Reklama

Raki pojechały do Wędrzyna

24 sierpnia 2019, 11:55

- To nie ostatni moduł, który zostanie przekazany dla wojska. To jest nowoczesny sprzęt, chwalony przez żołnierzy produkt krajowego przemysłu zbrojeniowego - powiedział minister obrony Mariusz Błaszczak podczas przekazania kluczyków do moździerzy samobieżnych Rak na wyposażenie 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.

Jak podaje HSW w komunikacie, szef resortu obrony przekazał kolejne samobieżne moździerze RAK na wyposażenie 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Tym samym, jednostka otrzyma drugi moduł ogniowy, w skład którego wchodzi osiem moździerzy samobieżnych RAK, cztery artyleryjskie wozy dowodzenia AWD, artyleryjski wóz remontu uzbrojenia AWRU. Przekazanie brygadzie z Wędrzyna moździerzy odbyło się równolegle z certyfikacją jednostek 12 Brygady Zmechanizowanej, wydzielonych na misję w Libanie. 

Huta Stalowa Wola S.A. finalizuje kolejną fazę umowy na dostawy wyposażenia dla ośmiu KMO RAK zawartej 28 kwietnia 2016 roku.

Kolejną terminową dostawą kompanijnych modułów ogniowych realizujemy następny etap kontraktu zawartego z MON w 2016 roku. Umacniamy naszą pozycję jako rzetelnego producenta nowoczesnego sprzętu i uzbrojenia dla wojsk artyleryjskich. Kompetencje, które budujemy podczas prac przy tak skomplikowanych programach jak RAK i REGINA, pozwolą nam na sprawną realizację przyszłych zamówień w ramach programu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP – powiedział Bartłomiej Zając, Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny Huty Stalowa Wola S.A.

Pierwsze elementy kompanijnego modułu ogniowego samobieżnego moździerza 120 mm RAK na podwoziu kołowym Huta Stalowa Wola przekazała 30 czerwca 2017 roku do 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Dostawa ta zainaugurowała cykl dostaw nowego sprzętu artyleryjskiego do Sił Zbrojnych RP. II KMO trafił do 12. Brygady Zmechanizowanej im. gen. broni Józefa Hallera w Szczecinie, III KMO został dostarczony do 15. Brygady Zmechanizowanej. IV KMO trafił do 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. V KMO znajduje się na wyposażeniu 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu im. gen. bryg. Andrzeja Galicy, natomiast VI KMO trafił do 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej.

Warto przypomnieć, że 13 sierpnia br. Huta Stalowa Wola S.A. w obecności Mariusza Błaszczaka, ministra obrony narodowej, podpisała z Inspektoratem Uzbrojenia wartą ponad sto milionów złotych umowę na dostawę Artyleryjskich Wozów Amunicyjnych na potrzeby modułów ogniowych 120 mm moździerzy samobieżnych RAK. Przy tej okazji minister Błaszczak zapowiedział zakup kolejnych moździerzy.

Moździerz samobieżny RAK kaliber 120 milimetrów na podwoziu KTO Rosomak, zaprojektowano w Hucie Stalowa Wola. Ma układ automatycznego ładowania i jest w stanie prowadzić celny ogień na maksymalną odległość od 8 do 12 km. Dostawy „Raków” dla Sił Zbrojnych RP są realizowane w latach 2017–2019 jako wynik umowy zawartej w 2016 na kwotę ponad 968 mln zł. Obsługa moździerza liczy 4 osoby. Huta Stalowa Wola posiada w swojej ofercie również gąsienicową wersję moździerza 120 mm.

Jednocześnie, w HSW trwają prace związane z dostawą do SZ RP wozów towarzyszących, tj. Artyleryjskich Wozów Remontu Uzbrojenia (w trakcie realizacji dostaw), Artyleryjskich Wozów Amunicyjnych (umowa na dostawy została podpisana 13.08.2019 r.) oraz Artyleryjskich Wozów Rozpoznawczych (w trakcie realizacji pracy rozwojowej).

Zgodnie z informacją przekazaną przez MON przy okazji zamówienia wozów AWA, docelowo w skład każdego z modułów ogniowych wejdzie: osiem moździerzy, cztery wozy dowodzenia, trzy wozy amunicyjne, dwa wozy rozpoznawcze oraz po jednym wozie remontu uzbrojenia i wozie zabezpieczenia technicznego.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
dropik
wtorek, 27 sierpnia 2019, 10:13

Ciekawe czy zamówią dodatkowe wozy, bo 8 to trochę mało . Spokojnie można zwiększyć do 12 czyli kupić dodatkowe 8x4 32 wozy bez kupna wozów dowodzenia.

ktos
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 11:36

Pozdrowienia dla narzekajacych. Kolejny raz Kraby i Raki na tapecie i ci sami narzekajacy ze amunicji nie ma. No tak jakby byla najpierw amunica moznaby narzekac ze kupili amunicje a dzial nie ma. Tak z ciekawosci jak macie malo kasy a remontujecie pokoj to kupujecie wszystko na raz mimo ze was nie stac, czy po jednej rzeczy? <- zakladam ze niektorzy dostrzega analogie.

CdM
środa, 28 sierpnia 2019, 14:11

Jak remontuję dom, mam mało środków no i nie bardzo mam gdzie mieszkać, to robię po kolei, pokój po pokoju, ale tak aby w tych już wyremontowanych dało się zamieszkać. Zakładam że niektórzy dostrzegą analogię (tym razem celną, dla odmiany).

dionizy
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 20:31

niektore rzeczy z reguly kupuje sie w komplecie. jak na przyklad kupujesz buty dla dziecka, to kupujesz prawy i lewy w tym szmym czasie bo to komplet. jesli natomiast wpadniesz na dziwaczny pomysl kupienia 1 buta w tym roku a drugiego w nastepnym to nie ma znaczenia czy zaczniesz kupowac od buta prawego czy lewego. tez pozdrawiam

Jacek
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 02:21

Witam serdecznie Po przeczytaniu kolejnego artykułu na temat raków, które trafiają do kolejnych jednostek WP, nasunela mi się pewna dygresja. Po co polskiemu wojsku aż tyle moździerzy, w kraju który w 95 % jest płaski jak stół. Przecież wiadomo, że jest to broń stromotorowa, która doskonale przydaje się podczas walk w terenach gorzystych. No i ten zasięg jest z pewnością zbyt mały aby robić z raka trzon polskiej altyrelii. Bankowo brakuje tutaj dobrego następcy goździka, którym miał być 155 milimetrów kryl z nowoczesną amunicja. Liczymy na to, że sytuacja się z czasem wyklaruje.

Grredo
środa, 28 sierpnia 2019, 09:32

Bo obecne konflikty to walki w terenach zurbanizowantch. Te mozdzierze to szybkie wsparcie i odskok. Kryle też są potrzebne ale przed nimi ważniejszym zakupem jest amunicja dla wszystkich skorupiaków oraz spójny system rozpoznania ( radary, drony, poddodziały kierowania ogniem). Po za tym Krab czy kryl nie nadaży za Rosomakiem.

Maciek
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 19:02

Może i płaski, ale możliwości prowadzenia ognia bezpośredniego to max. 2-2.5km. Są lasy, fałdy terenu itd.

Konfederacja
niedziela, 25 sierpnia 2019, 21:33

A kiedy do Wędrzyna pojedzie nowoczesna amunicja, żeby te raki miały czym strzelać ? Psuję kolejny "sukces" ministra Błaszczaka ? No jak mi przykro. Filmik na tle skrzynek z amunicją nie jest tak imponujący Panie ministrze jak na tle raka prawda ? A przecież do tego uzbrojenie polskie ma służyć, do pozowania na tle i do defilad kilka razy w roku ku chwale partii.

Marek
wtorek, 27 sierpnia 2019, 10:59

Pojedzie wtedy, kiedy będzie. I zanim zaczniesz się czepiać do ministra Błaszczaka poszukaj lepiej skąd się wzięła obsuwa z opracowaniem nowoczesnej amunicji do tego moździerza.

fox
niedziela, 25 sierpnia 2019, 13:34

dobrze że zamawiają raki, wozy amunicyjne. kiedy amunicja precyzyjnego rażenia i czy ppanc też jest w planach? do tego rozpoznanie, obserwacja, kierowanie ogniem przy wykorzystaniu dronów i mamy wsparcie do 10 km dla piechoty.

Derwisz
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:58

Nie posyłac Rakow do Libanu Chyba jak na export do Iranu

Tak myślę
niedziela, 25 sierpnia 2019, 17:44

Problemem jest to, że... tego o czym piszesz nie będzie.

Kononowitz
niedziela, 25 sierpnia 2019, 17:27

Fajny komentarz: "dobrze że"... nie ma niczego

Marek1
niedziela, 25 sierpnia 2019, 12:41

AMUNICJA, AMUNICJA i raz jeszcze AMUNICJA + śr. rozpoznania. BEZ tego horrendalnie drogie i wielkie Raki są systemem o zaś. maks. do 7000m, niezdolnym do pełnego wykorzystania swych możliwości i znacząco gorszym parametrowo od starych 2S1 Goździk(zaś. 15-22km w zal. od rodz. amunicji) z nowoczesnym ZZKO Topaz, mających na stanie jeszcze trochę amunicji kasetowej 122mm Hesyt-1(po 20 podpocisków kumulacyjno-odłamkowych GKO). Swoją drogą ciekawe że kolejny już MON nawet się NIE zająknie n/t podjęcia/przywrócenia produkcji amunicji kasetowej 120/122/155mm w obawie CO powiedzą na to sojusznicy.

dropik
wtorek, 27 sierpnia 2019, 10:15

Amunicja się robi. jest oczywiście opóźnienie, ale ogólnie jest nieźle i dotyczy to tej kierowanej jak i niekierowanej.

ciekawy
niedziela, 25 sierpnia 2019, 11:10

amunicja wzór 1943?

Marek1
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 15:43

TAK, polskie Raki maja za zadanie "zużyć" najpierw całe hałdy starej amunicji OF-843B wz. 43 o zasięgu skutecznym do 7 km. Niewielką część tych zapasów Dezamet wykorzystuje do prac nad nową amunicją, ale idzie to dokładnie tak samo "sprawnie" jak cała "modernizacja" WP. https://www.defence24.pl/amunicja-dla-raka--blisko-finiszu

Ratownik
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 13:20

Trudno o inną ponieważ wieza też za mala gabarytowo przydatna do krótkiego naboju Mesko ma pomysl ale chciało kasy od,MON A to teraz nie priorytet wyborczy

Covax
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 01:23

Nie wzór 2020. Polecam zaczekać do marca kwietnia

Olo Kwasek
niedziela, 25 sierpnia 2019, 09:51

I tylko żal, że ktoś w MON wciąż sabotuje możliwości pełnego wykorzystania zupełnie niezłych moździerzy przez braki nowoczesnej amunicji w tym przede wszystkim ppanc klasy STRIX (a tej wystarczy przecież kupić kilkaset sztuk), brak dedykowanych rozpoznaniu artyleryjskiemu dronów (FlyEye z WB zintegrowany z Topazem) oraz radarów: artyleryjskich czy obserwacji pola walki. Dopiero taki komplet sprawiłby, że Raki będą mogły w pełni wykorzystać swoje możliwości.

dim
niedziela, 25 sierpnia 2019, 22:15

Rosyjskie Orłany działają (jakoby) następująco: Jeden lata nisko, by dostrzec jak najwięcej szczegółów, drugi znacznie już wyżej, zapewnia osłonę radiolelektroniczną. Trzeci jak najwyżej nad nimi, retransmitując sygnał użyteczny i komendy, na możliwie duże odległości.

Ustawiator
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:56

Nie ktoś Tylko INSPEKTORAT WSPARCIA Który ma sie doskonale

Are
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:43

Tego typu programy wymagają czasu i środków. A łatwiej (i marketingowo korzytniejsze) jest wydać szybko (najlepiej bez przetargu) na np. WOT czy vip-samoloty niż budować przez kilka-kilkanaście lat programy zbrojeniowe. Nie wiem co nowa ekipa po 2015 roku zrobiła z trwającymi wcześniej programami zakupu amunicji. Naprawdę dobrze by było gdyby ktoś zrobił małe sprawozdanie czy dziennikarskie śledztwo które programy zostały, a co przepadło z wymianą decydentów w MON.

zagloba
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:29

bo lepsze bylyby amerykanskie a polskie sa najgorsze. tak wlasnie myslicie. rak moze byc hitem eksportowym i to was boli? nasz przemysl opracowal raka wiec powinnismy go wspierac i nasycic nimi kazda kompanie

Gts
środa, 4 września 2019, 03:22

Hitem eksportowym? Panie inni mają lepsze rozwiązania w pelni zautomatyzowane, ba i to jeszcze z dwiema lufami. Do tego w ramach jednego konsrocjum mogą zaproponować nowoczesną amunicje. Obudź sie...

CdM
środa, 28 sierpnia 2019, 14:18

Zdaje się że umieściłeś komentarz pod złą wypowiedzią, bo ma się ona nijak do tego co pisze Olo.

devlin0
niedziela, 25 sierpnia 2019, 00:43

Mogliby wiecej zamowic

Cogito ergo sum
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 20:58

Będą dalej zamawiane. I to te w wersji kołowej. Umowa na kolejne będzie być może już na tym MSPO ...

Lucjan 3
sobota, 24 sierpnia 2019, 21:03

… i teraz, koniecznym jest opracowanie rakietowego pocisku artyleryjskiego o donośności 25 km (i więcej), oraz coś podobnego do MK82, po wystrzeleniu z Raka, swobodnie szybującego do celu, naprowadzanego laserowo.

Covax
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 08:28

I opracować amunicję o zasięgu 45 km i 70 km. A potem amunicję plot.

Marek
wtorek, 27 sierpnia 2019, 11:04

Izraelici dłubią przy pocisku moździerzowym o większym zasięgu, który po wystrzeleniu rozkłada skrzydełka.

zenek
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:32

a to przypadkiem nie odwrotnie sie robi? ze opracowuje sie dzialo pod konkretna amunicje kiedy np jest sie czlonkiem nato, ktore uzywa okreslonych typow tejze amunicji? poze tym, pociski artyleryjskie sa juz dostepne, moze by po prostu kupic kilka partii gotowych i zastanowic sie nad licencja na ich produkcje czy tam skrecanie?

Sidematic
sobota, 24 sierpnia 2019, 20:45

Dalej nie ma WRA, KMO nie dysponują organicznym naprowadzaniem ze wsparciem dronów współpracujących z Topazem. Ciągle nie ma nowej amunicji, tak zwykłej jak i precyzyjnej. To samo dotyczy z takim bólem produkowanych Regin, to samo z artylerią rakietową. Zaawansowane zdolności mamy tylko w teorii.

Dzaro
sobota, 24 sierpnia 2019, 19:55

Szkoda że dywizjony Langust nie posiadają dedykowanych WD, wozów amunicyjnych, remontowych i WZT.

Legendarne 12 km zasięgu
sobota, 24 sierpnia 2019, 19:12

Wszędzie Błaszczu i kolejne Raki, możnaby odnieść wrażenie że dostawy idą w setki egzemplarzy.

Are
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:44

Na bezrybiu i RAK ryba.

napoleon
sobota, 24 sierpnia 2019, 18:59

niby ok, ale jakby sie glebiej zastanowic, to w woju maja 'zwykle' mozdzierze i od groma gozdzikow. czyli jest czym strzelac w zasiegu podobnym a moze i wiekszym jak ma rak. za to nie ma artylerii rakietowej wiekszego zasiegu. czy nie jest bardziej logiczne wydanie kasy najpierw na jakas sensowna liczge himarsa czy jakiegos innego homara? bo jak wiadomo w polsce kasy nie ma i 1 zakup zblokuje na lata inne. nie rozumiem czym kieruja sie osoby decyzyjne przy ustalaniu priorytetow zakupow. moze moje IQ jest za niskie zeby ujrzec w tym jakas przemyslana strategie.

Slayer
sobota, 24 sierpnia 2019, 16:34

Raki pojechały a nowoczesna amunicja dojedzie za 20 lat.

Gort
sobota, 24 sierpnia 2019, 15:52

Dobre wieści ze Stalowki. Docelowo potrzebne jest więcej tych modułów. Na współczesnym polu bitwy muszą działać na każde wezwanie zagrozonej piechoty. Dzięki temu żaden BWP przecinika nie będzie bezpieczny a i starsze czołgi można wyłączyć z walki. 120mm to duża i zarazem tania jednostka ognia. Powinna wspierać każdy batalion. Ze względów finansowych dobrze by już dzisiaj negocjować kolejne moduły.

Maciek
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 19:11

Poprawka. Zniszczyć tym można każdy współczesny czołg, chyba że ma system hard kilka, czyli żaden ruski.

Marek1
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 15:49

Moździerz 120 mm jest tani, gdy jest holowany. Rak jest koszmarnie drogim systemem obudowanym wokół stos. taniego śr. ogniowego z beznadziejnie starą i małozasięgową amunicją(maks.7 km). No, ale że just jest, więc należy zrobić WSZYSTKO, by można było wykorzystać wszystkie jego zalety. Należy, ale się NIE robi bo to Polska ...

XXX
wtorek, 27 sierpnia 2019, 11:11

O tym, że Rak nie może używać Strixów już nie piszesz, bo wyszło, że opowiadasz banialuki, więc znalazłeś sobie inne powody do tego, żeby narzekać.

Tak myślę
sobota, 24 sierpnia 2019, 15:03

Odnoszę wrażenie, że MON i wojsko zbyt wiele sobie obiecuje po zakupach RAKów o zasięgu pocisków do 6km bo innych na razie nie ma, a maksymalny zasięg jaki może osiągnąć to tylko 12km. Co to jest wobec artylerii Rosji?

Are
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:49

Mobilne moździerze trzeba porównywać z mobilnymi moździerzami, a artylerię z artylerią. Idąc dalej za taką logiką to nie warto kupować śmigłowców, bo co to jest wobec lotnictwa rosyjskiego, nie warto kupować pistoletów bo co to jest wobec karabinów, etc..

Tak myślę
środa, 28 sierpnia 2019, 01:43

Może i trzeba ale... to tu jest siła i potęga ognia:"Turcy odbierają drugą baterię S-400" Co rusz czytam takie i podobne artykuły i przeraża mnie ta mierność w zakupach dokonywanych przez MON.

proch m.
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 19:14

Ja tam bym wolał porównywać do zadań jakie dany system ma wykonywać i środowiska w jakim przyjdzie mu działać. Mamy więc wielkie gabarytowo działo o małym zasięgu, które musi podejść blisko linii walk, aby coś próbować zdziałać. I docelowa amunicja o zasięgu chyba jednak 10,5 km też tego nie zmieni. O pozostałych aspektach nie będę pisał, bo to sie ciągle przewija w komentarzach.

XXX
wtorek, 27 sierpnia 2019, 11:16

No i jakie znaczenie ma, że wielkie gabarytowo? Porusza się z z tą samą prędkością z jaką poruszają się Rosomaki. Cztery takie moździerze są w stanie wystrzelić 12 pocisków, które w jednym czasie znajdą się tam gdzie powinny być i zaraz po tym bateria zmienia stanowisko znacznie szybciej niż miałoby to miejsce w przypadku moździerzy holowanych. Nie rozumie więc czemu się czepiasz.

manewr (pod) ogniem
środa, 28 sierpnia 2019, 00:28

czytaj ze zrozumieniem

tak myślę
wtorek, 27 sierpnia 2019, 23:32

Wielki jak stodoła i dlatego trudny do ukrycia. Spójrz na moździerz NEMO Patrii. Ponadto trzeba nam rakiet o zasięgu grubo ponad 100km (300-500) by być w posiadaniu elementów odstraszania.

proch małobazowy
niedziela, 25 sierpnia 2019, 17:38

A no właśnie, i bardzo wielu innych środków, choćby śmigłowcowych. Współczynnik koszt+rozmiary a efektywność jest tu stanowczo niekorzystny.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama