Reklama
Reklama

Niemiecka armia wyszkoli chińskich żołnierzy. Protesty

18 listopada 2019, 11:47
BW Chiny
Fot. Bundeswehr/Bannert.

Bundeswehra zamierza w przyszłym roku przeprowadzić szkolenia dla chińskich żołnierzy – donoszą media. Wywołuje to protesty, w związku z możliwym zaangażowaniem Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w tłumienie protestów w Hongkongu. W tle są obawy o ochronę kontrwywiadowczą Bundeswehry.

Jak donosi Der Spiegel, powołując się na Bild am Soontag, Bundeswehra planuje przeprowadzenie w 2020 roku szkoleń dla maksymalnie kilkunastu żołnierzy chińskiej armii. Chodzi m.in. o przekazanie wiedzy z zakresu dowodzenia/przywództwa (treningi dla przełożonych), logistyki, a także kontaktów z mediami. Doniesienia prasowe o tym, że Niemcy prowadzili (i planują) szkolenia dla przedstawicieli Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej potwierdził dla der Spiegel rzecznik resortu obrony. To m.in. międzynarodowe kursy dla służby sztabu generalnego na akademii Bundeswehry w Hamburgu.

W świetle informacji o naruszeniach praw człowieka w trakcie tłumienia protestów w Hongkongu oraz o możliwości włączenia armii do działań przeciwko protestującym, plany szkoleń dla chińskich oficerów wywołały sprzeciw Amnesty International i partii Zielonych, o czym pisze także Deutsche Welle. Niemieckiemu ministerstwu obrony zarzuca się wspieranie autorytarnego reżimu. Resort odpowiada, że tego typu szkolenia mają na celu m.in. szerzenie demokratycznych wartości i są podejmowane w państwach, znajdujących się w obszarze strategicznego zainteresowania Niemiec.

Republika Federalna Niemiec od dłuższego czasu współpracuje z siłami zbrojnymi ChRL. Warto przypomnieć, że w tym roku w Niemczech prowadzono ćwiczenia pomocy medycznej „Combined Aid 2019”. Obok żołnierzy Bundeswehry wzięli w nich udział przedstawiciele chińskiej armii, wraz z odpowiednim sprzętem, włącznie z pojazdami ewakuacji medycznej na bazie transporterów opancerzonych. Kilka lat wcześniej niemieccy żołnierze uczestniczyli w podobnym szkoleniu w Chinach.

Współpraca tego rodzaju budzi jednak wiele wątpliwości, i to nie tylko w kontekście ochrony praw człowieka, o czym najczęściej mówią niemieckie media. W kontekście ćwiczeń „Combined Aid” pojawiały się bowiem wątpliwości, czy nie zostaną one wykorzystane przez stronę chińską do zbierania informacji wywiadowczych o działaniach Bundeswehry.

Doniesienia o niemiecko-chińskiej współpracy wojskowej w pewien sposób przypominają też kooperację, jaką do czasu wybuchu wojny na Ukrainie prowadzono Rosją. Na terenie Federacji testowano m.in transportery Boxer, niemiecki przemysł (Rheinmetall) przekazał też wyposażenie do centrum szkoleniowego w Mulino. Na wszystkie wspomniane działania zgodę wyraził rząd federalny. Rosjanom udało się zresztą dokończyć budowę centrum, pomimo wstrzymania dostaw sprzętu z Niemiec w 2014 roku.

Współpraca tego rodzaju ma zapewne służyć zabezpieczeniu niemieckich interesów, które w pewnych warunkach mogą być zbieżne. Jednakże, państwa takie jak ChRL czy wcześniej Rosja mogą wykorzystywać ją do zupełnie innych celów, niż oficjalnie zakładano. Taka kooperacja wiąże się więc z dość istotnym ryzykiem i otwarte jest pytanie o to, czy Niemcy są przed nim właściwie zabezpieczone. Może to też wywoływać napięcia z sojusznikami, w tym USA.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Kosmita
wtorek, 19 listopada 2019, 13:50

Afrika korps szkolila sie na pustyni gobi Jwst tam pare wrakow panzer1

Andrettoni
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:23

Fakty są takie, że to szkolenie pokazuje przychylność i przyjacielskie stosunki tych krajów. To pokazuje jakie są intencje. Rzeczywista nauka nie ma znaczenia, a zagrożenie szpiegami to też są bajki. Chiny mają. wystarczające środki by szpiegować każdego kogo zechcą i nie jest tajemnicą, że to robią. Jednak nie szpieguje się w trakcie wykonywania przyjacielskiego gestu. Raczej ta pokazówka odciągnie uwagę od prawdziwych szpiegów. Myślicie, że jak wyślemy do Rosji kompanię wojska na ćwiczenia to oni coś wyszpiegują? Natomiast dla USA jest to jasny przekaz.

Młam
wtorek, 19 listopada 2019, 16:29

Zgadzam się co do pierwszej części. Ale przy szpiegowaniu in persona liczy się kontakt, utrzymywanie znajomości. Okazjonalny bump, rok później na jakiejś konferencji, itd. I jak piszesz, coraz więcej jest sygnalizacji o reorientacji na Chiny przez naszych sąsiadów.

Andrettoni
środa, 20 listopada 2019, 20:48

Może źle się wyraziłem. Zagrożenie chińskimi szpiegami w Niemczech jest takie jak amerykańskimi w Polsce. Takie zagrożenie zawsze istnieje, ale przyjaciół szpieguje się mniej niż wrogów. Amerykanie szpiegują nas by poznać nasze możliwości, a nie dokonywać wrogiego sabotażu. W tym wypadku to samo dotyczy relacji między Chinami i Niemcami. Nawet bardziej, bo w początkowej fazie relacji trzeba zachować szczególną ostrożność by nie doprowadzić do skandalu i tych relacji nie zepsuć. Oczywiście sojusznik i tak poznaje wiele danych - np częstotliwości do komunikacji, kody, położenie baz, procedury, czas reakcji, osobowość oficerów, stan morale, poziom wyszkolenia, itd. Tylko czy jest to szpiegostwo? Dobrowolna wymiana informacji to nie szpiegostwo. Chiny nie tyle "wyszpiegują" Niemców co zyskają wgląd w nowe formy szkolenia i dowodzenia. Jednak Niemcy sami im te informacje dają szkoląc ich...

Aqq
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:37

Super Niemcy, największe zagrożenie pokoju na świecie będzie jeszcze groźniejsze.

Xdx
środa, 20 listopada 2019, 01:56

No , będą teraz super sanitariusze , a zawijanie banadży skraca się o 0,2 sec , dzięki czemu Chiny podbija świat ... lol

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:34

Zauważcie: sprzeciw Amnesty International. A nie jakiejś organizacji państw, np. NATO, kierującej się zdrowym rozsądkiem. Z kolei przedtem Bundeswehra szkoliła Rosjan. I nie tylko ona. "Śmierć mózgowa" - to nie jest teoria Francuza pozbawiona podstaw, on tylko wypowiada fakty. Zresztą mówił o nich i W.Uljanow, że "sami dostarczą nam sznur, na którym ich powiesimy". A wobec tego opierani obronności Polski głównie na wizji pomocy od sojuszników jest... jest także rodzajem śmierci mózgowej. Tak twierdzącego.

Fanklub Daviena
środa, 20 listopada 2019, 14:41

A co ma NATO do Chin? To nie traktatowy obszar operacyjny NATO! Do Chin USA ma swoje sojusze pacyficzne: z Filipinami, Japonią, Koreą, Rio Treaty czy Southest Asia Treaty - do tego ostatniego należą nawet Wielka Brytania i Francja, więc jak USA chce prowadzić wojny z Chinami, to proszę NATO do tego nie plątać! Tak jak Australia nie jest w NATO i nie ma zobowiązania przychodzić Polsce z pomocą, tak my czy Niemcy nie jesteśmy w Southest Asia Treaty, Chiny nam nie zagrażają i w wojny z Chinami proszę nas nie plątać! :)

Tomasz33
wtorek, 19 listopada 2019, 11:15

Polska ma dwa wybory USA lub Chiny. Obecnie są to USA, ale z Chinami też Polska chce robić interesy np. w kwestii budowy nowego jedwabnego szlaku itp. Problemem by było gdybyśmy obecnie wybrali Chiny na strategicznego sojusznika. Ale w przyszłości kiedy dla USA głównym potencjalnym przeciwnikiem staną się właśnie Chiny, Rosja będzie tym "obrotowym" i jeśli USA będzie chciało przeciągnać ją na swoją stronę, Polska być może będzie musiała zmienić sojusznika na Chiny, jest oczywiście jeszcze UE, ale póki co bez armii europejskiej. Lepiej żeby Polska do tego czasu zbudowała sobie odpowiedni potencjał odstraszania, po to jest PMT do 2035 roku. A wydatki w stosunku do PKB, jak i smao PKB rosną, więc stać Polskę na to.

Marek1
poniedziałek, 18 listopada 2019, 19:24

Spokojnie, na 99% Pekin nie wprowadzi armii kontynentalnej do Hongkongu. To byłaby rzez ostatecznie oznaczająca KONIEC oficjalnej doktryny 1 państwo-2 ustroje, koniec marzeń o pokojowym przyłączeniu Tajwanu i koniec starannie podtrzymywanego wizerunku Chin jako jedynego mocarstwa oddziaływającego wyłącznie za pomocą tzw. soft power.

Młam
wtorek, 19 listopada 2019, 16:36

Marku, tyle, że to już nic nie zmieni. Jedno państwo-dwa systemy ma swój termin ważności- pamiętaj, po tym czasie zrobią co zechcą. Tajwan zajmą siłą i nikt nic nie zrobi (oprócz USA, które czeka na taką okazję, byle jak najszybciej, bo za 10 lat będzie za późno...).

Fanklub Daviena
środa, 20 listopada 2019, 14:34

Jedno państwo, dwa systemu już w Hong-Kongu były, gdy był brytyjski - w Wielkiej Brytanii była demokracja, a w Hong-Kongu rządził gubernator mianowany przez królową, na którego obsadę tubylcy nie mieli wpływu. "Demokrację" i "wybory" Wielka Brytania tam wprowadziła po tym, jak załamały się negocjacje z ChRL w sprawie przedłużenia o 100 lat dzierżawy i Chiny zażądały bezwzględnego zwrotu Hong-Kongu! I chińska władza jest niezwykle łagodna: chciałbym widzieć czy ci demonstranci odważyliby się rzucać butelkami z benzyną i strzelać z łuku do amerykańskich policjantów czy nawet polskich... :)

Młam
środa, 20 listopada 2019, 17:49

Mi bardziej chodzi o to, że w 2047 skończy się dla Hongkongu Specjalny Status Administracyjny. O ile poczeka do tego dnia Xi Ping-pong. UK to monarchia konstytucyjna i na jej czele jest królowa. Jej też nikt nie wybiera!!! ;))) Na tym systemie wzorowano władanie kolonii brytyjskiej w Hongkongu - z gubernatorem za sterami. Masz rację co do końcówki rządów UK w HK, dostali więcej do powiedzenia w radzie wykonawczej i ustawodawczej. Niemniej twierdzenie o łagodności rządów Pekinu to niezły żart ( zamierzony?). Pozdro.

AWU
wtorek, 19 listopada 2019, 12:51

Masz trochę stare informacje jako iż wojska komunistyczne ("Armia Kontynentalna" to inny świat inna epoka?) stacjonują w HKG od 1997r a ostatnio pod przykrywką "rotacji" wzmocniono ich liczebność do 12 tys. Ostatnio, zresztą wbrew Ustawie o Garnizonie Specjalnego Regionu Administracyjnego, kilkuset komunistycznych żołnierzy pojawiło się na ulicach (oficjalnie "oddolna inicjatywa na ochotnika" - jak wiemy z własnego doświadczenia bardzo "popularna" w krajach rządzonych przez komunistów) z miotłami, łopatami i kubłami aby "pomóc w sprzątaniu po zamieszkach". Widok ten przypominał scenę "łopata .. miotła" z odcinka "Gruppenfuehrer Wolf" przygód słynnego szpiega GRU kpt Klossa :)))

dim
wtorek, 19 listopada 2019, 07:53

A co mnie Hongkong ? Ja nie o Hongkongu ! Poza tym spokojnie może wprowadzić tam wojsko dokładnie tak, jak zrobił to Jaruzelski. A ustrój oczywiście pozostawić. Ewentualnie wojsko dostanie plakietki "Milicja", jak niegdyś napisy na Mi-24, nad polskimi miastami.

emil
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:23

Autor zapomniał o szkoleniu Ukraińskiego OMON-u za czasów Janukowicza i snajperów użytych na Majdanie. Niemcy specjalnie robią takie szkolenia żeby tworzyć nowe potencjalne punkty zapalne na styku dyktatury i opozycji danego kraju.

Majster
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:59

Szkolenie z przywództwa a to dobre! Chińska armia chce być szkolona przez Niemców nadających kulturowo na zupełnie innych falach. Co za ściema.

spasiony
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:46

Na zachodzie bez zmian...

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:28

Świat się zmienia. Równowaga sił również, pax america dobiega końca. Niemcy po prostu starają sie zabezpieczyć swoje interesy i pozostawić mozliwość wyboru... A my tymczasem.....

Gość
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:44

W mojej ocenie Hongkong to zmyłka, czy nie chodzi o to by nie wyszło na jaw że Niemcy mają układ z Rosją?

jhkjhlkjk;ljk
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:34

Niemcy mają układ z Chinami i w perspektywie strategicznej i długoterminowej jest to układ przeciwko Rosji (tak jak kiedyś układ Niemcy-Japonia). Żeby było śmieszniej Rosja przyczyniła się do powstania tego układu. Ciekawe czy już się zorientowała, o co w tym układzie tak naprawde chodzi.

AWU
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:18

W ramach wymiany doświadczeń komuniści chińscy mogą podszkolić Niemców w dziedzinie ludobójstwa na masową skalę (ChRL po Rosji to ekstraklasa w tej dziedzinie, Hitler przy nich to II liga amator) oraz operowaniu sieci obozów koncentracyjnych gdyż niemieckie know how w tej dziedzinie wymarło wraz z ostatnimi zbrodniarzami i kilku fachowców jeszcze przy życiu cierpią na zbiorową amnezję (patrz proces strażnika ze Stuthoffu), zresztą nawet SS i Gestapo korzystali chętnie z wiedzy swoich rosyjskich sojuszników z tej branży (m.in. szkolenia w okupowanym Krakowie i Zakopanem). Protest "Zielonych" wskazuje że pomysł nie podoba się Rosji która od początku finansuje tą partię ,gdy istniało NRD z wiadomych względów nie było szans aby w RFN partia komunistyczna znalazła jakichkolwiek zwolenników.

Marek1
poniedziałek, 18 listopada 2019, 19:36

AWU - kolega zdaje się nadal mentalnie tkwi w epoce Mao. Obecna KPCh utrzymując żelazną ręką swą władzę pozwoliła Chińczykom na niesłychany w ich całej historii rozwój przedsiębiorczości i wolności ekonomicznej. Pewnie NIE uwierzysz, ale w Chinach już dziesiątki mln ludzi to szeroko pojęta midle class, podczas gdy właśnie tę klasę totalnie spauperyzowano w USA w ost. 20 latach. A potęgę każdego państwa i dobrobyt w nim buduje właśnie klasa średnia. Polecam doskonały wywiad(na YT) z najlepszym polskim sinologiem prof. Góralczykiem jaki niedawno przeprowadził dr. J. Bartosiak właśnie na temat sytuacji wewn. ChRL. Polecam również wspaniałą książkę profesora p/t Wielki Renesans.

AWU
wtorek, 19 listopada 2019, 11:05

może oglądnij sobie filmy z wnętrza ChRLu gdzie ludzie żyją za 2/dzień. Z tego komunistycznego dobrobytu i "wolności ekonomicznej" setki tysięcy Chińczyków praktycznie sprzedają się w niewolę gangom handlarzy żywym towarem (które w ChRL bez wątpienia powiązane są ze służbami) i w kontenerach szmuglowani są do USA i Europy. 295 tys dotarło do USA w 2018r, liczba zmarłych po drodze nieznana. Natomiast powszechnie znanym faktem iż stwierdzenia że w ChRL istnieją "prywatne firmy niezależne od KPCh" jest przejawem ekstremalnej naiwności o ile nie głupoty. Jedyna widoczna zmiana to ograniczenie łapówkarstwa i korupcji bez czego jeszcze 20 lat temu nie dało się prowadzić interesów w ChRL, a obecnie zjawisko ograniczone do wąskiej grupy z KC KPCh, dla innych surowe kary z KS włącznie. Zresztą KS jest popularnym w ChRL wymiarem kary zapewniającym źródło witalnych organów do sprzedaży na rynku przeszczepów.

jkjhkljlkjl;k
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:37

Zieloni protestują także przeciw Nord Stream - to jest partia, która opowiada się za wartościami w polityce, następca upadających niemieckich socjalistów, którzy obecnie odeszli od polityki opartej na wartościach.

Kiks
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:34

Instrukcje dotyczące tortur i budowy obozów koncentracyjnych Niemcy dostawali od ruskich. Są na to papiery.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama