Reklama
Reklama

Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego w obliczu kremlowskiego egzaminatora

4 listopada 2014, 10:41
Fot. chor. R.Mniedło/11LDKPanc

21 października 2014 roku rząd przyjął nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego RP. Dokument po podpisaniu przez Prezydenta RP zastąpi obowiązującą nadal formalnie w Polsce Strategię Bezpieczeństwa Narodowego RP z 2007 roku podpisaną jeszcze przez ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która z kolei zastąpiła swoją poprzedniczkę Strategię Bezpieczeństwa Narodowego z 8 września 2003 roku. 

Lepiej późno niż wcale

Obecne opracowanie nowej strategii bezpieczeństwa narodowego nastąpiło z bardzo dużym opóźnieniem. Fakt ten powinien niepokoić tym bardziej, że pierwsze symptomy zmiany sytuacji międzynarodowej w Europie wpływające bezpośrednio na bezpieczeństwo Polski pojawiły się w związku z wybuchem wojny rosyjsko-gruzińskiej już w sierpniu 2008 roku. Drugim istotnym ostrzeżeniem było ogłoszenie przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy zgodnie waszyngtońską z koncepcją „resetu stosunków z Moskwą” rezygnacji z koncepcji budowy tarczy antyrakietowej w Polsce w wersji zaproponowanej przez republikanów. Decyzję tę co znamienne Biały Dom upublicznił 17 września 2009 roku  w siedemdziesiątą rocznicę najazdu sowieckiej Rosji na Polskę. Nie wydaje się, aby wybór tej daty był przypadkiem. Bardziej prawdopodobna jest hipoteza, iż w ten sposób nowa administracja amerykańska chciała wysłać Kremlowi sygnał, iż zamiar zmiany polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych wobec Rosji na kontynencie europejskim jest wiarygodny. Równolegle w tym czasie zaostrzył się konflikt polityczny w Polsce w którym ś.p. Prezydent RP Lech Kaczyński był coraz częściej bezpardonowo atakowany. Fakt ten nie sprzyjał klimatowi do podjęcia prac nad opracowaniem nowej strategii bezpieczeństwa narodowego. Katastrofa smoleńska 10 kwietnia 2010 roku która w praktyce stała się pogromem polskiego podsystemu kierowania obronnością państwa na ponad pół roku zahamowała jakiekolwiek prace nad sporządzeniem nowej strategii.

Sytuacja ta uległa zmianie pod koniec 2010 roku, kiedy opublikowano Zarządzenie nr 29/2010 Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego z dnia 17 grudnia 2010 roku w sprawie przeprowadzenia Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego. Zgodnie z deklaracją zawartą w przywołanym zarządzeniu celem Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego były „całościowa ocena stanu bezpieczeństwa narodowego Rzeczpospolitej Polskiej i sformułowanie wniosków dotyczących strategicznych celów i sposobów działania państwa w dziedzinie bezpieczeństwa oraz przygotowania systemu bezpieczeństwa narodowego”. Mimo przyjętego harmonogramu prac zawartego w „Regulaminie Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego” stanowiącego integralny załącznik do Zarządzenia nr 29/2010 prace nad końcowym dokumentem opóźniły się o ponad rok. Zamiast przewidywanego zakończenia prac w postaci opublikowania Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego w kwietniu 2012 roku ostatecznie prace Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego zakończyły się dopiero we wrześniu 2012 roku, kiedy dokument przedłożono na ręce Prezydenta RP, który z kolei w czerwcu 2013 roku doprowadził do opublikowania Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego RP. Jakby tego było mało dopiero we wrześniu 2013 roku weszło w życie Zarządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 4 września 2013 roku  w sprawie Międzyresortowego Zespołu do spraw Opracowania Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. 2013 z 6 września 2013 roku, poz. 719). Zgodnie z § 11 powyższego zarządzenia przewodniczący Międzyresortowego Zespołu w terminie do 30 listopada 2013 roku miał przedstawić Radzie Ministrów projekt nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej. Termin ten także nie został dotrzymany, co świadczy o kompletnej bezkarności urzędników państwowych.

Tymczasem powstałe opóźnienie zbiegło się w czasie z wybuchem wewnętrznego konfliktu na Ukrainie, który rozpoczął się w listopadzie 2013 roku demonstracjami przeciwko odłożeniu przez prezydenta Ukrainy podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Krwawe starcia w Kijowie jakie miały miejsce w lutym 2014 roku między zwolennikami Wiktora Janukowycza a demonstrantami, ucieczka urzędującego prezydenta Ukrainy do Rosji, zmiana władz konstytucyjnych w Kijowie,  aneksja Krymu dokonana przez Rosję na przełomie lutego i marca 2014 roku oraz wybuch z inspiracji Moskwy rebelii wywołanej przez rosyjskich separatystów na południu Ukrainy musiały spowodować zasadniczą zmianę oceny bezpieczeństwa Polski w środowisku międzynarodowym. Zmiana ta była tym bardziej konieczna, że niezależnie od prac nad nową strategią bezpieczeństwa narodowego, zgodnie z treścią Uchwały Nr 67 Rady Ministrów z dnia 9 kwietnia 2013 roku w sprawie przyjęcia „Strategii rozwoju systemu bezpieczeństwa narodowego Rzeczypospolitej Polskiej 2022” na stronie 11 zapisano: Analiza charakteru współczesnego środowiska bezpieczeństwa międzynarodowego wskazuje, że w perspektywie najbliższych lat główne wyzwania i zagrożenia dla Polski będą związane z:

– dynamiką relacji w ramach NATO i UE oraz skalą zaangażowania Stanów Zjednoczonych

Ameryki w bezpieczeństwo europejskie;

– dynamiką przemian reżimów kontroli zbrojeń i rozbrojenia zwiększających ich skuteczność;

– dynamiką relacji dwustronnych i wielostronnych;

– zapewnieniem skuteczności prawa międzynarodowego;

– oddziaływaniem konfliktów lokalnych na bezpieczeństwo światowe;

– międzynarodowym terroryzmem i zorganizowaną przestępczością międzynarodową;

– postępującą proliferacją broni masowego rażenia i środków jej przenoszenia.”

Okazuje się, że w oficjalnym dokumencie polskiego rządu w kwietniu 2013 roku jako potencjalne zagrożenie w najbliższych latach nie została wskazywana w pierwszej kolejności putinowska Rosja lub Białoruś z jej dyktatorem A. Łukaszenką, ale „skala zaangażowania Stanów Zjednoczonych Ameryki w bezpieczeństwo europejskie”. Pomijam formalną kwestię, iż równolegle do prowadzonych ówcześnie prac mających na celu opublikowanie Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego RP rząd przyjął „Strategię rozwoju systemu bezpieczeństwa narodowego Rzeczypospolitej Polskiej 2022”, która automatycznie musi być zaktualizowana po przyjęciu nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP. Trudno w tym wszystkim doszukiwać się logiki, natomiast nieodparcie  rzuca się w oczy fakt zaskoczenia polskich planistów strategicznych w kontekście oceny polityki Moskwy.

Na przełomie 2013/2014 roku do części decydentów w państwie dotarł w końcu fakt, iż dotychczasowe próby postrzegania Rosji jako cywilizowanego partnera w stosunkach międzynarodowych było intelektualnym nadużyciem. Działania Kremla z wykorzystaniem własnych komponentów militarnych mające na celu dalszą destabilizację sytuacji społeczno-politycznej na obszarze Ukrainy wymogły więc opracowanie skorygowanego przez wydarzenia na wschodzie projektu strategii bezpieczeństwa narodowego. W dniu 17 lipca 2014 roku projekt nowej strategii został przyjęty przez Komitet Rady Ministrów i rekomendowano go Radzie Ministrów. Przedłożony dokument zgodnie z zaleceniami został uzupełniony uwagami Ministra Gospodarki, Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministra Spraw Wewnętrznych. Ponadto celem dostosowania oceny bezpieczeństwa Polski do zmiany w najbliższym otoczeniu kraju Ministerstwo Obrony Narodowej zmieniło zapisy projektu nowej strategii bezpieczeństwa narodowego w punktach 24,36,40, 41, 65 oraz 67. Tym samym ostateczny kształt nowej strategii bezpieczeństwa narodowego stał się funkcją w części zdezaktualizowanych prac Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego, które zakończono w 2012 roku, a w części aktualizowanego ad hoc nowego podejścia do stanu bezpieczeństwa Polski w obliczu coraz bardziej agresywnej postawy Rosji na arenie międzynarodowej.

Nowa strategia

Przyjęty przez rząd 21 października 2014 roku dokument składa się ze wstępu, czterech rozdziałów: „Polska jako podmiot bezpieczeństwa”, „Środowisko bezpieczeństwa Polski”, „Koncepcja działań strategicznych. Strategia operacyjna”, „Koncepcja przygotowań strategicznych. Strategia preparacyjna” oraz zakończenia. We wstępie zaznaczono, że „Strategia w sposób całościowy ujmuje zagadnienia bezpieczeństwa narodowego oraz wskazuje optymalne sposoby wykorzystania na potrzeby bezpieczeństwa wszystkich zasobów pozostających w dyspozycji państwa w sferze obronnej, ochronnej, społecznej i gospodarczej.” W rozdziale pierwszym określono aktualne miejsce Polski w Europie i świecie, jej interesy narodowe i strategiczne, a także strategiczny potencjał bezpieczeństwa narodowego. W rozdziale drugim przedstawiono środowisko bezpieczeństwa Polski w wymiarze globalnym, regionalnym oraz krajowym. W rozdziale trzecim zarysowano strategiczną koncepcję działań obronnych, ochronnych, społecznych i gospodarczych w sferze bezpieczeństwa. W rozdziale czwartym opisano koncepcję przygotowań strategicznych, w niej podsystem kierowania bezpieczeństwem narodowym, a także podsystemy obronny, ochronny, społeczny oraz gospodarczy. W zakończeniu określono odpowiedzialność za realizację przyjętej strategii oraz zaznaczono w punkcie 153, iż treści przyjętej strategii będą rozwijane w Polityczno-Strategicznej Dyrektywie Obronnej Rzeczpospolitej Polskiej oraz Strategii Rozwoju Systemu Bezpieczeństwa Narodowego RP (dla porządku przypomnijmy jeszcze raz: tej którą przyjął rząd 9 kwietnia 2013 roku w trakcie przygotowań do opublikowania Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego). 

Analizując treść nowej strategii bezpieczeństwa narodowego na początku możemy skonstatować, iż wśród szesnastu wymienionych na początku celów strategicznych w dziedzinie bezpieczeństwa nie umieszczono celu fundamentalnego jakim powinno być w pierwszej kolejności zapewnienie obrony terytorium państwa i obywateli. Znalazło się natomiast dla przykładu miejsce dla celu strategicznego jakim jest „prowadzenie efektywnej polityki rodzinnej oraz dostosowanie polityki migracyjnej do nowych wyzwań”. Nawet dla osób zorientowanych w problematyce przygotowania treści nowej strategii bezpieczeństwa narodowego może to być zaskoczeniem. Próbując wyjaśnić ten przypadek należy tymczasem cofnąć się do prac Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego oraz opublikowanej Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego. Otóż w opublikowanej Białej Księdze wyraz obrona wymieniany jest w wielorakim kontekście. Mamy więc w dokumencie omówione m.in. takie zagadnienia jak: budżet obronny, doktryna obronna, dyrektywa obronna, funkcja obronna, obrona kolektywna, obronność, plan obrony, podsystem obronny państwa, polityka obronna, potencjał obronny, potrzeby obronne, przemysł obronny, sojusz obronny, strategia obronności, wydatki obronne, czy zdolności obronne. W kontekście historycznym przywołana jest nawet obrona przed absolutyzmem króla. Natomiast pojęcie obrona terytorium (deklarowany werbalnie priorytet) na 265 stronach dokumentu wymienione jest tylko trzy razy: dwukrotnie na stronie 167 gdzie zapisano, iż „Podstawowym zadaniem sił zbrojnych musi pozostać obrona własnego terytorium oraz W misji obrony terytorium kraju mieści się również wypełnianie funkcji militarnego odstraszania”, a także na stronie 205 gdzie zapisano: „Wśród dalszych kierunków modernizacyjnych należy wskazać na potrzebę zwiększenia potencjału i wyposażenia w nowoczesne uzbrojenie jednostek Marynarki Wojennej RP, skoncentrowanej na obronie wód terytorialnych RP”. W konsekwencji takiego podejścia w Białej Księdze nie znajdziemy jakiejkolwiek wzmianki o potrzebie utworzenia wojsk obrony terytorialnej jako istotnego komponentu wzmacniającego system obronny państwa. Stąd też prawdopodobnie wynikł brak umieszczenia wśród celów strategicznych w dziedzinie bezpieczeństwa postulatu zapewnienia obrony terytorium państwa i obywateli. Niedostatek ten równoważy na szczęście zapis w III Rozdziale strategii „Koncepcja działań strategicznych. Strategia operacyjna”, gdzie w punkcie 66 zaznaczono, iż w ramach pierwszego priorytetu polityki bezpieczeństwa do którego należy zapewnienie gotowości i demonstracja determinacji do działania w sferze bezpieczeństwa i obrony „Polska koncentruje wysyłki strategiczne głównie na zapewnieniu bezpieczeństwa własnych obywateli oraz terytorium państwa”. Uzupełnieniem tego kierunku myślenia jest deklaracja umieszczona w punkcie 74 w której zapisano, że: „W operacji obronnej na terytorium kraju szczególne zadania przewidzieć należy dla oddziałów i pododdziałów Wojsk Specjalnych oraz formacji Narodowych Sił Rezerwowych”. Propozycja ta jest prawdopodobnie jedną z mutacji  zaproponowanej w tym roku w AON koncepcji powołania Terenowych Oddziałów Specjalnych. Idea powiązania oddziałów Narodowych Sił Rezerwowych z terytorium państwa znalazła swoje odzwierciedlenie w punkcie 75, gdzie zapowiedziano, iż formacje Narodowych Sił Rezerwowych w razie potrzeby powinny być wydzielane na potrzeby wojewodów do neutralizacji skutków sytuacji kryzysowych. Postulat ten wzmacnia  zapis w punkcie 119, który brzmi „Reformy wymaga funkcjonowanie Narodowych Sił Rezerwowych, które powinny stać się formacjami zwartymi”. Tym samym autorzy nowej strategia nolens volens przyznali, że dotychczasowa koncepcja rozwoju Narodowych Sił Rezerwowych była błędna.

W nowej strategii znajduje się wiele trafnych, ale także i kilka budzących wątpliwości zapisów. I tak w punkcie 16 dokument informuje iż: „Istotnym elementem podsystemu kierowania bezpieczeństwem narodowym jest zarządzanie kryzysowe”. Konsekwentnie tym samym zapis sankcjonuje fakt, iż w polskim prawie nadal nie funkcjonuje pojęcie systemu zarządzania kryzysowego, co w praktyce przekłada się wprost na faktyczne  rozwiązania jakie funkcjonują w obszarze zarządzania kryzysowego w Polsce. Dodajmy od siebie, iż utrzymany nadal po ostatniej rekonstrukcji rządu podział Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji nie sprzyja sprawnej koordynacji realizacji zadań z zakresu zarządzania kryzysowego szczególnie na terytorium województw.

Strategia celnie diagnozuje zagrożenia w postaci pojawienia się cyberzagrożeń nowego typu (punkty 31, 47, 57), istnienia w Europie źródeł potencjalnej destabilizacji (punkt 35), utrzymywania się tendencji spadkowej wielkości budżetów obronnych państwa NATO i UE (punkt 39), reorientacji amerykańskiej polityki zagranicznej w kierunku Azji i Pacyfiku (punkt 40), osłabienia roli OBWE (punkt 45), osłabienia reżimu kontroli zbrojeń (punkt 46), potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego (punkty 47, 60), pogarszającej się sytuacji demograficznej Polski (punkt 51), a także zwiększenia aktywności obcych służb wywiadowczych (punkt 56). Właściwie w skorygowanym przez MON punkcie 41 zdiagnozowano zagrożenie rosyjskie, gdzie stwierdzono: „Relacje Rosji z Zachodem pozostaną ważnym czynnikiem oddziaływującym na bezpieczeństwo Polski, regionu i Europy. Odbudowywanie mocarstwowości Rosji kosztem jej otoczenia oraz nasilanie się jej konfrontacyjnej polityki, czego przykładem jest konflikt z Ukrainą, w tym aneksja Krymu, negatywnie rzutuje na stan bezpieczeństwa w regionie”. Z kolei w punkcie 67 zaznaczono: „Pośród strategicznych partnerstw Polski priorytetowe znaczenie ma współpraca ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki”. Należy podkreślić, iż na dziś dla tego zapisu w realiach współczesnej globalnej i regionalnej geopolityki nie ma pozytywnej alternatywy.

Dokument nie wystrzega się wpływów biurokracji. Przykładem tego jest skuteczne lobby Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, któremu udało zamieścić się w nowej strategii laurkowy zapis o swoich działaniach następującej treści: „Ochrona infrastruktury krytycznej jest obowiązkiem operatorów i właścicieli, którzy są wspierani przez potencjał administracji publicznej. W Polsce wdrażane jest nowatorskie podejście w tym zakresie.” Ponadto w punkcie 132 zapisano: „Ochrona kluczowej infrastruktury państwa wymaga uporządkowania przepisów w celu stworzenia jednej kategorii obiektów infrastruktury krytycznej (…) Spójne przepisy zagwarantują podniesienie odporności wszystkich elementów infrastruktury, za co odpowiadać powinien powołany ustawowo organ do spraw ochrony infrastruktury krytycznej(…)”. To już krok do kolejnego rozmnożenia administracji i pogłębienia rozczłonkowania odpowiedzialności za obszar zarządzania kryzysowego, w którym ochrona infrastruktury krytycznej jest ważnym, ale co trzeba zaznaczyć, tylko jednym z jego elementów. Pomijam fakt, iż we wstępie nowej strategii w punkcie 1 zapisano, iż „Kluczową sprawą jest właściwa integracja w systemie bezpieczeństwa narodowego”. Jak widać postulat integracji sobie, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa sobie…

Warto wreszcie zwrócić uwagę na fakt, iż nowa strategia bezpieczeństwa narodowego nic nie wspomina o Polakach mieszkających za wschodnią granicą Polski przede wszystkim na Wileńszczyźnie w granicach obecnej Litwy, na Grodzieńszczyźnie w Białorusi, a także na terenie Ukrainy (np. obwód żytomierski). Tymczasem szanując porządek międzynarodowy w tym przede wszystkim zasadę nienaruszalności granic, Warszawa nie może dobrowolnie zwalniać się z obowiązku wspierania bezpieczeństwa kulturowego swoich rodaków, a w szczególności ich prawa do edukacji w języku ojczystym. Sprawa ta jest istotna także i z tego powodu, że na części terenów dawnych Kresów Wschodnich Polacy są tam mieszkańcami od 700 lat, a więc o wieki dłużej niż obecni tam teraz aktualnie Rosjanie.

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego jest jednym z najważniejszych dokumentów tej rangi w państwie. Właściwa strategia przyczynia się do zapewnienia bezpieczeństwa kraju i obywateli, a tym samym gwarantuje stabilny rozwój kraju i pomnożenie bogactwa jego mieszkańców. Strategia nietrafna może wręcz sprowadzić zagrożenie na państwo. Przykład ostatnich kilku lat pokazał po raz kolejny, iż myślenie strategiczne o bezpieczeństwie Polski musi wystrzegać się życzeniowości, natomiast powinno kierować się osadzonym w realiach interesem państwa i Narodu, nawet gdyby Naród ze swojej perspektywy tych zagrożeń nie dostrzegał. Właściwe widzenie skali zagrożeń państwa jest powinnością jego elit. Z tego względu rozwiązania zaproponowane w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP już niedługo zweryfikuje życie.

 

dr Artur Jagnieża


 

Autor jest absolwentem Wydziału Strategiczno-Obronnego AON oraz wykładowcą w Wyższej Szkole Nauk Społecznych „Pedagogium”;

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
wyjeżdżam z tąd
środa, 5 listopada 2014, 08:50

Rząd nie rozwiązuje problemów, rząd je tworzy... M.Friedman

Author
środa, 5 listopada 2014, 22:06

Friedman.. wielki teoretyk, w którego modelu wszystko teoretycznie jest super.. w komunizmie, faszyzmie i w religiach też jest taka utopia...

gosc
wtorek, 4 listopada 2014, 17:37

Czcze pisanie i gadanie brednie na kółkach już to przerabialiśmy papier ani gadanie nas nie obroni tylko silna armia bron konwencjonalna gdyby UKRAINA miała bron jądrowa nikt by iei nie ruszył to są fakty . nie wiem kto im płaci za takie brednie. POLSKA zostanie sama wrazie ataku. Tylko głupiec wierzy w pomoc. .chyba ze chodzi o żarcie

Dawid Kozłowski
wtorek, 4 listopada 2014, 17:36

"...Warszawa nie może dobrowolnie zwalniać się z obowiązku wspierania bezpieczeństwa kulturowego swoich rodaków..." Ciekaw jestem co proponuje Autor w tym segmencie.

forumowicz
wtorek, 4 listopada 2014, 17:32

Koledzy, ja juz wyjechalem. Wam radze zrobic to samo. Bede tu czekal na wszystkich odpowiedzialnych za to g.... ktorzy niechybnie kiedy wybuchnie konflikt 'ewakuuja sie' jak w 39ym. Odpowiedzialnosc was nie ominie.

Maczer
środa, 5 listopada 2014, 21:32

miłego pobytu

hahaahahahah
wtorek, 4 listopada 2014, 17:27

Do niedawna jakis tam minister Klich z MON mowil ze do 2020 roku Polsce zadne niebezpieczenstwo nie zagraza baaa uwazal ze Polska powinna miec armie ekspedycyjna...hahahahahah i gdzie ta madrala sie podziala...

zbroja
poniedziałek, 10 listopada 2014, 12:39

jeszcze na poczatku roku bbn twierdzilo ze przez nastepne 25 lat nie grozi nam zaden konflikt

Psycho Tropek
wtorek, 4 listopada 2014, 21:37

może zabrał się za leczenie Stefana?

pastuh
sobota, 8 listopada 2014, 00:36

śp i śp to ogłoszenia parafialne

Jopek_pl
wtorek, 4 listopada 2014, 16:27

Papier wszystko przyjmie, a czy ci wspaniali autorzy tego dzieła wiedza że 600 naszych czołgów jest pozbawionych podstawowej siły bojowej czyli nowoczesnej amunicji p.panc. której zresztą nie zamierza się pozyskać??? ciekawe gdzie ten problem umieszcza w swoim dziele, ciekawe czy wiedza ze nasi żołnierze maja gorszą amunicje do RPG-7 niż arabscy terrorysci????

Oj
wtorek, 4 listopada 2014, 14:51

Nie ma sensu tracić czasu na czytanie tych kolejnych wyśnionych bajdurzeń przybocznego wizjonera Prezydenta i sztabu darmozjadów. Niestety za coś muszą brać niemałą kasę a wybory za pasem....

Pokrewny
wtorek, 4 listopada 2014, 14:33

Cieszę się, że decydenci dostrzegli potrzebę zaktualizowania Strategii Bepieczeństwa Narodowego. Bezpieczeństwo Polski jest najważniejsze, dobrze, że o nie dbają.

war is coming
wtorek, 4 listopada 2014, 14:30

Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego to kolejny śmieciowaty papier biurokratów co z niej w praktyce wynika dla obronności Polski? Lada chwila konflikt na Ukrainie może wejść w kolejny etap -> pełna inwazję na południe i wschód. Możliwości WP są niewielkie oby naszym gryzipiórkom nie wpadło do głowy uderzać na zielone ludziki uzbrojone w biedronce. Krasloludki sponsorowane przez Kremlowską biedronkę byłyby moim zdaniem nie do zatrzymania przez WP, armia nie biorąca udział w wojnach rdzewieje i popada w nepotyzm i biurokracje . WP to biurokracja, nepotyzm, cięcia, nieudolność, korekcja dlatego WP nie jest przygotowana do obrony Polski a co najwyżej do misji zagranicznych polegających na ganianiu za Beduinami gdzieś w Afryce albo po pustyniach. Zamiast wykorzystać ostatnie m-c na wzmocnienie swoich sił zdobycie dodatkowych ilości sprzętu, przeszkolenia rezerwistów czy zwyczajnie wziąść się w garść u nas się dyskutuje się i wygłasza frazesy o tym, że Nato nas w razie czego obroni oraz, że jesteśmy bezpieczni. Liczenie na sojuszników przerobiliśmy w 1939 i zostaliśmy poświęceni aby dać Francji i Anglii na przygotowania do wojny. O dziwo kolejne państwa Nato pokazują, że wypną na Polskę ..... , nawet gdyby państwa europejskie bardzo chciały to są tak samo przygotowane jak Francja i Anglia w 1939..... Zlikwidowanie poboru w tym kontekście było nie błędem a zbrodnią tak samo jak wieloletnie zaniedbania chyba w każdej dziedzinie, ale taka armia jakie elity.

kez87
wtorek, 4 listopada 2014, 20:58

"Zlikwidowanie poboru w tym kontekście było nie błędem a zbrodnią" - niby czemu,w ten sposób wiecej nas, "poborowych" i w wieku popoborowym przeżyje tą nieuchronną masakrę.Może.O ile atakujący będą oszczędzać ludność cywilną a władzunia nie wyśle w desperacji nie przeszkolonych poborowych z motyką na czołgi...

Funky Koval
wtorek, 4 listopada 2014, 14:14

„prowadzenie efektywnej polityki rodzinnej oraz dostosowanie polityki migracyjnej do nowych wyzwań”. - Padłem. "Strategia preparacyjna" - koziejowy neologizm, kojarzy mi się z "badaniem palpacyjnym". Dużo słów akademcka mowa - trawa, żeby ukryć zaniechania, braki i mało treści. Pamiętam że poprzednia wersja z 2010 roku bodajże, w połowie zawierała akademicki wykład o prawdopodobieństwie, "wagach" itp. A wniosek był taki że wojna w Europie jest bardzo mało prawdopodobna w ciągu najbliższych 30 lat. Ludzie którzy to pisali wzięli ogromną kasę i słuch po nich zaginął.

Wojmił
środa, 5 listopada 2014, 00:39

Gratuluje nicka :) To jeden z moich ulubionych bohaterów z młodości... do dziś mam papierowe wersje.. Gdy grywałem po świecie w CSa i Mohaa występowałem wiele lat pod tym nickiem :) komentarz też dobry

z prawej flanki
wtorek, 4 listopada 2014, 21:45

podobnie jak po tych ,którzy obiecywali po przyjęciu OFE jakie to ma być "wesołe życie (polskiego) staruszka" ; po tym ,który zabrał nawet nadzieje po obiecankach/cacanych tych pierwszych - też słuch zaginie w tej europejskiej radzie eurokołchozu...Pozostaną tu tylko głupi ,którzy im uwierzyli...

realizm
niedziela, 9 listopada 2014, 16:23

Pod względem sporządzania rozmaitych „planów”, „doktryn” i „strategii”, obecny reżim zdecydowanie wyprzedza swoich peerelowskich protoplastów. Radosna twórczość planistów i samozwańczych strategów (zwykle po moskiewskich uczelniach), ujawnia się szczególnie w dziedzinie obronności i prowadzi do produkowania kolejnych ton bezużytecznej makulatury. Gdyby poziom bezpieczeństwa III RP oceniać podług tej miary lub testować ilością przeróżnych narad, odpraw itp. nasiadówek, bylibyśmy już światową potęgą i militarnym mocarstwem. [...] Wspólną cechą wyżej wymienionych planów jest ich całkowita jałowość i ogólnikowość, oparta na pseudonaukowym żargonie i wieloznaczności. Ujawnia to nie tylko proweniencję autorów owych dzieł, ale jest zabiegiem zamierzonym i w pełni świadomym. Przy pomocy takich instrumentów propagandowych można bowiem zakamuflować prawdziwe intencje, uzasadnić każde działanie w sferze bezpieczeństwa i forsować dowolne rozwiązania. - A.Ścios. http://bezdekretu.blogspot.com/2014/11/stratedzy-bezbronnosci_6.html#comment-form

wqq
wtorek, 4 listopada 2014, 22:11

Cały dokument wraz z autorami spokojnie bez czytania wrzucić do KIBLA . Szkoda czasu i pieniędzy podatnika. Prezydent to gość bez przysłowiowych jaj skoro taki bełkot sygnuje swoim nazwiskiem . Nie ma się na co i na kogo oglądać to banda zwykłych darmozjadów . Armia niedoinwestowana , ilościowo za skromna , strukturalnie i sprzętowo skrojona na tłumienie powstań w koloniach afrykańskich a nie do obrony obszaru RP . Co ci ludzie próbują przekazać Polakom że w celach strategicznych dokumentu ważniejsze są dla rządu i prezydenta zapisy typu "dynamika relacji dwustronnych i wielostronnych" niż (co wydawałoby się oczywiste dla każdego Polaka dla każdej organizacji , armii rządu i obywatela ) obrona terytorium RP . Gratuluję naszym krajem już rządzą urzędnicy z zakontraktowanym a nie wrodzonym PATRIOTYZMEM.

Grzyb
środa, 5 listopada 2014, 22:04

Nie obrażaj paszteta. Chciał dobrze.

wqq
wtorek, 4 listopada 2014, 21:44

Są jeszcze ludzie którzy wiedzą co są warte opracowania i strategie tego rządu . Dlatego też już nie zwracają uwagi na dokument pierwszoplanowy jakim powinna być przedstawiona strategia i z całą mocą i zaangażowaniem realizowana. Wiedzą że trzeba budować partyzantkę bo rządowe i prezydenckie bzdety i tak nie będą realizowane a kraju i narodu nie obronią . Pacek z Szeremietiewem zaczęli tworzyć ni to gwardię narodową ni to siły rezerwowe a może partyzantkę AK . Mają świadomość że armia zawodowa w obecnym kształcie i wyposażeniu starczy na 3 doby działań a obecny NSR ( to chyba dziecko KLICHA ) to instytucja w technice stelch niby jest tylko nikt jej nie widział . Tak konieczna jest Armia Krajowa bo wzorem jej sławetnej poprzedniczki ktoś musi w imieniu rządu emigracyjnego walczyć o kraj i może wzniecić jakieś powstanie. Tak rodacy idzie 8 rok rządzenia tej partyjki a armia to ILUZJA .Magazyny są pełne dat , obietnic i opracowań ale sprzętu i amunicji jakoś nie widać .To jest właśnie produkt tego rządu - OBIETNICE.

z prawej flanki
wtorek, 4 listopada 2014, 13:35

jaki czynnik stał u podstaw rozwiązania zasadniczej służby ; przecież powołanie do życia NSRu było jeno wtórnym skutkiem a nie przyczyną dla której wprowadzono to radykalne cięcie w systemie obrony państwa? Bez cienia wątpliwości można tu założyć ,iż decydującą w tym rolę odegrał polityczny populizm rządu Donalda Tuska funkcjonującego w nierzeczywistości sloganów typu ; "bezpieczna Polska w bezpiecznej Europie" - ci ludzie ,nawet po Gruzji ani niczego się nie nauczyli ,ani nie zmądrzeli ,ani nie dojrzeli do wyraźnego rozpoznania i zdefiniowania nowych zagrożeń już na miarę XXI wieku. Ostatnim sygnałem alarmowym ,który miast wywołać natychmiastowy czerwony alert ; jeno uśpił ich czujność - była właśnie smoleńska tragedia ii cyniczne rozgrywanie nią naszej klasy politycznej przez Kreml. Od lewa do prawa ,abym został dobrze zrozumiany. Wracając do ZSW obywatela a wyprzedzając ew.ataki ze strony forumowiczów ; jestem oczywiście zdania ,że dawna formuła tej służby rzecz jasna się nieodwołalnie wyczerpała ,ale zamiast wylewać to dziecię wojny wraz z kąpielą - należało ową służbę poddać gruntownej i przemyślanej reformie. Zawsze tu podkreślam ,że nie ma praktyczniejszej bazy mobilizacyjnej na czas wojny aniżeli wcześniejsze przeszkolenie wojskowe jak największej liczby obywateli ; ale nie po to ,aby tworzyć z nich jakieś niereformowalne w praktyce struktury na wzór NSRu czy też odmiany kolejnych "obron terytorialnych" (tutaj wyrażam swoje zdecydowane veto) - lecz po to ,by ów przeszkolony poborowy mógł kiedyś zluzować i uzupełnić liniowego żołnierza : od kierowcy tanku po kierowcę ciężarówki i KTOsia czy członka obsady moździerza. Czyli ; w s z ę d z i e tam ,gdzie to tylko m o ż l i w e i gdzie na to pozwoli rodzaj odbytego przeszkolenia. Z powodzeniem ową dogłębną reformę można było przecież opracować i wdrożyć ,co zatem stało temu na przeszkodzie? Jak już wspomniałem p/w ; tani populizm rządzących,antypatriotyczna histeria rozpętana poprzez medialne środowiska blisko związane z obozem władzy (tak ,tak!) ,chęć przypodobania się młodemu wyborcy który również trwał w pewnym odrealnionym świecie "zielonej wyspy" i oparach kuriozalnych deklaracji typu ; "jak wybuchnie kolejne powstanie to trzeba spier...lać jak najdalej stąd"... .Najgorszym jest to ,że do pewnych rozwiązań praktycznie już powrotu nie ma a jedyne co nam pozostało - to dalej brnąć w kolejne "reformy" NSRU ; Pan psychiatra tylko ma się dobrze...

Marek
środa, 5 listopada 2014, 00:55

W zasadzie 10/10. Tyle tylko, że z bajzlem, który zrobili wymienieni przez Ciebie kretyni, tak czy siak trzeba sobie będzie poradzić. Nie każdego "młodego" wyborcę (w odróżnieniu od polityków, których najważniejszym zmartwieniem są słupki sondaży) także potępiałbym w czambuł. Wyglądając przez okno w dni wolne od pracy, widzę młodych ludzi, którzy wyposażyli się sami i konsekwentnie odwalają wojskowe przedszkole. Masz rację co do ogółu wyborców. Masz rację co do błędów, o których piszesz. Gdyby to ode mnie zależało, ludzie odpowiedzialni nie mieliby randkę sam na sam. Z plutonem egzekucyjnym. Tyle tylko, że bajzel już został zrobiony i trzeba sobie z jego skutkami poradzić. W obecnej sytuacji należałoby się chyba bardziej pochylić nad takimi ludźmi jak ci, których widzę przez okno. Im patriotyzm nie śmierdzi, a odpowiednio wyszkolony, wyposażony i zmotywowany ochotnik, to istny bicz boży w ręku dobrego dowódcy. Tyle tylko, że spece od sondażowych słupków, na samą myśl o tym dostają rozwolnienia. Nie dziwię się im nawet za bardzo...

żenada
wtorek, 4 listopada 2014, 13:21

Jak czytam ten bełkot to stwierdzam, że rację miał Korwin-Mikke, który w momencie wstąpienia Polski do NATO stwierdził, że ten pakt do obrony Polski może wystawić najwyżej batalion maszyn do pisania protestów (wtedy maszyny do pisania były jeszcze w użyciu). Teraz widzę, że "nowa strategia" Polski polega na nowym papierze zmarnowanym do zapisania tego bełkotu.

podbipieta
wtorek, 4 listopada 2014, 13:39

Bo to się po to pisze,że trzeba było coś napisać by ARMIA urzędników miała coś do roboty.

vigg
czwartek, 6 listopada 2014, 09:03

Nowa strategia opiera się na złym szkoleniu NSRu calej masie ogłoszeń Inspektor. Uzbroj.(prosty przyklad modernizacja leo przesuwana w czasie mi24 nadal są bez pocisków ppanc itd itd) i robieniu wody z mózgów o wydatkach na armię. Chwalimy sie zakupem JAASM dla 16-ek a o obronie plot nauczyli sie tylko duzo gadac .Oficerowie lądowi mają wpływ na modernizacje MW no sorry ale artykuł niczego nie oddaje. A kto tym dowodzi? Mimo znakomitych jednostek spec nadal świeciły pustkami.

sms
czwartek, 6 listopada 2014, 05:11

Jakoś bez echa w Polsce przeszła wypowiedź Schetyny gdy to szef MSZ był pytany m.in. o obecną rolę, jaką odgrywa Polska w kryzysie na Ukrainie. - Rozmawiać bez Polski o Ukrainie, to tak jakby w sprawach Libii, Algierii, Tunezji, Maroka rozmawiać bez Włoch, Francji, Hiszpanii. Nie wiem jak można z takiego tumana zrobić Ministra Spraw Zagranicznych ??? To tak jak by mapie dać brzytwę ...

grzyb
piątek, 7 listopada 2014, 15:24

A nie macie takiego wrażenia, ze to nie politycy odpowiadają za obecny stan tylko dziennikarze, przepraszam, pracownicy telewizji za pranie mózgów narodowi polskiemu, a zmanipulować można kazdego. Jak działają media (mimo wszystko taki zloty srodek) za przykład podaje USA gdzie Obame mieszają z błotem za prowadzenie polityki identycznej co Tusk czyli bez wizji. Po następnych wyborach republikanie będą mieli swojego prezydenta i całkowitą władze bo w kongresie tez rządzą. Polityka wobec Putina diametralnie się zmieni bo na razie mamy propagandę medialna z tymi sankcjami.

Lancet
środa, 5 listopada 2014, 10:44

przyszła koza do wo(d)za :(

Żenada i woda sodowa.
wtorek, 4 listopada 2014, 18:24

Cytat: "21 października 2014 roku rząd przyjął nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego RP. " A ten "rząd" to wogóle przeczytał ze zrozumieniem ten dokument? Bo skoro przyjął to chyba wszyscy jego członkowie zrozumieli o co w tym chodzi, mają wizję tego co jest do zrobienia i podejmą odpowiednie kroki aby urzeczywistnić wszystkie wytyczne wynikające z tej strategii. Ale mam przeczucie graniczące z pewnoscią że żaden z tych członków rządu nie zajżał nawet do tego papieru. Więcej, żadna z osób w rządzie, poza referującymi temat, nie ma pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. I nic dziwnego. Ten dokument nie jest tym czym być powinien. A ponieważ wszyscy w rządzie to wiedzą lub się tego domyślają, nic dziwnego zatem że nikt nic nie wie i za nic nie czuje się odpowiedzialny. Rządy POwskie wogóle charakteryzują się tym że tam mało kto odpowiada za cokolwiek. Taki mamy klimat. Polityczny.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama