Prezentacja działa elektromagnetycznego. Zasięg: 200 km

14 lipca 2014, 11:02
Pierwszy amerykański railgun został zbudowany przez koncern BAE Systems – fot. US Navy
Pocisk HVP (Hypervelocity Projectile) do działa elektromagnetycznego nie zawiera materiału wybuchowego, ale jest skuteczny dzięki swojej ogromnej energii kinetycznej – fot. US Navy
Amerykańska marynarka wojenna zaprezentowała publicznie technicznie gotowe działo elektromagnetyczne – fot. US Navy

Amerykańska marynarka wojenna zaprezentowała publicznie w bazie morskiej San Diego nowej generacji działo elektromagnetyczne kalibru 155 mm zbudowane przez koncern BAE Systems.

Działo elektromagnetyczne (railgun) wyrzuca pocisk w powietrze dzięki energii elektrycznej (wykorzystując siłę Lorentza). Wymagało to zbudowania od nowa zarówno samej armaty, jak i wykorzystywanego przez nią naboju. Wyeliminowanie materiału wybuchowego w trakcie strzelania pozwoliło jednak zwiększyć prędkość opuszczania lufy przez pocisk do nawet 7 Mach (czyli do ponad 10000 km/h.).

Amerykańska marynarka wojenna zaprezentowała publicznie technicznie gotowe działo elektromagnetyczne – fot. US Navy

Daje to zarówno większy zasięg, prędkość dolotu do celu jak i siłę rażenia (poprzez większą energię kinetyczną pocisku). Zwiększenie szybkości rażenia celu powoduje, że działo elektromagnetyczne może być wykorzystane w zwalczaniu rakiet balistycznych oraz manewrujących, w walce z okrętami nawodnymi oraz do wsparcia własnych sił lądowych - i to na odległości ponad 200 km.

Pocisk HVP (Hypervelocity Projectile) do działa elektromagnetycznego nie zawiera materiału wybuchowego, ale jest skuteczny dzięki swojej ogromnej energii kinetycznej – fot. US Navy

Niebagatelną rolę w tym wszystkim ma również cena. Koszt jednego pocisku ma nie przekraczać 25000 dolarów, a więc 40-50 razu mniej niż rakiet manewrujących i 100 razy mniej niż rakiety do zwalczania głowic balistycznych. Dodatkowo o ile rakiety manewrujące mogą być zwalczane standardowymi systemami przeciwlotniczymi, o tyle lecące z prędkością 7 Mach pociski do działa elektromagnetycznego będą musiały być niszczone kosztownymi systemami przeciwrakietowymi.

Zaletą działa elektromagnetycznego jest również bezpieczeństwo magazynowania pocisków (nie zawierają one materiałów wybuchowych), których można dodatkowo pomieścić na okręcie więcej niż rakiet.

Pierwszy amerykański railgun został zbudowany przez koncern BAE Systems – fot. US Navy

Amerykanie pokazując armatę zamknęli tak naprawdę etap badań laboratoryjnych, ponieważ system jest w tej chwili technicznie gotowy do testów na okręcie. Planuje się, że pierwsze działo elektromagnetyczne zostanie zainstalowane w 2016 r na szybkim okręcie transportowym US Navy typu JHSV 3 (joint high-speed vessel), natomiast pierwszy operacyjny railgun będzie gotowy w 2018 r.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Reklama
sasza
poniedziałek, 14 lipca 2014, 14:25

Czekam na wiadomość, że BUMAR zabiera się za budowę podobnego, a nawet lepszego systemu.

gromek
wtorek, 15 lipca 2014, 01:16

Nie jestem stary ekspertem ale mysle ze istnieja pewne malo zauwazalne roznice.miedzy pt91 a niszczycielem rakietowym

qwerty
poniedziałek, 14 lipca 2014, 19:19

Powinniśmy sprawę potraktować poważnie, bo broń energetyczna to o wiele lepsze parametry przy niższych kosztach eksploatacji. Niestety obawiam się że Polska postawi na tradycyjne zacofanie albo myslenie "ze nam się nie uda zrobić czegoś takiego"

rabarbarus
poniedziałek, 14 lipca 2014, 19:18

Ni ma już Bumara...

hun
poniedziałek, 14 lipca 2014, 15:51

O qrrczeee ... człowieku ile lat chcesz żyć ??

K
poniedziałek, 14 lipca 2014, 14:14

Jak na razie zapowiada się nieźle, ciekawe co z tego wyjdzie i kiedy to skopiują.

K
poniedziałek, 14 lipca 2014, 14:11

Jak na razie zapowiada się nieźle, ciekawe co z tego wyjdzie i kiedy to skopiują.

hehehe
poniedziałek, 14 lipca 2014, 19:46

Nie wiem czy to można nazwać kopiowaniem. Raczej pracują równolegle. Idea jest znana od ponad 100 lat, a w latach 60. ubiegłego wieku była bodaj taka książka (polska) "Nowoczesne zabawki" gdzie opisywano jak zrobić model takiego działka. Problem z pewnością nie leży w działku, tylko w jego zasilaniu. Zrobić "zegarek 007" z wbudowanym laserem to mała sztuka - dużą sztuką jest zrobienie baterii, która zmieści się w takim zegarku i da radę zasilać laser! :-)

Podbipięta
poniedziałek, 14 lipca 2014, 13:50

2018? Akurat

Wojmił (dawniej Elf)
środa, 16 lipca 2014, 16:59

Ciekawe jaki jest pułap wystrzelonego pocisku? Na równiku, wystrzelić pocisk we wschodnim kierunku z trajektorią optymalną dla lotu suborbitalnego...ciekawe na jak dużą wysokość wzleci? Znamy jedynie prędkość początkową pocisku więc wyliczyć nie uda się (do ogólnych wyliczeń potrzebujemy jeszcze wagą pocisku oraz stawiany przezeń opór aeordynamiczny).

Amoroso
poniedziałek, 14 lipca 2014, 13:45

Postawić takie coś w okolicy Suwałk! Każdy Iskander pójdzie do piachu z ręki railguna.

boria
poniedziałek, 14 lipca 2014, 15:52

aaaaaleś wymyslił ;))) ... specnaz załatwiłby te cudeńko w pół godziny. Rakiety jeszcze szybciej

dea
poniedziałek, 14 lipca 2014, 13:12

a jaka będzie szybkostrzelność tego działa i max ilość strzałów w jednym ciągu? Każdy strzał to spory wydatek energii.....

Przemo
poniedziałek, 14 lipca 2014, 22:16

1500 koni mechanicznych = 1000 KW = 1MW Nawet jeden współczesny czołg dysponuje silnikiem o mocy 1MW, okręt dysponuje silnikami o mocy wielokrotnie większej, także źródło energii to nie problem. Lufa ma kilka metrów długości a pocisk przyspiesza w lufie do prędkości mach 7, łatwo policzyć że całe przyspieszanie zajmuje znikomy ułamek sekundy. Cała energia musi być uwolniona w tym ułamku sekundy, moc chwilowa takiego działa musi być gigantyczna. Potrzebna jest jakaś np. bateria kondensatorów, która jest ładowana z silnika okrętu przez jakiś czas (kilka sekund - kilka minut ? zależy od mocy działa i mocy elektrowni okrętu) a potem uwalnia całą moc w jednym impulsie. Biorąc pod uwagę uwalnianą gigantyczną moc chwilową, ilość ciepła która uwalnia się na cewkach, gigantyczne natężenie i napięcie to cud inżynierii, że to działo nie przepala się przy pierwszym wystrzale. ( sorry SASZA ale to za wysokie progi dla BUMAR-u ) DEA, trudno odpowiedzieć na twoje pytanie, zbyt dużo niewiadomych ale raczej zbyt często i zbyt długo nie będzie strzelało, może kilka strzałów w kilka minut a potem serwis.

say69mat
poniedziałek, 14 lipca 2014, 19:43

Projekt działa osiąga szybkostrzelność dziesięciu strzałów na minutę. Ale to są dane odnośnie projektu, i nie jestem pewien czy rzeczywista szybkostrzelność nie jest większa. Skoro czas oddania strzału to 0.43 sekundy

Elf
poniedziałek, 14 lipca 2014, 17:42

Znalazłem taki tekst o tym: "Dodatkowo założono, że system zasilania energetycznego i samo działo mają być zdolne do wystrzeliwania 10 pocisków na minutę z prędkością wylotowa 7 Mach i energią wylotową 32 MJ."

Elf
poniedziałek, 14 lipca 2014, 17:18

To jest ciekawe... ale sądzę, że na początku należałoby oczekiwać jakieś 5 strzałów na minutę...

Elf
poniedziałek, 14 lipca 2014, 13:06

Też kiedyś używałem railguna - na studiach gdy walczyliśmy całymi nocami w Quake'a na sieci :) Ale to był taki ręczny więc malutki... Tak... i to się nazywa postęp lasery i railgun... Zachód robi duży krok przed wschodem... pytanie kiedy wschód się zbierze i częściowo ukradnie a częściowo sam opracuje odpowiedniki? Na razie w wyścigu zbrojeń zachód jest znacznie do przodu... No i Raila oraz lasery można stosować w kosmosie...

czajnik
poniedziałek, 14 lipca 2014, 16:46

Tak, tak. W sam raz na naszego polskiego Battlestara ;)

Ijo
piątek, 24 listopada 2017, 14:13

To działo, które widać na zdjeciu to tylko przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Bo do niego jest jeszcze zaplecze czyli jakiś silny generator i ogromna bateria kondensatorów..

Drew
poniedziałek, 14 lipca 2014, 12:13

Ja jeszcze zrozumiem strzelanie do innych okrętów, ale wsparcie sił lądowych i strzelanie do rakiet manewrujących? Przy braku wybuchowej głowicy jakie straty może zadać ten pocisk na ziemi? Nie ma też informacji o pociskach kierowanych, więc strzelanie do rakiet manewrujących nie będzie należało do łatwych.

PanPotwór
sobota, 7 lutego 2015, 18:16

Obecne rakietowe systemy obrony balistycznej USA też nie posiadają głowic tylko bazują na energii kinetycznej :) . A co do manewrowości to czy przypadkiem rakiety balistyczne międzykontynentalne nie po wystrzeleniu już nie zmieniają toru lotu (oczywiście po wyczerpaniu zapasów paliwa które starczają zwykle na osiągniecie jakiejs tam trajektorii lotu) ? Wtedy obliczenie roru lotu takiego pocisku nie jest już takie trudne.

orlow
wtorek, 15 lipca 2014, 04:22

Gdyby te pociski miały być niekierowane to na morzu, przy falowaniu i dystansie 50,100 km ich celność była by mniejsza niż celność XVI wiecznych armat okrętowych. Będą pewnie miały jakiś system gps, układ sterowania i wykonanie z np. zubżonego uranu lub lepiej, z jakiegoś w miarę miękkiego materiału który rozpłaszczy się na kadłubie jak pociski dum dum.

wróg
poniedziałek, 14 lipca 2014, 22:55

mvv/2 policz dla dwóch kilogramów przy kwadracie 2500m/s wychodzi więcej energii kinetycznej w ferrytowym pocisku niż mógłby mieć jakikolwiek chemiczny materiał wybuchowy Weź też pod uwagę że przy tej prędkości wylotowej powstaje na czole pocisku tak wysokie sprężenie (temperatura), iż składniki powietrza reagują ze sobą wytracając energię (powietrze wybucha, w niższych temperaturach możesz tak sam ze sobą wysadzić acetylen).

Zulu
poniedziałek, 14 lipca 2014, 21:47

Też uważam, że to jest dęcie w marketingową trąbę:) Za chwilę okaże się że to zwalcza okręty podwodne tylko przelatując nad nimi nad powierzchnią wody. Przy zwalczaniu celów naziemnych szkody przy większych odległościach będą takie jakie robi meteoryt o wadze tego pocisku, czyli niewielkie. Trafienie na 200 km bez korygowania pocisku też wątpliwe. Myślę że zwalczanie pocisków manewrujących z niewielkiej odległości może być dość skuteczne.

qwerty
poniedziałek, 14 lipca 2014, 19:21

"Przy braku wybuchowej głowicy jakie straty może zadać ten pocisk na ziemi?" Ogromne. Wystarczy sama energia kinetyczna.

tank_buster
poniedziałek, 14 lipca 2014, 16:54

Zwalczanie poszczególnych rodzajów celów to tylko kwestia odpowiedniej amunicji. Brak materiału wybuchowego w pociskach nie będzie wadą, ponieważ one będą niszczyć energią kinetyczną, co jest sensem istnienia takiego działa. Przy prędkości jaką one będą posiadać po wystrzeleniu nie będzie żadnego pojazdu, ani naziemnego budynku, który wytrzyma trafienie. Przez to czołgi i pozostałe pojazdy silnie opancerzone całkowicie stracą rację bytu. Kto je będzie posiadał ten zmarnuje pieniądze i przegra. Jedno takie działo z odpowiednim rozpoznaniem i żaden Abrams, Leopard, czy Armata nie przejedzie. Zniszczyć będzie ciężko, ponieważ takie działo będzie mogło samo (bez rakiet plot) się obronić przed samolotami, pociskami manewrującymi, balistycznymi, bombami, rakietami. Można powiedzieć, że będzie to ostateczna broń konwencjonalna.

WDeath
poniedziałek, 14 lipca 2014, 15:36

Twarde cele mogłoby to niszczyć skuteczniej niż zwykłe pociski manewrujące, a na cele miękkie zapewne będzie wersja z subamunicją.

tom
czwartek, 17 lipca 2014, 16:58

Wyobraźcie sobie takie cos na pancerniku klasy Iowa???

mmx
poniedziałek, 14 lipca 2014, 11:22

Czy tylko mi Railgun skojarzył się z Quake? :D

pz
poniedziałek, 14 lipca 2014, 23:23

hehe masz racje tam tez byl railgun... i to w pierwszej czesci.... wiec pomysl calkiem stary...

Elf
poniedziałek, 14 lipca 2014, 17:09

nie tylko Tobie :) Mi także kojarzy się z nieprzespanymi nocami w tokay's tower i innymi miejscami.. z wyborem między trudnym w celowaniu ale pewnym railem a BFG10K i walką o zdobycie tych broni pomiędzy walczącymi itp..

sosen12
poniedziałek, 14 lipca 2014, 15:29

Mi się kojarzy po prostu z działem kolejowym z okresu I i II Wojny Światowej.

zx
środa, 16 lipca 2014, 12:25

Sukcesem byłoby strącenie nim latającego spodka

Wojmił
czwartek, 17 lipca 2014, 00:59

z tym będzie problem: od niedawna liczba zgłoszeń o UFO spadła drastycznie... powodem są telefony komórkowe z zamontowanymi kamerami i mikrofonami... każdy je ma, niektórzy nawet dwa... więc ktoś kto mówi, że widział UFO każdy się go wtedy pyta: a nagrałeś i wrzuciłeś na youtuba albo fejsa?

LUFA+ POCISK
sobota, 30 stycznia 2016, 16:53

Po prostu pocisk + lula będą stanowić jednorazowy element. Po każdym strzale załadują cały zestaw szyny i pocisk na wyrzutnię. Przy pociskach tej wielkości co np DORA 800mm i tak to będzie opłacalne.

ito
poniedziałek, 14 lipca 2014, 23:14

Ciekawe ile toto żre energii- czytaj: jakie trzeba mieć generatory i ile paliwa do nich. Ale postęp jest olbrzymi- 10-15 lat temu każdy wystrzał kończył się rozerwaniem pocisku- często jeszcze w lufie (prowadnicy?). Czy te 200 km zasięgu wynika ze spalania się pocisku z powodu tarcia o powietrze?

Łukasz
wtorek, 15 lipca 2014, 11:36

Reaktor atomowy załatwia sprawę ;-)

sg 1
poniedziałek, 14 lipca 2014, 18:06

amerykanie będą musieli wrócić do koncepcji budowy niszczycieli czy krążowników o napędzie atomowym bo tylko reaktory będą mogły zasilić tak energo chłonne uzbrojenie.

say69mat
poniedziałek, 14 lipca 2014, 16:43

No to mamy jedną z przyczyn nadpobudliwości Rosji. Rosja prze do konfliktu, ponieważ zapóźnienie technologiczne może w niwecz obrócić przewagę strategiczną w dziedzinie broni nuklearnej. Baterie tego typu armat jako element 'tarczy antyrakietowej' czynią terytorium USA całkowicie odpornym na potencjalny atak przy pomocy pocisków międzykontynentalnych. Zasadnym pytaniem jest kwestia, czy aby USA, nie objawiają światu uzbrojenie stanowiące jeden z elementów tworzących funkcjonujący system obrony przeciwrakietowej???

Tweets Defence24