Reklama
Reklama

FBMP 2019: BBN za fregatami a DGRSZ stawia na Orkę i Miecznika

24 stycznia 2019, 13:58
1926079_10203296804200311_1710627339_o
ORP Gen. K. Pułaski, Fot. A.Hładij/Defence24.pl

W czasie IV Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa w Warszawie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch wyraźnie podkreślił, że najważniejszym dokumentem dotyczącym morza jest „Strategiczna Koncepcja Bezpieczeństwa Morskiego”, natomiast najbardziej właściwymi okrętami zabezpieczającymi  polską, morską rację stanu są fregaty. Zdania tego nie potwierdził przedstawiciel Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

W czasie IV Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa, które odbywa się dzisiaj w Warszawie bardzo duże znaczenie miał list szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha odczytany przez pułkownika Adama Brzozowskiego – zastępcę Dyrektora Departamentu ds. Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi BBN. Wskazano w nim bowiem na dwa ważne  stanowiska BBN w sprawach Marynarki Wojennej.

image
Fot. M.Dura

Po pierwsze z listu tego wynika nowe znaczenie, jakie dla BBN ma wydany dwa lata temu dokument – „Strategiczna Koncepcja Bezpieczeństwa Morskiego”. Obecnie podkreśla się, że jest to wydawnictwo opracowane przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego i przesłane do Ministerstwa Obrony Narodowej (a nie jak wcześniej twierdzono - opracowany przez zespół ekspertów powołanych przy Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, „…którzy biorą odpowiedzialność za treść Koncepcji”). Zmieniła się więc waga dokumentu, którego celem i zamiarem według ministra Solocha jeszcze dwa lata temu, było tylko „doprowadzenie … do powstania Strategii Bezpieczeństwa Morskiego, czyli takiego dokumentu, który rzeczywiście będzie już deklaracją woli i działań zmierzających do zmiany sytuacji”.

Według BBN ubiegły rok wielokrotnie udowodnił, że analizy objęte w „Strategicznej Koncepcji Bezpieczeństwa Morskiego” „…doskonale odzwierciedlają rzeczywistość realizującą się na naszych oczach. Dlatego konieczne jest rozpoczęcie wdrażania zamieszczonych w nich wniosków”. Wnioski te miały zostać potwierdzone w rekomendacjach do nowej „Strategii Bezpieczeństwa Narodowego”, które BBN opracowało i przesłało Ministerstwu Obrony Narodowej. „Postulujemy w nich wykorzystanie potencjału i szans wynikających z nadmorskiego położenia Polski oraz budowanie szerokiego spektrum zdolności sił morskich, zwłaszcza Marynarki Wojennej RP do ochrony i obrony interesów morskich państwa w sposób umożliwiający współdziałanie w układzie sojuszniczym” - napisał Paweł Soloch. 

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podtrzymał również w swoim liście stanowisko, że najlepszymi okrętami dla Marynarki Wojennej i polskiej, morskiej racji stanu byłoby kilka uniwersalnych, wielozadaniowych fregat.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego podtrzymuje stanowisko, zgodnie z którym najwłaściwszym rozwiązaniem zapewniającym Polsce zdolności do zabezpieczenia morskiej racji stanu byłoby wyposażenie floty w kilka uniwersalnych, wielozadaniowych jednostek klasy fregata. 

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch

Wartości „Strategiczna Koncepcja Bezpieczeństwa Morskiego” oraz konieczności wprowadzanie fregat nie potwierdził przedstawiciel Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych kmdr Jacek Hamera. W swojej prezentacji „Kluczowe zdolności MW, ich budowa i utrzymanie teraźniejszość i przyszłość” , opisując sposób realizacji programu operacyjnego „Zwalczanie zagrożeń na morzu” nadal wymienił on bowiem w pierwszej kolejności okręty podwodne nowej generacji „Orka” i Okręty Obrony Wybrzeża „Miecznik”.

image
Fot. Sposób realizacji programu „Zwalczania Zagrożeń na Morzu” Dowódzwa Generalnego Rodzaju Sił Zbrojnych. Fot. M.Dura

Potwierdził on jedynie, że w Inspektoracie Uzbrojenia nadal są prowadzone prace analityczno - koncepcyjne odnośnie programu „Miecznik” jednak podkreślając również, że Okręty Obrony Wybrzeża nie zastąpią obecnie wykorzystywanych w MW fregat typu Oliver Hazard Perry. Fregaty te mają według komandora Hamery zostać definitywnie wycofane z eksploatacji w 2024 roku.

Zwiększenie wymagań wiąże się ze zwiększeniem zdolności. Zwiększenie tych zdolności jednoznacznie wpłynie na przyszłe wykorzystanie okrętów… Nie zastąpią one, bo to jest niemożliwe aktualnie eksploatowanych fregat typu OHP. To nie jest ta klasa okrętów.

Komandor Jacek Hamera - Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 58
Reklama
Davien
niedziela, 27 stycznia 2019, 19:29

Panie Boczek zawsze jak PiS ma to w zwyczaju moga ogłosic zakup dla pilnej potrzeby operacyjnej tylko co wtedy kupia?? USA nie produkuje klasycznych OP u innych trzeba zamawiac na lata wprzód....

Boczek
niedziela, 27 stycznia 2019, 15:34

chateaux - piątek, 25 stycznia 2019, 16:36 ### Stan na dziś 6, a nawet 7.

Boczek
niedziela, 27 stycznia 2019, 15:32

Wiesiek, piątek, 25 stycznia 2019, 20:46 - de facto jest już za późno. W przypadku OP za rok nie mamy już operacyjnych OP - jedynie trenażer Orzeł.

Montezuma
sobota, 26 stycznia 2019, 22:14

Polska musi mieć minimum kilkanaście korwet,kilka niszczycieli i kilkanaście okrętów podwodnych. To jest minimum do tego by móc mówić o jakimś przyzwoitym potencjale obronnym (np. w przypadku ataku ze strony Niemiec,które szybko są w stanie zbudować silna flotę). Jeśli chodzi o takie USA to oni dysponują prawie 300 okrętami bojowymi z tego samych krążowników rakietowych mają ponad 20,około 60 niszczycieli,27 fregat,72 okręty podwodne o napędzie jądrowym,kilkanaście lotniskowców. USA ma około 300 milionów ludności,Polska około 40 milionów. Stany Zjednoczone istnieją niewiele ponad 200 lat,Polska ponad 1000. Więc te minimalne wymagania wobec polskiej marynarki wojennej,o których wyżej piszę,nie są niczym wybujałym. To jest całkowite minimum.

Sdr
sobota, 26 stycznia 2019, 11:15

Czy BBN jest organem planistycznym? Czy ich koncepcja integruje się z planami prowadzenia działań na lądzie i powietrzu? Może BBN wymyslił sobie sam, jak to teraz zaznacza, koncepcje, która ma podkreślić ważność i rację bytu tej instytucji a teraz, dla jej podtrzymania, potrzebuję zabawek. Czy w Polsce nadal realizuje się zadania od tyłu... najpierw zachcianki, co zabawki powinny mieć jednostkowo... analiza... korekta zachcianek do możliwości budżetowych... kupno poczwarki... a na końcu szukanie dla niej miejsca i roli w planie operacji. Tak, niestety to chyba wygląda teraz.

Wiesiek
piątek, 25 stycznia 2019, 20:46

Jeśli OHP mają być wycofane w 2024 roku, to na dobrą sprawę musielibyśmy już dziś podpisać umowę na budowę fregat wielozadaniowych

Robot
piątek, 25 stycznia 2019, 20:33

Przepis na nowoczesną marynarkę działającą na Bałtyku jest bardzo prosty: 30 f 15 z uzbrojeniem przeciwokrętowym pod słupskiem i na Babich Dołach ,nowoczesne porty w Kołobrzegu,Ustce i Świnoujściu,6 okrętów podwodnych u212 lub jednostek szwedzkich ,12 korwet saar 6 ,1 używana fregata brytyjska lub holenderska no i oczywiście wyspecjalizowana jednostka obrony wybrzeża z mjr,haubicami krab,dronami,spikami i nurkami.Tak prosto,logicznie ,tanio i nie trzeba zbędnego.Dlaczego u 212?Ano dlatego,że Norwegia zakupiła ten okręt,można go tam w razie W serwisować no i można go dostać w leasing od Niemców do momentu otrzymania nowych jednostek.

chateaux
piątek, 25 stycznia 2019, 16:38

Czyli już teraz wiadomo dlaczego Orka została całkowicie zatrzymana i po 10 latach analiz ministerstwo stwierdziło że analizy należy zacząć od nowa.

chateaux
piątek, 25 stycznia 2019, 16:36

@zolka Twierdzisz wiec ze rozpoczęliśmy program Gawron budowy 6 korwet mając licencję na budowę tylko jednej?

Boczek
piątek, 25 stycznia 2019, 16:25

zolka, piątek, 25 stycznia 2019, 12:41- kiedy i gdzie Niemcy przyznali, że dobrali nam zapłacone licencje?

Boczek
piątek, 25 stycznia 2019, 16:17

Sternik, czwartek, 24 stycznia 2019, 16:03 - i czym będą chronione owe niszczyciele min przed atakiem z powietrza?

kd12
piątek, 25 stycznia 2019, 15:55

Apeluję do decydentów, żeby nie kasowali naszych, już przedwojennych tradycji związanych z OP. Bo już jest bardzo źle.

Już czas
piątek, 25 stycznia 2019, 14:40

Nie macie pojęcia o czym piszecie.. Żaden okręt nawodny nie ma szans z nowoczesnym okrętem podwodnym. I tyle w temacie. A jak ktoś ma wątpliwości,to proszę sobie poszukać w internecie jak Szwedzki Gotland (1 okręt) przez 6 miesięcy (podczas ćwiczeń) "zatapiał" Amerykańskie okręty. I ani razu go nie wykryli.

kd12
piątek, 25 stycznia 2019, 13:36

Ponoć mamy licencję MEKO A-100 na jeszcze 1 korwetę, ale sprawa jest niejasna. Orkany będą do śmierci technicznej, nic innego tej klasy na nasz Bałtyk nie mamy. Gdybyśmy kupili dwie Adelajdy, to wtedy nasze OHP można by wycofywać od 2024 r, albo lepiej wcześniej. Czy korweta Kaszub ma pływać po oceanach, czy znowu ORP. K. X.Czernicki ? Może skasować tą niespełnioną wieczną Orkę i zająć się nabyciem używanych OP.

PimPim
piątek, 25 stycznia 2019, 13:11

Polski nie stać na utrzymanie takiej ilości okrętów nawodnych i podwodnych. Dlatego plany są przesuwane i zmieniane. Polska nigdy nie będzie w stanie samodzielnie zabezpieczyć jakiejkolwiek żeglugi. Niemalże żaden kraj na świecie, poza USA, nie jest w stanie zabezpieczyć swoich interesów morskich. Nie bez przypadku kraje z proporcjonalnie dużymi flotami USA, Japonia, Korea Południowa, Włochy są też wysoce zadłużone. Wysokie nakłady na armie zazwyczaj są skorelowane ze zrelaksowaną politykę fiskalną, a marynarka wojenna jest wyjątkowo kosztowna. Główną rolą mocarstwa jakim jest USA jest zabezpieczenie szlaków handlowych i zostawmy im tę robotę. Tylko oni, i może niedługo też Chiny, są w stanie utrzymać stan zadłużenia potrzebny do finansowania floty zdolnej do wykonania powierzonej jej zadań. My mamy mieć kilka okrętów z Polską flagą pływających obok Amerykańskich żeby pokazać nasze wsparcie. Polsce potrzeba możliwości obrony własnego terytorium, a nie jesteśmy wyspą. Wojskowi planiści jak i politycy sobie z tego zdają sprawę, dlatego kupują używane okręty i jak tylko mogą szybko hamują projekty rozbudowy i modernizacji floty na które nas nie stać. Obietnice rozbudowy floty wynikają z nacisku lobby z miast posiadających stocznie i admiralicji. Politycy robią i obiecują to co muszą żeby dostać się do władzy, taka ich praca. Jak Polska opinia publiczna zostanie zmanipulowana w wierzenie że trzeba żeby Polska posiadała kosmodrom to też będą plany, obietnice i projekty których nigdy się nie zrealizuje. Opinia o potrzebie posiadania rozbudowanej nowoczesnej floty jest bardzo stara w Polsce, i w dużej mierze została utwierdzona poprzez megalomanie i nacjonalizm wielu polskich historyków i pisarzy XX wiecznych. Było to zrozumiałe i potrzebne w pierwszych dekadach XX wieku, teraz niestety jest to szkodliwe. Nie bez przypadku projekty budowy nowych okrętów stają się priorytetem gdy w rządzie lobby z północnej Polski jest mocne. Zdrowy rozsądek zawsze zwycięży i zawsze prędzej kupimy samoloty, i wyposażenie sił lądowych, niż okręty. Miejmy nadzieje że plany zostaną zmniejszone do 2 małych okrętów podwodnych bez pocisków manewrujących, i 3-4 małych korwet do zabezpieczenia wybrzeża i wyłącznej strefy ekonomicznej, w dodatku do małych okrętów które są w budowie i w planach. Niestety jak widać w większości przypadków, polska opinia publiczna bardzo źle reaguje na zmniejszania i racjonalizacje wybujałych planów.

Napoleon
piątek, 25 stycznia 2019, 12:47

@kd12, nikt nie wie czy licencja jeszcze jest aktualna. Inna sprawa to taka, że przydałyby się w sumie z 3 korwety. Wygląda na to, że MW jakby nie chciała już Gawrona i zasadniczo nie zdziwiłoby mnie jakby okręt za parę lat został sprzedany lub będzie służył głównie do szkoleń. Dlatego budowa dla MW czegoś większego i droższego niż 1mld mija się z celem. Te chłopaki przy odbiorze 1 Miecznika wyskoczą z kolejnym pomysłem itd. itd... Najlepszym rozwiązaniem byłoby odpuszczenie poderki Orkanów i recyckling ZSW oraz radarów i RBS na nowe troche większe okręty rzędu 1000t, bez helikoptera bo to będzie kolejna opera mydlana pt. 'zakup śmigłowców okrętowych'. Żadnych rakiet OPL bo to też zwykła iluzja, Bofors na dziób, Tryton na rufę i kompletna obrona pasywna na starczyć by mogły w razie Wojny uciekać z Bałtyku. OP natomiast albo używki albo jakieś inne małe pokraki nie przekraczające 1mld/szt. Reszta to będzie zwykła niegospodarność kadr MON. Jedyny dobry news to wycofanie OHP.

zolka
piątek, 25 stycznia 2019, 12:46

do - Seryjny "60 ml daliśmy za licencje MEKO to klepmy to dalej mamy doświadczenie jak zrobić to źle to skorygujmy i zróbmy to dobrze". Nie mamy żAdnej licencji na MEKO, co przyznali sami NIEMCY!!!. Została ograniczona do jednej jednostki, na kolejne takowej nie posiadamy i m.in. dlatego nie klepiemy kolejnych.

zolka
piątek, 25 stycznia 2019, 12:41

"Mamy Ślązaka, bez uzbrojenia rakietowego. No więc zróbmy z niego wreszcie korwetę, taki był pierwotny zamysł, i budujmy następną bo mamy licencję". Nie mama żadnej licencji. Podkreślano to wielokrotnie i potwierdzili to Niemcy. Licencja dotyczyła jednej jednostki!!!

Wojciech
piątek, 25 stycznia 2019, 12:40

@Dark Szwedzi są w ZUPEŁNIE innej sytuacji niż Polska. Po pierwsze od zawsze mieli potężną flotę (w czasie II WŚ najpotężniejsza flota na Bałtyku to była flota Szwecji) a poza tym ich linia brzegowa to czysta bajka. Dziesiątki tysięcy wysp, wysepek, szkierów, zatok i zatoczek. Nasza linia brzegowa jest kompletnie do bani. Płasko jak na patelni, nie się gdzie schować.

JSM
piątek, 25 stycznia 2019, 12:36

@kd12 to co prezentujesz to jest właśnie megalomania.

Maciek
piątek, 25 stycznia 2019, 12:05

Farsy pt. na co nam tam marynarka ciąg dalszy. Nie widzę innego wyjścia niż ciągnięcie tego przez kolejne lata. Odważnych do podjęcia dobrych decyzji nie ma. A już konfabulacje o fregatach i okręgach podwodnych są przerażające. NSi marynarze wyobrażają sobie przyszła wojnę jako ciąg bitew morskich. Tymczasem dwa dywizjonu pocisków manewrujących o odpowiednim zasięgu + dobre rozpoznanie wyczyszczą Bałtyk z okrętów nawodnych w jeden dzień.

Kordi
piątek, 25 stycznia 2019, 11:30

Niech mi ktoś wytłumaczy.Przedstawiciel BBN-u mówi ,że potrzebne nam są uniwersalne nowoczesne fregaty i trudno jest się z nim nie zgodzić , bo korwety w czasie sztormu walczą już tylko o przetrwanie Nad czym w takim razie pie.rzy tyle czasu IU,,,co to są te niekończące się prace analityczno- koncepcyjne bo odnoszę wrażenie że szybciej bym mur chiński wybudował zanim oni coś przeanalizują .

Grzegorz
piątek, 25 stycznia 2019, 11:24

Fregaty bedą miały znikomy wpływ w razie konfliktu. Natomiast Orka znaczący, nie rozumię podejścia Prezydenta. Przeczytał by wnioski z symulacji konfliktu to by zmienił zdanie.

Bobi
piątek, 25 stycznia 2019, 10:58

Na miejscu BBN-u zastanowił bym się czy nie pogadać z Amerykanami. Oni mają na stanie takie fajne pancerniki, całkiem na chodzie. Jeden tKi zupełnie by nam wystarczył. Aspekt szkoleniowy, utrzymania kadry i odstraszają y byłby utrzymany.

kd12
piątek, 25 stycznia 2019, 10:34

Zapanowała w MW jakaś megalomania. Mamy dwie fregaty OHP, okręty są po ograniczonych remontach, ale ciągle wypełniają nasze natowskie zobowiązania. Mamy Ślązaka, bez uzbrojenia rakietowego. No więc zróbmy z niego wreszcie korwetę, taki był pierwotny zamysł, i budujmy następną bo mamy licencję. Do tego pilne rozwiązanie pomostowe czyli np. dzierżawa używanych OP, powiązana z decyzjami w programie Orka. Na tyle nas stać, są ważniejsze wydatki związane z obronnością

Ktos
piątek, 25 stycznia 2019, 09:50

Eeee tam ja jakbym robił konferencje i dialog techniczny od razu bym lotniskowce proponował. Przecież i tak nie kupią tych okrętów. A skoro sobie bajany to na całego!

Dark
piątek, 25 stycznia 2019, 08:53

Zastanawiam sie czy ktos w BBN sprawdzil parametry moza Baltyckiego, wielkosc i glebokosc i od razu dowie sie ze przezycie tam okretu duzego nawodnego to iluzja. Powtorka ’39 kiedy okrety ktore nie oposcily baltyku narychmiast zostaly zatopione. Mysle ze zamiast robic wielkie analizy warto popatrzec na racjonalnych Szwedow. I nie trzeba 100 ekspertow. Czyli male okrety nawodne, rakietowe etc, oraz nieduze jednostki podwodne, bo srednia glebokosc baltyku to ... 56m. Porownywanie naszej marynarki do potrzeb Niekiec, Hiszpani nie ma sensu. Inny teatr dzialan. Powinnismy investowac w wojska rakietowe, lotnictwo i ladowe oraz rozpoznania kosmicznego

Wojciech
piątek, 25 stycznia 2019, 06:50

Przypominam czym kończy się posiadanie nawet najnowocześniejszych niszczycieli bez przewagi w powietrzu (lotnictwo, rakiety wszelkiego typu). Pewnego dnia pada rozkaz: WYKONAĆ PEKING. I jest po Marynarce. Opowieści o Orkach, Miecznikach i innych zabawkach za dziesiątki miliardów to bredzenie admirałów którzy się boją bezrobocia.

Hobbysta
piątek, 25 stycznia 2019, 00:26

Na Baltyku potrzebne OP i to bez slynnych rakiet ale ze zdolnosciami wspierania dzialan dywersyjnych i specjalsow (tu sie klania szwedzki dok na a26), tralowce, korwety ( dlugosc max 80m- patrz warunki polskich portow) ew. z helikopterami-dronami, a poza Baltykiem jeden misyjny Crossover. I starczy.

SZACH-MAT
piątek, 25 stycznia 2019, 00:14

w pierwsze fazie odnowy MW ( jeśli chodzi o jednostki bojowe bo pomocnicze i wsparcia to już inna smutna bajka )... widzę że jej odnowa to minimum najbliższe 15-20 lat należałoby się oprzeć o to co się posiada i najpierw zrewitalizować i skonfigurować okręty klasy LUBLIN do opcji dla misjonarzy ( mają pokład na którym można wszystko konfigurować..z opcją wysyłania oddziałów templariuszy do krain Maghrebu...czy wyławiania czarnoskórych przyszłych mieszkańców Europy, czy konfrontacji z piratami)...idąc dalej zezłomować jeszcze w tym roku dwa amerykańskie falochronowce..bo zasysają 28-32% budżetu MW i paraliżują jej istnienie ....zbudować dodatkowo zmodernizowane trzy/cztery Orkany o tonażu rzędu 800 ton ( koncepcje zaczerpnąć z budowy kadłuba ORP Kormorana ) z opcją posadowienia lekkich torped np Torpeda Mark 46/50 czy Mark 54 MAKO a stare Orkany zmodernizować kosztem jednej wyrzutni rakiet woda-woda RBS 15/3 zamontować wyrzutnie torped Torpeda Mark 46/50.... z opcją montażu łodzi abordażowo -inspekcyjnej z tzw obniżoną rufą ze ześlizgiem przed działkiem 30mm...lub służący do zrzutu i budowy torów minowych ..zmodernizować ORP Kaszub montując dwie wyrzutnie rakiet woda-woda RBS 15/2 rozbudować Nadbrzeżne Dywizjony Rakietowe o oczy i uszy ..z opcją atakowania obiektów na lądzie ....i toby było tyle na najbliższe 20 lat ....a potem wprowadzać sobie novum Mieczniki ,Orki...

razdwatri
piątek, 25 stycznia 2019, 00:05

Do Filip. Amerykanie rocznie wydają 1 mld dolarów na bezpieczeństwo Polski ? Czy tak jak Izraelowi dają kasę na zakupy uzbrojenia ? Nie . To ,że rotacyjnie stacjonują u nas / w każdej chwili mogą się przestać rotować / to jest tylko realizacja amerykańskich interesów narodowych . Nie robią tego specjalnie dla nas. A może będą u nas do czasu aż wcisną nam uzbrojenie za grube miliardy USD . Jak USA instrumentalnie traktują sojuszników i nie ma skrupułów , przekonali się ostatnio Kurdowie . Z drugiej strony patrząc na żałosną służalczość i poddaństwo naszych władz wobec amerykanów , rozumiem skąd to się bierze .Wszak tonący brzytwy się chwyta .

JaKo
czwartek, 24 stycznia 2019, 23:05

Fregaty fregatami ale najpierw.....dialog techniczny :)

say69mat
czwartek, 24 stycznia 2019, 22:31

Jeżeli OP z projektu 'ORKA' są w stanie radykalnie zmienić dysproporcję pomiędzy możliwościami naszych sił zbrojnych a ofensywnym potencjałem naszego sąsiada w Okręgu. Bezsprzecznie bierzemy OP i to w dowolnej ilości. Jeżeli potencjał naszych OP nie jest w stanie zredukować zagrożenia ze strony ofensywnego potencjału naszego sąsiada w Okręgu. Należy się zastanowić nad wyborem okrętu, który będzie w stanie potencjałem pokładowego uzbrojenia redukować i minimalizować zagrożenie ze strony pocisków balistycznych i manewrujących oraz lotnictwa stacjonującego w Okręgu. Tak na marginesie, w celu zachowania potencjału naszej floty podwodnej istnieje możliwość leasingu okrętów podwodnych albo od Szwecji - Gotlandy, albo od Niemiec - U212.

El
czwartek, 24 stycznia 2019, 22:22

Nie ma znaczenia która koncepcja jest bardziej zasadna z tego prostego powodu, że żadna z nich nie wyjdzie poza obszar analityczno-koncepcyjny. Będą analizować przez najbliższe 15 lat a przez ten czas zmieni się i technologia i koncepcja. Tak jak z Gawronem.

dimitris
czwartek, 24 stycznia 2019, 21:56

Orka i Miecznik potrzebne są na Bałtyku. Poza Bałtykiem rządowi USA do niczego nie będą poważniej przydatne. Toteż powinniśmy nabyć fregaty. Lub niszczyciele. A jeszcze lepiej, bardziej profesjonalnie, byłoby sfinansować tak z cztery nowoczesne fregaty dla US Navy, z eleganckimi tabliczkami przy trapie: Dar od Narodu Polskiego. - pomyślcie tylko Państwo jaka to była reklama sojusznicza ! W każdym razie Pan Prezydent i BBN na pewno nic nie mieliby przeciw. - Czy mylę się ?

Napoleon
czwartek, 24 stycznia 2019, 21:37

Żenada... Wątpie by BBN, ale może chociaż ludzie odpowiedzialni z RBO mogliby odejść z życia publicznego i zająć się pasaniem krów, rabyłkom czy co tam dusza zapragnie. Jak widać sprowadzenie złomków było ich najświatlejszą myślą przewodnią, bez kompletnego przemyślenia sprawy. Pan Soloch nawet się nie pojawił, więc chyba komentarza wstawiać na ten temat nie trzeba. Zwiększą zdolności? Niby jak przecież wiadomo, że do tego trzeba 6000t wyporności - nie mniej ni więcej bo tak eksperci od przeglądania internetu stwierdzili. A teraz koszta projektu dużej korwety skoczą o kolejne parę miliardów, ale przecież stal nic nie kosztuje więc czemu nie? Będzie można Miecznika nazywać fregatą i sukces na arenie bałtyckiej murowany.

De Retour
czwartek, 24 stycznia 2019, 20:05

Jedyna dobra wiadomość to postawa DGRSZ.

Filip
czwartek, 24 stycznia 2019, 19:44

Do razdwatri. To że nie słyszałeś nieznaczy, że tego nie ma. To znaczy tylko że nie masz tej wiedzy. USA inwestuje aktualnie rocznie mld USD w bezpieczeństwo Polski, co jest czarno na białym napisane w oficjalnych dokumentach Pentagonu. To m.in. koszty rotacji i przerzutu wojsk ze sprzętem do Polski, utrzymanie jednostek np. lotniczej i lądowej. Zgoda na sprzedaż sprzętu który udziela się niewielu państwom np. Jassm, systemy i oprogramowanie do f16.

an-analityk
czwartek, 24 stycznia 2019, 19:24

Najlepszy sposób aby spowolnić proces modernizacji MW to ciągłe analizy, tworzenie strategii i planów. Może przejdźmy już do realizacji czego kolwiek?

Seryjny
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:56

60 ml daliśmy za licencje MEKO to klepmy to dalej mamy doświadczenie jak zrobić to źle to skorygujmy i zróbmy to dobrze.

Stary Grzyb
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:56

Bardzo ciekawe stanowisko DGRSZ. Było i jest ono przeciwne fregatom, bo podobno na Bałtyku nie mają one szans przetrwać (ciekawe przy okazji dlaczego, i co robią na mniejszym Morzu Czarnym amerykańskie niszczyciele klasy Arleigh Burke - też nie mają szansy przetrwać, tylko Amerykanie tego nie rozumieją, w przeciwieństwie do DGRSZ?), i m. in. tym argumentem ugrobiono "Adelaidy", podnosząc zwłaszcza ich dwuwspółrzędny radar (którego wymiana na trójwspółrzędny jest względnie prostą modernizacją, a jeden taki marnuje się na byłym "Gawronie"). Ugrobiono pomimo tego, że już "Adelaidy", zwłaszcza ze zmodernizowanymi radarami, miały nie tylko zdolność do samoobrony OPL, ale także zdolność do zapewniania obszarowej obrony powietrznej przewyższającej "Wisłę" - a dodatkowo zapewniały potencjał ZOP, potencjał zwalczania jednostek nawodnych, i możliwość współpracy morskiej z sojusznikami. Jednocześnie DGRSZ upiera się przy "okrętach obrony wybrzeża", o których samo słusznie mówi, że to "okręty nie tej klasy, co fregaty", i które mają znikomą zdolność samoobrony OPL, żadnej zdolności zapewniania obszarowej obrony powietrznej, oraz zasadniczo mniejsze zdolności pozostałych rodzajów. Jak zatem maja przetrwać na Bałtyku, na którym nawet zdecydowanie silniejsze jednostki podobno nie mają racji bytu?

Harry 2
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:46

A na co nam fregaty, Orki, Mieczniki uzbrojone w armaty 76mm i działka 23/30mm skoro nie potrafią się nawet same obronić. Są one bardzo drogie i zostaną zatopione przy pierwszym ataku na nie.

xyz
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:46

W 2018r. priorytetem dla Monu była Wisła i Homar i odsunięcie na dalszą przyszłość zakupu śmigłowców i okrętów podwodnych w tym programu miecznik. W grudniu po wizycie ministra Błaszczaka okazało się, że pociski SkyCeptor jednak nie będą nisko kosztowe, a oferta offsetowa nie będzie taka jak deklarował Raytheon i LM razem z Northroop Grumman. A w styczniu widzimy już trend odwrotny bo anulowany w czerwcu 2018r. przetarg na śmigłowce dla WS, zostanie jutro podpisany. Zapewne za kilka miesięcy zakupione zostaną bardzo drogie śmigłowce AW101. Okazuje się, że BBN jest teraz za zakupem okrętów podwodnych i fregat a jeszcze w tamtym roku chciało oszczędzać pieniądze i proponować Adelajdy. Wynika to z tego, że program Wisła zostanie odłożony na później, bo cena jaka zapewne została już przedstawiona przedstawicielom PGZ uczęszczających co miesiąc na rozmowy do USA jest zaporowa nie do przejścia. A jeszcze do tego mamy w 2019r. rok wyborczy i jeżeli wycena od USA przyszłaby na pewno nie byłaby mała, a w granicach 40-60 mld zł. Co byłoby gwoździem do trumny dla Monu i jego nieudolnych 4 letnich negocjacji. Dlatego w 2019r. zapewne zostaną zakupione śmigłowce, 1 dywizjon Homara i podpisany zostanie program Orka. Plus masa małych programów jak Ważka czy radary Bystra.

w
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:45

gdzie dwóch sie kłóci to NALEZY zbudowac przewidziana serie GAWRONÓW. zA DUZO TYCH bbn, IU.

Zatroskany
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:43

Chciałbym być na tej konferencji i zadać jednym i drugim pytanie o sens i scenariusze operacyjne użycia dużych okrętów nawodnych na Bałtyku. Obawiam się że odpowiedź byłaby mętna i sprowadzałaby do konieczności ochrony szlaków komunikacyjnych oraz reprentowanie naszej bandery. Smutne to niestety....

KrzysiekS
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:10

Najmniej są nam potrzebne okręty klasy LUBLIN to czyste marnotrawienie pieniędzy (na okręty i kadrę) stawianiem min mogą się zająć zmodernizowane okręty jak Trałowiec ORP „Drużno”. Reszta pokazana na schemacie ma sens pytanie o realizację. Potrzebny jest nam okręt zabezpieczenia materiałowego świetna koncepcja okrętu logistycznego MMC Ship Design & Marine Consulting LTD jednocześnie do misji w ramach NATO.

Jami
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:55

Jankesi nas wydrenują i na swoje potrzeby gospodarcze i wspieranie swoich poczynań militarnych. W zamian przejedzie przez Polskę kampaniach Strikerów i cały kraj oniemieje że szczęścia z rządzącymi czele

Nadzwyczajna kasta
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:38

Prace analityczne koncepcyjne są najlepiej płatne i można je przez kilkanaście lat prowadzić.

Ron
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:33

Jeśli cokolwiek kupią, to będą to dwie fregaty, bo tyle od nas wymaga NATO, a na więcej nam nie wystarczy pieniędzy. Te fregaty, które mamy, już długo nie posłużą. Szkoda tylko tych okrętów podwodnych...

bobo
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:21

Trzeba pogodzić i kupić małe fregaty tzn duże korwety.

As
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:12

Po uruchomieniu Nord Stream 2 Bałtyk będzie wewnętrznym morzem Rosji. Z aparaturą śledzącą i podsłuchującą, jednoskami nawodnymi wzdłuż rurociągu. Jedynie Orka z bazami poza Bałtykiem ma sens.

Szymon
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:06

Czyli kolejny rząd będzie wyważał te same drzwi. Najprostszym sposobem na flotę nawodną byłoby dobudowanie kolejnych korwet MEKO, tak, jak to planowano.

Sternik
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:03

W warunkach Bałtyku i małych, biednych państw jak Polska Marynarka Wojenna to marnotrawstwo pieniędzy. OK, niszczyciele min są potrzebne w razie gdyby nam ktoś zaminował porty i podejścia, jakiś jeden czy dwa patrolowce i to wszystko. Całą resztę ogarnia bez problemu Morska Jednostka Rakietowa o ile będzie kiedykolwiek należycie wyposażona i skonfigurowana, bo na razie to czysta amatorszczyzna. Polska nie wybiera się ani na podbój oceanów ani nie ma w planach panowania na całym Bałtyku więc wielkie siły morskie są nam do niczego nie potrzebne. Natomiast małe siły morskie, jak te planowane w programach Orka czy Miecznik nikogo przed niczym nie obronią. prędzej same będą potrzebowały obrony. Tak czy inaczej to wyrzucanie pieniędzy, które są bardziej potrzebne gdzie indziej.

razdwatri
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:50

Czyli według BBN podstawowym zadaniem naszej MW jest współdziałanie z sojusznikami czytaj USA , zapewne w tychże USA interesie . A co my będziemy z tego mieli . Jakoś nie widać by w podzięce za pomoc w Iraku i Afganistanie amerykanie sprzedali nam sprzęt z transferem technologii ,po preferencyjnej cenie . Nie słyszałem też by za friko założyli nam stałą bazę wojsk USA . Dość już tego frajerstwa i naiwności w naszym wykonaniu .

123
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:49

wykonać Pekin?duże okręty na Bałtyku to jak kot w worku.

dropik
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:26

MON stawia na 4 śmigłowce .Czytaj kasy nie ma drogi misiu :P

KrzysiekS
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:24

Jedno jest pewne Patrolowce są nam najmniej potrzebne. Najpilniejsze są OP i tu wiele pytań i koncepcji czyli jak zawsze wszystko w jednym czysta głupota. Osobiście uważam że najważniejsze w OP będą Multi Mission Portal dla nowych rozwiązań (bezzałogowego pojazdu podwodnego) do obsługi czy atakowania rurociągów na dnie Bałtyku. Po drugie ważne będą aspekty atakowania celów lądowych w głębi czyli rakiety manewrujące. Fregaty to jest opcja połączenie MW do systemu OPL i to ma jakiś sens niestety bardzo droga ale chyba popierana prze Wielkiego Brata gdyż może wspomagać marynarkę USA gdzie indziej.

AC
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:10

Nie ma już programów operacyjnych. Zostały zawieszone uchwałą Rady Ministrów na wniosek MON A. Macierewicza.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama