Reklama
Reklama
Reklama

Nowa wyrzutnia pocisków Spike NLOS

9 lutego 2019, 11:10
fff
Fot. Rafael Advanced Defense Systems
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Producent pocisku Spike NLOS poinformował o próbach broni przeprowadzonych z wykorzystaniem nowej wyrzutni umieszczonej na lekkim samochodzie terenowym Tomcar.

Rafael Advanced Defense Systems poinformował o przeprowadzeniu w dniu 4 lutego 2019 r. prób pocisków Spike NLOS odpalanych z ośmioprowadnicowej wyrzutni zamontowanej na lekkim samochodzie terenowym Tomcar. Testy miały miejsce w warunkach pustynnych w Izraelu.

Producent poinformował, że wyrzutnia wykorzystana w próbach ma masę całkowitą 1350 kg (wraz z ośmioma pociskami), co czyni z niej idealny środek ogniowy do transportu powietrznego i jest bardzo łatwa do zamontowania na różnego rodzaju platformach. Zgodnie z oświadczeniem producenta, pojazd będący nośnikiem wyrzutni w trakcie prób nie był w żaden sposób modyfikowany ani specjalnie przygotowywany do montażu uzbrojenia. Nowa wyrzutnia opracowana została na skutek wymagań operacyjnych kilku potencjalnych klientów, poszukujących wyrzutni pocisków przystosowanej do łatwego montażu na lekkich pojazdach lub podstawach, które można zamontować na pojeździe wybranym przez odbiorcę.

Pocisk Spike NLOS ma zasięg 30 km, to taktyczny, wielozadaniowy system uzbrojenia przeznaczony do wykorzystania w dzień i w nocy, w dowolnych warunkach atmosferycznych, z przeznaczeniem do użycia na różnych platformach. Posiada dwukierunkowe, bezprzewodowe łącze przekazywania danych w czasie rzeczywistym oraz trzy typy możliwych do użycia głowic bojowych – tandemową kumulacyjną, penetrującą z wymuszoną fragmentacją i odłamkowo-burzącą. Producent informuje, że wykorzystywany jest operacyjnie w siłach zbrojnych 31 państw.

W trakcie prób cel znajdował się w odległości ponad 25 km od wyrzutni.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
miras
poniedziałek, 11 lutego 2019, 15:06

Takie pojazdy oczywiście przystosowane do naszych warunków pogodowych powinny być wpięte do plutonów rosomaków.

w
niedziela, 10 lutego 2019, 20:38

wszystko musimy kupic. Tragedia/ Oprócz analiz analizy technicznej naszego MON-u

Z przekąsem
niedziela, 10 lutego 2019, 17:25

U nas też będzie "wkrótce" bo przecież nasz IU od dawna " planuje ogłoszenie zamiaru ogłoszenia rozpoczęcia planowania planu rozpoczęcia opracowywania pracy rozwojowej ws. doradztwa w zakresie opracowania koncepcji dialogu technicznego nt. opłacalności rozpoczęcia prac konsultacyjnych w zakresie możliwości potencjalnego opracowania planu wdrożenia w siłach zbrojnych...". Ale jak PODKRESLA Inspektorat Uzbrojenia istnieje możliwość wydłużenia terminu..... Taaaa.... A nam potrzebny jest już na dziś "aż" 100x Wirus + 4 Spike. Ale to zbyt skomplikowane przecież dla naszego fantastycznego Inspektoratu Uzbrojenia. ONI choć nie są w stanie kupić granatników to mają w planach Orki z Tomahawkami????? Litości!!!

o właśnie
niedziela, 10 lutego 2019, 14:29

Na takich pojazdach powinien być Spike a nie na Rosomakach. Mały zwinny łatwy do zamaskowania.

Sternik
niedziela, 10 lutego 2019, 13:55

@ziemianusssss, wręcz przeciwnie. Nie brać ani jednej sztuki a obecnie posiadane odsprzedać. Nie kupuje się broni od wroga który utrzymuje bardzo bliskie kontakty z twoim drugim wrogiem.

JSM
niedziela, 10 lutego 2019, 13:53

@Nemo, wszędzie można. Wystarczy dron, samolot, śmigłowiec lub wysunięty obserwator.

Gustlik
niedziela, 10 lutego 2019, 13:50

@Jasio, jak nie wiesz to nie pisz bzdur. Nasi POTRAFIĄ zintegrować Spika z KAŻDĄ wieżą. Problem jest horrendalna - o ile rozumiesz co znaczy horrendalny - kwota jakiej za POZWOLENIE na integrację zażyczyli sobie izraelczycy. Kwota całkowicie z kosmosu o czym było między wierszami pisane na Defence24. Taniej wyjdzie kupić licencję na inny pocisk razem z wdrożeniem do produkcji w Polsce.

Ernst Junger
niedziela, 10 lutego 2019, 13:29

Nemo, zlokalizować można za pomocą drona jak FlyEye. Przy zasięgu 30 km można razić nie tylko czołgi, ale też artylerię jak Msta czy Grad. Pocisk może lecieć zarówno niskim jak i wysokim pułapem, więc przeszkody terenowe nie stanowią tu żadnego problemu.

dim
niedziela, 10 lutego 2019, 13:13

@Jasio "od 10 lat nie potrafią zintegrować Spike z wieżą Rosomaka...... " - ależ oni świetnie wiedzą co robią ! - przecież biorą za to pensje ! A nikt nie jest z efektów tych pensji rozliczany. Czyli jak dzieje się to niemal ZAWSZE na państwowym, z bolszewicko-kolesiowskim typem zarządzania obronnością. No to jest właśnie Polska ! To jest "państwowa" własność całej branży, trenowaliśmy ją przez pół wieku, a MON chlubnie kontynuuje. To to przede wszystkim, ta instytucja musi zmienić się (lub raczej muszą zostać zmienieni i oni i system), a dopiero następnie możliwości zdolnego i pracowitego (i patriotycznego) narodu będą mogły zaowocować i w tej branży. Dokładnie tak, jak przecież ładnie owocują w innych branżach.

dim
niedziela, 10 lutego 2019, 13:08

@Nemo - drony, satelity, samoloty, radary pasywne plus źródła promieniowania oświetlającego oddalone od ich odbiorników, zsieciowanie tych danych, gdy operator zestawu ppk jedynie odbiera je, jako gotowy, syntetyczny obraz. To tak wyglądać będzie wojna za kilka lat. Ale to zupełnie obojętnie czy Wojsko Polskie osiągnie ten poziom ? czy nie. I także zupełnie obojętnie czy tutejsi redaktorzy piszą o tym ? - czy nie... - Zatem szykując się do wojny (co nie ulega wątpliwości !) przeciwnik mieć będzie ten poziom już osiągnięty. Podobnie jak ochronę aktywną hard to kill, czyniącą ze strzelania kilkoma ppk, w jednym momencie - oczywistą konieczność. A jescze i z uprzednim odwracaniem uwagi załogi tamtego czołgu w innym kierunku.

Extern
niedziela, 10 lutego 2019, 11:13

@Nemo: Bo ty myślisz tylko o strzelaniu na wprost do najbliższej linii drzew. Spójrz szerzej, ten pocisk potrafi się wznieść ponad linię drzew przelecieć dziesiąt kilometrów, zlokalizować gdzie jest obecnie wcześniej namierzony np. dronem cel i bum. To już prawie broń taktyczna.

WARS
niedziela, 10 lutego 2019, 11:09

do Nemo czy poruszales sie kiedys przez Mazowsze czy Wielkopolske ?....przejedz sie A-2 z Wwy do Berlina...zdziwisz sie ile tam "gor i dolin"

WARS
niedziela, 10 lutego 2019, 11:06

ten system przydalby sie nam na Rosomakach i unowoczesnianych Mi24 oraz Sokolach(Huzarach) a nie MR o zasiegu 4 km

mat
niedziela, 10 lutego 2019, 11:04

Instalując takie cztery wyrzutnie (32 pociski) na BWP 1, K9 otrzymamy super niszczyciela czołgów z wykorzystaniem podwozia BWP.

Davien
niedziela, 10 lutego 2019, 10:22

Panie Ernst Spike NLOS ma naprowadzanie optyczne więc WRE nie zaszkodzi mu. Nawet zeby zakłócic data link musiałby się znależć pomiedzy pociskiem a wyrzutnia, bo to transmisja kierunkowa.

Davien
niedziela, 10 lutego 2019, 10:19

Panie złosliwy, tyle że Sprut SD nie dośc że ma działo nieskuteczne przeciwko nowoczesnym MBT to jeszcze nie ma biedaczek zasiegu 30km:) A co do opancerzenia to zaden pojazd desantowy nie ma grubego pancerza więc nie wiem o co ci chodzi

zefirek
niedziela, 10 lutego 2019, 10:15

i takich 200 szt powinnismy mieć , z zapasem rakiet

Jasio
niedziela, 10 lutego 2019, 09:28

A u nas od 10 lat nie potrafią zintegrować Spike z wieżą Rosomaka...... W uzbrojeniu to i jacyś partyzanci z kraju 3-ciego świata nas prześcignęli.To ci Huti czy jak oni tam mają rakiety balistyczne a Polska co ma ??

Olender
niedziela, 10 lutego 2019, 02:50

Ciekawy pocisk... daje szerokie zastosowanie...

Nemo
sobota, 9 lutego 2019, 23:58

A gdzie w Polsce można lokalizować pancerne cele z ladowej wyrzutni na odległość 30 km??? Najbliższe sasiedztwo gdzie takie pociski maja praktyczne zastosowanie na platformach ladowych sa stepy Ukrainy. Większoś tutaj komentujacych jest oderwana od rzeczywistości. Zasięg 8-10 km w warunkach naszego kraju jest zupełnie wystarczajacy (chyba że mówimy o platformach lotniczych lub morskich).

Wojmił
sobota, 9 lutego 2019, 23:12

No tak jakby mniejszy Polyphem... idealny środek walki dla Polski... do obrony wybrzeża i przeciwko Kaliningradowi... to nie czołg, więc jego program rozwoju leży w zasięgu finansowym oraz technicznym Polski ale naszym decydentom brakuje wyobraźni... od wielu wielu lat i nie widać końca.. no... może od czasu Błaszczaka coś tam zaczyna świtać wreszcie...

ziemianusssss
sobota, 9 lutego 2019, 22:25

Brać nie zastanowić się w 100 tysiącach, albo zdobyć możliwość produkcji mega niedostępność gwarantowana.

Dyktatorek
sobota, 9 lutego 2019, 17:35

Noo u Nas to nie przejdzie , bo by Honker się rozpadł , jesteśmy na tą chwile w fazie analitycznej koncepcyjnej i chyba najprostrzy program modernizacyjny "Mustang" przewyższa intelektualnie decydentów obecnego Rządu , pewnie następca Honkera będzie pochodził z USA i zostanie kupiony tzw. półki ...pozdrawiam żołnierzy którzy używają grzechotniki Honkery

Antonlraf
sobota, 9 lutego 2019, 17:06

Pocisk ciekawy do zaimplementowania z Langustą. Poszukiwanie i obezwładnianie celów punktowych oraz wskazywanie wizyjne celów dla uderzenia powierzchniowego dla Fenixów. Warto rozważyć

złośliwy
sobota, 9 lutego 2019, 16:42

Założę się, że poplecznicy tej konstrukcji z tego forum wcześniej naśmiewali się z opancerzenia Sprut-SD... :-P

mati
sobota, 9 lutego 2019, 15:54

a czy my mamy te spiki NLOS ? czy tylko bieda wersje na kilka km ?

MAX13
sobota, 9 lutego 2019, 14:32

Już to widziałem u Chińczyków tylko nośnik był nieco większy żadne osiągnięcie niema, czym się chwalić.

Wojciech
sobota, 9 lutego 2019, 13:50

Nigdy więcej żadnej broni z Izraela.

Haribo72
sobota, 9 lutego 2019, 13:42

Idealny dla wojsk aeromobilnych, w połączeniu z rozpoznawczym dronem.

wieslaw
sobota, 9 lutego 2019, 13:28

Można i tak, zamiast bardzo kosztownych nośników opancerzonych z 4 rakietami o zasięgu 5 km Przy zastosowaniu rakiet o zasięgu 30 km, można je 8 x odpalić z kabrioletu, zdejmując derkę by później powtórzyć czynność kamuflażu dla oczu w dronach W Polsce urzędnicy i decydenci każdego szczebla pochylają sie nad bardzo kosztownymi inwestycjami, lekceważąc małe, choć wielokrotnie bardzo skuteczne Czyżby liczył sie procent bonusu

Ernst Junger
sobota, 9 lutego 2019, 13:03

Nie tak dawno pokazano makietę Nlos na podwoziu trzyosiowego Rosomaka, jednak taniej byłoby posadzić system na np: pace Hawkei'a. Zastanawia mnie jednak odporność Nlos na systemy WRE i czy nie lepiej byłoby pójść w kierunku kierowanego kablem spike er 2 o zasięgu 10 km z ziemi.

Arek
sobota, 9 lutego 2019, 12:46

Super konstrukcja i takiego czegoś brakuje Polsce. Lekki szybki pojazd z dobrym przeciwpancernym pociskiem jest w stanie zniszczyć momentalnie ciężki czołg i różnie momentalnie uciec.

Hmm34
sobota, 9 lutego 2019, 12:36

Ładując coś takiego na BWP 1 dostajemy bardzo groźnego niszczyciela czołgów plus ekonomiczne wykorzystanie podwozia BWP do którego mamy zaplecze i części zamienne .

Yuma
sobota, 9 lutego 2019, 12:20

Odpowiada moim przygranicznym potrzebom. Wirusa można też tak przerobić?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama