Reklama

Pół miliarda dla Bundeswehry. PAC-3 MSE i wsparcie dla transporterów

17 listopada 2019, 14:45
1280px-Wiesel_1_MK20_(1991)_Bundeswehr_Military_History_Museum,_Dresden
Wiesel 1 MK20. Fot. Stephencdickson/CC BY-SA 4.0

Niemiecki parlament zgodził się na realizację kilku projektów modernizacyjnych Bundeswehry, o łącznej wartości przekraczającej pół miliarda euro. Wśród nich znajdują się zakupy pocisków PAC-3 MSE, wydłużenie eksploatacji transporterów Wiesel 1, a także pozyskanie sprzętu łączności dla sił natychmiastowego reagowania NATO VJTF na 2023 rok.

Komisja budżetowa niemieckiego Bundestagu zatwierdziła w zeszłym tygodniu fundusze na realizację programów modernizacji technicznej niemieckich sił zbrojnych powyżej ustawowego progu 25 milionów euro, a także zwiększenie kapitału zakładowego jednej ze spółek wspierających Bundeswehrę.

Pierwszym z projektów jest zakup 50 pocisków PAC-3 MSE dla systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu Patriot modernizowanych do standardu PAC-3+ (oraz przyszłego TLVS) wraz z pakietem wsparcia za kwotę ok. 292,5 miliona euro w ramach umowy z rządem USA w trybie Foreign Military Sales (FMS).

Zgodnie z komunikatem resortu obrony 73 miliony euro mają być przekazane na dalsze podtrzymanie eksploatacji 196 egzemplarzy lekkich, gąsienicowych, opancerzonych transporterów-nośników uzbrojenia Wiesel 1, wykorzystywanych między jako nosiciel wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych (MELLS/Spike-LR mają zastąpić obecnie używane TOW), pojazd rozpoznawczy, wóz wsparcia ogniowego z armatą 20 mm. Kwota ta zostanie przekazana najpewniej na ich serwisowanie i niezbędne remonty, a także dodatkowe modyfikacje, które pozwolą na ich utrzymanie w służbie liniowej do co najmniej 2030 roku.

Następne fundusze mają zostać wykorzystane do procesu "cyfryzacji" systemu dowodzenia i łączności zestawu sił natychmiastowego reagowania VJTF na 2023 rok, jaki wystawi Bundeswehra. W ramach tego programu planowany jest zakup do 2200 elementów systemów łączności i dowodzenia. Cały program ma kosztować 115,7 mln euro, a w pierwszej kolejności zostaną zrealizowane zakupy za 87,9 mln euro, obejmujące m.in. systemy przetwarzania danych, a także serwery i urządzenia służące do zasilania. Niemcy podkreślają, że doświadczenia z procesu "cyfryzacji" jednostki VJTF mogą zostać następnie wykorzystane przy modernizacji całości sił zbrojnych.

Ostatnim programem, który będzie finansowany z przyznanej puli budżetowej, jest zwiększenie kapitału zakładowego spółki BwFuhrparkService GmbH, zajmującej się wsparciem floty samochodowej niemieckich sił zbrojnych kwotą do 110 milionów euro. Pozwoli to na przyspieszenie modernizacji parku pojazdów Bundeswehry i wymiany samochodów "częściowo zmilitaryzowanych" na nowoczesne pojazdy użytkowe ze specjalnym wyposażeniem wojskowym. To ostatnie może obejmować np. środki łączności czy podstawę do montażu karabinu maszynowego. Niemiecki resort obrony zaznacza, że fundusze na modernizację floty samochodowej powinny pochodzić z oszczędności, wynikających z mniejszych wydatków w innych obszarach. W praktyce jednak, uwzględniając specyfikę planowania budżetowego, uzyskanie w ten sposób zakładanej kwoty jest dość prawdopodobne, a dzięki temu rozwiązaniu zamiast "wrócić" do budżetu państwa, będzie ona mogła posłużyć do realizacji celów związanych z obronnością.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Chcemy TKM2000
poniedziałek, 18 listopada 2019, 20:10

TKS-2000? A czemu by nie? Taki płaski, niski, zwinny , tylko lekko opancerzony żeby nie był za ciężki, moze nawet pływający? A będzie się bronił sprytem na polu walki, przemykał od ukrycia do ukrycia, a na grzbiecie niósł ze 4 Spike, wieżyczkę z małym działkiem na BMP i jemu podobne, no i na drony latające, a do tego zestaw x4 tych nowych Warmate wypuszczanych z rur? Dwuosobowa załoga , napęd hybrydowy żeby podpełzł bezszelestnie i bez sygnatury cieplnej , okryty kamuflażem multispektralnym z Lubawy? A po odpaleniu swoich Spike w trybie "odpal i zapomnij" zwiewa pod osłoną zasłony dymnej zostawiając tylko kurz? Nie do wykrycia dopóki nie odpali rakiet? Byłby bardzo groźny , oj groźny. I do tego wariant plot z Piorunami zamiast Spike? Albo większą ilość właśnie Warmate'ów? Mógłby byc masowy , tani, prostszy i dostępniejszy niż wielkie i drogie niszczyciele na podwoziach Kraba. I byloby go co najmniej 4-5 razy więcej niż każdego innego niszczyciela czolgów. Wg naszej polskiej technologii. Każda fabryka by mogła to stukać: taki Poznań a w szczególności plajtujący Autosan. I niech się wtedy Wiesel schowa!!

MAZU
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:32

THeMIS musi być sterowany przez operatora, a ten musi się gdzieś schować. Każdy pancerz jest lepszy niż jego brak. Z załogowego "TKS-4" można by sterować dwoma bezzałogowymi "TKS-4"., bo dronizację przewiduję w każdym nowym projekcie. Wracając do THeMIS, to raczej prototyp do dalszych badań, do tego nieopancerzony. Na filach maszeruje za nim nieosłonięty operator z pulpitem sterowniczym, zatem niema się co (na razie) podniecać. Wracając do "TKS-4" to pomysł coraz bardziej mi się podoba, szczególnie że jest realny, tzn. do zrobienia (w przeciwieństwie do nowego czołgu), a zakładaną silą ognia (2 ppk, 23mm i 7.62mm) może nieźle namieszać. M

Tak jest
poniedziałek, 18 listopada 2019, 20:21

Popieram. Wzorem mógłby być np. Ripsaw-2. Z resztą jest już też wersja stricte bojowa. Ale byłoby to na 100% rozwiązanie tańsze w produkcji i eksploatacji , łatwiejsze i szybsze w pozyskaniu . I weź to porównaj z propozycją niszczyciela czolgów na podwoziu kobylastego Kraba? Przewożony wszędzie na lorze , baaaardzo drogi, wielki i ciężki, skomplikowany , jak go naprawić?? I jaka strata jak go zniszczą? Absurd a nie sensowna propozycja!

Pol
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:01

Takich parę wiesli to powinismy kupić w róznych wersjach bo to gotowe rozwiązania pod głebsza modernizacje. Jego budowa jest przemyslana i mozna go przewozic różnymi statkami powietrznymi jak i spuszczać ze spadochronu.Małe ustrojstwo tanie w produkcji na masówke.Jak sie nie myle to i 7 zołnierzy mozna przewozic zalezy od wersji.Po modyfikacji wywaleniu wszystkiego obnizeniu i doponczezeniu na max i otwierana tylna rampa z wysuwamą platformą mamy wóz ewaukacji medycznej lub zaopatrzenia. Jeszcze jakies dodatkowe sterowanie bezałogowe i jest super .Bo jakos nie wyobrazam sobie na lini frontu wysłac po kogoś rannego stodołę rosska.

FT-17 PL
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:17

Czyli TKS-4 czas zacząć ;)

poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:47

Koncepcja wcale nie głupia. Żadne opancerzenie nawet z Asop nie obroni. Ale niski profil, szybkość , zwrotność , małe rozmiary , manewrowość znakomicie zwiększają szansę przeżycia. Amerykanie opracowali RIPSAW-2, nasi studenci z radością i ambicją zrobiliby podobny projekt, potem by dodać mu jakieś "spike" i ze dwa Pioruny. Zsmu z działkiem 20-23mm i granatnikiem do bliskiej samoobrony i gotowe. Chłopaki na każdej politechnice staną ambicjonalnie na głowach żeby coś takiego zrobić dla polskiego wojska. Gwarantowane!! Jest też taki oryginalny kołowy ciekawy projekt Funter z PIMOTU . Ale ktoś bardzo się postarał, żeby go błyskawicznie "zabić" . A zapowiadał się znakomicie. Warto poszukać. Bo tanie, małe , bardzo szybkie i dobrze uzbrojone jest bardzo groźne dla wroga. Może dlatego ktoś w MON robi wszystko by wartościowe projekty niszczyć w zarodku??

rzekł JÓZEK mądrze
poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:25

W przypadku Polski to przeciąć BWPa na pół i będzie polski Wiesel i o tyle będzie lepszy bo zabierze 3 osobową załogę oraz 4 grenadierów pancernych ze sprzętem snajperskim tudzież ppanc ..natomiast drugą cześć BWP-a dospawać do innego całego BWP-a....i będziemy mieli duży autobus do przewozu 16 żołnierzy nie licząc załogi lub duży system transportowy czy sanitarny ..czy ż nie jest to doskonałe w swej prostocie i co ważne powstanie polskie "novum"

MAZU
poniedziałek, 18 listopada 2019, 10:22

Może jednak warto rozważyć budowę małej gąsiennicowej jednostki pancernej, trochę większej (nieznacznie) niż Wisel, uzbrojonej w działko 23 mm i dwa pociski przeciw pancerne? Taka mała, niska, wysoce mobilna jednostka z własnym dronem, odporna na ogień z 12,7 mm i odłamki. Do tego tania i krajowa. Taki, taki współczesny TKS. M

Dudley
poniedziałek, 18 listopada 2019, 12:21

A sam to się zdecydujesz na służbę w takim pudełku i walczyć na pierwszej linii, jak długo przetrwasz zanim taką zabawę zdejmą? Takie coś to ma rację bytu ale jako dron, a nie jednostka załogowa, ale jak budować nowe to coś takiego jak estonski THeMIS, mniejsza sygnatura radarowa i cieplna, cichy i wielofunkcyjny. A jako nośnik systemów możemy wykorzystać bwpy jak zostaną zastąpione przez borsuki.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 09:02

News (podaję je tu porównawczo). - Najpierw (jak pisałem) USA proponowały Grecji "całkowicie nieodpłatnie" przekazanie "kilkuset" MRAP. Opinie na forach były głównie sceptyczne. Po dwóch dniach Amerykanie zaproponowali 'w takim razie' pojazdy Guardian, całkiem niestare. Trudno nazwać je bojowymi, raczej są to fajne maszyny pomocnicze, Grecy reagowali na forach już bardzo przychylnie. CZEMU PRZYCHYLNIE ? - gdyż - UWAGA UWAGA ! - forumowicze (wojskowi) są zdania, że auta typu "pegaz" to już nie jest wystarczające, w epoce wszechobecnych dronów, naprowadzających ostrzał i nie tylko ten zza linii wroga. Grecy chętnie zastąpiliby Guardianami np. "jeepy" Mercedes, których mają w tej chwili pełno, ale wyrażają się o ich możliwościach "w prawdziwym terenie" bardzo krytycznie: "Nie wjadą tam, gdzie lubią wjeżdżać czołgi, grzęzną w byle kartoflisku". I tutaj mamy kolejną, znów po kilku dniach, bardzo konkretną reakcję Amerykanów. Oferują, ALE Z POKRYCIEM KOSZTÓW REMONTU - prezent, formalnie wszystko to są użyczenia, w postaci 367 sztuk, zapewne nieźle zajechanych, Bradleyów pierwszej wersji. Trzeba byłoby pokryć remonty mechaniczne, a Grecy zapewne dodaliby im własną optykę. Grecy mają optykę/termowizję nie gorszą niż PCO, w szczególności w br wygrali przetargi na zaopatrzenie sił zbrojnych Szwajacarii. Podsumuję: mimo potrzeby sprzętu pomocniczego, liczy się (i kosztuje pieniądze) po pierwsze taki sprzęt, który reprezentuje bezpośrednią wartość bojową. A nie bardzo wrażliwy na ogień także V kolumny sprzęt pomocniczy. A już najmniej warto ładować wielkie pieniądze w "pegazy" i podobne. Gdy można brać zwykłe Toyoty, z 5 razy taniej. No, nasz Borsuk na razie... coś niespiesznie. W razie czego nie wiem nawet czy będzie na czym skutecznie uciekać ? Bo przecież nie walczyć na BMP-1 i tych szkolnych czołgach T-72 ?

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:21

(za prasą GR) - oferowane Bradleye odporne są kaliber 14,5 mm, wyposażone w wyrzutnię TOW, silnik 600 KM, działko 25 mm i celowniki termiczne i zabierają załogę plus 6 osób desantu. W służbie od lat 80-tych.

Ferdd
niedziela, 17 listopada 2019, 22:36

Wiesel 1 to taki spadek po idei TKS. Mały, zwinny i z wielkimi możliwościami na mocne uderzenie...

dropik
poniedziałek, 18 listopada 2019, 09:20

powinniśmy podtrzymywać tradycję i kupić takie. nazwać je TKSII ;)

say69mat
poniedziałek, 18 listopada 2019, 02:32

... na mocne uderzenie w 'gowę'??? To jak swojska 'ćwiartuchna'???

Hubert
niedziela, 17 listopada 2019, 21:55

Ten Wiesel z działkiem 20mm to w prostej linii wnuk naszego TKS-a z 20mm nkm wz.38. Taki żart historii.

poniedziałek, 18 listopada 2019, 11:10

Tak a Tornado jest wnukiem Karasia :)

Derff
poniedziałek, 18 listopada 2019, 09:12

Na tych pojazdach są montowane także i Ppk Tow-2. Mały, skryty i szybki zwiadowca z potencjałem na myśliwego.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama