Reklama
Reklama

Pojazdy MRAP trafiły do Wojsk Specjalnych

25 lutego 2015, 11:53
Jedna z odmian M-ATV. Fot. Sgt. Javier S. Amador, 10th Mountain Division/US Army
Fot. Twitter.
Fot. ppłk Artur Goławski

W środę, 25 lutego w Krakowie odbyło się przekazanie Wojskom Specjalnym 45 pojazdów minoodpornych MRAP typu M-ATV, dostarczonych przez Stany Zjednoczone.

Wojska Specjalne otrzymały 45 pojazdów typu M-ATV, które były wcześniej używane w Afganistanie. Ceremonia przekazania odbyła się w Krakowie, z udziałem ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce Stephena D. Mulla. 

Fot. Twitter.

Dostawa pojazdów MRAP odbywa się w ramach programu przekazywania nadwyżek sprzętowych sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych Excess Defense Articles. Wcześniej do Polski trafiły w ten sposób fregaty typu Oliver Hazard Perry czy samoloty transportowe C-130 Hercules. 

Po zakończeniu operacji Iraqi Freedom oraz Enduring Freedom Amerykanie dysponują znacznymi nadwyżkami pojazdów MRAP, które są przekazywane sojusznikom, w tym np. Chorwacji, a także irackim i kurdyjskim siłom uczestniczącym w walkach z organizacją terrorystyczną ISIS.  

Pojazdy M-ATV (MRAP All-Terrain Vehiclenadal pozostają na uzbrojeniu jednostek sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych i podlegają modernizacjom, realizowanym na zlecenie US Army. Charakteryzują się większą mobilnością od starszych, cięższych wozów klasy MRAP. Mogą być wykorzystywane jako nośnik uzbrojenia, jak np. ppk TOW. Niedawno przeprowadzono próby M-ATV wyposażonego w zdalnie sterowane stanowisko strzeleckie z działkiem M230LF kalibru 30 mm, podobnym do instalowanych na śmigłowcach AH-64 Apache.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
Zielony Ludzik
sobota, 28 marca 2015, 17:04

Zawsze myślałem, i tak byłem szkolony, że wojska specjalne to ,, świetne grupy specjalne działające na tyłach wroga", a długa broń, kamizelki, pojazdy to raczej kompanie rozpoznawcze związków taktycznych a nie Wojsk Specjalnych. Jak to z rzucić lub skakać z tym na spadochronach??To się mija z filozofią działań wojsk specjalnych. Jestem gotów do dyskusji - Zielony Ludzik

ad
środa, 25 lutego 2015, 17:11

Liczba 45 sztuk odpowiada zapewne ukompletowaniu jakiejś jednostki, albo jednostek stąd ta liczba. Można się pytać dlaczego nie wzięliśmy ich więcej? przecież były do wzięcia- Chorwaci otrzymali 120 sztuk. Myślę, że ten wóz ma spore możliwości, np. jako maszyna rozpoznawcza, albo patrolowa.

gamoń
środa, 25 lutego 2015, 16:10

Mamy własne nośniki i własny przemysł po co nam kolejne pojazdy i utrudnienia w logistyce bezsens..

NAVY
środa, 25 lutego 2015, 16:05

[...] Wcześniej do Polski trafiły w ten sposób fregaty typu Oliver Hazard Perry[...] - to teraz czas na dwa destroyery AB....:)) Ciekawe czy my nie potrafimy zbudować podobnego wozu ?

Marcin
środa, 25 lutego 2015, 23:26

"Destroyerów AB" nie potrafimy :) A jedno drugiemu nie przeszkadza - jeszcze nie słyszałem, żeby Wojsko Polskie cierpiało na nadmiar sprzętu. Jak już będziemy mieli swoje konstrukcje tego typu w odpowiedniej liczbie, to wtedy zdecydujemy, czy MATV zostaje w linii, czy sprzedamy do Azerbejdżanu, czy podarujemy Ukrainie, czy zakonserwujemy, czy się rozstawi po pomnikach, jak ruskie T-34. Możliwości jest wiele.

gość
środa, 25 lutego 2015, 15:33

Przekazali bo liczyli, że po darmowej transzy kilkunastu sztuk Polska dokupi sprzęt i będzie go serwisować. Amerykanie upiekli dwie pieczenie za jednym razem, to się nazywa marketing.

Oj
środa, 25 lutego 2015, 16:41

Dlatego napisałem 200szt i je "zamrozić" a nie eksploatować w czasie pokoju......

seba
środa, 25 lutego 2015, 15:27

a tak wygląda M-ATV po bliskim spotkaniu z ajdikiem :/ http://photo.sbanzu.com/album/photos/34927_844197_bae13.jpg

Marcin
środa, 25 lutego 2015, 19:10

Seba, pojazd jest zniszczony i się pali. Ale jak przyjrzysz się swojemu zdjęciu dokładniej, to zauważysz, że przedział załogi wygląda nie najgorzej. Przecież ten pojazd nie był projektowany po to, żeby wyjść bez szwanku z eksplozji silnego ładunku wybuchowego bezpośrednio pod nim. Cały pomysł opiera się na tym, żeby przeżyła załoga. Sądząc po kształcie przedziału załogi, miała duże szanse. Jedyny pojazd, który wychodzi bez szwanku z bezpośredniego spotkania z ajdikiem to czołg. A i tu są wyjątki - w Iraku miejscowi zniszczyli Abramsa za pomocą stulitrowej beczki z materiałem wybuchowym, zakopanej pod drogą, na której położyli dodatkowo 3 pociski artyleryjskie. Pojazd ważący grubo ponad 60t. wyrzuciło do góry i urwało wieżę. Co ciekawe, przynajmniej jeden członek załogi (kierowca) przeżył.

Oleg
środa, 25 lutego 2015, 15:35

Nie bardzo jestem w stanie doszukać się logiki w Twoim poście. Co ma on udowadniać? Zniszczyć można wszystko - kwestia ilości materiałów wybuchowych. To że jest to sprzęt o wysokiej odporności na IED chyba nie trzeba nikogo przekonywać.

qqqq
środa, 25 lutego 2015, 15:07

Ładny z wyglądu. Ta odwrócona miednica nad dachem służy do zakłócania detonatorów radiowych?

jacek
środa, 25 lutego 2015, 14:41

niezły sprzęt, przydałoby się ich więcej, tym bardziej w tych trudnych obecnie czasach...

Defujo
środa, 25 lutego 2015, 13:59

To są pojazdy typowe na misje dlatego Polska nie chciała ich więcej.

diidiidii
czwartek, 26 lutego 2015, 11:59

Czy zostaną one pomalowane na normalne dla naszej specyfiki terenu kolory czy mają pozostać takie na czas ich wyremontowania i dalszych misji na np w Iraku. Afganistanie, itd itp..

Wojtekus
czwartek, 26 lutego 2015, 17:13

Sadze ze naniesienie ciemniejszych kolorow nie jest zadnym problemem i nie konieczne jest wcale przemalowywanie w stylu samochodu osobowego tylko dosprajowanie kilku plam i akcentow.

Dejwww
środa, 25 lutego 2015, 13:20

Czemu nie przejęliśmy 100/1000/2000 sztuk... Ludzie? Co to jest? Myślicie że Polacy powiedzą że chcemy 100 sztuk i je dostaniemy, proszę was. Tyle dobrze że jest te 45 sztuk.

printer
środa, 25 lutego 2015, 15:02

Jak by Polski rzad byl powazniejszy i pokazal ze sam dba o interesy panstwa to by dali rozne inne rzeczy. Armia polska rozsypuje sie z dnia na dzien tak jak gospodarka i ktos obcy ma jeszcze do tego dokladac ? Niech rzad pokaze najpierw ze warto go wspomagac!

Wojtekus
środa, 25 lutego 2015, 14:39

USA nam za darmo dały pojazdy a Ty narzekasz że mało? Więcej niż kto inny!

Tyberios
środa, 25 lutego 2015, 14:36

Tia, można by odnieść wrażenie że niektórzy są oburzeni tym że jeszcze nam nie dopłacili za nie. Za darmochę dostaje się 45 pojazdów i psioczą że nie milion.

sorbi
środa, 25 lutego 2015, 12:41

Można było przejąć znacznie więcej pojazdów i przeznaczyć je na części zamienne - co nie spodobałoby się oczywiście Amerykanom, bo chcą na tej darowiźnie zarobić (części zamienne, serwis) ale nie musielibyśmy ich informować o tym, ile wozów będzie wykorzystywane w służbie.

AndrzejP
środa, 25 lutego 2015, 12:36

Akurat pojazdy tego typu polski przemysl moglby postarac sie robic o wlasnych silach. Proponuje aby wykozystac te 40+ sztuk do wyciagniecia informacji o technologii i podjac wyzwanie konstrukcyjne. Jesli nasz przemysl chce naprawde konkurowac na rynkach zagranicznych i zaopatrywac polska armie powinien brac wiecej przykladu z dobrych sprawdzonych rozwiazan.

say
środa, 25 lutego 2015, 12:35

szybkie wypady zwiadowcze do tego idealne..głowica opto na podnośniku + km 14.5 mm normalnie miodek :) tylko szkoda że tak mało..lepiej by zabrzmiało 105 szt.. hmm

watwatwat
środa, 25 lutego 2015, 14:41

km 14.5mm to chyba nie u nas ;)

Gość
środa, 25 lutego 2015, 12:19

USA miały tych pojazdów ponad 1000 szt. Inni wzięli więcej. Na takie okazje trzeba polować. Po dozbrojeniu idealne na warunki wojny w typie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Trzeba tylko wypracować sposób ich użycia.

Konvi
środa, 25 lutego 2015, 13:04

No już się pchamy na tą Ukrainę, wielkie mocarstwo z nas. Skąd się tacy matołkowie biorą, którym się tak pali do wojowania na wschodzie?

mochał
środa, 25 lutego 2015, 12:57

Masz 100% racji. Zakładając konflikt hybrydowy, zielone ludziki itd. i ewentualne wykorzystanie naszych Sił Zbrojnych do pomocy Policji i SG, to nieszczególnie mielibyśmy czym jechać na taką akcję. Biorąc pod uwagę działanie na własnym terytorium Rosomaki i BWP odpadają, a Dziki ŻW to na taką sytuację za mało. MRAP-y dają rozsądną osłonę i można zamontować na nich takie uzbrojenie, które nie rozwali połowy powiatu.

szyszka
środa, 25 lutego 2015, 12:56

wbrew pozorom nie potrzeba nam okazji ktorych nie bedziemy mogli zastapic a przez to tylko wzrosna koszta choc jak to mowia darowanemu koniowi nie zaglada sie w zeby to czasem moze to byc kon trojanski .

SirAdi
środa, 25 lutego 2015, 18:57

A co z tego typu sprzętem dla innych jednostek? W 2009 roku planowano zakup 100-200 takich pojazdów celem zastąpienia na linii Skorpionów i Humvee, jednak z niejasnych przyczyn inwestycja ta w ogóle nie znalazła się w Programie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na lata 2013-2022. Czy znane są dalesz losy tego projektu lub powody jego ewentualnego zaniechania?

tomicki1914
środa, 25 lutego 2015, 22:11

Na konkurencyjnym portalu ( znanym z psioczenia na wszystko co amerykańskie ) jest sugestia, że trafią one do AGATu. Może. Ale wracając do sedna. Można żałować, że nasza armia nie starała się o pozyskać większej ilości mrapów wraz z otwarciem jakiegoś serwisu. Oczywiście można powiedzieć po co taki złom ale na wojnę lepiej jechać takim złomem niż autobusem czy na pace w rozlatującym się Starze. Wg. mnie idealne auto jako ciągnik dla naszych moździerzy, 23mm pelotek czy spikobus.

Erwin
środa, 25 lutego 2015, 18:51

Szkoda, że tylko tyle. Moim zdaniem takie pojazdy były by idealne dla powstających jednostek obrony terytorialnej. Na nich można było by uczyć osłony konwojów, punktów kontrolnych, mostów, wsparcia drużyn bojowych, rozpoznania. A tak jak już powstanie to głośne AK, to będzie to zbieranina zapaleńców uzbrojona w poradziecki wyeksploatowany sprzęt, w nie jednolitych mundurach, dowodzona przez mędrców układu warszawskiego, traktowana jako rezerwa jednostek operacyjnych.

Oj
środa, 25 lutego 2015, 12:03

Należało przejąć 200szt i je zakonserwować a nie 45 i teraz drogo eksploatować albo nie daj Boże jeszcze modernizować jak tu się po cichu sugeruje...

gromek
środa, 25 lutego 2015, 12:25

moze jeszcze tysiac mielismy "przejac"? wpasc do Wisconsin i sobie wziasc? a z droga eksploatacja tez bym nie przesadzal, to nie lotniskowiec

janusz
środa, 25 lutego 2015, 12:18

Fregat OHP o Herculesów też mogliśmy przejąć po 200 szt a nie te śmieszne ilości...

Edek
czwartek, 26 lutego 2015, 09:49

Only atomic bomb

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama