Reklama
Reklama
Reklama

Rosyjska flota paraduje na Bałtyku [RELACJA]

30 lipca 2019, 13:12
korweta_Rosja
Fot. Defence24.pl.

Rosyjska marynarka wojenna przeprowadziła w Bałtyjsku, w głównej bazie Floty Bałtyckiej, defiladę z okazji dnia floty. Wzięły w niej udział także myśliwce i jednostki piechoty morskiej.

Tradycyjnie, jak co roku, w ostatnia niedzielę lipca, w najważniejszych bazach rosyjskich floty odbywają się uroczystości związane z dniem marynarki wojennej (ros. Wojenno-Morskoj Fłot - WMF). Święto to organizowane jest z dużym rozmachem, przy udziale najwyższych władz państwowych oraz szerokim uczestnictwie obywateli.

image
Fot. Defence24.pl.

Tradycją tych obchodów jest organizowanie obok wielu innych wydarzeń parad okrętów wojennych. W zależności od warunków w poszczególnych bazach mają one charakter statyczny (odbierający defiladę oficjele płyną wzdłuż zakotwiczonych lub zacumowanych na beczkach okrętów), lub też dynamiczny, gdy okręty uczestniczące w paradzie przepływają wzdłuż nabrzeży, często z użyciem uzbrojenia lub środków pozoracji walki.

image
Fot. Defence24.pl. 

W niektórych przypadkach stosuje się wariant łączący te dwa typy. Tak też dzieje się w Bałtyjsku głównej bazie rosyjskiej Floty Bałtyckiej.

image
Fot. Defence24.pl.

Ogólnodostępne nabrzeża w porcie w Bałtyjsku znajdują się po wschodniej stronie cieśniny Piławskiej o długości 2 km i szerokości 450-750 m. Jej szerokość pozwala na ustawienie rzędu jednostek do wielkości niszczyciela włącznie wzdłuż jej zachodniego brzegu, przy zachowaniu możliwości swobodnego ruchu pozostałych okrętów wzdłuż toru wodnego.

Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.

Ponadto dzięki otwartej przestrzeni Zalewu Wiślanego możliwe jest na przykład strzelanie z wyrzutni rakietowych bomb głębinowych lub rakietowych wyrzutni pocisków niekierowanych przez jednostki przechodzące cieśninę z Zatoki Gdańskiej na wody Zalewu Wiślanego.

Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.

Tegoroczna parada w Bałtyjsku rozpoczęła się od przeglądu załóg zacumowanych okrętów przez dowódcę Floty Bałtyckiej admirała Aleksandra Nosatowa. W cieśninie na beczkach zacumowane były: niszczyciel rakietowy „Nastojcziwyj”, fregata rakietowa „Jarosław Mudryj”, korweta rakietowa „Soobrazitielnyj”, okręt desantowy „Kaliningrad”, okręt rozpoznawczy „Wasilij Tatiszczew”, patrolowiec straży granicznej „Nadieżnyj, mały okręt zop „Kałmykija”, mały statek rakietowy „Zyb”, kuter rakietowy „Dimitrowgrad” i trałowiec bazowy „Siergiej Kolbasiew”.

image
Fot. Defence24.pl. 

Podczas właściwej parady, można było zobaczyć przedstawicieli większości typów okrętów bojowych i pomocniczych wchodzących w skład Floty Bałtyckiej, jak również jednostki pływające rosyjskiej Straży Granicznej.

Czynnikiem, który zdecydowanie uatrakcyjnia prezentacje okrętów jest fakt, że większość jednostek pokonywało cieśninę na dużych prędkościach, a niektóre używały swojego uzbrojenia, tak jak na przykład mały okręt zwalczania okrętów podwodnych „Aleksin” (318) proj. 1131M, który wystrzelił dwie torpedy ćwiczebne z lewoburtowej wyrzutni a następnie oddał salwę z wyrzutni rakietowych bomb głębinowych RBU-6000.

image
Fot. Defence24.pl

Kolejnym elementem pokazów był symulowany desant pododdziałów piechoty morskiej z pokładu zbudowanego w Polsce okrętu desantowego „Korolow” (130) proj. 775/III przy użyciu najnowszych transporterów pływających BTR-82A.

image
Fot. Defence24.pl.

Dodatkowo po zakończeniu parady pokaz swoich umiejętności przedstawili piloci zespołu akrobatycznego Russkije Witiazi na samolotach Su-30SM znajdujących na wyposażeniu lotnictwa morskiego Floty Bałtyckiej. Tego typu imprezy zdecydowanie bardziej przyczyniają się do propagowania i promocji morskiego rodzaju sił zbrojnych wśród obywateli, niż oficjalne uroczystości z udziałem polityków.

image
Fot. Defence24.pl.

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 96
Reklama
Andrettoni
piątek, 2 sierpnia 2019, 02:37

Dyskusja wielka, a fakty są takie, że FR na morzu będzie groźna jak będzie wodować okręty w tempie ChRL. Groźne są tylko okręty podwodne z bronią jądrową, ale raczej Bałtyk nie jest ich domeną.

Obywatel RP
piątek, 2 sierpnia 2019, 00:32

Na polskich forach internetowych aktywnie działają grupy wiadomej proweniencji propagandystów. Kierowani są przez ośrodki wojny propagandowej i nadzorowani przez etatowych pracowników służb specjalnych państw obcych. Obecnie zadaniem tych propagandystów jest szerzenie antyrosyjskich nastrojów w polskim społeczeństwie i wywoływanie wojennej histerii. Wykorzystują przy tym typowe metody socjotechniczne, w tym: kłamstwo, selekcja faktów, zdanie większości, tworzenie stereotypów, powtarzanie sloganów, wskazywanie wroga, ośmieszanie. Propagandyści podszywają się także w mediach elektronicznych pod polskich użytkowników, żeby wprowadzać zamęt i szerzyć dezinformację. Dążą przez to do wywołania w efekcie określonych skutków społecznych. Wszystko to w założeniach wojny propagandowej zmierza do destabilizacji wewnętrznej państwa. Przedmiotowe działania należy więc potraktować, jako wrogie Polsce i Polakom, a w związku z tym bezpośrednio zagrażające bezpieczeństwu państwowemu Rzeczpospolitej Polskiej.

sża
czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:27

Skoro Rosja taka słaba jest, jak niektórzy tu udowadniają, to dlaczego jeszcze nie zajęliśmy Królewca? Przecież wystarczy wysłać na nich nasz reprezentacyjny szwadron kawalerii + 2-3 bataliony WOT i zaoszczędzimy na przekopie mierzei...

tadek
czwartek, 1 sierpnia 2019, 16:19

Bałtycka Flota Rosji w wypadku konfliktu militarnego nie przetrwa pierwszego nalotu powietrznego sił NATO. Tyle w temacie.I dłużej tym tematem zajmować się nie warto.Pozdrowienia

gnago
czwartek, 1 sierpnia 2019, 13:33

No u nich smuta w MW sie juz skończyła . U nas trwa ciągle a pucowanie sytuacji przez nominacje oficerskie niczego nie załatwi

SZACH-MAT
czwartek, 1 sierpnia 2019, 00:36

odpowiedź Polski wliczając w to bieda koszt /ale skuteczny efekt to reaktywacja "programu Murena"...Polska powinna w ramach "mezaliansu " z USA pozyskać od amerykanów co najmniej trzy kutry rakietowe typu Ambassador MK III /2 lub trzy izraelskie kutry rakietowe typu Saar 4,5. i zgrać z posiadanymi "Orkanami" a do działań uniwersalnych z misyjnymi włącznie zrobić "dill" z Francuzami i zbudować 2-3 "Korwety typu Baynunah" a morski oddział Straży Granicznej wyposażyć w 3-4 fińskie Haminy ,wszystkie wymienione okręty będą na miarę morskich interesów RP bliższych i dalszych ..wszystko to spięte w sieciocentryczność z posiadanymi pływadełkami MW oraz Nadbrzeżnym Dywizjonem Rakietowym...da skuteczny system defensywno-ofensywny...włączając w to zobowiązania Natowskie

Dalej patrzący
środa, 31 lipca 2019, 23:46

@Światosław 965 - Dla Rosji od 300 lat non-stop jesteśmy celem do likwidacji na drodze do Europy Zachodniej i teraz SZCZEGÓLNIE jesteśmy blokadą na drodze do powstania wymarzonego supermocarstwa od Lizbony do Władywostoku. To już dawno jest zdecydowane na Kremlu na poziomie geostrategicznym - stąd właśnie wszelkie "atomowe ćwiczenia" ataku na Polskę od ZAPAD 2009 i obietnice "atomowej pustyni" z Polski i cała obrzydliwa i zakłamana rosyjsko -żydowska antypolska hucpa np. na Rossija 1. I stąd antypolski pakt Netanjahu-Putin na wzór Ribbentrop- Mołotow zblatowany 9 maja w Moskwie - jako militarny twardy nacisk Rosji jako "egzekutora" ustawy 447 podpisanej przez.... marionetkę Trumpa. Taka niestety - tylko pozornie paradoksalna - jest geopolityka - oparta o siłę i interesy silnych przeciw słabszym. A na ostatku - po to opisałem te wszystkie proponowane zbrojenia ODSTRASZAJĄCE - ŻEBY NIE MUSIEĆ WALCZYĆ - co skwapliwie całkowicie pominąłeś ze złą wolą. Musimy mieć odstraszającą broń jądrową - całkowicie suwerenna [NATO Nuclear Sharing to tymczasowy ersatz] - i siły konwencjonalne zdolne do całkowitego zniszczenia Obwodu Kaliningradzkiego i głęboko całej podstawy operacyjnej na Białorusi po jej anschlussie [nie CZY? tylko KIEDY? jest pytaniem] i wejściu tam Armii Czerwonej z 1 Armią Pancerną Gwardii na czele - do tego ją przecież reaktywowano - czyli do rajdu w idealnym terenie czołgowym na Warszawę - nie do "babrania" się w ciężkich "nieczołgowych" warunkach przeciw Bałtom. A wracając do tematu: jak będziemy mieli SUWERENNĄ siłę - to wszelkie rozważania takich czy siakich sojuszników będą miały charakter akademicki - bo to MY będziemy decydowali, co robimy.

...
środa, 31 lipca 2019, 14:43

No i co z tego. My mamy holownik więc w razie W przeholuje się ich flotę w bezpieczne miejsce.

Dalej patrzący
środa, 31 lipca 2019, 11:26

Właściwie to nawet dobrze że Rosja się wpędzają w koszty budowy i utrzymania dużych okrętów. Które na wąskim i zamkniętym Bałtyku są idealnymi celami "turkey shoots" dla systemów rakietowych. Co Polska może wykonać samodzielnie, jeżeli do NSM wepnie pozahoryzontalne sieciocentryczne rozpoznanie/pozycjonowanie. Lokując NSM na Saremie [dwa miesiące temu zrobiono właśnie takie ćwiczenia] dla zablokowania Zatoki Fińskiej i przejścia koło Gotlandii, zaś NSM z naszego terytorium całkowicie likwidują Obwód Kaliningradzki jako bazę morską, dodatkowo zapewniając linie blokadowe "od brzegu do brzegu" odcinające także całkowicie flotę rosyjską od cieśnin duńskich. Nawet rozmieszczenie niewielkich [po 2-3 sztuki] baterii Krabów czy lepiej bardziej mobilnych Kryli - pozwoli najpierw z amunicją Vulcano-Dardo, a potem ze strumieniową Nammo II generacji [czyli zasięg 150 km], zdublować pełną kontrolę tych ww linii blokadowych. Zaś zmasowane użycie Karbów i Kryli z APR dalekiego zasięgu - pozwoli na całkowite zniszczenie w krótkim zmasowanym ataku wszystkich celów w Obwodzie Kaliningradzkim. Tak samo odnośnie Białorusi po anschlussie przez Rosję i po zajęciu pozycji przez 1 Armię Pancerna Gwardii - cała podstawa operacyjna ataku na Polskę może zostać całkowicie zniszczona na głębokość 150 km. Warunkiem zniszczenia podstaw operacyjnych i neutralizacji całego Obwodu Kaliningradzkiego i całej podstawy operacyjnej na Białorusi jest uzyskanie pozahoryzontalnego C4ISR [to najlepiej w ramach budowy nadrzędnej A2/AD Tarczy Polski], posiadanie ca 400 Krabów i Kryli razem, do nich pełna jednostka ognia amunicji precyzyjnej dalekiego zasięgu - Nammo II generacji o zasięgu 150 km - z naprowadzeniem półaktywnym. Czyli 16 tys pocisków APR - to pozwoliłoby na pełną neutralizację i sił lądowych i lotnisk lotnictw taktycznego w obu regionach, ale i zniszczenie/zablokowanie floty rosyjskiej. Co oczywiście wymaga także wysunięcia także rojów dronów dla sieciocentrycznego, pozahoryzontalnego rozpoznania i pozycjonowania celów. Ilość 16 tys pocisków APR dalekiego zasięgu uzasadnia zakup licencji OEM od Nammo - i samodzielnej produkcji i rozwoju. Koszt przy takiej skali produkcji nie powinien przekroczyć ca 50 tys dolarów sztuka. Czyli ok 800 mln dolarów - czyli ok 3,1 mld złotych. Produkcja 280 Kryli [do 120 Krabów] to koszt ca 7 mld zł [Kryle są znacznie tańsze od gąsienicowych Krabów]. Rozciągniecie C4ISR [nie tylko dronów] wymagałoby ca 6 mld zł. Czyli za ca 16 mld zł mielibyśmy problem rosyjskiego pełnoskalowego ataku konwencjonalnego Rosji na Polskę "z głowy" - i przy okazji także likwidację/blokadę floty rosyjskiej i zabezpieczenie naszych linii komunikacyjnych na zachodniej "połówce" Bałtyku - komunikacji i dostaw przez Cieśniny Duńskie. Relacja koszt/efekt nieporównanie korzystniejsza niż np. dla budowy czwartej dywizji, gdzie jej koszt to 27 mld zł - zaś efekty i zadania dla tej dywizji nawet cząstkowo nie dorównują pełnemu strategicznemu zniszczeniu podstaw operacyjnych ataku Rosji, likwidacji Obwodu Kaliningradzkiego i zniszczenia/zablokowania floty rosyjskiej. Jest rzeczą oczywistą, że Rosja chciałaby odwrócić całkowicie nasze pełne zwycięstwo tzw. "deeskalacyjnym" użyciem broni jądrowej - a nawet taktycznej broni jądrowej. Stąd pilna potrzeba zabezpieczenia przed tym scenariuszem - przez uzyskanie NATO Nuclear Sharing - nie tylko dla B61, ale także w trybie nadzwyczajnym - głowic do JASSM-ER. A swoją drogą - należałoby całkowicie suwerennie kupić pod stołem głowice od dostawcy - np. Pakistanu czy od kogo się da. Zwłaszcza dla asymetrycznych operacji w czułych punktach na terytorium nieprzyjaciela. Wszystko powyższe nie po to, by wojować - ale by stworzyć taki potencjał odstraszania asymetrycznego - by agresja na Polskę była zaniechana już na etapie planowania - jako nieopłacalna w kalkulacji koszt-efekt - i jako praktycznie niewykonalna. Si vis pacem - para bellum...zasada Rzymu sprawdzona wiekami praktyki...

BN
czwartek, 1 sierpnia 2019, 00:28

Świetna wypowiedz.

Światosław965
środa, 31 lipca 2019, 15:59

Czy Rosja wysuwa wobec Polski jakiekolwiek roszczenia terytorialne, majątkowe, finansowe, że z taką pewnością mówisz o "przyszłym konflikcie". To jest świadome napuszczanie do konfliktu w wyniku czego Polska będzie atomową pustynią oraz zniszczenie biologiczne Polaków. Myślę, że nasi "sojusznicy" mogą rozważać taki piękny scenariusz dla Polski.

gnago
czwartek, 1 sierpnia 2019, 13:35

Sądząc z zimnowojennych scenariuszy taki scenariusz jest cały czas rozpatrywany. Ewentualnie dorzucili częściową ewakuację ludności cywilnej. Jak czas pozwoli . A że nie pozwoli to ..........

Davien
piątek, 2 sierpnia 2019, 02:22

No jak widac kiepsko zyczysz wschodnim terenom Rosji panie gnago:))

sża
czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:51

Ja również uważam, że dla naszych sojuszników teren Polski idealnie nadaje się na jakiś siłowy konflikt z Rosją. I nikt po nas za bardzo nie będzie płakał, bo nasi sojusznicy z Zachodu specjalnie za nami nie przepadają...

Taka prawda
czwartek, 1 sierpnia 2019, 11:09

Rosja prowadzi od lat świadomą politykę agresji na sąsiadów. Trudno będzie normalnemu uwierzyć że zajęcie Krymu nie było agresją. Atak na Gruzję, i wszystkie agresywne ruchy wobec malutkiej Estonii czy Litwy. Naiwne twierdzenie, że Rosja nie ma interesu w ataku na Polskę to takie przedszkolne dywagacje. Regularne ćwiczenia w ataku atomowym na Warszawę, świadczą o zdecydowanie agresywnych planach Rosji. Bo nie wiem czy ktoś normalny uwierzy, że mała, słaba Polska planuje zaatakować mocarstwo atomowe, więc Rosja "musi" się przed nami bronić planując aż atomowy atak na naszą stolicę. A jeśli nie jest to czysty obłęd prezydenta Rosji, to na pewno jest to dowód agresywnych planow czerwonych i to Rosja, nie my, szykuje atak.

sża
czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:16

Jedno ale - to Gruzja pierwsza zaatakowała, co nawet niezależna komisja UE ustaliła.

Davien
piątek, 2 sierpnia 2019, 02:24

Po prowokacjach rosyjskich i abchazkich terrorystów . Aha panie sża, wyjasnij moze jak można zaatakowac samego siebie bo i Abchazja i Osetia to tereny Gruzji.

Zbigniew
środa, 31 lipca 2019, 09:05

Nikt nie może mieć złudzeń; to zgrupowanie wszelkiej broni jest pomyślane jako środek zawłaszczenia Bałtyku przez Rosję, a nie obrony Kaliningradu. Ta enklawa powinna już być otoczona wianuszkiem Krabów!

Luka
środa, 31 lipca 2019, 06:48

Maja co maja ale maja a my nie tylko plany, szkoda ze MW RP jest tak zanidbana.

Andrettoni
środa, 31 lipca 2019, 04:35

Widowisko dla mas to nie zagrożenie, tylko widowisko.

AWU
środa, 31 lipca 2019, 00:49

Tak z ciekawości to co świętują rosyjska flota w lipcu? Klęska pod Cuszimą w maju.. słynna "bitwa" na Dogger Banks z brytyjskimi trawlerami i między samymi sobą wł ze słynną "Aurorą" w pazdzierniku? Klęski w wojnach napoleońskich wojnach krymskiej czy bałkańskich czy 1 w.ś. czy też 2 w.ś.? MW podobnie jak lotnictwo ma zero tolerancji wobec byle jakości i tradycyjnego rosyjskiego "bardaku".. Historia rosyjskiej MW podobnie jak rosyjskiego lotnictwa to pasmo nieprzerwanych klęsk? Ostatnia wygrana bitwa to XVIII wiek przeciw Osmanom ale pod dowództwem angielskich oficerów?

-CB-
środa, 31 lipca 2019, 16:00

Świętują rocznicę jej powstania w 1696 roku. W teorii miało to miejsce 20 października, ale parady odbywają się zawsze w ostatnią niedzielę lipca.

barkas
środa, 31 lipca 2019, 22:01

Powstanie floty rosyjskiej zwiazane jest z Piotrem I. W charakterystyczny dla siebie sposób wydał krótkie rozporządzenie , które brzmiało - Flota ma być (Flotie być)

MaG
środa, 31 lipca 2019, 00:06

A oni myślą że my takich zabawek nie mamy :) my wysłaliśmy naprzeciw najnowszy nabytek naszej Marynarki Wojennej Holownik ORP Bolko :)

ups
wtorek, 30 lipca 2019, 23:12

w razie w samoloty z Harponami po flocie nawodnej.bałtyk to pułapka dla okrętów wszystkich flot,polskiej też.jedyna opcja to wykonać 'Pekin'

Fanklub Daviena
środa, 31 lipca 2019, 10:56

Rosjanie śmieją się z takiego starego złomu jak Harpoon. Nawet nie będą używać rakiet, bo szkoda, tylko zestrzelą z AK-176M. O ile jakiś amerykański okręt czy samolot zdoła podejść na żałosną odległość odpalenia Harpoona. Nawet USA tego nie chce, tylko kupuje rakiety z Norwegii... :)

Davien
środa, 31 lipca 2019, 20:25

Funku, jak ta stara AK-176 trafi w cos mniejszego niz stodoła to będize cud:)) Bo w Harpoona nie ma najmniejszych szans:) A nic dziwnego ze rakiet nie będą używać, rosyjska OPL poza 1-2 fregatami nie może zwalczać seaskimmerów

gnago
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:50

nie musi trafiać starczy że dedykowany pocisk rozerwie się w odległości do kilkunastu metrów obok. No wiem trzeba znać się na bronii, artylerii. Znajomość prospektów i producenckiej propagandy to mało

Davien
niedziela, 4 sierpnia 2019, 10:09

Gnago, problem jest taki ze nie ma takiej amunicji o jakiej mówisz do AK-176 i jak widac na artylerii i broni znasz się tyle co fynklub czyli zero. Choc przynajmniej nie wypisujesz bajek o niszczeniu w laqtach 70-tych Harpoonów przez AK-176 jak Funklub i reszta:) Ot taki mały plusik:) Aha SKO pozyczone od AK-230 raczej w tym nie pomaga:)

GB
piątek, 2 sierpnia 2019, 17:02

Trzeba. Najwyraźniej Rosjanie się nie znają, ty zresztą też. Pamiętasz jak Rosjanie zatopił sobie okręt rakietowy na własnych ćwiczeniach rakietą przeciwokretową i to większą od Harpoona?? A mieli na pokładzie wszystkie ichnie bajery, znaczy się badziewia, lacznie z AK-176.

Wesołek
środa, 31 lipca 2019, 17:48

Ciekawe, że piszesz wyłącznie o przewagach Rosji. Zawsze - nam tu wmawiasz czego to Rosja się nie boi, i jakie cuda ma. Zawsze świetnie poinformowany o rzekomych przewagach technologicznych Rosji. Jak wzorowy troll powtarzasz jaki to ten Zachód zacofany w stosunku do "mateńki Rossiji"! Wychwalasz tę swoją ukochaną Rosję na tym portalu co chwila. No i dobrze, mamy wolność słowa, tylko po co?

GB
środa, 31 lipca 2019, 17:29

Jasne... Na Bałtyku zaledwie 4 rosyjskie okręty (3 korwety, prototyp nie ma Reduta, 1 niszczyciel) mają plot zdolną zestrzelić samolot w odległości do 40-50 km. P-8 z Harpoonami nawet nie musi za bardzo się zbliżać tylko wystrzelić Harpoona z odległości 70- 80km, a i tak pozostanie poza skutecznym zasięgiem rosyjskiej okrętowej plot. Poza tym czy to ważne jakimi rakietami zatopi się rosyjskie okręty w razie W?

ups
środa, 31 lipca 2019, 13:34

z wikipedii;AGM-84H SLAM-ER Długość: 4,37 m Średnica korpusu: 0,34 m Masa startowa: 680 kg :Ładunek: Pojedyncza głowica; 247 kg Głowica: penetracyjna, burząca Naprowadzanie: inercyjne, GPS, IR Napęd: turbowentylatorowy Zasięg: 280 km wszystkie są modyfikowane do wariantu AGM84K

michalspajder
środa, 31 lipca 2019, 01:11

Hehe, tylko dokad? Wielka Brytania, szczegolnie po Brexicie to juz nie takie mocarstwo bedzie. Jest wystarczajaco pieniedzy na Royal Navy i Royal Air Force, ale juz nie na Land Forces. Jeszcze jest. Chyba, ze myslisz doslownie, w koncu Chiny to bedzie w przyszlosci glowny przeciwnik Rosji, odwdziecza sie za Nerczynsk 1689 i za zagrabienie Mongolii 1858-1860;-))))))

Ralf_S
wtorek, 30 lipca 2019, 19:45

Cztery okręty podwodne w naszej Marynarce Wojennej spowodowałyby wycofanie większości z tych jednostek. NDRy z dalekimi "Oczami" też by swoje dołożyły.

i tyle ...
środa, 31 lipca 2019, 09:55

@Ralf_S A co spowodowały "cztery okręty podwodne" ich floty ?? NDR z "dalekimi oczami" stacjonują na Polskim wybrzeżu... Człowieku to nie wojna, tylko normalna koegzystencja sąsiadów.

lech
wtorek, 30 lipca 2019, 17:26

a my mamy " Kobbeny ","Błyskawicę" i co nam zrobicie?

GB
wtorek, 30 lipca 2019, 17:14

Jedna jednostka ognia naszej brzegowej MJR i znaczna część rosyjskiej floty bałtyckiej na dnie.

środa, 31 lipca 2019, 12:06

Pare Iskanderow I tyle.

Trzeźwy
środa, 31 lipca 2019, 17:57

Tyle? Ciekawe zatem, czemu w rosyjskiej prasie - aż po Petersburg z resztą - było aż tyle i panicznych, ostrzegawczych i normalnych artykułów jak się okazało, że technologia i zasięg naszych NSM i RBS może - wg Rosjan - całkowicie uniemożliwić wykorzystanie portów w zasięgu naszych rakiet? I czemu nie było żadnych uspokajających opinię publiczną artykułów, że posiadane w Kalince Iskandery temat polskich rakiet załatwiają? Czyżby posiadacze tychże Iskanderow wiedzieli "tyle" mniej na ich temat niż.... Ty?? Ciekawe, bardzo ciekawe!

GB
środa, 31 lipca 2019, 12:54

Tylko trzeba jeszcze ją wykryć i w odpowiednim czasie ostrzelać. Zważywszy że MJR nie musi używać radarów aby wykryć okręty w Bałtijsku i można ją zamaskować to sobie Rosjanie mogą wystrzelić i 100 Iskanderów jak tylko chcą... Z zerowym skutkiem.

R
środa, 31 lipca 2019, 17:50

Zwazywszy ze, rosjanie maja czym wykryc nasze wyrzutnie i gdyby przyszlo co do czego to by je sledzili zanim sie zacznie konflikt to i je ostrzelaja w odpowienim czasie. A my czym wykryjemy okrety w Baltujsku, wyslemy F-16 czy Bryze?

Hmmmmmm
czwartek, 1 sierpnia 2019, 11:27

Nie wiesz? To takie smutne, jak niektórzy się wypowiadają mając tak niewielką wiedzę. To np. o AWACSIE który regularnie lata na Polską nie wiesz? I o zasięgu jego radaru? O tym, że Polska korzysta cały czas z obrazowania satelitarnego dostarczanego przez włoskie satelity też nie wiesz? O tym że np. F16 też może prowadzić rozpoznanie? O tym że nawet te nieliczne u nas drony typu FlyEye czy PGZ19R też mogą bo posiadają radar prowadzić obserwacje nad morzem też nie wiesz? Hm.....

GB
czwartek, 1 sierpnia 2019, 10:33

Mają czym wykryć? A czym? Co do nas to dysponujemy rozpoznaniem: 1. NATO (w tym USA), 2. wykupiliśmy rozpoznanie satelitarne od Włochów (od 2014 roku), 3) Z Mierzei Wiślanej, czy granicy do Bałtijska jest 24-26 km, nawet można lornetką obserwować, z Helu 68 km, radar starczy. 4) Co do F-16 to jak dowiodły brytyjskie działania bojowe zasobnik rozpoznawczy Sniper potrafi wykryć niewielki cel z odległości 95 km. Po prostu doczytaj o rozpoznaniu.

Davien
czwartek, 1 sierpnia 2019, 02:23

A niby czym, bo jakos Rosja nie ma satelity nad naszym brzegiem:)) Aha NSM nie musi miec nic wykrywane w Bałtijsku, doleci tam na TERCOM a potem robote pzrejmie głowica IIR, zresztą taki F-16 widzi okrety na ok 200km i moze spokojnie przekazac dane do NSM:) A Rosja nawet nei ma go czym zestzrelic na taka odległość:)

Mr B
wtorek, 30 lipca 2019, 17:02

Przynajmniej mają co pokazać, nie tak jak co niektórzy ...

Dalej patrzący
wtorek, 30 lipca 2019, 16:56

Piękne cele dla NSMów...oczywiście po sieciocentrycznym dopięciu dalekiego rozpoznania/pozycjonowania. Mniejsze kutry jak znalazł dla przyszłych Brimstone 3....a nawet już posiadanych Spike... A szczerze mówiąc - nawet "lądowe" Kraby czy Kryle by zrobiły porządek - choćby amunicją APR Vulcano-Dardo o zasięgu 80 km+...

;///
środa, 31 lipca 2019, 09:33

"rozważania" czysto teoretyczne

rotak
wtorek, 30 lipca 2019, 16:56

W sumie to nic nowego tam nie zaprezentowali. Fregata ,jakaś korweta ,rakietę strzelili, motorówki desantowe-czyli żadne cuda.

Strenik
środa, 31 lipca 2019, 11:23

A jakie my mamy cuda?

Etam
środa, 31 lipca 2019, 17:59

A jaka logika każe ci porównywać zacofane, ale wciąż światowe mocarstwo atomowe zajmujące pół świata z malutką Polską? Jak dla mnie niepoważne pytanie!

real_marek
wtorek, 30 lipca 2019, 16:51

Ta flota nigdzie nie popłynie. Mogą sobie jedynie paradować w Bałtijsku.

Pirat
wtorek, 30 lipca 2019, 23:50

Też tak myśle. Te parady to maskarada.

As
wtorek, 30 lipca 2019, 15:59

W końcu udowodnili światu, że Bałtyk to ich morze wewnętrzne i inne kraje nie są w stanie zablokować ich planów co do tego akwenu.

Olo Kwasek
środa, 31 lipca 2019, 18:06

Brednie, ta flota od lat się nie rozwija, bo sami Rosjanie wiedzą jak niewielkie szanse mają okręty na tej sadzawce. Rosyjska prasa po zakupie przez Polskę rakiet NSM, a ostatnio po zapowiedzi dokupienia trzeciego NDR, szeroko się rozpisywała że rosyjskie porty w tym flota w zasięgu tychże rakiet, staną się kompletnie bezużyteczne!! Nawet tu na Def24 było kilka obszernych analiz nt temat. Niczego zatem Rosja nikomu nie udowodniła. Pokazała co najwyzej że wszelkiej maści rakiety przeciwokrętowe maja wciąż fajne cele.

Jaksar
środa, 31 lipca 2019, 11:21

Bredzisz człowieku, na Bałtyku żadnych operacji bojowych nie będzie bo wystarczy, ze któraś ze stron wysunięty nos a już mu go obetną. Dzisiaj Bałtyk to zamknięta strefa, kontrolowany bateriami nadbrzeznymi, Polsce nie są potrzebne nawodnienia okręty bojowe bo nie da się ich wy korzystać ale z 5 okrętów podwodnych z rakietowych wyrzutnia na dzień dzisiejszy mogą być dużym zagrożeniem dla rosyjskiej floty bałtyckie tym bardziej, że nie tylko my bronimy naszych wód terytorialnych. Na niemców nie ma co liczyć, oni w wojnę z Rosją się nie zaangażuja bo Rosja dla nich to jeden z głównych a może i najważniejszych partnerów gospodarczych. Prędzej Niemcy zablokuj dostawy amunicji i broni dla Polski i aktywne wsparcie NATO aniżeli podejmą ryzyko wojny z Rosją i przerwanie dostaw ropy i gazu przez NS-1 i NS-2. Zresztą Niemcy zawsze dążył do bezpośredniej granicy z Rosją i możliwość handlu ponad głowami krajów Europy wschodniej, Polska musi to zniweczyc i nie doposcic by Moskwa i Berlin stworzyły nowa os na plaszczyznie geopolirycznej. Dla naszego kraju byłby to koniec niepodległości i całkowite uzależnienie się od obu krajów.

vvv
wtorek, 30 lipca 2019, 22:29

co udowodnili? ich marynakrka w porównaniu do marynakrki Niemiec to kpina, a jakby połaczyc marynarkę Niemiec, UK i Norwegi + opcjonalnie Szwecji to Rosja nie wypłynie nawet za boje portu. Baltyk nie jest i nigdy nie bedzie akwenem FR

As
środa, 31 lipca 2019, 07:45

Z Niemcami Rosja nie musi się porównywać

Davien
środa, 31 lipca 2019, 20:27

As, a z kim, z USA?? No tu to Rosja lezy i kwiczy na całego:)

bender
środa, 31 lipca 2019, 16:45

A dlaczego niby nie? Oraz pytanie dodatkowe: to z kim ma się Rosja porównywać? Z Litwą?

beee
wtorek, 30 lipca 2019, 21:44

"Ciekawy" komentarz a wystarczy obejrzeć mapę Bałtyku. Rosja nic nie znaczy na Bałtyku, zresztą nigdy nic nie znaczyła.

Pett@pett
wtorek, 30 lipca 2019, 20:37

A2/AD to odpowiedź na tego rodzaju prężenie muskułów. Na prawdę, na tym niewielkim obszarze morskim można wyłączyć nie tylko nas, ale i Rosjan.

bender
wtorek, 30 lipca 2019, 19:52

Primo nie kontrolują wyjść z Bałtyku, secundo na ich terytorium jest naprawdę mają bardzo niewiele wybrzeża. Bliższe prawdy jest stwierdzenie, że w wypadku konfliktu ich siły morskie zostaną zamknięte w Zatoce Fińskiej i na Zalewie Wiślanym.

Net
wtorek, 30 lipca 2019, 19:20

A na to,, ich, morze wewnętrzne to którędy docierają? Przez którą z ciesnin? I pytanie się nasuwa czy dotrą jeśli zajdzie taka potrzeba?

Tomasz32
wtorek, 30 lipca 2019, 18:04

Co udowodnili? Nadbrzeżny dywizjon rakietowy wyposażony w pociski NSM a do tego polska artyleria lufowa i rakietowa wystarczą żeby te okręty zostały w porcie. Nie mówiąc o marynarce wojennej Finlandii, Szwecji, Danii, Polski, czy Niemiec oraz w mniejszym stopniu Litwy, Łotwy, Estonii.

Tak myślę
środa, 31 lipca 2019, 16:17

Zanim nasze NSMy wyjadą z koszar to zostaną zniszczone. Kolumna takich rakiet jest widoczna z kosmosu jak mur chiński, a ponadto namiary na koszary Rosja już ma. Wszystko podawane jest bezmyślnie w internecie, a i satelity zwiadowcze nie marnują czasu.

Wesołek
czwartek, 1 sierpnia 2019, 11:34

"Łolaboga"! Jak rozumiem to rosyjski port i okrety to w przeciwieństwie do naszej kolumny jest mobilny i niewidoczny z włoskich satelitów z których od pary lat korzysta Polska? I okrety są niewidoczne w tym porcie? Albo w szczegolnosci gdyby wychylily się z portu na swoje nieszczęście poza osłonę rakiet płot obrony brzegowej? Oj coś ci chyba to myślenie nie wychodzi.

Davien
środa, 31 lipca 2019, 20:29

A niby czym je zniszcza?? Tymi trzema Iskanderami na krzyz?

anda
środa, 31 lipca 2019, 13:00

Jakie marynarki co Finlandia i Szwecja wystąpią przeciw Rosji - mrzonki a o marynarce Pribałtyki to nawet nie ma co pisać.

GB
środa, 31 lipca 2019, 17:07

Jak je Rosja zaatakuje to wystąpią. ZSRR atakowało taką Finlandię. Co do Szwecji to ta nie bez podstaw budowała obronę nadbrzeżną. Poza tym właśnie Szwecja wzmacnia obronę strategicznej ze względu na położenie Gotlandii. NATO przecież nie zaatakuje Szwecji bo z nią współpracuje, a co więcej być może Szwecja wstąpi do NATO. Zaatakować Szwecję może za to Rosja.

anda
czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:12

Jakby teoretycznie Rosja zaatakowała to nie mieliby czasu na wstąpienie. A poco mieliby atakować te kraje? Ani jeden ani drugi kraj przeciw Rosji nigdy nie wystąpi. A co umieścili a raczej co planują umieścić na Gotlandii? wystarczy drużyna specnazu cy też trzeba wysłać pluton?

GB
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:19

Już Wojna Zimowa pokazała że Finlandia potrafi się bronić. A teraz jest lepiej uzbrojona niż wtedy. Co do tej drużyny specnazu to najpierw musiałaby się tam dostać, a Szwecja ma stosunkowe silne lotnictwo i marynarkę wojenną, poza tym na wyspie są już wyrzutnie plot i co najmniej 1 kompania zmechanizowana i 1 kompania czołgów Le2. Tak więc...

anda
piątek, 2 sierpnia 2019, 00:49

Na wyspie to puki co to nie ma nic, a kto im zabroni dostać się na wyspę? są jakieś siły? A wiesz jak wygląda Gotlandia? to życzę sukcesów w rozmieszczeniu kompani zmechanizowanej i czołgów chyba jako tarcze strzelnicze.

GB
piątek, 2 sierpnia 2019, 09:51

Na wyspie od stycznia 2018 znajduje się w ramach 18 pułku 1 kompania zmechanizowana na CV90, 1 kompania czołgów na Leo2, do tego doszedł poddział plot. Co do tego czy na Gotlandii można użyć czołgów i bwp to widocznie można skora szwedzka armia je tam ma, a co więcej miała je też w czasie Zimnej Wojny. Sugeruję jednak trochę pomyśleć zanim napiszę się bzdury i cokolwiek poczytać. Do tego jak wiadomo Szwecja kupiła ostatnio Patrioty, niewykluczone że one trafią na wyspę.

Davien
piątek, 2 sierpnia 2019, 02:27

Anda to ja zyczę rosyjskim piechocińcom znalezienia sobie dobrych schronów bo Gotlandia leży w zasięgu chyba wszystkich panstw NATO. Miałbys powtórke z Wagnerowców ale teraz nie mieliby gdzie uciec:)

MaG
środa, 31 lipca 2019, 00:05

Marynarka Wojenna Polski ??? normalnie padam ze śmiechu,Ty wiesz jak wygląda nasza MW :) Naszą MW to moglibyśmy postraszyć piratów na motorówkach.Ruskie mają tyle rakiet że nie wiem czy nasz NDR w ogóle dojechałby na pozycje bojowe.Oni mają rakiety i satelity a my nie mamy OPL i nasz NDR jest dalej "krótkowidzem"

GB
środa, 31 lipca 2019, 15:00

Żeby ostrzelać port w Bałtijsku i stacjonujące tam okręty to nie trzeba radarów. NSM sam się namierzy na okręty. Co do rosyjskiego rozpoznania satelitarnego to akurat jest słabiutkie i nie zapewnia stałego pokrycia nawet Polski, nie mówiąc o Europie.

MaG
czwartek, 1 sierpnia 2019, 00:20

Oni wiedzą gdzie ma koszary nasz NDR czy teraz to już chyba MJR :) a jak nie wiedzą to w internecie sobie zobaczą :) bo nasz "mądry" MON wszystko podaje i mając taką wiedzę jesteś pewien że te wozy w ogóle z koszar wyjadą ??

Davien
piątek, 2 sierpnia 2019, 02:29

Paie MaG wiec wg pana przy wzroscie napiecia NDR będzie siedział w koszarach i załogi beda grały w karty???

gnago
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:54

Hm stosunki mamy dosyć napięte już dziś. To pewnie trzeba zatrudnić jasnowidzów na etat aby okreslić potrzebę wyjazu i datę ew. z ruskim uzgodnić terminarz ataku. No bo nasza dzielna armia po 16 tej nie pracuje. KTo wyda decyzję dyslokacji kto ją wykona po 16-tej

POLAK
czwartek, 1 sierpnia 2019, 11:57

bez problemu wyjadą i spełnią zadanie "P

Taaaa
czwartek, 1 sierpnia 2019, 11:39

Ogarnij się! Bo to my nie wiemy gdzie stacjonują konkretne rosyjskie okręty? Nawet cywilne satelity, do których da się zdobyć hasła mogą online transmitowac obrazy z powierzchni ziemi. Nie wygooglujesz ich, ale np. internetowe sieci uniwersyteckie mają dostęp do różnych satelitów obserwacyjnych. Z Googla zaś sam ściągniesz koordynaty wybranego nabrzeża czy w Baltijsku czy gdzie chcesz. Z dokładnością do 15m!!

GB
czwartek, 1 sierpnia 2019, 10:34

Jestem pewien że cały MJR będzie na pozycjach długo przed rozpoczęciem konfliktu.

Whiro
wtorek, 30 lipca 2019, 17:30

Nic nie udowodnili. Paradowali okrętami które nawet nie wchodzą w skład floty bałtyckiej.

Zdziwiony
wtorek, 30 lipca 2019, 17:11

Niby czym, tymi 30-40 letnimi okretami. Ich flota na baltyku ma 1 nowoczesny op, 4 korwety i 4 kutry rakietowe

Pirat
wtorek, 30 lipca 2019, 16:59

Znisczyć najpierw S-400, potem lotnictwo nad Bałtykiem a rosyjska flotą ze strachu ucieknie na ląd.

GB
wtorek, 30 lipca 2019, 16:40

Jasne... Szczególnie Cieśniny Duńskie są ich. Jedynie co udowodnili to to że marynarka pada im i jest w coraz gorszym stanie. Z floty oceanicznej robi się przybrzeżną. Poza tym z roku na rok staje się mniejszą. W 2018 roku w stosunku do 2017 roku łączna wyporność floty rosyjskiej zmniejszyła się o 5% i pod względem wyporności jest już na 3 miejscu po USNavy, flocie chińskiej. A jak tak dalej pójdzie to za parę lat będzie mniejsza od floty japońskiej i brytyjskiej.

Davien
wtorek, 30 lipca 2019, 15:46

Wniosek - mają ...to pokazują światu że trzeba z nimi się liczyć....

rED
wtorek, 30 lipca 2019, 22:54

Taaa..... ale jak my mamy i pokazujemy to "wymachujemy szabelką"itp.

DEr
środa, 31 lipca 2019, 07:23

a niby co mamy WOT ?

Paweł P.
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:05

Chociażby ;) Generalnie mamy wszystko, co niezbędne i dużo więcej.

vvv
wtorek, 30 lipca 2019, 22:30

raczej machanie szabelka z przestazala flota

Tomasz32
wtorek, 30 lipca 2019, 18:06

Popatrz na wiek większości z tych okrętów. Bałtyk nigdy nie będzie priorytetem Rosji. A już na pewno nie Kaliningrad i cały okręg.

biały
wtorek, 30 lipca 2019, 17:39

bardziej to robią aby robić popis przed swoimi obywatelami , taki powiedzmy festyn dla ludności

zielony
środa, 31 lipca 2019, 07:24

i to jest jedyna rzecz którą robimy od nich lepiej ....

Zdziwiony
wtorek, 30 lipca 2019, 17:15

Juz widzę, jak usa czy niemcy drżą przed 30 - letnimi okretami

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama