Podpalenie – przyczyną pożaru na amerykańskim śmigłowcowcu

31 sierpnia 2020, 13:26
uss-bonhomme-richard-on-fire-3000
Fot. US Navy

Przyczyną pożaru na amerykańskim śmigłowcowcu desantowym USS „Bonhomme Richard” było najprawdopodobniej intencjonalne podpalenie. Dowództwo US Navy potwierdziło, że obecnie trwa w tej sprawie oficjalne dochodzenie, które pomoże znaleźć winnych oraz wypracować procedury pozwalające na uniknięcie tego rodzaju wypadków w przyszłości.

Ogień, który pojawił się 12 lipca 2020 roku prawdopodobnie jednocześnie w dwóch miejscach na amerykańskim śmigłowcowcu desantowym USS „Bonhomme Richard” spowodował zniszczenie aż jedenastu z czternastu pokładów tego wielkiego okrętu. Sposób, w jaki wybuchł pożar, jego intensywność oraz dziwne, dwie eksplozje od razu wzbudziły podejrzenie, że przyczyną całego wypadku mogło być intencjonalne podpalenie.

Amerykańska marynarka wojenna potwierdziła, że w tej chwili trwa przesłuchiwanie członków załogi okrętu, które ma wyłonić ewentualnych podejrzanych i odkryć przyczyny całego zdarzenia. Dochodzenie jest prowadzone przez morskie służby śledcze NCIS (Naval Criminal Investigative Service) oraz przez Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych (Bureau of Alcohol, Tobacco, Firearms and Explosives).

Jak na razie nie ujawniono, czy już znaleziono kogoś podejrzanego, ani tym bardziej, czy już postawiono komuś konkretne zarzuty. Dochodzenie jest o tyle trudne, że pożar wybuchł w miejscu ogólnie dostępnym miejscu na okręcie – a więc w doraźnie stworzonymi magazynie, gdzie przechowywano pudła kartonowe, szmaty i inne materiały eksploatacyjne wykorzystywane i zużywane w dużych ilościach podczas prac remontowych. Miejsce to dodatkowo prawdopodobnie nie było monitorowane, a więc nie rejestrowano tam osób wchodzących i wychodzących.

Nie znaleziono więc jeszcze winnego, ale za to wstępnie udało się oszacować szkody, jakie powstały w wyniku trwającego cztery dni pożaru. Są to zniszczenia największe w niewojennej historii marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych jeżeli chodzi o pojedyńczy okręt. Pożar podsycany przez wiatr był tak duży, że w pewnym momencie strażacy zostali zmuszeni do wycofania się z wnętrza śmigłowcowca. To właśnie wtedy miało dojść do dwóch eksplozji, które były słyszane nawet z odległości dwunastu mil. Uszkodzonych zostało w sumie aż jedenaście z czternastu pokładów. Zniszczone zostały zarówno elementy konstrukcyjne, jak i urządzenia, instalacje elektryczne, paliwowe i rurociągi.

Szczęściem w nieszczęściu było to, że okręt kończył trwający dwa lata i kosztujący ponad 250 milionów dolarów remont modernizacyjny, który prowadzono w bazie morskiej w San Diego w Kalifornii. Z jednej strony zwiększyło to straty finansowe, ale z drugiej strony ograniczyło straty w ludziach, które na pewno byłyby większe, gdyby na pokładzie była cała załoga, amunicja, pełny zapas paliwa i statki powietrzne. Należy bowiem pamiętać, że USS „Bonhomme Richard” jest okrętem uniwersalnym typu Wasp i może przenosić na swoim pokładzie nie tylko śmigłowce, ale również samoloty pionowego startu i lądowania (Harrier i F-35B). Dodatkowo pełna załoga tego okrętu liczy 1070 osób, a w chwili wybuch pożaru na pokładzie było tylko 160 marynarzy.

Dzięki temu zminimalizowanemu wyposażeniu bojowemu poszkodowane zostały tylko 63 osoby (40 członków załogi okrętu oraz 23 członków straży pożarnej) i były to zresztą jedynie drobne oparzenia i lekkie podtrucia. Pożar stłumiony dopiero po czterech dniach wywołał jednak takie straty, że bardzo poważnie mówi się o skasowaniu tego okrętu. Już więc szacuje się, że na uzupełnienie tej jednostki w US Navy potrzeba będzie około 4 miliardów dolarów oraz 4-5 lat czasu na prace stoczniowe.

Amerykanie podkreślają, że obecnie prowadzone dochodzenie, ma nie tylko pozwolić na znalezienie winnych, ale również na wypracowanie procedur eliminujących podobne wypadki w przyszłości. Przypuszcza się np., że z powodu prac modernizacyjnych na okręcie wyłączono część instalacji przeciwpożarowej. Nie wiadomo też, czy liczba osób na pokładzie była wystarczająca, by zapewnić bezpieczeństwo tak dużej jednostce.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 36
Reklama
Polak
wtorek, 1 września 2020, 08:14

Nawet podczas pożaru kopcił mniej jak kuzniecow podczas rejsu.

Grredo
wtorek, 1 września 2020, 06:53

Czyli 1:1? W dużych okrętach spalonych przy okazji remontu osiągnięto równowagę.

myślenie nie boli...
wtorek, 1 września 2020, 10:58

przy czym dla Amerykanów utrata jednego okretu Wasp to jednak nie to samo, co utrata jedynego lotniskowca przez Moskwę

No
środa, 2 września 2020, 10:12

Rosja to jeden wielki Lotniskowiec

wtorek, 1 września 2020, 17:09

Zdecydowanie. Utrata jednego z ośmiu śmigłowcowców boli bardziej od utraty lotniskowca który i tak nie miał gdzie pływać.

Davien
środa, 2 września 2020, 10:19

A gdzie to wyparowały wszystkie morza i oceany ze Kuzniecow nie miał gdzie pływać???

środa, 2 września 2020, 20:21

Kuzniecow nie miał dzielności lodowej więc jedyny względnie bezpieczny akwen dla niego to Morze Azowskie.

andy
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 23:24

Czyli krótko mówiąc, sabotaż !!!

kibic
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:28

U Ruskich całe rejony wokół baz wojskowych wyłączano ze swobodnego dostępu dla osób postronnych, a i tak zdarzały sie dziwne katastrofy. Część z nich brała się z alkoholu. Reszta? Nie wiadomo. U Amerykanów pewnie i dostawca pizzy może wejść na okręt. Co kraj, to obyczaj.

Yunior
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:07

Ktoś zebrał informacje, przeanalizował, siły nie użył, pocisków nie odpalił, a okręt za 4 mld dolarów zniszczył i US Navy w trudnych czasach istotnie osłabił. Cóż, przyznajmy, to mega sukces wroga Stanów Zjednoczonych. No i pytanie, na ile metoda "nie siłą go, a sposobem" jest powtarzalna...

Kołobrzeżanin
wtorek, 1 września 2020, 11:02

Takie metody powinny być pilnie studiowanie i ćwiczone nad Wisłą..

SOWA
wtorek, 1 września 2020, 11:32

Tak w ramach dialogów technicznych na sprzęt dywersyjny.

Rkrkrk
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:04

Przesłuchają wszystkich plus dostępny monitoring i dojdą kto to. A jak nie dojdą- to będzie blamaż. Stany też się rozpadają na pracujących i protestujących nie brudzących łapek

Juliusz Cezar
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 21:04

Więcej testów psychologicznych, bo przeciętny Amerykanin jest tak stabilny emocjonalnie i psychicznie jak widać. Tam jest duża presja społeczna, każdy cię oskarża o rasizm, szowinizm itp. Klimat polityczny sprzyja tylko rozkładowi tego państwa, tylko w tym kraju dostęp do broni powoduje masowe strzelaniny w szkołach i klubach. A na forum są fanatycy co daliby dostęp do broni wszystkim Polakom, dopiero by się zrobiło jak na Dzikim Zachodzie.

Urko
wtorek, 1 września 2020, 00:19

Testy psychologiczne to powinni robić tym, którzy znajdują tych wszystkich podpalaczy. Chyba przez ostatnie kilkadziesiąt lat żaden poważny pożar na amerykańskim okręcie nie wybuchł przez zwykłe zaniedbanie.

Ging
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:24

Co by zrobiło się , gdyby dać broń masom pracującym FR , Rosjanom? EOT

222
środa, 2 września 2020, 12:19

Nic. 9o% tejże broni wymienili by na płynną walutę

QRF
wtorek, 1 września 2020, 10:36

W Rosji jest powszechny dostęp do broni zmienili to kilka lat temu. Łatwiej tam dostać broń niż u nas.

prostownik
wtorek, 1 września 2020, 13:30

W Rosji nie było powszechnego dostępu a pozwolenie obecnie trudniej dostać niż w Polsce.

Bosman
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:54

Wprowadzić karę śmierci za zdradę stanu.

Urko
wtorek, 1 września 2020, 00:26

Nie ma o tym mowy. Na pewno amerykańscy prawnicy będą chcieli obciążyć podpalacza kosztami poniesionych strat. Tak jak np. było z człowiekiem który spalił atomowy okręt podwodny USS Miami...

Lord Godar
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:18

US Navy kandydatów na marynarzy powinno prześwietlać przez izraelskie specłużby w ramach współpracy. My nie popełniamy takich błędów.

chateaux
wtorek, 1 września 2020, 00:00

my nie mamy marynarki, woec nam takie problemy nie grożą.

Aron
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:23

Wpierw trzeba posiadać jakąkolwiek Navy by mieć kandydatów na marynarzy. Kilka starych kryp i drobnoustroje nie stanowią floty, wyłącznie uśmiech ewentualnych przeciwników.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 18:57

Nie mogliśmy przejść obojętnie obok tego ogromnego aktu zniewagi, jakim było podpalenie lotniskowca "Admirał Kuzniecow". Nie mogliśmy nie zareagować. Tak bezczelny, gwałcący prawo międzynarodowe oraz zasady wzajemnego zrozumienia i poszanowania w relacjach USA - Rosja akt dywersji sabotażystów z CIA, musiał zostać pomszczony. Niech każdy, komu przyjdzie choć raz do głowy podobnie głupi występek, mocno się zastanowi, zanim go popełni. Oko za oko, ząb za ząb.

Davien
wtorek, 1 września 2020, 00:30

Sami go sobie ... podpaliliście w tym bardaku jaki był w stoczni wiec teraz nei płacz:0

Fanklub Daviena
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 17:38

Jak wy to w USA robicie, że nawet wasi obywatele was nie lubią i celowo podpalają okręty?

yaro
wtorek, 1 września 2020, 05:53

Patrząc po pożarach i awariach Kuznietzowa to u was w Rosji dopiero muszą nienawidzić swojego kraju...

chateaux
wtorek, 1 września 2020, 00:01

niczego takiego nikt w USA nie stwierdził.

Dobra rada
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 22:31

jedyne wyjście to odłączyć wszystkie kable internetowe od ruskiego placka i w ogóle zerwać wszystkie kontakty z tym skansenem to skończą się dziwne wypadki i komentarze

jurgen
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 17:29

oj nie lubią tych Amerykanów w Stanach

michalspajder
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 16:05

teraz beda pewnie sie rozgladac za jakims Hong Czi Wongiem albo innym Ruslanem Sowietnikowem:-) Przeciez mieli przyklad Kuzniecowa i sami popelnili podobny blad. Skladowanie rozumiem, warto miec takie rzeczy pod reka, ale brak monitoringu to juz zwykle niedbalstwo.

QVX
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 17:27

Widzę tu pewne podobieństwo z eksplozją ładunków podczas ładowania 16-calówki na Iowie w 1989 r. Tam też chcieli znaleźć "sprawcę", żeby ukryć zaniedbania.

pytajnik
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 15:48

Czyżby terroryści zaczęli działalność w armii?

ziew
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:10

Nie zaczęli działalność, tylko nią dowodzą od 70 lat

Marek
wtorek, 1 września 2020, 07:25

Rosyjską dowodzą od 1772 roku.

Tweets Defence24