Reklama
Reklama

Rakiety Kalibr z ponad dwa razy większym zasięgiem

9 stycznia 2019, 12:11
kalibr_2017-09-14-550
Fot. mil.ru

Rosyjskie media ujawniły informację, że w Rosji są prowadzone prace nad zwiększeniem zasięgu rakiet manewrujących Kalibr z 2000 do 4500 kilometrów. System nazwany Kalibr-M ma w pierwszej kolejności wejść na wyposażenie największych okrętów nawodnych i podwodnych Wojennomorskowa Fłota.

Informacja o pracach mających na celu zwiększenie zasięgu rakiet 3M-14 „Kalibr” została przekazana 8 stycznia br. agencji TASS przez przedstawiciela tzw. „kompleksu wojskowo-przemysłowego”, który zajmuje się realizacją większości dostaw dla sił zbrojnych Rosji. Zadanie to zostało wprowadzone do planu modernizacji rosyjskiej armii i jest opłacane przez ministerstwo obrony.

Program jest jak na razie na wstępnym etapie badań, ale zakłada się, że nowa rakieta Kalibr-M będzie gotowa już w 2028 roku. Z wstępnych informacji wynika, że w rzeczywistości może powstać zupełnie nowe uzbrojenie, które zaadoptuje jedynie niektóre rozwiązania z pocisku 3M-14 (w tym system nawigacji i naprowadzania). Rosjanie ujawnili bowiem, że nie chodzi im „jedynie” o prawie dwukrotne zwiększenie zasięgu, ale również o ponad dwukrotne zwiększenie wagi ładunku bojowego (z 450 kilogramów do prawie 1000 kilogramów). Dodatkowo rakieta ma być zdolna zarówno do przenoszenia głowic konwencjonalnych, jak i jądrowych.

Tak daleko idące zmiany będą wymagały nie tylko zwiększenia długości korpusu rakiety, ale również jego średnicy. Nowego pocisku nie będzie więc można najprawdopodobniej odpalać ze standardowych wyrzutni pionowego startu (jakie są np. na małych okrętach rakietowych typu Bujan-M i Karakurt), jak również z typowych wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm.

Dlatego przypuszcza się, że rakiety Kalibr-M znajdą się na wyposażeniu jedynie największych okrętów nawodnych (minimum klasy duża fregata) i na atomowych okrętach podwodnych o wyporności podwodnej większej niż 10000 ton.

KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Signum Temporis
piątek, 18 stycznia 2019, 17:22

Davien snuje nam tu opowieści o zasięgu bojowym F-35, ale nie poda, że przy tym zasięgu F-35 zabiera tylko 2 podwieszenia (tylko tyle uzbrojenia powietrze ziemia mu się mieści), czyli potrzeba kilka kosztownych F-35 by wykonać zadanie jednego taniego F-16 czy F-18. Zasięg F-16 czy F-18 można bez najmniejszego trudu zrównać z F-35 poprzez zabranie zewnętrznych zbiorników paliwa, a i tak wtedy może zabrać więcej uzbrojenia niż F-35. Dlatego zamiast swojej propagandy Davienie, powinieneś podać uczciwe dane: ile F-35 a ile F-18 potrzeba do zniszczenia np. 24 celów w odległości 350km (zakładam atak na państwo III Świata, które ma traktatowe limity 300 km na broń anty-okrętową). Przy ataku na państwo zaawansowane, jak Rosja czy Chiny, pojawia się problem tankowania: co z tego, że jest rzekomo niewidzialny F-35, jak i tak będzie musiał tankować w powietrzu, a USA nie ma "niewidzialnych" tankowców. Zbliżanie się zaś latającymi tankowcami do granic Rosji z jej MiG-31BM + R-37M jest szaleństwem, podobnie jak do granic Chin z jej J-20 i PL-15.

j25
piątek, 18 stycznia 2019, 14:49

Pisanie o przyszłych systemach uzbrojenia, które mają wejść do uzbrojenia sił zbrojnych FR wyłącznie na podstawie informacji z rosyjskiej prasy, to spore ryzyko. Nie wiem co się tak naprawdę za tym kryje i dlaczego D24 uprawia tego rodzaju politykę informacyjną. Oceniam to nader krytycznie.

Davien
niedziela, 13 stycznia 2019, 12:09

Ito zasieg bojowy np dla SH wynosi 770km w misji uderzeniowej, dla F-35C to jest ok 1300km. Zasieg bojowy naszych F-16 to ok 550-700km, zasięg do przebazowania to 4200km, dla porównania zasięg bojowy Su-35 to ok 1050km, przy czym dla F-35 to jest zasieg na paliwie wewnetrznym. Co do nowego Kalibra, to ma wykorzystywać system naprowadzania 3M14 czyli INS/GPS i prosty DSMAC wiec nic nowego, systemy na poziomie lat 80-90 XX wieku. Nie wydłuza zasięgu bez radykalnej przebudowy pocisku, zwłaszcza że ma miec dwa razy większą głowicę. Ten pocisk nie wejdzie do żadnych wyrzutni torped,, będzie po prostu za długi, nawet jak sie zmieszczą ze średnicą do 650mm.

Wania
niedziela, 13 stycznia 2019, 07:45

Do Biłisow. Rosjanie byli naszymi braćmi w twojej wyobraźni. Przez kilkadziesiąt lat okradali nas skutecznie siedząc tutaj. Jeżeli bijesz brawo przy wstępnej koncepcji to co zrobisz przy szczegółowym planie działania?.. Rosja z planów i założeń a nawet kontraktów na produkcję 1000 czołgów armata jest znana.

ito
sobota, 12 stycznia 2019, 11:52

obalaczmitow- tzw. "taktyczny promień działania". Dla myśliwców pokładowych rzadko przekracza 500 km. Dla tych bazowania lądowego jest o jakieś 50% większy. Można go wydłużyć zastępując uzbrojenie dodatkowymi zbiornikami. Wiki z reguły podaje zasięg do przebazowania (samolot z pilotem i obciążony paliwem jak muł, niekiedy nawet pozdejmowane belki nie wykorzystywane do niesienia zbiorników).

ito
sobota, 12 stycznia 2019, 11:45

Wypada się zgodzić z Niuniu- sens wydłużania zasięgu i udźwigu Kalibra jest wtedy, gdy może on wykorzystywać dotychczasowe wyrzutnie i nosicieli. W przeciwnym wypadku wystarczy wejść "półkę wyżej", ale np. większe okręty swoje pociski już mają. Prawdopodobnie więc pocisk urośnie i przytyje (przy zakładanym wzroście udźwigu nie da się inaczej), być może również zmieni układ aerodynamiczny, ale konstruktorzy będą walczyć żeby mógł wykorzystywać dotychczasowe wyrzutnie. Założenie, że zasięg zostanie wydłużony przez zastosowanie nowego silnika z nowym paliwem wydaje się poprawne. Ciekawe natomiast jak zamierzają rozwiązać kwestię wskazywania celów na maksymalnych dystansach. Z kosmosu? To sugerowałoby czystkę na orbicie jako pierwszy krok przyszłego wielkoskalowego konfliktu. A to z kolei stawia pod znakiem zapytania wartość bojową wszelkich systemów, których nawigacja oparta jest o GPS i podobne.

Davien
piątek, 11 stycznia 2019, 15:23

Niuniu, Rosj otrzymała juz wszystkie wyrzutnie Iskanderów, zakańczając przezbrajanie swoich wojsk i ta liczba to 136 wyrzutni. Bujanów-M maja miec 10 i maks kilkanaście Karakurtów a nowy pocisk nie zmiesci sie na nich choćby nie wiem co zaklinali. Zasieg potwierdzony rosyjskich pocisków lotniczych Ch-1002 to 3700km, przy odpaleniu z ziemi byłby sporo mniejszy.. USA obecnie ma ponad 4000 Tomahawków na ponad 100 jednostkach więc powodzenia:))

obalaczmitow
czwartek, 10 stycznia 2019, 22:04

@Davien to jaki jest zasięg tego lotnictwa pokładowego i czemu do walki z ISIS latają głównie z baz we Włoszech czy AS a nie z lotniskowców. Davien tak konkretnie jaki jest zasięg uzbrojonego po zęby F18 startującego z lotniskowca ? - jak zwykle wiki ci na to nie odpowie. Bo tam podają zasięgi samolotów na optymalnej wysokości z dodatkowymi zbiornikami paliwa bez broni, lecące z prędkością ekonomiczną - co do realnego działań ma się jak katalogowe spalanie w samochodach do rzeczywistego. O naprowadzaniu Kalibra pojęcia nie masz. Jak na razie to Tomahawki latały wszędzie po Syrii tylko nie do celu i to leciały nie 2000 km a kilkaset. Ale dawaj podawaj wszystkim prawdy objawione z wki jako twoje odkrycia. O jakości naszej żywności i powietrza lepiej nie wspominać. Rosjanie do zwalczanie Tomahawków mają Tory a NATO co? będą strzelać z Patriotów za mln dolców za sztukę? no, no - to po 5 na jednego.

Biłisow
czwartek, 10 stycznia 2019, 21:52

Brawo Bracia Słowianie!

Niuniu
czwartek, 10 stycznia 2019, 21:24

Dziwne wnioski. Jeśli nowa rakieta będzie miała większą średnicę i długość od Kalibra to już nie będzie to Kalibr. Rosjanie już obecnie dysponują innymi niż Kalibr rakietami manewrującymi o zasięgu ponad 4 tys. km. No i jeśli zwiększenie zasięgu i udźwigu chcieli by osć po przez zwiększenie wymiarów to nie potrzebowli by na to 10 lat. Uważam, że rosyjski komunikat należy czytać dosłownie tzn. planują w ciągu najbliższych 10 lat zwiększyć 2x udziwig i zasięg rakiety Kalibrr a nie że planują zbudować zupełnie nową rakietę. A swoje zamierzenia będą realizowali po przez opracowanie nowego bardziej wydajnego silnika i prawdopodobnie nowego typu materiału napędowego. To tłumaczy tak odległą datę zakończenia zaplanowanych prac. Jest jeszcze inny aspekt tego komunikatu. Może to być sygnał skierowany do USA, że w perspektywie 10 lat Rosja może pozyskać w stosunkowo tani sposób znaczną liczbę nosicieli strategicznych rakiet manewrujących. Za dziesiąć lat samych okrętów typu Bujan rosjanie mogą mieć 60-100 jednostek do tego kilkaset lądowych wyrzutni typu Iskander oczywiście jeśli zmodyfikowany Kalibr będzie pasował do tych jednostek. A sens takiej informacji przekazanej USA wiąże się z zapowiedziami Trumpa, że USA nie przedłużą traktatu STAR i tym samym rozpoczną wyścig zbrojeń strategicznych. Rosji nie stać na budowę dużej ilości łodzi podwodnych czy lądowych wyrzutni klasycznych pocisków strategicznych nie mówiąc o strategicznym lotnictwie bombowym. Ale jeśli zwiększą nośność i zasięg Kalibra to nie będą musieli tego robić - setki lub nawet tysiące wyrzutni starych Kalibrów będą gotowe na przyjęcie nowych Kalibrów tym razem już o walorach broni strategicznej. I to może być "ekonomiczna" i niesymetryczna odpowiedź na nieprzedłużenie układu STAR.

John
czwartek, 10 stycznia 2019, 14:10

Doa tych co tak sie śmieją z nowego Kalibra kubełek zimnej wody: "Pełniący obowiązki sekretarza obrony Patrick Shanahan na wewnętrznych spotkaniach Pentagonu wypowiadał się negatywnie i brutalnie na temat programu produkcji myśliwców piątej generacji F-35 pisze Politico. Według gazety, Shanakhan negatywnie i niegrzecznie powiedział o F-35, a także twierdził, że Lockheed Martin w ogóle "nie wie, jak wdrożyć dowolny program." "Gdyby Boeing otrzymał ten program, byłby znacznie lepiej wykonany" - cytują

sża
czwartek, 10 stycznia 2019, 13:15

@say69mat - Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Europie i obywatele tym oddychają na co dzień. Do tego na naszym terenie jest składowanych miliony ton toksycznych odpadów, nielegalnie przywożonych z całej Europy, a utylizacja polega na podpalaniu składowisk [sic!]. Do tego jedzenie jest nafaszerowane chemią i GMO - tak że lepiej się martw o nasz kraj, a nie o Ruskich...

Maciek
czwartek, 10 stycznia 2019, 08:03

To już nie będzie pocisk manewrujacy, tylko samolot. Pomysł absurdalny.

say69mat
czwartek, 10 stycznia 2019, 05:11

@Kazik ... dlatego też przebierają nerwowo nóżkami/gąsienicami aby się stamtąd wynieść. Ponieważ brak rzeczonej kanalizacji i utylizacji zanieczyszczeń. Sprawia, że nie da się normalnie w tak zanieczyszczonym i zdegenerowanym środowisku żyć. My, jako naród doświadczany wyśrubowanymi normami ekologicznymi Unii Europejskiej. Najzwyczajniej nie rozumiemy, co się dzieje w miejscach, gdzie rzeczone wyśrubowane normy ekologiczne nie funkcjonują. Przecież w Rosji zanieczyszczenia idą z fabryk wprost do rzek, a z rzeki wprost na talerz.

X-70
czwartek, 10 stycznia 2019, 00:32

Czytam to wszystko i wniosek nasuwa się prosty. Polska nie potrzebuje tysiąca czołgów, F-35 czy kolejnej setki samolotów. Polska potrzebuje silnej obrony przeciwlotniczej i przeciwpancernej. Założenie winno być proste - wszystko co przekroczy we wrogich celach granice kraju zostanie zniszczone. Ani mnóstwo czołgów ani mnóstwo samolotów nie będą przydatne bo przy przewadze przeciwnika te agresywne siły zostaną i tak szybko zniszczone.

fun
czwartek, 10 stycznia 2019, 00:06

no marek, u nas za to sprzedają elegancko opakowany zestaw E dodatków, chormonów, GMO i innego badziewia,

Davien
środa, 9 stycznia 2019, 23:52

Panie Andrzej: szybkość Kalibra w wersji 3M14 nie przekracza 800km/h wiec jest wolniejszy od tego"starego" Exoceta i znacznie łatwiejszy do zwalczania:)

Davien
środa, 9 stycznia 2019, 23:49

Panie andreotti, pokładowe lotnictwo USA ma większy zasig od rosyjskiego odpowiednika, a pociskami 3M14 to można strzelac w okrety tylko w jednym wypadku: jak stoją w porcie przycumowane do nabrzeża. A juz w ogóle smieszne jest przejecie układów naprowadzania z 3M14 czyli tak porównujac podobnie jak by USA do swojego nastepcy Tomahawka wzieło sterowanie z BGM-109A sprzed kilkudziesięciu lat.

K.
środa, 9 stycznia 2019, 23:16

@Cezary Wittmeyer Polska marynarka wojenna przestała istnieć już ponad 10 lat temu. Na papierze ma się jedynie przeciętnie pod względem ilości jednostek pływających. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę ich wiek, jakość oraz przeznaczenie a przede wszystkim uzbrojenie, marynarki Wojennej RP nie ma. Wiemy o tym bardzo dobrze my, wiedzą Rosjanie, wiedza sojusznicy z NATO. - okrętów podwodnych w praktyce nie posiadamy. Orzeł jest niesprawny, Kobbeny są antykami, które ryzykownie jest zanurzyć nawet w ramach testu szczelności kadłuba. Brak do nich uzbrojenia. 50 letnie zabytki. - brak korwet, jedyny Kaszub to 35 letnia przestarzała konstrukcja z brakiem uzbrojenia. - brak fregat, dwie fregaty z 40-letnia służbą przejęte od USA, niedozbrojone, przestarzałe (miały być złomowane lub stanowić cele ćwiczebne) - kilka małych okrętów rakietowych, które nie posiadają nowoczesnych systemów uzbrojenia I wisienka na torcie: Kormoran, niszczyciel min, chyba polski okręt flagowy. Bez istotnego uzbrojenia. Ale chluba marynarki. Do tego Ślązak - budowany w mękach przez ile to lat? 30? Z planowanej korwety zrobili go patrolowcem. bez istotnego uzbrojenia. Pozostałe 80@ stanu floty to: trałowce, patrolowce, okręty ratunkowe, desantowe (po co i gdzie?), kutry, logistyczne - bez uzbrojenia. O czym tu pisać? My nie mamy Marynarki wojennej tylko zestaw przestarzałych celów nawodnych do odstrzału. Okręty bez uzbrojenia.

Kazik
środa, 9 stycznia 2019, 22:25

@morgul: a po co im "większe" kanalizacja, drogi i wodociągi? Rosja jest duża, ale wielka kanalizacja nawet im nie jest potrzebna.

Gras
środa, 9 stycznia 2019, 21:35

Inni prowadza ambitne badania nad nowymi rodzajami uzbrojenia a u nas jest raczej z tym ciężko wychodząc na samym początku z założenia ze temu nie podolamy nawet nie podejmując wyzwania. Dlatego zawsze będziemy w tyle.

Jam
środa, 9 stycznia 2019, 18:53

Jeszce trochę i obleci całą planet i wyląduje na macierzystym okręcie

morgul
środa, 9 stycznia 2019, 17:44

zamiast zwiększać zasięg rakiet o 100% może wzięliby się za zwiększeniem kanalizacji , dróg i wodociągów o 100 % ... durny naród.

Cezary Wittmeyer
środa, 9 stycznia 2019, 16:49

Co z polską marynarką wojenną? za 2 lata przestanie istnieć a tu od kilkunastu lat tylko koncepcje i rozważania. A może w ogóle zaczniemy budować marynarkę wojenną od podstaw? Szkoda tylko, że nie mówią nam politycy o tym wprost. Popieram rząd w wielu- powtarzam- w wielu sprawach, ale niech nie powtarza błędów swoich poprzedników z kilku kadencji. Niech nie zatapia polskich sił morskich. Trudno- Niech zostawią inne rodzaje sił zbrojnych w spokoju i skupią się tylko na marynarce przez pewien czas, bo nie widzę już innego sposobu na ratowanie tego akwenu sił zbrojnych

Qwert
środa, 9 stycznia 2019, 16:39

Mówiłem ze robi się ciekawie.

wania
środa, 9 stycznia 2019, 16:33

"Program jest jak na razie na wstępnym etapie badań". Nowa superrakieta do lotów kosmicznych ma już szczegółowy harmonogram. A patrząc na realność stworzenia superrakiety przez Rosję - źle wróży temu projektowi.

Andrettoni
środa, 9 stycznia 2019, 16:08

Rosja nie ma dużo pieniędzy na nowe uzbrojenie ale dzięki współpracy z innymi krajami, które finansują badania, stara się utrzymywać wysoki poziom technologiczny. Jednocześnie należy pamiętać, że duża armia niesie za sobą duży koszt strukturalny - czym innym jest utrzymanie i wymiana 100 czy 500 czołgów, a czym innym 5000 czy 10 000... W dużej armii wymiana skarpetek okazuje się dużą kwotą. Jednocześnie trzeba pamiętać, że nawet te mikroskopijne ilości są dla nas nieosiągalne. Rosja nie potrzebuje 5000 czołgów T-14, wystarczy im 100-200 sztuk do ataku na nasz kraj i do tego 50 nowoczesnych samolotów, a tyle mają. Na dzień dzisiejszy są w stanie wystawić supernowoczesne siły większe od naszej armii, które dawałyby im całkowitą przewagę w każdej dziedzinie pod względem technologii i olbrzymie siły o niższej jakości. Biorąc pod uwagę logikę to im wystarczy do skutecznej obrony oraz ataku. Nowoczesne siły przełamałyby linię frontu, a reszta by zalała teren... Podobnie jest z rakietami - nie muszą być na każdym okręcie i nie muszą być 100% skuteczne. Wystarczy, ze trzymają wroga na dystans i w niepewności, a więc musi cały czas być w stanie alarmu. Stały alarm obniża skupienie i wydajność oraz podnosi koszt działania i prowadzi do szybszego zużycia sprzętu. Dodajmy do tego mały zasięg lotnictwa pokładowego USA i koszt utraty choćby jednego lotniskowca, to okaże się, że posiadanie 10 rakiet dalekiego zasięgu przez Rosję może wymusić wymianę kilkuset samolotów. Obecnie używane samoloty nie zostały wybrane ze względu na jakość i osiągi tylko mniejszą cenę eksploatacji. F-14 z rakietami Phoenix były znacznie lepsze do konfliktu wielkoskalowego.

Marek
środa, 9 stycznia 2019, 15:43

@Loara Nie wiem czy pomalowaliśmy wszystkie metalowe hełmy, ale wiem, że w sklepach nie sprzedajemy śledzi zawiniętych w gazetę.

Taka prawda !
środa, 9 stycznia 2019, 15:43

Z powodu swej mocarstwowości „gospodarczej” Rosja została określona przez niemieckiego polityka Helmuta Schmidta w latach '80 jako Górna Wolta z rakietami. Jest to określenie do dziś obowiązujące a jedyne, co się w nim zdezaktualizowało to fakt, że nie istnieje już takie państwo jak Górna Wolta. Obecnie bowiem znane jest ono jako Burkina Faso.

CdM
środa, 9 stycznia 2019, 14:53

@Stary Grzyb: tyle że Kalibry są i działają, a zbudowanie kolejnego typu nieco większej rakiety nie wymaga wprowadzania żadnych innowacyjnych rozwiązań czy technologii, więc analogie do Su-57, T-14 delikatnie mówiąc nietrafione

Andrzej polskiego brzegu
środa, 9 stycznia 2019, 14:44

A my wreszcie mamy? Trytono - Loary. (te "zawieszome" w 2009, PO wykonaniu jednego zestawu? bo w najlepszej zmiane wpadli na twarde negocjacje...Patriot). do certyfikacji ten AUTOMATYCZY + kaliber 35mm. jak szybko leci taki Kalibr? jak biedny stary Exocet mordowany na manewrach?

Dzierzba
środa, 9 stycznia 2019, 13:46

W końcu nie bez powodu na atomowych okrętach podwodnych Rosjanie mają również , obok wyrzutni 533 mm, również wyrzutnie 650 mm. I coś czuję że to ich występowanie będzie determinowało, czy konretny typ będzie nosicielem tych Kalibrów na sterydach:)

Loara
środa, 9 stycznia 2019, 13:29

A my w końcu pomalowaliśmy te metalowe hełmy i zamówiliśmy nowe kutry ?

Stary Grzyb
środa, 9 stycznia 2019, 13:29

"Na wstępnym etapie badań"? No to szczastia żełajem, jak np. w przypadku Su-57, T-14 i pokrewnych, czy niezwykle skutecznego w obronie przeciwornitologicznej Pancyra.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama