Reklama
Reklama

Polska a Belgia, czyli ile będą kosztować F-35? [ANALIZA]

13 września 2019, 11:39
f35
F-35. Fot. USAF

Niedawno poznaliśmy decyzję Departamentu Stanu na temat sprzedaży Polsce myśliwców F-35A. Zaskoczenia nie było – za 32 samoloty wraz z towarzyszącymi im pakietami logistycznym i szkoleniowym zapłacimy do 6,5 mld USD. Maksymalny próg wyznaczony przez Amerykanów jest więc niemal identyczny jak ten wyznaczony dla Belgów pod koniec roku ubiegłego. Podobieństw do porozumienia na linii Waszyngton – Belgia jest jednak więcej. Prawdopodobne jest więc obniżenie kosztów pakietu FMS. Z drugiej strony w związku z zakupem F-35 trzeba będzie ponieść również inne, znaczące wydatki, bo wspomniany pakiet nie obejmuje wydatków na zakupy uzbrojenia, inwestycji w przygotowanie infrastruktury, dodatkowe koszty mogą wiązać się też z offsetem.

Na początek dobra wiadomość dla tych, którzy myślą, że Polska zapłaci za dwie eskadry nowych samolotów kwotę maksymalną. Raczej na pewno tak nie będzie, ponieważ Departament Stanu zawsze określa cenę do jakiej maksymalnie można złożyć zamówienie. Mogłaby się ona stać aż tak duża w wyniku zamówienia np. bardzo dużej ilości części zamiennych i jest to bardziej  forma zabezpieczenia prawnego na wypadek gdyby klient rzeczywiście się na to zdecydował. Zazwyczaj jednak ostateczny kontrakt ma wartość znacznie niższą niż ta podana przez Departament Stanu.

Najlepszym przykładem jest tutaj znowu opisywana przez Defence24 dwa miesiące temu Belgia. Pod koniec ubiegłego roku opublikowano dokument dotyczący zezwolenia na sprzedaż do tego państwa 34 samolotów, plus cztery silniki zapasowe Pratt & Whitney F-135, wraz z towarzyszącymi pakietami i wyposażeniem.

W szczególności były to: systemy walki elektronicznej, C4I/CNI, systemy logistyczne ALGS i ALIS, pełny trenażer misji, integracja z uzbrojeniem, „inne podsystemy, cechy i zdolności”, specjalnie stworzone dla F-35 flary, centrum programistyczne, logistyka, rozwój i integracja niezbędnego oprogramowania, wyposażenie wsparcia eksploatacji, zabezpieczenie wsparcia powietrznych tankowców przy przerzucie samolotów do kraju, narzędzia i wyposażenie do testowania samolotów, wyposażenie komunikacyjne, części zamienne, szkolenie personelu i wyposażenia szkoleniowe, dokumentacja techniczna i inne publikacje, a także wsparcie pracowników rządu amerykańskiego i prywatnych kontraktorów w zakresie logistycznym, inżynieryjnym.

Departament Stanu zezwalał na sprzedaż tego wszystkiego to maksymalnej kwoty… 6,53 mld USD, a zatem prawie identycznej jak w przypadku zgody dotyczącej Polski. Tymczasem Belgowie ostatecznie kupili swoje samoloty wraz z towarzyszącym wyposażeniem za równowartość ok. 4,25 mld USD (4 mld EUR). W tej cenie znalazła się infrastruktura hangarowa, szkolenie pilotów i eksploatacja floty do 2030 roku. Cena pojedynczego F-35A wraz z pakietem logistycznym wyniosła więc około 125 mln USD.

Belgijskie F-35 dotrą do klienta w roku 2023. Tymczasem pierwsze cztery samoloty dla Polski – zgodnie z deklaracjami Lockheed Martin – mogłyby pojawić się w roku 2024 – i zapewne służyć początkowo do szkolenia polskich pilotów w bazie Luke w Stanach Zjednoczonych. Pełne eskadry miałyby się pojawić nad Wisłą dopiero w latach 2026 (pierwsza) i 2030 (druga).

Polacy chcą kupić 32 samoloty plus jeden silnik zapasowy wraz z bardzo podobnymi pakietami jak w przypadku tych wymienianych przez Departament Stanu w kontekście Belgii, choć oczywiście nie wiadomo w jakim zakresie te pakiety wykorzysta Polska a w jakim wykorzystała je Belgia. Można jednak spekulować, że polski kontrakt na zakup samolotów zamknie się w kwocie nieco niższej (kupujemy dwa samoloty mniej, a w dodatku w kolejnych transzach produkcyjnych, a cena F-35 za egzemplarz – wreszcie – spada) a w najgorszym razie podobnej. Można więc założyć, że na sam zakup samolotów wydamy około 4 mld USD – o 750 mln USD mniej niż na pierwszą fazę programu Wisła.

Ale…

To jednak nie wszystkie koszty jakie poniosą Belgowie w związku z zakupem F-35. Zgodnie z szacunkami lokalnych mediów modernizacja dwóch baz lotniczych do potrzeb Lightningów II – w Kleine Brogel i Florennes – będzie kosztowała 308 mln USD. Za tą cenę mają zostać zbudowane: podziemne miejsca do przechowywania samolotów, które będą w stanie pomieścić sześć maszyn, 16 lekkich hangarów, budynki odpraw i miejsca, w których zabudowane będą mogły zostać cztery symulatory. Kwota ta zgadza się z szacunkami Norwegów, którzy zaplanowali na modernizację swoich dwóch baz (znów przestawiając je z obsługi F-16AM/BM na F-35A) - między 313 a 366 mln EUR.

Trudno dzisiaj powiedzieć czy polskie maszyny, stanowiące liczebny ekwiwalent dwóch eskadr, będą stacjonowały w jednej czy w dwóch bazach, jednak biorąc pod uwagę, iż oficjalnie mają zastąpić aż trzy eskadry (jedną Su-22 i dwie MiG-29), które stacjonują dzisiaj w trzech miejscach, raczej bardziej prawdopodobna jest modernizacja dwóch baz. Polskie koszty powinny być więc tu podobne do belgijskich i norweskich, a być może nawet nieco wyższe. Belgijskie bazy spełniały bowiem dotąd standardy umożliwiające obsługę myśliwców F-16AM/BM. Bardziej wymagających jeśli chodzi o infrastrukturę od samolotów postsowieckich.

Koszt modernizacji infrastruktury to jednak tylko jeden element, trzeba pamiętać o wydatkach na uzbrojenie dla nowych samolotów. I w przypadku Belgii i w przypadku Polski nie zostało ono bowiem wyszczególnione w zgodzie Departamentu Stanu. Można założyć, że dokupienie odpowiedniej ilości uzbrojenia powietrze-powietrze i powietrze-ziemia dla dwóch eskadr myśliwców może wiązać się z wydatkiem nawet kolejnych miliardów złotych, szczególnie jeśli uwzględnimy też zakupy w przyszłości dodatkowego, dopiero opracowywanego wyposażenia i uzbrojenia.

Koszt uzbrojenia dla myśliwców F-35 to co najmniej kilka miliardów złotych. Wielka Brytania otrzymała niedawno zgodę na zakup - dla F-35 - 200 pocisków AIM-120D AMRAAM, za maksymalnie 650 mln USD, czyli równowartość ok. 2,5 mld zł. O ile realna wartość tego pakietu może być niższa, to w polskich warunkach do ceny FMS trzeba doliczyć np. podatek VAT. Pewną wskazówką mogą być też koszty uzbrojenia, jakie MON kupowało dla myśliwców F-16, nota bene - uzbrojenia które w dużej części może być stosowane również przez F-35. 95 nieco starszej wersji pocisków AIM-120C7 AMRAAM zakupionych w 2017 roku to - według oficjalnej informacji Inspektoratu Uzbrojenia - wydatek rzędu 590 mln PLN, zatem jednostkowa cena wynosiła 6,2 mln PLN. Jedna "jednostka ognia" dla 32 samolotów (192 rakiet) to ok. 1,2 mld PLN. A trzeba przecież doliczyć choćby koszty rakiet powietrze-powietrze krótkiego zasięgu, i precyzyjnego uzbrojenia powietrze-ziemia (JSOW-C1, JDAM, SDB-II, AARGM-ER). Nota bene, do F-35 dostępne jest również uzbrojenie europejskie - pociski ASRAAM, Meteor, SPEAR. W zależności od liczby i zakresu pozyskiwanego uzbrojenia, jego koszt dla dwóch eskadr F-35 można oszacować na od 3 do 5 mld PLN.

Nie można zapominać również o cyklu życia. Możliwe, że program FMS obejmuje wsparcie eksploatacji na pewien okres po dostawie (tak jest np. w wypadku pierwszej fazy programu Wisła). Z drugiej jednak strony, do pełnego wykorzystania zdolności F-35 potrzebne będzie pozyskanie dodatkowego oprzyrządowania do innych systemów uzbrojenia, często dziś dopiero opracowywanego, co – najprawdopodobniej – będzie się wiązało z dodatkowym kosztem. W czasie niedawnych testów w USA myśliwce F-35 współpracowały z systemem IBCS, za pośrednictwem specjalnej stacji naziemnej. Nie ulega wątpliwości, że wskazanie celów przez myśliwiec systemowi obrony powietrznej skokowo zwiększa jego możliwości, zwłaszcza w wykrywaniu celów niskolecących, tym bardziej że to maszyna stealth, która może działać w warunkach zagrożenia. Przypuszczalnie jednak za takie systemy trzeba będzie dodatkowo zapłacić (są bowiem dopiero opracowywane i nie zostały wdrożone do służby, nawet w USA).

Kosztem może być też ewentualny offset - jeżeli MON zdecyduje się na taki wariant - a także podatek VAT, jako że cena podana przez Departament Stanu tego podatku nie uwzględnia. W kwestii tego pierwszego agencja DSCA odniosła się w następujący sposób: "Nie ma znanych porozumień offsetowych połączonych z tą potencjalną sprzedażą. Jednakże, kupujący zwykle wnioskuje o umowy offsetowe. Jakiekolwiek umowy offsetowe zostaną zdefiniowane w negocjacjach między kupującym i wykonawcami".

Jeżeli wartość „polskiego” pakietu FMS byłaby ostatecznie zbliżona do belgijskiego (równowartość około 17 mld PLN), podatek mógłby wynosić kolejne 3 mld PLN - a wiec 20 mld PLN za sam pakiet FMS. Pieniądze te wrócą wprawdzie do Skarbu Państwa ponieważ zostaną zapłacone do polskiego Urzędu Skarbowego, ale nie zmienia to faktu, że wypłyną ze środków MON. Łączne koszty, uwzględniając infrastrukturę, uzbrojenie i offset, mogą więc sięgnąć nawet 30 mld PLN.

Do tego dochodzi cena godziny lotu Lightninga II, obliczana obecnie na ok 35 tys. USD (dla porównania godzina lotu F-16C/D to ok 25 tys. USD). Belgowie szacują dzisiaj, że koszt utrzymania ich floty w ciągu 30 lat eksploatacji wyniesie 12,4 mld EUR. O 2,6 mld EUR (ok. 3 mld USD) mniej niż wynikało to ze starszych prognoz, ale nadal są to pieniądze olbrzymie. Czy właśnie po to aby zaoszczędzić niezbędne środki zatrzymywane są od kilku tygodni niektóre postępowania prowadzone przez Inspektorat Uzbrojenia? Na przykład te dotyczące mostów Daglezja na podwoziu kołowym, i mostów pontonowych. 

Należy zaznaczyć, że jedna z koncepcji, przedstawionych przez ośrodek prezydencki zakładała finansowanie zakupu F-35 w ramach programu rządowego, spoza budżetu. Na razie jednak żadnych decyzji w tej sprawie nie podjęto. Kilka tygodni temu Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w odpowiedzi na pytania Defence24.pl poinformowało: "Prezydent Andrzej Duda optuje za rozwiązaniami prawnymi i finansowymi, umożliwiającymi pozyskanie samolotu wielozadaniowego 5. generacji, przy jednoczesnym utrzymaniu tempa wydatków na pozostałe priorytetowe programy modernizacyjne. Dyskusje na temat konkretnych rozwiązań mają obecnie charakter roboczy i tym samym w BBN, bądź KPRP, nie jest przygotowywany projekt ustawy w tej sprawie".

Nie ma wątpliwości, że polskie lotnictwo taktyczne potrzebuje wymiany samolotów posowieckich, a F-35 jest nowoczesnym rozwiązaniem, mogącym skokowo zwiększyć możliwości bojowe. Aby jednak właściwie te zdolności wykorzystać, potrzeba bardzo szeroko zakrojonych inwestycji - również poza pakietem FMS - i nie wiadomo czy budżet MON zdoła je udźwignąć, realizując równocześnie szereg innych programów, czy to związanych z naziemną obroną powietrzną (m.in. samych baz F-35), czy modernizacją Wojsk Lądowych i wieloma innymi projektami. Otwarta jest też kwestia udziału przemysłowego - tak szeroki kontrakt powinien również wnosić istotne korzyści dla polskiej gospodarki. Na razie więc, choć cena pakietu FMS powinna być niższa niż pierwotna, w sprawie myśliwców F-35 pozostaje wiele znaków zapytania.

współpraca: Jakub Palowski

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 261
Reklama
Pim
piątek, 20 września 2019, 21:58

Wszystko fajnie. Tylko by F-35 miał sens ( tak go projektowano ) należy go włączyć w całość sieciocentrycznego systemu zapewniającego przepływ informacji pomiędzy lotnictwem, OPL, rozpoznaniem itp...U nas taki system nie powstanie, bo zabraknie na niego pieniędzy. Symbolem "sieciocentryczności" będzie facet wydzierający się do radiostacji: "Wisła! ja Wisła! Grab jak mnie słyszysz!" . Czyli SU-22 w NATO nazywane było "ślepym bokserem" z powodu braku stacji radiolokacyjnej. Zamienimy SU-22 na F-35 i realnie będziemy mieli "wpół ślepego boksera" z przyczyn podanych powyżej. Jakiś postęp jest, ale drogo wychodzi.

bender
wtorek, 24 września 2019, 01:55

Słyszałeś o IBCS? To również kupujemy. Razem z Patriotami.

Piotr
wtorek, 17 września 2019, 02:43

belgia jest wypierdkiem o piec razy mniejsza np. od PL, im by wystarczyly gora 4 Fki... poza tym w Belgii praktycznie nie ma armii, ta co jest nie liczy nawet 1000! smiech na sali ! a reszta co pokazuja w swoich propagandowych defiladach to nieudolni czlekoksztaltne osobniki, ktore same potrzebowaly by kogos do ich ochrony ! PORAZKA ! nie wspominalem o weteranach bo to inny temat. Przyjechali znajomi z PL w lipcu i jak zobaczyli to COS, co zaprezentowala Belgia to serio az WSTYD!

i
wtorek, 24 września 2019, 14:26

Wojska belgijskie w 2014 roku liczyły 33 tys. żołnierzy służby czynnej oraz 6,5 tys. rezerwistów. Według rankingu Global Firepower (2014) belgijskie siły zbrojne stanowią 34. siłę militarną na świecie, z rocznym budżetem na cele obronne w wysokości 5,1 mld dolarów (USD).

Grredo
poniedziałek, 16 września 2019, 23:28

Niezależnie od zakupu tych f-35, oby z środków spoza budżetu MON, powinniśmy kupić dwie eskadry f-15x lub f-16v. Polska potrzebuje samoloty do ordynarnej nawalanki dużej liczby samolotów jednocześnie. jeśli chodzi o możliwości myśliwskie to już zwykła para dyżurna f-15 z licznym uzbrojeniem air to air robi różnicę.

cv
niedziela, 22 września 2019, 18:40

Najpierw to powinniśmy zadbać o serwis tego co mamy, a zwyczajnie zaniedbujemy - F-16. Większość naszych F-16 stoi niesprawnych, a część wręcz jest "kanibalizowana" na części, bo nie mamy części zamiennych ani przeszkolonych specjalistów od serwisu. Z taką kulturą techniczną i podejściem do serwisu, kupowanie nowych samolotów jest głupotą, bo za chwilę będziemy mieli kolejny park maszynowy stojących na kołkach samolotów(raczej nielotów).

w
poniedziałek, 16 września 2019, 21:54

a F-15X ?? Moze byłyby wczesniej ?? I taniej ??? Lub F-18

Davien
środa, 18 września 2019, 01:53

Tak, za jakies 25 lat jak je bedzie USAF wycofywał:)) F-15X jest wyłacznie dla USAF jako zastepstwo niemodernizowanych F-15C. F-18 jest drozszy od F-35.

Tomek pl
niedziela, 22 września 2019, 14:57

F18 droższy od f35 nie wiem czy się śmiać czy płakać

Mat
poniedziałek, 16 września 2019, 21:16

Czy ktoś ma informacje, czy są prowadzone jakiekolwiek działania w celu pozyskania np F-16 w ramach szybszego zastępstwa Migów i Su? Bo 32 F-35 to zupełnie inna bajka, podczas gdy te 48 Fów, które mamy raz że nie jest w pełni sprawnych a dwa że jest ich nadal stanowczo za mało.

Tomek pl
niedziela, 22 września 2019, 14:59

Nie ma żadnych działań

zbibi
poniedziałek, 16 września 2019, 17:53

Wszystko fajnie, tylko jak na razie nikt nie powiedział z jakich środków będzie finansowany ten zakup....

Tomek pl
niedziela, 22 września 2019, 15:00

Z budżetu MON może marynarkę będą wspierać z budżetu państwa

tem
poniedziałek, 16 września 2019, 13:40

jednak lepiej by bylo grippeny z solidnym ofsetem

Okręcik
poniedziałek, 16 września 2019, 11:40

Jak się nie ma domu, garażu, ani kasy na utrzymanie, to kupuje się najnowszego, wypasionego Lexusa, Mercedesa??

as
poniedziałek, 16 września 2019, 14:46

Jak się ma sąsiada-zbója to kupuje się najlepszy alarm i dobrego psa stróżującego za parę tysięcy, z dobrej hodowli i po szkoleniu, żeby bronił domostwa i nie dał się otruć kiełbasą z trutką na szczury. A później wydaje na weterynarzy i dobrą karmę. Kupowanie taniego psa to wydawanie pieniędzy w błoto - albo go otrują, albo ucieknie, jak mu strzelą koło ucha pistoletem hukowym. Twoje porównanie samochodu z bronią do samoobrony to kiepski pomysł.

Extern
poniedziałek, 16 września 2019, 17:15

Najlepszy alarm to czujny sąsiad.

K.
poniedziałek, 16 września 2019, 16:21

To może inaczej. Jaki jest sens zakupu takiego psa jak nie będzie Cię stać na karmę, weterynarza , szkolenie i pewnie na budę tez zabraknie?Mało tego , przez psa na którego nie było Cię stać nie naprawisz ogrodzenia . To moim zdaniem adekwatne porównanie.

Okręcik
środa, 18 września 2019, 13:25

Dokładnie Polska to taki pracownik pracujący za najniższą, który nagle [bo ma fantazje ułańską] kupuje sobie merca, choć brakuje mu na stałe opłaty, tonie w długach i wystarczyłby mu używany WV.

Davien
środa, 18 września 2019, 01:54

Jak cię nie stac na karme, to i na naprawę ogrodzenia czy drzwi antywłamaniowe pewnie tez wiec jak zwykle panie K...

K.
czwartek, 19 września 2019, 20:40

Panie Davien, niestac nas na utrzymanie wielokrotnie tańszych F-16 . Nie to będzie moim komentarzem. Można bujać w obłokach albo racjonalnie wydawać pieniądze. Od samego chciejstwa nie będziemy bezpietrzniejsi.

leon
poniedziałek, 16 września 2019, 00:30

Zastanawiam się czy Polska nie powinniśmy zakupić uzbrojenia defensywnego, chyba ,ze zamierzam kogoś zaatakować

Orzech
wtorek, 17 września 2019, 00:04

Najlepszą obroną jest atak

chateaux
poniedziałek, 16 września 2019, 18:53

A co to jest uzbrojenie defensywne? Samoloty nie służą do obrony?

Koko
niedziela, 15 września 2019, 14:19

F-35 to jedyny sensowny wybór. Oczywiście, Rosja i Niemcy będą przeciw, nawet będą prowadzić działania dezinformacyjne (co już robią). Ale F-35 całkowicie zmienia naszą sytuację jeśli chodzi o rosyjskie A2AD. Tylko ta maszyna może im podołać. I to jest "game changer".

Gts
poniedziałek, 16 września 2019, 08:26

Uswiadom sobie tylko jedno, gotowośc operacyjna 2 eskadr to rok 2030-2032. Jedną nic nie zdziałamy, zwłaszcza że siecioce trycznośc tego samolotu opiera się na połaczeniu go w IBCS za pomocą odpowiednich podstacji. To będą następne koszty. Zanim to kupimy i otrzymamy minie ze 12 lat. Normalnie porażający ten zakup. Wolałbym do tego czasu nie ponosić kosztów utrzymywania sprzętu, którego nie wykorzystuje. Za dwa lata wolałbym kupić F-35, a dziś wolałbym po prostu dokupić F-16.

DSA
poniedziałek, 16 września 2019, 00:38

Rosyjska A2D2 zostanie przełamana bronią stand-off typu JASSM, którą posiadamy. Tych akurat F-35 nie przenosi. Warto też myśleć na podstawie doświadczeń z Bliskiego Wschodu. To co jest skuteczne to atak saturacyjny dronami, amunicją krążącą, które mogą być wystrzeliwane nawet z wyrzutni naziemnych. Jeżeli w cokolwiek warto inwestować to właśnie w to i w rakiety cruise (odpalane z ziemi, bo taniej i trudniej zlokalizować). Jak widać nawet zaawansowane systemy OPL (S-400, Patriot) sobie z tym nie radzą.

Mateusz Gorstka
wtorek, 8 października 2019, 23:56

Z tego co wiem, to f35 może przenosić uzbrojenie typu standoff, np JASSM lub JSOW na zewnętrznych belkach podwieszeń ( z powodu swoich gabarytów nie zmieściłyby się w wewnętrznych komorach uzbrojenia). Redukuje to nieco właściwości stealth(chociaż nie całkowicie), ale idea broni standoff to przecież umożliwienie działania z bezpiecznej odległości. F35 może najpierw wystrzelić taki pocisk, a następnie wdać się w walkę z samolotami przeciwnika. Podobna sytuacja występuje w f16 (tutaj krytyczna jest waga pocisku). Samolot f16 obciążony jednym bądź dwoma pociskami JASSM nie wda się w walkę manewrową z su27 - przy takim obciążeniu jest po prostu za mało zwrotny.Pozdrawiam, jeśli gdzieś popełniłem błąd to proszę mnie poprawić.

Davien
środa, 18 września 2019, 02:00

DSA, Przenosi LRASM ale nie w komorach tyko na zewnatrz. A LRASM to JASSM-ER z nowa głowica naprowadzajaca. Natomiast pod F-35 powstał specjalny pocisk JSM, powstaje AARGM-ER, które Polska będzie kupować , natomiast stzrelanie JASSM-ami do radarów .... To raczej kiepski pomysł, od tego sa specjalne pociski lub SDB

DSA
sobota, 21 września 2019, 00:28

W komorach nigdy nie będzie przenosił ze względu na wielkość pocisku. Sytuacja z LRSAM jest taka sama jak z JASSM, czyli nie przenosi ale ma przenosić w przyszłości i tylko wersja F-35C. Na razie przenosi tylko F-18 SH

Catalina
poniedziałek, 16 września 2019, 13:46

F 35 przenosi JASSM )))

DSA
poniedziałek, 16 września 2019, 18:59

Nie przenosi i w ramach Block 4 nie będzie takiej modyfikacji. Na razie nie wiadomo kiedy i czy w ogóle JASSM będzie integrowany z F-35. USA ma różne typy samolotów, które mogą przenosić JASSM więc nie jest to priorytet. Nawet jeśli się w końcu zdecydują to znaczy, że za to dodatkowo zapłacimy.

razdwatri
niedziela, 15 września 2019, 13:43

My będziemy w stanie niszczyć rosyjskie węzły komunikacyjne , mosty itd. ? Jak widać euforia po ogłoszeniu zakupu F-35 sięga zenitu . Problem jest tylko taki , że te 32 samoloty będziemy mieć w najlepszym razie po 2030 roku . Do tego czasu Rosja może nas zaatakować , a bronić się nie mamy czym . F-16 niesprawne , mig 29 uziemione , su -22 szkoda gadać . Podobnie z obroną przeciwrakietową i przeciwlotniczą . Dwie baterie Patriota będą dopiero za 3 lata , zresztą taką ilością niewiele wskóramy . Euforia ,że może za 10 -15 lat jak dobrze pójdzie będziemy mieli i nowoczesne samoloty i OPL jest śmieszna . Liczy się tylko to co mamy obecnie - przed 1939 też snuto plany i prognozy z których nic nie wyszło . Trochę więcej realizmu .

zeus89
poniedziałek, 16 września 2019, 15:09

To powiem ci coś w tajemnicy. Nie istnieje na świecie broń, która możemy kupić dziś i mieć jutro. Wniosek. Nie kupować nic.

gnago
niedziela, 15 września 2019, 13:21

osobiście optowałbym za zakupem jednej eskadry, za resztę zmodernizować F-16 i dokupić uzbrojenia europejskiego wraz przystosowaniem do ich przenoszenia. A ruskie zmodernizowac do roli bezzałogowców szkoda aby takie płatowce się marnowały w roli złomu czy pomników

Quetzalcoatl
niedziela, 15 września 2019, 00:15

Jedno mnie zastanwia - na druga eskadre bedzie trzeba poczekac ponoc do 10 lat. Czyli mamy dwie eskadry ktore maja zastapic 3 (Su 22M4 i Mig 29) to raz dwa, czy MiG (zakladam ze pierwsze do wymiany beda Suchoje) dadza rade te 10 lat, czy tez jest pomysl na pozyskanie maszny przejsciowej ? Czy 2 eskadry F-32 i 3 F-16 sa zdolne do zapewnienia bezpieczenstwa.

Adam
niedziela, 15 września 2019, 21:50

Najlepszy myk jest taki, że to Migi29 mają być skasowane a Su dalej będą latały.

say69mat
niedziela, 15 września 2019, 10:25

Jeżeli uzyskamy wsparcie sojuszników stacjonujących na naszych lotniskach??? Nie ma problemu. Z kolei, jeżeli będziemy zmuszeni zbudować system ON oparty na doktrynie samowystarczalności, to nawet siedem eskadr F35 nie zmieni naszej sytuacji strategicznej.

DSA
niedziela, 15 września 2019, 02:24

plotki mówią, że MiGi 29 mają być skasowane po wyborach.

Tomek
niedziela, 15 września 2019, 19:56

Lepiej skasować Mig 29 niż narażać życie następnych pilotów.. Szkoda , ze nie ma już części do Mig29 bo to naprawdę piękny samolot ...

7plmb
poniedziałek, 16 września 2019, 12:23

Piękność to za mało w sprzecie dla wojska..to już prawie zabytek..wiecznie dymiace silniki o niskim resursie.

trw
sobota, 14 września 2019, 21:20

Nie można zapominać o koniecznej modernizacji "MLU" naszych F-16, która potrwa kilka lat i powinna rozpocząć się za ok. 2026. Jeśli nie znajdą się na nią środki, będzie to zmarnowanie ogromnego wysiłku finansowego włożonego w zakup, wdrożenie i dotychczasowe utrzymanie tej (niedostatecznej) ilości "szesnastek" wraz z całym systemem.

dim
niedziela, 15 września 2019, 16:12

Gdyby tak wydłużyć rozpoczynaną właśnie serię modernizacyjną (85 sztuk) greckim zakładom EAB (Hellenic Aerospace Industry), wtedy modernizacja 30 sztuk F-16 kosztowałaby polski rząd kilkaset milionów USD. To jest tragedia. Grecy zapłacą za tę konkretnie rzecz i podzespoły kwotę 1,4 mld Euro. Może nawet mogłoby być i taniej, gdyż oni robią to w 10-letnim kredycie od rządu USA. A zakłady jasne, że będą zainteresowane w wydłużeniu serii, przy czym to właśnie Grecja ma tę samą co Wy wersję Block 52+. Natomiast jeśli będziecie zwlekać, robić to "sami" itd, ta kiełbasa wyborcza kosztować Was będzie oczywiście dodatkowo, pewnie ze 30% więcej.

say69mat
niedziela, 15 września 2019, 10:43

Stąd efektywna v/s rozumna polityka zakupów powinna się ogniskować na rozbudowie potencjału SP w oparciu o monotyp WSB. Tak aby nowe maszyny F16 zastępowały zarówno MiG-i i Su. Jak i zwiększały potencjał defensywny naszych sił powietrznych. Dopiero po zakończeniu wymiany samolotów postsowieckich i zakończeniu procesu midlife upgrade F16. Można myśleć na temat ewolucji potencjału SP, w oparciu o nowy typ samolotu 5/6 generacji. Bo ... jak na razie to mamy niezły pasztet. Postsowieckie rzęchy plus F16 wymagające modernizacji oraz plany totalnej rewolucji technologicznej polegającej na implementowaniu nowego typu WSB. Z perspektywą zakończenia procesu na przełom 2026/2030. Tylko, że w międzyczasie - w przypadku 'w' - oprócz F16 mamy do dyspozycji jedynie ... Bieliki/Mastery. Plus wsparcie sojuszników. Dalej, biorąc za punkt odniesienia ambicje polityczne oraz poziom zbrojeń tandemu militarno - politycznego FR/ChRLD. Opcja 'Jaszcząby' plus 'Bieliki' może okazać się dalece niewystarczającą. Ponieważ, w przypadku konfrontacji będzie nam niezwykle trudno uzyskać jakiekolwiek wsparcie sojuszników.

Obserwator
sobota, 14 września 2019, 16:02

Za połowę ceny na F-35 można zainstalować świetny rakietowy system OPK. Kupno F-35 jest BEZ SENSU gdy nie posiada się głębi operacynej pozwalającej ochronić te samoloty w przypadku nagłego ataku.To tylko kosztowna frajda dla pilotów w czasie pokoju w dodatku pozbawionych dostępu do sterowników.GŁUPOTA.

Dodo
sobota, 14 września 2019, 15:24

Nie ważne ile ważne żeby były a nie starymi zechami latać co nie przedstawiają żadnej wartości bojowej jak bwp1 co na siłę próbują reanimowac

Tres
niedziela, 15 września 2019, 14:20

Tak rozumuja rozkapryszone dzieci w sklepie z zabawkami. Nie ważne czy rodzice mają pieniadze kup mi zabawkę i juz!

DSA
sobota, 14 września 2019, 13:37

Sam samolot kupowany przez nas w FMS kosztował będzie zapewne około 80-85 mln USD za sztukę. Reszta to szkolenie pilotów (8 mln USD za pilota), obsługi naziemnej, logistyka Trzeba też zauważyć, że w kontrakcie nie ma w ogóle uzbrojenia. A będzie to koszt minimum 1 mld USD. Dla porównania Słowacy płacą 1,8 mld USD za 14 F-16 Block 70/72. Sam samolot kosztuje 57 mln USD, a reszta to właśnie szkolenie, logistyka, wyposażenie dodatkowe (np zasobniki SNIPER) ale także uzbrojenie, które jest uwzględnione w tych 3 podpisanych LOA.

Davien
niedziela, 15 września 2019, 04:07

Panie DSA, Słowacy musieli kupic uzbrojenie bo cięzko by Vipery latały z rosyjskimi pociskami i bombami. U nas podobnie jak w Belgii nie kupuja od razu w kontrakcie uzbrojenia bo albo jeszcze nie powstało jak AIM-260, albo juz je chcemy kupic oddzielnie , jak AIM-9X bl II, czy AARGM-ER. Bomb SDB nie uzywamy chyba w ogóle a AIM-120C-7 tez zamawiamy dla F-16. Do tego pierwsze F-35 beda za 7 lat wiec mamy czas na kupno uzbrojenia juz pod nowa wersję F-35A jaka dostajemy.

raf
poniedziałek, 16 września 2019, 00:43

A za te 7 lat samoloty stealth będą wykrywalne

Davien
środa, 18 września 2019, 02:17

Wow to za 7 lat zmienia sie prawa fizyki??? No czego to się człowiek nie dowie:)

GB
poniedziałek, 16 września 2019, 14:04

I co z tego? Ale później niż zwykle.

DSA
poniedziałek, 16 września 2019, 00:29

Nie chodzi o to czemu nie kupujemy uzbrojenia teraz tylko o to, że trzeba to uwzględniać w kalkulacji. Czyli jeśli uzyskamy podobną cenę jak Belgowie to łączny koszt (bez kosztów eksploatacji) wyniesie minimum 5,3 mld USD, czyli 165 mln w przeliczeniu na sztukę w porównaniu do 128 mln w przypadku słowackich F-16. Być może w naszym przypadku F-16 wyszłyby jeszcze taniej bo mamy już doświadczenia z tym samolotem.

Davien
środa, 18 września 2019, 02:19

Panie DSA Belgowie tez nie płacili za uzbrojenie, a ostatnio Bułgaria zapłaciła za F-16V po 150mln usd wiec jak widac... Aha skad pan wział cene 900mln usd za uzbrojenie? Do tego juz kupujemy uzbrojenie.

Laik
sobota, 14 września 2019, 13:36

Polska jest w NATO.Amerykanie są u nas obecni .Żaden amerykański prezydent nie pozwoli bezkarnie bombardować swoich wojsk.Więc potencjalnego przeciwnika przywitają razem z nami F22 F15 F18 plus bombowce.Myślę że Brytyjczycy też się przyłączą z resztą NATO może być różnie ale to wystarczy by wybić z głowy latanie nad Polską wrogim pilotom.

laik, zupełny laik
sobota, 14 września 2019, 12:40

Ja mam nadzieję, że UI MON pomyśli i zanim te samoloty przylecą do Polski, zleci opracowanie Lubawie makiety tego samolotu z sygaturą termiczną samolotu zaparkowanego i kołującego. I następnie kupi te makiety. Rakiety Iskander przecież swoje kosztują. A jak się ma podjąć decyzję o ich wysłaniu, ze świadomością, że być może cel jest tylko makietą i szansa na to jest 50:50 to podjęcie takiej decyzji jest bardzo trudne. To samo dotyczy Himarsa i Liwca.

Koko
niedziela, 15 września 2019, 14:14

To już się robi, ale o tym się nie pisze. Bo i po co? Choć o makietach NDR coś tam kiedyś pisali....

Marek1
sobota, 14 września 2019, 11:24

Nad czym się tu zastanawiać ? Juz wiadomo, ze I etap Wisły i Harpia wspólnie zadziobały Orkę, Kruka, Daglezję, spowodowały bieda-modyfikację T-72, jeszcze bardziej opóźniły Narew i Homara i kilka innych niezbędnych progr. modernizacyjnych. Jeśli NIE nastąpi wyjecie Harpii z budżetu MON wydatki na nią zarżną ostatecznie budżet ministerstwa, łącznie z tymi wydatkami ministerialnych "geniuszy" z kategorii głupie/niepotrzebne.

Zenon
sobota, 14 września 2019, 10:58

Wg doniesień prasowych dostępność naszych F-16 to odrobinę ponad 20%. Jest to oczywiście informacja niejawne, co się chwalić tragicznym stanem naszej lotniczej dumy narodowej i niekompetencją decydentów. Wynika to z fatalnie podpisanych umów gdzie nie zapewniliśmy sobie żadnych zdolności serwisowych i każda głupia śrubka musi zostać przez producenta W USA. Teraz PiS chce zrobić to samo z samolotem tak niedopracowanym, że samo USAF ma problemy z utrzymaniem ich w gotowości i jeszcze bardziej upchanego technologiami, do których nikt nie pozwoli nam się nawet dotknąć.

Tak myślę
sobota, 14 września 2019, 01:35

"Polska a Belgia, czyli ile będą kosztować F-35?" Będą kosztować tyle, że pozostałe zakupy dla wojska zostaną wstrzymane co w konsekwencji spowoduje brak zamówień w zbrojeniówce i wystąpienia na ulicach...

Edek
niedziela, 15 września 2019, 14:33

Sądzę że przy tych zakupach trzeba będzie coś w MON sprzedawać. Może czas sprzedać Leopardy i część F16? I tak lata tylko 20% a tak nie będziemy się męczyć z serwisem w USA. Proponuję wszystkim specom z netu tak ochoczo poszukującym zakup F35 kupno za 15pln dowolnego branżowego miesięcznika o wojsku i zapoznanie się z tematem cen jakie płacimy za serwis F16 w USA oraz jak MON uwala wszystkie programy modernizacyjne. Proponuję poczytać artykuł o programie Borskuk który wisi na włosku i już raz był wstrzymany bo zabrakło kasy. Może coś do was dotrze choć wątpię.

ŚWIERGOT
sobota, 14 września 2019, 00:38

zezowato co... towarzystwo myślało że dostanie full wypas latadełka wyposażone w różnorodne efektory bojowe i specjalistyczne a dostanie " latającego golasa" a sam zakup samolotu to tylko 50 % wartości i wydatków a pozostałe pakiety by toto zwane F-35 uzyskało pełne zdolności bojowe w warunkach polskich plus pełne zabezpieczenie logistyczno -techniczne trzeba dorzucić drugie tyle do ceny zakupu samolotu więc minie co najmniej dekada od zakupu od ostatniego zakupu F-35 gdy to będzie pełnowartościowy bojowy samolot ale do wystąpień defiladowych plus propagandowych zakup "gołych" 6 sztuk F-35 Polsce wystarczy ...ale jaki prestiż będzie jak obywateli będzie można manipulować pokazując potęgę na defiladach .....Polskę może uratować od utopienia finansowo sił zbrojnych wejść z amerykanami w dialogi systemem polskim ...co jak wiadomo zawsze kończą się odroczeniem lub zerwaniem umowy ...co dla Polski może być zbawienne bo uratują od degradacji pozostałe rodzaje sił zbrojnych ....powtarzam dla Polski to zakup F-16 w wersji India czyli F-21 w ilościach 24-32 sztuk ....i zrewitalizować i przywrócić zdolności bojowe powtarzam bojowe pozostałym 48 F-16.do wersji V...a nawet wejśc w dill z producentem F-16 i modernizować go w szerokim zakresie począwszy od startu lądowania w trudnym terenie , po po wersje STOL, lepsze silniki ,ulepszony płaty nośne ,kadłub aż do zdolności jakie mają F-35....apropo wersja F-16 dla Indii czyli F-21 ma wszystkie zdolności co F-35 tylko jest widzialna ..ale za to bierze uzbrojenie ,efektory ,czujniki,zasobniki co nasze F-16 i ma już gotowe zabezpieczenie logistyczno -bazowe ...acha resursy dla F-35 to 3 tyś godzin dla F-16 to 9 tyś godzin ..i koszt eksploatacyjno techniczny F-35 jest 3x razy droższy niż F-16 ..

gnago
niedziela, 15 września 2019, 13:22

I to jest lepsze wyjście

devlin0
sobota, 14 września 2019, 00:17

a nie lepiej byloby kupic ok60 f-15?

Davien
niedziela, 15 września 2019, 04:08

Devlin a niby za co jak F-15AE jest znacznie drozszy od F-35??

Are
piątek, 13 września 2019, 23:36

" i nie wiadomo czy budżet MON zdoła je udźwignąć, realizując równocześnie szereg innych programów" To najważniejsza teza artykułu. I niestety bardzo prawdziwa, gdyż budżet MON zależy od budżetu państwa, czyli od kondycji gospodarki która już obecnie zaczyna mieć symptomy spowolnienia. Która ekipa po październikowych wyborach zacznie rolować wydatki społeczne czy redukować wydatki na ochronę zdrowia? Chyba można powiedzieć: żegnajcie korwety i okręty podwodne, drony dla artylerii, wymiano parku T72 etc.

Ewek
niedziela, 15 września 2019, 16:18

MW nie jest nam potrzeba tak jak dostęp do morza. Oddać Niemcom. Drony to złom i przereklamowane. Czolgi też nie są nam potrzebne co zadziałały w 1939? Nic. Mamy WOT i to się liczy.

Napoleon
piątek, 13 września 2019, 23:00

Tak, a każdy inny samolot niczego by nie potrzebował, a ceny to się tak różnią, że faktycznie szok wielki

Opel
niedziela, 15 września 2019, 16:19

Tak wielki. Bo nie ma na to kasy. Trudno to zrozumieć? Co ty dziecko jakieś?

xyz1
piątek, 13 września 2019, 22:57

Czy te F-35 są nam naprawdę niezbędne za takie pieniądze... A co z opl?

racjus
piątek, 13 września 2019, 22:42

A takie były wielkie plany jak to zastąpimy tureckie firmy przy produkcji podzespołów do F-35.

Name
piątek, 13 września 2019, 21:40

Kiedyś MON nie zużywał całego budżetu, a teraz jest możliwość, że pieniędzy zabraknie i to pomimo 2%.

Tred
niedziela, 15 września 2019, 16:21

Bo 3/4 tej kasy idzie na Social a nie na sprzęt. Jakbyś się zapoznał struktura budżetu to byś tu nie beczal.

asd
piątek, 13 września 2019, 21:28

Obecnie zakup tych samolotów spowoduje stagnacje modernizacyjną i pogłębienie zapaści technologicznej w innych rodzajach wojsk chyba do momentu aż ich antyczny sprzęt którym zmuszeni są się posługiwać po prostu się rozpadnie. A co dalej nikt nie wie i nikt nie ma żadnego pomysłu.

CodyBancks
piątek, 13 września 2019, 21:19

Nie wiem po co podajecie takie szczegóły, dla Ruskich ? Kogo interesują te dywagacje co , po ile ile sztuk? Kupili i koniec , bo są potrzebne ! Ruskie się nie chwalą , mają jakieś coś tam i koniec! Jak będziemy chcieli zobaczyć co maja to oni już nam pokażą!!!

Lizacki
poniedziałek, 16 września 2019, 15:16

Paradoksalnie "Ruskie" publikują więcej o swoich działaniach niż my. To, co jest naprawdę istorne (charakterystyki stealth, łączność, charakterystyki działania uzbrojenia, systemów samoobrony, etc.) nie jest i nie będzie ujawniane. A ty, szanowny podatniku, powinieneś jednak wiedzieć, na co wydawane są Twoje przecież pieniądze. Na tym polega demokracja i cywilna kontrola nad armią.

Trepusz
piątek, 13 września 2019, 21:18

Pytanie czy lotnictwo u nas odegra na tyle wielką rolę, żeby położyć na nie priorytet. Może wystarczające byłyby słabsze myśliwce, a środki zaoszczędzone poszłyby na WL?

Trdd
niedziela, 15 września 2019, 16:22

Proponuję zakupić P11C ver 2020 mk3.

werte
piątek, 13 września 2019, 20:50

O kosztach budowy czy modernizacji infrastruktury lepiej nie dyskutować. To i tak najmniejszy problem. Problemem huraoptymistów jest fakt że: 1) Nie wiemy czy i o ile uda się obniżyć cenę ale zachwyt jest jak w przedszkolu, bo innym się udało to i nam musi. Nie musi. 2) Nie wiemy jak zamówiony przez nas system będzie skuteczny w swej najważniejszej funkcji w 2024 roku i później. Mam na myśli powtarzaną jak mantrę niewykrywalność - czy chociaż obniżoną wykrywalność. O ile się nie mylę to Turcja nie zrezygnowała z S-300 i obawy co do rosyjsko-tureckich analiz wykrywalności F-35 i współpracy czy wręcz sojuszowi nadal są aktualne. A Turcja wbrew pogróżkom Trumpa zostaje w programie. Zatem czy ta maszyna i jej możliwości będzie nadal (jeśli już nie jest) groźbą dla Rosji w 2024 i później jest wątpliwa. 3) Dlaczego zamiast budować przede wszystkim wszystkie piętra OPL które może nas osłonić przed niewypowiedzianą agresją fundujemy drogie maszyny odpowiedzi, których lokacje zapewne będą jednym z pierwszych celów ataku?

Gts
sobota, 14 września 2019, 17:49

Turcja w programie nie zostaje, to że jeszcze coś produkuje nie znaczy, że nie buduje się zastepczego łancucha dostaw. W ogóle ma być zmieniony system zaopatrzenia. Magazyny już nie tylko w USA, ale u każdego użytkownika, produkcja elementów również u uczestników programu, bo braki cześci są ogromne - ALIS okazał się znacznie bardziej chciwy na częsci niż przewidywano. W turcji może zostanie nieistotny technologicznie udział produkcji.

werte
niedziela, 15 września 2019, 08:40

To nadal nie rozwiewa moich wątpliwości w temacie wykrywalności i odporności na rosyjski OPL. Teraz, czy w roku 2024 i później.

Davien
sobota, 14 września 2019, 15:18

Werte, Turcja została usunięta z programu F-35 z hukiem juz ponad miesiąc temu a jedyne co im pozostało to kilka umów na produkcje części które kończa sie w marcu 2020r i finał. A co do niewykrywalnosci to zapytaj obsługe supernowoczesnego radaru antystealth w Syrii czyli Jy-27 która dowiedziała się że jest atakowana jak bomby wybuchły im na głowach. Albo może obsługi S-400 które o lotach F-35 dowiaduja sie z prasy:)

Lizacki
poniedziałek, 16 września 2019, 15:18

Byłoby to prawdą, gdyby nie umowy między Moskwą a Waszyngtonem i Tel-Awiwem nt. działań w Syrii. Rosjanie nie będą do nich strzelali. Jedynym celem mogą być pociski manewrujące i balistyczne, choć i to jest wątpliwe (Rosjanie nie powinni atakować "własności" USA i Izraela). Pozdrawiam

niedziela, 15 września 2019, 13:55

Większość państw zaopatruje się w samoloty stealth, bądź pracują nad ich koncepcją także w przyszłości nie będą one miały aż tak dużego znaczenia. Poza tym wcale niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości zostaną opracowane radary, które będą wykrywać te latające cuda.

werte
niedziela, 15 września 2019, 08:33

Davien, nie wiem jak można mieć pewność że Rosja nie wie obecnie lub że się nie dowie wkrótce (bo agentura i technolodzy nie śpią) jak namierzać i likwidować F-35 na podstawie faktów że w Syrii nie są zestrzeliwane samoloty USA czy Izraela. Jeśli miałbyś (lub był we wdrażaniu) system mogący likwidować topowe samoloty amerykanów które sprzedają również sojusznikom to pokazywałbyś taką zdolność aby obronić mizerny reżim na Bliskim Wschodzie w sytuacji gdy w grę wchodzi wojna bezpośrednio z twoim krajem? Siedząc cicho i pozwalając zachodowi bombardować nieistotne dla Rosji cele w Syrii upewniasz NATO że ma sprzęt dający przewagę i za jednym zamachem pozbywasz się problemu kontrataku na swoim terenie i nie wplątujesz się w bezpośredni konflikt zbrojny USA który może przenieść się do twoich granic. Czy i jak dzięki Turcji oraz agenturze został przez Rosję spenetrowany F-35 i jakie środki przedsięwzięto aby zlikwidować zagrożenie z jego strony to niewiadoma. Ale zakładanie że to nadal i przez kolejne dekady (bo technologia idzie naprzód) sprzęt pozostający tajemnicą i zagrożeniem dla wroga to naiwność. Naszym celem nr 1 powinna być OPL. W tym ta która pozwoli osłonić F-35 w hangarach w przypadku ataku rosyjskiego. Gdy będziemy mieli choć 60-70% pewności że ważne cele militarne są chronione możemy pomyśleć o kontrataku i najlepszych do tego środkach. Tymczasem to zwykły snobizm w sytuacji gdy leżą najważniejsze programy.

POLAK
poniedziałek, 16 września 2019, 13:34

To może Ci wytłumaczę dlaczego... Po pierwsze, kraj o pkb Meksyku który nie jest w stanie wyprodukować samochodu na mirę fiata 500 technologię ma tylko w propagandzie i manipulacji. Po drugie, zawsze jest odzwierciedlenie zaawansowania w przemyśle cywilnym , no i tu jest klops na całego, bo im wychodzą największe mikroprocesory i najszybsze zegarki :P Po trzecie, najpierw głupi smartfon, komputer, tv, samochód - COKOLWIEK ! co będzie można porównać z odpowiednikami na zachodzi, Bo inaczej to jęczenie i piszczenie na forach jaką to mają ruskie super- hiper - extra broń , to boki zrywać... :)

dim
sobota, 14 września 2019, 14:49

(1) Czymś trzeba natychmiast zniszczyć rosyjską tarczę elektroniczną, wokół polskich granic. Inaczej żadne zachodnie samoloty nie odważą się wystartować z pomocą. Wymyślą jakieś usprawiedliwienie i będą czekać na rozwój wydarzeń. (2) Czymś trzeba zniszczyć rosyjskie węzły komunikacyjne, zbiorniki paliw/rafinerie, mosty itd. Aby nie mogli szybko przerzucać w naszą stronę dalszych wojsk, II rzutu. (3) Będzie wykrywalny, powiedziałbym jest wykrywalny, ale dalej nienamierzalny, nie na tyle precyzyjnie by przyłożyć mu z daleka rakietą. Teraz też, z niektórych azymutów/elewacji można go zobaczyć i zwalczyć, na F-16. Ale znaczna przewaga strąceń będzie po stronie F-35, nie mającego takich ograniczeń widoczności wokół. (4) Gotowość bojowa jest niska, z powodu bardzo wielu roboczogodzin serwisu, na każdą godzinę lotu. Czyli muszą czekać gotowe, a na normalne patrole wysyłać trzeba głównie jakieś bardziej ekonomiczne maszyny. Nasze F-16 tak czy owak trzeba modernizować, to nie jest drogie, kilkaset milionów USD za ok. 30 sztuk, np. gdyby robić to teraz, wspólnie z Grecją, w greckich zakładach.

niedziela, 15 września 2019, 08:36

1) Skąd pomysł że sojusznicy będą chętni do jakiejkolwiek pomocy w jakiejkolwiek sytuacji? Czy niczego nie nauczyła nas historia? Zakładanie że Niemcy i Francja będą wypełniać zobowiązania to prawdziwa deklaracja wiary ale niekoniecznie słuszne założenie. Jak sam zauważyłeś można liczyć na piramidę wymówek i faktycznie żadne nasze zapewnienia czy próby zmiany sytuacji militarnej nie muszą się przekładać na ich chęć zaangażowania w istotnym stopniu. 2) To będzie w tej sytuacji niezbyt ważne bo pierwszy rzut po ataku rakietowym zapewne da sobie świetnie radę bo przewaga siły i chaos będzie przez pierwsze dni nie do opanowania. Żadne WOTy i bataliony sojusznicze nic tu nie zmienią. 3) Nic faktycznie o tym nie wiemy. Davien cieszy się gdy Rosja nie zbija izraelskich F-16 w Syrii, bo myśli że to niewykonalne dla ich systemów. Czy Rosja nie może namierzyć F-35 nie wiemy. Czy nie może zniszczyć również. Nikt rozsądny nie pokazuje swoich możliwości obronnych przed największym wrogiem w sytuacji gdy grozi mu z nim konflikt. 4) Wysokie koszty są nieuniknione gdy się weszło w drogi sprzęt do tego spoza kraju. To normalka i nie ma co płakać. Gorzej gdy kupuje się nie to co najpotrzebniejsze ale to na tle czego najlepiej wygląda polityk lub co zasugerował nasz największy i strategiczny sojusznik.

dim
niedziela, 15 września 2019, 18:14

Pomogą, to w ich interesie, aby tylko nie na swoim terenie. Właśnie jesteśmy przedpolem ich terenu. Rosja też z nimi nie chce się bić - woli załatwiać z nimi interesy, Niemcy i dalej. Czyli natychmiast, po zajęciu większości obszaru rozejm "dla uniknięcia katastrofy nuklearnej gdyż świat stanął nad tą przepaścią", odsunięcie wojsk stron od linii itp. Niżej opisuję to dokładnie. Natomiast nie jest tak dla USA. Dla USA to byłoby właśnie ograniczenie czy likwidacja strefy ich największych wpływów. Jedyny poważny sojusznik.

werte
poniedziałek, 16 września 2019, 09:34

Ależ właśnie potwierdziłeś dlaczego tego nie zrobią. Wojna to niepewny plan i może się przedłużać albo ogarnąć obszary które są w gestii tej czy innej strony. Ani Rosja ani Zachód bił się wzajemnie na dowolnym terenie nie będzie. Zachód woli załatwić to kolejnym układem i oddaniem Polski we władanie Kremla i powrotem do interesów gospodarczych. A USA same bez wsparcia Niemiec, Francji czy Wlk Brytanii nic nie zwojują i również machną ręką na Polskę i kraje bałtyckie. Przykładem ich zachowanie wobec agresji na Ukrainie. Już teraz wolą naciskać na Kijów aby zapomniał o Krymie i Donbasie żeby można zaprosić Rosję na salony i powrócić do interesów. Z Polską będzie dokładnie tak samo. Tyle że nas Rosja nie uważa za swoich braci w wierze, historii i języku, których można nawrócić na miłość do Moskwy i będzie unicestwiać z zapałem godnym najlepszych tradycji Czekistów czy NKWD.

dim
poniedziałek, 16 września 2019, 19:17

Gdy wystraszą się - żadnych samolotów nie przyślą. Ale gdy zobaczą, że mają dużą przewagę, ponieważ brak rosyjskiej bańki nad Polską - wtedy zapewne przyślą. Wiesz, póki co, my stanowimy ich inwentarz, własność. Własnością nikt nie lubi dzielić się z rabusiem z zewnątrz.

dim
piątek, 13 września 2019, 20:46

NEWS DZISIEJSZY... - z prasy bieżącej - do wystąpienia o F-35 szykuje się grecki rząd. Sprawa ma zostać postanowiona na jedynym z najbliższych posiedzeń komitetu obrony narodowej, pod przewodnictwem premiera. Prasa właśnie informuje (ale bez podania ścisłego źródła), że według greckich obliczeń, 1 godzina lotu F-35 będzie kosztować 22 tysiące Euro. EURO, nie USD. Taki ma być koszt bieżący, ale bez doliczenia amortyzacji. Nie bardzo mi to pasuje, gdyż jednocześnie, w tej samej notatce prasowej podawana jest cena zakupu, ale przez siły zbrojne USA. Czyli ta spadająca i relatywnie bardzo niska, oceniana na 73 miliony USD, dla dostaw w roku 2025. Przypomnę - po 65 mln USD Rosjanie sprzedają właśnie Algierii SU-30 MKI, a ich wyprodukowanie w Indiach i zakup kosztuje rząd indyjski 62,5 mld USD. Mig-29 to u Rosjan, dziś, 55 mln USD (np. dla Algierii). Może zamienimy się z Amerykanami ? Damy im nasze Migi... :)

werte
poniedziałek, 16 września 2019, 09:55

Jaki dzisiejszy? Prasa grecka i turecka pisały o tym już w maju 2019. Grecy musza zastąpić F-16 i planowali nabyć co najmniej 30 maszyn.

dim
poniedziałek, 16 września 2019, 19:24

W maju dopiero spekulowali o tym, przykładowo jak Wy o nowych czołgach. Zresztą news o oficjalnym zwróceniu się wkrótce został wszędzie wypuszczony, ale jeszcze oficjalnie nie potwierdzony. - Badanie gruntu, co na to społeczeństwo ? Prawdopodobnie czekają do później jesieni, gdy na Eurogrupie, nadrzędnej wobec greckiego MF, ma się zadecydować od kiedy nastąpi obniżenie obowiązkowej nadwyżki budżetowej. Na razie obowiązuje 3,5% - z tego nie da się zamawiać F-35. Być może spadnie na 2,5%. I wtedy można już byłoby negocjować dostawę, w 10-letnich ratach, tak jak obecna modernizacja F-16. Eurogrupa to cykliczne spotkania wszystkich MF państw strefy Euro. Zawsze liczył się głównie głos Niemca. Teraz Niemcy jacyś... mniej surowi, w ogóle nie surowi, od kiedy brak ministra Schauble. A i Francja chciałaby nam opchnąć w leasing fregaty FREMM. Czyli obniżenie warunku nadwyżki budżetowej pierwotnej z 3,5 do 2,5% wydaje się realistyczne.

Też sobie czasem popiszę (i to jeszcze wredniej)
piątek, 13 września 2019, 20:04

1500 samolotów to w całym WWS Rosji nie będzie, nawet jak sobie policzysz w tej liczbie Tupolewy Tu-134 i Antonowy An-26 :-D . Całe rosyjskie lotnictwo myśliwskie liczy sobie dziś około 600 sprawnych maszyn, z czego mniej niż połowa to nowoczesne Su-30, Su-35, oraz zmodernizowane Su-27 i MiG-29/35. A to, licząc tylko nasze siły, bez NATO-wskich, już tylko około 3:1 na naszą niekorzyść. Zważywszy na to, że nie przerzucą na zachód całego lotnictwa, ale co najwyżej jego część - muszą pozostawić siły na Kaukazie i Dalekim Wschodzie, a bazy przy naszych granicach mają swoje ograniczenia co do ilości obsługiwanych maszyn - zostaje około 2:1. I to nie licząc sojuszniczych maszyn NATO, które dają kilkukrotną przewagę na naszą korzyść. Rosjanie powoli wprowadzają nowe samoloty, ale też muszą wycofywać stare, więc ogólna liczba raczej nie wzrośnie w najbliższej przyszłości. Ponadto my w walce obronnej mamy tą przewagę, że działamy nad naszym terytorium i jego rubieżach, czyli w zasięgu naszej OPL. Za parę lat, po wejściu do służby systemów Narew i Wisła, penetrowanie naszego obszaru powietrznego będzie zadaniem raczej dla kamikaze. Ponadto w naszych siłach będziemy mieć myśliwce stealth, które dają potężną przewagę w powietrzu - co pokazują liczne ćwiczenia z udziałem F-35. Lotnictwo myśliwskie w sile 32 F-35, plus 48 F-16, które za parę lat zostaną poddane MLU - czyli 80 szt nowoczesnych maszyn, to liczba w miarę adekwatna dla obrony naszego kraju. Moim zdaniem należałoby te siły uzupełnić o samoloty szkolne Master/Bielik, wykorzystując je jako nosicieli zasobników ECM ELT-55 i tym sposobem uzyskać flotę 16 wyspecjalizowanych maszyn WRE. Mastery zostały już zintegrowane z tym zasobnikiem, więc rzecz sprowadzałaby się do zakupu sprzętu, modyfikacji oprogramowania, tak aby biblioteki uwzględniały typowe zagrożenia dla naszego teatru działań. W takiej osłonie - idącej z tyłu za samolotami bojowymi, nasze myśliwce, nie tylko stealth, mogłyby spokojnie penetrować rosyjskie "bańki antydostępowe". P.S. Tak wierzysz temu money-coś-tam? Ostatnio tam wyczytałem, że "W Europie oprócz Polski właściwie tylko Turcy używają jeszcze węgla do produkcji energii na wielką skalę", a "Niemcy są na trzecim miejscu w Europie z ponad 3 mln ton". Autor ani słowem się nie zająknął, że oprócz tego rocznie spalają 160-parę milionów ton też węgla, ale brunatnego i są pod tym względem na 1 miejscu w świecie ex-aequo z Chinami. Takie tam są "rzetelne" informacje. Według Trading Economics, dług publiczny Polski na koniec II kw. br. wynosił 975 mld zł, a procentowo wynosił w grudniu ub.r 48,9% PKB- najmniej od 2008 roku. Zważywszy na to, że dług publiczny stoi w miejscu, a gospodarka rośnie, na koniec tego roku powinien spaść do 45%. Sorry za ten wtręt, ale to nie ja zacząłem tu politykować. Ten portal jest o obronności, więc trzymajmy się jego profilu. A co do "wyrzuconych" pieniędzy, to przypominam starą jak świat rzymską zasadę - si vis pacem para bellum.

seb
niedziela, 15 września 2019, 13:50

o taaakkk gospodarka rozwija się ... biorą pod uwagę, że praktycznie nie produkujemy na znaczną skalę żadnych technologii a jesteśmy montownią, produkujemy meble, okna i żywność to mamy super silną gospodarkę he, he. Przy podnoszeniu płacy minimalnej już niedługo możemy nie być montownią, bo firmy zagraniczne znajdą kraje, gdzie można produkować taniej. Przy wprowadzaniu odgórnie sterowanej gospodarki socjalistycznej a może już komunistycznej - na pewno będziemy silni - jasne .... Dług Polski przekroczył bilion złotych. Zgaduję że zakup F-35 częściowo zostanie sfinansowany z OFE, podniesionych składek na ZUS, a może jakieś inne podatki wprowadzą??? Przepraszam miały być podatki dla firm cyfrowych - Facebooka i Googli a tu przyjechał viceprezydent USA pogroził palcem no, no ... Jesteśmy tak bogatym krajem że nas stać na takie samoloty - po co inwestować w ochronę zdrowia, oświatę, system emerytalny - samoloty najważniejsze !!!

Też sobie czasem popiszę
poniedziałek, 16 września 2019, 14:35

Ten bilion złotych obejmuje również zobowiązania samorządów, które mogą zaciągać długi niezależnie od rządu. Dług rządowy wyniósł na koniec kwartału 975 mld zł, dane są na stronie GUS. Dług rządowy kwotowo nie zwiększa się, a PKB rośnie, więc procentowo maleje. Kiedy nasza gospodarka będzie warta ponad 2 bln USD, a nie obecne 585, dług będzie mógł wynosić dwa biliony, a i tak będziemy procentowo lepsi od większości krajów rozwiniętych, których długi często przekraczają 100% PKB. Co do podatków wobec firm z USA, to jesteśmy na razie trochę mniejsi od Francji, aby wymierzyć Google miliardowy domiar. Ale nawet dwa największe kraje UE nie kwapią się na otwartą wojnę z gigantami z USA i mimo planów, w grudniu ub.r. wycofały się z ich opodatkowania (Financial Times): France and Germany have abandoned plans for the EU to impose a wide-ranging digital tax on tech companies, in favour of a narrow levy on advertising sales that would be likely to exclude Amazon and Apple from its scope. Co do pozostałych tez, to przypomnę ci, że po wojnie taki obecny gigant jak BMW, w latach '50 montował trójkołowce na włoskiej licencji.

53+
sobota, 14 września 2019, 21:53

Kurczę jak ja lubię czytac sensowne , jasne, logiczne komentarze.Tak trzymaj chłopie, brawo i jeszcze raz brawo.

fog
sobota, 14 września 2019, 17:37

...naszej OPL... no uśmiałem się jak norka. My możemy coś zestrzelić latającego powyżej 5 km...??

Davien
sobota, 14 września 2019, 15:22

Co do tych Bielików to raczej nie, nie zapominaj że Rosja posiada ciagle R-27P czyli pocisk może przestarzały ale naprowadzający się własnie na zakłócacze a Bielik jest tu akurat łatwym celem. Zreszta f-35 nie potrzebują maszyn WRE a i F-16 z AIDEWS też sobie poradzą. Jak juz na upartego chce pan uzbrajac Bieliki to w Brimstone II i kiedy F-35 wybija OPL uzywac ich jako latajacych bateri ppanc ale to tez ryzykowne.

Też sobie czasem popiszę
niedziela, 15 września 2019, 15:09

Wcale nie takim łatwym, kolego Davien. Zważ, że samoloty WRE idą nie przed, a za główną formacją, zatem aby weszły w 70-kilometrowy zasięg owych R27P, samoloty-nosiciele owych pocisków musiałyby się przebić przez pierwszą linię myśliwców. To oczywiście możliwe, ale nawet wtedy nosiciele zasobników nie są na straconej pozycji - mogą z ich pomocą emitować zakłócenia typu cross-eye-jamming, które powodują że źródło emisji widziane przez namiernik nie pokrywa się z prawdziwą pozycją celu/celów. Mogą przerwać transmisję i ratować się szybkim zejściem na niski pułap, gdzie zasięg atakującej rakiety gwałtownie spada z powodu wzrostu oporu aerodynamicznego. W ostateczności samolot może zrzucić zasobnik i próbować wymanewrować pocisk, a Master to maszyna o dobrej zwrotności. Czy wspomniane samoloty nie potrzebują maszyn WRE? US Navy planuje wykorzystywać EA-18 Growler równolegle z F-35. Pamiętaj też że zestrzelenie F-117 w Serbii nastąpiło w dniu, kiedy z powodu ulewy nie wystartowały towarzyszące im zazwyczaj F-16 Wild Weassel. Walka radioelektroniczna angażuje załogi maszyn bojowych i odciąga od innych zadań, stąd idea wyspecjalizowanych samolotów WRE. Przy niewielkiej ilości posiadanych przez nas samolotów bojowych posiadanie takiego wsparcia może być bardzo pomocne. Tym samym odpowiadam również @Napoleonowi. Pozdrawiam.

Davien
środa, 18 września 2019, 02:28

R-27P ma zasięg 70 ale mil czyli ok 110km i jest to pocisk pasywny. USNavy nie ma zamiaru uzywac Growlerów z F-35, których system Barracuda daje min takie same mozliwości ale z F-18ASH. Natomiast Wild Weasel to nie maszyna WRE ale SEAD. Co prawda i tak niewiele by pomogła bo pociski z Newy zdetonowano recznie a radar właczyli jak F-117 był 13km od baterii. Posiadanie maszyn WRE moze byc przydatne ale wymaga oddzielnie szkolonych załóg, drogiego sprzetu i w przypadku F-35 jest własciwie zbędne, ba jescze go by zdradzało. Natomiast co do unikania pocisków to problem jest taki że to bron pasywna a systemy Mastera to nie F-16 czy F-35.

Napoleon
sobota, 14 września 2019, 14:18

Zapomniałeś o tym, że F35 jest sam w sobie samolotem WRE. Zresztą nieważne, ale byłoby dobrze dokupić jeszcze 1 eskadrę zamiast Kruka czy Orki (w ogóle te 2 programy nie mają sensu).

Rodak
piątek, 13 września 2019, 19:25

Obawiam się że F-35 pomimo że są to bardzo mocne maszyny, nie zdadzą egzaminu w warunkach słabej OPL Polski oraz słabej obrony antyrakietowej. To samoloty idealne przełamania OPL przeciwnika ale w takiej armii jak USA, UK. aby uniknąć zniszczenia będą musiały być tuż przed wybuchem wojny szybko ewakuowane do baz w Anglii czy Niemiec.

nanop
piątek, 13 września 2019, 19:21

wiecej na 500 idzie niz na armie.......

Polak
piątek, 13 września 2019, 19:07

Przecież i tak na chwilę przed wybuchem wojny polskie samoloty musza uciekać do baz m.in w Niemczech czy Anglii aby uniknąć szybkiego zniszczenia przez Rosjan. Stamtąd dopiero mogą być prowadzone jakieś działania na terenie Polski. Innej opcji nie ma.

Heavy
piątek, 13 września 2019, 18:56

Jeśli tutaj jest tyle komentarzy przeciwko zzakupowiF-35,to znaczy KUPOWAĆ! Pozdrowienia dla byłych żołnierzy lwp

CdM
niedziela, 15 września 2019, 04:46

A skoro tyle jest głosów, że potrzebna nam silna OPL, to znaczy, że jest ona zbędna.

Adam
piątek, 13 września 2019, 17:47

Tylko F-35. Za 10-15 lat wszyscy użytkownicy F-16 będą przechodzili na samoloty nowej generacji. Polska infrastruktura, personel i cały system do którego sensory F-35 mogą przekazywać dane, będą gotowe. Te dodatkowe koszty i tak TRZEBA będzie ponieść. Jest okazja, żeby nasze lotnictwo w końcu latało na najlepszym sprzęcie na świecie.

Ollop
sobota, 14 września 2019, 18:42

Ręce opadają. Czy do tego pustego łba nie przebija się informacja o kosztach tego samolotu i kosztach serwisu? Program F16 niczego was nie nauczył? Ile jest sprawnych F16? Wiesz że cały serwis jest w USA co kosztuje nas miliardy zlotych? Nie wiesz to przeczytaj to są jawne informację. Zakup tego samolotu to utrwalenie zlomu w armii. Już programy modernizacyjne są kasowane a gdzie drugi etap Wisly?. Ręce opadają. Kup sobie model do sklejania będzie to nas mniej kosztowało.

Rex
niedziela, 15 września 2019, 12:42

A ile jest sprawnych mig29 czy su-22 i jakie posiadają zdolności względem F35? Jak mówi stare przysłowie, biednego na tanie nie stać.

jakbysiedalo
piątek, 13 września 2019, 17:25

jaki znowu podatek VAT?? Produkt opuszcza obszar celny USA.

Gts
sobota, 14 września 2019, 19:18

I wjeżdza w obszar celny UE? Z tego co mi wiadomo MON będzie musiał VAT zapłacić.

chateaux
sobota, 14 września 2019, 05:46

Wchodzi w polski obszar celny i jak kazdy inny zakup zagraniczny, jest ovatowany w Polsce.

jakbysiedalo
poniedziałek, 16 września 2019, 12:34

bez sensu uwazac to jako problem. Przeciez to przelew wewnetrzny budzetu :) MF moze zreszta zwolnic z podatku

ursus
piątek, 13 września 2019, 16:56

Ja się wstrzymuję z ostateczną opinią do czasu przedstawienia nowego PMT i ustosunkowania się MON do nowych ram czasowych dot. pozyskiwania sprzętu. Bardzo możliwe, że odchodzimy od budowy tarczy OPL, na rzecz wielowarstwowej artylerii i wojny "na guziki" (przy zachowaniu zacofanych zdolności w klasycznym konflikcie).

CdM
niedziela, 15 września 2019, 04:51

Przecież odeszliśmy od koncepcji jawności PMT, z którego można by potem publicznie rozliczać.

EDZIo
piątek, 13 września 2019, 16:50

F-35A do obrony? To sa CTOLe. Bez strumyczkow wisla/narew nie bedzie szansy na odpowiedz. Moze dwa 35C aby jakakolwiek odpowiedz jednak byla (jesli hangar przezyje). Warto tez potargowac sie o kompatybilnosc z pociskami rakietowymi produkowanymi u nas jak zrobil to Israel: F-35I/spike.

Troll i to wredny
piątek, 13 września 2019, 16:29

Powiedzmy, że za 6 lat F-35 będą w Polsce. Powiedzmy, że dojdzie do ataku nawet w ograniczonym zakresie na Polskę. Powiedzmy, że wszystkie 32 maszyny wzbiją się w powietrze bez strat i....staną na przeciwko 1500 maszyn wroga. Co dalej ?! Na ile minut walki wystarczy im uzbrojenia ?! Chłopaki jeżeli chcecie koniecznie się dorwać do fajnych zabawek, to polecam resoraki...a te kilkadziesiąt miliardów lepiej skierować np. na budownictwo, ZUS, czy łagodzenie skutków nadchodzącego kryzysu. Gdy (odpukać) PKB spadnie do -0,8% ,to wasze dzieci zdesperowany tłum zje z głodu... W kraju, który już ma (money.pl) 5 bilionów zł długu taka zabawa skończy się tym, że po zapaleniu zielonego światła przez głodną gawiedź wasz los będzie przesądzony (tak uczy historia). Funkcjonujecie jedynie do pierwszego dużego wstrząsu. Chińczycy zapewne już się śmieją, bo ich firmy oferują dimetylortę po dolarze za gram. Coś mi się wydaje (mogę się mylić), że to będzie bardzo spektakularna ultra nowoczesna rewolucja.... Tylko rozhuśtajcie ten system jeszcze odrobinkę...

Rex
niedziela, 15 września 2019, 12:44

Żaden kraj europejski nie jest w stanie obronić się w walce 1vs1 z całą armią rosyjska. Może nie wiesz ale właśnie dlatego stworzono NATO i obronę kolektywną.

SimonTemplar
sobota, 14 września 2019, 13:05

Może nie zauważyłeś, ale my nie jesteśmy i nigdy nie będziemy Szwajcarią i w naszych warunkach budowa silnej armii to konieczność. Zgadzam sie, że 32 samoloty F35 nic same nie wniosą do potencjalu obronnego, bo konieczna jest silna obrona plot i prak. jakiej obecnie nie mamy, do tego minimum.200 nowoczesnych samolotów zdolnych do walki powietrznej przy wsparciu systemow plot. Ale inwestowanie w ZUS i pomniki jak sugerujesz to prosta droga do okupacji. To, ze obecnie mamy parodię modernizacji armii, nieudolność i niekompetencje na kazdym szczeblu nie oznacza, ze nie nalezy zwiekszac potencjalu obronnego. Trzeba i nie ma innego wyjscia.

laik, zupełny laik
sobota, 14 września 2019, 12:44

Zauważ, że F-35 to latające sensory i nie musi być nawet uzbrojony, bo wystarczy, że wskaże cele rakietom ziemia-ziemia i strefa obrony plot przeciwnika zostanie odsunięta. A wówczas przy założeniu, że nasza obrona plot będzie działać można na spokojnie lotnictwem i artylerią podobijać jednostki pancerne i zmechanizowane. przeciwnika.

fog
sobota, 14 września 2019, 11:37

To co, mamy się rozbudowywać i modernizować by potencjalny agresor miał z czego korzystać...? Przypomnij sobie COP w 1939 r.

chateaux
sobota, 14 września 2019, 05:47

Nie staną na przeciwko 1500 maszyn wroga, bop wróg nie skieruje przeciw Polsce wsyzstkich swoich maszyn, ktorymi musi obsluzyc obszar od Pacyfiku po Bialoruś.

Are
piątek, 13 września 2019, 23:40

Jakie 1500 maszyn wroga? Chiny dopiero się zbroją i musiałyby przelecieć przez kilka tysięcy km Federacji Rosyjskiej. A! prawda. Drony, czołgi, BWPy czy ciężarówki to też maszyny.

Rex
piątek, 13 września 2019, 21:18

Oczywiście zapominasz o tym, że Polska jako samodzielne państwo nigdy nie będzie w stanie obronić się przed rosyjską agresją. Tak samo sytuacja wygląda w przypadku KAŻDEGO europejskiego państwa. Nasza siła jest w NATO i tylko on - a głównie USA - są w stanie zapewnić nam bezpieczeństwo.

Cc
poniedziałek, 16 września 2019, 11:26

Co ty bredzisz?? Rosja to jakies 100mln ludzi. Tyle co pl+ ukr z pkb na poziomie mexyku czy wloch. Jak z pkb odejmiesz udzial z exportu weglowodorow To zostaje pkb na poziomie gambii. Na kogo taki kraj moze napasc???taki kraj mialby klopot z tym zeby sie sam obronic.....pd 30 lat ani jednego nowego modelu czolgu czy samolotu wielozadaniowego....budzet 5budzetu wojskowego USA. Dalej bedziesz bredzil o potedze przed ktora nikt sie nie obroni?kup dom za 1,5mln zl i dom za 150 tys i opowiadaj ze ten za150 jest tak samo dobry albo leps,y od tego za 1.5 mln tak jak to robisz w przypadku budzetu na zdolnosci bojowe. Kup samochod za 150 tys i za 10 tys i tez gadaj wszystkim ze ten za 10 jest lepszy bo ma 4 kola i silnik

Truck
piątek, 13 września 2019, 21:01

Jasne przylecą wszystkim co mają w tym w cześci na lawetach.

Ciekawski
piątek, 13 września 2019, 20:42

Ciekawe jaki potencjalnie wrogi nam kraj jest wstanie wystawić 1500 sprawnych i wmiarę nowoczesnych maszyn bo naprawdę jestem ciekaw

Tomasz32
piątek, 13 września 2019, 19:13

Zmartwię cię ale Polska dalej będzie inwestować w słiy zbrojne i to jeszcze więcej bo zarówno PKB Polski rośnie, jak i stosunek procentowy wydatków do PKB(w tymroksu 2%, w następnym 2,1% itd.). Będziemy mieć więcej samolotów i nie tylko. I oprócz tego że jesteśmy a NATO I UE to dużo krajów ma u nas interesy, łącznie z Chinami. I one nie pozwolą żeby Rosja nas atakowała bo mają swój biznes w Polsce. Proponuję Rosji żeby swoje wydatki na zbrojenia i te 1500 słabych samolotów zamieniła na lepsze drogi, toalety i kanalizację na wsiach, i zlikwidowała ubóstwo które dotyka według statystyk ponad 20 mln rosjan. Polski dług publiczny jest w normie i jest dużo niższy niż w niektórych krajach.

prawieanonim
piątek, 13 września 2019, 18:27

Nie stać was by poderwać 1500 maszyn do lotu.

Adam
piątek, 13 września 2019, 17:53

Rosja niedługo się rozleci na kawałki. Trzeba być gotowym na ten chaos. Szczęśliwie z militarnego punktu widzenia bronić musimy dzisiaj tylko wschodniej granicy i do tego trzeba się przygotowywać. ZUS jest ważny, ale granice są jeszcze ważniejsze. "Polska musi być silna, albo nie będzie jej w ogóle".

Sailor
piątek, 13 września 2019, 17:48

Na pewno twoi przełożeni na Kremlu by chcieli aby Polska się nie zbroiła. Przecież Rosja ma i tak silniejszą armię i uzbrojenie, które nie ma analogów na świecie. Tylko, że to tak nie działa ale rozumiem, że was drażni, że Polska będzie miała maszyny, które o generacje wyprzedzają wszytko co ma Rosja. Oczywiście Rosjanie nie mają bladego pojęcia co to obrona kolektywna z prostej przyczyny. Nie macie żadnych sojuszników. Ale wyjaśniam. Na siłę NATO składa siła poszczególnych armii sojuszniczych. Czyli Polskie maszyny wchodzą w skład dużo większych sił.

MateuszS
piątek, 13 września 2019, 17:27

Historia uczy tego, że kraj bez wojska to kraj bez szans - patrz rozbiory Polski. A inne nauki mówią, między innymi Pańskimi bzdurami, że nawet jeżeli Rosja ma 1500samolotów, to ich gotowość bojowa jest niższa niż 100%, a nawet niższa niż 75%, a nawet jeżeli ma 1500 samolotów to połowa jest bojowa reszta transportowa i wsparcia. A nawet jak ma 1500samolotów to połowa w miare nowoczesna, 25% archaiczna. A i granic ma w **** i wszystkiego na nas nie rzuci - wiosek? Wystawią 100 samolotów bojowych, może 200. I teraz trzeba pamiętać, że do ataku trzeba mieć więcej niż do obrony. . i wychodzi co? 48 F16 ( 24 zdolne do lotu ) i 32 F35 ( 16 zdolnych do lotu) wystarczy żeby strącić 200 samolotów? No nie, a jak do tego dodamy Wisłę, Narew, Pilicę, gromy\pioruny wystarczy? No pewnie tak. Chyba, że jest Ci bez różnicy w jakim języku załatwiłasz sprawyw urzędzie i jakiego języka nauczysz dzieci jako ojczystego.. Polski, Rosyjski, niemiecki- co za różnica, prawda? - no nie...

Voodoo
sobota, 14 września 2019, 02:09

Doooobre...na jakiej podstawie twierdzisz że F16/35 w ilości (jak przypuszczasz) 40 szt....zatrzyma no ok...stado 200 szt flankerow E/F/G jak???....ani F16 ani F35 nie są zbyt manewrowe w stosunku do flankera.... każdą rakietę flanker wymanewruje bo ani F16 ani F35 nie ma Meteora tylko AIM.....a zanim nad Wisłę dolecą EF....to już będzie pozamiatane

Jaca
niedziela, 15 września 2019, 04:40

Panie Voodoo. F-35 można wprowadzić do walki kluczami, nawet do trzech kolejno atakujacych tego typu formacji bojowych, z jednej eskadry lotniczej. Możliwości Lightningów II są wtedy bardzo duże, co udowodniły ćwiczenia Red Flag. W wersji Block 4 przeznaczonej dla Polski F-35A w konfiguracji Bestii może wziąść 6 pocisków p-p w komorach wewnętrznych plus 10 na podwieszeniach zewnętrznych. Taki klucz złożony z 4 samolotów F-35A lecących na misje powietrze - powietrze przeciwko dużemu nalotowi przeciwnika zabierze 64 rakiety AMRAAM lub AMRAAM z AIM-9X. Trzy kolejno atakujace wroga klucze F-35A (12 samolotów) będa już w stanie odpalić aż 192 rakiety. Ile z tego gradu odpalonych salwami pocisków Flankery zdolają wymanewrować? Radar AN/APG-81 może naraz śledzić 23 cele w powietrzu, na lądzie i morzu, a do 19 z nich odpalić rakiety w ciągu zaledwie 2,4 sekundy... Czyli w ułamku chwili zabawa zaczyna się od nowa. Przyjmując najbardziej pesymistyczny współczynnik trafienia wynoszacy 0,5 otrzymujemy liczbę 96 zestrzelonych samolotów wroga, w jednym wylocie w pełnym składzie eskadry lotniczej, przeciwko dużemu nalotowi przeciwnika. Taki poziom strat wroga uniemożliwiłby mu kontynuowanie działań powietrznych przeciwko Polsce, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że byłby to efekt działan tylko jednej eskadry F-35 z dwóch jakie byśmy ewentualnie dysponowali. Do tego doliczyć musimy trzy eskadry naszych Jastrzębi, które dysponują sporym nawet dzisiaj potencjałem bojowym. Szczególnie przy współdziałaniu razem z F-35 jako elementem dalekiego rozpoznania i naprowadzania na wykryte cele.

Davien
niedziela, 15 września 2019, 04:14

Voodoo po pierwsze twoje Flankery kontra F-35 to ruchome cele obojetnie czy w walce BVS czy WVS, po drugie najpierw musiałyby znależc te F-35 a przy 6 AIM-120 na każdym F-35 oznaczałoby to że kończa ci sie Flankery nawet zanim wykryja F-35:) Aha o wymanewrowywanie AMRAAM-ów zapytaj tych 12 pilotów rosyjskiej produkcji maszyn od MiG-21 do MiG-29 czemu tego nei zrobili:)

piątek, 13 września 2019, 17:26

Twoje "powiedzmy" jest oderwane od rzeczywistości. Rosji zwyczajnie nie stać na to żeby przeprowadzić taki atak.

czarny bez
piątek, 13 września 2019, 17:07

O widzę tu powielenie starych sprawdzonych metod: Bitwa o Anglię i bitwa pod Studziankami. Wychodzi na to, że świat się dla kogoś zatrzymał jakieś 70 lat temu. Tylko po co tym F-35 obniżona wykrywalność, sieciocentryczność itp? To pewnie jak nowe malowanie w resorakach?

Rafal
piątek, 13 września 2019, 17:05

Realnie myśląc jeżeli Belgia kupuje 34 takie maszyny to my powinniśmy kupić takich maszyn co najmniej 120 plus 48 f16 i wtedy mamy siłę razenia

jan
sobota, 14 września 2019, 03:52

tak samo myśląc powinniśmy mieć 3 czołgi

Tratata
piątek, 13 września 2019, 17:03

I sprawa: Jakie 1500 maszyn wroga? Ogarnij trochę. Musieliby je przebazować, zebrać obsługę, paliwo, części, Rosja nie ma i nie będzie miała tylu samolotów myśliwskich. Rosja może wystawić w tej części świata 200-300 maszyn. Koniecznie powinniśmy postawić na silną obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. II sprawa: Rosja nie zaatakuje nas z powietrza tylko bronią rakietową i siłami pancernymi połączonymi z dywersją i działaniami specjalsów, WRE itp. III sprawa - Rosjanie najpierw muszą mieć politycznego słupa w Polsce, żeby mieć jakiś interes w tej wojnie.

dim
piątek, 13 września 2019, 16:51

Właśnie F-35 mają skasować radiolokację i rozpoznanie artyleryjskie wroga, może także sztaby jego dywizji, mimo jego "1500 wrogich maszyn w powietrzu". Choć raczej postawiłbym na 200-300 tych wrogich, reszta potrzebna będzie także gdzie indziej. Mają zadać wielkie straty w jego kluczowych punktach przemysłowych, (rafinerie, to chyba dobry przykład ?). Ewentualnie zniechęcić go do takich ataków na nas, w obawie o odpowiedź przy pomocy tych właśnie maszyn i stand off pocisków, też stealth. Przyblokują mu główne linie kolejowe... Właśnie to nie są samoloty do walk powietrznych, choć nieźle potrafią zdjąć intruza ze swej drogi. Poza tym nikt nie liczy, że poradzimy sobie sami. Właśnie lotnictwo, to ta działka, gdzie Rosjanie zdecydowanie ustępują tym gotowym do akcji siłom NATO. Greków i Turków nie liczę - zawsze sobą wzajemnie zajęci, wyręki z nich nie będzie żadnej.

Aza
sobota, 14 września 2019, 10:14

Jest takie przysłowie, myślał Ukrainiec o niedzieli, a w sobotę Krym zajęli. Żeby sytuacja u nas się nie powtórzyła, modernizujemy armię.

dim
niedziela, 15 września 2019, 14:35

@Aza. Podzielam. Niemniej politycy... ci w III RP tak samo jak ci z września 39, przez niepełną gotowość do obrony kraju rozumieją to, że nie są jeszcze spakowani. We wrześniu'39 też kłamano i społeczeństwu, i wojsku, tak długo, jak tylko się dało.

prawda
sobota, 14 września 2019, 03:38

Chciałbym się wtrącić linia realnej obrony jest gdzieś w granicach odry utrzymanie linii wisły jest hmm no nie realne. Po 2 F-35 nie będzie zajmował się ew walką z samolotami przeciwnika to samolot do uderzeń precyzyjnych w sytuacji o utrudnionym dostępnie czyli o Polskiej przestrzeni powietrznej w razie wojny bo sory ale Wisła ? Bez uderzeń precyzyjnych w obronę plot w ob kaliningradzkim nie bardzo będzie bezpieczne latać nad polską panie Polskie radary z drugiej strony Polski wcale czasem nie łapią na radarach samolotów nad Bałtykiem a co dopiero nowocześniejsze. Polska nie ma żadnych szans na obronę samemu przed Rosją w sytuacji zaskoczenia, żadnych o ile poszedł by atak konwencjonalny pełno-skalowy to są godziny do stanu totalnej anarchii i prawie kapitulacji w przeciągu dni(ataki precyzyjne brak prądu, łączności, wody). Polska nie powinna szukać samolotów "czyścicieli nieba " bo one nie mają szansy przetrwać w dłużej w powietrzu z F-35 jest inaczej to samolot który może podziałać sam ale pokazać co potrafi naprawdę będzie mógł z jakimiś natowskim samolotami czytaj F-22,F-15 albo Eurofighter samolotami który będą mogły dać dodatkową osłonę do ataków precyzyjnych bo F-35 będzie mógł wlecieć niezauważony bardziej w strefę przeciwnika.

dim
niedziela, 15 września 2019, 14:50

@Prawda. Dziś jest jak Pan to opisał. Mówimy o tym, co możliwe będzie w przyszłości, jeśli podejdziemy poważne. (1) Linia raczej Warty itd niż Odry plus rozejm i rozdzielenie wojsk. Nikt na świecie nie chce przecież zagłady nuklearnej, a Rosjanie zapowiedzą natychmiastowe taktycze odpowiedzi jądrowe, w razie ataku na nich, także konwencjonalnego. Ani nikomu prócz Polaków nie zależy na jakiejś Polsce - wytwórcy wiecznych kłopotów (jak nas widzi kilka głównych państw Euro). Jednocześnie zachodnie firmy dostaną znaczące koncesje na całym terenie rosyjskich wpływów... - łykną to. Czyli linia Odry to nie alternatywa. Dla Rosjan i Niemców tak, nawet chętnie ale nie dla Polaków. (2) Zamiast zastanawiać się "co my w ogóle możemy ?" powinniśmy rozważyć, co powinniśmy zrobić, by nie dać się, by agresor od razu rozumiał, że nie warto. By rosyjska władza wiedziała, że ich grupa władzy od takiego ataku może stracić władzę we własnym kraju. Otóż powinniśmy przygotować się konsekwentnie (a) do wywołania u nich identycznego chaosu, jak Pan to opisał wobec nas. (b) do obrony przedbuża, a nie linii Wisły. I mieć na to tyle wojsk, ile potrzeba, tyle sprzętu ile potrzeba, czyli około 1/3 sprzętu rosyjskiego i wojsk rosyjskich w Europie. To jest do zrobienia. Ale ludzie mają wiedzieć, ze tak potrzeba, a wzrost wydatków obronnych mamy równoważyć eksportem świetnej broni. I wtedy opłaci się, nie tylko że uda.

QRF
piątek, 13 września 2019, 16:28

W czasach gdy jeszcze widzi się na poligonach hełmy wz 64, szelki dusicielki, OP1, AKM, AKMS, P64 etc. etc.etc. Skandalem jest wydatkowanie tak olbrzymiej kwoty na samoloty które stopnieją w ciągu pierwszego tygodnia konfliktu. My nawet nie mamy porządnych indywidualnych opatrunków polowych... Dlaczego nie jest rozważany zakup Gripenów???

Krzysiu
piątek, 13 września 2019, 20:56

Dlatego, że nadają się tylko do przejmowania awionetek z kokainą na granicy Kolumbia-Brazylia i straszenia tego co Wenezuela nazywa swoim „lotnictwem”

Kroton
piątek, 13 września 2019, 20:50

Bo Gripeny mają niższą wartość bojową niż F-16, a do F-35 to już nie ma czego porównywać.....

piątek, 13 września 2019, 20:15

Gripeny sa drozsze

vvv
piątek, 13 września 2019, 19:17

bo gripen ma gorsze osiagi od f-16v, 2x mniejszy udzwig, 5x mniej zintegrowanego uzbrojenia, gorszy silnik, gorszy radar itp itd.

piątek, 13 września 2019, 18:15

Potrzebujemy więcej samolotów to fakt ale czemu akurat Gripeny? Lepiej najnowsze F16 do nich mamy infrastrukturę, pewne zdolności serwisowe. Do Gripenów musimy wszystko budować od nowa to są koszta. Co ten Gripen i Gripen, tak przewyższa najnowszego F16.

Z prawej flanki
piątek, 13 września 2019, 18:07

Bo zakup Gripenów był by głupstwem. Za to kupno dodatkowych dwóch eskadr f16 block70 miało by bardzo dużo sensu.

Wert
piątek, 13 września 2019, 17:41

Bo Grippeny nie wskażą celów Himarsom Krabom etc?

MateuszS
piątek, 13 września 2019, 17:36

Wymieniony sprzęt jest bo jest taki, a nie inny MON ( za pis czy za PO - jeden pies - chodzi o podejście do sprawy) - remonty hełmów? Za tą cenę można przecież wymienić część na nowe, utrzymywanie okrętów klasy Lublin? Planujemy desant? Karabiny Grot ( MSBS) dla WOTu a nie dla zawodowców, bo po co podpisywać kontrakty długookresowe na umundurowanie i ekwipunek? Np rocznie przezbrajamy i ubieramy nowocześnie 2000 żołnierzy. I tak, wiem że to 50 lat zajmie.. Ale kompleksowo, bo najlepszy karabin w rękach najlepszego żołnierza osłanianego przez najlepszy samolot i najlepszy czolg, nie da nic, jeżeli żołnierz nie będzie miał wygodnych butów, dobrego hełmu. Kupujemy buty starego typu i mundury wzorów z lat 90tych? A w tej samej cenie są nowoczesne wzory. Męczymy się z pistoletami P64, ale VISów 100 nie kupujemy... Idąc ' grubiej ' - wymieniamy uszkodzone termowizory w pojazdach na takie same, gdy za parę-parenaście procent drożej można wstawić nowoczeny zamiennik... I tak stoimi w rozkroku pomiędzy XXI wiekiem a przełomem lat 80tych i 90tych..

dim
piątek, 13 września 2019, 16:56

Ale chyba orientujesz się, że kierunek zakupów bardzo drogiej broni to jest m.in. elegancki, honorowy, ale trybut? A po co składać go Szwedom ? Czy może ruskich odstraszą ?

Ammo
piątek, 13 września 2019, 16:17

Czyli dalej przygotowujemy się na lokalny konflikt z małym przeciwnikiem. Generalicja niczego się nie nauczyła? Co będzie warta ta garstka samolotów w starciu z dużym przeciwnikiem i myśliwcami przewagi powietrznej? To jest kpina. Taki system uzbrojenia kupić powinniśmy na samym końcu, po tym jak wyposażymy żołnierzy w ppk wszelkiego rodzaju i rakiety przeciwlotnicze, różnych zasięgów. Dopiero po nasyceniu takimi systemami naszego wojska można sobie myśleć o systemach typowo ofensywnych. W innym wypadku ich zakup jest kolejnym bzdurnym wydatkiem (i to dużym) i w przypadku większego realnego konfliktu te samoloty mogą co najwyżej podrażnić przeciwnika, by w pierwszym dniu wojny zostać strącone. Ale co tam, nas nie stać? I oczywiście ten offset... kolejny sposób na wydojenie z nas kasy. Jaka sensowna technologia trafiła do Polski poprzez offset? Odpowiedź - żadna. W przypadku Patriot, naszym offsetem miał być kontener wyrzutni rakiet... :):):) Przecież Amerykański przemysł śmieje nam się w twarz. To co my sami nie możemy sobie takie kontenera zbudować? Oczywiście że Ameryka nie da nam żadnej kluczowej technologii, to po co w takim razie brniemy w te offsety? To co odstawiają nasi mości włodarze nie jest już nawet śmieszne, to jest po prostu tragiczne. Ale tak to się kończy jak prezesami spółek zbrojeniowych bądź resortów zostają goście od ubezpieczeń albo aptekarze. Krawaciarze wszędzie się cisną choć na niczym się nie znają i to oni są tak naprawdę odpowiedzialni za to co się dziś dzieje w zbrojeniówce i MON.

fog
sobota, 14 września 2019, 11:41

Będzie nowa operacja "Pekin" tylko lotnicza. W przypadku narastania zagrożenia jedyne rozsądne rozwiązanie to wycofanie ich poza zasięg pierwszego uderzenia... Nie będziesz chyba trzymał samolotów z pilotami w alarmie 1 minutowym...? Ile czasu będziesz miał na ostrzeżenie przed uderzeniem...?

Rex
piątek, 13 września 2019, 21:20

A ty przez tyle lat nie nauczyłeś się, że żadne państwo europejskie nie jest w stanie obronić się samodzielnie przed rosją. Dlatego powstało NATO i dlatego ono jest gwarantem naszego bezpieczeństwa - a w sumie to jego najmocniejszy gracz czyli USA

Darek
piątek, 13 września 2019, 19:49

F35 służą do przełamywania obrony powietrznej przeciwnika niszcząc jego opl. Jeśli zrealizowana będzie Wisła i Narew + F35. Wojna to rachunek zysków i strat pomyśl trochę kolego

Ammo
sobota, 14 września 2019, 14:34

Pozdrawiam Darka. I tu kluczowe jest "jeśli zrealizowana będzie Wisła i Narew". Otóż nawet jeśli będzie to w zbyt małych ilościach bo kupujemy od naszego amerykańskiega "brata", który tanio nie sprzeda. W mojej wypowiedzi chodzi o to, że zamiast skupić się na rzeczach najważniejszych, najbardziej podstawowych jak obrona przeciwlotnicza i przeciwpancerna, zaangażować w to polski przemysł który MA MOŻLIWOŚCI aby tworzyć rakiety przeciwlotnicze, to nasza generalicja i MON nie są tym WOGÓLE zainteresowane i zamiast tego wolą kupić trochę tego sprzętu, trochę tamtego, za kupę kasy oczywiście tylko z USA. To nigdy nie zda egzaminu, idąc tą drogą zawsze będziemy tylko łatwym do "rozpykania" przeciwnikiem, któremu po 3 dniach walk skończy się amunicja. Taka jest brutalna rzeczywistość naszego stanu obronności. Nie jesteśmy przygotowani na nic więcej niż parę dni (jeśli nie godzin) obrony, a nasz rząd kompletnie tego nie rozumie (albo rozumie, ale fajnie jest czasem dostać mieszkanie za darmo) i dalej kupuje super drogi sprzęt w śladowych ilościach, po to aby stworzyć w ludziach wrażenie, że jesteśmy dobrze bronieni. A nie jesteśmy. Dla porównania Niemcy w czasie WWII też mieli super-nowoczesne czołgi lepsze od Aliantów. Ale co z tego, zabrakło ilości, zabrakło amunicji, zabrakło paliwa. A koniec wszyscy znamy, tyle w temacie.

wert
piątek, 13 września 2019, 17:44

32 +F-16 wystarczą żeby sowieci zaczęli liczyć. A liczyć potrafią. Nigdy nae zaatakowali groźnego przeciwnika zawsze strzał w plecy PO uprzednim rozmontowaniu wg Sinzu

Ammo
sobota, 14 września 2019, 15:02

Zgadza się, liczyć potrafią, tylko te F-35 i F-16 w takich ilościach (pamiętaj, że stan gotowości bojowej podczas wojny osiągnie może 70% tych samolotów) nie stanowią dla nich takiego zagrożenia jak Ci się wydaje. W realnym konflikcie te samoloty są łatwym łupem dla samolotów przewagi powietrznej przeciwnika, bo F-35 jest w praktyce takim myśliwco-bombowcem a nie tak jak F-15, F-18 czy F-22 który naprawdę nadaje się do walk powietrznych. Poza tym będziemy mieli znikomą ilość lotnisk mogące obsłużyć te samoloty, co oznacza że wiadomy kraj w pierwszych godzinach konfliktu zarzuci te lotniska rakietami. Zniszczy to ich powierzchnię, przez co nasze samoloty nie będą miały gdzie uzupełnić zapasów. Będą musiały się wycofać, jeśli do tej pory nie zostaną strącone. Nie twierdzę, że F-35 są złe z definicji, ale zakup tego typu sprzętu ma sens JEDYNIE wtedy gdy wszystkie inne rodzaje uzbrojenia są w odpowiednim stanie ukompletowania. Czyli wtedy gdy mamy wystarczającą ilość sprzętu obronnego, ppanc, plot, walka radio-elektroniczna, radary itp. a niestety nie mamy. I tu jest problem. Izrael też ma F-35, tylko oprócz tego mają też F-15 do walk powietrznych, mają potężną obronę przeciwlotniczą, silne wojska lądowe i oczywiście wywiad. My nie mamy żadnej z tych rzeczy. Tak jak to zwykle bywa w naszym pięknym Kraju, zabieramy się za rzeczy od "du** strony". Laikom będzie się wydawać, że mamy super sprzęt ale ten sprzęt jest nam teraz tak samo potrzebny jak lotniskowiec. Czy lotniskowiec sam w sobie jest słabym sprzętem? Oczywiście nie. Ale biorąc pod uwagę nasze położenie geostrategiczne, rejon działania brak infrastruktury, czy reszty floty lotniskowiec w naszych rękach byłby łatwym łupem dla przeciwnika. Niestety z tych samych powodów F-35 jest dla nas tylko super-drogą zabawką, która będzie miała szczęście jeśli nie zostanie unicestwiona w pierwszych godzinach konfliktu.

Davien
niedziela, 15 września 2019, 04:19

Ammo, jak udowodniły Red Flag F-35 nie maja najmniejszych problemów z walka z najnowoczesneijszymi maszynami gen 4+ czyli F-15AE wygrywajac z nimi każde starcie . Po drugie mamy ok 100 lotnisk zdolnych do bazowania F-16/F-35. Po trzecie Rosja nie ma tylu rakiet by zniszczyć chocby Krzesiny i Łask, to nie USA które ma tysiące manewrujących.

fog
niedziela, 15 września 2019, 21:02

Oczywiście jeśli nie użyje deeskalacyjneo uderzenia...tak po 15-20kT... :/

Davien
środa, 18 września 2019, 02:30

Fog, a w odpowiedzi deeskalacyjne uderzenie NATO tak z 200x 150kt w rosyjska bron strategiczna:) A w odwodzie jakby cos eszcze jej dstrzeliło to tak z 400 Minutemanów III.

pol
poniedziałek, 16 września 2019, 14:15

To wtedy jest atak nuklearny na NATO i roSSja zostaje wymazana z mapy świata :P

asf
piątek, 13 września 2019, 17:25

Jaka generalicja? Ten zakup to decyzja polityczna...

Navigator
piątek, 13 września 2019, 16:05

4 mld usd rozlozone na 20 lat 200 mln usd plus fx i odsetki Damy radę

Tomasz32
piątek, 13 września 2019, 19:16

Aż takich rat na tak długi czas to nie będzie, nie przesadzaj. I nie rób z Polskie biednego kraju, bo pkb rośnie, wydatki na armię również. A te samoloty będą prawdopodobnie spoza budżetu MON-u.

dim
piątek, 13 września 2019, 16:00

Dane z końca 2018, przeczytane... Su-30MKI made in India kosztuje indyjski rząd 62,5 mln USD sztuka. I to z istniejącym już zapleczem, szkoleniem itp, samo tylko dokupienie maszyny... [teraz uwaga!]. "Gdy Rafale byłby około trzykrotnie droższy". Przeczytane gdzie indziej: Su-30MKI kosztuje Algierię 65 mln USD/sztuka. Kupiony w dużej partii, razem z Mig'ami 29, pochodzącymi z zapasów, ale pewnie doposażonymi w nowszą elektronikę. Owe Migi kosztują Algierię po 55 mln USD/sztuka.

fog
sobota, 14 września 2019, 11:45

Ale po co nam taki sprzęt prócz tego, że mamy powiedzmy infrastrukturę i przeszkolony personel naziemny, pilotów... Co taki samolot zrobi w przypadku "W" zakładając, że wystartuje... To samo co P-11 we wrześniu...??

mick8791
piątek, 13 września 2019, 19:13

No i czego ta wyliczanka ma dowieźć?

Tratata
piątek, 13 września 2019, 18:51

Pierwsza działka zazwyczaj jest gratis ;) Od ruskich to mogą kupować ci, co ich mają w granicach (Białoruś, Kazachstan), bo nikt inny im nie sprzeda i ci, którzy mają do nich bardzo daleko (Algieria, Indie, Wietnam). Reszta trzyma się z dala od toksycznych zakupów, które mogą się okazać tylko przynętą z haczykiem.

dim
sobota, 14 września 2019, 17:42

Broń rosyjska, jako znacznie łatwiejsza do serwisowania, wydaje się dla krajów jak Algieria idealnym rozwiązaniem. Tam panuje naprawdę zła tradycja naprawdę złego traktowania techniki. Nawet, gdyby Rafale miał mieć tę samą cenę, co Su-30.

pozytywny
piątek, 13 września 2019, 17:12

porównujesz radziecki złom, który nadaje się do tarcia chrzanu, do najlepszego myśliwca wszechczasów? Te suki będą masakrowane setkami przez cud techniki jakim jest f-35

dim
sobota, 14 września 2019, 11:26

- nie bardzo rozumiem jak to sprawdziłeś ? "Nakryjemy ich czapkami", "Silni zwarci gotowi" itd patrząc z historii, były to odzywki osób żyjących w rzeczywistości alternatywnej. Nie wiesz co Rosjanie mają faktycznie, ani jak faktycznie skuteczne okażą się ich samoloty w starciu. Gdy już naprowadzi je w pobliże F-35 jakiś radar zewnętrzny. Ja bym się takiej sytuacji obawiał, na miejscu pilota F-35.

Davien
środa, 18 września 2019, 02:33

A niby czego ma sie obawiac jak radary pokładowe dalej go nie widzą, on doskonale widzi przeciwnika nawet z tyłu na ponad 100km i może go w każdej chwili zaatakowac? A jak sa skuteczni w znajdowaniu to pokazał przykład Raptora bawiącego sie z Su-25 kiedy Su-35 wezwany na pomoc nie widział tego F-22 na radarze i Su-25 musiał go kierowac wizualnie. nawet jak podleciał tak blisko ze widziął Raptora oczami to radar....

kj1981
piątek, 13 września 2019, 23:41

Wydaje mi się, że poprzednik zwrócił uwagę na fakt, że sprzęt rosyjski również nie jest tani (a przynajmniej tak tani, jak się niektórym wydaje), będąc przy tym dużo mniej zaawansowany technicznie.

R53
piątek, 13 września 2019, 22:26

mam pytanie go przedmówcy: czym to my ich zmasakrujemy trzema jednostkami ognia czy sześcioma . To nie ta skala doposażenia w nowoczesne uzbrojenie!!!!

Stary Grzyb
piątek, 13 września 2019, 15:36

Czyżby budziło czyjeś zaskoczenie, że przejście z poziomu Su-22/MiG-29 do poziomu F-35 wymaga poniesienia kosztu samolotów, uzbrojenia, infrastruktury towarzyszącej, i obsługi technicznej? Podobnie jak to, że lot myśliwca nie odbywa się za darmo?

Stiv
sobota, 14 września 2019, 11:13

Zaskoczenie? Kiedy polski żołnierz niema munduru,kamizelek, granatników a w godzinę W dostanierz hełm wz. 67 i koktajl molotowa to ten zakup jest fabebarią

Stiven
piątek, 13 września 2019, 20:28

Zaskoczenie? Kiedy żołnierze nie mają mundurów, kamizelek, granatników, w godzinę W dostaną hełmy wz. 67 i koktajle Molotowa to ten zakup jest fanaberią

Mlot na trolle
sobota, 14 września 2019, 22:27

Troche siedze w temacie. Napisz w ktorej konkrenie jednostce sa helmy wz 67. Czekam.

Davien
niedziela, 15 września 2019, 20:57

Teraz chyba standardem jest wz.2005.

MateuszS
piątek, 13 września 2019, 17:39

Tak jak Wszystkich zdziwi ile będzie kosztować infrastruktura dla BWP Borsuk :) norma - chcemy przejść technologicznie z lat 80tych do lat 20 tych.. Ale kolejnej dekady więc idziemy 40 lat do przodu, więc ta 40letnia infrastruktura jest warta tyle co przeciętny dom po 40 latach bez remontu...

Fanklub Daviena
piątek, 13 września 2019, 15:33

A kiedy analiza czego nie kupimy z powodu kupna tego bubla i jak to osłabi obronność Polski?

Chris
piątek, 13 września 2019, 20:29

Pewnie nie przekażemy kolejnego miliarda euro na ratowanie grecji

weda
piątek, 13 września 2019, 19:22

nie kupimy ruskiego szrotu napewno.

Tomasz32
piątek, 13 września 2019, 19:17

Nie manipuluj, F-35 będzie finansowane spoza budżetu MON-u.

500 zł na każdego kota
piątek, 13 września 2019, 15:26

A ja bym gestorem F-35 zrobił WOT, i generał K. by się ucieszył :)))

maksio maxio
piątek, 13 września 2019, 17:17

Można by dorzucić Himarsa. Zabawek nigdy dosyć.

QRF
piątek, 13 września 2019, 16:34

Brawo. Cóż za błyskotliwy i merytoryczny post. Brawo.

Troche obiektywizmu w sprawie F-35
piątek, 13 września 2019, 15:26

Mimo wielu negatywnych komentarzy na temat zakupu samolotów F-35, należy mieć na uwadze, że jest to JEDYNY (dostępny dla nas) samolot mogący niepostrzeżenie wlecieć w Rosyjskie strefy antydostępowe A2/AD. Nic innego nie jest w stanie przybliżyć się do takich stref na odległość możliwego skutecznego porażenia Rosyjskich systemów S-400. Jeśli mamy mieć jakąkolwiek szansę w walce powietrznej z Rosją (jeśli nas np. zaatakuje) to F-35 dają znam znaczącą przewagę. Z analiz wynika, że w walce powietrznej F-35 będzie potrafił zniszczyć co najmniej kilka Rosyjskich samolotów nim one dowiedzą się o istnienu w powietrzu tego myśliwego.

fog
sobota, 14 września 2019, 11:49

Plus potencjalnie jedyny lider bezpilotowych skrzydłowych wyposażonych w broń przeciwradiolokacyjną a i możliwe, że mogących działać w trybie kamikadze(przeciw odpowiednio "dorodnemu" celowi)... Do tego brakuje własnych środków rozpoznania satelitarnego...WŁASNYCH... :/

Voodoo
sobota, 14 września 2019, 02:28

Nie ma czegoś takiego jak samolot niewidzialny....jest tylko późno rozpoznawalny....i na dzień dzisiejszy nawet Pentagon...nawet nie śni aby przerwać 3- warstwową ochronę rosyjskich dywizji...tylko zrobić wylomy...właśnie F35 po to był projektowany....tylko "ruscy" już mają radary fotonowe ( w wersjach do 150km...dalej jakoś im nie wychodzi) w wersjach prototypowych czyli za jakieś 6-8 lat w wersjach produkcyjnych....czyli za 6lat bedziemy mieli takie SU22 XXI wieku widoczne dla przeciwnika...ale z połową możliwości poprzednika (jeżeli chodzi o ilość uzbrojenia )....za to tylko z20 mln narodem....reszta umrze bo nie będzie kasy na raka,transplantacje,podstawową opiekę medyczną..... a młodzi wyjadą

Adam
piątek, 13 września 2019, 22:45

One nawet nie wystartują. Atak zacznie się od zniszczenia wszystkich lotnisk zmasowanym atakiem Iskanderów. Pamiętasz ile rakiet odpalają amerykanie zanim ruszy ofensywa lądowa?

Piotr
poniedziałek, 16 września 2019, 14:33

a skąd ten " zmasowany atak Iskanderów " czyżby biedna roSSja się zapożyczyła np u Google że ich stać na dużo Iskanderów ??? W Polsce jest ok 100 lotnisk gdzie mogą bazować, miałeś w szkole matematykę głąbie ??? Przy ruskiej skuteczności i celności , to na jedno lotnisko musieliby użyć chyba ze 100, a jakiś czas temu mieli ich 30 :P Powodzenie w tym zmasowanym ataku sci-fi :P

Ryszard53
piątek, 13 września 2019, 22:30

od wlecenia w strefę do prawidłowo przeprowadzonej saturacji jeszcze droga bardzo daleka bo niby czym możemy przesycić strefy odpowiedzialności Ruskiego opl

Yugol
piątek, 13 września 2019, 19:30

Nawet jeśliby nas Rosja zaatakowała to cudowne F-35 nic nie pomoże. Era powietrznych rycerzy już dawno się skończyła.

Dudley
piątek, 13 września 2019, 18:19

A co chcesz tam robić, zrzucać b61? Po co chcesz niszczyć S400, planujesz naloty na Rosję? A gdyby nawet chciano zniszczyć systemy oplot. np w OK. to nie trzeba wysyłać tam żadnych samolotów, a zastosować np rakiety manewrujące lub artylerię rakietową. Nam jest potrzeba ciężarówka do wynoszenia rakiet w powietrze, by miały duży zasięg działania. Nam nie jest potrzebny samolot do przełamywania obrony przeciwnika, one są potrzebne głównie agresorowi, a kogo chcesz atakować? My potrzebujemy na wczoraj, właśnie wielowarstwowej silnej oplot, czyli systemów defensywnych a nie ofensywnych.

Davien
sobota, 14 września 2019, 12:47

Dudley to sobie w tej swojej ciężarówce polecisz atakować rosyjskie kolumny pancerne i ich wojska chronione przez S-400, Buk-i Pancyry, S-350 i zobaczymy jak szybko bedziesz błagał o F-35:)

CdM
piątek, 13 września 2019, 18:16

"Co najmniej kilka" oznacza, że niewykluczone, że kilkanaście, tak? Tylko ciekawe, czym...

Zmechol
piątek, 13 września 2019, 18:10

Powodzenia. Dowódca który wyślę tak drogie maszyny w strefę chroniona warstwową opl przeciwnika, powinien trafić pod mur. Do przełamywania opl przeciwnika są środki kosztujące mniej niż 150mln .

Davien
sobota, 14 września 2019, 12:48

Panie zmechol, ale własnei do tego tez F-35 słuzą wiec taki dowódca dostanie pochwałe za eliminacje wrogiej OPL a nie tak jak piszesz.

seb
niedziela, 15 września 2019, 15:40

skąd wiesz czy doleci i wyeliminuje?

Davien
środa, 18 września 2019, 02:35

A o to juz zapytaj pechowców z Syrii i Iranu:))

MateuszS
piątek, 13 września 2019, 17:43

No nie. F16 jest też w stanie wejsc2w strefę ochronną S400 i zniszczyć baterię S400 i S500 i S300 - na niskim pułapie, albo przy użyciu pocisków o zasięgu większym niż zasięg S400 - czemu F35 jest w tym lepszy od F16? Bo radar S400 wykryje cel wysoko lecący z 400km, gdy będzie to samolot wielkości Airbusa A320, F16 wykryje z 330-350km, a F35 z 100km .. I to jest przewaga F35 nad F16 - większa swoboda działania, możliwość używania tańszych rakiet ( o mniejszym zasigu) a nawet bomb szybujacych do ataków)..

olaboga!
sobota, 14 września 2019, 17:59

Tu bym dodał, że GLSDB szybująca bomba lotniczawystrzeliwana z wyrzutni naziemnej HIMARS o wadze 110 kg ma 150 km zasięgu i po wykryciu przez F-35 celu może sobie go na spokojnie zniszczyć, a F-35 nic nie musi przy tym wystrzeliwać.

Davien
sobota, 14 września 2019, 12:51

Mateusz, radar 92N6 czyli radar kontroli i naprowadzania rakiet w S-400 widzi obiekty o RCS 4m2 ze 185km Więc z tych 100km nie zobqaczy nawet B-1B a co dopiero F-16 czy F-35. Dowody mamy w Syrii kiedy rosyjskie radary przegapiły rok temu atak B-1B odpalających JASSM-y na zakłady chemiczne Asada w zasiegu ognia S-400

niedziela, 15 września 2019, 15:42

32 F-35 nie są w stanie spenetrować terenu całej Rosji i zniszczyć jej opl i broni jądrowej - to czysta fantazja

Davien
środa, 18 września 2019, 02:37

A po kiego panie ichtamniet maja to robić?? NATO na Rosję atakowac nie ma zamiaru wiec po co mamy sie szlajac po rosyjskim niebie. Do niszczenia broni jadrowej sa inne srodki a te 32F-35 spokojnie wystarcza na rosyjska OPL towarzyszącą jej kolumnom pancernym atakującym Polske:)

Piotr
poniedziałek, 16 września 2019, 14:40

Bo po co, ruskie mają na 10 % swojego terenu wszystkich obywateli i całą infrastrukturę - reszta to góry, stepy i lasy :P

Look
piątek, 13 września 2019, 17:06

O skuteczności s-400 można się przekonać śledząc informacje z Syrii. Jeśli nie będziemy latać nad Królewcem to F-16 uzbrojone w JASM spokojnie nam wystarczą.

QRF
piątek, 13 września 2019, 16:51

Tylko ze to Rosja zaatakuje i nasze myśliwce będą rozpaczliwie walczyć o panowanie w powietrzu. Nie będzie więc czasu ani tym bardziej możliwości atakowania ruskich nad ich terytorium. Z analiz wynika że radar Su37 jest w stanie wykryć F35 z odległości 50-60km a że zabiera więcej rakiet to może rozpocząć ostrzał z większej odległości.

Davien
sobota, 14 września 2019, 12:55

Panie QRF radar Su-37 nic nie wykryje bo to demonstrator technologi samoloty o ujemnym skosie-inaczej Su-47. Natomiast jak chodziło ci o Irbisa z Su-35 to widzi w trybie dalekiego wyszukiwania RCS 0,01m2 z 90km. Czyli normalnie z 45km. F-35 zobaczy moze jak mu ten przed nosem przeleci( RCS0,001m2) W Syrii(znowu) radary dwóch Su-35 nie były w stanie wykryc Raptora bawiącego sie z Su-25 nawet wtedy kiedy pilot Flankera widział go wlasnymi oczami.

sobota, 14 września 2019, 01:08

Su-37? Rosja zaatakuje pierwsza?

kj1981
piątek, 13 września 2019, 23:45

Wykrycie z odległości 50-60 km to zgon dla każdego rosyjskiego samolotu. Zanim podleciałby na taką odległość, to już kilka razy mógłby być zestrzelony, choćby przez AIM-120.

Davien
niedziela, 15 września 2019, 04:24

Nawet jak wykryja z dalszej odległosci co dla Irbisa jest spokojnie mozliwe przeciwko takim F-16 czy F-15 to i tak musza podlecieć na te 60-70km maks bo zasieg balistyczny R-77-1 to maks 110km a r-27 dalej niz 62km nie postzrelaja. F-35 nawet z tych 50km nie wykryja.

V
piątek, 13 września 2019, 23:43

Chyba zapomniałeś że NATO jest bardziej nastawione na atak niż obronę i w razie w to Rosja będzie się bardziej martwić rekietami wystrzelonymi w ich stronę i USA niż panowaniem w powietrzu nad Polską. Kalingrad będzie dla nich szybko stracony... Nie rozumiem tego przecenienia rosyjskiej armii

Paweł P.
piątek, 13 września 2019, 15:08

Idę teraz o zakład tutaj, że bardzo niedługo Polska – podpiszę papiery, na udział w łańcuchu dostaw F-35. Moce przerobowe są potrzebne, zamówień mnóstwo. Technologia rozwojowa. Jak mówi człowieka z PGZ – potrzeba 3-6 lat na własne rakiety. Długoo jeszcze. Harpia też powinna być Stealth. Rakiety, wszystko.

Paweł P.
piątek, 13 września 2019, 16:54

oczywiście program Kruki w Stealth, też. Sami powinniśmy potrafić budować takie maszyny.

kd12
piątek, 13 września 2019, 14:59

Ok, zgoda na 32 F-35, ale wcześniej powinno być kupione 32 F-16 Block 70/72

Tratata
piątek, 13 września 2019, 18:54

Albo równocześnie z podniesieniem naszych block 52 do block 70/72

Napoleon
piątek, 13 września 2019, 18:32

Nie ma pieniędzy na wszystko. Musieli wybrać f16 albo f35

dim
piątek, 13 września 2019, 17:02

I to też, oczywiście że masz rację, ale dopóki brak Narwi... - więc czekamy.

Pjoter
piątek, 13 września 2019, 16:54

Tylko f16 70/72 co miec lepiej jednego orła czy stado szerszeni

Extern
piątek, 13 września 2019, 14:58

Dodam jeszcze, że wiceprezydent USA Mike Pence podziękował prezydentowi Dudzie, podczas wizyty z okazji obchodów 1 września, za rezygnację przez Polskę z opodatkowania amerykańskich gigantów technologicznych: Amazona, Google czy Facebooka. Tymczasem taka dla przykładu Francja tylko z Google ściągnie blisko miliard euro. Ja wiem, Francuzi mają własny przemysł lotniczy. My jesteśmy uzależnieni od producentów zagranicznych. Niemniej jednak oczekiwałbym, że Polska, w zamian za ustępstwa na rzecz gigantów technologicznych z USA, uzyska jakiś rabat w cenie zakupu F35.

Krisb
piątek, 13 września 2019, 18:33

Jeśli chodzi o rezygnację z tego opodatkowania to tu powinna być jakaś komisja, to jest niewiarygodne co oni wyprawiają. To że potrzebujemy nowych samolotów to fakt, ale w jaki sposób się kupuje to jest tragiczne. Jak można ogłaszać publicznie że kupimy samoloty bez przetargu, bez żadnych testów, bez ustalenia ceny czegokolwiek to jest jakieś nieporozumienie.

dim
piątek, 13 września 2019, 16:59

Jeśli masz dobre kontakty, powienieneś wiedzieć, że z amerykańskimi podatkami w Polsce jest tak od roku 1990. W Grecji dodatkowo z niemieckimi podatkami też tak jest.

sobota, 14 września 2019, 01:07

Jakiś wniosek z tego?

Extern
piątek, 13 września 2019, 22:05

Czyli najpierw dajecie zwolnienia podatkowe niemieckim firmom a potem płaczecie, że zbankrutowaliście.

Karkses
piątek, 13 września 2019, 14:41

Tylko dlaczego cena maksymalna ustalona dla Belgów była tylko odrobinę wyższa mimo zamówienia większego o dwa samoloty i zamówienia przez nich większej ilości silników zapasowych? Już pomijam to że Belgowie są też dużo bogatsi od nas.

sawert
piątek, 13 września 2019, 19:24

moze dolatego ze dwa zamowienia roznia sie od siebie roznym oprzyzadowaniem ?

Boczek
piątek, 13 września 2019, 18:14

Popatrz na liczbę silników.

Extern
piątek, 13 września 2019, 14:32

"Należy zaznaczyć, że jedna z koncepcji, przedstawionych przez ośrodek prezydencki zakładała finansowanie zakupu F-35 w ramach programu rządowego, spoza budżetu." Jak by nie patrzeć to pieniądze na F35 będą pochodzić z naszych podatków. Ewentualnie zapożyczymy się. Innej opcji nie ma.

Tomasz32
piątek, 13 września 2019, 14:47

Wszystkie wydatki są finansowane z podatków, w Polsce z naszych, a w Belgii z podatków obywateli belgijskich. Jeśli zakup F-35 będzie spoza budżetu ministerstwa obrony narodowej to bardzo dobrze bo nie zablokuje innych programów.

dim
niedziela, 15 września 2019, 15:06

@Tomasz 32, "skąd biorą się pieniądze" --- Zauważ, obecnie dopiero wchodzimy w kolejkę po F-35. Nim faktycznie zrealizuje się pierwsza część dostawy, powiedzmy pierwsza 16-stka, polski PKB będzie już o co najmnij 200 mld USD wyższy. Licząc to w cenach stałych, obecnego roku.

Extern
poniedziałek, 16 września 2019, 11:11

Będzie, albo nie będzie. Mamy bardzo wysoki poziom wydatków sztywnych, socjalnych. I żadnej poduszki do zamortyzowania słabszej koniunktury gospodarczej. Mamy ZUS, którego poziom zobowiązań wynosi kilka bilionów złotych. Mamy skokowy wzrost zadłużenia - rząd PiS zadłużył Polskę w ciągu 3 lat na kwotę 111 mld zł. Więc, ostrożniej z tymi szacunkami na kwotę 200 mld dolarów.

dim
poniedziałek, 16 września 2019, 19:30

Mamy znaczny spadek, nie wzrost zadłużenia, gdyż liczy się je wobec PKB. Oraz nie martwi mnie zadłużenie krajowe (pieniądz zostaje w gospodarce), tylko zagraniczne. Nie mamy rozdętych wydatków socjalnych, gdyż przytłaczająca większość pieniędzy wydawnych na socjale wraca w ciągu tygodni do państwowej kasy, w formie podatków od krajowej produkcji i zakupów - biedni kupują wyroby krajowe. Najbardziej martwi mnie to, co robi MON. MON postępuje, jak gdyby zajęcia z ekonomii i gospodarki były mu totalnie obce. Jakby wychował się całkowicie w PRL.

Edek
piątek, 13 września 2019, 19:29

Zablokuje. Zablokuje inne projekty w innych ministerstwach. Doprawdy nie wiem jak można mieć takie klapki na oczach do wybiorczego pojmowania rzeczywistości. Albo kasę zabierzemy z innych ministerstw albo zwiększymy dług państwa. Nie uczą tego w szkole? Litości.

Szrek
piątek, 13 września 2019, 19:10

Raczej bardzo źle bo pieniądze nie biorą się znikąd. Zabiorą tą kwotę z innej puli np. Służby zdrowia i zamiast kilku tygodni będziesz czekał na badania pół roku.

Tomasz32
sobota, 14 września 2019, 14:13

Kluczem do uleczenia polskiej służby zdrowia nie jest wcale zwiększenie wydatków na nią. Chodzi o reformy strukturalne. Swoją drogą wiele krajów chciało by mieć taką służbę zdrowia jak Polska, szczególnie tych ze wschodu i byłego ZSRR.

Extern
niedziela, 15 września 2019, 13:59

W ciągu ostatnich czterech lat zlikwidowano w Polsce 69 szpitali, często były to ośrodki kluczowe z punktu widzenia potrzeb zdrowotnych lokalnej społeczności. W zeszłym roku zmarło w Polsce 414 tys ludzi, to największy poziom umieralności od zakończenia II WŚ. Coraz gorszy dostęp do lekarzy-specjalistów, oraz coraz dłuższy czas oczekiwania na wizytę z pewnością przyczyniły się do takiego wskaźnika umieralności. Powiedz mi, który kraj europejski zazdrości Polsce takiej służby zdrowia?

CdM
piątek, 13 września 2019, 18:20

Ale zakup poza MON oznacza zmniejszenie innych wydatków budżetowych, lub zwiększanie deficytu. Ja wiem że bywalców forum to nie wzruszy, ale rządzących i podatników owszem może.

Tomasz32
sobota, 14 września 2019, 14:14

Ja myśle że podatnicy w Polsce są inteligentni i doskonale rozumieją potrzeby armii i wydatków z nią związanych.

seb
niedziela, 15 września 2019, 15:46

ważniejsza jest np. służba zdrowia

Extern
piątek, 13 września 2019, 17:27

Skoro budżet Polski ma deficyt, czyli nadwyżkę wydatków nad przychodami, to znaczy, że część wydatków jest finansowana pożyczką. Przykładowo emisja obligacji przez Skarb Państwa jest niczym innym jak zaciągnięciem długu przez Państwo Polskie.

Tomasz32
piątek, 13 września 2019, 23:26

Budżet w tym lub następnym roku się bilansuje na 0. Nawet jeśli jest dziura to nieduża.

Ryś
piątek, 13 września 2019, 17:26

To bardzo źle, bo zabraknie na rozwój infrastruktury, inwestycje, ekologię, szkolnictwo, zdrowie, kulturę itp. Powinniśmy rozwijać zdolności bojowe stosownie do naszej zamożności.

Tomasz32
sobota, 14 września 2019, 14:16

I tak też siędzieje, bo Polska wydaje 2% pkb na armię, będzie 2,5%. A są kraje które wydają 3,5 - 4%, lub nawet jeszcze więcej w przypadku np. Izraela.

Adam
piątek, 13 września 2019, 14:32

Warto by porównać ceny do Danii

hermanaryk
piątek, 13 września 2019, 20:16

Dania zapłaciła ok. 125 mln za sztukę.

dziura w budzecie
piątek, 13 września 2019, 14:17

borsuk urodzi (?) później. W budzecie mon nie ma pięniedzy na F35 przed 2026. Oj będą ciecia , a o 2 fazie Wisły nie usłyszymy. Narew ? jaka narew. ....

Tomasz32
piątek, 13 września 2019, 14:48

Finansowanie F-35 spoza budżetu MON-u.

Max
piątek, 13 września 2019, 20:23

A, spoza budżetu to spoko. Gdzie zetniemy wydatki ? Służba zdrowia (rekordowe zadłużenie szpitali i rekordowe kolejki), edukacja, inwestycje ( i tak już najniższe od 20 lat) ?

vvv
piątek, 13 września 2019, 19:18

ktore pokryje mon

Stefan
piątek, 13 września 2019, 14:13

Do tego trzeba dołożyć dużą awaryjność, problemy z częściami zamiennymi (na niektóre trzeba czekać dwa lata). Problem się jeszcze pogłębi jak trzeba będzie przenieść produkcję części z Turcji do innych państw. Będziemy mieli drogą zabawkę stojącą w hangarach. Brak też informacji co z trzecią eskadrą. Rezygnujemy ? Będzie tylko 5?

A.
sobota, 14 września 2019, 00:55

Tak Stefanie, dlatego Japonia, Izrael, Belgia, Norwegia, Katar bardzo chciał (na "otarcie łez " dostał f-15), Brytole - kupują na potęgę, bo to przecież sami imbecyle, mają za dużo kasy i wydają na bibeloty-nieloty.

Hektor
piątek, 13 września 2019, 19:32

Prawdopodobnie dla eskadry latającej teraz na Su-22M4 zostaną zakupione Bieliki vel. Mastery w wersji bojowej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama