Reklama

PGZ o podziale pracy przy remontach Leopardów

6 czerwca 2019, 07:40
Leopard2PL Bumar
Pierwsze czołgi Leopard 2PL, dostarczone do Bumaru w 2018 roku. Fot. Rheinmetall Defence.

Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy nadal będą serwisować czołgi Leopard 2A4/2PL – zapewniają przedstawiciele Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). Centrum serwisowe, które ma wkrótce powstać w Poznaniu, będzie dedykowane Leopardom 2A5. Podobne, dla czołgów w wersji 2A4 i zmodernizowanych do wersji 2PL, powstanie także w Gliwicach.

W ten sposób PGZ odniosła się do wyrażanych przez związkowców w Bumaru obaw, że gliwicki zakład może stracić zlecenie na serwisowanie Leopardów w związku z planowanym jeszcze w czerwcu uruchomieniem Centrum Serwisowo-Logistycznego tych czołgów w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych Poznaniu.

Jak napisała w odpowiedzi na pytania PAP dyrektor Departamentu Komunikacji i Marketingu PGZ Justyna Mosoń, poznańskie Centrum jest jednym z elementów wsparcia logistycznego, który ma zapewnić Grupie PGZ kompetencje do modernizacji oraz materiałowo-technicznej obsługi czołgów Leopard 2 na potrzeby Sił Zbrojnych RP.

„Należy uspokoić stronę związkową, gdyż Centrum Serwisowo-Logistyczne, którego otwarcie planowane jest w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych 18 czerwca br., jest nie tylko zgodne z podziałem kompetencji w Grupie PGZ w zakresie czołgów Leopard 2 (zaakceptowanym formalnie poprzez podpisanie porozumienia między Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi SA a Zakładami Mechanicznymi +BUMAR - ŁABĘDY"+ SA w grudniu 2015 r.), ale także zgodne z przywoływaną umową modernizacyjną” - wskazała.

Jak wyjaśnia PGZ, generalnie czołgi Leopard 2A5 są kompetencją zakładu w Poznaniu, natomiast Leopard 2A4/2PL leżą w gestii Gliwic. „Konsekwentnie do tego podziału jedno Centrum będzie działać w WZM, a drugie będzie posiadać +BUMAR+. Wcześniejsze uruchomienie CSL w Poznaniu niczego w dotychczasowych ustaleniach nie zmienia” - podkreśliła.

PGZ zaznacza, że jako właściciel większościowy spółek należących do grupy „ma obowiązek dzielić kompetencje produktowe bez naruszania zasady równego traktowania spółek, a także kierować się zasadą optymalizacji wykorzystania posiadanych zasobów i przede wszystkim zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych. Podział kompetencji w zakresie czołgów Leopard 2 ma temu służyć”.

Pod koniec 2015 r. Ministerstwo Obrony Narodowej, PGZ i zakłady Bumar-Łabędy podpisały umowę na modernizację 128 czołgów Leopard 2A4, użytkowanych przez polską armię. W składzie konsorcjum przedsiębiorstw realizujących to zlecenie, obok Bumaru-Łabędy znalazły się w charakterze podwykonawców Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne (WZM) w Poznaniu, Zakłady Mechaniczne Tarnów, gliwicki OBRUM, siemianowicki Rosomak oraz spółka PCO z Warszawy. 

Kontrakt jest obecnie realizowany i stanowi główne źródło dochodów dla gliwickiego zakładu, który od lat tkwi w stagnacji – wskazują związkowcy. W ub. r. zwiększono liczbę czołgów przeznaczonych do modernizacji do 142, dzięki czemu obejmie ona wszystkie wozy w wersji 2A4 znajdujące się w Siłach Zbrojnych RP. Zakończenie realizacji kontraktu - uwzględniając również dodatkowe 14 wozów - planowane jest na 2021. Po zakończeniu realizacji kontraktu czołgi mają być serwisowane w gliwickim zakładzie, zapewniając Bumarowi-Łabędy stabilne i regularne przychody.

Związkowców z gliwickiego zakładu zaniepokoiły informacje o uruchomieniu centrum serwisowego Leopardów w Poznaniu. Obawiają się, że pobawi o zleceń „Bumar-Łabędy”. W środę związki zawodowe z Bumaru-Łabędy skierowały do zarządu PGZ pismo, w którym żądają wyjaśnienia tej sytuacji.

PAP/JP

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 81
Reklama
obywatel
wtorek, 11 czerwca 2019, 20:30

no to związkowcy ustalają jak ma wyglądać przemysł zbrojeniowy w polsce. czemu nie ? jak jedną zbrojeniówką kieruje akwarysta, a inną kierownik domu kultury, to dlaczego związkowcy nie mają kierować całą branżą zbrojeniową ?

Zastanawiający się
piątek, 7 czerwca 2019, 20:55

A może należałoby rozważyć zmniejszenie batalionu czołgów do 3 kompanii (jak np w armii USA, Niemiec, itp), po dokupieniu używanych trzydziestu kilku Leo 2, mielibyśmy 6 batalionów Leo 2 i 5 batalionów twardych. Wtedy można by zrezygnować z T-72. A te bataliony czołgów, które będą tworzone w przyszłości powinny już mieć czołgi z armatą z kalibrem NATOwskim czyli 120 mm, czyli należy przyśpieszyć Wilka lub stanąć na głowie i dokupić gdzieś używane Leo 2 lub używane Abramsy (zmodernizowane) z USA (ale tylko w powerpackiem MTU).

Zawisza_Zielony
piątek, 7 czerwca 2019, 12:09

Bumar Łabędy ...kiedyś duma polskie zbrojeniówki.... szkoda gadać...

Patriota
piątek, 7 czerwca 2019, 11:33

Uboga modernizacja Leoparda i ten wykrojony kawałek w pancerzu wieży....Czy tej optoelektroniki nie można było przenieść na górę wieży.W te wycięcie trafi pocisk i dosłownie jest po czołgu,w naszym MON pracują naprawdę upośledzeni ludzie.Pokażcie inny współczesny czołg z taką wyrwą w wieży....

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 16:10

Weź sobie najpierw sprawdź czemu to "wykrojenie" w każdym, nawet najbogaciej modernizowanym przez Rheinmetall Leosiu jest. Poza tym pole bitwy to nie jest gra komputerowa, w której "celowniczy snajper" trafia wrogi czołg prosto w otwór lufy od armaty. No i jeszcze jedno. Pewnie ten "upośledzony ludź" z MONu zajmujący się tematem modernizacji czołgów też wolałby modernizację do pełnego Revolution, tylko najnormalniej w świecie nie dostał na to kasy.

Arek102
wtorek, 11 czerwca 2019, 00:03

Właśnie oto chodzi, że pole bitwy to nie gra komputerowa tylko krew, pot i łzy. W obydwu polskich Leo 2A4/5 także i o wymianie armaty jakoś zapomniano na dłuższą o dł. 55 kalibrów, co w połączeniu z nowoczesnym pociskiem p-panc np DM-53 czy DM-53A1 (DM63) dało by odpowiedni skutek, a tak to można strzelać tylko z pocisku DM-53 i to z siłą przebicia max 720 mm RHA (siła przebicia mniejsza o 20-25% niż armata Rh-120/L55), to nie zrobi krzywdy wierzy zmodernizowanych T-72B3/B4, T-90 najnowszej wer. czy przedniemu pancerzowi kadłuba T-14 Armata. Jaki jest sens wydania 2,8 mld zł na taką modernizację + 400 mln zł na doprowadzenie do stanu używalności 142 wozów Leo 2A4 jak się pozostawia takie dziury w przednim pancerzu, które są jak zaproszenie dla wroga. O systemie wykrywania opromieniowania wiązką laserową Obra-3 też jakoś zapomniano, a przecież to grosze do całości wydatków na modernizację tych maszyn. Też zabrakło kasy, rozumu, a może to było celowe działanie??? Ten system umożliwia przeżycie czołgu oświetlonego np przez system naprowadzania ppk Kornet, które uszkodziły w ten sposób Tureckie Leopardy w Syrii. Tłumaczenie, że dziura musi być, bo nie ma na to pieniędzy, jakoś mnie nie przekonuje bo tak się składa iż Leo 2A5 nie mają tej dziury w pancerzu wierzy. No tak mają inne celowniki niż Leo 2A4/2PL więc nie mają dziury w pancerzu :-).

Strzelec
sobota, 8 czerwca 2019, 08:55

Spokojnie tam podobno jest bardzo mocna wkładka więc nie jest tak źle, przeniesienie optyki na górę to przeróbka całej wieży a więc dodatkowe koszty

ryba
sobota, 8 czerwca 2019, 08:37

oj tam nie płacz niema tragedii ,przypadkowy pocisk wszedzie może trafic a z wymierzeniem to i snajper bedzie miał problemy.

Jeszuła
piątek, 7 czerwca 2019, 09:44

Brawo! Nikt już nawet się nie kryje i jawnie godzimy się na to, że Bumar to stagnacja i relikt lat słusznie minionych. Przespali niejedna szansę na odbicie się od dna a obecnie to poprostu pasożyt, który wypompowuje kasę z budżetu odwlekajac jedynie datę wyjścia na ulicę z rzadaniami kolejnych pieniędzy za nic! Dosłownie za nic, bo niehc ktoś pokaże choć jeden egzemplarz Leo2PL w armii. To że Niemcy zrobili swoją część umowy to jedno, za ile to drugie ale to ze czołgi nie są u Użytkowników to trzecie.... A dla Poznania szacunek za staranie i nie oglądanie się na innych tylko wypracowanie solidnej marki i udowodnienie, że polskie zakłady mogą być bardziej "europejskie" aniżeli "PRLowskie"!

rydwan
sobota, 8 czerwca 2019, 08:42

bumar jak teraz zkłady w poznaniu zostały stworzone do obsługi T 72 bez niur projektowych i labolatoriów ( bo przecież mogli by cos jeszcze zprojektowac )

Sprawiedliwy
piątek, 7 czerwca 2019, 09:27

Jaki podział pracy ? To podział zysków. Znowu złodzieje chcą dorobić na zbrojeniówce. Nie ma na nich bata ?

Stefan
piątek, 7 czerwca 2019, 09:12

Mamy w spadku po PRL-u, rozbudowany państwowy przemysł wojskowy, który nie jest dziś w takiej skali i formie potrzebny. A działa na zasadzie wyciągania ręki po kolejną kasę podatnika. Produkcje i specjalizacje dzielono od góry w Układzie Warszawskim i wtedy poszczególne zakłady produkowały po kilka tysięcy sztuk pojazdów wysyłając je po państwach RWPG i do państw arabskich. Dziś mamy trzy zakłady zajmujące się produkcją i remontami sprzętu ciężkiego (HSW,OBRUM i BUMAR) a pracy jest dla jednego. Cała produkcja i remonty sprzętu ciężkiego powinna pójść do HSW a reszta do kasacji. Dwóch prezesów mniej, dwa zarządy mniej, związków zawodowych mniej. Przy produkcji na potrzeby wojska, przy partiach produkcyjnych na poziomie 40-150 szt. większa ilość zakładów się nie utrzyma. Dlatego fabryka musi mieć szerokie portfolio produktowe, żeby mogła się utrzymać z bieżącej produkcji i remontów sprzętu. Więcej produkować nie będziemy bo PGZ eksportować nie potrafi. Przykład prób sprzedaży ROSOMAKA do Macedonii i na Słowację. Projekty utopiono zanim się zaczęły. Wszystkie Leopardy powinny być modernizowane i remontowane w jednym zakładzie w HSW. Żadna prywatna firma przy takiej ilości nie dzieliłaby tego na dwa zakłady. Podwójne koszty szkoleń ludzi, podwójne oprzyrządowanie, ale PGZ może bo wkłada rękę do naszej kieszeni jak po swoje. W przyszłości największa ilość pojazdów jaka będzie produkowana na potrzeby wojska to ROSOMAK i BORSUK, gdzie zapotrzebowanie będzie na poziomie powyżej 1000 szt. reszta to będą krótkie partie produkcyjne. Poznań zamiast remonty Leopardów powinien robić napędy dla całego wojska: produkcja, modernizacja plus nowe technologie. np. hybrydy, elektryki, wodorowe. W zależności w którą stronę ma iść technologia. Do tego opracowanie nowych i lżejszych platform/robotów do dźwigania wyposażenia dla żołnierza. Tzw. muły do wyposażenia, przenoszenia rannych, ruchome platformy dla lekkich wyrzutni rakietowych i działek. Plus montaż i naprawy/ modernizacje Mustanga. Wojsko potrzebuje 3-4 tys. lekkich samochodów, następców Honkera. Z takich projektów Poznań mógłby się utrzymać i rozwijać. PEGAZ i BORSUK produkcja do Rosomaka, żeby mieli szerszą ofertę i możliwość utrzymania się samodzielnie na rynku. I nie ma potrzeby mnożyć kolejnych bytów jeżeli chodzi o pojazdy dla wojska. Jeżeli uparliśmy się mieć państwowy przemysł wojskowy to musi być on rentowny. Nie może ciągle sięgać do naszej kieszeni. A to o czym mówi człowiek z Bumaru, że po modernizacji 114 Leopardów, oni się będą utrzymywać w kolejnych latach z ich remontów to jest błazenada. Będą dostawali 5-10 szt. czołgów rocznie do remontu. Z tego to się może utrzymać kącik szachowy, a nie duża fabryka.

Warszawianka
sobota, 8 czerwca 2019, 13:19

4 zakłady, HSW, OBRUM, WZM i BUMAR I mylisz się Stefanie, pracy jest tyle, że każdy z zakładów ma co robić i na pewno nie nadają się one do kasacji. A to co może je podnieść, i przy okazji podnieść cały przemysł, to młoda wykształcona kadra inzynierska , która zaczyna napływać do branży , wychowana w innych czasach, pozbawiona brudu w głowie w postaci uprzedzeń, doświadczen z okresu PRL i skupiona na pracy a nie na polityce.

Stefan
niedziela, 9 czerwca 2019, 20:59

Możesz poprzeć swoją tezę przykładami albo przeczytać mój tekst ze zrozumieniem? Zostaliśmy z rozbudowanym przemysłem po PRL-u, który pracował na potrzeby RWPG i czasami na eksport do państw arabskich. Dziś, pracuje na potrzeby 100 tys. armii. Mamy dwa duże programy wojskowe Rosomaka i Bobra, reszta to będą krótkie partie produkcyjne. Przykłady to: Krab ok 90 sztuk, możliwe że domówią kolejnych 60 i koniec. Poprad ok 80 szt, może domówią kolejnych 80. Rak ok.70 szt. może domówią kolejnych 70-100 szt. Sprzęt będzie produkowany maksymalnie w partiach produkcyjnych 150 - 200 szt. co daje średnia od 5-20 szt. rocznie sprzętu który trafi na generalny remont do fabryki. Ze względu na to, ze każda kolejna generacja sprzętu jest coraz droższa to coraz mniej trafia go do wojska. Nawet Państwa dużo bogatsze od Polski kupują coraz mniej. I nie ma tu żadnego znaczenia wiek inżynierów, poglądy polityczne. Decydują o tym twarde elementy, ekonomia i czynniki socjologiczne. Coraz droższy sprzęt wojskowy i starzejące się społeczeństwo, co powoduje że mamy coraz mniejszą grupę ludzi, która jest w stanie służyć w wojsku. Za parę lat, będzie to widoczne. Więc dla kogo chcesz produkować te tysiące sprzętu. Prośba opisz co miały by te cztery zakłady robić, żeby się mogły utrzymać? Żeby ciągle nie drenowały naszych kieszeni i nie krzyczały, że znowu chcemy więcej kasy jak to robił dwa miesiace temu prezes PDZ-a wyciągając rękę po kolejne 2 miliardy złotych.

piątek, 7 czerwca 2019, 11:07

No wszystko fajnie żeś przełożył ale zapominasz o jednym jak zbombarduja jedyny zakład remontowy to gdzie będziesz czołgi remontowal? U Czesia w stodole?

Stefan
niedziela, 9 czerwca 2019, 20:38

Zakłady produkcyjne to są cele strategiczne, w ciągu 3-4 pierwszych dni zostaną zniszczone. Nie ma znaczenia czy będziesz miał jeden czy 5. Przeciwnik, nie pozwoli, żeby było gdzie produkować i naprawiać sprzęt wojskowy. Wszystko co nie wyjedzie z jednostek z magazynów i hal w ciągu 2 dni zostanie zlikwidowane.

Marek1
sobota, 8 czerwca 2019, 12:11

1 zbombardują, a 2 czy 3 już nie ?? Przecież my nie mamy czym tych zakładów bronić ...

pracownik zbrojeniówki
piątek, 7 czerwca 2019, 09:00

Bumar Łabędy nie macie pracy? To Rheinmetall wam ją odda. w końcu on ją za Was wykonuje.

SOWA
piątek, 7 czerwca 2019, 01:58

Zawsze słyszę, że Gliwice wszystko mogą, zbudują, wyremontują nawet zaprojektują. Problem w tym, że zawsze to kończy się klapą i ktoś inny musi być winny. Zakład w Gliwicach można spokojnie zamknąć. Mamy HSW, Poznań tam przynajmniej coś się dzieje. Jest chęć rozwoju.

Ciekawy
sobota, 8 czerwca 2019, 16:20

OBRUM zaprojektował i wykonał za psie pieniądze i na własne ryzyko, więc nie rozumiem o co tobie chodzi?

Agnieszka
sobota, 8 czerwca 2019, 13:07

W HSW i w Poznaniu siła!

Jan
piątek, 7 czerwca 2019, 12:26

W Gliwicach produkowana jest Daglezja, więc jak widać nie zawsze "to kończy się klapą"

SOWA
piątek, 7 czerwca 2019, 21:15

Przeciętny turecki zakład zbrojeniowy ma 20 razy większą gamę produktów niż Bumar. Można kupić nowe maszyny, zbudować hale ale w Polsce zapomina się o jedynym. Największym potencjałem firmy jest człowiek-pracownik.

tak myślę
piątek, 7 czerwca 2019, 01:15

"W ten sposób PGZ odniosła się do wyrażanych przez związkowców w Bumaru obaw, że..." Reformę w Bumarze i modernizację Leopardów zacząć należy od likwidacji związków zawodowych.

Ciekawy
sobota, 8 czerwca 2019, 16:22

Czyli myślisz tak, jak myśleli poprzednicy, którzy celowo zwijali przemysł zbrojeniowy usprawiedliwiając to co robią tym, że szkodzą związki.

Pracownik WZM
piątek, 7 czerwca 2019, 00:55

Preferujemy współprace, kompromis i rozmowę.

Anna
sobota, 8 czerwca 2019, 13:10

Popieram! Dość tej przepychanki, obrzucania się błotem, niesprawiedliwego bo nie równego traktowania. Wszyscy pracujemy w jednym przemyśle i dla jednego kraju, zrozumcie to wreszcie

zaniepokojony
piątek, 7 czerwca 2019, 00:31

Nie macie pracy w Bumarze? Przecież spłynęły do was miliony roboczogodzin!A Wy nadal pod kreską?Może zamiast pisać o innych zabierzecie się za własne podwórko.

Ribson
sobota, 8 czerwca 2019, 13:29

I weźcie się wreszcie solidnie do pracy żeby Polska mogła się wkoncu pochwalić większą ilością kompetentnych zakładów, co będzie z korzyscia dla wszystkich !!!!!!!!

poznaniak
piątek, 7 czerwca 2019, 00:28

Wypowiedź Pani rzecznik PGZ i Bumar pozamiatany. Czas zmienić front!

Tym
czwartek, 6 czerwca 2019, 23:43

Ja tylko jestem ciekaw jak ma zamiar Bumar Łabędy wywiązać się z kontraktu skoro w 4 lata po podpisaniu kontraktu wykonano modernizację na trzech czołgach. Chyba nikt nie wierzy w to że nagle zaczną oddawać po trzy czołgi tygodniowo. Bumar Łabędy to taki typowy przykład polskiej patologii gdzie zbyt duża ustępliwość dyrekcji względem związków zawodowych doprowadziła ten zakład do ruiny.

Ciekawy
sobota, 8 czerwca 2019, 16:25

Bumar akurat został załatwiony nie przez związki, tylko akceptowanymi przez polików działaniami zarządu. Ci sami politycy doprowadzili również do upadku stoczni, w której budowano Gawrona.

Grzegorz
czwartek, 6 czerwca 2019, 23:09

Polska o ile to chyba już nazwa została. Aż mnie szlak strzela nie powiem gorzej bo mnie zbanuja to kraj zlomowcow. Czołgi z demobilu , okręty a raczej łódki z wrakowni USA , samoloty składaki , a wojsko nawet WOT przeszkadza, jak my upadliśmy nic nie ma polskiego wszystko zagraniczne niż kor.....wa taka wrzawa była o cioncept, pamiętam iryde a tu nic polska kraj szrotu. Od morza do gór

Ewa
sobota, 8 czerwca 2019, 20:12

Tak Tak twój wysniony Concept zbudowany z sekty kleju i styropianu na bazie CV90. Normalnie Polska potęga a Iryda....znowu te bajki o super hiper samolocie....kopii Alpha Jeta z kiepskim silnikami i francuską awioniką. Jest za czy płakać.

Stoltzmann.
czwartek, 6 czerwca 2019, 22:07

Modernizacja polega na spakowaniu czołgów na wagon i wysłania do KWM. Po powrocie postawienie wierzy na kadłub. w 5-11 lat skończą moderkę tych 100+. Ostatni członek załogi, który widział jak robi się ostatni czołg w 1987 nie żyje.

edytor
piątek, 7 czerwca 2019, 01:16

KMW jak już....i nie wierzy tylko wieży...

Z prawej flanki
czwartek, 6 czerwca 2019, 21:07

Taak... A w rzeczywistości ok 80 czołgów stoi teraz w Łabędach kompletnie rozbebeszonych i jak na razie nie zapowiada się by potrafili je z powrotem poskładać... Zwłaszcza że części od nich już "rozdysponowano", by utrzymać w sprawności te pozostałe ok 60 Leo2A4... Taki to centrum serwisowe w Bumarze...

Ciekawy
sobota, 8 czerwca 2019, 16:27

Skoro jak piszesz rozdysponowali części do pozostałych 60, to wiedzą jak 80 poskładać. Pytanie brzmi natomiast czemu nie ma części.

kim1
wtorek, 11 czerwca 2019, 11:35

Dlaczego sami nie możemy tych części wyprodukować? Brak nam tokarek czy centrów obróbczych sterowanych numerycznie? Inżynierów nie mamy? Do samochodów jakoś idzie kupić zamienniki a do czołgów ni e produkują? Co w tym przeszkadza? Poprawność polityczna czy brak umiejętności?

Piotr Skowron
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:16

W odpowiedzi na: „Poznański zakład nie posiada takich kompetencji, jak my – nie ma takiego sprzętu, takich hal, tylu ludzi. Nigdy nie produkował i nie remontował czołgów. My to robimy od lat, jesteśmy jedynym producentem czołgów w Polsce” - podkreślił w rozmowie z PAP. Jak dodają związkowcy, plany poznańskiego WZM nie były wcześniej znane ani zarządowi, ani związkom zawodowym w Bumarze-Łabędy, choć zarówno poznański, jak i gliwicki zakład należą do PGZ.” Jakim prawem zamieszczacie tekst bez sprawdzenia jego prawdziwości? Czemu po raz kolejny ulegacie dyktatowi? Jeśli chodzi o fakty nasz zakład remontował już czołgi zimą 1945 r., gdy w na terenie, gdzie później wybudowano zakład Bumar-Łabędy chroniły się jeszcze niedobitki niemieckie. W zeszłym roku wyremontowaliśmy 23 czołgi Leopard 2A5, wy w tym samym czasie ani jednego Leoparda 2A4 (dlaczego tak jest skoro jesteście tacy wspaniali?) W przeznaczonych do remontu czołgach T-72 macie przyznane 90% liczby czołgów, my tylko 10% (czy tak wygląda okradanie?). Może pracowników mamy faktycznie mniej, ale widać fachowców, skoro podołaliśmy remontom otrzymując za ich wykonanie podziękowanie, a wy jak wyjaśnicie swoją niemoc? Proponujemy dokonać porównania standardu naszych i waszych hal oraz ich wyposażenia przez przedstawicieli obu załóg oraz mediów. Przyznaję nie znam zakładu Bumar-Łabędy, więc żadnych wyroków ferować nie będę, wiem natomiast jak obecnie wygląda mój zakład, jaki zrobił w tym zakresie postęp przez ostatnie lata, wiem jakie są opinie odwiedzających WZM S.A. osób z Polski i z zagranicy. Odsyłam też do oświadczenia PGZ S.A., które potwierdza, że WZM S.A. trzymają się zawartych ustaleń i realizują zadania, które zostały im powierzone. Niczego Bumarowi WZM S.A. nie podkrada. Macie na swoim terenie niemiecką spółkę zbrojeniową to może ona podebrała wam pracę i dochody (dlaczego tylko polski podatnik przekazuje swoje pieniądze obcemu koncernowi, a nie zapewnia utrzymania rodzimym producentom?). Zarząd Bumaru-Łabędy to chyba nie czyta podpisywanych umów albo śpi na naradach odbywających się w PGZ albo „Solidarność” Bumaru-Łabędy najzwyczajniej kłamie powołując się na jego niewiedzę. „Poznański zakład” nie konsultował i nie zamierza konsultować jakichkolwiek swoich planów produkcyjnych czy inwestycyjnych ze związkami zawodowymi z Bumar-Łabędy. Dlaczego zawsze macie pretensje do wszystkich o wszystko tylko nie do siebie? Wygląda na to, że żyjecie w przeświadczeniu – Wam się należy, bo jesteście wielkim zakładem i każda władza musi się z nim liczyć. Zacznijcie od siebie, czy aby na pewno jesteście bez jakiegokolwiek grzechu? Ten kraj jest wystarczająco podzielony, nie uruchamiajmy kolejnego frontu wojny polsko-polskiej, lepiej rozmawiajmy ze sobą nie koniecznie poprzez media. Piotr Skowron Przewodniczący NSZZP WZM S.A.

Warszawa-Praga
piątek, 7 czerwca 2019, 10:40

Brawo. Ja bym jeszcze przypomniał, jaką fuszerkę odwaliły Bumar-Łabędy z podwoziem do Kraba. Przez kilka lat nie chciało im się kiwnąć palcem, by coś poprawić w tej sprawie. Myśleli, że wojsko, będzie musiało od nich każdy szmelc kupić. A gdy w takiej sytuacji zorganizowano nowe podwozie od Koreańczyków, to nagle wielkie larum, że jak to? , jakim prawem?

Gts
piątek, 7 czerwca 2019, 09:36

Bumar - usiąść i płakać. Nic, nie potrafią zrobić. Decyjze o serisie i modernizacji tam czołgów była czysto polityczna. Teraz sie mści, zadowoleni są tylko związkowcy bo przepili dotacje.

Marek
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:08

A Euro płynie do Niemiec za serwis.

werte
czwartek, 6 czerwca 2019, 16:19

Najwyższy czas potrząsnąć nieco tą grzędą w Gliwicach. Pozycja monopolisty w produkcji czołgów nie wyszła na zdrowie ani ich projektom - vide KRAB - ani rozwojowi. Konserwowanie etatów związkowych to żadna perspektywa. Drugie centrum serwisowe PGZ to żaden wielki postęp w skali naszych potrzeb ale zawsze to postęp.

ZACHARIASZ2
czwartek, 6 czerwca 2019, 15:05

W przypadku WZM-u w Poznaniu jest raczej pewne że wywiąże się ze zobowiązań i zrobi to bez histerii. Smutne zaś jest to że wielkopolskie zakłady są traktowane po macoszemu dlatego że są wielkopolskie. Widać brak w Poznaniu lobbystów tak skutecznych jak na wschodzie Polski. Potencjał Ceglorza i WZM jest wystarczający aby na potrzeby polskie zbudować nowoczesny czołg we współpracy z Koreą, itp., itd., ...,

Kaśka
sobota, 8 czerwca 2019, 13:22

To prawda! Jesteśmy dumni z tego że pracujemy w Poznaniu!

Jaś
czwartek, 6 czerwca 2019, 14:11

Bieda modernizacja Leoparda 2a4 do wersji 2a5+......

Marek1
sobota, 8 czerwca 2019, 12:20

Błąd, A4 modernizuje się do A2PL. A5 mają odrębną drogę moderki ...

Adam
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:26

Nie taka biedna bo droższa od modernizacji niemieckich A5 do A7+

vvv
piątek, 7 czerwca 2019, 14:57

pamietaj ze nasza moderka to tylko 1,5-2mld zł a 1-1,5mld idzie na dotowanie PGZ :) jakbysmy chcieli zrobić to taniej i lepiej to bysmy w tej samej cenie zrobili pelna wersje leopard revolution z L55a1 lub 2a7i z KMW, ale my mamy dotować bumar kosztem zakresu modernizacji

Gts
piątek, 7 czerwca 2019, 09:38

Bieda techniczna, droższa od niemieckiej moderki do najnowszych wersji jak zauważyłeś.

kres
czwartek, 6 czerwca 2019, 13:49

centrum serwisowe powinno być w jednym miejscu a po za tym bumar to trup nic nie robia tam

andrzej.wesoly
czwartek, 6 czerwca 2019, 13:36

I tak dobrze, że "związki" nie zażądały by serwisować promy kosmiczne w Łabędach, bo tu mielibyśmy już spory problem... Z drugiej strony, widzę sposób by zakupić OP: niech "związki" zażądają ich serwisowania, a ponieważ wygląda, że to one rządzą, więc natychmiast zostaną zakupione.

Edi
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:50

Jak tam idzie ta modernizacja? Skoro mają zmodernizować 142 czołgi do końca 2021 roku to ile jest już gotowych?

ali
czwartek, 6 czerwca 2019, 21:05

5 dostarczonych z Niemiec. Armia od 8 miesięcy nie potrafila przetestować nawet prototypu

luka
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:43

5 które zrobił sam Rheinmetall i potem miało być 12 kolejnych robionych pod ich okiem, ale już przez Bumar. Ogólnie modernizacja jest nieco opóźniona, bo najpierw wyszły jakieś spory o kasę przez co dodano chyba z 300 mln złotych a potem podobno były jeszcze jakieś spory o zakres prac - że Rheinmetall chciał więcej robić albo na odwrót że PGZ chciał więcej robić - nie wiem, nie powiem ci, wiem tylko że podobno własnie taki spór tez był.

Jeszuła
piątek, 7 czerwca 2019, 17:27

Skoro trzeba było dołożyc pieniędzy to dlaczego wybrano nierealną ofertę?!

Adam
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:29

Żaden i nie zanosi się by Bumar poradził sobie z modernizacją

Ciekawy
sobota, 8 czerwca 2019, 16:30

Na razie armia nie skończyła testować tego, co dostała.

Pyrkosz
czwartek, 6 czerwca 2019, 11:26

Polska kontraselekcja...

Ryszard
czwartek, 6 czerwca 2019, 11:17

Jaki serwis jak te czołgi Leo 2pl po modernizacji jeszcze do służby nie weszły ???

22
czwartek, 6 czerwca 2019, 11:14

Jesteśmy widocznie bardzo bogatym krajem. Stać nas na tyle warsztatów służących jedynie WYMIANIE części zamiennych, które wysyłana są z Niemiec. No ale idą wybory i związkowcy muszą być zadowoleni. :)

John
piątek, 7 czerwca 2019, 09:49

Pracuje w poznańskim zakładzie i zapewniam, że realizujemy nie tylko "wymianę"! Rozumiem że kolega/koleżanka relacjonuje to co zna z zakładu z południa. Niemniej nie oceniamy wszystkich ta sama miarą.

Gts
piątek, 7 czerwca 2019, 09:40

Dokladnie tak, dla nich to najlepiej jakby sobie te czołgi Rheinmetall zabrał, oni wezma socjal, podpiszą liste i tyle.

Zatroskany
czwartek, 6 czerwca 2019, 10:58

No pewnie, dla związkowców wszystko, nawet kosztem zdrowego rozsądku. Dla każdej nowej wersji L2 należy stworzyć kolejne centrum serwisowe. Oto dlaczego PGZ musi umrzeć czego grupie serdecznie życzę!! Inaczej nie ma szans na żadne pozytywne zmiany.

Gts
piątek, 7 czerwca 2019, 09:42

Najlepsze jest to, że ten twór żeruje na dobrych zakładach takich jak HSW czy zakladach w Poznaniu. Nawet jeśli jakiś zakład do PGZ ie należy, a ma zdolności to się go pomija we wszelkich zamówieniach, żeby w PGZ coś tam klepali.

say69mat
czwartek, 6 czerwca 2019, 10:50

??? Czyżby gliwicki Bumar funkcjonujący w strukturach PGZ nie radził sobie z materią??? Czyli modernizacją czołgów wg. niemieckich standardów modernizacyjnych??? Pozostaje mieć nadzieję, że wszystkie przedsiębiorstwa przemysłu zbrojeniowego zorganizowane w formule PGZ udzielą pełnego wsparcia koleżankom i kolegom z Gliwic. Na ten przykład załoga i Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni. Możeee jakiś wiec poparcia i solidarności???

Ciemny lud za 500+
czwartek, 6 czerwca 2019, 10:20

U nas wszystko musi być tak biednie ???Bieda modernizacja Leoparda 2a4 do wersji 2a5+ szumnie nazwana Leopard 2PL.I gustowna półeczka wycięta w pancerzu wieży :) to chyba na kawę i ciasteczka,nie zauważyłem żeby Leo 2a5 miał tak pokrojony pancerz,no ale w końcu my jesteśmy krajem 3-ciego świata Ciemy

Marek1
czwartek, 6 czerwca 2019, 22:08

Owa "półeczka" to stary tor optoelektroniki w wersjach do A4. Następne wersje mają go juz przeniesiony NA strop wieży, by nie stanowił tzw. pułapki balistycznej na pociski przeciwnika. I słusznie bardzo, bo front wieży stanowi najczęściej trafiany obszar w MBT. Niestety MON postanowił na "modernizacji" A do wersji 2PL zaoszczędzić i mamy co mamy ... . Ps. Praktycznie KAŻDA modernizacja MBT stanowić może 60-80% kosztu nowego czołgu. Jeśli dodamy do tego fakt, że WSZYSTKIE części zamienne oraz płyny i smary eksploatacyjne dla "polskich" Leo2 muszą być pozyskiwane w RFN, to wychodzi nam prawie koszt nowego A7. Kolejny ... "sukces" MON.

Gts
piątek, 7 czerwca 2019, 09:45

Marku, ale chyba wiesz, że likwidacja pułapki balistycznej to tak naprawdę wymiana całej wieży? Jak się tak umiemy rządzić, że dalej sobie nic nie zagwarantowaliśmy to nasz problem. Rheinmetall niejednokrotnie chciał rozszerzać współpracę i przekazywać rożne zdilności do Polski. Tylko u nas nikt za to nie chciał zapłacić. No to teraz płacimy jak za zboże za pojedynczą śrubke.

Ciekawy
sobota, 8 czerwca 2019, 16:38

Ale Rheinmetall nawet w przypadku pełnego Revolution ma pozostałość po starym torze optoelektroniki. W swoim najnowszym "cyfrowym" Leopardzie ma ją zresztą także. I nic na to nie poradzą, chyba żeby sami od podstaw opracowali nową wieżę.

Marek1
sobota, 8 czerwca 2019, 12:34

Oczywiście, ze wiem. Wiem również, że "oszczędnościowe" pomysły rodzimych dyletantów dot. modernizacji A4 do stand. 2PL najpierw wywołały w Rhein potężne zdziwienie, a potem salwy śmiechu. Jeszcze bardziej śmiali się w KMW. NIKT na świecie(poza Polską) nie robi moderki klasy A4 z pozostawieniem starego układu wieży i BEZ wymiany armaty na L55. No, ale my wszak słyniemy z "innowacyjności" w wymyślaniu głupot, by było "po taniości". Fakt, ze potem koszty skaczą pod sufit już nikogo z decydentów nie interesuje, bo NIKT ich z tego nie rozlicza. Ps. Dla miłośników Abramsów - US Army nie wymienia w nich armat na L55 dlatego, że mają oni doskonałą amunicję ppanc. i póki co nie ma takiej potrzeby

Adam
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:28

Ta modernizacja kosztowała więcej niż niemieckich A5 do A7+. Tylko zakres ma dużo mniejszy.

ktos
czwartek, 6 czerwca 2019, 10:16

Cos tu jest nie tak. To wojsko otwiera przetarg na remont czolgow a firmy powinny sie starac o jego wygranie. A nie to wojsko ma rozdzielic prace zeby wszyscy byli zadowoleni. Jezeli jakis zaklad stracil kontrakt widac byl kiepski albo mial za wysoka cene. Zwiazki zawodowe powinny miec pretensje do swojego zarzadu a nie czepiac sie MONu ze wybral sobie innego podwykonawce. Swoja droga kto powiedzial ze jakas firma ma miec monopol na remonty?

Miki89
piątek, 7 czerwca 2019, 00:03

Tak to jest w stanach

Dark
czwartek, 6 czerwca 2019, 09:57

Pozim niekompetencji w Gliwicach każe zamknąć to "coś" natychmiast i pozwolić tym co umieją coś zrobić tj. Poznaniowi.

Roberrt
sobota, 8 czerwca 2019, 13:25

To nie jest tak że Gliwice nic nie potrafią, to jest nieprawda, ale ciężko się oprzeć wrażeniu że w pewnym momencie zamiast na podnoszeniu swoich kwalifikacji i rozwoju, skupili się na obrzucaniu reszty świata błotem!

mts
piątek, 7 czerwca 2019, 15:06

chlopcze zejdz na ziemie , osobiscie widzialem wasze remonty , wiec nie opowiadaj dyrdymalow o kompetencjach.

Marek1
czwartek, 6 czerwca 2019, 22:15

Dark - No bez przesady please - a JAKIE kompetencje i doświadczenie z MBT ma Poznań ??

Paulina
sobota, 8 czerwca 2019, 13:27

Yyyyyy kilkadziesiąt już wyremontowanych i oddanych wojsku MBT? Regularne szkolenia ludzi u producenta? Może na przykład takie?

Jeszuła
piątek, 7 czerwca 2019, 09:46

Yyy naprawie wszystkie odmiany czołgów w polskiej armii od lat 50? A obecnie jako jedyny zapewnia remonty jakichkolwiek Leopardow? No ale oczywiście to żadne doświadczenie dla Gliwickich związkowców... Doświadczenie to branie pieniędzy i krzyczenie o więcej

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama