Reklama
Reklama

Najnowsze wersje T-72. Pancerna pięść wojsk lądowych Rosji

1 stycznia 2015, 22:34
T-72B3 podczas biatlonu czołgowego w 2013 roku. Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC 3.0

Jednym z głównych elementów przezbrojenia jednostek pancernych i zmechanizowanych wojsk lądowych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej jest dostarczanie przez UrałWagonZawod (UWZ) zmodernizowanych wersji czołgów rodziny T-72, które – wobec wycofywania z jednostek T-80 - obok T-90 stanowią obecnie trzon rosyjskich sił pancernych. Do tej pory najmocniej zmodernizowaną, a więc i „najnowszą” wersją jest wariant znany pod sygnaturą T-72B3. Niedawno ujawniono, że zamawiana przez ministerstwo obrony będzie jeszcze „lepsza” odmiana, na razie określana nieoficjalnie jako T-72B3M (lub T-72B4).  

T-72B3 to daleko idąca zmodernizowana wersja czołgu na bazie T-72B/B1, która pomyślana została jako tania alternatywa dla T-90A. Sama modernizacja przeprowadzona przez zakłady UrałWagonZawod kosztowała w 2013 r. 52 mln rubli (z tego aż 30 mln kosztuje kapitalny remont, a resztę nowe wyposażenie czołgu).

Jeśli chodzi o środki obserwacji i łączności to na czołgu zainstalowano przede wszystkim rzucający się w oczy nowy system kierowania ogniem z wielokanałowym celownikiem Sosna-U renomowanej białoruskiej firmy „Peleng”. Analogowy komputer balistyczny zastąpiony został przez cyfrowy, a system łączności opiera się na nowej cyfrowej radiostacji R-168-25U-2 „Akwedukt”, umożliwiającej odkrytą i tajną łączność. Nowe gąsienice poprawiają charakterystyki eksploatacyjne i dynamikę wozów. Czołg T-72B3 napędzany jest 840-konnym silnikiem W-84-1 po kapitalnym remoncie.

Zmiany nie ominęły także uzbrojenia głównego – osiągów armaty 2A46M5. Poprawiono stabilizator armaty oraz automat ładowania, który dostosowano do przeciwpancernej amunicji podkalibrowej 3BM59/60 Swiniec (pociski dłuższe od poprzedników).

W czołgu na pewno brakuje jeszcze kilku urządzeń, które zwiększyłyby jego możliwości bojowe, ale także i cenę. Nie ma na przykład odbiorników systemu Glonass, można zainstalować także nowsze silniki o większej mocy (np. W-92S2, co zresztą uczyniono specjalnie z myślą o biatlonie), a pancerz ERA to Kontakt-5, a nie znacznie cięższy Relikt.

Po tzw. „Biatlonie czołgowym-2014” z sierpnia Minoborona zamawia wystawioną do turnieju najnowszą wersję czołgu oznaczoną jako T-72B3M (lub T-72B4). Są co prawda podejrzenia, że w sierpniu wystawiono do zawodów podrasowaną wersję czołgu (jak się mówi nieoficjalnie „sportową”), ale oficjalne stanowisko zarówno specjalistów z UWZ, jak i oficerów WL, jest takie, iż jest to wersja bojowa, możliwa do produkcji seryjnej.

Charakterystyki wersji T-72B3M są więc póki co nieoficjalne i nie wiadomo jaka będzie ostateczna wersja zamawianego przez SZ FR czołgu.

Niemalże tradycyjnie, zdaniem wielu rosyjskich źródeł, T-72B3M ma być czołgiem o „sensacyjnych” wprost charakterystykach. Faktem jest, że najnowsza wersja przewyższa swoją poprzedniczkę sygnowaną jako T-72B3, którą do tej pory UrałWagonZawod, pracujący na trzy zmiany, dostarczał do jednostek pancernych i zmechanizowanych WL.

Co jest nowego w wersji T-72B3M w stosunku do poprzedniej? Zachowane zostały wszelkie udoskonalenia, a wprowadzonych kilka nowych uczyniło czołg nie tylko łatwiejszym w obsłudze, ale także efektywniejszym w boju.

Przede wszystkim T-72B3M w miejsce silnika W84-1 ma mocniejszą jednostkę napędową modelu W92S2 (W92S2F) o mocy 831 kW (1130 KM) z automatyczną zmianą biegów, co pozwala jakoby na doskonałe osiągi (75 km/h na drodze utwardzonej i 60 km/h na gruntowej). Cyfrowa obsługa i kontrola napędu i transmisji nie tylko wpływa na jakość jazdy, ale także znacząco ułatwia życie mechanikom-kierowcom. Jak wspomniano dodatkowo dynamikę i manewrowość wozu poprawia także nowy rodzaj gąsienic, zmniejszający m.in. poślizg przy skręcie.

Optoelektronikę T-72B3M wzbogacono o panoramiczny przyrząd obserwacyjny z termowizorem i dalmierzem laserowym (jak wiadomo celem panoramicznych peryskopów jest zwiększenie świadomości sytuacyjnej dowódcy czołgu) i jest to jeden z głównych elementów modernizacji, który wpływa na wzrost efektywności wozu.

Armata 2A46M5 zmodernizowanych wozów nie tylko ma większą żywotność, ale przede wszystkim – co istotne w praktyce –  jest celniejsza (np. w porównaniu z poprzednimi wersjami celowniczy koncentruje mniej uwagi na samym procesie celowania). Celność ognia wzrosła rzekomo w istotny sposób (w czasie przygotowań do biatlonu (notabene przeprowadzanych pod okiem specjalistów UWZ) celowniczy miał stać się wręcz „snajperem”), jednakże trzeba pamiętać, że w zawodach startowały najlepsze w siłach zbrojnych załogi.

Z innych, mniej istotnych „ulepszeń”, można wymienić np. tylną kamerę (tak był wyposażony T-72B3M na MILEX-2014). Zakres modernizacji może także obejmować inne elementy, które wcześniej zmodernizowane tagilskie T-72 przedstawiały na wystawach, np. system przeciwpożarowy 3EC13-1 (modernizacja T-72M1 na KADEX-2012).

Co prezentować będzie sobą seryjna wersja „biatlonowego” T-72 trudno jednoznacznie wskazać, tym bardziej, że UWZ na wielu wystawach pokazywał różnego rodzaju zmodernizowane wersje. Rzecz jasna T-72B3M można wyposażyć, we wszystkie wymienione w analizie ulepszenia (a nawet dodać nowe), ale jak zwykle decydującym będzie wola zamawiającego, który musi brać pod uwagę relacje koszt-efekt.

Oczywiście najnowsza wersja T-72B3M także nie jest pozbawiona mankamentów. Jak wskazują krytycy kluczowa dla  żywotności wozu może okazać się niewystarczająca osłona – przede wszystkim pancerz reaktywny Kontakt-5 nie „okrywa” szczelnie całego wozu i są miejsca, także od czoła, gdzie można spenetrować pancerz zasadniczy z ominięciem kostek ERA (takie miejsca zawsze się znajdą, jednakże zadaniem konstruktorów jest zmniejszenie tego pola do minimum, zwłaszcza od czoła). 

Warto jeszcze wspomnieć, że dla Rosjan turniej czołgowy ma ogromne znaczenie i są w stanie wyciągać z niego daleko idące wnioski, uważając zawody za niemalże próby poligonowe w quasi-rzeczywistych warunkach. Przykładowo o wielkiej żywotności T-72B3M ma świadczyć też fakt, że czołg, po zderzeniu się z chińskim Typ 96, utracił jedynie fragment burtowego ekranu i „poleciał do mety”, podczas gdy Typ 96 musiał zostać zamieniony przez inny pojazd.

Marcin Gawęda


Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta wojskowy, pisze dla magazynów branżowych, autor serii książek wydanej przez WarBook.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
ito
piątek, 2 stycznia 2015, 23:28

Póki nie usuną magazynu amunicji z kadłuba o żadnej rewolucji nie może być mowy. Kiedy usuną to rzeczywiście zrobi się dobry czołg.

Klawisz spod 6
sobota, 3 stycznia 2015, 13:24

Oprocz abramsa i leclerca w KAZDYm zachodnim czolgu 2/3 amunicji skladowane jest w kadlubie obok kierowcy - w abramsie rowniez, ale mniejsza ilosc. Tak czy inaczej w kadlubie pociski są.

jang
piątek, 2 stycznia 2015, 14:17

nie jestem tak wybitnym ekspertem jak tu komentujący, choć kiedyś "coś tam coś tam" projektowałem dla wojska ale mam wrażenie,ze "pięść" którą nam wygrażają sąsiedzi brzmi jakoś staroświecko w armii,która ostatnio modernizuje się gwałtownie zwłaszcza we wszystkich oswojonych mediach.W knajpianych awanturach "piącha" to argument ale jak trafi na mistrza kung-fu z paralizatorem??

Grzegorz
piątek, 2 stycznia 2015, 13:50

Zadziwiające jak dużo tu zwolenników modernizacji Twardych i T-72. Raczej trzeba zastanowić się na inna opcją. Swego czasu Szwajcarzy chcieli sprzedać zmagazynowane Leo2. Może to byłby dobry krok. Jeżeli już nie są dostępne to może przetarg na nowe. Chociaż proponuję od razu nowe Leo.

Jam to
piątek, 2 stycznia 2015, 15:20

A co z kasą ? I jak zwykle... Oczywiście, trzeba było brać holenderskie Aszóstki. Ale to już pieśń przeszłości. Teraz patrzmy perspektywicznie. Może od Niemców wyprosimy A6 po preferencyjnej cenie, może znów ktoś stwierdzi, że po co czołgi, skoro lepiej kasę dać na feministki, zielonych czy tym podobne. A przede wszystkim, to zajmijmy się na razie resztą planów modernizacyjnych, bo ich przyszłość rysuje się dość mgliście, a większość (BWP!, Plot!) jest naprawdę potrzebna.

krzysiek2103
piątek, 2 stycznia 2015, 15:17

Nowe Leo kosztują absurdalne pieniądze których nie mamy. Ale odkupienie od kogoś jeszcze partii Leo lub innych dobrych czołgów i zastąpienie przynajmniej t-72 jest dobrym rozwiązaniem. Wolne Leosie chyba już się skończyły ale 100 szt. Abramsa też byłoby dobrym rozwiązaniem. Logistyka jest do ogarnięcia bo teraz i tak mamy 3 rodzaje czołgów.

heh
piątek, 2 stycznia 2015, 15:05

Jak sobie fantazjujemy to na calego, odkupic od szwajcarow projekt i technologie produkcji tego czolgu http://www.military-today.com/tanks/nkpz.htm

say69mat
piątek, 2 stycznia 2015, 14:46

Poza opcją 'leopardyzacji' naszych sił pancernych. Myślenie 'biznesowe' nakazuje zastanowić się jak można najlepiej spożytkować posiadane 500 czołgów T72M. Mamy zatem następujące rozwiązania: - sprzedać na złom; - zmodernizować i przekazać do rezerwy sprzętowej; - zmodernizować i zyskiem sprzedać; - pozostawić w stanie obecnym, czekając na ...'wiosnę'. Przy analizie zagadnienia modernizacji czołgów o potencjalnej wartości bojowej złomu na gąskach. Objawia się nam następujący problem, czy dysponujemy infrastrukturą intelektualną i przemysłową, zdolną do opracowania i podjęcia się tego typu modernizacji. Możeee ... poprosić Niemców z KMW???

panc78
piątek, 2 stycznia 2015, 21:42

Nie zapominajmy,że jest to wciąż przeróbka poczciwego t-72, jak wiecie bardzo zawodnego szczególnie jeśli chodzi o automat ładowania często się zacinający, załoga zapewne w dalszym ciągu siedzi na beczce prochu przypuszczam że pierwsza lepsze mina przeciw-denna wyślę załogę w kosmos,no i kwestia silnika i skrzyni biegów przypuszczam,że wymiana silnika w dalszym ciągu zajmuje 1 dzień dla porównania Leopardzie 2 max. do 1godz. jazda do tyłu też nie była mocną stroną t-72 ciekawe czy coś zmieniło się w nowej wersji.

Klawisz spod 6
piątek, 2 stycznia 2015, 23:52

Skad wy biezecie te wiedze? Z discovery? Wykonalem ponad 800 dosylan na automacie 2 cyklowym typu żiełud (T-72). Widzialem 2 zaciecia. Jazda na 'beczce prochu' to takze bujda. We wszystkich zachodnich czolgach za wyjatkiem abramsa 2/3 amunicji skladawana jest w korpusie obok kierowcy a w wiezy w magazynie skladowane sa jedynie pociski do natychmiastowego uzycia. Poza tym w czasie strzelania przy szybkostrzelnosci dajmy na to 8 wystrzalow na minute prosze policzyc, przez ile sekund istnieje realna szansa wybuchu amunicji lub jej czesci - otwarcie magazynu, ladowniczy wyjmuje pocisk (magazyn otwarty), potem zamkniecie magazynu, 1 z pociskow ktory trzyma ladowniczy jest w przedziale bojowym, polozenie pocisku na korytkom doslanie, dopiero zamkniecie rygla armaty. Przez caly ten czas albo otwarte sa drzwi magazynu, albo w przedziale bojowym jest min 1 pocisk - pocisk ten w przypadku penetrancji pancerza i tak wybuchnie i tak zabije zaloge. Co do automaty karuzelowego - jestem ciekaw jak idzie w Leopardzie czy abramsie ladowniczemu ladowanie jak czolg jedzie 50 m/h i caly podskakuje w terenie a bidny gosciu musi recznie rychtowac. Automatowi za to jes to calkowicie obojetne.

producent
piątek, 2 stycznia 2015, 12:01

Nasz "Malaj" był lepszy.

heh
piątek, 2 stycznia 2015, 12:16

jakim cudem? przeciez Malaj to zubozona wersja eksportowa T72

exwojak
piątek, 2 stycznia 2015, 11:58

Wersja B3M jak widać jest na poziomie naszego "Malaja", którego odrzuciliśmy po zaprzestaniu dostaw do Malezji.

BRZDĄC
sobota, 3 stycznia 2015, 15:15

czołg w naszych realiach ...jest dobry gdy ma się przewagę w działaniach.. a tej przy naszych sąsiadach nigdy nigdy nie będziemy mieli ..nas ratuje dobra artyleria rakietowa sterowana przez bezpilotowe środki naprowadzania i jednostki aeromobilne do działań dynamicznych ....nasza doktryna powinna opierać się o działania asymetryczne na pograniczu partyzanckich ...w innym przypadku potencjał wojskowy ludzki i sprzętu .zostanie złupiony w ciągu tygodnia ....a dywagacje co sobą reprezentuje jaki rodzaj i typ czołgu ..to dla poprawienia samopoczucia ..... my powinniśmy postawić na tanie rozwiązania a nie tylko na czołgi a np. pociski ale niekoniecznie ppanc ....a np.pociski uzbrojone w mieszanki fosforowo napalmowe lub tym podobne które po trafieniu czołgu nie niszczyły by go ale oślepiały ..poprzez zalanie pancerza a co za tym idzie całej optyki czołgu mieszanką zapalającą o dużej lepkości ..."ślepy czołg jest bezbronny " w tym kierunku powinniśmy iść .. np tworząc podobnego typu amunicję np. dla naszych poczciwych RGPanc.7, czy też innych granatników nie mówiąc o amunicji do innego rodzaju środków czy to rakietowego czy artyleryjskiego mam parę pomysłów ale u nas liczy się przedewszystkim "pompa która dobrze wygląda na defiladzie i w kadrze na poligonie "

jaan
środa, 7 stycznia 2015, 19:54

Mam podobne przemyślenia dot. braku uzyskania przewagi. Dlatego musimy mieć koncepcję obrony. Stawiałbym na bardzo mobilne systemy do stawiania min oraz bardzo liczne i nowoczesne środki artyleryjskie dalekiego zasięgu (rakiety, haubice). Tak by relatywnie tanimi środkami zasypać wroga ołowiem :). Dzieląc znaczenie poszczególnych środków walki wg. mnie 80% przyznałbym właśnie nowoczesnym środkom artylerii oraz nowoczesnym zaporom minowym.

cerg
sobota, 3 stycznia 2015, 18:34

A czasem "pociski fosforowo-napalmowe" i tym podobne nie są obecnie zabronione?

Koba
niedziela, 25 marca 2018, 16:07

Pewnie tak, tylko czy Rosja o tym wie?

Klawisz spod 6
piątek, 2 stycznia 2015, 10:51

Jak kogos interesuja ilosci podaje ponizej: W 2013 r. UWZ przekazal WSRF 271 czolgow T-72B3 (z silnikiem 840 km i przekladnia automatyczna) W 2014 r. UWZ przekazal WSRF 294 czolgi T-72B3 (czesc zrodel podaje, ze czolgi byly wyposazane w silniki 1000 km opracowane dla T-72 Rogatka). Docelowo ma byc przebudowanych do 3 tys czolgow (jezeli we wschodnich okregach wojskowych takze wycofa sie T-80). Jezeli na wschodzie beda nadal T-80 modernizacja ma sie zamknac liczba okolo 2 tys wozow.

Gosc
piątek, 2 stycznia 2015, 19:52

Panowie czym sie chwalicie czołgi to przerzutek zawsze można przeciw działać tanimi i skuteczniej warunek taki ze mamy systemy przeciwpancerne nowoczesne iw durzei ilości i będzie tanimi.i trudno wykryć.te systemy są bardzo mobilne i nieduże.

sylwester
piątek, 10 kwietnia 2015, 15:14

ten przeżytek doskonale sobie radzi przeciw piechocie ukraińskiej

Mikele
piątek, 2 stycznia 2015, 20:51

W jaki sposób planujesz np. przeprowadzenie kontrataku systemami przeciwpancernymi? ;)))

Klawisz spod 6
piątek, 2 stycznia 2015, 10:41

Aha jeszcze jedno - co do osiagow wozu typu trakcja predkosc - z racji na zastosowanie zmodernizowanego silnika z T-90A i tego samego ukladu przeniesienia mozna wierzyc w te osiagi - T-90 doslownie lata na poligonie. Na YT jest z reszta duzo filmow z T-72B3 (trzeba pisacc ruskimi znaczkami).

ted
piątek, 2 stycznia 2015, 11:12

Może to tani sposób na zagospodarowanie naszych T72 ?. W starą skorupę włożyć nowoczesne wyposażenie + pancerz reaktywny i może być niewielkim kosztem wartościowy czołg?! Z tymi technologiami powinien poradzić sobie Bumar, bo nowego czołgu nie będą w stanie zbudować , chyba że kupią licencję.

Klawisz spod 6
piątek, 2 stycznia 2015, 10:33

Kilka uwage ode mnie Modernizacja armaty polegala rowniez na zmianie/ zwiekszeniu objetosci komory nabojowej co ma umozliwic stosowanie pociskow z dluzszym rdzeniem. Ponadto, nie jest do modernizacja T-72 takich jak byly u nas- radziecke T-72B/ BW mialy od poczatku grubszy pancerz przedni, o wiele grubszy pancerz wierzy, lepsza armate, kompletnie inny uklad stabilizacji (nie lampowy jak t t-72 a i m/ m1) pierwsze cyfrowe przeliczniki balistyczne i kompleks PPK. P.S. Czolg jak dla mnie jest piekny. Do dzisia uwielbiam te niska sylwetke i wieze plaska jak patelnia :) Wszystkie dobrego w Nowym Roku.

rozbawiony
sobota, 3 stycznia 2015, 00:59

Rosyjskie armaty mają również możliwość wymiany lufy bez demontażu wieży, czego w naszych PT-91 zrobić się nie da.

gugle
piątek, 2 stycznia 2015, 21:46

Nie wiem kto Ci takich głupot naopowiadał, ale wszystkie 2A46 mają taką samą objętość komory nabojowej, przejrzyj sobie dokumentację. Modernizacji musiał ulec sam automat, który teraz przyjmuje naboje z pociskiem do 740mm.

tony6
piątek, 2 stycznia 2015, 10:04

Gratuluje wyciagania wnioskow z idiotycznych zawodow typu "czolgowy biatlon", ktorych jedynym celem jest pokazanie wyzszosci Rosjan i ich "fantastycznej" techniki.

Klawisz spod 6
piątek, 2 stycznia 2015, 11:08

Kazdy mogl przyjechac ze swoim wlasnym wozem. To po 1. Po drugie wszyscy mieli takie same czolgi do wypozyczenia, co woz rosyjski. Po 3 - zachod tez organizuje zawody na Leopardach (otabene nasi na starych A4 czesto wypadali lepiej niz niemcy na najnowszych woach).

say69mat
piątek, 2 stycznia 2015, 09:52

Po pierwsze, jaka jest istotna różnica pomiędzy zmodernizowanym T72B3M a naszym projektem PT91??? Po drugie, skoro da się zrobić z projektu T-72 dobry czołg, to dla czego nie spróbowano zrobić tego w naszym kraju??? Na miarę modernizacji jakiej poddano czołgi rosyjskie, skoro Rosjanom ta sztuka się udała. Jakie czynniki zawiodły, że tak głęboka modernizacja PT91, w warunkach naszego kraju, najzwyczajniej była niemożliwa???

Piotrek
piątek, 2 stycznia 2015, 12:16

Została, zrobiona - to wersja dla Malezji, to całkiem inny czołg w stosunku do PT-91. W TW albo Raport zostały opisane zmiany, z tego co pamiętam, to SKO Sawan15 (w Leclercu jest Sawan20), nowy system stabilizacji, silnik S-1000 Wola, lufa Ukraińska dużo lepsza Słowackich z Martina. Szkoda, że polska armia nie kupiła tej wersji np. 100 szt., bo wtedy mogło się okazać, że moglibyśmy je sprzedawać jak świeże bułeczki.

nrp47
piątek, 2 stycznia 2015, 12:06

Przyłaczam się do pytania.

echo
piątek, 2 stycznia 2015, 11:53

Słuszne pytanie w ostatnim zdaniu. W części odpowiedź znajdziemy w likwidacji krajowych producentów elementów, komponentów do produktu jakim jest T-72. Szczytem była najpierw likwidacja PZL Wola które to produkowało w kraju silniki i trwająca jeszcze likwidacja ZM "PZL Wola" w Siedlcach.

rozbawiony
piątek, 2 stycznia 2015, 11:43

No i jak zwykle się ośmieszasz. Gdybyś milczał, świat nie dowiedziałby się o twojej głupocie. Twoja "wiedza" pokazuje, że jesteś propagandzistą, a nie jakimś znawcą. PT-91 za wyjątkiem elektroniki, w ŻADEN sposób nie może się porównywać z rosyjskimi T-72 z prostego względu. PT-91 bazuje na polskich wersjach T-72M (i polska na T-72 kupiła tylko plany. Technologię produkcji opracowywała samodzielnie). Zwykle literka "M" w rosyjskim sprzęcie oznacza zmodernizowany, czyli lepszy. Niestety w przypadku T-72 tak nie jest. T-72M Rosjanie zwali "małpimi", bo były przeznaczone na eksport do krajów III Świata. Dlatego nawet rosyjskie T-72 zdecydowanie górowały opancerzeniem i działem nad T-72M, dla T-72A różnica była jeszcze większa, nie mówiąc o "Dolly Parton" czy "Super Dolly Parton" (wersje B). Gdy Niemcy w 1997 przebadali postsowieckie T-72B z ERA, okazały się od frontu nieprzebijalne dla żadnej ówczesnej amunicji czołgowej NATO, czego nie można powiedzieć o polskich T-72 w Iraku (uważanych przez Irakijczyków za znacznie gorsze od tych kupionych w Rosji).

Garry
piątek, 2 stycznia 2015, 11:26

Przede wszystkim sama armata i jej stabilizacja. W naszych PT-91 (jak i we wszystkich T-72) jest zamontowana armata produkcji czechosłowackiej z beznadziejną stabilizacją, Rosjanie mają armaty własnej produkcji, dużo lepsze od tych czechosłowackich. Nie wiem jaka będzie stabilizacja w T-72B3M, ale nawet ta w T-72B3 jest ponoć lepsza niż nasza. Ale to wg mnie jedyne minusy na naszą niekorzyść, bo jeśli chodzi o inne kwestie to jest już lepiej. Nasza ERA-2 jest lepsza od Kontaktu-5 (pełniejsze pokrycie), lepsze SKO, system łączności, itp. A tak poza tym, to za mało chyba wiemy o nowej, rosyjskiej modernizacji, żeby konkretnie porównywać.

Klawisz spod 6
piątek, 2 stycznia 2015, 11:11

Bo Twardy powstal na bazie T-72M1 a rusek na bazie T-72B/ Bw. A to kompletnie inne wozy. Inne silniki, inne przekladnie, KOMPLETNIE inny uklad stabilizacji armaty, inna grubosc i jakosc ochrony pancernej. Poza tym oni moga sobie na to pozwolic, poniewaz nadal maja wlasne fabryki silnikow (w Polsce nie ma juz fabryki robiacej silniki czolgowe) i nadal rozwijaja amunicje do tegoczolgu. U nas zostalby zakup amunicji za granica np od IMI (pomijajac aspekt korupcyjny trzeba przyznac, ze robia doskonale pociski 125 mm z rdzeniem wolframowym).

Belfer
piątek, 2 stycznia 2015, 09:36

No tak Rosjanie znowu przywracają do łask swoją wypróbowaną broń - taran.

ja
piątek, 2 stycznia 2015, 07:35

Zderzenie czołgów...wow...super.

z prawej flanki
piątek, 2 stycznia 2015, 01:03

dziwne ,że z tej w sumie nieperspektywicznej maszyny wyciskają jeszcze ostatnie soki ; musem prezentacja nowej platformy odwleka się w czasie - Plac Czerwony w tym roku jej nie ujrzy... .Tak swoją drogą u nas niezadługo koniem roboczym wojsk pancernych pozostanie jeno Leo ; w dodatku na nowe tanki tego typu nie ma kasy a i brak chyba widoku na używki ,bo najwyraźniej magazyny się już powysprzedawały - w takiej sytuacji rezygnacja (no ,fakt ; nie wiem na jaki czas rozłożona) z dalszej służby Twardych to co najmniej lekkomyślność.

Klawisz spod 6
piątek, 2 stycznia 2015, 11:14

Jak nieperspektywicznej maszyny? Po modernizacji SKO i przy mocnym silniku to nadal b. dobry woz, a armata sama w sobie analizujac tylko mechanike i balistyke ma doskonale osiagi. A armata na placu czerwonym na pewno bedzie. Inna sprawa nowe wozy inna sprawa modernizacja tego co jest - przeciez amerykanie robia tak samo. Nie rozumiem tych wyrzutow i tej zolci. Sami nic nie potrafimy zrobic a tylko krtytykujemy. A krytyka to bardzo niedobrze o kims swiadczy. Eunuch i krytyk sa z tej samej parafii - obaj wieda jak, ale zaden nie potrafi.

put-in
piątek, 2 stycznia 2015, 00:16

t-90ms za drogi, armata w proszku wiec modernizuja t-72do B4. To tak jakby modernizowac Leo1A5 do jeszcze nowszej wersji jak A6/7

rcicho
czwartek, 1 stycznia 2015, 23:57

T-72 - stary ale jary. W starciu z naszymi Leopardami nie byłby bez szans głównie z powodu braku dobrej amunicji w polskich arsenałach.

Wiesio
piątek, 2 stycznia 2015, 18:38

Specjalnie "jary" to on nie jest. Można się zastanawiać czy amunicja która mamy do Leopardów da sobie rade z T-90 z Reliktem a nie t-72 z kontaktem-5

Jam to
czwartek, 1 stycznia 2015, 23:53

"o wielkiej żywotności T-72B3M ma świadczyć też fakt, że czołg, po zderzeniu się z chińskim Typ 96, utracił jedynie fragment burtowego ekranu i „poleciał do mety”, podczas gdy Typ 96 musiał zostać zamieniony przez inny pojazd." I to jest najistotniejszy fragment, pokazujący, co w rzeczywistości reprezentuje sobą "doskonała" technologia chińska. Typ 96 nie jest co prawda najbardziej zaawansowanym czołgiem chińskim (Typ 99), jednak chińska technika pozostawia dużo do życzenia, zwłaszcza w obszarach, w których wiedza nie jest tak łatwo dostępna

kzet69
niedziela, 4 stycznia 2015, 17:28

tzn. sztuce taranowania? Jakoś nie wydaje mi się by to była najpopularniejsza strategia używania czołgów (oczywiście poza b. ZSRR)

ppp
czwartek, 1 stycznia 2015, 23:34

Jak to jest, że ten czołg, tj. T72, w RP uznawany jest za nieperspektywiczny i pozbawiony potencjału modernizacyjnego?

greg
piątek, 2 stycznia 2015, 11:49

To nie jest T72M1, ktory jest u nas, ale całkowicie przebudowany model, który z naszymi łączy głownie nazwa. Polska modernizację T-72 jest Twardy, ale jemu też przydałaby się moderka

Garry
piątek, 2 stycznia 2015, 11:30

Bo my mamy nieskrępowany dostęp do nowoczesnej techniki i technologii, a Rosjanie nie. My możemy teoretycznie kupić dowolny, nowoczesny czołg produkowany przez sojuszników, Rosjanie nie. Możemy też kupić licencję i tłuc sami, a oni nie. Wystarczy?

qwerty
czwartek, 1 stycznia 2015, 23:29

No niestety paramerty tych czołgów są całkiem przyzwoite. Kto nie wierzy np. w prędkość to niech sobie przeliwczy moc silnika i masę i porówna z leopardem. 75km/h jest jak najbardziej możliwe. Druga rzecz, to to że naiwny zachód sprzedawał technologie, bo te rewelacyjne przyrządy termowizyjne pochodzą od Thalesa.

Falkon60
poniedziałek, 26 marca 2018, 15:07

Najnowszy zmodernizowany T72 w rosji ma i tak gorszy stosunek mocy do masy czolgu Od Leopada a zwlaszcza od Abramsa

Klawisz spod 6
piątek, 2 stycznia 2015, 11:17

Nie jest wazny tylko przelicznik masa/ moc , ale takze straty na przekladni. A poza tym wystarczy zobaczyc co potrafi T-90 z silnikiem tylko 840 km ale dobra przekladnia.

toomasz
piątek, 2 stycznia 2015, 17:46

Czy części naszych "nieperspektywicznych" t-72 nie można przerobić na ciężkie bwp.Żydzi zrobili tak bodajże ze starymi t-55.W konflikcie lokalnym prowadzonym w środowisku miejskim pewna liczba takich wozów mogłaby być bardzo przydatna.

piotr
piątek, 2 stycznia 2015, 16:20

Witam, jako młody czytelnik portalu chciałbym zadać pytanie, otóż czego nie modernizuje się czołgów t-80 tylko t-72? Przecież t-80 to nowszy i lepszy czołg wyposażony między innymi w trubine.

Michał
niedziela, 4 stycznia 2015, 17:50

Automat ładowania w T-80 jest podobno jeszcze bardziej podatny na zniszczenie niż ten z T-72. Ma ładunki miotające ustawione pionowo na obwodzie zewnętrznym. Poza tą wadą T-80UD jest wg mnie czołgiem wyraźnie lepszym niż T-72.

wasacz w lampasach
piątek, 2 stycznia 2015, 23:42

Rosjan po prostu nie stać na to, z tego samego powodu podstawowym czołgiem nie został t80 tylko bazujący na t72, t90

put-in
piątek, 2 stycznia 2015, 18:44

t-80 poleglu w konflikcie z gruzja przez turbine. Ich nedzna kopia napedu z M1A1/A2 była bardzo nieudana i t-80 doczekał się w rosji ostatniej wersji BU, natomiast ukraina rozwinęła ten projetk i on nazywa sie t-84 Bulat (forteca) z 5x warstwa ERA nóż. rosjanie próbowali wprowadzić nowe czołgi na bazie t-80 ale nie wychodziły one spoza prototypu jak t-95 black eagle itp.

kzet69
niedziela, 4 stycznia 2015, 15:38

Skoro powstaje kolejna modyfikacja T-72, to znaczy że Armata nadal pozostaje propagandową wydmuszką...

pinokio
sobota, 21 marca 2015, 20:37

maja byc na defiladzie.a czolgow nikt na zlom ot tak sobie nie wyrzuca ,brdadla rezerwy.

2ndb
sobota, 3 stycznia 2015, 00:24

Czołgi są dobre do bronienia pozycji,ewentualnie do zabezpieczenia aglomeracji.Ja stawiam na wojska aeromobilne ,śmigłowce TZkOP, i Bezzałogowce.

Dobrze poinformowany
piątek, 26 lutego 2016, 19:51

Z wojny na wschodniej Ukrainie wnioski są następujące: W wojnie z Rosją nasze lotnictwo nie zbliży się do wojsk Rosyjskich na mniej niż 20 km. Żadne tam działania areomobilne, wsparcie z powietrza nie wchodzi w rachubę. Zestrzelą wszystko co wystawi się ponad horyzont. W pobliżu linii styczności Rosjanie skutecznie blokują łączność radiową. Co eliminuje wykorzystanie dronów. Co nam pozostaje? Czołgi, zmotoryzowana piechota i artyleria. Samodzielne grupy potrafiące działać bez łączności radiowej z dowództwem. Naszą największą słabością jest całkowity brak nowoczesnej obrony przeciwlotniczej. Jeśli nawet pominiemy rosyjską przewagę ilościową to ich przewaga jakościowa jest miażdżąca. Czterdzieści eFów 16 czy dwieście Leopardów to za mało.

wróg
sobota, 3 stycznia 2015, 14:55

A masz jakieś?

cerg
sobota, 3 stycznia 2015, 18:32

A tymczasem - nowy (chyba) film pokazujący koncept rosyjskiej "Armaty" http://www.funker530.com/russias-t-14-armata-main-battle-tank/ . Wcześniej widziałem te kształty na jakimś glinianym modelu

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama