Problemy rosyjskich strategicznych okrętów podwodnych

19 września 2014, 13:03
„Aleksander Newski” nie przypłynie w tym roku do swojej bazy na Pacyfiku – fot. www.sevmash.ru

Wszystko wskazuje na to, że pomimo wcześniejszych zapowiedzi żaden atomowy okręt podwodny nowej generacji z rakietami balistycznymi typu Boriej (projekt 955) nie zacznie służby operacyjnej w 2014 roku. Nowe jednostki nie wzmocnią ani Floty Północnej, ani tym bardziej Floty Oceanu Spokojnego.

Oficjalnie publikowane plany przewidują, że do 2020 r. rosyjskie siły morskie mają otrzymać osiem okrętów podwodnych nowej generacji typu Boriej w dwóch wersjach. Trzy miały być zbudowane wg. projektu 955 (typu Boriej) i pięć według projektu 955A (typu Boriej-A). Nieoficjalne plany przewidują dodatkowo oddanie w tym czasie jeszcze dwóch jednostek - zwiększając liczbę nowych, rosyjskich boomerów do 10, ale obecnie nikt nie chce tego głośno potwierdzić.

Doniesienia te nie zostały potwierdzone między innymi dlatego, że wszystkie trzy planowane do zbudowania okręty podwodne projektu 955, pomimo że już pływają, nie są zdolne do wykonywania zadań operacyjnych. Jest to tym dziwniejsze, że dwa z nich już zostały wprowadzone do linii przez rosyjskie siły morskie.

Plany rosyjskie zakładały, że pierwszy okręt w serii „Jurij Dołgorukij” (K-535) miał trafić do Floty Północnej (z bazą w Gadżijewie koło Murmańska), natomiast dwa pozostałe (już oddany Boriej - „Aleksander Newski” (K-550) i „Władimir Monomach” (K-551), który jest w trakcie prób) miały zostać przekazane do końca 2014 r. do Floty Oceanu Spokojnego (z bazą w Wiluczyńsku na Kamczatce - koło Zatoki Kraszeninnikowa).

„Jurij Dołgorukij” miał według zapowiedzi głównodowodzącego rosyjskiej floty, admirała Wiktora Czirkowa, być gotowy do patroli bojowych już na początku 2014 roku. Jednak od prawie roku nie ma żadnych informacji o jego wykorzystaniu operacyjnym. Co więcej okręt, który 9 września 2013 r. przybył do swojej bazy w Gadżijewie już 8 grudnia powrócił do stoczni Siewmasz, gdzie zaczęto go remontować. Jest to o tyle dziwna sytuacja, że „Jurij Dołgorukij” został przyjęty na stan sił morskich Federacji 10 stycznia 2013 r.

Drugi okręt w serii - „Aleksander Newski” też boryka się z problemami i zamiast na Ocean Spokojny dopłynął tylko do bazy Floty Północnej w Gadżijewie, gdzie stoi od ponad dziewięciu miesięcy. Miał on wejść do aktywnej służby do końca 2014 r., ale teraz mówi się już tylko, że nastąpi to „w przyszłości” – prawdopodobnie pod koniec 2015 r.

Problemy „Aleksandra Newskiego”

To właśnie z „Aleksandrem Newskim” Rosjanie mają najbardziej niezręczną sytuację. Został on przyjęty do rosyjskiej floty 23 grudnia 2013 r. i tydzień później pojawił się w porcie Floty Północnej Gadżijewo, pomimo że miał on wejść w skład Floty Oceanu Spokojnego. Już dzień później zgłoszono do stoczni Siewmasz uszkodzenie wału napędowego, do którego prawdopodobnie doszło na Morzu Białym podczas przejścia ze stoczni w Siewierodwińsku.

Nie jest znany zakres uszkodzeń (naprawę wstępnie oceniono tylko na około 1,8 miliona rubli), ale do dnia dzisiejszego nie przekazano informacji o ukończeniu prac. Co więcej analitycy zauważyli, że od przybycia „Aleksandra Newskiego” do Gadżijewa, nie tylko nie było żadnej informacji o rejsie bojowym, ale również o rejsach ćwiczebnych.

Próbą ukrycia problemu było skupienie uwagi rosyjskich mediów na przygotowywaniach do testów pocisków balistycznych Buława. Ale ostatnią próbę - ważną ze względu na wcześniejsze problemy z rakietami, nie przeprowadzono na okrętach będących (przynajmniej oficjalnie) w linii, ale na jednostce jeszcze nie przekazanej flocie – trzecim w serii Borieju „Władimir Monomach”.

O problemach „Aleksandra Newskiego” może również świadczyć fakt, że oficer wyznaczony na nowego dowódcę, wcześniej służący na K-551 - pozostał na starej jednostce, jak gdyby czekając na wykonanie naprawy. Rosjanie muszą się jednak śpieszyć, ponieważ optymalne „okno pogodowe”, pozwalające w tamtym klimacie na przejście pod lodem na Ocean Spokojny obejmuje sierpień i wrzesień. Ale jak podkreślają specjaliści – do tego trzeba mieć wykwalifikowaną i wytrenowana załogę oraz sprawny okręt. Dlatego już pojawiają się sygnały, że takie przejście nastąpi dopiero w przyszłym roku.

Jest to tym bardziej prawdopodobne, że Rosjanie mają również problemy z trwającą już dwa lata budową infrastruktury bazy, która miała przyjąć Borieje. Budowa ta była przerywana m.in. przez dwa poważne wypadki, w których jedna osoba zginęła i jedna została ciężko ranna. Prace wstrzymywał też spór sądowy pomiędzy agencjami rządowymi: Federalną Agencją Budownictwa Specjalnego (SpetsStroy) oraz Urzędem Nadzoru Architektury i Budownictwa, który nałożył na SpetsStroy grzywnę administracyjną w wysokości 20 tysięcy rubli.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
gwi
piątek, 19 września 2014, 18:43

Czy cały czas zapijają by "uniknąć" skutków promieniowania?

Morze, nasze morze...
piątek, 19 września 2014, 15:58

Proponuję wznieść toast, za pomyślność floty FR, ...do dna!

olo
piątek, 19 września 2014, 15:06

Ludzie zastanówcie się z 78 miliardami $ budżetu - 25 % na łapówki żaden kraj nie potrafił by uzbroić tak dużą i operującą na tak dużym terytorium armię. Rosja musiała by przeznaczyć 30 % całego swojego budżetu aby cokolwiek podskakiwać w wyścigu technologii. Z takimi drobnymi to oni mogą co njawyżej walić prpagandę na całego czego to nie skonstruowali i dostarczyli do armi.

wiesz kto
poniedziałek, 22 września 2014, 10:15

Okrętów nie buduje się z dolarów. Gdyby tak było zbudowaliby najpierw drukarki. Jak pokazali w Berlinie po ósmym maja roku pamiętnego potrafią wypuścić dowolną ilość obcych walut.

zdzich
piątek, 19 września 2014, 16:29

BARDZO DOBRZE.Niech chlają,dają łapówki,piszą lewe raporty wojskowe itd.Polacy w całej rozciągłości popierają działania towarzyszy rosjan.Tylko tak dalej.Czekamy na kontynuację.

Wojmił
niedziela, 21 września 2014, 00:05

cieszymy się z problemów ruskich ale wszystko to dziwnie wygląda (np grzywna 20 tys rubli to tak jak mandat i 4 punkty na drodze w Polsce). No ale dobra.... Oni produkują! i to jakie maszyny! a na zdjęciu? Ależ piękna stocznia! My niestety nie produkujemy... tzn produkujemy: ziemniaki, jabłka, mleko (i to wcale nie efektywnie) oraz kobiety i emigrantów no i pomniki oraz krzyże, znicze itp... To już za komuny było lepiej.... zanim kapitalizm/liberalizm i prawicowo/katolickie rządy z konkordatem i wszędobylską religią nie przetrąciły nam kręgosłupa to produkowaliśmy więcej... dużo należało poprawić, ulepszyć ale lepiej produkować na poziomie wymagającym ulepszenia i poprawy niż nie produkować nic...

EK KNP Wrocław
niedziela, 21 września 2014, 17:11

Mamy dalej socjalizm.

R69
piątek, 19 września 2014, 14:21

Jestem za tym by Rosjanie budowali jak najwięcej okrętów podwodnych z rakietami strategicznymi. Każdy taki zbudowany, to mniej środków na klasyczne jednostki morskie, czołgi, śmigłowce i samoloty - czyli to co może zagrozić nam - za to większe zagrożenie dla innych mocarstw atomowych, które musza przestać uznawać Rosję za partnera.

ja
piątek, 19 września 2014, 14:03

Rosja czego się dotknie to spartaczy.

tereferekuku
piątek, 19 września 2014, 13:59

To putin nie wydał jeszcze stosownego "ukazu" i nie ukarał winnych ? Te infromacje z ruskich mediów napewno są kontrolowane przez ich wywiad. Nalezy pamiętać że DEZINFORMACJA to podstawowy element gry wywiadowczej. Oczywiście własnie dlatego iz napewno są dowody z innych źródeł iż nie wszystko dobrze działa to "przeciek kontrolowany" należy tak zmontować aby był z takimi informacjami zgodny ale jednocześnie wnosił nowe nie dające się zweryfikować informacje których ujawnienie jest korzystne dla kontrolującego cały "przeciek". "Nic nie jest tym na co w danej chwili wygląda !" Lepiej zachować dystans do sensacyjnych nieoficjalnych informacji publikowanych oficjanie w mediach.

spoko
niedziela, 21 września 2014, 02:37

Zaraz, zaraz... Ruska flota strategicznych podwodniaków to może nie całkiem h.d.i kamieni kupa, ale już cieniutko... Przecież to można potwierdzić fotką z satelity, prosto zliczyć co za okręt podwodny stoi przy kei w Siewierodwińsku, Pietropawłowsk-Kamczackim, Magadanie czy Sowieckaja Gawań.... A co stoi przy kei/suchym doku w innej bazie ruskiej, Zapraszam do google maps / sat. Jeśli w googlemaps pięknie widać to co to dopiero dla fachowców z DIA przy monitorach.

Jacek
piątek, 19 września 2014, 16:50

Ok. Ruskie kłamią a ich okręty są OK. Tylko po co?

muminek
piątek, 19 września 2014, 13:45

ach ta wspaniałe rosyjska technika ... czy to ważne czy pływa czy nie ... ważne ze jest ... i papa Putin może się chwalić - a rosyjski człowiek - i nie tylko ;-) łyknie każdy propagandowy kit ...

wiesz kto
poniedziałek, 22 września 2014, 10:18

We wszystkich flotach tak jest. Nie od dziś Waza tonie przy wyjściu z portu.

witam
poniedziałek, 29 września 2014, 20:46

zdjęcie jak z k-19

zOrg
środa, 1 października 2014, 12:32

@wojmił Twoja nostalgia za "byłym" przejawia się w treści tego co skleciłeś. Produkować, Produkować, Produkować… to jakaś mantra z minionej epoki. Naprodukować to najłatwiejsze - sprzedaj to co naprodukowano - wydobyty węgiel leży na hałdach - tony gwoździ w sklepach - tylko nikt tego nie chce. Masz bardzo naiwne postrzeganie rzeczywistości, że o namiastce ekonomii nie wspomnę.

Tweets Defence24