Pierwszy lot F-39 Gripen w Brazylii

25 września 2020, 10:42
Gripen E Brazylia
Fot. Saab

Pierwszy egzemplarz samolotu F-39 Gripen, czyli brazylijskiej wersji samolotu Saab JAS39F Gripen został dostarczony do odbiorcy drogą morską i odbył lot z lotniska w Nevegantes do cen­trum doświad­czal­nego kon­cernu Embraer w Gavião Peixot. Bądą tam realizowane testy oraz próby państwowe poprzedzające przyjęcie na uzbrojenie. Oficjalna prezentacja maszyny ma odbyć się podczas najbliższego dnia sił powietrznych Brazylii, obchodzonego 23 października.

Samolot F-39 Gripen jest efektem zawartej w 2014 roku umowy, zgodnie z którą koncern Saab dostarczy 36 samolotów JAS-39E/F Gripen produkowanych w kooperacji z brazylijskim przemysłem lotniczym. 15 maszyn ma zostać zmontowanych w zakładach Embraer w Brazylii. Umowa zawiera też opcję na kolejne 72 maszyny, które również mają powstawać na miejscu. Pierwszy egzemplarz JAS-39E Gripen w konfiguracji brazylijskiej, szeroko wykorzystującej lokalne komponenty, został zbudowany i oblatany w Szwecji pod koniec 2019 roku. Trwają nadal prace nad wariantem dwumiejscowym, który w Brazylii ma być specjalną wersją uderzeniową do atakowania celów naziemnych. Tylną kabinę ma zajmować operator uzbrojenia i innych systemów pokładowych.

Natomiast pierwszy F-39 Gripen, bo takie oznaczenia maszyna otrzymała w nomenklaturze brazylijskich sił powietrznych, został dostarczony do odbiorcy drogą morską. 15 września b.r. pojawiły się zdjęcia samolotu transportowanego na pokładzie statku, co może sugerować, iż w tym czasie dotarł na miejsce. Gripen przewożony był w całości, na specjalnej ramie, która umożliwiała bezpieczne umieszczenie samolotu w ładowni z wykorzystaniem standardowych żurawi portowych. Maszyna została wyładowana w porcie Nevegantes i nocą, pod silną eskortą przetransportowana do lokalnego portu lotniczego, z którego odleciała 24 września, po realizacji niezbędnych prac związanych z przygotowaniem do lotu. Z Nevegantes brazylijski Saab JAS39E Gripen przeleciał ponad 700 km na północ, do Gavião Peixoto, gdzie znajduje się ośrodek koncernu lotniczego Embraer. Będą tam realizowane testy i procedury sprawdzające aż do 23 października, gdy samolot weźmie udział w obchodach święta formacji do której trafił.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
Viola
sobota, 26 września 2020, 20:45

Podobny do su 24

Marek
niedziela, 27 września 2020, 12:58

W czym? Bo poza tym, że jeden to samolot i drugi to też samolot żadnego podobieństwa tu nie widzę.

Bursztyn
sobota, 26 września 2020, 10:50

JAŚ 39 E TO TAKA SZWEDZKA ZABAWKA tyło że niezawodna i tania w obsłudze dlatego Brazylia bierze

BUBA
niedziela, 27 września 2020, 10:22

Nie martw się Amerykanie nie dopuszczą do rozwoju w Polsce jakichkolwiek technologii lotniczych, chyba ze w amerykańskim PZL Mielec w ramach offsetu za następne F-35............................................ ........................................................................................................................................................................... Na razie Azwedzi są bardziej wiarygodni z offsetem niż USA. Gdybyśmy kupili Gripeny w 2001 to ten samolot wystartował by z polskiej fabryki w Mielcu...................................................................................

Bursztyn
sobota, 26 września 2020, 10:25

Radar selex raven oraz IRST PODCZERWIEŃ od Leonardo DAJĄ radę?

Bursztyn
piątek, 25 września 2020, 21:06

Koreański Golden eagle też ma64 kN

Jan
sobota, 26 września 2020, 17:22

T-50 ma 49/80 kN To ciąg GE F404 a F-39 ma GE F414, tyle w temacie

Stepmen
piątek, 25 września 2020, 20:33

F-39 już w Aerofuerza Brasileira, USA, mają dopiero F-35

Bb
piątek, 25 września 2020, 19:33

Da się?

dywersant
piątek, 25 września 2020, 18:55

I tym sposobem Brazylia modernizuje swoje lotnictwo, z transferem technologi, szkoleniem inżynierów, budową zdolności produkcyjnych z tego co pamiętam za 4,7 mld dolarów. A my może za zbliżone pieniądze zobaczymy amerykańskie przepłacone Wunderwaffe, gdzie sami nawet śrubki nie wymienimy, bez transferu technologi i budowy możliwości produkcyjnych dla polskiego przemysłu, albo przejedziemy się na sojusznikach jak Turcy. O osiągnięciach porównywalnych do PZL.37 "Łoś" bez bazy inżynierskiej i doświadczenia w produkcji lotniczej w dzisiejszych czasach nie mamy co marzyć. My nawet nie mamy jak Czechów dogonić z ich Aero L-159... śmiech na sali!

sobota, 26 września 2020, 09:33

A weź sam sobie goń Czechów z ich Gripenami, które będąc zaledwie w wieku naszych szesnastek, już są przestarzałe i sami Szwedzi chcą je wymienić na wersję E z mocniejszym silnikiem F414, do którego stare kadłuby niezbyt pasują. Tyle Czesi mają z tego transferu technologii, że mogli założyć wyświetlacze LCD w swoich Albatrosach, które dziś sprzedają się w aptekarskich ilościach. Ta konstrukcja istnieje tylko dlatego, że w latach '70 zamówiła te samoloty w dużej ilości sowiecka Rosja i nie dlatego że były takie dobre, tylko że miała to być marchewka dla Czechów po łomocie kijem w 1968r. Fakty są takie, że za powojennymi sukcesami Czechów w lotnictwie stoi ich współpraca z III Rzeszą na polu produkcji myśliwców dla Luftwaffe. Mimo tego my mieliśmy nie gorszą jak na tamte czasy konstrukcję, ale w bloku sowieckim obowiązywał ścisły rozdzielnik, więc nie mogliśmy sprzedawać Iskry w ramach RWPG. Za rozwalenie polskiego przemysłu lotniczego po roku 1989 podziękuj przede wszystkim panu generałowi w ciemnych okularach, który nas tak "uratował przed inwazją", tak że sankcje dekady '80 cofnęły nas o 20 lat, a później nie zostało nic innego, jak tylko sprzedać masę upadłościową. I marzyć o utraconej świetności. Fakty są takie, że zrównano nas z ziemią i teraz trzeba wszystko mozolnie budować od nowa.

BUBA
niedziela, 27 września 2020, 11:27

Jasne, wszystkiemu winni komuniści. Tylko czemu fabryki produkowały z zyskiem aż przychodzili do nich menadżerowie AWSu, PiSu czy PO. Czemu Holding Obronny Bumar zniszczyli menadżerowie PiS i PO? A dziś PGZ prawie nie przynosi zysków z eksportu po 5 latach PiS?........................................... Czemu np WZL-1 w Łodzi zarządzany przez PiS zarabia na środkach antywirusowych a nie na technologiach lotniczych? W 5 lat można postawić fabrykę ,rozwinąć produkcję i zarabiać pieniądze. Chyba ze się nie chce rozwijać czegokolwiek........................................................................................... ........................................................................................................................................................................ Odpowiedź jest prosta USA nie życzy sobie rozwijania polskich technologii w obszarach lotnictwa, broni rakietowej, to ich rynek w Polsce. mamy powtórkę z Kanady z ich Awro Arrow...................... Przemysł kanadyjski został załatwiony przez USA podobnie jak nasz teraz........................................

LMed
sobota, 26 września 2020, 03:35

Smutne raczej.

zza Olzy
piątek, 25 września 2020, 22:11

@ dywersant: Zadaj sobie pytanie: Z kim będzie walczyć Brazylia, a z kim Polska, a domyślisz się po co pierwszym masymalnie wystarczy F39 a drugim niezbędny jest F-35.

Instruktor
sobota, 26 września 2020, 15:17

problem jest taki że f35 są dla nas za nowoczesne. Nie mamy takiej infrastruktury która by to obsłużyła.

Jan
niedziela, 27 września 2020, 03:36

w Krzesinach dwie kolejne eskadry się zmieszczą, czyli wystarczy infrastruktury

mobilny
sobota, 26 września 2020, 13:01

....a to przypadkiem nie wszystko czym zachód dysponuje bije wszystko czym Rosja dysponuje?....bo to nam sie starają wmówić....a skoro taknjest to Gripen wystarczy.....

Marek
niedziela, 27 września 2020, 13:05

Ale wiesz o tym, że w Szwecji starsze Gripeny, te po których u nas wielu płacze, okazały się nieperspektywiczne i dlatego właśnie wylatują na rzecz bazującego na tej konstrukcji większego płatowca?

dywersant
sobota, 26 września 2020, 12:36

Hahaha.... a ty chcesz naloty na Moskwę robić? F35 głównie nadaje się do precyzyjnych uderzeń na zapleczu wroga, niż do wspierania oddziałów, czy rajdów do kilkaset kilometrów za linią frontu, a przynajmniej tak wychodzi wypadkowa jakość/ilość/cena. Zakładam, iż Rosjanie raczej pracują nad systemami wykrywania samolotów stealth już 30-40 lat i wszystkimi osiągnięciami z uwagi na tajemnicę wojskową się nie chwalą. W głównym wątku postu piłem do możliwości pozyskania nowoczesnego myśliwca takiego jak Gripen NG i skoku technologicznego w przemyśle, żebyśmy za 10 lat sami mieli podstawy do rozwoju własnych konstrukcji, a tego od zera sami będziemy uczyć się wiekami za miliardy dolarów, będąc zawsze od kogoś zależni! Wczytaj się w warunki kontraktu Brazylijczyków, zrozumiesz.

Patriota
sobota, 26 września 2020, 21:36

Boże gdyby takich jak ty było w Polsce wielu! Rozumiem cię w 100% procentach! Ale niestety Polacy wolą lizać dupę USA! Zamiast spróbować czegoś nowego! Wiesz na czym polega cały absurd ? W razie konfliktu mamy 48 f16 co przy naszej co prawda małej Polsce to te f16 to jak szukanie igły w stogu siana! Wolę produkować Gripena 39E niż płacić miliardy złoty w coś co dopiero jest eksperymentem i jest w chuj drogie! Brazylia pokazała że ma mózg! Polaki jak zwykle dali ciała, nic nowego patrząc na ostatnie 250 lat! Pozdrawiam cię dywersant widać że jesteś człowiekiem rozumnym. Sabb Gripen 39 E to mogła być alternatywa dla Polskiej zbrojeniówki. I patrząc na parametry najnowszy Gripen 39 E jest lepszy od F16 Black 52! Szkoda pisać

Monkey
piątek, 25 września 2020, 14:00

My też mieliśmy kiedyś szanse na podobny offset. Ale wybraliśmy to, co USA raczyło dać. Nawet jeśli F16 jest lepszy od Gripena (jest cięższy, więc ma chociażby większy udźwig), to jednak w relacji koszt - efekt powinniśmy byli wybrać szwedzką ofertę.

gregorx
sobota, 26 września 2020, 09:29

Nie, nie powinniśmy. Brazylia jest regionalną potęgą, nie mającą w okolicy żadnej konkurencji, więc w ich wypadku wybór małego, "budżetowego" (choć patrząc po kosztach to nie do końca prawda) myśliwca dla zastąpienia F-5, który jest maszyną podobnej klasy, ma jakiś sens. Polska jest w zupełnie innej sytuacji. Nasi sąsiedzi posiadają nowocześniejsze samoloty bojowe niż sąsiedzi Brazylii. Zresztą co nam po tak niszowej w NATO konstrukcji? Mity i kity o "offsetach" i "budowie możliwości produkcyjnych dla polskiego przemysłu" żal komentować bo najwyraźniej piszą je ludzie, którzy nie rozumieją jak bardzo zmienił się przemysł lotniczy od lat 30. I jak bardzo nam w czasach powojennych świat odjechał w tym względzie. Pomijając już to, że wbrew narodowym mitom Polska żadną potęgą w tej dziedzinie nigdy nie była, nawet w latach 30. Nie byliśmy w stanie opracować najważniejszej części samolotu jaką jest silnik. Silniki importowaliśmy albo produkowaliśmy na licencji, podobnie uzbrojenie lotnicze i inne elementy wyposażenia. Tak jak Szwecja dziś, tyle że Szwecja zachowała zdolności w zakresie projektowania płatowców a my je utraciliśmy w czasach PRLu, kiedy produkowaliśmy na licencji tylko to co nam ZSRR zlecił czyli MiGi-15 i 17. Zgody na produkcję licencyjną nowocześniejszych MiGów-21 nie dostaliśmy, podobnie na projektowanie konstrukcji które mógłby konkurować z radzieckimi. Skupiliśmy się więc na maszynach szkolnych, zresztą bez powodzenia. Iskra nie była wielkim sukcesem, Iryda kompletna porażką. PS To jest po części odpowiedź także na poprzedni post.

Monkey
sobota, 26 września 2020, 12:52

@gregorx, @ Urko & @ Davien:Wybraliśmy to, co wybraliśmy. I teraz mamy F16 bez zabezpieczonych dostaw części zamiennych, co nawet nasza generalicja przyznaje. Był wywiad z wysokim oficerem sił powietrznych w zeszłym roku zresztą. Na paierze wyglądamy nawet nienajgorzej z 48 (teoretycznie) w miarę jeszcze nowoczesnymi F16 Block 50/52. Tylko że czas na MLU się zbliża, a tu nic nie słychać o jakichkolwiek krokach z naszej strony. I znowu trzeba będzie wydać horrendalne pieniądze, bo Amerykanie policzą najlepszemu sojusznikowi (o sorry, miało być: płatnikowi) jak za wodę na pustyni. Szwedzi jednak tacy zachłanni nie są.

gergorx
niedziela, 27 września 2020, 01:24

Co 5 lat odnawiamy umowę nt wsparcia eksploatacji F-16, jeśli są jakieś problemy w tym względzie to wynikają z tego co zwykle czyli z oszczędzania na eksploatacji sprzętu, w przypadku Gripena byłoby odkładnie to samo, bo to efekt systemowego niedofinansowania armii czy też niedostosowania jej wielkości do budżetowych realiów. MLU planowany jest na późne lata 20. Gripeny były droższe niż F-16 oferując znacznie mniej, zwłaszcza w zakresie rozpoznania czy atakowania celów naziemnych. To pod żadnym względem nie byłby dobry wybór dla Polski.

Davien
sobota, 26 września 2020, 18:34

Monkey, a teraz mielibysmy 48-60 przestarzałych Gripenów C bez mozliwości uzywania nowoczesnego uzbrojenia, bez możliwości praktycznei atakowania celów naziemnych, bez kompatybilnosci z systemami NATO jak Link-16 itd. A Gripena E z nich nie zrobisz, Szwedzi próbowali. To teraz musiałbys wymeinaić nei tylko MiG-i i Su-22 ale I te 'wspaniałe" Gripeny. A Śzwedzi w razie konfliktu nei dostarcza ci nawet srubki bo oj sorry ale jestesmy neutralni.

Monkey
niedziela, 27 września 2020, 01:21

No,ale RBS dostarczyli - i to w wersji Mk3, dalece lepszej niż Harpoon od Amerykanów; zresztą, nasze małe okręty rakietowe mają większą siłę niż ohp, radary Giraffe też a na ohp nawet phalanx nie działa, harpoon w składziku. Szwedzi dostarczą chociaż neutralni, Amerykanie każą sobie płacić jak za zboże, a i tak nie wiadomo czy dostarczą, bo "sojusznicy".

Davien
niedziela, 27 września 2020, 15:53

Nie lepsze ale inne. RBS-15 nie jest lepszy od nowych wersji Harpoonów to po pierwsze, po drugie Orkany maja tylko dlatego wieksza siłe razenia celów naweodnych( bo w plot to ...) bo nikomu sie nei chciało ani modernizować OHP ani kupic do nich uzbrojenia. Szwedzi nic ci w razie konfliktu nie dostarczą bo oznacza to pogwałcenei neutralnosci i tyle. Aha teraz też nic nie dostarczyli, musieliśmy KUPIĆ te RBS-y podobnie jak i radary.

Marek
niedziela, 27 września 2020, 13:10

Dostarczyli RBSy, bo nie ma żadnej wojny. Podczas wojny sam tylko Pan Szwed wie jakby się zachowali. Z Gripenami dopiero wpuścilibyśmy się w kanał. Nie dość, że oszczędzanie doprowadziłoby do tej samej sytuacji jaka jest w przypadku szesnastek, to jeszcze mielibyśmy samolot potrafiący mniej niż kupione szesnastki z małym potencjałem modernizacyjnym na dodatek.

Davien
piątek, 25 września 2020, 22:53

Monkey, w relacji koszt efekt Gripen leżał tez na całego i miałbyc dzisiaj kilkadizesiat przestarzałych mysliwców niezolnych do uzywania nowoczesnego uzbrojenia.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 26 września 2020, 21:06

Akurat Gripen to przenosi najnowocześniejsze uzbrojenie a nie tylko amerykańskie co pozwolą kupić z grube miliardy, bo można do niego i Meteora i MICA i inne, bez niczyjej łaski.

Marek
niedziela, 27 września 2020, 13:12

Ten przenosi. Te, które nam zaproponowano, kiedy kupowaliśmy guzik przenosiły.

mobilny
sobota, 26 września 2020, 13:02

....Relacja Koszt- efekt to akurat po stronie Gripena jest....

niedziela, 27 września 2020, 00:18

Jaki efekt jest po stronie Gripena??? Przecież on nawet Link16 nie miał...

Davien
sobota, 26 września 2020, 18:31

Koszt mały, efekt żaden, istotnie ale leży i kwiczy:))

Urko
piątek, 25 września 2020, 22:22

Szansę mieliśmy tylko formalną. Sami Szwedzi nie wierzyli w wygranie tego przetargu i podchodzili do całej sprawy bez entuzjazmu z przekonaniem, że już jest "pozamiatane"...

Marek
niedziela, 27 września 2020, 13:15

I dobrze myśleli. Z trzech ofert, które były na stoliku ich była najgorsza.

Davien
sobota, 26 września 2020, 18:36

Urko i bardzo dobrze że nikt z tej "szansy" nie skorzystał bo teraz wymieniałbys też te 'wspaniałe" Gripeny-C.

Gnom
środa, 30 września 2020, 08:03

Nie uzupełniałbym w miejsce Su-22 i MiG-29 zapewne partią Typhoonów lub F-35, OP w całości zostawiając z setce już posiadanych JAS-39.

Davien
czwartek, 1 października 2020, 10:27

Żer co?? Gnomie JAS-39C miało być ok 48-60 maks i miałbys teraz przestarzałe mysliwce niezdolne do używania zadnego nowoczesnego uzbrojenia, praktycznie nie nadajace sie do ataku na cele naziemne i których nie zmodernizujesz do JAS-39E. Do tego będące dla rosyjskich su-30SM/Su-35 dość łatwym celem.

Krzysztof
piątek, 25 września 2020, 21:32

Dokładnie. Już przy jakiejś okazji pisałem o tym. Jesteśmy mistrzami w marnowaniu szans. Liczą się interes.... polityków.

Marek
niedziela, 27 września 2020, 13:19

Gdybyśmy byli wzięli tego Gripena dopiero byłaby wtopa na całego. Nawet Francuzi mieli lepszą ofertę od Szwedów.

niedziela, 27 września 2020, 00:19

Nie pleć. Wybraliśmy najlepszy samolot w tej klasie.

gosc768
piątek, 25 września 2020, 13:57

I to dla Nas samolot

niedziela, 27 września 2020, 00:20

Dlaczego? Bo nieamerykański?

polak
piątek, 25 września 2020, 13:22

dziwne że nie przyleciał tylko statkiem .

Bursztyn
piątek, 25 września 2020, 13:14

Koreański Golden eagle w wersji bojowej też ma 64kN I pełna technologia LM ALE GRIPEN E wystarczy na Amerykę Południowa a w przypadku Brazylii to niezła propozycja eksportowa w przyszłości

Jan
sobota, 26 września 2020, 17:24

Ciekawe dla kogo? jedyne państwo ewentualnie zainteresowane było to Argentyna ale im zabronili. To niby komu?

Tweets Defence24