Reklama

Nowa generacja FlyEye dla WOT. Umowa podpisana

3 grudnia 2018, 17:14
FlyEye. Fot. Grupa WB
Fot. Grupa WB

Inspektorat Uzbrojenia MON podpisał w poniedziałek umowę ze spółką WB Electronics na dostawę trzech zmodernizowanych zestawów po cztery miniaturowe bezzałogowce FlyEye za niecałe 10,3 mln zł. Kontrakt zawiera opcję na zakup dalszych dziewięciu zestawów. Sprzęt trafi na wyposażenie Wojsk Obrony Terytorialnej.

Przedmiotem umowy jest dostawa 3 zmodernizowanych zestawów Bezzałogowych Statków Powietrznych Fly Eye wraz z pakietem szkoleniowym. W skład jednego zestawu wchodzą cztery platformy powietrzne. Wartość umowy wynosi 10 282 137,40 złotych brutto, a terminy dostaw przewidziano jeszcze w bieżącym roku – poinformowało MON w komunikacie.

Odbiorcą sprzętu przewidzianego umową są Wojska Obrony Terytorialnej, do których trafił już inny produkt grupy WB – amunicja krążąca Warmate.

Miniaturowe rozpoznawcze bezzałogowe systemy powietrzne typu Fly Eye znajdują się już na wyposażeniu innych rodzajów sił zbrojnych. Tym razem MON zamawia jednak trzecią generację tego bezpilotowca. Jest ona wyposażona w nową głowice obserwacyjną i nowe akumulatory. Zmodernizowano również stację nadawczo-odbiorczą, stację kontroli i kierowania oraz plecaki i skrzynie.

Kontrakt zawiera prawo opcji na zakup dalszych dziewięciu zestawów. Stronami umowy są spółka WB Electronics wchodząca w skład Grupy WB oraz Skarb Państwa reprezentowany przez Inspektorat Uzbrojenia.

O tym, że trwają negocjacje dotyczące pozyskania dla WOT dronów typu FlyEye, Inspektorat poinformował w październiku. Zgodnie z opublikowanym wówczas ogłoszeniem IU szacunkowa całkowita wartość zamówienia (12 zestawów – przyp. red.) wynosiła ponad 23,934 mln złotych netto.

Zamówienie było realizowane w ramach procedury negocjacyjnej bez publikacji ogłoszenia. Wynikało to z faktu, że FlyEye znajdują się już na wyposażeniu m.in. jednostek artylerii i Wojsk Specjalnych. W ogłoszeniu poinformowano też, że wojsko planuje modyfikacje już eksploatowanych dronów tego typu.

FlyEye to bezzałogowa platforma latająca bliskiego zasięgu klasy mini zaprojektowana do prowadzenia obserwacji i zbierania informacji. Jest to modułowy system, który gotowość do startu osiąga w czasie krótszym niż 10 minut. Jego start z ręki, bez użycia dodatkowych przyrządów możliwy jest w wąskich i ograniczonych przestrzeniach. FlyEye jest standardowo wyposażony w głowicę umieszczoną pod kadłubem. Dwie kamery w głowicy (kamera światła dziennego oraz termowizyjna) pozwalają na przełączanie zobrazowań wideo.

FlyEye posiada możliwość integracji z lekkim uzbrojeniem precyzyjnym, integracji z akustycznym sensorem wektorowym do wykrywania źródeł wystrzału. W zależności od zastosowania FlyEye może być również zintegrowany z innymi głowicami obserwacyjnymi.

Zestaw BSP FlyEye składa się z bezzałogowej platformy latającej FlyEye, głowic obserwacyjnych, systemów antenowych, naziemnej stacji kontroli lotu LGCS, stacji analizy danych, przenośnego terminala wideo RVT oraz trenażera ze zdolnością do syntezowania wideo.

KomentarzeLiczba komentarzy: 19
iras
czwartek, 6 grudnia 2018, 23:01

@db+ Czy ta uboga liczba żołnierzy TSW nie jest może spowodowana tym, że w komendach uzupełnień potencjalni żołnierze namawiani są w pierwszej kolejności do służby przygotowawczej dającej w miarę szybką możliwość zostania żołnierzem zawodowym? Podobnie z żołnierzami rezerwy, którzy też przy każdej okazji "werbowani" są do służby zawodowej.

Wow
środa, 5 grudnia 2018, 20:37

Czy to znaczy że wcześniej wojska operacyjne otrzymały gorsze urządzenia? Czemy te opisywane kupuje się zawsze z wolnej ręki kiedy na rynku jest dostępnych wiele tego typu rozwiązań i nie wykluczone że w lepszej cenie?

db+
wtorek, 4 grudnia 2018, 22:03

@Patcolo. Przykro mi, że muszę Cię rozczarować, ale liczba żołnierzy TSW nie przekracza obecnie 15 tysięcy w skali całego kraju (z tego około 60% to nowy zaciąg). Brygady ze ściany wschodniej, które wg harmonogramu powinny za moment wejść w 3. rok szkolenia (zgrywanie pododdziałów) nadal nie mają ukompletowanych stanów. Poza indywidualną bronią strzelecką WOT nadal nie mają broni wsparcia na poziomie sekcji (granatniki). Mają za to bardzo ładne mundury. Ilość chętnych w centralnej i zachodniej Polsce najlepiej widać na przysięgach po 16-kach (Katowice 73 żołnierzy, Zgierz 78, Leszno 85, Warszawa 110). Trudno to nazwać _masą chętnych", niestety.

ew
wtorek, 4 grudnia 2018, 19:08

4 drony na Brygadę? Ech.. ale dobre i to.

Extern
wtorek, 4 grudnia 2018, 17:33

Jakie "lekkie uzbrojenie precyzyjne" można podwiesić pod FlyEye, myślałem że bomby szybujące Sting to tylko Łoś lub Manta może przenosić?

bender
wtorek, 4 grudnia 2018, 13:10

#@Ggu: orłem z algebry i czytania ze zrozumieniem nie jesteś. Ale pomogę. Średnia arytmetyczna wartości podpisanego kontraktu przez liczbę nabytych dronów to 10282137,40 PLN przez 12 samolocików co daje wynik... 856,844,78 PLN. Jeżeli MON wykorzysta opcję na dalsze zakupy to cały kontrakt za 23,934 mln PLN przez 48 samolocików daje jednostkową uśrednioną cenę poniżej 500 tys PLN. W realu mniej, bo duży koszt generują urządzenia komunikacyjne w zestawie.

krajan
wtorek, 4 grudnia 2018, 12:40

Ggu napisal Ponad trzy banki za samolocik super Matematyka sie klania Calkowita umowa zaklada zakup 12 zestawow po 4 samolociki 48 przy cenie 24 milionow za caly system w tym zarzadzanie z ziemi Z tego wynika ze to 0,5 miliona za samolocik bliskiego dzialania Powalajaca jest zawyzona cena drona Orlika sredniego zasiegu pozyskiwanego z panstwowych zakladow z PGZ za srednio 20 milionow zl z realizacja 20 szt, przez cztery lata

Rzyt
wtorek, 4 grudnia 2018, 12:34

Nie martw się 11tys czy ilu ich jest to jest bardzo dużo...w 3 lata...Polacy robią kawał dobrej roboty...szkoda,że rząd to marionetka przy tak silnym gotowym do poświęceń dla ojczyzny narodzie. Nie pojęte. Dronow Kamikaze nam trzeba z 1000 lądowych, powietrznych i wodnych w każdej stodole, na każdym lotnisku i każdym porcie po 333 i oczywiście jeszcze 150 myśliwców różnego typu z własnym oprogramowaniem, fabryką i całym' wiedzieć jak' i 20baterii Wisły i Narwi i możemy zacząć kraj stawiać na nogi na solidnych fundamentach i myśleć o podboju księżyca i Marsa budowy dróg, sadzenia lasów, fabryk, okrętów centrów it, medycznych i wiele innych

Kiks
wtorek, 4 grudnia 2018, 12:32

Za ile???

podporucznik rezerwy kwatermistrzostwa (logistyki)
wtorek, 4 grudnia 2018, 10:49

Popełniamy błąd, że nie kupujemy niemieckiej Pumy o niebo lepszej od Borsuka, w wysiłek inwestowany w Borsuka nie inwestujemy w przemysł dronów i robotów. Brak koncentracji na dronach i robotach powoduje, że we wszystkim jesteśmy mierni: i w pojazdach opancerzonych i w dronach/robotach i w lotnictwie. ______ Faktycznie przydałoby się np. sterowanie laserowe itp. dronami, drony stealth, ładowanie akumulatorów energią słoneczną itp., duże akumulatory ładujące mniejsze, np. są już akumulatory obsługujące kilka godzin napięcie 220V i obciążenie 100 Wat oraz dużo dronów, bo będą stosunkowo szybko niszczone.

realista
wtorek, 4 grudnia 2018, 10:17

Generalnie to działa tak, PGZ to jedna ze spółek Państwowa, do takich, szczególnie teraz wstrzykuję się ludzi z klucza politycznego, to jednocześnie gwarantuje firmie zamówienia i dopływ państwowej gotówki. Chyba że się media zorientują to wtedy pokazowo szybko się ukróci ten jeden przypadek...

Patcolo
wtorek, 4 grudnia 2018, 10:05

Gts WOT już ma ponad 17 tysięcy na ścianie wschodniej jest ponoć więcej ochotników niż miejsc na ścianie zachodniej dopiero rozpocznie się formowanie jednostek w centrum nawet nie ukończono formowania a już na przeszkolenia w 2019 roku jest masa chętnych więc niestety Armia zawodowa oraz krytycy muszą się pogodzić z tym że WOT wypalił. To są fakty. Ponadto ci ludzie sami wiedzą że mimo nazwania ich żołnierzami są dopiero na początku etapu szkolenia które trwać ma 3 lata.

Ggu
wtorek, 4 grudnia 2018, 04:58

Ponad trzy banki za samolocik super

Gts
wtorek, 4 grudnia 2018, 01:49

A WOT nie dociagnie do 20 tys., gdzie jeszcze do 53 tys zapowiadanych przez Antoniego. Co wiecej za jakis czas WOT przestanie byc atrakcyjne dla tych mniej zafascynowanych i pczarowanych propaganda i podjerzewam ze skonczy kolo kilkunastu tysiecy w najlepszym razie...

Harry 2
wtorek, 4 grudnia 2018, 00:33

Czas na drony o zasięgu 300-400km i więcej.... nasze polskie z systemami samoobrony, zwiadowcze, uderzeniowe...

Michał
wtorek, 4 grudnia 2018, 00:27

Trzy zestawy po cztery drony. Jest rozmach ;)

Obserwator
wtorek, 4 grudnia 2018, 00:02

Co z tego jak wszystko działa po WiF. W czasie "W" zero przydatności... Kasa wywalona podatnika do kosza...

Wojciech
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 20:45

Super

King
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 20:14

No to się chłopaki z dronami rozpędzili na koniec roku.... i bardzo dobrze!

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama