Reklama

Rosja: okręt podwodny do tajnych operacji z pełną załogą

1 grudnia 2018, 14:18
TOF_podv6
„Biełgorod” to wydłużona o 30 m wersja okrętu podwodnego projektu 949A typu „Antiej”. Fot. mil.ru

Rosjanie poinformowali o zakończeniu formowania załogi na okręt podwodny specjalnego przeznaczenia K-329 „Biełgorod”. Jednostka ta, przystosowana między innymi do przenoszenia bezzałogowych pojazdów podwodnych wyposażonych w głowicę atomową typu „Posejdon”, miała być przekazana do służby jeszcze w tym roku. Nic jednak nie wskazuje na to, by to się udało.

Zakończenie etapu kompletowania załogi jest przez Rosjan przedstawiane jako gotowość okrętu podwodnego „Biełgorod” do wyjścia na morze. Tymczasem, zgodnie z zapowiedziami z kwietnia 2017 r., jednostka ta do końca tego roku miała być już przekazana rosyjskim siłom morskim. Gotowość do pływania w żadnym przypadku nie oznacza jednak gotowości do służby operacyjnej. Chodzi bowiem nie tylko o stan techniczny samego okrętu, ale również o gotowość zabieranych przez niego systemów uzbrojenia. Jednym z nich ma być m.in. bezzałogowy pojazd podwodny dalekiego zasięgu „Posejdon”, który nie przeszedł jeszcze badań i prawdopodobnie taki stan rzeczy nie zmieni się jeszcze dość długo.

Ta wielka „torpeda” ma być bowiem napędzana małogabarytowym reaktorem jądrowym chłodzonym przez mieszaninę ołowiu i bizmutu, który nie jest jeszcze stuprocentowo pewny. Tymczasem Rosjanie zakładają, że wyposażony w ten reaktor pojazd będzie się autonomicznie poruszał pod wodą do głębokości 1000 m, z prędkością 100 węzłów i na odległość 10 000 km. Nawet w przypadku Rosji nikt nie zgodzi się, by system z napędem atomowym, nie dający pewności działania, został użyty na wodach międzynarodowych. Tym bardziej, że jest to system uzbrojenia, który ma przenosić głowicę jądrową dużej mocy.

Ale wątpliwości dotyczą również samego okrętu. Nie mówimy tu bowiem o zupełnie nowej jednostce pływającej, ale o okręcie, którego budowa jest realizowana od 6 kwietnia 1993 roku. Wtedy jeszcze zakładano, że będzie to typowy, uderzeniowy okręt projektu 949A typu „Antiej” (numer „K-139”). Już w 1994 roku prace jednak wstrzymano, by je wznowić w 2000 roku. Nadal jednak były problemy z finansowaniem projektu i znowu prace zostały wstrzymane w 2006 roku (pomimo, że stan prac oceniono na 80%).

Zakończenie budowy stało się możliwe dopiero 20 grudnia 2012 r., gdy zdecydowano o przeróbce kadłuba „K-139” na nową jednostkę projektu 09852. Zmiana polegała m.in. na wydłużeniu kadłuba ze 154 do 184 metrów (poprzez dodanie w jego centralnej części sekcji o długości 30 m). W ten sposób powstał najdłuższy okręt podwodny kiedykolwiek zbudowany na świecie, dłuższy o 11 m nawet od wielkich rosyjskich „boomerów” projektu 941 typu „Akuła” (chociaż „Akuły” mają większą wyporność podwodną od „Biełgorodu" – 48000 ton w porównaniu do 23860 ton).

Trzydziestometrową sekcję centralną dodano do kadłuba po zmianie klasyfikacji: z rakietowego okrętu podwodnego na okręt podwodny nosiciel bezzałogowych i załogowych pojazdów podwodnych. Początkowo Rosjanie próbowali przekonać obserwatorów, że chodzi o stworzenie jednostki o charakterze „cywilnym”, która ma pozwalać na: prowadzenie różnorodnych badań naukowych w rozległych obszarach oceanicznych, monitorowanie instalacji podwodnych oraz na uczestniczenie w operacjach poszukiwawczo-ratowniczych.

Teraz już wiadomo, że Rosja chce wprowadzić okręt do wykonywania ściśle tajnych operacji specjalnych, zdolny zarówno do działań dywersyjno-szpiegowskich (związanych np. z przygotowaniem przerwania oceanicznych kabli podwodnych) jak i ofensywnych (przenosząc pod wodą do nieznanego rejonu startu atomową „torpedę” typu „Posejdon”).

KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Davien
wtorek, 4 grudnia 2018, 17:26

Panie anioł:, Posejdon jest w stanie zaszkodzic jedynie wybrzezom danego kraju, zobacz jak ta przerosnieta torpeda ma działac. Nosiciele to dwie jednostki z któryc każda moze zabrac ok 4 sztuk. Naprawde sadzisz że przy przewadze US Navy na morzu jakakolwiek z nich przetrwa wojnę totalna?? Panie niki, odpalenie Posejdona oznacza pełny odwet jadrowy czyli zamiane Rosji w radioaktywny parking i stotnie swietlany pomysł.

anioł zemsty
wtorek, 4 grudnia 2018, 12:07

@niki: "Jeśli ten Posejdon ma zasięg 10 tys km to po co im okręt podwodny? Zanurzą go z jakiegoś większego holownika 10 mil od portu i odpalą i popłynie pod biegunem północnym czy to do Nowego Jorku czy San Francisco." - okręt podwodny jest im potrzebny po to, że jak różne Pampeo, Mattisy, Boltony i Clintony wyjdą po paru miesiącach czy latach z rządowych schronów atomowych, by zakładać na gruzach świata swoją świetlaną utopię, to taki okręt podwodny dopiero wtedy może odpalić takiego Posejdona i ich dopaść, a holownik tego nie zrobi. I chodzi też o to, by te Boltony i Mattisy o tym wiedziały.

logicznie myślący
wtorek, 4 grudnia 2018, 11:45

@Wawiak: ""mistrzowskie rozgrywanie" jest dla Rosji gra o przetrwanie." - a dla kogo nie jest? Jak myślisz, dlaczego USA geopolitycznie walczyły z Sowietami a teraz z Chinami? Przegrany znika jak Bizancjum! I z tą "górną woltą" to trollujesz ten sam tekst swojego oficera prowadzącego po kilka razy dziennie na wszystkich portalach pod różnymi podpisami. To prymitywne chamskie dezawuowanie przeciwnika, jak zawsze nie mające nic wspólnego z prawdą. Dla ciebie Rosja to "górna wolna z atomówkami" a dla Arabów analogicznie Europa to za słowami bin Ladena "wymierający przez ateizm, gejowanie, rozwody, upadek rodzin i narkotyki kontynent" i nawet bin Laden wzywał Arabów, by nie robili zamachów i nie atakowali Europy (naprawdę tak głosił! Poszukaj!) tylko poczekali aż sama wymrze...

niki
wtorek, 4 grudnia 2018, 00:10

Jeśli ten Posejdon ma zasięg 10 tys km to po co im okręt podwodny? Zanurzą go z jakiegoś większego holownika 10 mil od portu i odpalą i popłynie pod biegunem północnym czy to do Nowego Jorku czy San Francisco.

Davien
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 23:13

No to panie inż. po kolei: głagolica nie jest i nigdy nie była pierwszym jezykiem pisanym, dawno tak nie pojechałeś:)) Była pierwszym jezykiem pisanym ale słowiańskim. Maszyna Mozajskiego podobnie jak i Adlera nie nadawała się do latania w przeciwieństwie do samolotu braci Wright

Wawiak
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 18:25

Obserwatorze, to "mistrzowskie rozgrywanie" jest dla Rosji gra o przetrwanie. to tak, jakbyś z kogoś kto wpadł do głębokiej wody i jeszcze jakimś cudem nie utonął robił mistrza pływackiego... Jedynym, co trzyma Rosję "na powierzchni", jest jej arsenał atomowy. Kiedyś jeden z polityków określił jeszcze wtedy ZSRS jako "Górną Woltę (obecnie Burkina Faso) z rakietami". Jest to bardzo trafne określenie poziomu tego państwa - z całym szacunkiem dla tych Rosjan, którzy wnieśli znaczący wkład do światowej kultury i nauki, że tylko Czajkowskiego i Mendelejewa spośród wielu innych wymienię.

Piotr
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 17:29

To jest dopiero wot technika... 25 lat budować i wybudować złom, no no ruskie pogratulować. Kolejny poprosimy za 30 lat buahahah!

janek z Olgino
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 16:12

Do jan z Polski. Nic wartego dolara powiadasz. A po ile nic niewartych dolarów stoi rubel? Oops nic niewarty dolar przekroczył już 70 rubli? Jakoś cienko. Gdy patrzę na eskadry lotniskowców rosyjskich, pułki samolotów V generacji, zagony czołgów t-14 to oczy rosną z radości nad tempem rozwoju rosyjskich sił zbrojnych. I teraz jeszcze najnowsze dziecko floty podwodnej - 25 lat od rozpoczęcia budowy skompletowano załogę. I jeszcze nie jest w służbie. Torpedy, które ma przenosić jeszcze nie ma ale załoga w rosyjskiej propagandzie już jest. A czego się uczą? W USA za te nic niewarte dolary od rozpoczęcia budowy do wprowadzenia do służby pierwszej atomowej jednostki typu "Virginia" upłynęło 5 lat, w przypadku najnowszego "Colorado" to już całe 2 lata. Rosja - 25 lat i nie jest w służbie, i nie ma co przenosić. Ale ma skompletowaną załogę. Myślę, że każdy chce służyć na takiej jednostce.

Obserwator Świata
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 15:14

@Przed i: "To jest miara upadku." - nie, to zapobieganie IIIWŚ. USA kiedyś stanowiły 60% światowego PKB, teraz stanowią 25% i ciągle spadają. Stanowią 5% ludności świata a zużywają 25% światowych surowców i emitują 25% światowych zanieczyszczeń. Z uwagi na nazistowską oficjalną (!) doktrynę "o wyjątkowości Narodu Amerykańskiego" USA uważa, że "należy" im się 5x większy "przydział" zasobów Ziemi na osobę i władza nad Ziemią i Kosmosem i zgodnie z Project of New American Century chcą sobie zbrojnie to zapewnić. Czas i zadłużenie gra przeciw USA, bo Rosja i Chiny stają się co raz mocniejsze a narody świata, nawet w Afryce i Ameryce Południowej co raz bogatsze, co oznacza wyższe koszty surowców dla USA i wyrównanie poziomów życia, co dla "wyjątkowego narodu amerykańskiego" jest oczywiście nie do zaakceptowania. USA może więc pokojowo przyjąć swój zmierzch jak Portugalia, Hiszpania, Francja, Wielka Brytania, ale to wbrew mentalności USA (to bardzo młode, niedojrzałe państwo bez doświadczenia w dyplomacji, które do potęgi doszło przypadkowo na gruzach wzajemnych walk Europejczyków) i stać się "państwem jak inne" lub wywołać III WŚ gdy ciągle wydają 3x więcej kasy na zbrojenia niż Chiny (od 2035 chińskie wydatki dorównają amerykańskim!) i 10x więcej niż Rosja. Już prawie cel osiągnęły gdy Rosja bankrutowała za Jelcyna, ale potem nastał "zły" Putin i odbudował militarnie Rosję. USA kombinowały, że zrobią "Tarczę antyrakietową" i dzięki modernizacji zapalników na Tridentach, wykonają uprzedzające uderzenie "dekapitacyjne" na Rosję, niszcząc 80% jej sił strategicznych a "tarcza" załatwi rosyjską odpowiedź "przy akceptowalnych stratach" (Bushowie, Clintonowie, Wolfowitze i podobni z miejscami w rządowych schronach atomowych są gotowi poświęcić czarną i meksykańską biedotę z Chicago, Waszyngtonu czy Los Angeles za podbicie Rosji. Zresztą od dawna udzielają się w organizacjach lansujących "depopulację" Ziemi...). "Niestety" dla USA, zanim "tarcza" zaczęła działać, Rosja i Chiny, które plany USA znają, zaczęły wdrażać broń hipersoniczną niwelującą tarczę, a info o Biełgorodzie i Posejdonie jest wrzutką dla USA, że nawet jak USA zmilitaryzuje Kosmos (pomysłem USA na broń hipersoniczną ma być broń w kosmosie: raz jako atak z orbity na środki odpalania broni hipersonicznej, dwa jako środek przechwytywania pocisków hipersonicznych) to Rosja ciągle będzie mieć możliwość odwetu. Osobiście uważam, że wygrana Trumpa, który jest antyglobalistą, zapobiegła IIIWŚ, bo popleczniczka New World Order Clintonowa wg mnie już dawno wywołałaby IIIWŚ gdyby mogła. Jest ciekawa sytuacja geostrategiczna: Rosja nie może istnieć bez niepodległych Chin, bo gdyby USA podbiły Chiny, to Rosja jest zniszczona sankcjami. Chiny nie mogą istnieć bez niepodległej Rosji, bo USA okupujące Rosję oznaczają "zagłodzenie" Chin z surowców, jak to USA zrobiły z Japonią przed IIWŚ. Chiny nie mogą zaatakować Rosji, bo USA nie dopuszczą do surowcowego usamodzielnienia się Chin i przyjdą z pomocą Rosji. Rosja nie może pozwolić na zniszczenie Chin przez USA, bo po chińskiej przegranej, Rosja będzie następna. Z drugiej strony Rosja nie może pozwolić na zniszczenie USA przez Chiny, bo wtedy Rosja też będzie następna... Zrobił się ciekawy pat, prawda? I to mistrzowsko rozgrywany przez rosyjską dyplomację, dzięki czemu Rosja będąc nawet znacznie słabsza niż USA i Chiny, ma praktycznie dorównującą im wagę geopolityczną! Doprowadza to do furii polityków z Waszyngtonu i UE ("Jak państwo o PKB Włoch może..." itd.). Do gry tej rozgrywającej trójcy chcą jeszcze aspirować Indie, UE i Brazylia, by zyskać taką samą rangę, ale "trójca" tym razem w porozumieniu, tłamszą aspiracje kolejnej trójki - zobaczymy jak długo będzie to skuteczne.

Wawiak
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 14:02

drogi janie z polski (pisownia oryginalna - ja osobie bym napisał "Jan z Polski", choćby z szacunku dla języka i jego zasad...), czy człowieka, który nie lubi napadającego go co jakiś czas bandyty nazwiesz "bandytofobem"?

smutna_prawda_ale_prawda
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 09:42

Załoga jest skompletowana i statek jest gotowy, obecnie ćwiczą na nim procedury w porcie zanim wyjdzie w morze, a jak Wy chcecie sobie wierzyć, że go nie ma to wierzcie bo tak się trochę lepiej pewnie śpi.

X-70
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 09:33

Z tym okrętem to pewnie niezła zmyłka. W przypadku każdego wyjścia z portu będzie miał ogon w postaci kilku jednostek SSN-774 lub SSN-688 Improved. Jeżeli FR rzeczywiście będzie mieć w użyciu operacyjnym te torpedy to pewnie będą umieszczone na jakichś niepozornych jednostkach niby-handlowych wyglądających dla niepoznaki jak kupa złomu. A K-329 Biełgorod będzie w tej grze przysłowiową myszką za którą będą ganiać koty.

wania
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 09:31

jan z Polski. A czy o najnowszych rosyjskich lotniskowcach mógłbyś coś napisać skoro piszesz o problemach lotniskowców GB? Nie ma w tym mocarstwie? A może o samolotach V generacji? Nie ma? Zobacz ile kupują samolotów V generacji te zmurszałe krajem NATO. Może czołg nowej generacji? Jest w drugiej rzeczywistości. Na marginesie - ciężarówka nic niewartego dolara - w rublach ile to będzie tysięcy ton? W tym nowoczesnym - budowanym od 25 lat okręcie pewnie by się nie zmieściły po sprasowaniu.

inż.
niedziela, 2 grudnia 2018, 23:08

Słowianie czyli m.in. my:) mają największy dar jakim jest wynalazczość. Serb Nikołaj Tesla jest tego najlepszym dowodem. Ciołkowski oraz Możajski są tego tylko potwierdzeniem. Tak dla tych co nie wiedzą to Ciołkowski był carskim "dworianinem" herbu Jastrzębiec, który skonstruował model sterowca, samolotu jednopłata, obliczył I, II oraz III prędkość kosmiczną oraz opracował rakietę wielostopniowa. I wiele innych rzeczy. A ten Możajski to skonstruował prototyp latający samolotu przed braćmi Wright. I to nie bajki żadne ale fakty historyczne. Najlepsze to jest to jak car Piotr I odwiedził króla Francji i podczas oglądania eksponatów w Luwrze zobaczył starą księgę na którą królowie francuscy składali przysięgę po objęciu tronu. I tenże car stwierdził, że to starodruk pisany w głagolicy tj. pierwszym znanym języku pisanym. Poczytajcie trochę na ten temat bardzo ciekawe. Anglosaskim historykom tylko "gul" skacze jak o tym się wspomina. Aha i jeszcze jedno Tesla jak Ci pozostali to haplogrupa nasza R1a1 (65% mężczyzn w Polsce ją ma).

beee
niedziela, 2 grudnia 2018, 22:28

A amerykanie wymieniają !6 tyś samochodów z bardzo dobrych na jeszcze lepsze. By żołnierzom było bezpieczniej.

Prz i
niedziela, 2 grudnia 2018, 15:01

Dawniej, kiedy Rosja Sowiecka była rzeczywistym mocarstwem nie informowała o takich misjach. Teraz straszy i trąbi, że skompletowała załogę do TAJNYCH operacji... . To jest miara upadku.

Nikko
niedziela, 2 grudnia 2018, 12:45

Jeśli kiedykolwiek będzie w pełni zdolny do służby to można napisać, że jest innowacyjny.

Grzesiek
niedziela, 2 grudnia 2018, 12:29

Super

Gulden
sobota, 1 grudnia 2018, 23:57

Cóż,moim skromnym zdaniem.Jeśli choć 40% tego co niby ujawniają rosjanie,co mają,i co gotowi użyć...To naprawdę włosy na plecach ze strachu mi stają.Połączywszy to z ich niesamowitą wręcz inwencją,pomysłowością tworzy to wręcz wybuchową mieszankę.Mamy ich tuż pod bokiem.Pomyślcie JAKIE scenariusze,gotowe wejść w życie w naszym polskim wypadku mogą zastosować.Już za zimnej wojny mieli to rozpisane na nuty.Obecnie,co widać choćby po niedawnym "liściu"w stronę ukrainców pod Kerczem,jadą prawie po całości.Przy otwartej kurtynie realizują z góry założony scenariusz.I ukraińcy i zachód to w sumie statyści,jak psy Pawłowa reagują tak,jak przewidziano na Kremlu.Pytanie pozostaje otwarte,CO jest docelowym celem władimirowicza i jego kamandy.Zawsze mi się podobało takie zdanie."Rosjanie mogą głodować,umierać w męczarniach...ale w szachy grać nie przestaną".

bmc3i
sobota, 1 grudnia 2018, 22:10

Wiekszy kadlub oznacza wieksza warstwe graniczna, w konsekwencji wieksza glosnosc.

jan z Polski
sobota, 1 grudnia 2018, 20:27

Starają się by wzmocnić swój potencjał obronny - każda torpeda do obrony jest warta ciężarówkę nic wartego dolara . A swoją drogą jeśli uzyskają pełną gotowość tego statku podwodnego będzie zagrożeniem w razie akcji "W" ...? Ile będą potrafili umieścić - torped " Posejdon " - nie wie nikt a sami nie zdradzą nam tej informacji . Skoro przedłużyli o 30m - to nie dla widzi misie , lecz po to by zmieścić tych torped jak najwięcej . Czas pokaże - jeśli się pochwalą ile ich posiada ten - statek . Nadal unowocześniają swoje śmiercionośne zabawki - a my tradycja drepczemy w miejscu . O NATO - już lepiej nie mówić - USA braki w finansowaniu , GB kuleją lotniskowce i inne stateczki , Niemcy - a kto tam będzie służył jeśli zmieszanych mają obywateli ( emigranci i uchodżcy ) , Francja - nie lepiej wygląda , Hiszpanie - takie wojsko nijakie , Włosi - raczej na wojnę nie pojdą , Holandia czy Dania - wątpliwe , Norwegowie z taki stateczkami co tankowiec im brzuch rozpruł . A my Polacy czy inne byłe Demoludy - kompletnie nic nie mamy każdy po pare sztuk starego sprzętu po Radzieckiego ? Co delikatnie napisać by nie zasmucić rusofobów i fanboyów .....? Rosja - niestety rośnie w siłę mimo sankcji i odwrotnie . Przykre aby napisać prawdę o nich a o nas ! Z Chinami już nawet przymiarki nie robię - wypadamy jeszcze bladziej .

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama