlonu-2019” przybyły z kolei cztery chińskie czołgi Typ-96B z załogami i pododdziałem technicznym. Czołgi tego typu uczestniczyły także w biatlonie rok wcześniej.

W lipcu br. uwagę mediów przykuły wspólne loty rosyjskich i chińskich strategicznych samolotów bombowych z samolotami wczesnego ostrzegania i kontroli powietrznej. Ze strony rosyjskiej w patrolowaniu wzięły udział dwa bombowce Tu-95MS i AWACS A-50, ze strony chińskiej dwa bombowe Xian H-6K i AWACS Xian KJ-2000. Grupa lotnicza odbyła lot nad neutralnymi wodami mórz Japońskiego i Wschodniochińskiego, co odbiło się poważnym echem politycznym. Samoloty bombowe i wczesnego ostrzegania osłaniały samoloty myśliwskie. Nad Morzem Japońskim bombowce leciały w jednym szyku, parami, na wysokości 7,5 do 8,5 tys. m.

Chiński kontyngent brał udział w strategicznych manewrach „Wschód-2018”, co było wydarzeniem bez precedensu - wszak „Wostok-2018” były to wyłącznie rosyjskie strategiczne ćwiczenia wojskowe. Niektórzy eksperci sugerowali, iż jest to wyraz nowego stopnia bilateralnej współpracy.

13 września na poligonie Cugoł rozgrywano kilka epizodów taktycznych, w których wziął udział kontyngent chiński – 3,5 tys. ludzi i co najmniej kilkadziesiąt sztuk sprzętu bojowego. Kontyngenty chiński, mongolski i rosyjski stawiały opór umownemu przeciwnikowi podgrywanemu przez związki taktyczne z 2. i 41. Armii Ogólnowojskowych. W epizodach taktycznych 13 września 2018 r. na poligonie Cugoł brały udział m.in. chińskie BWP ZBL-09, systemy artyleryjskie 105 mm ZTL-11, czołgi ZTZ-99 i inne. Pododdziały artylerii rosyjskiej i chińskiej – systemy rakietowe i artyleria lufowa – odgrywały m.in. wsparcie artyleryjskie własnych sił zmechanizowanych. Nad poligonem pojawiły się także m.in. chińskie śmigłowce szturmowe atakując cele naziemne. Na potrzeby manewrów do Rosji przerzucono łącznie 24 śmigłowce – sześć transportowych Mi-171, dziewięć wielozadaniowych Z-9 i dziewięć rozpoznawczo-uderzeniowych Z-19 oraz sześć samolotów JH-7A.

W epizodach strony rosyjsko-chińskiej musiano doskonalić współpracę różnych rodzajów broni. Przykładowo, w jednym z epizodów, symulujących natarcie jednostek zmechanizowanych, brał udział pancerny pododdział rosyjski wspierany przez chińską piechotę zmechanizowaną na bojowych wozach piechoty. Przed natarciem zasymulowano ataki z powietrza i wsparcie artylerii – wzięło w nim udział ok. 120 systemów rakietowych i 250 systemów lufowych, z tego 18 i 54 chińskie. Z kolei w epizodzie lotniczym uczestniczyły JH-7 atakujące cele naziemne, a otrzymujące koordynaty z rozpoznawczego Su-24MR.

Chiński kontyngent weźmie także udział we wrześniu w zakrojonych na dużą skalę międzynarodowych ćwiczeniach „Centrum-2019” (16-21 września), odbywanych w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, ale w poszerzonym składzie (siedem krajów, w tym... Indie i Pakistan). Zapowiedziano, że ze strony chińskiej w manewrach „Cientr-2019” (jakoby ponad 120 tys. żołnierzy) weźmie udział ok. 1,6 tys. żołnierzy chińskich, z własnym sprzętem. Smaczkiem jest przerzut do odwodu orenburskiego chińskich pododdziałów lotniczych i lądowych. 6 września na lotnisko w Czelabińsku przebazowano już osiem śmigłowców – 4 Mi-171 i 4 Z-10 - których miejscem docelowym będzie lotnisko w Orenburgu. W tym czasie chiński komponent lądowy przemieszczany jest koleją, a potem naczepami niskopodwoziowymi, w miejsce swojej dyslokacji – poligon Donguz (główne miejsce ćwiczeń). Ze strony chińskiej do ćwiczeń „Centrum-2019” wydzielono komponent z 76. Grupy Armii Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej – m.in. bojowe wozy piechoty ZBD-04A, czołgi podstawowe Typ-96, 30 samolotów i śmigłowców. Cykliczne strategiczne manewry „Cientr-2019”, odbywające się co kilka lat, nastawione są na współpracę regionalną pod kątem bezpieczeństwa w rejonie Centralno-Wschodniej Azji, szczególnie z uwzględnieniem niespokojnego Afganistanu.

image
Cztery chińskie śmigłowce Z-10 i Mi-171 przybyłe do Orenburga w celu wzięcia udziału w ćwiczeniach Centrum-2019. Fot. mil.ru
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 96
Reklama
slow-o
niedziela, 29 września 2019, 11:27

Te braterstwo jest tylko markowane przez Chiny, i jedynie czasowe

Rudaemi
czwartek, 3 października 2019, 23:37

Co to za bzdury? Braterstwo może i wymuszone ale jednak jest. Zarówno dla Rosji jak i Chin to USA są głównym przeciwnikiem. Oczywiście póki co łączy ich handel itp ale wróg już dawno jest jasno określony.

Paranoid
piątek, 20 września 2019, 11:34

A czy sprawa roszczeń terytorialnych Chin wobec Rosji już całkowicie załatwiona? A obawy Rosjan odnośnie kradzieży technologii przy sprzedaży sprzętu do Chin też zniknęły? Co z ekspansją ludnościową chińczyków na wschodnich rubieżach Rosji?

dim
piątek, 20 września 2019, 02:09

"Braterstwo" - oto jego wymiar faktyczny: Kilka dni temu widziałem obszerny materiał zdjęciowy z przygotowań do defilady w Pekinie. Najnowsze czołgi, miniaturowe łodzie podwodne, także broń jądrowa. Sprzęt przyjechał na platformach kolejowych i niemal cały ma kamuflarz pustynny. Gdyż przyjechał z okolic północnej granicy Chin.

hym108
czwartek, 19 września 2019, 11:45

POniewaz Chiny nie maja od 50 lat doswdczen wojskowych (W odrozniniu od pokojowych USA) dla nich takie cwiczenie to wazna rzecz. A inna rzecz ze ten sojsusz byc moze jest tylko pozorny. Tak czy siak wlasciwie jest wymuszny przez USa i NATO w Europie i z drugiej strny w Azji przez USa (+ Japonia, Korea, Tajwan )

Mniej niż 10 sekund
wtorek, 17 września 2019, 20:25

Witam. Zacieśnianie współpracy militarnej między Rosją a Chinami to bardzo zły znak dla USA. I dla nas oczywiście. Dominacja ekonomiczna Chin, wydająca się być bardzo blisko, nie nasyci olbrzymiego apetytu Xi Jinpinga. On chce zdominować świat, a to oznacza kompletną zmianę struktur, które do tej pory pozwalały USA na dominację i czerpanie oczywistych korzyści materialnych z tego tytułu. Wywrócone zostaną do góry nogami dotychczasowe układy, te same, które pozwoliły Chinom uzyskać status, jaki teraz mają. Po co? Żeby złapać wszystkich za mordę i zniewolić, jak u siebie, żeby potem nikt przez długi czas nie zagroził ich pozycji. Putinowi też marzy się reorganizacja porządku światowego, z tym że nie jako lidera nowego świata, bo wie, że na to jest za krótki. Rosja u boku Chin może stać się potęgą gospodarczą. Wracając do działań wojennych, rozpoczną się one na od blokady Chin przez USA na Pacyfiku. Tutaj tematem na inną opowieść jest rola szlaku arktycznego, jako bypassu tejże blokady, gdzie statkom chińskim będzie się łatwo przebić, pod opiekę właśnie rosyjską. Dla Stanów najłatwieszą opcją jest napaść Chin na Tajwan i w konsekwencji tego zaangażowanie USA w konflikt, choć to nie wydaje się póki co realne, Chińczycy nie dadzą się wciągnąć tak łatwo w konfrontację, gdy nie są jeszcze do niej gotowi. Tak więc, realną opcją wydaje się być wywołanie konfliktu poprzez blokadę morską Chin na tle ekonomicznym, co oczywiście oznaczać będzie odpowiedź militarną, wszak tu nic więcej Chinom nie pozostaje. Przebieg konfliktu na Pacyfiku będzie bezpośrednio wpływał na sytuację w Europie. Na początku Chiny postarają się by to kraje europejskie odczuły boleśnie skutki ekonomiczne tej "odległej" wojny i by: nie przyłączały się do niej - po stronie USA bądź wpływały na nie, dążąc do szybkiego zakończenia wojny. Gdy Chiny uznają, że potrzebna im pomoc i odwrócenie uwagi USA, otwarty zostanie drugi front w Europie Wschodniej. Gdyby jednak tak źle Chinom się nie wiodło, atak ten może być wstrzymany, a kraje byłego bloku komunistycznego będą wchłaniane po kolei, po upadku USA... Takie odwleczenie może być zachętą dla państw zachodnich, by nie angażowały się w konflikt, co może być później nagrodzone utrzymaniem niepodległości (pewnie tymczasowo;))). Reasumując te nudy: atak Chin na Rosję - nierealny! Atak Rosji na Chiny: możliwy, ALE TYLKO gdy te będą już przegrywać z USA. I nie jako konsekwencja układu, którego Polska jest ofiarą. Dogadanie się Rosji z USA przed wybychem wojny nic Rosjanom nie daje. NIC. Zyskuje tylko i wyłącznie, gdy USA przegra. I zrobi wszystko, by tak się stało. Aha, z dopiskiem: moim zdaniem;)))

slow-o
sobota, 28 września 2019, 21:09

Z perspektywy geopolitycznej stan dwustronnych relacji Chin i Rosji trudno uznać za znakomity. Wolumen rosyjsko-chińskiego handlu, wynoszący poniżej 100 mld dolarów rocznie, to dużo mniej niż w relacjach z USA, Unią Europejską, Japonią, a nawet samymi Niemcami. Nawet jeśli dodamy wartość handlu między Chinami a zdominowaną przez Rosję Eurazjatycką Unią Gospodarczą, niewiele to zmieni – suma wzrośnie do 120 mld dolarów. W roku 2019 Rosja odnotuje niewielką nadwyżkę handlową, przede wszystkim za sprawą drastycznego wzrostu importu ropy i gazu do Chin. Spadek zużycia węgla, służący poprawie jakości powietrza w chińskich regionach metropolitalnych, służy zatem rosyjskiej gospodarce. Jednocześnie ten efekt wzmacniany jest – ze względu na tlącą się wojnę handlową – przez znaczny spadek zakupów nośników energii od USA i ich sojuszników.

slow-o
sobota, 28 września 2019, 21:09

Putin i Xi spotykali się już przy ponad 30 okazjach. Chiny i Rosja potrzebują siebie nawzajem i cieszą się wzajemnie korzystnymi stosunkami. Ich sojusz posuwa się naprzód także za sprawą Zachodu. W czasach napiętych relacji z Europą Rosja potrzebuje gospodarczych i wojskowych alternatyw, Pekin zaś używa tego partnerstwa do stawiania oporu Trumpowi i jego polityce handlowej. Mimo znakomitego wizerunku tej relacji rzeczywistość wygląda jednak mniej kolorowo. Te dwa państwa dążą do zupełnie różnych celów, a ich partnerzy są niespecjalnie dobrze do siebie nastawieni. Stanie się to jasne, gdy tylko przyjrzymy się bliżej współpracy gospodarczej, politycznej i wojskowej obydwu krajów.

Andrettoni
środa, 18 września 2019, 01:19

Moim zdaniem ChRL nigdy nie wywołają wojny z USA - chodzi mi o taka "militarną". Po prostu nie muszą. ChRL chce po prostu sprzedawać towary i dokonywać ekspansji gospodarczej, która ma politycznie równie duży wpływ co militarna. Maja duże pole do popisu - całą Azję. nawet gdyby USA i UE przestały istnieć jako rynki zbytu, to zostaje olbrzymi teren i ludność obok, wiec ekspansja gospodarcza może zwolnić, ale nie zatrzymać się. Model USA nie polega na produkcji tylko kontroli przepływów towarów produkowanych przez innych. Problem polega na tym, ze inni zorientowali się, ze USA za kontrolę zabiera im część zysków. Z tej kontroli chce zrezygnować wiele krajów - w tym UE czy Indie, Iran itd. Konflikt militarny może nastąpić teraz tylko w wyniku działań USA. ChRL wywoła wojnę dopiero po wyczerpaniu możliwości ekspansji gospodarczej. Możliwe, ze w czasie odsunie się to nawet do czasu wojny o surowce na Księżycu. W długofalowej perspektywie Krym, Donbas, Rosja, Iran czy nawet UE nie mają dużego znaczenia. W historii nawet Wojna 100 letnia stała się epizodem. Nasze dzisiejsze relacje miedzy krajami też będą tylko takim epizodem. ChRL to kraj, który mając olbrzymie złoża surowców inwestuje w wydobycie tych samych surowców poza granicami kraju. "Cicha wojna" o surowce już się toczy i w zasadzie biorą w niej udział tylko USA i ChRL (w skali globalnej). Inne kraje wykorzystują głównie własne zasoby.

Trochę realizmu
poniedziałek, 16 września 2019, 14:42

649 miliardów dolarów budżetu wojskowego USA. I co tu jeszcze więcej dodawać? Aha, może to że pozostałe 9 państw w pierwszej dziesiątce na świecie nawet wspólnie tyle kasy nie mają. A do tego USA to potężna armia,flota i gospodarka oraz wysoko rozwinięta cywilizacja technologiczna. Ci co znają historię niech sobie przypomną jak USA (1917 i 1941) błyskawicznie przekształciło nikłą armię pokoju w potężną i skuteczną armię wojny. A teraz, nomen omen, mamy pokój. Rosja i Chiny na pełnoskalowej wojnie z USA? Śmiech na sali. Dziś już przestrzenie się nie liczą. Ani Rosji ani Chin nie ochronią.Nic ich nie ochroni. Więc Boże uchowaj od takiej wojny bo wszyscy zginiemy.

QRF
wtorek, 17 września 2019, 18:37

Jeśli budżet wojskowy jest dla Ciebie wyrocznią w sprawach militarnej przewagi to gratulacje :/ Siła nabywcza w USA jest inna niż w Rosji i Chinach. Przestrzeń operacyjna dalej ma znaczenie i właśnie dlatego państwo środka usypuje wyspy i nasyca je lotniskami, radarami i obroną plot. Jak w wojnie konwencjonalnej pokonać Rosję i Chiny, przecież trzeba zająć i utrzymać terytorium?!?

GB
środa, 18 września 2019, 17:06

Strategiczna to jest Cieśnina Malakka, a tam jest sojusznik USA - Singapur. Np. Chin jest Tajwan, obok Korea Południowa i Japonia - wszystko to sojusznicy USA. Filipinom też bliżej do USA. Ostatnio wraz ze wzrostem potęgi Chin, Wietnam zbliża się do USA. Morska przestrzeń operacyjna jest po stronie USA i żadne korekty morskich granic tego nie zmienią. Jak pokonać Chiny - morską blokadą i atakami lotniczymi, nie trzeba zajmować terytorium.

lk5
czwartek, 19 września 2019, 13:29

Tak z ciekawości, przy blokadzie morskiej, po co w ogóle atakować Chiny? Nie wystarczy sama blokada, a czas zrobi swoje?

GB
piątek, 20 września 2019, 11:16

Blokada oznacza przecież wojnę. W dzisiejszych czasach trzeba wyeliminować lotnictwo i wojska rakietowe, a to robi się przez ataki na bazy.

R
poniedziałek, 16 września 2019, 19:03

"A do tego USA to potężna armia,flota i gospodarka oraz wysoko rozwinięta cywilizacja technologiczna. Ci co znają historię niech sobie przypomną jak USA (1917 i 1941) " warto tez sobie przypomniec, Wietnam, Irak i Afganistan.

NNN
poniedziałek, 16 września 2019, 21:37

Irak? Ten kraj z jedną z najsilniejszych armii świata przejechany przez USA dwukrotnie, przy stratach mniejszych, niż batalion?

Kapustin
poniedziałek, 16 września 2019, 13:42

FR stoi twardo nad Amurem NIE ma tam de eskalacji uzbrojenia

As
poniedziałek, 16 września 2019, 13:11

Jak się kogoś obawiają to zawiązują braterstwo. Jak w 1939 roku z Niemcami. To odwrotna metoda niż u nas.

Adam S.
wtorek, 17 września 2019, 14:20

Słuszna uwaga. Słabych po prostu niszczą. A silnym - dym w oczy o braterstwie.

zaq
poniedziałek, 16 września 2019, 10:34

Jeśli dojedzie do wojny USA - Chiny a prędzej czy później dojdzie, to USA będą potrzebowały Rosji do jej wygrania a wtedy ceną będzie Europa Środkowa dla Rosji i USA na to pójdą już raz tak zrobiły w czasie II wojny światowej udział ZSRR w wojnie z Japonią.

Adam S.
poniedziałek, 16 września 2019, 16:34

A po co komu wojna z Chinami? Jeśli Chiny będą grzeczne i pokojowe, to niech się dalej tak rozwijają na chwałę światowej gospodarki. Jeżeli jednak będą ewoluować w stronę agresji, to w pierwszej kolejności zajmą rosyjskie nieużytki. Po co mieliby atakować Zachód, który kupuje ich eksportowe towary i finansuje rozwój? A jeśli rzeczywiście miałoby dojść do globalnego starcia o prymat na świecie, to po stronie "antychińskiej" jest jeszcze Korea Południowa, Japonia i Indie - każde o gospodarce wielokrotnie silniejszej od Rosji. Więc bajki o "szczególnej roli" Rosji można sobie wsadzić w buty.

Fak sejk
środa, 18 września 2019, 13:04

Na temat Chin polecam nowy dokument BBC: "China: A New World Order". Do dziś wyszły trzy odcinki. Odcinek trzeci pokazuje ten "rozwój" dokładniej... pozdro.

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 13:49

Zaq, a po kiego USA Rosja w wojnie z Chinami??? To bedzie wojna powietrzno-morska a tu Rosja leży i kwiczy:)

i tyle....
poniedziałek, 16 września 2019, 15:53

Ty "orle" ale tu o Chiny Kontynentalne, a nie o Tajwan chodzi. Spójrz na mapę najpierw...

Davien
wtorek, 17 września 2019, 02:00

Taak, wróbelku, własnei o CHRL piszę:) USa nei musi tam wysadzac nawet zołnierza bo i po co. Rozwalają bazy lądowe,Siłę syberii i patrza jak Chiny dusza sie bez surowców:)

Smiechow
poniedziałek, 16 września 2019, 00:41

Reasumując : Prawie cały świat szykuje się do wojny z USA :)

Paranoid
niedziela, 15 września 2019, 20:48

Temat ważny, natomiast tak się zastanawiam, ile rząd PL/MSZ ma naprawdę dobrych ekspertów znających biegle chiński? Nie sztuką jest analizować dokumenty upublicznione w jęz angielskim. Z mojego bardzo skromnego doświadczenia wynika, że nawet z biegłym niemieckim jest problem.

MAZU
niedziela, 15 września 2019, 18:40

POBUDKA! Sojusz Rosyjsko Chiński, nawet jeśli nietrwały w perspektywie 15-20 lat, jest dla Polski wielkim zagrożeniem. Dlaczego? Ponieważ Wujek Sam nie może walczyć z CHRL i z FR naraz, zatem musi się z kimś z nich dogadać. Z kim? Z CHRL? Wątpię... Zatem ważne jest pytanie, co USA poświęcą, w imię "papierowego" sojuszu z FR? A co już poświęcili? Naszą wolność? „USA nie ma wiecznych sojuszników, ani wiecznych wrogów; wieczne są tylko interesy USA i obowiązek ich ochrony” (parafraza Henryego Temple). Jeżeli na tym (ZACNYM) forum na to ktoś wpadł, to znaczy że analitycy w USA "wpadli" na to dużo wcześniej... Si vis pacem para bellum Polsko. M

Andrettoni
poniedziałek, 16 września 2019, 07:29

Nie wiem czy ten sojusz można nazwać nietrwałym - już od dawna zwracam uwagę, że on istnieje, szczególnie we wspólnych pracach badawczych - dlatego FR jest w stanie realizować stare programy badawcze zastopowane w czasach po rozpadzie ZSRR. Młodzi ludzie uważają, że przewaga wojskowa USA jest czymś normalnym, a Rosja tylko potrafi naśladować i kraść technologie. Tymczasem w czasach "zimnej wojny" ZSRR przodowało wielu dziedzinach - mam na myśli Sputnik, wojskową stację kosmiczną Ałmaz, Kałasznikowy, które wprowadzono gdy powszechne były karabiny samopowtarzalne, BWP, które były całkowicie nowatorskie czy nawet T-72, które powstały 10 lat przed Abramsami. ZSRR upadło gospodarczo i to zadecydowało o zaprzestaniu wielu badań - między innymi po nieudanym starcie zaprzestano prac nad satelitą Polus, który w zasadzie byłby pierwszą bojową stacją kosmiczną. Działa laserowe testowano już 40 lat temu... To co FR robi obecnie, a co jest prezentowane jako skok technologiczny, to jest dokończenie starych programów badawczych i to w okrojonej wersji. Dzieje się to za pieniądze i dzięki superkomputerom z ChRL. Nie dzieje się to od dzisiaj tylko co najmniej od 10-15 lat. Rosjanie zawsze byli w tyle z technologiami komputerowymi co negatywnie wpływało na całokształt wartości ich badań oraz zarządzania i siły armii. Dziwnym trafem ich armie maja środki do współpracy na bardzo niskim poziomie - maja bardzo podobne systemy operacyjne, komputery i środki kodujące. To są prace trwające od wielu lat - co najmniej od roku 2005. Do tego dochodzą własne procesory - dużo wolniejsze i zacofane, ale własne, a co za tym idzie podstawa dla zabezpieczenie potrzeb armii. Im dłużej te prace trwają tym bardziej nieczytelny staje się wojskowy system informatyczny dla cyberataków - po prostu angielski i intela zna każdy, a rosyjskie czy chińskie procesory i język rosyjski i chiński są dla większości ludzi nieczytelne. Siedząc fizycznie przed chińskim komputerem nie umiałbym sformatować w nim dysku. Do tego dochodzi odmienność etniczna - ilu Polaków mogłoby być szpiegami w ChRL? W FR Jeszce moglibyśmy dać radę o ile ktoś by się uczył języka... To oznacza, że te kraje są bardziej odporne na penetrację, a jednocześnie dzięki otwartości same mogą wszędzie wtykać swoje macki. Do tego ich współpraca jest łatwa, bo jak się okazuje ich systemy są kompatybilne. Nasza armia miała by problem we współpracy urządzeń z innymi krajami NATO, a oni nie mają? Przecież to są lata współpracy, a my widzimy tylko wierzchołek góry lodowej. Do tego dochodzi kompletne lekceważenie ich osiągnięć i inteligencji... Tylko kto pamięta, że teoretycznie stealth opracował Rosjanin? Piotr Ufimcew, który w latach 60 zaczął tworzyć teoretyczne modele dyfrakcji fal elektromagnetycznych... Amerykanie to podchwycili i wykorzystali praktycznie. Odgórnie sterowany system nie wychwycił tej możliwości, ale tego odgórnego sterowania już nie ma, są natomiast fundusze z ChRL, które inwestują w nowe technologie bardziej niż w zyski... FR korzysta z jedynej dostępnej formy finansowania... Niestety rozwija się to dalej, bo budowana jest wspólna infrastruktura - gazo i ropociągi oraz drogi i kolej. Wspólne prace badawcze i współpraca gospodarcza spajają silniej niż więzi wojskowe. Polska współpraca z USA w dziedzinie naukowej i gospodarczej w zasadzie nie istnieje. Nie jesteśmy partnerem tylko pionkiem. Jako partnera możemy wykorzystać tylko Ukrainę i jest to korzystne ale jest to o wiele mniej niż by się chciało. Niestety nasi politycy nie przedstawiają nas jako ważnego partnera tylko jako petenta.

AXI
niedziela, 15 września 2019, 13:42

Dowcip polega na tym, że wojnę można przenieść na zupełnie inny poziom. Po ataku nowiczokami świat się zmienił. Przyjmijmy, że jakieś mocarstwo zechce radykalnie zmienić układ sił w jakimś regionie, lub nawet globalnie. Przez pośredników skieruje np. na Bliski Wschód powszechnie dostępne, powolnie działające trucizny. Mogą to być środki podwójnego zastosowania, lub środki cywilne - używane w przemyśle. Jeżeli w ciągu miesiąca będzie można selektywnie wyeliminować 7-9 mln ludzi środkami dostępnymi przez małą grupę terrorystyczną, to czy obraz postrzegania wojny ulegnie zmianie ?! To może zadziałać silniej niż pięć grup lotniskowców razem wziętych. Świat się zmienia.

kinki
niedziela, 15 września 2019, 12:52

Na następne manewry niech dołączą jeszcze Turcja, Iran i Pakistan, a świat zachodni będzie miał już sporego zgryza.

Sopel
niedziela, 15 września 2019, 12:37

Zdjęcie chińskiego transportera wjeżdżającego jakoby do wody na poligonie wygląda jak dla mnie na fotomontaż - technika chińska wiadomo, ale żadne gąsienice jeszcze chyba nie "chodzą po wodzie"

fotograf
wtorek, 17 września 2019, 22:17

zgadza się. są spore różnice w zakresie tonalnym przy gąsienicach i na nich samych. pod kadłubowa część gąsienic ma większy kontrast niż otoczenie w pełnym słońcu a "zakurzenie" wokół bewupa to już zupełne kuriozum. to już nie jest photoshop, to coś gorszego od gimpa :D

Mix
poniedziałek, 16 września 2019, 11:40

Jak byś się przypatrzyć to byś zauważył że zdjęcie zostało zrobione zanim gąsienice "uderzyły" w taflę wody.

Damian
poniedziałek, 16 września 2019, 09:37

To jest zmodernizowana wersja bojowego wozu piechoty BWP-1 która ma zdolności do pokonywania przeszkód wodnych.

Adam Stalerzuk
niedziela, 15 września 2019, 12:25

Chińczycy stosują tysiąc letnie nauki. "Kto zna wroga i zna siebie, nie będzie zagrożony choćby i w stu starciach. Kto nie zna wroga, ale zna siebie, czasem odniesie zwycięstwo, a innym razem zostanie pokonany. Kto nie zna ani wroga, ani siebie, nieuchronnie ponosi klęskę w każdej walce. -Sun Tzu-

Maciek
niedziela, 15 września 2019, 04:21

W okresie 1939 "przyjaźń" radziecko-niemiecka kwitła o wiele bardziej. Wcześniej jeszcze to właśnie w ZSRR Niemcy mieli swoje poligony. Kwitła do tego stopnia, że sowieci udostępnili swoją bazę morską. I co z tego? Ano nic. Bo ZSRR i Niemcy nie łączyła żadna trwała wspólnota interesów. Był to tylko czasowy sojusz taktyczny. Podobnie jest teraz z Chinami. One długofalowo są dla Rosji największym zagrożeniem. A ruscy "przyjaźnią" się z nimi bo zwyczajnie nie mają żadnych sojuszników. A są w konflikcie z USA i UE. Przyjaźń skończy się jak trzeba będzie wyłożyć karty na stół. Wówczas okaże się, że Rosja musi oddać Syberię i te marne wpływy, które jeszcze gdzieniegdzie posiada.

hgjuhkhujk
poniedziałek, 16 września 2019, 12:19

Generalnie prawda, Rosja znajduje się obecnie w tak zwanej nowej epoce geopolitycznej. Poprzednia epoka geopolityczna w Rosji zaczęła się w raz z upadkiem Imperium Mongołów, a skończyła mniej więcej w okolicach od wojny czeczeńskiej do momentu gdy Chiny stały się drugą gospodarką świata. Poprzednia epoka geopolityczna Rosji charakteryzowała się, tym że od wschodu i południa Rosja nie miała żadnych zagrożeń, a główne zagrożenia dla Rosji szły z zachodu. Nowa epoka geopolityczna w Rosji się dopiero zaczyna, a będzie trwała od kilkuset, nawet do kilku tysięcy lat. Przez ten czas jeszcze dużo może się wydarzyć. Cechą specyficzną tej nowej epoki, jest działanie dwóch sił niszczących (mogących zniszczyć daną cywilizację na zawsze) na Rosję: Islamu, i Chin. Tak więc obecnie przed Rosją, tak zwany geopolityczny uncharted area.

Adam S.
poniedziałek, 16 września 2019, 16:42

I właśnie dlatego Rosja zrobiła sobie wroga z Zachodu i na zawsze utraciła Ukrainę. Pogratulować Putinowi strategicznego myślenia :) Ostatnie dziewiętnastowieczne imperium kolonialne chyli się ku upadkowi, mimo bardzo gwałtownych i kreatywnych ruchów na arenie światowej :)

Mix
poniedziałek, 16 września 2019, 11:46

Wiem że cię to zmartwi. Ale sojusz Rosyjsko-Chiński będzie trwał daj długo jak będzie istniało USA w obecnej formie.

clash
wtorek, 17 września 2019, 12:05

trzeba byc bardziej precyzyjnym - " udawany sojusz Rosyjsko - Chinski" na ktorym Rosja traci bo od Chin jest slabsza

Edi
poniedziałek, 16 września 2019, 00:20

Jeszcze wcześniej kwitła przyjażń niemiecko polska , bo to my pierwsi podpisali pakt z Hitlerem 21.01.1934 i zanim Stalin wbił nam nóż w plecy, my go wbiliśmy Czechom na Zaolziu. Więc nie ma co udawac moralnego inaczej. Powiadasz Rosja niema przyjaciół ,a Polska ma ? nawet najukochańszy wódz Trump nie przyjechał na niedawne zaproszenie do swego wasala . Wolał pograć w golfa zeby przeczekać burzę nad Floryda.

Heniu
poniedziałek, 16 września 2019, 00:08

co z tego? dość wujowo wyszliśmy na tym ich sojuszu w 1939

Far
niedziela, 15 września 2019, 21:03

Co ma 39 do 2019 ? Chiny i Rosja łączy podstawa jaką jest komunizm, nie dajmy się robić w konia że Rosja jest demokracją i widzi jakieś alternatywy dla sojuszu z Chinami.

Maciek
niedziela, 15 września 2019, 23:40

To nie jest żaden sojusz. Ćwiczą sobie wspólnie a Chiny jeszcze korzystają z ruskiej technologii. I co z tego?

niedziela, 15 września 2019, 19:53

Czasowy sojusz taktyczny? Ale nowomowa.

czytelnik
niedziela, 15 września 2019, 19:46

Ręce opadają...

Gucio77
niedziela, 15 września 2019, 04:08

I widać że można zrobić wieżę z działkiem 30mm do BWP-1. Duży plus dla Chińczyków.

Davien
niedziela, 15 września 2019, 20:29

To akurat jest chyba wersja z jednoosobowa wieza i działkiem 25mm Na zdjeciu masz type 86 a działko 30mm ma type 86G

Gucio77
poniedziałek, 16 września 2019, 05:01

W naszych warunkach można zbudować wierzę z działkiem 23mm.

Orient!
poniedziałek, 16 września 2019, 14:12

Ja też wierzę. Ale po co 23 mmm skoro mamy gotową wieżę ZSSW 30 mm ?

Szymon
sobota, 14 września 2019, 23:53

vis-100 ---------------- nie tylko dla wojska a dla wszystkich służb mundurowych zakupy centralne dla wszystkich formacji mundurowych powinny byc robione czemu kupujemy gloki waltery skoro rodzimy zakład produkuje pistolet czemu wyprowadzamy pieniądze poza granice

Noicze
niedziela, 15 września 2019, 17:39

Bo jest wolny kraj, wolny rynek i można kupować to co lepsze bądź najlepsze. Gdyby w każdym kraju było takie Twoje rozumowanie to byłby koniec świata wręcz.

CdM
poniedziałek, 16 września 2019, 01:07

Niemal wszędzie rodzimy przemysł zbrojeniowy jest faworyzowany i traktowany szczególnie. Kluczowe zakupy wojskowe mają z wolnym rynkiem niewiele wspólnego. Naprawdę że też na tym forum trzeba to komuś tłumaczyć...

Tomek pl
niedziela, 15 września 2019, 13:03

A może to bubel i nikt go nie chce. A może nie jest z kompozytów i jest cięższy od konkurencji. A może to konstrukcja przestarzała A u nas dopiero wchodzi do produkcji. Grota trzeba wiązać teretytkami A taki mały vis do kabury się nie zmieści z opaskami plastikowymi

ryba
niedziela, 15 września 2019, 10:38

bo jak nie bedziemy utrzymywac kontaktów handlowych z innymi to w pozniejszym czasie sie to na nas odbije i to mocno.

Tym
sobota, 14 września 2019, 22:07

ten śmigłowiec szturmowy wygląda lepiej niż Apacz

wenck
niedziela, 15 września 2019, 21:13

Bo Z-10 jest lepszy, niż Apacz.

suawek
wtorek, 17 września 2019, 18:02

A skąd taka opinia?

Regees
sobota, 14 września 2019, 21:53

Czyżby Rosjanie byli tak ślepi? Chiny ich prędzej czy później zaatakują...

Czingis chan
niedziela, 15 września 2019, 19:31

Nie mają potrzeby atakować wystarczy Chinom unia i swobodny przepływ towarów i ludzi i Rosja rozpłynie się w chińskim żywiole proporcje są bezwzględne

asdf
niedziela, 15 września 2019, 16:30

pierwsze co przyszlo mi do glowy to ze z III Rzesza tez cwiczyli, moze to jakas proba wywiadu, oceny na jaki poziom wyszkolenia prezentuja chinscy zolnierze.

Kapustin
niedziela, 15 września 2019, 16:01

Pas taktyczny nad Amurem świadczy o gotowości bojowej o zdolności manewrowej FR

Trzezwomyslacy
niedziela, 15 września 2019, 15:58

W rzeczy samej. Gora 10 lat i daleki wschód Rosji będzie terytorium Chin

Karkses
niedziela, 15 września 2019, 14:12

Tylko po co? Surowce z Rosji i tak swobodnie sobie ciągną, osiedlają się też swobodnie więc po co mieliby atakować i okupować te wielkie połacie terenu co generowałoby olbrzymie koszty skoro już teraz czerpią korzyści ze współpracy z Rosją.

yiyukiylkj
poniedziałek, 16 września 2019, 12:58

Oni by tych terenów nie okupowali, tylko by je zasymilowali. Okupacja jest wtedy, gdy się przysyła wojska i są one mniejszością w danym kraju, i rządzą w nim przy pomocy siły i strachu. W tym przypadku tak nie będzie, Chiny mogą z łatwością na te tereny przeżuć np.: 300 mln mieszkańców (tak jak robią to z Tybetem). W takim przypadku, nie będzie żadnej okupacji, te tereny staną się porostu terenami rdzennie Chińskimi i Rosja nigdy już ich nie odzyska. Powodów dla, których Chiny chciały by zdobyć te tereny jest kilka. Przykładowo: Powód oficjalny - te tereny były kiedyś Chińskie, a oni chcą odzyskać wszystko co kiedyś mieli. Inny powód to chęć flankowania Japonii.

ryba
niedziela, 15 września 2019, 10:43

tylko po co jak chinczycy moga przejac kontrole nad nimi zupełnie bez jenego wystrzału.Ale idac śladem Czyngis Chana putin jak narazie wykorzystuje nietuzinkowe umiejetności Chinczyków w dziedzinach ekonomi zarzadzania i wszystkim co łączy sie z prowazeniem państwa

Davien
niedziela, 15 września 2019, 03:35

Regees, a po co Chiny miałyby teraz atakowac Rosje? Nie atakuje sie stacji benzynowej i markety z tanimi towarami a tym dla Chin jest jedynie Rosja:) Co będa chcieli to i tak dostaną:)

tak myślę
sobota, 14 września 2019, 18:50

Można byłoby zakupić licencję od Chińczyków na śmigłowiec Z-10 i dostosować go według potrzeb naszej armii, skoro nie potrafimy sami śmigłowca bojowego opracować.

Halo tu ziemia
wtorek, 17 września 2019, 18:00

Skąd wiesz co warty jest ten śmigłowiec? Chiny stały się jakimś wyznacznikiem wysokiej jakości??? Skoro nie potrafimy opracować wasnego śmigłowca, do dlaczego zakładasz, że będziemy w stanie go "dostosować"? I gdzie mięlibyśmy to robić? Wszak nie mamy już zakładów produkujących śmigłowce.

Myślę tak
niedziela, 15 września 2019, 17:41

Opracujemy z krajem UE i NATO. Po co tu Chiny?

tak myślę
poniedziałek, 16 września 2019, 12:15

"Po co tu Chiny?" Nie opracujemy z krajem UE i NATO. Nie potrzebne nam Chiny tylko licencja od nich by być jak najbardziej samodzielnym, niezależnym.

Pol
sobota, 14 września 2019, 16:49

Wierza chinskiego bwp wydaje sie byc mala i lekka a zarazem opancezona ,wygloda na dość żądliwą która nie obciąża na tyle by mógł pływać.

pimcik
poniedziałek, 16 września 2019, 11:11

Super ekspertyza. Jak nic powinniśmy w ten sposób robić zakupy. Samochód pewnie kupiłeś czerwony (+10 do szybkości)

Antoś
sobota, 14 września 2019, 16:18

Chiński transporter taki lekki, że aż wisi w powietrzu ;)

Mix
poniedziałek, 16 września 2019, 11:50

Następny inteligent. Gdyby ci zrobiono zdjęcie po odbiciu się od ziemi (np. w czasie skakania) to znaczyło by że potrafisz latać?

pimcik
poniedziałek, 16 września 2019, 11:22

Oni się nie bawią w pływające BWP, oni otwierają oczy niedowiarkom latającymi BWP

WojtekMat
sobota, 14 września 2019, 16:14

Czysty zysk dla Chin i głupota Rosji. Nie pierwszy raz zresztą. Wystarczy przypomnieć sobie bliskie związki łączące przed WWII armie III Rzeszy i ZSRR. Być może Putinowi roi się, że tak jak Stalin poszczuł Niemcy na Europę tak i jemu teraz się uda taki numer z Chinami. Tymczasem Chiny to co ma zachód (technologie) mogą kupić lub ukraść. A przestrzeń i bogactwa naturalne (które z kolei ma Rosja - Syberia) mogą tylko zająć. NA razie zajmują "gospodarczo"

Olender
sobota, 14 września 2019, 16:10

Zastanawiająca współpraca... Czyżby analitycy rosyjscy doszli do wniosku, iż większym zagrożeniem dla Chin są USA i w związku z tym Chińczycy wolą współpracować z Rosją niż ją wciągnąć nosem. Czy ewentualna współpraca miała by sięgać Europy?... Czy też po uzyskaniu przewagi w powietrzu i morzu sięgać po kontynentalną Amerykę Północną, co owocowało by podziałem terytorialnym typu Alaska dla was a wschodnie wybrzeże dla nas?

jhkjlkjhlklh
poniedziałek, 16 września 2019, 13:05

Chińczycy, tak nie działają jak opisałeś. Chińczycy, a dokładniej lud Han rozmnaża się, podbija ziemie graniczące z nim, zagospodarowuje je i asymiluje, a następnie podbija następne przyległe ziemie. Oni nie skaczą bez sensu po całym globie.

Gosia
niedziela, 15 września 2019, 16:57

W obliczu wspólnego wroga z za oceanu jedynym gwarantem suwerenności Rosji i Chin jest ścisła współpraca tych krajów. Po co Chinom Syberia skoro dzięki sojuszowi z Rosją mogą mieć cały świat, a już Afrykę na pewno.

jlkjljk
poniedziałek, 16 września 2019, 13:07

Afryki Chiny nie mogą mieć, ponieważ, żeby do niej dopłynąć muszą opływać Indie, są tu od nich całkowicie zależni. Afrykę może mieć Europa, Indie i Ameryka.

clash
środa, 18 września 2019, 12:04

moga i maja tej Afryki coraz wiecej w kieszeni

Olender
poniedziałek, 16 września 2019, 00:29

Zdecydowanie. Wiem, że to co napisałem jest pewną fikcją polityczną ale jeśli założyć, że przynajmniej Chiny opanowały technikę anty-dostępową dla lotnictwa i rakiet... to przy potencjale obydwu krajów jest to możliwe. Aktualnie Chiny rozbudowują na potęgę swój potencjał militarny zwłaszcza jeśli chodzi o marynarkę wojenną i lotnictwo. Już dzisiaj się mówi, że w parę lat liczebnie przewyższą ilość okrętów podwodnych USA... W każdym razie tak jak już napisałem... "Zastanawiająca współpraca" zwłaszcza że na polu gospodarczym coraz bardziej też się zazębia...

Odkłamywacz
sobota, 14 września 2019, 16:00

Przypomina to współpracę między III Rzeszą a ZSRR przed drugą wojną światową , jak się skończyło dobrze wiemy.

Urko
sobota, 14 września 2019, 15:39

Ciekawe kiedy Rosjanie poproszą Chiny o przysłanie swoich żołnierzy na stałe i założenie baz wojskowych - jednej np. w Kaliningradzie. W końcu w Rosji brakuje zawodowych żołnierzy nawet mimo relatywnie bardzo wysokich zarobków i masy przywilejów. Nie pomaga nawet zniesienie obowiązku posiadania obywatelstwa...

michalspajder
sobota, 14 września 2019, 15:14

Dwa brytany kiedys sie pogryza.Ale na razie jest im razem po drodze.Z polskiego punktu widzenia wypada nam sobie tylko zyczyc,zeby Trump utrzymal sankcje na Rosje i wojne celna z Chinami.I dopoki to sie nie zmieni,dopoty “braterstwo” bedzie istniec.Bo jesli kiedykolwiek Trump zdecydujr sie na pivot wzgledem jednego z tych panstw,to znacznie blizej mu do Moskwy niz do Pekinu.A czyim kosztem ten zwrot sie odbedzie,chyba juz nie musze pisac.Jedyna dobra strona byloby uwolnienie 2mld PLN,ktore poszlyby na WP,a nie na najemnikow “wolnosci”.Co wlasny zolnierz,to wlasny,lepszego nie mozna miec.A historia wojen Rzymu z Kartagina jest najlepszym przykladem.Pierwszy mial armie zlozona z obywateli,a drugie panstwo glownie z najemnikow.Wiemy,jak to sie wszystko skonczylo.

clash
środa, 18 września 2019, 12:11

masz na mysli masakre Rzymian pod Cannea ? Hanibal zostal zdradzony przez politykow - bylo bardzo podobnie to polskiego piekielka

hmm
sobota, 14 września 2019, 14:45

Za mało zdjęć. Nie znamy wszystkich wymienionych typów.

Polish blues
sobota, 14 września 2019, 14:19

Sojusze między ustrojami autorytarnymi są jeszcze krótsze niż między demokracjami. Wystarczy, że na tron wstąpi (np. po pałacowym zamachu stanu) autokrata mający inną wizję "współpracy" z dotychczasowym sojusznikiem i dotychczasowi partnerzy stają się wrogami.

Tak myślę
niedziela, 15 września 2019, 22:32

No i tak było w latach 50-60tych z Chinami i ZSRR

Mauser
sobota, 14 września 2019, 14:18

Nie martwcie się Rosyjsko-Chińskie braterstwo zakończy się w momencie gdy Chiny wzrosną jeszcze w siłę i za ponad 10 lat (według planów) dokonają tzw. rozwiązania kwestii terytorialnej. Rosja straci wtedy części Syberii bogate w złoża mineralne, a później najprawdopodobniej cała będzie pod kontrolą Chin. No cóż, zasłużyli sobie na to, bandyci.

Szrek
niedziela, 15 września 2019, 10:02

Ciekawe jak to zrobią? Wejdą sobie na Syberię na Rosjanie nic? Dopóki Rosja będzie mieć bomby atomowe nikt im niczego nie zabierze. Teraz to już nawet nikt Korei Płn. nie ruszy. Z tego samego powodu.

czwartek, 19 września 2019, 00:15

Chinczycy cos wymysla, skoro rosyjskim zolnierzom na posterunku udalo sie kiedys z nudow obejsc zabezpieczenia rakiet ICBM to i im sie uda.

CdM
niedziela, 15 września 2019, 04:14

A wcześniej zezłomują cały swój strategiczny arsenał jądrowy, oczywiście. Gdyż inaczej powyższy scenariusz jsst absurdalny. A że pomysł zezłomowania przez Rosję swych ICBM jest równie absurdalny...

dim
sobota, 14 września 2019, 13:38

Ładne te Z-10... Mechanika projektowana z pomocą Kamov Helicopters plus chińska elektronika i... jest coś pewnie bardzo ciekawego.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama