MSPO 2018: Okręty podwodne, ich uzbrojenie i fregata rakietowa tkMS

8 września 2018, 10:38
typ 212A
Fot. Andrzej Nitka

Koncern thyssenkrupp Marine Systems (tkMS) podczas tegorocznej edycji kieleckich targów MSPO 2018 promował okręty podwodne dwóch typów - 212A i 214 wraz z przeznaczonym dla nich rakietowym systemem przeciwlotniczym IDAS oraz fregaty rakietowe typu MEKO A-200SAN (Valour).

Najważniejsza z polskiego punktu widzenia jest niemiecka oferta dotycząca okrętów podwodnych, jako że tkMS jest jednym z trzech głównych pretendentów do kontraktu na zakup okrętów podwodnych dla naszej floty w ramach programu Orka. Prezentowane w Kielcach w postaci modelu okręty podwodne typu 212A w niewielkim stopniu różnią się od okrętów typ 212CD, które będą budowane dla Niemiec i Norwegii i są oferowane Polsce. Jednak ze względu na postęp technologiczny w stosunku do swoich poprzedników zostaną zmodyfikowane w kilku aspektach.

Jednostki typu 212CD będą miały ogniwa paliwowe tego samego typu co 212A, ale w najnowszej wersji. Zupełnie nowy będzie bojowy system dowodzenia który opracowuje firma KTA Naval Systems utworzona przez Konsberg, tkMS i Atlas Elektronik. Pierwsze efekty tej pracy w postaci konsol operatorskich przygotowywanych tego systemu można było zobaczyć na MSPO na stoisku Konsberga.

Niemiecki koncern promował podczas MSPO przeznaczony dla okrętów podwodnych system rakietowy IDAS opracowany wspólnie z firmą Diehl, który daje im możliwość obrony np. przed śmigłowcami ZOP. Pociski tego systemu wystrzeliwane są z wyrzutni okrętu podwodnego. Służy do tego kontener startowy mieszczący cztery rakiety. Ma on masę 1,75 t, długość 6,93 m i średnicę 533 mm. Co prawda system ten jak dotąd nie znalazł nabywcy, jednak ma być zintegrowany z okrętach podwodnych typ 212CD. System ten proponowany jest również Polsce.

Drugim typem okrętów podwodnych prezentowanych w Kielcach były jednostki typu 214. Znajdują się one w służbie takich flot jak Grecja, Korea Południowa i Portugalia, zaś obecnie budowane są one dla Turcji. W ich projektowaniu wykorzystano rozwiązania zaczerpnięte z okrętów typu 209 i 212A. Od tych pierwszych pochodzi ogólny układ konstrukcyjny (zwiększona została jednak średnica kadłuba sztywnego z 6200 mm do 6300 mm). Zaś z tych drugim wykorzystano pomocniczy system napędu niezależnego od powietrza atmosferycznego (AIP) oparty o ogniwa paliwowe. Z jednostek typu 212A zapożyczono także część systemów elektronicznych, a także hydrodynamiczną formę zewnętrzną wpływającą na ograniczenie oporu oraz generowanych szumów.

Twórcom tych jednostek zależało na zwiększeniu kluczowej dla powodzenia misji okrętów podwodnych skrytości działania. Tym samym musieli oni zadbać o wydłużenie czasu przebywania pod wodą i zwiększenie maksymalnej głębokości zanurzenia, optymalizację hydrodynamiczną kadłuba, wyciszenie jednostek oraz zmniejszenie ich pól fizycznych.

Jedynym reprezentantem okrętów nawodnych na stoisku tkMS były fregaty MEKO A-200SAN (Valour). Cztery takie jednostki zostały zbudowane dla Republiki Południowej Afryki w latach 2001-2004 przez niemieckie stocznie HDW z Kilonii i Blohm+Voss z Hamburga. Kształty tych całkowicie wykonanych ze stali okrętów podporządkowane zostały zmniejszeniu wykrywalności tych jednostek szczególnie przez stacje radiolokacyjne. Aby zmniejszyć powierzchnie odbicia radarowego, zewnętrzne ściany kadłuba i nadbudówki łączą się pod różnymi kątami. Przez ten krok, duże jednolite powierzchnie zewnętrzne okrętów zostały rozbite. Specjalny sposób ukształtowania płaszczyzn określany jako X - shape (kształt - X) w połączeniu z serią innych przedsięwzięć takich jak zastosowanie wzorów uzbrojenia mających odpowiednio ukształtowane osłony (armata dziobowa, rakiety przeciwokrętowe), stosowanie pokryw zamykających dostęp do urządzeń kotwicznych, ukrycie łodzi pokładowych i trapów we wnękach kadłuba, które w razie potrzeby można zasłonić specjalnymi żaluzjami czy unikanie kątów prostych i drobnego wyposażenia na pokładzie i nadbudówce, a tym samym redukowanie elementów dających silne echo radarowe zmniejsza skuteczne pole odbicia (SPO) fregat do poziomu dużo mniejszych jednostek pływających.

Redukcji widma termicznego sprzyja zastosowany układ napędowy i brak komina, z którego wydobywają się zwykle gorące spaliny tworzą wyraźny ślad termiczny. Na tych jednostkach spaliny z silników marszowych jak i turbiny gazowej odprowadzane są przez pawęż rufową nad pędnikiem strugowodnym. Dodatkowo przed wyrzuceniem spaliny te są intensywnie schładzane za pomocą wody morskiej. Natomiast gazy wydechowe z spalinowych generatorów elektrycznych odprowadzane są przez otwory usytuowane nad linią wodną na śródokręciu. Niezaprzeczalnie pozytywnym skutkiem braku komina, jest to, że uzbrojenie, wyposażenie pokładowe, jak również pomieszczenia wewnętrzne mogą być lepiej rozmieszczone. Nie zapomniano również o minimalizacji innych pól fizycznym, w związku z czym główne urządzenia napędowe jak silniki wysokoprężne czy turbiny gazowe są umieszczone w specjalnych izolowanych akustycznie kapsułach, zaś wszelkie mechanizmy i urządzenia generujące hałas i drgania posadowione są na elastycznych fundamentach.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Davien
środa, 12 września 2018, 16:37

Papuga, z wykorzystaniem VLS Mk-41 tak samo umieścisz na MEKO-200 32 CAMM-y jak i ESSM czy AMRAAM-ER, zapomniałes ze te pociski wchodzą po 4 do jednej komory. Nie umieścisz tam 2 zestawów VLS Mk-41 czyli 16 komór. Natomiast pan panie papuga twioerdził że wejda dwie VLS Mk-41 tak wiec kto miał racje?

papuga
wtorek, 11 września 2018, 23:45

Davien - masz rację połowicznie - na Meko 200 można wcisnąć 32 CAMMy, ale nie z wykorzystaniem VLS Mk - 41

Davien
wtorek, 11 września 2018, 20:35

Papuga, MEKO-200AN dla Algierii uzbrojone są w pociski Umkhonto czyli nie maja ani jednej VLS Mk-41 tylko dedykowane VLS pod Umkhonto IR. Sprawdż na drugi raz. To wersja jednostek typu Valour.

papuga
wtorek, 11 września 2018, 15:27

Davien, a Meko 200 dla Algierii to ile ma VLS Mk - 41?

Davien
wtorek, 11 września 2018, 12:50

Papuga, zaden MEKO-200 nie ejst wyposażony w więcej niz jedną VLS Mk-41 natomiast jedynie Valoury maja możliwośc dodania 2 wyrzutni ale jedynie dla Umkhonto. Zreszta panie papuga przyjrzyj się konstrukcji MEKO-200 bo gdzie pan tam chce wcisnąć VLS Mk-41 to ja nie wiem.

papuga
wtorek, 11 września 2018, 00:04

Davien napisał, że na Meko nie wejdzie więcej niż 8-mio komorowa Mk - 41. Tam mogą wejść dwa 16 - sto komorowe Mk - 41 (np. dla CAMM). A to już jest zupełnie przyzwoita liczba pocisków.

łuki
poniedziałek, 10 września 2018, 16:09

a co z rakietami manewrującymi?

Boczek
poniedziałek, 10 września 2018, 14:58

miras, niedziela, 9 września 2018, 17:35 - oczywiście, że tak. Tak jak z licencjami - \"im więcej nam dasz zarobić przy projekcie, to tym tańsze one będą\". Przykład wchodząc w 212CD wraz z N i D, OP biedy nas kosztowały 10-15% mniej. To przy 2-3 mld € 200-300 € mniej, czyli równoważność jednej lekkiej korwety lub 1-2 okręty patrolowe, lub ~100 Leopardów, lub 200-400 efektorów SSM lub OPL. ################### Paradoks - licencje mogą być droższe niż to, ile dasz na projekcie zarobić.

Boczek
poniedziałek, 10 września 2018, 14:50

Wojmił, poniedziałek, 10 września 2018, 00:15 - \"i ani słowa o rakietach manewrujących...\" ### Bo zostały ponownie i na szczęście oddzielone od pozyskania OP - inaczej nie da się w sensowny sposób pozyskać OP. Ponadto ani MdCN (niezawodność i zasięg) ani Scorpène (brak jakiegokolwiek AIP i zbyt wysoki poziom pól fizycznych - Scorpène leak) nie spełniają naszych oczekiwań.

zxxc
poniedziałek, 10 września 2018, 12:06

Nic od Niemców, sytuacja geopolityczna się zmienia. Czerwona kontrolka powinna się włączyć po zeszłorocznych symulacjach Bundeswery które zakładała konflikt z państwem graniczącym z nimi na wschodzie. Nie, nie chodziło o Czechy. Przypomnę, że 4 lata przed II WŚ też były flirty z Niemcami. Sztab nastawiał się na inwazję ze wschodu. Nie minęło pół dekady a byliśmy pod okupacją. I to nie tylko Niemiecką.

qwert
wtorek, 11 września 2018, 11:21

A z jakiego państwa, innego niż Polska, Rosja miałaby wyprowadzić uderzenie na Niemcy? Może taki był sens tych wspomnianych przez Ciebie manewrów? \"Nic od Niemców\" - a od kogo? Jak już tak wspominasz IIWŚ to przypomnij sobie jak nas potraktowali wszyscy sojusznicy.

Davien
poniedziałek, 10 września 2018, 11:08

Papuga, w kategorii jednostek do 4000ton to istotnie chyba najlepsza propozycja, choc prawie identyczne uzbrojenie jak MEKO-200 SAN maja Gowindy 2500, natomiast jak chcemy cos mniejszego to Gowindy lub cos analogicznego do Sa\'ar 6, jak większego to tu Niemcy odpadaja a pozostają własciwie Francuzi z FREMM.

Davien
poniedziałek, 10 września 2018, 11:04

Panie Boczek parę uzupełnień: Valoury maja napęd CODAG więc dla duzej prędkości muszą pracowac jednocześnie i turbina i diesle. Pedniki strumieniowe maja tez no Gowindy więc nie jest to jakaś super wyrózniająca cecha choc na pewno przydatna. Co do redukcji widma radarowego i w podczerwieni to producent podaje 50% redukcji w paśmie radarowym i o 75% zmniejszone widmo IR wiec nie do poziomu otoczenia choc i tak wartości są bardzo dobre. Co do uzbrojenia, to na żadne MEKO-200 nie weszła wiecej niż jedna 8-mio komorowa VLS Mk-41 a wymiary CAMM i Umkhonto sa praktycznie identyczne. Szybkośc Valourów tez mieści sie w standardzie dla tych jednostek wiec nie jest niczym niezwykłym. Ot dobrze zaprojektowane, słabo uzbrojone fregaty patrolowe z niezła redukcją widma radarowegi i IR.

Boczek
wtorek, 18 września 2018, 16:21

Davien, poniedziałek, 10 września 2018, 13:04 - Valoury maja napęd CODAG więc dla duzej prędkości muszą pracowac jednocześnie i turbina i diesle.\" ### A w jakim systemie nie musi? Zawsze tak jest. ### GT w normalnych warunkach - bez uszkodzeń - jest zawsze dołączana jedynie dla prędkości max. ######################################## Ale... Valour ma napęd nie CODAG, a CODAG WARP (Water jet And Refined Propeller) i nie ma jakiegokolwiek sprzężenia pomiędzy linią wałów diesli i water jet\'a. CODAG WARP i ENTER i już jest cała masa rysunków. ### Niezależnie od tego każdy z tych systemów może \"jechać\" na 1 lub 2 dieslach na 1 lub 2 propellery lub dowolnej kombinacji - również z GT. GT jest tylko dołączana dla prędkości maksymalnej - w CODAG na 2 propellery w CODAG WARP bezpośrednio na water jet. ############################################ Gowindy nie mają żadnych WJ - nawet żadnej turbiny. Jeżeli tak uważasz to powiedz który. Tylko proszę bez francuskich numerów, typu że ich OP mają AIP. #### Co do redukcji widma radarowego i w podczerwieni to producent podaje 50% redukcji w paśmie radarowym i o 75%\" #### No to tak podaje. Co do sygnatury radarowej to jest tak jak i u wszystkich. Co do sygnatury IR, to warto wiedzieć jak to jest realizowane i wtedy co do temperatury otoczenia nie będzie wątpliwości. #### CAMM i Umkhono nie są nawet \"praktycznie\" identyczne w rozważanym sensie, bo CAMM mają zimny start, a Umkhonto musi obok siebie odprowadzać gazy. Ale już Ci to pokazałem na przykładzie Type 23. #### \"Szybkośc Valourów tez mieści sie w standardzie dla tych jednostek wiec nie jest niczym niezwykłym.\" - A ja pisałem coś o szybkości, ...czy o agilności? Co do uzbrojenia, to okręt jest tak uzbrojony na ile było klienta stać - i finansowo i politycznie. Stać go na 32 komory to dostanie 32 komory. ### Dobrze, że algierczykom wsadzili 127 mm, bo byś mnie też zamęczał, że nie wejdzie - a ta pokazuje ile Mk-41 wejdzie (wymiary 127 mm dostępne w internecie).

Wojmił
niedziela, 9 września 2018, 22:15

i ani słowa o rakietach manewrujących...

Boczek
niedziela, 9 września 2018, 16:29

Dla uzupełnienia. Wydech jest trochę bardziej skomplikowany. Widać to po podaniu MEKO 200 SAN, exhaust ENTER (przełączyć na grafiki). Ponadto nie tylko wydech, a cały okręt może obniżyć swoją temperaturę do temperatury otoczenia. Równiej interesujący jest napęd o 2 niezależnych od siebie ciągach - diesle i GT z pędnikiem strumieniowym (na grafikach widać również pawęż) co daje niesamowite bezpieczeństwo i agilność - z opowiadań z prób; załoga przed całą wstecz musi zostać ostrzeżona, bo okręt hamuje jak tramwaj i nie można ustać na nogach. Wadą okrętu jest ograniczone miejsce pod pokładem heli i tym samym słaba wielozadaniowość. Ale.... okręt należy traktować jako szybkie, uzbrojone po zęby (bardzo duże rezerwy mas na uzbrojenie. Np. w wersji dla ANN wymieniono bez problemu 76 na 127 mm) - 32 Ukhonto dadza sie przełożyć na co najmniej 16 (x4) CAMM, ledwo widoczne na radarze i w IR bydlę do walki. Fajno byłoby mieć ze 2-4 takie po zaspokojeniu szerokiego spektrum podstawowych potrzeb Miecznikami.

miras
niedziela, 9 września 2018, 15:35

Ciekawe te fregaty,trzy sztuki by sie przydało dla nas.Do tego trzy OP,może było by taniej.

Skąd na to wszystko wziąć?
niedziela, 9 września 2018, 14:50

Jakoś źle mi się kojarzy kupowanie uzbrojenia od Niemiec, choć ubooty od dawna im dobrze wychodziły. Może ktoś jednak ma konkurencyjną ofertę? Dobrze radzą sobie Szwedzi i mogą być dość otwarci na współpracę. Kupno gotowca to słaby wariant, budowanie od zera wymaga z kolei kilkudziesięciu lat prób. Pewnie najlepiej by było kupić prawie gotowy wyrób z możliwością własnej modyfikacji i doposażenia.

Nieździwiony
niedziela, 9 września 2018, 14:10

Wydaje się, że szwedzka propozycja z A 26 jest rozsądniejsza. Ich podwodniaki pływają, a nie stoją na kołkach w porcie, są ciut bsrdziej terminowi i zaczęli współpracę z holenderskim stoczniami. Jedni i drudzy umieją budować nowoczesne i trwałe okręty

papuga
sobota, 8 września 2018, 23:55

Wiadomo jaka jest sytuacja polityczna pomiędzy nami a Niemcami. Technicznie rzecz biorąc to najlepsza oferta dla nas. Niemcy powinny - z oczywistych względów- dać nam co najmniej 50% zniżkę na ich produkty.

$$$
sobota, 8 września 2018, 22:58

Dobry sprzęt ale wybralbym scorpene

ryszard56
sobota, 8 września 2018, 22:09

TYLKO TYP 800 DOLPHIN

dim
sobota, 8 września 2018, 20:13

Re: typ 214.... Otóż po greckich forach - a ja znam je nie tylko z internetu - krążyły uporczywe informacje, że te okręty nie sprawują się bojowo prawidłowo, w warunkach zburzonego morza. Znacznie gorzej od typowych oczekiwań wobec op. Owe info pochodzić mają od członków załóg. Pogłoski, pogłoski, zawsze \"od osób trzecich\" niemniej nieraz oczywiste, że mogących dobrze znająć członka załogi oficerskiej. Gdyż z załóg nikt oficjalnie nic nie powie. Złego, ani dobrego. Greckim mundurowym definitywnie zakazane jest wypowiadać się w mediach, na jakiekolwiek tematy, związane z pracą lub z polityką. Wypowiadać może się tylko minister, wiceminister i rzecznik prasowy - stop ! O polityce mogą jeszcze wojskowi, ale dopiero na emeryturze... - Czyli ja też nie mogę przytoczyć źródła, choć je znam. Były też informacje o rozczarowującej jakości wykonania (awaryjności) niektórych urządzeń. Łącznie ze spekulacjami, czy to aby nie pracujący w TKMS Turcy, rozmyślnie ??? - bla bla bla... Wysoka generalicja oczywiiiiiście, że wszystko dementuje. A część zespołu MON, który to kupił, siedzieć poszła tak czy owak, choć zwykle za inne sprawy. Typowo: za pranie brudnych pieniędzy. Mówiąc po ludzku - nadmierne ich wydawanie, które potem znacznie łatwiej było w sądzie dowieść, niż przyjmowanie.

Lucjan 3
sobota, 8 września 2018, 18:34

\"system rakietowy IDAS\" - i takie sprytne systemy są nam potrzebne na Bałtyk, a nie jakieś tam \"kły\". 40 pocisków nawet o zasięgu 1000 km nie zrobi potencjonalnemu wrogowi dużo szkody. Dlatego też szkoda na to pieniędzy. Chyba, że pójdziemy w taktyczną broń jądrową, najlepiej neutronową ale to wizja SF.

dekko
sobota, 8 września 2018, 14:19

op bez manewrujacych jest nam nie potrzebny. strata pieniedzy

Tweets Defence24