Reklama
Reklama

Mi-24 do badań przed modernizacją. Kontrakt dla Świdnika

4 października 2019, 12:27
MI-24W JSabak
Fot. J.Sabak

Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych zlecił realizację prób zmęczeniowych struktury śmigłowca Mi-24 zakładom PZL-Świdnik, należącym do koncernu Leonardo Helicopters. Wartość umowy zawartej 24 września 2019 r., dotyczącej badań trwających w latach 2019-2021 roku, wyniesie ponad 5,5 mln zł.

Zlecenie udzielone przez ITWL z wolnej ręki, w wyniku negocjacji prowadzonych z jednym oferentem, dotyczy „realizacji pełnoskalowej próby zmęczeniowej struktury śmigłowca bojowego Mi-24 mającej na celu potwierdzenie trwałości zmęczeniowej zapewniającej wykonanie 5 500 godzin lotu i 14 000 lądowań” – jak czytamy w opisie zamówienia. Oznacza to przeprowadzenie na specjalnym stanowisku badawczym, symulującym obciążenia występujące podczas eksploatacji statku powietrznego, odpowiedniej liczby cykli roboczych.

Próby realizowane będą w latach 2019-2021 na wycofanym z eksploatacji śmigłowcu szturmowym Mi-24D nr 272. Ten konkretny egzemplarz ma bardzo ciekawą historie, gdyż jest jedną z 18 maszyn przekazanych do Polski w 1996 roku z Niemiec. Maszyna brała udział w PKW Irak. Przeprowadzone na niej badania posłużą potwierdzeniu możliwości dalszej eksploatacji śmigłowców Mi-24 i prawdopodobnie powiązane są z planowanym procesem modernizacji oraz wydłużeniem resursów.

Pozytywne zakończenie badań będzie jasnym dowodem na to, o czym wielokrotnie wypowiadali się specjaliści – śmigłowce Mi-24, podobnie jak Mi-8/17 i inne maszyny tej rodziny, mogą być eksploatowane jeszcze przez długi czas. Nie ma w tym zakresie przeszkód natury technicznej, o ile stosuje się odpowiednie środki diagnostyczne. Aby taka eksploatacja była uzasadniona niezbędna jest jednak modernizacja tych maszyn, aby dostosować je do wymagań współczesnego pola walki

Jeśli chodzi o wybór podmiotu mającego zrealizować, którego nie przeprowadzono w procedurze konkurencyjnej ale negocjacyjnej, to w uzasadnieniu czytamy co następuje:

Nie istnieje rozsądne rozwiązanie alternatywne lub zastępcze a brak konkurencji nie jest wynikiem celowego zawężenia parametrów zamówienia, oraz na podstawie art. 131h ust. 6 pkt 3) ustawy Pzp. czyli ze względu na wyjątkową sytuację niewynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której nie mógł on przewidzieć, wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia, a nie można zachować terminów, w tym terminów skróconych, określonych dla przetargu ograniczonego lub negocjacji z ogłoszeniem. […]
WSK „PZL-Świdnik” w swojej działalności, jako jedyne znane Zamawiającemu przedsiębiorstwo, prowadzi próby statyczne i zmęczeniowe konstrukcji śmigłowców o przeznaczeniu cywilnym i wojskowym oraz posiada pełne zaplecze techniczne do ich realizacji. Posiadane przez WSK „PZL-Świdnik” stanowiska do przeprowadzania prób zmęczeniowych, siłowniki hydrauliczne i wyposażenie do kontroli przebiegu prób są niezbędne do przeprowadzenia próby zmęczeniowej śmigłowca Mi-24 zgodnie z Warunkami Technicznymi.

Jednak najciekawszy element uzasadnienia dotyczy nie tyle wyboru PZL-Świdnik co terminu w jakim działania musza być zrealizowane. Tu kryje się bowiem pełne znaczenie tej informacji. 

Z zatwierdzonego harmonogramu przez Głównego Inżyniera WL w dniu 26.7.2019 r., który stanowi prawną podstawę do finansowania badań przez MON wynika, że dla dotrzymania terminu przedstawienia wstępnych wyników próby zmęczeniowej, przygotowanie do próby zmęczeniowej przez Wykonawcę musi się rozpocząć najpóźniej od 1.10.2019 r. […] Niedotrzymanie terminów realizacji próby jest poważnym zagrożeniem dla prowadzonego przez Inspektorat Uzbrojenia zadania „Modernizacja śmigłowców Mi-24” prowadzącym do rezygnacji przez Inspektorat Wsparcia SZ z ww. Zadania.

Można więc w prosty sposób wnioskować, że termin realizacji badania żywotności płatowca w ramach próby zmęczeniowej jest ściśle powiązany z wyczerpywaniem się resursów eksploatowanych przez Wojsko Polskie maszyn Mi-24. Czas niezbędny do realizacji próby jest znany w oparciu o możliwości techniczne, a ich zakończenie zdefiniowane przez termin rozpoczęcia planowanego wydłużenia resursów i modernizacji śmigłowców Mi-24. Oznacza to, że decyzja w tym zakresie zapadła lub zapadnie w oparciu o wynik prób, jak również w powiązaniu z planami dotyczącymi programów modernizacji technicznej sił zbrojnych.

Jest to o tyle istotne, że program śmigłowca uderzeniowego Kruk ulegnie najprawdopodobniej dalszemu opóźnieniu, ze względu na zmianę priorytetów MON, związaną na przykład z zakupem 32 samolotów F-35A Lightning II. W tej sytuacji zdecydowano się powrócić do planu modernizacji floty eksploatowanych obecnie maszyn Mi-24D/W. Będzie się ona de facto wiązać z przywróceniem im pełni możliwości bojowych, utraconych np. w wyniku wyczerpania zapasów pocisków kierowanych. Obecnie w służbie znajduje się około 30 maszyn Mi-24 dwóch wersji, z których jednak nie wszystkie będą się kwalifikowały do wydłużenia resursów a co za tym idzie, do modernizacji.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Reklama
LukPal
czwartek, 17 października 2019, 11:55

Próby realizowane będą w latach 2019-2021 ... potem decyzja ...projekt, integracja, prototypy... i już w 2034 będziemy dysponować flotą nowoczesnych 50-letnich śmigłowców !!! Brawo ! ;)

Marek1
wtorek, 8 października 2019, 00:25

"program śmigłowca uderzeniowego Kruk ulegnie najprawdopodobniej dalszemu opóźnieniu, ze względu na zmianę priorytetów MON, związaną na przykład z zakupem 32 samolotów F-35A Lightning II" - Harpia zeżarła Kruka i najprawdopodobniej również Orkę, Homara, Narew, itp. "mało potrzebne" dla WP programy.

a
czwartek, 17 października 2019, 00:21

Dopiero się wszyscy przekonają że Harpia to bardzo żarłoczna bestia kiedy przyjdzie do bieżącej obsługi nowych samolotów.

Polak
poniedziałek, 7 października 2019, 18:02

to jest po prostu żenujące żeby polskie wojsko musiało latać tak starymi maszynami to jest żenujące, wstyd

tom97
sobota, 5 października 2019, 14:36

Z Krukiem to trzeba dać sobie spokój. Czasy śmigłowców uderzeniowych się skończyły. Rozbudowa oplot-u wypycha je na odległość ponad 10 km od celów, a wystrzeliwać pociski z odległości 15-20 km lepiej z platformy naziemnej dużo tańszej, opancerzonej i dostępnej 24/24 i nie tylko 1-2 /24h.

Gts
sobota, 5 października 2019, 13:32

Jak wszędzie, kielbasa wyborcza i praktycznie żadnych realizacji. Jedziemy póki recesja nie obnaży kreatywnej księgowości i niekompetencji.

Tankcom
niedziela, 6 października 2019, 23:41

Kolejny. Praktycznie to przed wyborami bardzo kompetentnie szykowali montowanie "pogrubionego" w3-pl zakontraktowali jassm ale Ale kasa na nie to dopiero po przerwaniu realizacji tego airbusa. Jak I DLA moderki leosi, drugiej dostawy rakiet DLA langust...po tej z 2013

w
sobota, 5 października 2019, 12:45

to jest projekt spozniony co najmniej 10 lat. I czuje ze to działanie pozorowane. Bo nie ida z tym ZADNE RÓWNOLEGŁE DZIAŁANIA DOTYCZACE WYPOSAZENIA

T24
sobota, 5 października 2019, 10:28

Mam nadzieje ze wszystko będzie zgodne ze standardami NATO, tak jak modyfikacja T-72M.

PRS
sobota, 5 października 2019, 03:31

Jakim trzeba uderzać młotem by wbić POLITYKOM do głowy, że Mi-24 nie nadaje się na śmigłowiec szturmowy/niszczyciel czołgów. Za to jeżeli przejdzie modernizację będzie dobrą maszyną do transportu żołnierzy z 25 BKpow. Ile nam potrzeba takich maszyn? 24 w dywizjonie lotniczym 25 BKP i 6 szt. do szkolenia/rezerwowych. Jak na razie nie widać i nie słychać o jakichkolwiek staraniach naszych polityków by pozyskać (odkupić) kilka takich maszyn np. z Czech. Bo te które są obecnie w WP na pewno nie będą nadawały się wszystkie do modernizacji - remontu.

Piotr ze Szwecji
sobota, 5 października 2019, 02:46

Mi-24 są gorsze od AH-64. Zanim pojawią się AH-64 to warto modernizować z powodu, że kiedy pojawią się AH-64 to Mi-24 nadal się by przydały do "transportu pod ostrzałem" z powodu swojego znacznego stopnia opancerzenia. Acz później nie może Polska wybudować własne pirackie kopie Mi-24, albo jego polską alternatywę? Lepsze silniki z Motor Sicz wziąć. Elektronikę od sojuszników (Boeing/Leonardo/Lockheed Martin). Plus polskie rakiety aka Pirat i Piorun? Do tego nowsze i lepsze osłony balistyczne... WZL nr1 rozbudować wówczas można byłoby o halę produkcyjną w joint-venture z Motor Siczą i Boeingiem dla przykładu, tak aby produkcja silników Mi-24 w Polsce była. Móc produkować różne silniki w Polsce to ważna sprawa przy polskiej gospodarce uprzemysłowieniu.

Lord Godar
sobota, 5 października 2019, 00:33

Co raz więcej programów odkładanych aby zrealizować zakup Wisły , F-35 , Homara made in USA . Oby tylko za kilka lat nie okazało się , że i zakup F-35 nie wypali lub będzie ograniczony ilościowo ze względów finansowych , bo wtedy okaże się , że wszystkie te odkładane programy leżą w szufladach , a nasza armia nadal reprezentuje poziom lat członkostwa w Układzie Warszawskim .

Zastanawiający się
piątek, 4 października 2019, 23:43

Ładowanie kasy w Radzieckie/Rosyjskie latadła jest bez sensu (brak wsparcia producenta, części). Jako półśrodek można wziąć od USA wycofane Super Cobry (może są jakieś sztuki z lat dziewięćdziesiątych) zastąpione przez Vipery. www.defence24.pl/usa-vipery-zastepuja-super-cobry Dziwie się, że nie korzystamy z takich możliwości.

jacek
piątek, 4 października 2019, 20:06

a dialog techniczny gdzie?

SimonTemplar
piątek, 4 października 2019, 20:00

Pomysł modernizacji Mi24 nie jest pomysłem złym pod warunkiem, że będzie to pełna modernizacja, obejmująca nie tylko gruntowny remont silników, awioniki, systemów ogniowych ale i uzupełnieniem o nowoczesne uzbrojenie. Mi24 swoje robi. Nie zastąpi nowoczesnego śmigłowca szturmowego ale po pelnej modernizacji będzie wartościową jednostką pola walki. Zastanawia mnie tylko ile potrwa modernizacja skoro same próby wytrzymałości kadłuba bedą trwac 2 lata. To kiedy zakup nowych? W 2050?

olo
piątek, 4 października 2019, 17:46

z treści wynika, że próby jednego kadłuba będą trwały 2 lata

-CB-
piątek, 4 października 2019, 16:49

Podobne próby są oczywiście potrzebne, ale mam wrażenie, że tu chodzi o odsunięcie w czasie nawet tych bieda-modernizacji.

Lord Godar
sobota, 5 października 2019, 00:23

Dużo na to wskazuje ...

Zniesmaczony
piątek, 4 października 2019, 21:09

Zgadza się , "wyprztykali" się na Wiśle i zabrakło mamony na cokolwiek innego powaznego. Kruk jest zbyt kosztowny , więc wymyślili pretekst i opóźnili Kruka. Tak samo zrobili w sprawie czołgów , wymyślili groszową "modyfikacje" tych złomów. A głupich granatnikow ppanc czy kolejnych wyrzutni Spikow "ani słychu ani dychu"! A mamy tych wyrzutni od 10 lat tylko śmieszną ilość 264 szt. Np. po 6 wyrzutni na cały batalion Rosomaków. Tragedia!! A MON dalej wydaje kupę kasy kupując najdroższe wyposażenie jakie może , i do tego zawsze w śladowych ilościach. Tak jest z Krabem, choć Kryli moglibyśmy mieć pewnie 3 razy więcej a np. dla połowy z nich możnaby spokojnie i taniej niż w Krabie opracować automat ładujący. I to samo z Rakiem, wielki i bardzo drogi , gdybyśmy poszli w kierunku leciutkiego moździerza Spear mielibyśmy z łatwością tak ze 4-5 razy więcej samobieżnych moździerzy niż Raków. A teraz jeszcze wymyślili bardzo , ale to bardzo kosztowne gąsienicowe niszczyciele czołgów , zamiast po prostu dokupić drugie 250 wyrzutni i zacząć je instalować na byle czym, jakichkolwiek tanich , kołowych nośnikach: jakąś część z nich na byle "Toyotach" np. NLOSy, część na np. Wirusach z Conceptu, część na pływających przecież Bobrach z AMZ , a część na jakichś albo nowych "Pegazach" albo dopiero na jakichś gąsienicowych pojazdach , ale wtedy bym szedł albo wprost do BWP1, albo np. w zupełnie nowe pojazdy typu Ripsaw2, lekkie , niskie, baaardzo szybkie i potwornie zwrotne-idealne właśnie pod nośnik dla 6-8 Spike. Dlaczego tak? Bo mielibyśmy ich ze 200 szt. TANIO i SZYBKO. A tak jak wybiorą np. podwozie Kraba, to za 6 lat będziemy ich mieć ...18 ??? Dla mnie decyzje MON to bezsens decyzyjny!!

Gnom
piątek, 4 października 2019, 20:56

Obyś nie miał racji, choć trudno w to wierzyć.

michalspajder
piątek, 4 października 2019, 16:25

Ciekawe,co jeszcze Patriot,F35 i HIMARS poloza?Jak na razie padl Kruk,nastepcy przepraw PP64,Mustang...Narew nawet nie rozpoczeta,chociaz tak bardzo potrzebna.Smiglowce w liczbie 4 sztuk dla specjalsow i 4 dla MW.A mialo byc 70,a potem conajmniej 50.Orka,Miecznik?Ciekawe,co jeszcze pojdzie do kasacji?

Tankcom
niedziela, 6 października 2019, 16:39

Z tych 70-50 to zwodowali miecznik w budowie. Skasowali 20 I tak padli z uzbrojeniem, kupili nieuzbrojone orliki. Kolosalne wzmocnienie floty, obrony ppanc. To fakty

Klakier
sobota, 5 października 2019, 08:44

Wszystko pójdzie do kasacji bo tyle w wyborach naobiecywali że i budżet MON wyczyszczą na socjal.Będzie zakupywana drobnica typu jakieś karabinki albo jakieś kolejne 4 śmigłowce,budowane jest wojsko paradne.

Robert
sobota, 5 października 2019, 05:29

Można kupić tylko musisz dołożyć

PRS
sobota, 5 października 2019, 03:18

Daglezja. Już poszła. Co jeszcze? Na pewno brak dozbrojenia Ślązaka. Żeby nie było niczego - Żeby nie było NIC (co nie jest kupowane od LM)

Tankcom
niedziela, 6 października 2019, 23:51

Kupili przecie LM, turbina DLA wtedy... gawrona. Lata zawieszenia moderki leo2A4, czyli czasu wczesnego lekarza (Bo brak otwarcia sojusznika... Niemiec . Lata 2008-9!?!! czyli dawno przed rozbudowanym socjalem

Błękitny
piątek, 4 października 2019, 16:24

Przecież my już dawno nie mamy śmigłowców szturmowych, więc co za różnica czy wprowadzi się jakiś półśrodek? Szkoda tylko kasy na to, a jak chcemy się bawić dalej w tym temacie to weźmy od jankesow oh58 jak Chorwaci.

Gnom
piątek, 4 października 2019, 20:58

Rozumiem, że nieopancerzone OH-58 są odporniejsze od Mi-24. Mam rozumiec, że sie zgłaszać na nich latac w realu, a nie komputerem.

Davien
poniedziałek, 7 października 2019, 18:11

Gnom, te OH-58 sa paradoksalnie znacznie lepiej uzbrojone i wyposazone od naszych Mi-24:) Co nie znaczy ze mamy brac stare smigłowce rozpoznawcze.

Gnom
sobota, 12 października 2019, 23:15

Aktualnie, ale nawet ze szturmami im nie ustępują, a pancerz czy zapasu mocy nie pancerza nikt im nie doda.

say69mat
piątek, 4 października 2019, 15:59

Jakim cudem nasze siły zbrojne muszą się cały czas posilać zawartością śmietnika zaprojektowanego i wyprodukowanego w czasach UW???Na poczet potrzeb ówczesnej doktryny i strategii, w oparciu o możliwości techniczne, które już w momencie powstania danego typu uzbrojenia były nastygmatyzowane technologiczną ułomnością projektu. Jaką szansę ma na przetrwanie na współczesnym polu walki śmigłowiec klasy Mi24, w odniesieniu do potencjału efektorów opl???

Lord Godar
sobota, 5 października 2019, 00:26

Jaką ma szansę ? Taką jak każdy inny śmigłowiec obecnie eksploatowany , czyli zależnie od wyposażenia specjalistycznego , które mu to umożliwi .

Lld
piątek, 4 października 2019, 21:14

A jakaszanse ma apa he ze wspolczesna opl? Bo mi sie wydajeze taka sama.

Gnom
piątek, 4 października 2019, 20:59

A inne z podobnym jak zmodernizowany Mi-24 wyposażeniem, np. dla Mi-24P-1m.

W3-pl
piątek, 4 października 2019, 18:49

Algerii - bogaczom (+ problem z partyzantami: nie przeszkadza). o wojnie Azera i Ormainina nie pisali ? na def24?? moderka Milka24 + rakiety p/panc chyba koncepcji RPA.

bax
piątek, 4 października 2019, 15:53

Raczej IRAK, w Afganie wersja W była

BUBA
piątek, 4 października 2019, 15:24

uzupełnić wycofywanymi z Czech Mi-24 i Mi-35 i spokojnie za kilka lat zrealizować Kruka. Smigłowce szturmowe nie są teraz niezbędne. Bez silnej OPL i samolotów bojowych czyli F-16 oraz sprawnych MiGów-29 i tak żywot Apache czy Bella był by krótki. A F-35 będzie w pełni wdrożony może za 10 lat.

Klakier
sobota, 5 października 2019, 08:46

Toż według władzy mamy już silną OPL znaczy się będziemy mieć,bo kupiliśmy dwie baterie Patriot a reszta to amerykanie nas obronią :)

BUBA
niedziela, 6 października 2019, 13:44

Tak się kończy zakup amerykańskiego uzbrojenia bez jego produkcji w kraju. Wypompowali 15 mld dolarów do USA (Wiła phase 1 - 5 mld, Wisła phase 2 5 mld, F-35 4/5 mld, Homar drobne.) i po "wielkiej" modernizacji. Nawet nie ma za co kupić terenówek w tym roku.

MenVis
sobota, 5 października 2019, 01:50

A nowy śmigłowiec szturmowy za ile lat będzie operacyjny? A mi 24 po modyfikacji, remoncie za ile? Tylko nie pisz o kosztach bo nie o tym mowa tylko o czasie i możliwościach

BUBA
niedziela, 6 października 2019, 13:36

Pamiętaj o budowie zaplecza pod nowe śmigłowce bojowe. Sam zakup samolotu czy śmigłowca nic nie da, bo sporo z nich za chwilę poustawiasz w krzakach jako zestaw części zamiennych. F-16 kanibalizowaliśmy już od 2010. Rozbieraliśmy nowe samoloty F-16 na części. A dziś mamy kumulacje kanibalizacji w eskadrach użytkujacych te samoloty................................................................ ............................................................................................................................................................................ Z tym zapleczem jakie jest F-35 i Kruk też będą też po dwóch latach od wprowadzenia kanibalizowane. I co da nowa "jakość" w dniu wprowadzenia do linii? poprawi sytuację na chwile bo niem a rozwiązań kompleksowych. Już teraz WZle powinny wchłaniać nowa technologię do obsługi F-35 i Kruka...tylko kto im ja da?

P.M.
piątek, 4 października 2019, 15:14

Zadziewające - rzadki przypadek „konfliktu interesu” stosowany w dziedzinie lotnictwa (vide - artykuły nt. zakupów helikopterów z Włoch). Tłumaczenie o braku przetargu (z innej opcji) na poziomie „małego Jasia”. Czy w WP są jeszcze specjaliści z lotnictwa tj. którzy uczestniczyli przy projektowaniu Irydy ?. Dla niewtajemniczonych proszę poczytać, kto projektuje i wykonuje nowe konstrukcje lotnicze w III RP(są na poziomie światowej myśli technicznej)

razdwatri
piątek, 4 października 2019, 15:12

Program Kruk przesunięty ? No a są tacy którzy twierdzą ,że zakup F-35 nie uszczupli budżetu MON i realizacji innych programów , bo będą na to środki z budżetu centralnego . Ciekawe co jeszcze ciekawego po wyborach dowiemy się odnośnie programów : 2 etap Wisły i Narew . Oby nie było z nimi podobnie .

ryba
piątek, 4 października 2019, 15:00

Jak wiadomo F 35 są dużo ważniejsze od śmigieł ( patrząc globalnie ) to moderka Mi 24 tych nadajacych sie do moderki ( w jak najbarziej zaawansowanym zakresie i tak nie bedzie ich wiecj niż 20 ) tak aby nie trzeba było sie ich odrazu wyzbywać zaraz po zakupie nowych i z takich podzespołów gwarantujacych dostępność przez najbliższe kilkadziesiat lat.

Lord Godar
sobota, 5 października 2019, 00:28

Jest wiele celów modernizacyjnych bardzo ważnych , nawet ważniejszych od zakupu F-35.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama