Reklama

Rośnie stan osobowy Wojsk Obrony Terytorialnej

6 października 2018, 15:12
Terytorialsi przysięga
Fot. terytorialsi.wp.mil.pl

Z dniem 6 października br. Wojska Obrony Terytorialnej przyjęły w swoje szeregi kolejną grupę nowo powołanych kandydatów. Tym samym ogólny stan osobowy najnowszego rodzaju Sił Zbrojnych RP przekroczył liczbę ponad 14 tys. żołnierzy. WOT stał się jednocześnie drugim co do liczebności spośród wszystkich pięciu istniejących komponentów Wojska Polskiego.

Za sprawą nowych powołań, udzielonych z dniem 6 października br., WOT oficjalnie poszerzył swoje zasoby osobowe ponad granicę 14 tys. żołnierzy. Spośród nich służbę w Obronie Terytorialnej pełni obecnie blisko 11,5 tys. ochotników oraz 2,5 tys. żołnierzy zawodowych. WOT stał się tym samym drugim co do liczebności spośród wszystkich pięciu istniejących komponentów Wojska Polskiego.

Plany powołań do służby zakładają, że do końca 2018 roku w strukturach WOT może służyć do 20 tys. żołnierzy, w tym nie więcej niż 17 tys. kandydatów pełniących terytorialną służbę wojskową. Zgodnie z tzw. „mapą drogową” budowy formacji zakłada się napływ ochotników na poziomie około 10 tys. rocznie, co oznacza, że na koniec roku 2019 w WOT służyć będzie do 30 tys. żołnierzy. Zakończenie procesu formowania planowane jest na 2021 rok, wtedy liczebność formacji ma osiągnąć zakładany stan 53 tys. żołnierzy, a brygady obrony terytorialnej będą rozwinięte w każdym województwie.

Wojska Obrony Terytorialnej dołączyły do struktury Wojska Polskiego jako piąty rodzaj sił zbrojnych, powołany do działania z dniem 1 stycznia 2017 roku. Wśród głównych zadań stawianych przed WOT wskazuje się: wspomaganie działania wojsk operacyjnych, ochronę ludności przed skutkami klęsk żywiołowych i likwidację tych skutków, ochronę mienia, akcje poszukiwawcze oraz ratownicze, ochronę zdrowia i życia ludzkiego oraz realizację zadań z zakresu zarządzania kryzysowego, a także szerzenie w społeczeństwie idei wychowania patriotycznego.

Podstawą utworzenia WOT była koncepcja, w myśl której w Polsce utworzonych zostanie siedemnaście Brygad Obrony Terytorialnej, po jednej w każdym województwie, za wyjątkiem województwa mazowieckiego, gdzie mają być utworzone dwie takie brygady.

MK / mon.gov.pl

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Luk
wtorek, 4 grudnia 2018, 00:38

Patrząc na Ukrainę, WOT może się zmobilizować w godzinę czy dwie, ma przeszkolonych ludzi umiejacych posługiwać się bronią. Tradycyjnie wojsko zanim się zmibiluzuje to trzeba tygodni czy miesięcy, rezerwisci to nawet nie pamiętają a może nawet nie umieją strzelać z tego co jest obecnie dostępne. Co do wymagań dla żołnierza WOT to są takie same jak do żołnierzy zawodowych, po 3 latach sprawdzian sprawności fizycznej taki sam

ktos
piątek, 16 listopada 2018, 09:27

@Obywatel RP - Wschód. - wiedz idzmy na calosc, zakupmy eskadre lotniskowcow dla WOT. Tak na serio WOT ma wspierac armie na jej tylach. Ktos musi zabezpieczac transport ochraniac obiekty na tylach itp... kazdy zwolniony z tych obowiazkow zolnierz regularnet armii to jeden zolnierz wiecej na froncie. Po to jest WOT... ci ludzie nie maja brac udzialu w klasycznych bitwach. Za to milo jest wiedziec ze na swoich tylach masz uzbrojony oddzial pilnujacy twoich plecow a nie spadochroniarzy wroga. Czesc wypisuje bzdury jak to nasz WOT bedzie ze specnazem walczyl... jasne bo w Rosji specnaz jest na kazdym rogu i na pewno bedzie uzywany aby zajac stacje benzynowa mostek we wsi itp. Przy okazji... ludzie z WOT beda znali swoj teren wiec maja ogromna przewage nad wrogiem. Po prostu beda wiedzieli gdzie sie ukryc aby atakowac samemu bedac bezpiecznymi albo jak uciec wrogowi i zaatakowac go w dogodnym miejscu.

marian
wtorek, 9 października 2018, 00:50

@Jaca OT nie będzie ruszać na rosyjskie czołgi. Może w wyjątkowych przypadkach rosyjskie czołgi mogą ruszyć na OT, ale odwrotnej sytuacji się nie przewiduje.

Kuń
poniedziałek, 8 października 2018, 21:49

Z tego 2,5 tys oficerów i podoficerów zawodowych, co spowodowało osłabienie Wojsk Operacyjnych.

jsr
poniedziałek, 8 października 2018, 21:23

Ale maleje liczba pilotów i wszystko się wyrówna . Sztuka jest sztuka

iras
poniedziałek, 8 października 2018, 21:22

Marek MM - Przewidywany czas mobilizacji niektórych jednostek, to czasem nawet kilka miesięcy. Więc raczej tacy rezerwiści nie będą mieli nawet /szansy/ walczyć. A jeżeli jakimś cudem ktoś będzie jasnowidzem i odpowiednio wcześnie ogłosi mobilizację, to w te kilka miesięcy zrobią żołnierza nawet z najbardziej zatwardziałego rurkowca ;) Oczywiście w cuda nie wierzę.

Obywatel RP - Wschód.
poniedziałek, 8 października 2018, 21:18

do 'ochotnik WOT" - popieram koncepcję WOT ale niestety Amerykanie też zrozumieli, że przeciwnik ma struktury ciężkie ( i to o zgrozo przewaga jest miażdżąca) zatem swoich Dragonów też wyposażają ciężej - modernizacja Strikerów. My też powinniśmy zmienić koncepcję WOT z lekkiej piechoty (nogi-plecy żołnierza i działania na terenie utraconym) na zmotoryzowane brygady WOT. I tak na poziomie dow. brygady WOT powinien mieć do dyspozycji batalion czołgów lub ogniowych pojazdów wsparcia (vide zmodernizowany PT-91 Twardy czy też wersja Andersa z 105 mm armata) owszem ma się rozumieć to w osłonie samobieżnych zestawów opl (np. zmodernizowane popularne Sziłki) ponadto powinien mieć do dyspozycji samodzielny dywizjon artylerii-wsparcia moździerze 93 mm, samodzielny dywizjon opl - ciągnione zestawy lufowo-rakietowe, pluton rozpoznania i pluton ppanc. A na poziomie batalionu przynajmniej dwie kompanie powinny być na zmodernizowanych transporterach opancerzonych (do tego świetnie nadają się BWP-1 po modernizacji jaką pokazali Ukraińcy) no a reszta kompanii piechoty na ciężarówkach. Dowódca batalionu również powinien mieć do dyspozycji samodzielne wsparcie w postaci baterii samobieżnych moździerzy 93 mm oraz pluton rozpoznania na lekkich pojazdach kołowych z bronią ciężką o kal. 12,7 mm (obecnie WP brak jest tego typu broni na poziomie plutony piechoty do bezpośredniego wsparcia - dziura sprzętowa aż się patrzy) . Natomiast stan osobowy WOT to przede wszystkim 30 zawodowcy (do obsługi ciężkiego sprzętu), 30 rezerwiści i 40 ochotnicy. Można by tu wymieniać podstawowe inne założenia ale nie o to chodzi. W obecnym stanie WOT jako lekka piechota operująca na zapleczu lub na terenach utraconych to niestety ale jest pomyłka. Koncepcja oporu na Wiśle jest błędna nawet gdyby wojska rosyjskie stanęły na Wiśle odepchnięcie ich kosztowało by masę wojska (koszt osobowe ogromne) i zniszczenie połowy kraju. A wojna to przede wszystkim polityka jak mogliśmy doświadczyć w czasie II wojny światowej. Słabszych poświęca się na szachownicy i tyle - Jałta. Zatem Pan gen. Kukuła (Dow. WOT) i obecny Szef SZWP gen. Andrzejczak powinni przemyśleć koncepcję WOT zanim skończy się etap ich tworzenia i przepchnąć "kolanem" u polityków inną koncepcję obrony RP niż na Wiśle. Moskwa musi wiedzieć, że od pierwszego metra agresji na nasz kraj spotka się z oporem i to stanowczym. Przytoczyć tu należy słowa Prezydenta USA D.Trumpa gdy szalony Kim zaczął wystrzeliwać rakiety zdolne sięgać terytorium USA - "ogień i śmierć czeka tego który zaatakuje amerykanów bronią masowego rażenia". A następnie zgrabna polityka z Chinami (Chiny też zrozumiały, iż nie mogą finansować Kima bo jest nieobliczalny - a co jak wystrzeli rakietę nie tam gdzie trzeba - kranik z pieniędzmi został zakręcony a główne ośrodki badawcze wysadzone) i po Kimie. My też powinniśmy dać czytelny sygnał Moskwie - "Drogo swoją skórę sprzedamy - ogień i krew waszych żołnierzy/obywateli będzie chlebem powszednim jak nas zaatakujecie". Pokój i samostanowienie dla nas Polaków jest bezcenny.

say69mat
poniedziałek, 8 października 2018, 16:41

Jak w/w informacja ma się do kwestii masowej rezygnacji pilotów F16 ze służby??? Tak na marginesie, nie przypuszczam aby żołnierze WOT - w trybie nadzwyczajnej interwencji - otrzymali Dar Boży pozwalające na realizację zadań przypisanych pilotom Sił Powietrznych RP. Stąd, jakim cudem jedyną formacją cieszącą się zaufaniem rządzących są Wojska Obrony Terytorialnej i ... US Army???

tak tylko... (Michał Rakowski)
poniedziałek, 8 października 2018, 16:32

Rosjan bardzo jak widać boli każdy przypadek, kiedy Polak dostaje karabin do rąk. Rosjanie dwoją się i troją, by zniechęcić nas do tej formacji. WOT jest celem zmasowanego ataku propagandowej agresji i nagonki, nagonki na ludzi którzy praktycznie bezinteresownie poświęcają swój czas dla obronności Polski...

Jaca
poniedziałek, 8 października 2018, 14:51

Czy OT będzie wyposażona w jakiś ciężki sprzęt ? Czołgi, transportery, artylerię ? Czy będzie to tylko piechota która z karabinem ma ruszać na rosyjskie czołgi ?

ochotnik WOT
poniedziałek, 8 października 2018, 14:49

wszystkim komentujacycm przypominam ze WOT chciała utworzyc czesc generalicji od okolo '90 roku. Wyklady nt taktyki walki z uzyciem WOT datuja sie na AON ok '95 r. Podręczniki lekkiej piechoty powstają okolo 2005r. Wiec nie jest to twór polityczny. Gen Kukula w wykladzie na YT, przedstawia wsparcie lekkiej piechoty od poziomu jej kompanii, gdzie czwarty, dodatkowy pluton wsparcia ma posiadac 4 druzyny -snajperzy 12,7, -mozdzierze do 3km -drony typu ppanc i ostatnie -bron plot. Tak wiec to wojska operacyjne chcialy miec kogos na tylach z naszywka bialo-czerwona. Osobiscie dodalbym kazdemu z ww komara-rgp-76. Jestesmy panstwem frontowym i to na dwie strony, jak nie bedziemy placic na swoja armie bedziemy placic na obca. W zalozeniu WOT chociaz mial sie skladac z ochotnikow weekendowych jako II czy nawet III linia zabezpieczenia mniej waznych obiektow, to ww wyklad AON z 1995 r zaklada ze niektore formacje WOT moga stanowic II linie uderzeniowa, oczywiscie w zaleznosci od wyposażenia.

Mirek
poniedziałek, 8 października 2018, 13:31

Mnie martwi stan lotnictwa bo militarnie ważniejsze od harcerzyków

Marek MM
poniedziałek, 8 października 2018, 13:00

No i co malkontenci i ruscy trole? WOT jest bezsprzecznie sukcesem. I z cala pewnoscia przyczynil sie do zwiekszenia sily obronnej polskiego panstwa. A to jeszcze nie koniec, juz niedlugo WOT-u bedzie dwa razy wiecej. Tym samym pomalu Armia bedzie liczyla 200tys. zolnierzy. Wiem, wiem zolnierz WOT to nie jest zolnierz zawodowy i nie ma tych umiejetnosci co zawodowy. Ale nie jest tez laikiem z lapanki, ktoremu w warunkach mobilizacji wreczono kalacha (jest to jego pierwszy kontakt z bronia) i kaza jemu walczyc.

artur
poniedziałek, 8 października 2018, 12:36

szkoda, że to nie idzie w parze z jakością. W razie konfliktu zostaną wybici do nogi.

iras
poniedziałek, 8 października 2018, 01:46

Miki - A to dlaczego wylądowałeś aż w rwkl?

m p
poniedziałek, 8 października 2018, 01:40

xyz - Marynarka na czas W to chyba w najbardziej optymistycznych planach przeznaczona jest do ewakuacji. Nasze przedwojenne okręty po wojnie i tak trafiły w ręce wschodniego okupanta, a przecież do walki z ruskimi były kupione.

iras
poniedziałek, 8 października 2018, 01:29

Asd - I tu się mylisz, bo było dużo wpisów o braku chętnych. Z panienkami też się mylisz, bo teraz panienki są w koszarach i interesy na zewnątrz nie mają szans. Po za tym jedną noc na miesiąc to chłop bez swojej kobiety chyba wytrzyma ;)

iras
niedziela, 7 października 2018, 19:58

Pytający - Bo OT nigdy nie miało być Gwardią Narodową. Gwardię Narodową wysyłają do Iraku, Afganistanu itp. a to raczej nie są operacje czysto obronne. U nas cała armia ma charakter raczej obrony, czyli właściwie mogłaby mieć charakter amerykańskiej Gwardii Narodowej z niewielkim odsetkiem żołnierzy zawodowych. Ale trzeba by do obronności podejść poważnie. W Arizonie garstka kumpli wyjeżdżająca polować na węże ma większą siłę ognia niż kompania OT. Więc o czym tu mowa.

Asd
niedziela, 7 października 2018, 19:29

Lubicz i Pirat wypisujecie czyste glupoty. Po pierwsze nikt nie pisal ze sie ludzie nie zbiroa tylko ze marmy z nich jest i bedzie pozytek. Uciesza sie okoliczne interesy z panienkami w miejscach gdzie bedzie ich sped i to wszystko... co do liczebnosci to jest i bedzie nizsza od zakladanej, a jej stan licznie uzupelniaja wszelcy rezerwisci i oddelegowani. Lepiej bylo te miliardy wsadzic w pelnowartosciowe wojsko.

Janusz
niedziela, 7 października 2018, 19:06

Patrząc na zadania stawiane "wojskom" obrony terytorialnej, śmiem twierdzić, że są to li tylko strażacy z giwerami.

Wespe
niedziela, 7 października 2018, 18:52

Na co oni składają przysięgę? Nie przypomina to regulaminowego sztandaru

Jacek
niedziela, 7 października 2018, 18:19

Odnoszę wrażenie, że główny przejaw istnienia WOT, taki realny przejaw, to złożenie przysięgi. Cała reszta to po prostu propaganda.

Miki
niedziela, 7 października 2018, 17:57

Szkoda tylko że są takie ciężkie badania lekarskie ,cztery dni spędziłem w rwkl i kicha ,kategoria D

Marcin
niedziela, 7 października 2018, 15:22

I bardzo dobrze , fajna naturalna selekcja odpowiednich osób do jednostek WOT tworzy się sama ! Pewnie można będzie zobaczyć całokształt tego planu z możliwościami i zaangażowaniem tych wszystkich osób w przypadku jakichś odpukać klęsk żywiołowych i niesieniu pomocy ludności cywilnej w wielu dziedzinach ! A co do samych ludzi co są aktualnie w WOT to jest bardzo dobry materiał osobowościowy w każdych innych dziedzinach ! (Poprostu niebojących się ciężkiej pracy , zdyscyplinowanych i ambitnych... Co przy dobrych wiatrach mam nadzieję może ukierunkować im bardzo dobrze przyszłość) bardzo podoba mi się ta koncepcja ! Tak trzymać ! Pozdrawiam wszystkich !

Michnik
niedziela, 7 października 2018, 15:06

@Rzyt jeżeli ludzie mieliby to robić dla kasy to chyba nie tędy droga... Natomiast uważam, że byłoby miło gdyby ludzie wynosili stamtąd jakieś przydatne w życiu cywilnym umiejętności. Zawsze mnie dziwiła idea NSR. Według niej chciano pozyskiwać ludzi, którzy posiadali jakieś tam różne kompetencje w różnych dziedzinach (prawo jazdy kat. C, C+E, D itp.), aby je wykorzystać w sytuacjach kryzysowych, powodziach, trąbach powietrznych itp. Uważam, że to była główna wina klapy tego programu. Chciano wykorzystać ludzi, ich wiedzę i fundusze, które przeważnie sami zainwestowali w nabycie tych zdolności. Gdyby to odwrócono i zaproponowano ludziom podczas służby w NSR kursy i różne uprawnienia podczas służby to byłoby bardzo wielu chętnych. Państwo by w nich inwestowało jednocześnie obligując ich do służby przez jakiś czas w tej formacji. Mam taką myśl, że może udałoby się to jakoś powiązać z WOT bo obawiam się, że tych 53 tys. ludzi nie da się zebrać. W Polsce nie ma tylu pasjonatów historii z wolnym czasem, tylu rekonstruktorów, paintbolowców, surviwalowców itp. aby osiągnąć tę liczbę. Zwłaszcza, że nie wszyscy są tym zainteresowani, albo po prostu poziom ich patriotyzmu nie jest na tyle wysoki, aby się poświęcić dla ojczyzny. Do tego powołujemy jeszcze 2,5 - 3 tys. rezerwistów. Szkoleń natomiast rekrutów jest stosunkowo nie dużo (o ile się nie mylę raz w miesiącu). Co te kadry rezerwistów będą przez ten czas robiły? Nie mogli by na stałych etatach w MON prowadzić takich dodatkowych kursów? Nawet w oparciu o Ligę Obrony Kraju? Czy w jakiś inny sposób? Myślę, że taki sposób połączenia idei NSR z WOT jest godny rozważenia.

xyz
niedziela, 7 października 2018, 14:02

Pieniądze wydane w ciągu kilku lat na WOT pozwoliłyby na kupno 2 nowoczesnych fregat. A tak kasa z MON się rozpływa i nie ma na nic pieniędzy. A jeszcze jak powstanie Fort Trump i coroczne dotacje w wysokości 2mld to wtedy i na jedzenie dla żołnierzy będzie brakowało.

Galaktyczny
niedziela, 7 października 2018, 13:20

Pytanie: jak się ma liczebność WOT do rozmieszczenia podstawowych oddziałów - drużyn/plutonów? Idea była taka, że oddzial w każdym powiecie, czyli względnie równolegle. A co w sytuacji, gdy np. 50 żołnierzy w brygadzie pochodzi z miasta wojewodzkiego? Gdzie ta ich wiedza o "terytorium" do obrony / gdzie znajomość lokalnej społeczności?

zdziwiony
niedziela, 7 października 2018, 11:38

Czyli plan na ten rok wykonany w 15 , pewnie do 30-30 dojdą.

Pytający
niedziela, 7 października 2018, 11:22

Ktoś wie dlaczego OT są formowane jako piechota na ciezarowkach a USA mają Gwardię Narodowa z rozbudowanym segmentem pancernym i brygada śmigłowców uderzeniowych?

iras
niedziela, 7 października 2018, 01:40

Jak sobie przypomnę moją przysięgę, tysiąc chłopa w jednej tylko jednostce, razy cztery wcielenia rocznie. Tutaj 14 tyś. w dwa lata na całą Polskę, z czego znaczna część to rezerwiści. A przecież to właśnie te 20 lat temu miał być koniec historii i wieczny pokój na świecie.

Arystoteles_2
niedziela, 7 października 2018, 00:42

Biorąc pod uwagę liczebność kompanii lekkiej piechoty oraz to, że ma ona być dyslokowana w każdym powiecie to 53 tyś to dane zaniżone. Z moich wyliczeń wynika, że WOT przy obecnych założeniach powinny liczyć ponad 70 tyś. żołnierzy. Ktoś nieźle bajeruje. Sam nabór i złożenie przysięgi to nie wszystko, trzeba również pokazać statystyki jak często odbywa się szkolenie tych żołnierzy TSW. W pełne rozwinięcie WOT nie wieży nawet zatwardziały optymista - czyli ja.

Lubicz
sobota, 6 października 2018, 21:26

I doskonale! A tak się śmiali krytycy, że nie będzie nawet 10 tys...

Pirat
sobota, 6 października 2018, 19:48

Dobrze. Tak trzymać.

Rzyt
sobota, 6 października 2018, 19:35

Tylko, żeby im kupili, sprzęt. Dużo się zgłasza ludzi... Widac obywatele tego potrzebują. Mogli by dorzucić jeszcze jakiś odpis od podatku w pit dla Wot. 500zl za 3 dni(dojazd i ćwiczenia) to mało. Pracując w niedzielę i sobotę po 500 można zarobić.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama