Reklama

Siły zbrojne

Rosyjska armia otrzymuje kolejne Tornada

Tornado-G
Tornado-G
Autor. Vitaly V. Kuzmin/ Wikipedia

Rosyjskie ministerstwo obrony odebrało kolejne egzemplarze wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet Tornado-S i Tornado-G od przedsiębiorstwa Motowilichinskije Zawody. Ich produkcja miała w tym roku wzrosnąć kilkukrotnie, względem lat poprzednich.

Reklama

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Reklama

„Zobowiązania dotyczące dostawy Tornado-G i Tornado-S MLRS zostały zrealizowane terminowo i w całości. Wysokie obciążenie przestawiło przedsiębiorstwo na trzy zmiany robocze. Fabryka tworzy nowe miejsca pracy, podnosi płace i ponownie wyposaża obiekty" - czytamy w komunikacie zakładów

Pojazdy te najpewniej powstają nie od nowa, a są modernizacjami obecnie posiadanych systemów rakietowych rodziny BM-21 Grad oraz BM-30 Smiercz. Ich modernizacje znacząco zwiększają zdolności wykorzystujących je jednostek - nawet 2/3-krotnie według producenta. Osiągnięte to zostało m.in. dzięki możliwości współpracy z bezzałogowymi statkami powietrznymi jak Orlan-10, które pozwalają na dokładniejsze prowadzenie ognia.

Reklama

Czytaj też

Tornado-G to modernizacja wieloprowadnicowej wyrzutni rakiet BM-21 Grad, powstała w 2014 roku. Nośnik bazowy w postaci samochodu ciężarowego Ural-375D został zmieniony na Urala-4320, co zwiększyło osiągi w zakresie mobilności. Zastosowano w tej wersji wysoką automatyzację systemów naprowadzania, odpalania i kierowania ogniem i precyzyjne układy pozycjonujące. Efektem ma być bardzo wysoka precyzja prowadzonego ognia, a przy użyciu nowych typów pocisków rakietowych, również zasięg miał zostać zwiększony do 37-40 km.

Czytaj też

Tornado-S to zmodernizowany wariant wieloprowadnicowej wyrzutni rakiet BM-30 Smiercz, który może odpalić 12 pocisków na dystans do 120 km, podczas gdy pociski starego typu osiągały jedynie 70 km. Dodatkowo najnowsze rakiety systemu Tornado-S są naprowadzane na cel na podstawie satelitarnego systemu pozycjonowania. W rosyjskiej wersji jest to GLONASS, ale dostępne są też warianty z naprowadzaniem optycznym, co jak informują Rosjanie, zapewnia realną możliwość rażenia celów na maksymalnym dystansie nawet 200 km. Część źródeł podaje, że w systemie Tornado-S zastosowano takie same jak w Uragan-1M kontenery startowe dla pocisków 300 mm, natomiast zgodnie z innymi pozostawiono sam system wyrzutni bez zmian, dodając jedynie system pozycjonowania i sterowania zwiększający precyzję.

Reklama

Komentarze (6)

  1. Powiślak

    Najnowszą u nas Langustę2 HSW pokazało w 2012. Od tamtej pory MON n i e zamówił ani jednej sztuki , za to utrzymał w linii ponad 100 starych BM21 oraz RM100. Olewam Klicha czy "świetnego" Siemoniaka, ale że "dobra zmiana" też pilnowała by te Langusty, już z Topazem i dostosowane do Feniksów - t e ż nie trafiły do WP? Czy to tylko niefrasobliwość "ekspertów" z MON, ich prostacka głupota czy może już ....sabotaż??

    1. szczebelek

      Pokazali co? Prototyp, który przeszedł wszystkie badania czy egzemplarz demonstracyjny?

  2. szczebelek

    Wszyscy są zadowoleni trzy zmiany, wyższe płace i wszystko oddawane w terminie tylko, że na froncie pojawia się sprzęt bez modernizacji. Magia 😂🤣

    1. mick8791

      A jaka ktokolwiek z nas ma wiedzę co realnie pojawia się na froncie? Odp - minimalną! Wiemy tylko to co obie strony chcą przekazać. I tylko tyle! Tak wiedz panie szczebelek nie mądruj się za bardzo...

    2. Prawdziwy

      to ostatnie zdanie ,to taki rusycyzm,że nie trzeba podpisu.Niby kierunek prawie głowny a tu takie wpadki czy też zwykłe dziadostwo?

    3. Jeremiasz

      @mick8791 - nie znamy szczegółów, ale widać ogóły: SZU postępują, więc po co w ciemno krytykować @szczebelka?

  3. bardzowkurzony

    Tylko za bardzo nie slyszymy jakie efekty tych dostaw. Jedyne co do nas do chdzi to ciagle trafienia i wspanile sukcesu Ukraincow. Zero infrmacji zwrotnych o tym co robi druga strona. To sie nazwa DEZINFRMACJA.

    1. Buczacza

      "dezinfrmacja" to twoje wybitne komentarze.

  4. Xx

    No jakos nie slysze glosow expertow otym ze potrzebujemy uzbrojenia o zasiegu pozwalajacym na skuteczny ostrzal zakladow zbrojeniowych w roSSji.bez tego kazda wojna jest skazana na poraszke.nie pomoga zadne opowiesci o tym zeby zadac jak najwiecej strat bo to taka nowa wersja"zginac ale z honorem" . Czas na zmiane mentalnosci .nie wlaczymy po to zeby ginac z h9norem tylko po to zeby zwyciezac i pokonac wroga z roSSji

    1. Esteban

      A my z kimś walczymy? Polska doktryna wojenna jest czysto defensywna. W przypadku ataku Rosji, jesteśmy zależni od pomocy jak Ukraina. Może czas na refleksję i zmianę autorytetów.

    2. tkin ważny

      Niestety Rosja jest trochę duża. Już w II wynieśli fabryki za Ural. Co za brzydale. Trzeba brać fakty takie jakie są będziemy walczyli jak będzie trzeba w takich warunkach bo innych nie mamy, nie mamy Ural"a. Już nawet naszych 500 szt. WWR (CHIMARS i Chunmoo) nie wydaje się dużo. Jednak jak pokazuje przykład Ukrainy nie sama ilość decyduje o zwycięstwie. Raczej fakt, że Ukraina nie może odpowiedzieć na niektóre rodzaje broni. Jak pokazuje Przewodów Wisła, Narew i Pilica + i - są nam koniecznie potrzebne. Rosja jest ogromna ale dzięki temu nie postawi przy każdej fabryce opl bo by się ... i tyle. Mamy parę rakiet do F-16 na 900 km, parę na 370, na 300km do WWR będą za rok. Kupimy sobie od polskiej firmy elektroniczne zobrazowanie terenu tak jak kupiła Ukraina. A najważniejsze Ukraińcy płacą za nasz czas. Ile zostało do 2025-26 ? Przyszedł czas na zbrojenia, na budowę fabryk zbrojeniowych... nie na strachy. Rosja najchętniej by nas zastraszyła. Taka byłe gieroj i w Ukrainie d... .

    3. Jan24

      Zgadzam się z tobą. Potrzebujemy pociski o zasięgu nawet tysiąca km. Tylko to się liczy.

  5. SpalicKreml

    Dzieki poprawionej precyzji, system moze razic nawet tak male cele jak miasta. Tylko nieliczne z rakiet detonuja w czasie startu a ulepszony silnik odpala zima nawet bez koniecznosci rozpalania pod nim ogniska. Zachod nigdy nie posiadzie takiej technologi! Za rasiju! Za putinu! Uraaa ! XD

  6. Komi

    Nie wiem jaki jest sens poważnej analizy tego co ogłaszają bandyckie władze ruskiej dziczy. Przed 24 lutego może miało to jakies podstawy, ale od ponad pół roku widzimy jak biegunowo odległy jest realny stan ten bandyckiej zbieraniny wyposażonej w kupę złomu w stosunku do tego co ogłaszała oficjalnie FR

Reklama