Reklama
Reklama

Rosjanie chwalą się wojskowymi robotami. Odpowiedź na sankcje?

8 października 2014, 18:58
Obserwację w Uranie - 6 zapewniają 4 kamery TV – fot. function.mil.ru
Robot pożarniczy Uran - 14 współpracujący z robotem Uran - 6 – fot. function.mil.ru
Uran - 6 może współpracować z pięcioma wymiennymi trałami - lemieszami – fot. function.mil.ru
Pulpit zdalnego sterowania Urana - 6 – fot. function.mil.ru
Prototypowy robot saperski Uran - 6 o numerze 001 – fot. function.mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że na poligonie nr 66 wojsk inżynieryjnych w podmoskiewskim Nikoło - Urjupino odbył się pokaz możliwości bojowych „robota - sapera” typu Uran - 6 i „robota – strażaka” typu Uran - 14. 

Wojskowe programy badawcze prowadzone przez rosyjskie instytuty były zawsze okryte wielką tajemnicą, jednak sytuacja po wydarzeniach na Ukrainie wyraźnie się zmieniła. Władze w Moskwie muszą bowiem udowodnić, że pomimo sankcji są zdolne do samodzielnego prowadzenia bardzo skomplikowanych programów zbrojeniowych. Pokaz robotów inżynieryjnych był częścią takiej polityki.

Uran-6

Na poligonie w Nikoło - Urjupino zaprezentowano przede wszystkim robota saperskiego Uran - 6, który jest obecnie również testowany w Czeczenii podczas oczyszczania lasów i ugorów z pozostałości wojennych. Ten „robototechniczny kompleks rozminowania” został opracowany przez biuro konstrukcyjne OAO „766 UPTK”.

Obserwację w Uranie - 6 zapewniają 4 kamery TV – fot. function.mil.ru

Jest to samobieżny, gąsienicowy, zdalnie sterowany pojazd o wysokości 1,4 m, do którego można podczepić pięć różnego rodzajów trałów połączonych z lemieszami. System sterowania jest skuteczny w zasięgu 1000 m, natomiast operator może prowadzić obserwację dookólną dzięki czterem wideokamerom rozmieszczonym na wszystkich bokach robota.

Pulpit zdalnego sterowania Urana - 6 – fot. function.mil.ru

Uran - 6 jest przeznaczony do zdalnego wykrywania, identyfikowania i neutralizacji ładunków wybuchowych o mocy do 60 kg trotylu, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa obsłudze. Niszczenie min i IED odbywa się: albo poprzez inicjowanie zapalników, albo przez działanie fizyczne z zewnątrz. W zależności od zamontowanego trału robot Uran - 6 waży od 6 do 7 ton. Zastosowano na nim silnik o mocy 190 KM, co pozwala na pokonywanie przeszkód o wysokości do 1,2 m i poruszanie się z prędkością do 15 km/h.

Uran - 6 może współpracować z pięcioma wymiennymi trałami - lemieszami – fot. function.mil.ru

Według oficjalnych informacji dotychczasowe testy prowadzone w Południowym Okręgu Wojskowym pokazały, że robot Uran - 6, w ciągu jednego dnia jest w stanie wykonać pracę pododdziału składającego się z 20 saperów ze skutecznością 98%.

Prototypowy robot saperski Uran - 6 o numerze 001 – fot. function.mil.ru

Rosjanie przyznali się, że jak na razie nie ma podobnych systemów na uzbrojeniu rosyjskich wojsk inżynieryjnych. Ich seryjna produkcja ma rozpocząć się we wrześniu br. a pierwsze dostawy będą mieć miejsce w 2015 r. Nadal będą również prowadzone badania robota testowego o numerze 001. Jego nowym miejscem działania mają być górzyste rejony Wiedenskoje w Czeczenii na wysokości około 1600 m. Do strefy działania sześciotonowy robot ma być przerzucony za pomocą ciężkiego śmigłowca Mi - 26.

Uran - 14

Przeznaczeniem robota pożarniczego Uran - 14 jest walka z pożarami w obiektach grożących zawaleniem lub wybuchem. Działko wodne pozwala na gaszenie ognia z odległości 50 m. Zbiornik na środek gaśniczy ma pojemność 2000 litrów, ale system można podłączyć do zewnętrznych źródeł wody (hydrant).

Dzięki systemom obserwacji w podczerwieni robot ma możliwość działania w zadymionych obiektach i obszarach, w bezpośredniej bliskości strefy ognia. Przy czym istnieje możliwość atakowania płomieni z góry, ponieważ robot ma hydraulicznie podnoszone ramie z działkiem wodnym.

Robot pożarniczy Uran - 14 współpracujący z robotem Uran - 6 – fot. function.mil.ru

Uran - 14 podobnie jak Uran - 6 nie został jeszcze wprowadzony na wyposażenie wojsk inżynieryjnych i jak na razie jest w fazie testów. Wskazuje się jednak na pilną potrzebę wprowadzenia tego rodzaju systemów – szczególnie w miejscach składowania amunicji i magazynach paliwowych.

Przyszłość robotów w rosyjskiej armii

Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę z konieczności wprowadzenia robotów do sił zbrojnych. Na przeszkodzie stoi jednak brak pieniędzy, kłopoty ze zdobyciem odpowiednich podsystemów (szczególnie jeżeli chodzi o systemy obserwacji i sterowania) oraz opór wyższego dowództwa.

Wychowani według starych zasad generałowie wątpią bowiem w skuteczność tego rodzaju maszyn ze względu na ich małą mobilność oraz długi czas przygotowania do działania. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
jang
czwartek, 9 października 2014, 12:38

będzie miał na imię Gennadij .Od imienia wynalazcy marsz.Żukowa ,metody rozminowywania pól /w II Wojnie /przez zwarte szeregi własnego wojska.Popędzanego przez Oddziały Zaporowe NKWD

Piotr
czwartek, 9 października 2014, 12:28

Ponad 90% strat bojowych NATO w Afganistanie to wynik wybuchów min i ładunków podłożonych przez talibów - widocznie Rosja potrafi wyciągać właściwe wnioski. Koncepcja pojazdu jest więc bardzo dobra - eliminuje / ogranicza straty ludzkie jednocześnie jest bardziej ekonomiczny / bezpieczny niż założenie trału przeciwminowego na czołg. Czy jest skuteczny to zapewne wykaże ilość kupionych sztuk do własnego wojska i na eksport - na razie to prototypy. A mędrkującym rusofobom przypomnę, że amerykanie latają obecnie w kosmos wyłącznie dzięki rosyjskim rakietom więc chyba nie tak do końca i nie w każdym przypadku rosyjska technika jest zacofana i nie w każdym przypadku USA jest the best

Krzysztof
środa, 29 października 2014, 19:30

uzupelnie tylko, ze wczoraj amerykanie to nawet i nie polecieli w kosmos dzięki radzieckim rakietom

AndyP
czwartek, 9 października 2014, 12:04

Sądząc po zdjęciu nr 5 (w artykule) na zdjęciu nr 4 jest "strażak" nie "saper".

Bogdan
wtorek, 21 października 2014, 00:07

Te "roboty" są bardzo podobne do sprzętu Chorwackiej firmy specjalizującej się w produkcji tego typu pojazdów - DOK-ING. Zerknijcie na krótki film z CNN (po angielsku), w którym mowa mi.in, że takie pojazdy zamówiła Rosja: http://edition.cnn.com/video/data/2.0/video/bestoftv/2014/07/31/spc-make-create-innovate-firerob.cnn.html Stronę firmy DOK-ING bez problemu znajdziecie w wyszukiwarce. Pojazd "pożarniczy" to MVF-5 na tronie DOK-ING a pojazd do rozminowywania to na moje oko MV-10. Nawet "pilot" do sterowania pojazdem pożarniczym jest taki sam - tylko w wersji Rosyjskiej pomalowany na zielono.

Baca1
czwartek, 9 października 2014, 11:03

Taki tral jesli robot posiada naped wsteczny (a pewnie posiada) idealnie bedzie sie nadawal do kowchozu albo sowchozu jako sprzet do orania!

bender
czwartek, 9 października 2014, 10:28

Przypomina Bozene 5 ze Slowacji, ktora zreszta WP tez uzywa http://www.bozena.eu/bozena-5/

suxs
czwartek, 9 października 2014, 09:14

Tego typów robotów saperskich nawet my mamy całkiem sporo -w czasie służby w 1 Brzeskiej Bryg. Sap. widziałem u nas roboty saperskie od małych robotów, zdolnych do samodzielnego wjeżdżania po schodach budynku kompanii aż po zdalnie sterowane maszyny do trałowania pól minowych wielkości transportera opancerzonego.

Hehe
środa, 8 października 2014, 23:44

Wyglada to jak marnego filmu SF z lat 60 tych prod. NRD

czefr
środa, 8 października 2014, 23:08

Wyglądją jak prototypy z II wojny światowej

Obcy
środa, 8 października 2014, 22:49

daleko zaszli,)) ja juz dawno widzialem podobne w norwegi iak przy drogach trawe kosza

boleś
środa, 8 października 2014, 21:34

Taaaa, roboty, a w środku pewnie siedzi dwóch iwanów i kręcą kierownicą. Już nie takie roboty światu pokazywali...

olo
środa, 8 października 2014, 21:33

Kolejne lanie wody i propaganda ruska. Jeszcze raz powiadam z tak małym budżetem i dużą 25 % korupcją to oni mogą utrzymywać harcerzy a nie nowoczesną armię taka jest prawda.

Hans Close
środa, 8 października 2014, 20:14

Niech kacapy zrobią najpierw jeden przyzwoity samochód osobowy. ;)

Edek
czwartek, 9 października 2014, 11:15

No właśnie, niech chociaż dorównają naszym Polskim samochodom osobowym.

Jacek
czwartek, 9 października 2014, 10:01

A Łada Kalina zwana "Wiadrem"?

SS85
środa, 8 października 2014, 20:03

z bou wygloada jak m113 czy naprawde ruskie nie umieja sami nic porzadnego wymyslic ?

Hans Close
czwartek, 9 października 2014, 11:42

Moje pierwsze skojarzenie również było z M113. :)

Mirosław Znamirowski
czwartek, 9 października 2014, 10:32

Układ jezdny tego robota przypomina raczej zawieszenie przedwojennego francuskiego czołgu Somua S 35 ;-)

As
czwartek, 9 października 2014, 09:35

Ruscy niczego sami nie wymyślili. Nawet wódki...

fist
środa, 8 października 2014, 23:54

Nie bredź - wygląd jest nieważny, liczy się skuteczność. Jak z jakiś względów pojazd ma przypominać kupę, bo podnosi to jego możliwości, to niech tak wygląda.

totenkopf
środa, 8 października 2014, 23:45

mnie to nie przypomina M113, za to przypomina mi radziecki ciągnik gąsienicowy, DT-75, szczególnie podobny wydaje mi się układ jezdny...

realizm
środa, 8 października 2014, 22:14

Nie potrafią.

wallander
czwartek, 9 października 2014, 16:53

Sowiecki Robot Saperski, to zwykła minikoparka zaopatrzona w trał i Griszke ze zdalnym sterowaniem...

Wilk
czwartek, 9 października 2014, 14:21

Ruskie roboty to cyMborgi z nazwą WANIA T 101 i faktycznie to Wania nim kieruje od środka.

Redrum
czwartek, 9 października 2014, 13:19

Obawiam się, że prezentacja Uranów doprowadzi do zamknięcia japońskich instytutów robotyki. Nie ma już sensu nad czymkolwiek pracować.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama