Reklama
Reklama

Przyśpieszenie prac nad amerykańskim laserem wysokiej mocy

7 sierpnia 2019, 15:50
DvXsOHOUcAAckxW-1024x654
Wizualizacja koncepcji bojowego wykorzystania laserów. Ilustracja: U.S. Army

Armia amerykańska potwierdza doniesienia o przyśpieszeniu programu opracowania i pozyskania broni laserowej wysokiej mocy, zdolnej do skutecznego wykrywania, śledzenia, przechwytywania i neutralizowania różnego typu bezzałogowych statków powietrznych, rakiet i pocisków artyleryjskich lub moździerzowych.

Wstępne założenia programu, zgodnie z którymi opracowywany jest nowy system laserowy, mówią o wysokiej mobilności, uzyskanej dzięki umieszczeniu broni na nośniku kołowym. W wymaganiach znalazła się też zdolność do błyskawicznego, dookolnego zwalczania wyżej wymienionych, atakujących jednocześnie celów, czyli możliwość do działania w zakresie 360º. Kolejnym wymóg dotyczy termowizyjnego układu śledzenia celów, zdolnego do wykrywanie i śledzenie potencjalnych celów zarówno w wąskim, jak i szerokim polu widzenia.

Obecnie U.S. Army prowadzi prace nad dalszym rozwojem i dostosowaniem do nowych wymagań prototypowego systemu laserowego o mocy 100 kW, noszącego roboczą nazwę High Energy Tactical Vehicle Demonstrator (HEL-TVD), który ma być zintegrowany z rodziną wojskowych samochodów ciężarowych Family of Medium Tactical Vehicles (FMTV) 6x6, opracowywanym przez firmę Dynetics w kooperacji z koncernem Lockheed Martin w roli poddostawcy. Jeszcze w lipcu 2018 roku o otrzymaniu tego kontraktu informował Raytheon, jednak maju 2019 roku podjęto decyzję o przekazaniu kontraktu firmie Dynetics.

Armia amerykańska planuje docelowo połączyć wyniki dotychczasowych projektów i prac nad laserami prowadzonych przez przemysł i wojsko w celu opracowania ostatecznej wersji systemu laserowego wysokiej mocy (250-300 kW) o roboczej nazwie High Energy Laser-Indirect Fire Protection Capability (HEL-IFPC). Plany U.S. Army zakładają opracowanie, wyprodukowanie i przetestowanie czterech prototypów tego systemu do 2024 roku, a następnie wdrożenie jego docelowej wersji do służby liniowej.

Opracowanie, wyprodukowanie i wdrożenie do służby systemów laserowych wysokiej mocy w pododdziałach armii Stanów Zjednoczonych umożliwi skokowy wzrost możliwości zwalczania różnorodnych celów powietrznych typu VSHORAD. Co za tym idzie, pozwoli to znaczące podniesienie poziomu ochrony żołnierzy i systemów uzbrojenia przez różnego typu bezzałogowymi statkami powietrznymi i różnorodnymi pociskami i rakietami, które stanowią obecnie jedno z największych zagrożeń dla amerykańskich sił zbrojnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Ml
czwartek, 8 sierpnia 2019, 10:12

O Pilicy nie słyszeli?

Clash
czwartek, 8 sierpnia 2019, 10:00

Czy w Polsce MON interesuje się laserami dużej mocy czy tylko Pilicą bo miejsca pracy, znajomi królika, wybory, polska myśl techniczna, bo polscy robotnicy patrioci "tyma spracowanymi renkoma" je budują, związki zawodowe i co tam jeszcze....

rED
czwartek, 8 sierpnia 2019, 12:43

Wg ciebie pewnie "większość" krajów już ma takie lasery i Polska jest "daleko z tyłu"?

vvv
piątek, 9 sierpnia 2019, 15:14

no powiem ci ze 23mm to nadal maja kraje arabskie ogarniete wojna domowa, afryka oraz np wenezuala, iran lub kuba :)

Gts
czwartek, 8 sierpnia 2019, 17:53

Badania prowadzą, demonstratory budują... u nas na razie plaża w temacie, jak w innych armiach będą wchodzić na wyposażenie, to obudzimy się z ręką w nocniku i będzie trzeba kupić za granicą z półki, a nie od siebie.

dim
czwartek, 8 sierpnia 2019, 09:04

Teoretycznie, oddział wojska w marszu (a wojna będzie manewrowa) chronić można także ze śmigłowca, z tam zainstalowanym laserem, zdolnym atakować obiekty bez ograniczeń dla ich widoczności. Tyle, że sztuka strącania śmigłowców także poszła do przodu znacznie szybciej i taniej, niż sztuka ich samoobrony. Przy tym pułapki można ukryć, śmigłowca nie.

dim
czwartek, 8 sierpnia 2019, 09:00

(c.d.) Rosjanie nie byli nigdy zapóźneni w fizyce molekularnej, a to im dopiekły ostatnio ciągłe ataki dronów. I to na terenach znacznie łatwiejszych dla strącania nisko lecących małych obiektów, niż jest Europa Środkowa. Czyli od razu założbyłbym, że Rosjanie też nad tym tematem ostro pracują. Niemniej znacznie dalej jest stworzenie właściwych laserowych rozwiązań, dla terenów jak nasze (co opisałem w poprzednim poście), niż stworzenie skutecznych rojów, latających bardzo nisko i atakujących ze wszystkich stron w jednym momencie. Tyle, że nie zajmuje to MONu. Finansowanie przelotów żon marszałków jest ważniejsze. Ze "środków na obronę narodową".

dim
czwartek, 8 sierpnia 2019, 08:46

Bzdurny rysunek. Zauważcie, laser przedstawiony na tym fantazyjnym wyobrażeniu umieszczony jest nisko - za nisko. Owszem, świetnie nadaje się to na pustynie, ale nie w polskie pola, kępy, zagajniki, lasy. Emiter lasera dla Europy Środkowej winien być posadowiony na wysokiej kolumnie. Lub nie zdąży zniszczyć nisko nadlatujących, uderzeniowych dronów przeciwników. Sam zostanie przez nie zniszczony. Może powinna być to kolumna, wynoszona hydraulicznie na różne wysokości i na każdej z nich gotowa do działania ? Logicznie, jak odpowiednik gigahercowych, silnie kierunkowych anten radiostacyjnych...

S&W
czwartek, 8 sierpnia 2019, 14:34

Wizualizacja. Myślisz że podniesienie o 8 m znacząco zwiększy kąt rażenia z pojazdu w lesie?

dim
czwartek, 8 sierpnia 2019, 17:37

Więc czemu podnosimy tak anteny kierunkowe dla emisji i odbioru bardzo wysokich częstotliwości ? I odpowiedź bezpośrednia na Twe pytanie: W wysokim lesie nie. Ale w chyba wszystkich pozostałych przypadkach tak - zasięg wykrywania i niszczenia zagrożeń radykalnie wzrośnie.

Cine
czwartek, 8 sierpnia 2019, 01:24

Lasery o mocy 125kW z możliwością kaskadowego łączenia w jednostki o mocy 250kW, 375kW czy nawet 500kW można "z półki" kupić w Niemczech.

fan_club_Daviena
czwartek, 8 sierpnia 2019, 01:04

baju baju kot na jaju, tyle z tego lasera amerykańskiego będzie, dwa lotniskowce w proszku, jednego stocznia nie może oddać, drugiemu nie działa 9 z 13 magnetycznych wind i by to naprawić wymaga prac stoczniowych, hipersonika leży i kwiczy, nie potrafią nawet zbudować kompaktowego reaktora a tu im lasery wysokiej mocy się marzą, znów podatnik amerykański zostanie ograbiony i nic z tego nie będzie.

Clash
czwartek, 8 sierpnia 2019, 15:26

Podstawy teorii lasera to Einstein w 1917 r opracował, pierwszy działajacy jest znany od 1960 od tamtej pory powstają coraz to nowsze modele o coraz większej mocy. To jest kolego niedaleka przyszłość a nie SF.

rED
czwartek, 8 sierpnia 2019, 12:47

A przecież jak pisze Sputnik: "Rosyjski ekspert zdradził, gdzie będzie wykorzystywany nowy lotniskowiec rosyjskiej marynarki wojennej." Czyli Rosja już pewnie ma takowy. :D

Kiks
czwartek, 8 sierpnia 2019, 12:03

Jasne. Tylko to ruscy pchają się do USA. A ty amerykańskim podatnikiem nie byłeś i nie będziesz, dlatego trzymaj się za swoją kieszeń.

zuzak
czwartek, 8 sierpnia 2019, 00:53

To przyszłość i to niezbyt daleka.Już za kilka lat powstaną systemy laserowe o jeszcze większej mocy i w ten sposób do lamusa odejdą rakiety p.lot. średniego i wkrótce dalekiego zasięgu.Koszt pojedynczego ,,strzału,, bo jak inaczej to nazwać będzie nieporównywalnie tańszy i skuteczniejszy jeśli chodzi o celność.Pod znakiem zapytania stawia to sens rozwijania rakietowej broni p/lotniczej w tym takich programów jak Wisła.Nawet gdy ok.2030 roku będziemy ją już mieli to zaraz okaże się, żę jest to już tylko przestarzały złom i do tego potwornie drogi. Wiem ,że nie mamy pełnych kompetencji w tej materii ale jak wielokrotnie czytałem polscy naukowcy mają osiągnięcia w dziedzinie technologii i techniki laserowej.Czy nie lepiej pójść w tym kierunku i zainwestować w coś co ma przyszłość i będzie naszej armii bardzo potrzebne a nie wydawać miliardy na rzecz mało perspektywiczną i zupełnie nieskuteczną jeśli chodzi np. o rozwijane już systemy hipersoniczne?

dim
czwartek, 8 sierpnia 2019, 13:36

Zresztą laser, wobec rakiet o powierzchni odbijającej promienie, skuteczny byłby najwyżej z małej odległości. Gdyż zachodzi szybkie rozpraszanie promieni i ich tłumienie atmosferyczne. Czyli zapomnij o dziesiątkach, nawet setkach kilometrów oddalenia punktu ogniowego od celu. Poza tym rakiety bardzo krótkiego zasięgu odpalać można praktycznie z każdego ruchomego nośnika. Laser wymaga, póki co, przynajmniej ciężarówki z potężnym generatorem. Silny laser zapewne wymaga wspomagania go siecią energetyczną. A walka z rojami, to nie jest tylko jeden strzał.

dim
czwartek, 8 sierpnia 2019, 13:14

taaa.... la la la... a nadlatujące rosyjskie rakiety wyposażone będą w działa laserowe, dużej mocy, do obrony własnej... Czy może tylko w laserowe rpg ?

Qwest
czwartek, 8 sierpnia 2019, 11:46

Popatrz, a Niemcy modernizują patrioty zamiast budować działa laserowe.

rED
czwartek, 8 sierpnia 2019, 14:22

No popatrz a "Według dziennika Welt Urząd Federalny do spraw Wyposażenia, Technik Informatycznych i Wsparcia Eksploatacji Bundeswehry (BAAINBw) może jeszcze w tym miesiącu przedstawić wymagania dla bojowych laserów dla niemieckich sił zbrojnych. Jako pierwsza nową broń ma otrzymać marynarka wojenna."

bender
czwartek, 8 sierpnia 2019, 13:11

Akurat Niemcy robią jedno i drugie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama