Reklama

Prowokacja rosyjskich Su-24 wobec niszczyciela USS Donald Cook

15 kwietnia 2014, 14:48
Rosyjski Su-24 podczas przelotu na niskim pułapie nad amerykańskim okrętem. - fot.: M. Sandbergu/U.S. Navy

Dwa rosyjskie samoloty bombowe Su-24 wykonały w sobotę kilka agresywnych przelotów w pobliżu amerykańskiego niszczyciela rakietowego USS Donald Cook znajdującego się na wodach międzynarodowych Morza Czarnego. Pentagon uznał ten incydent za element nacisku wywieranego przez Rosję w tym rejonie.

Jak informuje rzecznik prasowy Pentagonu, płk Steve Warren, incydent trwał około 90 minut. W tym czasie dwa rosyjskie samoloty bombowe Su-24, należące prawdopodobnie do lotnictwa Floty Czarnomorskiej zbliżyły się do prowadzącego patrol na Morzu Czarnym niszczyciela USS Donald Cook. Samoloty naruszyły strefę bezpieczeństwa jednostki amerykańskiej i nie reagowały na próby nawiązania łączności. 

Jeden z samolotów wykonał w bezpośredniej bliskości okrętu 12 "bliskich przelotów na małej wysokości" i z niewielką prędkością, jak relacjonuje Warren. Anonimowy przedstawiciel marynarki mówi, iż dystans od jednostki podczas tych przelotów wynosił nie więcej niż 300-350 m na pułapie poniżej 200 metrów. Drugi Su-24 zachowywał nieco większy dystans. Jak mówią świadkowie, obie maszyny nie były podczas tego przelotu wyposażone w uzbrojenie podwieszane. Po około 90 minutach oba samoloty oddaliły się w stronę Krymu. 

Niszczyciel rakietowy USS Donald Cook, należący do klasy Arleigh Burke i wyposażony w system przeciwlotniczy Aegis, jest jak zauważył rzecznik Pentagonu - bardziej niż zdolny do obrony przed dwoma samolotami typu Su-24. Pomimo to podczas tego zdarzenia nie podjęto żadnych działań ofensywnych.

Pentagon jest wzburzony incydentem. Z pewnością nie był to przypadkowy wybryk niesubordynowanych, źle wyszkolonych czy lekkomyślnych pilotów, lecz zaplanowana akcja. Element nacisku i polityki prowokacji oraz zastraszania stosowanej przez Moskwę. tego typu działania, jak zauważył płk Steve Warren, nie prowadzą z pewnością do deeskalacji obecnego konfliktu. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
pozdrawiam
wtorek, 21 lipca 2015, 00:04

Kacapy twierdzą że zakłócili działanie systemu obrony przeciwlotniczej. Hamerykanie twierdzą, że było jak w dowcipie o wróblu który skakał po słoniu by połamać mu żebra. Prawda jest zapewne po środku ze wskazaniem na USA. Wszak oni znają na wskroś rosyjskie lotnictwo a ZSRR niewiele wie o amerykańskich systemach namierzania.

ito
środa, 16 kwietnia 2014, 15:38

Start amerykańskich myśliwców do rosyjskich bombowców spokojnie sobie lecących w międzynarodowej przestrzeni powietrznej to "przechwycenie zbliżającego się do granic USA potencjalnego agresora"= incydent wywołany przez Rosjan. Przelot rosyjskich bombowców w pobliżu amerykańskiego okrętu na wodach międzynarodowych sąsiadujących z wodami terytorialnymi Rosji- element nacisku i prowokacja= incydent wywołany przez Rosjan. Czyli wraca nieco zmodyfikowana definicja, teraz agresja to każde działanie nieautoryzowane przez USA.

poirytowany
wtorek, 15 kwietnia 2014, 16:32

zestrzeliwac ich...jak są takie prowokacje i tyle w temacie. NATO sie cacka jak z normalnymi ludzmi ...czas zmienic normy postepowania wobec potomków mongolow.

seco
czwartek, 31 maja 2018, 12:31

Jak by potrafili to by zestrzelili ,ale rusek ich oślepił(radary) więc nie widzieli celu,jedynie oczami mogli \"strzelać\"

tom
wtorek, 15 kwietnia 2014, 20:06

To samo pomyślałem;-) Zestrzelić bydło to drugi raz niepodlecą hehe

crvck
wtorek, 15 kwietnia 2014, 18:09

nie obrażaj mongołów.

Wschodni europejczyk
poniedziałek, 11 stycznia 2016, 19:54

Nie wiadomo co i kto komu sprawdzał. Mogło być różnie.

bebe
wtorek, 15 kwietnia 2014, 16:16

A to ten niszczyciel nie ma nic na pokładzie, żeby ostrzegawczo salwę z kaniflorków odpalić?

Mirek Łodzki
poniedziałek, 18 stycznia 2016, 10:42

to USA prowadzą jakąś wojnę z Rosją , że dążą do ,,deskalacji konfliktuu'' ?

maniek
wtorek, 15 kwietnia 2014, 15:12

Putin pluje Obamie w twarz, a Obama mówi że to deszcz pada...

Moc
wtorek, 15 kwietnia 2014, 15:05

Ciekawe co Rosjanie wywiną naszemu kontyngentowi SP w misji NATO Baltic Air Policing, w celu ochrony przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii? Mam nadzieję, że ewentualny incydent nie skończy się obwinianiem o Bóg wie co naszych pilotów.

Husar
środa, 16 kwietnia 2014, 01:46

Nic nie wywiną, Polski kontyngent będzie wspierany przez USAF, RAF, Francuzów, Duńczyków, być może i Niemców.

rapid
wtorek, 15 kwietnia 2014, 18:28

A Ty się z choinki urwałeś ? każdy kto brał udział w Baltic Air Policing musiał podrywać myśliwce , (ruskie tak sprawdzają każdego z osobna) Polacy też musieli towarzyszyć towarzyszom w przelocie zbyt blisko granic Pribałtyki

pasha
wtorek, 15 kwietnia 2014, 16:53

Ruscy od lat naruszają przestrzeń powietrzną Litwy i krajów bałtyckich przez co stacjonujące tam samoloty mają okazję podrywać się od czasu do czasu

bebe
wtorek, 15 kwietnia 2014, 16:19

Czego się obawiasz? Ruscy jak będą chcieli mieć pretekst to zatłuką ruskich turystów z Kaliningradu na zakupach w Gdańsku. Sranie w gacie, żeby nie dać ruskim pretekstu jest bezproduktywną stratą energii, bo jeśli ruuscy zechcą to pretekst stworzą sami i nasze sranie nic nie da. Trzeba natomiast z nimi rozmawiać językiem, który oni są w stanie przyjąć. A nic tak nie trafia do kremlinów jak walenie w pysk.

JaJakoByły
poniedziałek, 18 sierpnia 2014, 02:21

Pewnie Rosjanie mają skuteczny system WRE ale dzięki BOGU cierpią na "skrylozę" - bo jak wytłumaczyć to, że ZAPOMNIELI PODWIESIĆ UZBROJENIA????? chyba, że nadal stosują metodę: dowódca: WANIA - jedzie niemiecki Tygrys! weź granat i zniszcz czołg! Po chwili Wania melduje: tow. starszyna, tank zniszczony! odp. Wania, odłóż granat na swoje miejsce, siadaj i napij się! A tak poważnie, tylko IDIOCI (czytaj: bohaterowie pośmiertni) nie doceniają PRZECIWNIKA

xx
niedziela, 16 listopada 2014, 12:29

chyba że dysponują uzrojeniem o 2-3 klasy lepszym

Piter Cox
środa, 23 kwietnia 2014, 20:30

Czas zeby Amerykanie wyslali swoje samoloty nad jednostki przeciwnika, te transportowce to byl wymarzony moment zeby zatopic spora ilosc zolnierzy i sprzetu, zanim dokonaly desantu na Krym.

Belfer
czwartek, 17 kwietnia 2014, 08:46

Amerykanie też chcą popatrzeć na zabytki. Rosjanie mieli ich zabrać do muzeum lotnictwa to ich zabrali do muzeum lotnictwa.

Expert
wtorek, 22 kwietnia 2014, 11:16

Oj ludzie, ludzie w tych odkurzaczach zawiesiło się oprogramowanie i stąd latanie w kółko.

Olsztyn
środa, 7 maja 2014, 03:51

Rosjanie posiadają ,,system chibiny '' poczytaj a załapiesz

maciek
niedziela, 19 października 2014, 11:03

ruscy nic nie posiadają. dziady śmeirdzące

piotrek
środa, 16 kwietnia 2014, 03:11

jak czytam te wypociny gimnazialistow Su24 z latwoscia by zatopil ten plywajacy zlom tylko po co? Jeszcze Polaczkom malo problemow ? jak na miesiac zamknie sie wschodnia granica to bedziecie trawe jesc i popijac mlekiem z mlekovity

pio 24
niedziela, 1 czerwca 2014, 20:22

....owszem zatopiłby być może, ale jedynie jako Boski Wiatr ( Kamikaze )...tylko musiałby , lecąc do okrętu, dla zmyłki prosić o azyl polityczny, aby w ogóle mógł dolecieć na odpowiednią odległość....

pelikan
środa, 23 kwietnia 2014, 18:56

....zatopiłby, pewnie....ale chyba metodą na "kamikadze"....ew. odstrzelił swoją owiewkę i z kałacha....he,he.....pzdr

Putin
środa, 16 kwietnia 2014, 20:26

to jest sposób na to, pocałuj w dupę Putina, przeproś go, pros o wybaczenie i będziesz mógl sprzedawac żywność cioto.

rabarbarus
środa, 16 kwietnia 2014, 19:09

Większych bredni dawno nie czytałem. Nasza wymiana handlowa z Rosją jest ułamkiem tego co mamy z Niemcami i innymi krajami. Na pewno odczujemy to po kieszeniach, ale tragedii nie będzie. Największy problem byłby gdyby wstrzymali nam dopływ gazu. Niby obecnymi zapasami damy sobie radę kilka miesięcy, ale później będzie nie fajnie. Dobrze, że ciepło się zrobiło...

lol
środa, 16 kwietnia 2014, 16:17

Jestem zdumiony zacofaniem Twojego myślenia :) wszyscy racjonalnie patrzący na potencjał bojowy wiem, ze SU24 nie ma znaczenia bojowego :) jezeli ktoś jest zależny od kogos to napewno nie Polska od jedzenia z Rosji :) kierunki Ci sie pomyliły

assad
środa, 16 kwietnia 2014, 01:48

Śmieszna jest próba zastraszenia samolotami, które nadają się do muzeum. Amerykanie nie reagowali, bo nie było na co.

malpa
poniedziałek, 5 maja 2014, 01:08

Heheheheh, to sie chlopaki wystraszyli,ze ich zatopia starym SU-22. Jak ten system zagluszania radiowego sie nazywa Chibny? Chlopaki posrali gacie jak nie zdazyli oddac ani jednego strzalu, a samolot zrobil 12 low pasow :) Wowa mial racje widze jak mowil, ze ruskim nie podskocza.

pinokio
czwartek, 26 czerwca 2014, 17:54

su-24 ,su 22 nie ma odpowiednika w panstwach nato i jest jary a nie stary.

nemo
wtorek, 22 kwietnia 2014, 01:15

system Aegis na krążowniku Cook został wyłączony przez su 24 o to chodziło userowi usmew. Cook nie był w stanie namierzyć su 24. W konsekwencji 27 marynarzy z Cook odeszło ze służby

Polak1
czwartek, 20 czerwca 2019, 04:46

Nareszcie cos prawdziwego na temat tego wydarzenia...Gratuluje jasnosci umyslu.

pozdr
niedziela, 1 czerwca 2014, 19:52

....ten Twój ,,system chibiny ''...to jest i działa tak jak myśliwce v-tej generacji w Rosji (PA-K 50)....niby są (ok.12szt), ale tak naprawdę nie stanowią jakiejkolwiek siły uderzeniowej.....pomijam brak zintegrowanej awioniki....każdy egzemplarz jest troszkę inny (12 prototypów), bo każdy był składany w inny dzień tygodnia....he,he...pewnie najgorsze są te z piątku....bo na poniedziałkowym kacu, być może udał się projektantom coś nowego sklecić.... :-)

pio 24
środa, 23 kwietnia 2014, 18:45

...system walki radioelektronicznej zamontowany na tych Suchojach....jest nawet w polskiej literaturze dobrze opisany, więc sądzisz ,że wujek Sam wie mniej ?.....he,he. Aby było śmieszniej, zastąpiono w końcu do obsługi nowego radaru komputery produkcji indyjskiej (składane zapewne przez małe wietnamskie dziewczynki-koszty....he,he), konstrukcją rosyjską....zresztą Sam sobie poczytaj " http://www.magnum-x.pl/component/content/article/2719-suchoj-su-35--myliwiec-uzupeniajcy ". Na niszczycielu zapewne wyłączono celowo pewne komponenty namierzania, aby nie zdradzać sposobu ich pracy np: zakresu częstotliwości,formy modulacji impulsu i gdzie są umieszczone ich anteny...dlatego Rosjanie tak nisko i wolno przelatywali, aby spróbować je namierzyć....tyle w temacie....pzdr :-)

uruk
czwartek, 17 kwietnia 2014, 00:22

Europejczycy Rosja to barbarzyński okupowany przez Putina (teraz kochanego za bandyckie zachowanie)kraj rozumie tylko mowę siły USA ją mają ale Obama niestety nie ma jaj A tak na marginesie na pokaz muzeum lotnictwa ZSRR powinni odpowiedziedzieć SABRAMI I PHANTONAMI

ENTER złośliwy
niedziela, 14 grudnia 2014, 14:03

" Sabrami" - "Phantomami'..... Kolego !, nigdy nie lekceważ przeciwnika , bo nie będziesz wiedział co ci na łeb spadnie , a co wisi , to prędzej czy póżniej spadnie....

Kolo
piątek, 18 kwietnia 2014, 12:27

I nawet ich nie postraszyli ? to zupełnie bez jaj , tak jak cała polityka Obamy

Daniel
czwartek, 14 sierpnia 2014, 21:01

Rosyjski samolot krążył wokół amerykańskiego niszczyciela na Morzu Czarnym Rosyjski Suchoj Su - 24 (Fencer) z najnowszego kompleksu techniki zaawansowanej zakłócił i sparaliżował na Morzu Czarnym najnowocześniejszy amerykański system zarządzania go nagłej walki "Aegis”, który to jest zainstalowany na niszczycielu "USS Donald Cook".” Rosyjski bombowiec SU-24 wyposażony w najnowocześniejszy kompleks blokady elektronicznej sparaliżował, unieruchomił, wyłączył najnowocześniejszy amerykański system prowadzenia walki “Aegis” niszczyciela “Donald Cook” na Morzu Czarnym. Rosyjski samolot podczas weekendu w połowie kwietnia 2014 roku 12-krotnie przelatywał na niskiej wysokości nad okrętem USA na Morzu Czarnym - podał w poniedziałek Pentagon, potępiając takie działania w czasie podwyższonego napięcia w związku z Ukrainą w stosunkach USA-Rosja. - To prowokacyjne i nieprofesjonalne działanie jest niezgodne z wcześniejszymi porozumieniami na temat interakcji między naszymi wojskami - powiedział rzecznik Pentagonu płk Steve Warren. Warren powiedział, że rosyjski Su-24 (Fencer) 12 razy przeleciał na niskim pułapie blisko amerykańskiego niszczyciela Donald Cook na wodach międzynarodowych w zachodniej części Morza Czarnego. Niszczyciel USA przebywający tam od 10 kwietnia patrolował wody. - Samolot wydawał się nieuzbrojony - dodał płk Warren. Wcześniej przedstawiciel wojska USA powiedział agencji AP, że rosyjski samolot przelatywał na wysokości około 150 m nad poziomem morza w odległości około 900 metrów od okrętu. Do incydentu trwającego półtorej godziny doszło w sobotę wieczorem. Prowokacja rosyjskich Su-24 wobec niszczyciela USS Donald Cook. Dwa rosyjskie samoloty bombowe Su-24 wykonały w sobotę kilka agresywnych przelotów symulujących atak w pobliżu amerykańskiego niszczyciela rakietowego USS Donald Cook znajdującego się na wodach międzynarodowych Morza Czarnego. Pentagon uznał ten incydent za element nacisku wywieranego przez Rosję w tym rejonie. Jak informuje rzecznik prasowy Pentagonu, płk Steve Warren, incydent trwał około 90 minut. W tym czasie dwa rosyjskie samoloty bombowe Su-24, należące prawdopodobnie do lotnictwa Floty Czarnomorskiej zbliżyły się do prowadzącego patrol na Morzu Czarnym niszczyciela USS Donald Cook. Samoloty naruszyły strefę bezpieczeństwa jednostki amerykańskiej i nie reagowały na próby nawiązania łączności. Jeden z tych samolotów wykonał w bezpośredniej bliskości okrętu 12 "bliskich przelotów na małej wysokości" i z niewielką prędkością, jak relacjonuje Warren. Anonimowy przedstawiciel marynarki mówi, iż dystans od jednostki podczas tych przelotów wynosił nie więcej niż 300-350 m na pułapie poniżej 200 metrów. Drugi Su-24 zachowywał nieco większy dystans. Jak mówią świadkowie, obie maszyny nie były podczas tego przelotu wyposażone w uzbrojenie podwieszane. Po około 90 minutach oba samoloty oddaliły się w stronę Krymu. Niszczyciel rakietowy USS Donald Cook, należący do klasy Arleigh Burke i wyposażony w system przeciwlotniczy Aegis, jest jak zauważył rzecznik Pentagonu - bardziej niż zdolny do obrony przed dwoma samolotami typu Su-24. Pomimo to podczas tego zdarzenia nie podjęto żadnych działań ofensywnych. Pentagon jest jednak wzburzony incydentem, a okręt pospiesznie wycofano do Rumunii, zaś 27 członków załogi poddało się postresowej rehabilitacji psychologów wojennych. Z pewnością nie był to przypadkowy wybryk niesubordynowanych, źle wyszkolonych czy lekkomyślnych pilotów, lecz zaplanowana akcja. Element nacisku i polityki prowokacji oraz zastraszania stosowanej przez Moskwę. Tego typu działania, jak zauważył płk Steve Warren, nie prowadzą z pewnością do deeskalacji obecnego konfliktu. Owo zastraszanie jak wynika z przecieków do Zachodnich mediów wynika z tego, że jeden z samolotów Su-24 testował nowoczesny system broni elektronicznej, dzięki któremu amerykańska jednostka była całkowicie sparaliżowana, niezdolna do wykonania rutynowych działań obronnych. System broni elektronicznej zainstalowany na Su-24 sparaliżował wszystkie urządzenia elektronicznego namierzania na pokładzie amerykańskiego niszczyciela, co jest teraz tajemnicą wojskową amerykańskiej armii. I dlatego cisza o tym w polskich mediach... Efektem akcji SU-24 była panika i popłoch na pokładzie oraz konieczność wycofania się do bazy w Rumunii, gdzie załodze udzielano pomocy psychologicznej, a 27 żołnierzy zrezygnowało ze służby? Otóż znane są szczegóły tego zdarzenia. Nacierający na Cooka rosyjski bombowiec dość szybko został wykryty przez amerykański system Aegis. Podjęto rutynowe przygotowania do obrony i zestrzelenia samolotu. Kiedy jednak zbliżył się na odległość ogniową, znikł z radarów. Systemy namierzania nie były w stanie go zlokalizować i zareagować. Manewr symulujący atak rakietowy został powtórzony 12 razy, po czym samolot odleciał. Jak podają rosyjskie źródła, SU-24 wyposażono w system radiowego obezwładniania przeciwnika o nazwie „Chibiny” (od polarnego masywu górskiego), który w ten sposób przetestowano w boju na sprzęcie amerykańskim. W realnych warunkach Donald Cook poszedłby na dno bez oddania jednego strzału. Docelowo Chibiny ma znaleźć się na wyposażeniu każdego rosyjskiego samolotu wojskowego. Żołnierze z amerykańskiego niszczyciela czują się zabici w walce 12-cie razy, bo tyle nalotów symulujących atak na okret zrobił rosyjski pilot, podczas gdy drugi go ubezpieczał na wypadek nieprzewidzianych okoliczności... Rosyjski samolot SU-24 zagrał z najnowocześniejszym niszczycielem amerykańskim w kotka i myszkę, gdy 12 razy przeleciał nad pokładem “Amerykańców”. Mógł ich zbombardować, storpedować, zniszczyć, zatopić, a oni jak barany patrzyli na to co się z nimi dzieje. Ich system namierzania został przez bombowiec po prostu wyłączony. I choć mieli rakiety “Tomahawk” i wiele innego uzbrojenia – nie mogli ich bez systemu naprowadzania wystrzelić. Byli po prostu bezbronni, siedząc na najnowocześniejszym niszczycielu US Army. Rosja jest potęgą, takim dużym, dobrodusznym dobrze uzbrojonym niedźwiadkiem, którego nie należy wkurwiać. Amerykański niszczyciel Donald Cook po incydencie i kompromitacji opuścił w piątek 25 kwietnia 2014 roku Morze Czarne - dyplomatycznie powiedział przedstawiciel marynarki wojennej USA. Po wypłynięciu Donalda Cooka marynarkę wojenną USA na Morzu Czarnym reprezentować będzie USS Taylor. Donald Cook przed ponad dwa miesiące wcześniej przybył do bazy w Rocie na południu Hiszpanii, jako pierwszy z czterech amerykańskich niszczycieli, które mają być kluczowym elementem tarczy antyrakietowej NATO w Europie. Kompletna kompromitacja amerykańskiej tarczy rakietowej, no chyba, że ma bronić przed Iranem, który jeszcze nie ma rakiet zdolnych dolecieć do Europy. Efektem tej akcji była panika i popłoch na pokładzie oraz konieczność wycofania się do bazy w Rumunii, gdzie załodze udzielano pomocy psychologicznej, a 27 żołnierzy zrezygnowało ze służby. SU-24 zrobił z tego super "niszczyciela" cel ćwiczeniowy, 12 razy symulował atak rakietowy, po 90 minutach skończył ćwiczenia i odleciał. Dopiero jak samolot oddalił się, systemy elektroniczne na statku zaczęły znowu pracować. Tego samego dnia "niszczyciel" zacumował w rumuńskim porcie gdzie prawdopodobnie 27 członków załogi zrezygnowali ze służby w marynarce. Dla tego taki syf się zrobił w pentagonie poleciało sporo mięsa za stołków. Niszczyciele amerykańskie mogą niszczyć jedynie piratów somalijskich, jeśli ich złapią. W realnych warunkach Donald Cook poszedłby na dno bez oddania jednego strzału, a w sumie nie wiadomo ile samolotów ma już zamontowany system "Chibiny".

Max
poniedziałek, 14 grudnia 2015, 22:02

Amerykanie jak by chcieli ,to dawno by zniszczyli Radzieckie Bombowce i przestań chrzanić głupoty człowieku o sile Rosji . Rosja nie jest żadną potęgą na dzień dzisiejszy . Tylko uwielbiają zastraszać Rosjanie przeciwnika a.. co do swojej obrony ,to mają na dzień dzisiejszy bardzo dużo przestarzałego sprzętu wojskowego . Nawet nie mają porządnych Lotniskowców a.. Amerykanie mają aż .. 10 sztuk Lotniskowców największych na świecie i jest na nich 6000 tysięcy ponad ludzi ,to jest pływające miasto ,także o czym my tu mówimy ,to jest mocarstwo - Nimitz '' i wiele innego mają nowego sprzętu ale tak o tym nie piszą bo nie ujawnia się wszystkiego światu ,musi też to być tajemnica wojskowa ''

Realista
czwartek, 16 października 2014, 14:15

’Dobroduszny niedźwiadek’ - Ty chyba z konia spadłeś. To raczej głodny i słaby stary marzyciel o byciu niedźwiedziem. Władca stacji benzynowej, nie mocarstwa. Cena ropy $80 +-. :))))

gromek
środa, 16 kwietnia 2014, 23:17

mogli je chociaz oswietlic dla rakiet, jakby ruskim ostrzezenie przed SAM zaczalo wariowac to odechcialo by im sie zartow

waca
środa, 16 kwietnia 2014, 00:55

Ruskie sami sie wykoncza ,aids syfilis i gorzalka juz robia swoje niedlugo nie potrzeba bedzie zadnych rakiet sredniego czy to dalekiego zasiegu .Te urzywki ,ktore wywoluja te choroby sa u nich w zasiegu reki .Nam pozostalo ,tylko zdrowo sie odrzywiac,i wydluzac srednia zycia.

usmev
piątek, 18 kwietnia 2014, 10:14

Strona rosyjska była najprawdopodobniej ponowne badania nowego typu radiowych elektroniczny broni bojowych chibiny-bardzo prawdopodobne, że w tym lody nie powiodło się cały system, łącznie z systemem obrony aegis.ruska bojowników 12 razy symulowany atak, a następnie machali skrzydłami i boatmans odletela.usa tylko bezradnie obserwował, Rosja Televizia następnie odvisielala z 27 amerykańskich marynarzy po incydent opuścił statek w Rumunii i wniosku o zakończenie służby wojskowej, ponieważ obawiają się

pio
środa, 23 kwietnia 2014, 18:51

...(usmew) Haimek, naucz się polskiego ,a nie tłumacz przez Google, bo wychodzą idiotyzmy :-)

antyradiator
sobota, 19 kwietnia 2014, 00:25

na kakom jazykie ty piszetie potomu czto ja ni jasnej cholery z tego ani nie panimaju ani wykumać nie mogu?

arza
poniedziałek, 21 kwietnia 2014, 19:22

Barack Farinelli: ostatni kastrat

Maczer
wtorek, 15 kwietnia 2014, 23:19

Wystrczylo radar Phalanxa przelaczyc w tryb namierzania i odszedlby na dopalaczu az miło. A jak nie to seria po wodzie przed nim. Najlepsze systemy czasem zawodza przeciez ;)

JanKS
środa, 16 kwietnia 2014, 11:25

Masz rację - widać, że Amerykanie nie rozumieją z kim maja do czynienia i jakim językiem jest tu prowadzona "rozmowa". Dlaczego tzw. "cywilizowany" swiat nie potrafi zrozumieć, że Rosja to "barbarzyńcy" i trzeba z nimi rozmawiać takim jezykiem, jaki rozumieją? I nie jest to język traktatów, ani starannie sformułowanych ustnych ostrzeżeń.... Czy Amerykanie i tzw "Zachodnia Europa" myślą, że w Rosji działa prawo? Albo niezwisłe sądy? Pytanie-zagadka do wszytkich: Jaki ustrój panuje w Rosji? Republika? (a mamy wybory? takie w których można zgłosic kandydata i przeprowadzić mu kampanię wyborczą?) A może monarchia? (a jest jakaś dynastia?, a może elekcja króla?) Oligarchia? Dyktatura? Anarchia? Pozdrawiam

józef z bergamotu
wtorek, 15 kwietnia 2014, 22:28

Z drugiej strony chciałbym zobaczyć jak Jachoncik wchodzi gładko w burtę Arleigh Burke. Generalnie ten niszczyciel pływający po kałuży Morza Czarnego to pływający cel.

Jacek
środa, 16 kwietnia 2014, 14:05

Chyba nie. Phalanx z tej odległości nie dałby mu szans. Zanim by nabrał prędkości byłoby po zawodach a nosiciel by dostał Rim 162 a kolega Rim-156. Jeszcze przez chwilę nad morzem utrzymywała by się chmura dymu a potem wiatr rozwiałby ostatnie wspomnienie po tych dwóch nieszczęśnikach

Sejsmo
środa, 16 kwietnia 2014, 11:57

Przy SM-3 B1A/B, ESSM i RAM na pokładzie AB bardzo długo byś czekał.

Obserwator
wtorek, 15 kwietnia 2014, 20:06

A gdzie są myśliwce z lotniskowca tak dla przeciwwagi.

x5xz
piątek, 25 lipca 2014, 12:42

Amerykański lotniskowiec na Morzu Czarnym? Po kiego grzyba miałby się tam pchać?

wolfram
środa, 16 kwietnia 2014, 17:31

Zadziwiające, ze po próbie nawiązania kontaktu nie odpalono rakiet. Obama niestety nie dorósł do pięt prezydentowi Reganowi i spycha Stany do głębokiej defensywy. To tchórz i idiota.

OPOS
sobota, 3 stycznia 2015, 19:19

CO DO KU**Y ROBI TAM STATEK Z USA GDZIE HAMERYKA A GDZIE KONTYNET EUROAZJA SPIERDALAC Z TAMTĄD I PYTAM DLACZEGO BYŁY TYLKO 2 SAMOLOTY I BEZ UZBROJENIA DLACZEGO NIE ZATOPIŁES GO PUTIN

talent
wtorek, 17 listopada 2015, 21:56

Ponieważ "OPOSIE" mogą pływać po wodach międzynarodowych ile tylko chcą , a zatopić to jeden USS Donald Cook może całą zafajdaną flotę czarnomorską oraz zrównać z ziemią wszystkie miasta całego południa Rosji

Husar
wtorek, 15 kwietnia 2014, 17:58

Amerykanie mieli okazje popatrzeć na te padła z bliska. Potrzeby paniki oczywiście nie było bo jeden niszczyciel AB rozniósłby cała flotę czarnomorską w pył. Tak więc takie latanie tych muzealnych zabytków pewnie bawiło kapitana USS DC

Scooby
piątek, 18 kwietnia 2014, 10:02

mym mamy su-22

Redrum
wtorek, 15 kwietnia 2014, 17:34

Zachowanie Rosjan jak za najlepszych sowieckich czasów, nic nie stracili ze swego rezonu. Jakkolwiek by nie oceniać intencji ich działań, to trzeba przyznać, że koordynacja, determinacja, wyrachowanie i rozmach działań rosyjskich władz, dyplomacji, rodzajów wojsk, tajnych służb, mediów oraz państwowych przedsiębiorstw i instytucji robią wrażenie.

Rusek pozostanie ruskiem
piątek, 18 kwietnia 2014, 23:51

Fiutin jest bezczelny. Powinni te latające trupy zbić packą.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama