Reklama
Reklama

Elastyczni Terytorialsi i wzmocnienie rezerw [RELACJA]

6 czerwca 2019, 17:39
Terytorialsi Wędrzyn
Fot. MON/DWOT.

Wojska Obrony Terytorialnej dostosowują swoje struktury do możliwości rekrutacji żołnierzy na poszczególnych obszarach, angażują się też w coraz większym zakresie w szkolenie specjalistów. Formacja osiągnęła już zdolności do reagowania w sytuacjach kryzysowych, a odchodzący z WOT żołnierze zasilają wojska operacyjne, ale też ogólny system rezerw. Z drugiej strony, wyzwaniem pozostaje modernizacja techniczna, w tym zakupy broni przeciwpancernej – wynika z debaty „Wojska Obrony Terytorialnej – stan na dziś, kierunki rozwoju i docelowe podporządkowanie w systemie kierowania  dowodzenia”, zorganizowanej przez Fundację Instytut Bezpieczeństwa i Strategii.

Fundacja Instytut Bezpieczeństwa i Strategii zorganizowała debatę „Wojska Obrony Terytorialnej – stan na dziś, kierunki rozwoju i docelowe podporządkowanie w systemie kierowania  dowodzenia”. Celem dyskusji było omówienie perspektyw i kierunków rozwoju WOT, ich miejsca w strukturze sił zbrojnych. Tematyka debaty obejmowała także możliwości wykorzystania potencjału polskiego przemysłu w modernizacji technicznej Wojsk Obrony Terytorialnej.

W trakcie debaty kompleksową informację o planach rozwoju formacji przedstawił płk Marcin Stachowski z Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej. Stwierdził, że obecnie formacja liczy około 20 tys. żołnierzy, z czego większość jest na ścianie wschodniej. Zaznaczył, że trzeci etap formowania (brygady, które znajdą się w centralnej Polsce) nie został jeszcze w pełni rozwinięty. Dodał, że WOT mają nadal duży potencjał wzrostu, a struktury będą dostosowywane do możliwości, jakie występują w konkretnych obszarach. – Uwzględniliśmy demografię – stwierdził pułkownik.

Liczebność brygad, a co zatem idzie ich struktury, będą dostosowywane do liczby chętnych. Płk Stachowski jako przykład podał trzy województwa z pierwszego etapu, wszystkie położone we wschodnich rejonach państwa. I tak, w woj. podlaskim, liczącym około 1,2 mln ludzi nie uda się sformować tak licznych struktur, jak w liczących ponad 2 mln ludzi województwach podkarpackim i lubelskim. Z drugiej strony, na dalszych etapach struktury WOT w dwóch ostatnich województwach będą – w dłuższej perspektywie – mogły być dalej rozbudowywane. Na razie jednak priorytetem Dowództwa WOT jest realizacja kolejnych etapów formowania, zgodnie z planami rozwoju, aby system, którego elementem są Wojska OT, stopniowo obejmował terytorium całego kraju. Również województwa zachodnie – np. dolnośląskie czy zachodniopomorskie, a także opolskie i lubuskie.

Zmienił się też sposób formowania brygad. O ile na początku starano się tworzyć większość lub wszystkie struktury od razu, i następnie „zapełniać” żołnierzami, to obecnie – w trzecim etapie formowania, obejmującym siedem województw w centralnej Polsce – są one budowane etapowo. Od dowództwa i jednostek wsparcia, po kolejne jednostki piechoty, które są stopniowo – i skutecznie - ukompletowywane. 

image
Fot. Katarzyna Głowacka/Defence24.pl.

Płk Stachowski zwrócił uwagę, że doświadczenia ze służby żołnierzy przyjmowanych do WOT, w dużej części z wyższym wykształceniem, dają szerokie możliwości dalszego rozwoju. W perspektywie część z nich może trafić do struktur Dowództwa WOT. Jednocześnie w Wojskach OT tworzony jest komponent cybernetyczny, we współpracy z gen. Karolem Molendą, pełnomocnikiem MON ds. cyberobrony.

Oficer zaznaczył, że doświadczenia z żołnierzami-ochotnikami przyjmowanymi do WOT są zupełnie inne niż te, które miał z żołnierzami zasadniczej służby wojskowej we wcześniejszym okresie służby. W zasadzie w dużej mierze miał on bowiem do czynienia z żołnierzami, którym nie udało się uniknąć przymusowej służby. Stwierdził, że tych zdolności, jakie mają dziś WOT, nie udało by się zbudować z żołnierzami z poboru. Zaznaczył, że jednostki obrony terytorialnej przykładają dużą wagę do zadań reagowania kryzysowego. W trakcie niedawnego zagrożenia powodziowego WOT zostały użyte w sposób skuteczny, co jednak – jak zaznaczył – było możliwe dzięki współpracy wszystkich elementów systemu reagowania, a więc np. Ochotniczej Straży Pożarnej, wojsk operacyjnych i właśnie WOT.

image
Fot. Katarzyna Głowacka/Defence24.pl

Jednocześnie zauważył, iż Wojska OT przyczyniają się do wzmocnienia systemu rezerw Sił Zbrojnych RP. Żołnierze WOT, którzy z różnych przyczyn opuszczają struktury formacji (do dziś ok. 3 tys. żołnierzy), otrzymują konkretne przydziały mobilizacyjne. Coraz więcej terytorialsów przechodzi też do wojsk operacyjnych.Około 400 naszych żołnierzy przeszło już do wojsk operacyjnych – stwierdził płk Stachowski. Zaznaczył, że żołnierze WOT zasilają m.in. szeregi formowanej 18 Dywizji Zmechanizowanej.

Płk Stachowski stwierdził, że jednym z elementów rozwoju WOT jest modernizacja techniczna. O ile pewne kontrakty zostały podpisane i są realizowane, to są „deficytowe” obszary, gdzie adekwatnego sprzętu jeszcze nie ma. Jako przykład podał program przeciwpancernego pocisku kierowanego Pustelnik.

Prof. dr hab. Ryszard Jakubczak z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie apelował, nawiązując do polskich doświadczeń historycznych o stworzenie systemu powszechnej obrony, liczącego nawet 700 tys. żołnierzy. Wyraził wątpliwości, czy – biorąc pod uwagę potrzebę stworzenia tak szerokiego systemu obrony i możliwości finansowe państwa – żołnierze OT powinni otrzymywać wynagrodzenie za służbę.

Prezes Grupy WB Piotr Wojciechowski mówił o możliwościach modernizacji technicznej WOT w oparciu o polski przemysł. Podkreślił, że do jednostek obrony terytorialnej trafiły już bezzałogowce FlyEye, które następnie zostały – skutecznie – wykorzystane w operacjach reagowania kryzysowego. Stwierdził, że WOT powinny zostać dostosowane do działania w środowisku walki elektronicznej, i wyposażone w nowoczesne środki łączności. W pewnym stopniu mogą one być oparte o sieci GSM, co jednak „wymaga odpowiedniego (specjalistycznego – red.) sprzętu”.

Prezes Wojciechowski powiedział też, że spółka jest w stanie dostarczyć bezzałogowe środki uderzeniowe o większym potencjale rażenia i długotrwałości lotu, oparte o ten sam system co Warmate. W tym zdolne do zwalczania środków walki elektronicznej przeciwnika – naprowadzające się na źródło zakłóceń.

W trakcie dyskusji były minister obrony prof. Romuald Szeremietiew stwierdził, że istnieje poważne zagrożenie nie tylko działaniami konwencjonalnymi ze strony Rosji (takimi jak uderzenia dużych formacji pancernych), ale też hybrydowymi, zorientowanymi np. na wytworzenie zamętu i podziałów w społeczeństwie. Zaapelował jednocześnie o stworzenie spójnej i skutecznej strategii odstraszania potencjalnego agresora w oparciu o posiadane i możliwe do wytworzenia (pozyskania) przez państwo zasoby.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 74
Reklama
Srogi Luśnia
środa, 19 czerwca 2019, 21:30

Aby byli elastyczni, to najlepiej z gumy i w skali 1 : 5 - można by ich było pochować po lasach - jako ''rezerwe startegicznom''

Grzegorz Pawelec
sobota, 8 czerwca 2019, 16:18

WOT jest trochę męcząca służba i np.moj pracodawca ucina mi premie za poligon itp więc jeżeli byłaby służba za free,to widzę to cienko.

zxcvb
sobota, 8 czerwca 2019, 02:28

Warte dostrzeżenia są słowa Prof. Jakubczaka: "system powszechnej obrony". Wszystkie zadania WOT dotyczące obrony cywilnej i reagowania kryzysowego w miastach powinna zabezpieczyć policja oraz straż miejska. Jest obecnie około 9tys. strażników miejskich, którzy nie mają wydanych żadnych dyspozycji w przypadku takich wydarzeń. Jest jeszcze wiele innych formacji mundurowych, które nie mają zadań na wypadek konfliktu zbrojnego i się w żaden sposób do tego nie przygotowują. Potencjalnie: Służba Leśna - 17tys Straż Ochrony Kolei - 2850 funkcjonariuszy Straż Graniczna - 14800 funkcjonariuszy Służba Celna - 7000 funkcjonariuszy poniżej 50 lat Policja (tylko prewencja) - 62 tys. !

Ryszard 56
piątek, 7 czerwca 2019, 22:42

A kiedy powrót do zasadniczej służby wojskowej?

..
środa, 12 czerwca 2019, 12:21

W 2021 jak będzie spokój z wyborami.

...
piątek, 7 czerwca 2019, 22:07

To chyba będą musieli pobór odwiesić - Prof. dr hab. Ryszard Jakubczak z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie apelował, nawiązując do polskich doświadczeń historycznych o stworzenie systemu powszechnej obrony, liczącego nawet 700 tys. żołnierzy

Zastanawiający się
piątek, 7 czerwca 2019, 20:46

A może żołnierzy WOTu powinno być max ok. 30 tys, 4 brygady w 4 nadgranicznych województwach od wschodu, a reszcie 12 województw 12 pułków. Być może należy rozważyć utworzenie 5 dywizji składającej się z żołnierzy poboru (np 10 tys. - czy powrót do poboru, ale ograniczonego do tej dywizji i pobór raczej ochotniczy), ale zapewniać sobie rezerwę, żołnierze zawodowi powinni być właśnie rekrutowani z WOTu i z z tej dywizji.

Obywatel Wschód RP.
piątek, 7 czerwca 2019, 19:41

Witam, po lekturze ww. artykułu i komentarzach (szczególnie tych co biorą lub brali udział w WOT) poniżej mam nieodparte wrażenie, że program WOT po woli się kończy i upada (łącznie z sugeracją niepłacenia żołdu żołnierzom - próba 0 zł w imię honoru i problemami kadrowymi i to nie w jednym miejscu). A szkoda bo Polsce na wschodzie naprawdę są potrzebne dobrze wyposażone i mobilne lekkie brygady zmotoryzowane właśnie w tych miejscach co obecnie WOT je ma - Warmia i Mazury, Podlasie, Lubelskie i Podkarpacie.

GRD
niedziela, 9 czerwca 2019, 18:56

Wejdzie Putin, rzuci 1000+, najniższą podniesie do 3000, paliwo po 2 zł i 90% ludności wymieni paszporty na rosyjskie.

Extern
piątek, 7 czerwca 2019, 12:19

Nie jestem przekonany czy to dobry pomysł żeby ludzie z WOT mieli ułatwione przechodzenie do armii regularnej. Skończy się jak z NSRem, który stał się tymczasową przechowalnią dla kandydatów do armii regularnej. A przecież takie traktowanie tych formacji zupełnie wypacza podstawową idee przyświecającą "ojcom założycielom". Zamysłem których było aby te formacje pomocnicze składały się z ludzi którzy chcą w nich docelowo i długotrwale służyć, a nie myśleć tylko jak z nich sp.... znaczy się odejść.

mietek
piątek, 7 czerwca 2019, 14:04

Ale skąd armia zawodowa miała czerpać rekruta jak nie z NSR ? Nie było wtedy innej formy szkolenia, poza szkołami oficerskimi.

Rychu
piątek, 7 czerwca 2019, 10:48

Jutro idę się zapisać do WOT mam 50 lat czy mnie przyjmą?.

poniedziałek, 10 czerwca 2019, 16:33

Szeregowiec do 55. Kapral do 63

kapral rezerwy
piątek, 7 czerwca 2019, 14:20

Raczej tak ale przygotuj się na ostry wycisk na szkoleniu.

pomz
niedziela, 9 czerwca 2019, 20:25

Bez przesady z tym "wyciskiem". Byłem na 8 jako rezerwista... Na dzien dobry usłyszłem od instruktorów: "chcecie sie czegoś nauczyć, czy tylko te szkolenie zaliczyć? Nigdzie nie wydzwaniajcie, nigdzie nie slijcie emaili" zszokował nas na dzien dobry. Wprost powiedzial- teraz wszystko jest podporzadkowane statystykom,tabelkom, rubrykom. Przez 8 dni szkolenia zmeczylem sie tylko na tzw "petli"-czołgalem sie tak jak trzeba ze skrzynka amunicji- chociaz było dane przyzwolenie zeby sobie "pomagac"-instruktor stał tyłem...

sailor
piątek, 7 czerwca 2019, 00:22

Doktor Habilitowany uważa, że państwa nie stać na zapłacenie żołnierzom WOT 500zł? Zróbmy obliczenia w sytuacji dzisiejszej dla planowanych 50tyś żołnierzy. 500zł x 50tyś x 12 miesięcy 300mln zł. Jeśli powiększymy WOT do 700tyś żołnierzy to koszt pensji wzrośnie do 4,2 mld zł. I to jest nadal niewiele jak na budżet całego państwa i potężny oręż jakim byłby WOT w takiej liczbie.

AXI
sobota, 8 czerwca 2019, 11:17

Doprecyzuj co rozumiesz przez pojęcie ,,potężny oręż" w kontekście 700 tys. żołnierzy WOT !? Proszę uwzględnij poniższe: 1) Wietnam -tęczowe herbicydy (dziesiątki milionów galonów) pozbawiające osłony roślinnej i żywności partyzantów i ludności wspierającej partyzantkę. Od Irak, Serbia - bomby niszczące infrastrukturę np. BLU-114/B bomba grafitowa, czy najnowsze bomby EMP/HEMP z impulsem elektromagnetycznym, oraz pociski i działa mikrofalowe... 2) Lata 30 Ukraina - wywołanie głodu m.in. celem złamania woli oporu Narodu. 3) Powstanie Styczniowe, okupacja sowiecka po 39 r. -zbiorowe egzekucje i masowe deportacje Polaków (Patrz również Tatarzy, Czeczeńcy itd.) 4) Wojny ostatnich dekad w terenie trudnym (Serbia, Czeczenia) i skuteczność działań partyzanckich. Tak na marginesie -nikt nie wie jak zareaguje piechota, gdy potraktujemy ją ,,przeciwlotniczą" wiązką mikrofalową z ros. działa CWCz-Puszka... Kilka takich dział i może się okazać, że ugotują (dosłownie) w kilka minut ,te 700 tys. WOT...

m p
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 10:03

Czyli właściwie nic poza kilkoma okrętami podwodnymi z bronią atomową nam nie pomoże. Całą resztę wojska możemy sobie wsadzić w ...

try
piątek, 7 czerwca 2019, 13:52

Czas gdy wojny wygrywało się milionowymi armiami z karabinami na sznurku miną. Te 4 mld zamiast na 700 tyś o wiele lepiej przeznaczyć na 35 tyś ale dozbrojonych i wyszkolonych. Optoelektronika, łączność, rozpoznanie, drony, systemy ppanc i plot, moździerze, pojazdy opancerzone

secocen
sobota, 8 czerwca 2019, 23:31

Podejdź do tematu ambitnie. Jedno i drugie jest możliwe. Po czterech latach wydajemy na modernizację prawie dwa razy więcej.

Kobi
sobota, 8 czerwca 2019, 00:22

Podaj przykład kiedy mała armia powstrzymała silniejszego bardziej zaawansowanego techniczne przeciwnika, jakim dla nas jest Rosja

miro_62
sobota, 15 czerwca 2019, 06:08

Finlandia 1940

m p
piątek, 7 czerwca 2019, 17:32

Bo te 700 tyś nie ma wygrywać żadnej wojny. Te 700 tyś ma mówić "Jak na nas napadniecie, zrobimy wam jesień z dupy średniowiecza" Poza tym wcale nie ma potrzeby, aby te 700 tyś ćwiczyło jeden weekend w miesiącu. Niech po tych trzech latach ćwiczą dwa tygodnie co roku i już z 4 mld robią się 2 mld czy 1,5.

GRD
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 20:41

Batalion Siedlce - młodzi są czochrani, "stare" wojsko usypia na wykładach, spora część długi już czas nie strzelała. Doświadczeni oficerowie przeszli na wyższe U do 18 DZ. W Wot zostali praktycznoe sami młodzi po szybkim kursie oficerskim. Tak wygląda rzeczywistość.

salini
piątek, 7 czerwca 2019, 00:04

Żadne przedsiewziecie obronne nie dało tak wiele za tak nie wiele jak WOT. Powstanie Warszawskie walczyło 63 dni mając kilku rusznikarzy i piwnic do wyrobu broni oraz armię cywilów, którą jedynym narzędziem ataku był zapał i zapałki. W przypadku WOT mamy jednak zapalonych profesjonalistów, którzy są regularnie szkoleni i znają swój teren. Podobnie jak Ochotnicza straż pożarna z Bieszczad nie jeździ do pożarów na Mazurach tak też WOT z Bieszczad nie pójdzie na front walk na suwalszczyźnie tylko będzie bronił się i przygotowywał teren na nadejście wroga u siebie. Nie każdy to rozumie.

Michał
sobota, 8 czerwca 2019, 01:39

Powstanie Warszawskie trwało 63 dni bo w tym samym czasie Niemcy walczyli na frocie wschodnim o długości 2 tysiecy kilometrów, a na froncie zachodnim 7 sierpnia zaczyna się bitwa pod Falaise, 15 sierpnia - rozpoczynają się alianckie lądowania na południu Francji, 17 sierpnia - rozpoczyna się powstanie w Paryżu, 25 sierpnia - alianci zajmują Paryż, 29 sierpnia na Słowacji wybucha powstanie narodowe, 3 września - alianci wkraczają do Brukseli, 4 września - alianci zajmują Antwerpię, i 17 września - rozpoczyna się operacja "Market Garden" oraz bitwa pod Arhnem itd. Z naszego Polsko-centrycznego punktu widzenia wydaje się, ze powstanie w Warszawie dla Niemców było jakimś kluczowym wydarzeniem ale prawda jest taka, ze w tym samym czasie sypał im się cały front zachodni. Gdyby Niemcy skoncentrowali siły na powstaniu w Warszawie to zapewne zakończyłoby się po 3 dniach. I zawsze trzeba o tym pamiętać gdy się próbuje udowadniać, ze jakieś ochotnicze formacje mogą skutecznie walczyć z regularną armią przez 63 dni. To jest nasz polski mit.

Polak
piątek, 7 czerwca 2019, 15:02

Tylko tych kilku zapaleńców poświęciło 200tys cywilów dla swojej idei i paru dni "wolności" Pamiętaj o tym

saletr
sobota, 8 czerwca 2019, 23:34

Przecież nie na ten temat rozmawiamy. Jeśli nieuzbrojony amator mógł to o ile więcej będzie mogła armia profesjonalnych, uzbrojonych i jednak przeszkolonych WOTowców.

Merytoryka puka
piątek, 7 czerwca 2019, 17:54

Nie poświęcili 200 tys cywilów tylko to był nie słuszny odwet wroga i celowe ludobójstwo. To nie winna powstańców że tak się stało ale wina Niemców. Przekładnie winy jest skrajnie nieuczciwe.

m p
piątek, 7 czerwca 2019, 17:36

Są opinie, że gdyby nie to powstanie bylibyśmy jedną z wielu republik radzieckich. Poza tym czy mogli wiedzieć, że ich specjalnie zostawią na pożarcie? Przyszłości nie znali.

wing
piątek, 7 czerwca 2019, 14:28

Teraz teren znają wszyscy i to dokładnie.

gugluk
piątek, 7 czerwca 2019, 12:38

Nie byłbym tego pewien czy nie zmieni lokacji w razie potrzeby

Patcolo-żołnierz WOT
czwartek, 6 czerwca 2019, 23:32

WOT jest aż oraz tylko i wyłącznie uzupełnieniem systemu obrony państwa i reagowania kryzysowego. Aby WOT był w 100 proc., skuteczny musi posiadać odpowiednie środki ppanc i plot. Aby WO był w 100 proc., skuteczny Wojska Operacyjne muszą zostać zmodernizowane. Nie jest fajnie kiedy na ćwiczeniach żołnierze WOT pokazują żołnierzą zawodowym Grota sposób jego działania to powoduje niepotrzebne napięcia. Musimy pamiętać że perłą w koronie systemu obrony państwa są właśnie żołnierze zawodowi.

Abc345
piątek, 7 czerwca 2019, 17:57

Prawda też jest taka że zawodowi maja sprawdzona broń, chociaż zawodowi nie mogą być zapomnienia i pan ma rację. Wot zrzera niewiele kasy, a msbs to super projekt ale może na razie zbyt mało obszerny na potrzeby zawodowi, prace panują nad wyrobem różnych podrodzajow co spełniały y wszystkie warunki a wot to trochę królik doświadczalny. Ale fakt faktem że jak model już działa należy go wdrazyc i do zawodowych wojsk bo to też zastrzyk dla fabryki i dla systemu broni.

Jarek
piątek, 7 czerwca 2019, 11:12

Jeżeli "zawodowi" są w stanie się obrazić na to że ktoś ma nowszą zabawkę - to słabo to świadczy o "zawodowych" - liczy się jak kto umie wykorzystać te wszystkie zabawki (jeżeli łatwiej jest nauczyć NOWYCH strzelać z Grota > to niech mają Groty - z "zawodowi" i tak dadzą sobie radę..)

zxcv
sobota, 8 czerwca 2019, 01:46

Grot przede wszystkim nie nadaje się do powszechnego wdrożenia do wojsk operacyjnych. Z relacji z pierwszej ręki wiem jakie są problemy z tą bronią w WOT i jestem też pewien, że gdyby zawodowcy się z nimi obchodzili to część z tych problemów by się tak nie uwidoczniła.

teddy
czwartek, 6 czerwca 2019, 23:16

Jako były żołnierz WOT stwierdzam, że to niestety jest projekt medialny. Realna skuteczność odziałów jest czysto iluzoryczna. Nie wygralibyśmy jakiejkolwiek walki. Symboliczne uzbrojenie, symboliczne wyszkolenie, zero sita czyli (biorą wszystkich) i bardzo dużo kobiet.

Jarek
piątek, 7 czerwca 2019, 11:18

Kolego a czego się spodziewałeś WOTRAMBO??? to tylko w filmach. W wojsku "na technikę jest technika" zawsze trzeba mieć to gdzieś z tyłu głowy... szczęście będą mieli Ci którzy podejdą na tyle blisko żeby móc oddać celny strzał(do czegoś co będą w stanie zniszczyć). Oni mają znać swój teren, zabezpieczać tyły, opóźniać przeciwnika, w ostateczności walczyć... Moim zdaniem MORALE to jest klucz + odpowiedni dowódcy.

piątek, 7 czerwca 2019, 11:01

ile czasu i gdzie służ

Tak myślę
czwartek, 6 czerwca 2019, 22:33

I dobrze, że się WOT szkoli, jednak ci żołnierze na zdjęciu powinni mieć, w celu przetrwania na pontonie jakieś dobre celowniki optyczne, radar pola walki, aby mogli jako pierwsi zobaczyć ukrywającego się w krzakach przeciwnika. Dobrze myślę?

Robix
piątek, 7 czerwca 2019, 14:10

Wincyj laserów, wincyj...

zenek
piątek, 7 czerwca 2019, 11:34

lasery, zdecydowanie lasery!

piątek, 7 czerwca 2019, 09:34

Nie. Ponton to środek transportu a nie bastion,

vvv
piątek, 7 czerwca 2019, 13:16

to pływająca forteca! a radar pola walki wykrywa ruch nieprzyjaciela, ale np nie uwzględnia saren, dzikow.

Vvv
piątek, 7 czerwca 2019, 04:50

Radar pola walki na pontonie i karabin snajperski podczas pływania na falach? :) a może jeszcze wyrzutnie rakiet przeciwpancernych i opancerzenie?

Ochotnik WOT
piątek, 7 czerwca 2019, 00:32

100/100

Zatroskany
czwartek, 6 czerwca 2019, 21:09

Brakuje mi w takich panelach głosów przeciwko WOT w obecnej formie opartych na racjonalnych argumentach, które ja i większość kadry oficerskiej podzielamy (duże koszty opóźniające modernizację wojsk operacyjnych, drenaż kadr oficerskich z wojsk operacyjnych, nieadekwatność do zagrożeń militarnych dla Polski). Wtedy dyskusja o WOT byłaby kompletna.

WOT-owiec
piątek, 7 czerwca 2019, 15:59

O jakich dużych kosztach opóźniających modernizacje pisze Pan oficer? Można prosić o konkrety? O jakim drenażu mówimy? Służąc w WOT jednej z pierwszej rzeczy jakiej nauczyłem się w wojsku to być konkretnym. Proszę o konkrety, porównanie a nie dyrdymały, odwagi Żołnierzu.

Michał
piątek, 7 czerwca 2019, 10:16

Jakie duże koszty woty ekonomicznie są najtańszą formą wzmocnienia obronności kraju za koszty poniesione na woty nie kupisz nawet jednej baterii patriotów ilu jest zawodowych w linii 30 000 czym chcesz taką iloścolią wojska obronić warszawe

Dan
piątek, 7 czerwca 2019, 02:56

Słuszna uwaga. Dyskusja ma sens jeśli wymaga zmierzenia się z argumentami sceptyków i osób nie związanych z WOT. Dyskusja miedzy przedstawicielami dowództwa WOT a przedstawicielami firmy która chce sprzedać WOT swoją ofertę zawsze będzie jednostronna. W takiej dyskusji nikt nie jest zainteresowany podważaniem słuszności koncepcji WOT lub pokazywaniem słabych stron tego pomysłu.

byłem tam
piątek, 7 czerwca 2019, 16:51

Przeciwnikiem WOT w obecnej formie był na tej debacie prof. Jakubczak. I sensownie to uargumentował. Jeżeli nie istnieje obrona terytorialna to wojska tejże obrony są mało potrzebne i skuteczne. Mówił, że potrzebny jest system obrony terytorialnej, której częścią będzie WOT.

Kazimierz W.
piątek, 7 czerwca 2019, 13:33

To była debata. Tak więć na sali nie zabrakło przeciwników i sceptyków WOT, np. ja. Wydaje mi się że Pan Dan nie był obecny ?

Dan (nieobecny)
sobota, 8 czerwca 2019, 02:03

Skoro to była prawdziwa debata, także z głosami sceptycznymi to bardzo szkoda, ze w tej relacji nie ma o tym ani słowa. Pomijanie głosów sceptyków wcale nie służy WOT. Opinie krytyczne należy wykorzystywać do korygowania błędów i poprawiania stanu obecnego. Jest dla mnie bardzo interesujące jak dowództwo WOT odpowiada na argumenty krytyczne. A może te odpowiedzi nie były zbyt przekonujące i dlatego ich zabrakło w relacji? Oczywiscie znacznie wygodniej jest przemilczać takie głosy i utrzymywać się w samozadowoleniu. Mamy juz takie przykłady w naszej historii ( wrzesień 1939)

mietek
piątek, 7 czerwca 2019, 01:49

Jeżeli w artykule wymienia się nazwisko Szeremietiew, to oznacza że był tam głos przeciw WOT w obecnej formie. A wiązanie kosztów WOT z opóźnieniami modernizacji jest po prostu śmieszne. Ile lat istnieje WOT, a ile lat opóźnień mają wojska operacyjne. Drenaż kadr? Od czego jesteście Panowie oficerowie, żeby sprostać takiemu problemowi jak zwiększenie liczebności WP o 20 tyś w ciągu 2 lat. Czy to takie wielkie wyzwanie? Co będzie w razie mobilizacji, jeżeli teraz 20 tyś jest dla was problemem.

W
piątek, 7 czerwca 2019, 16:05

Panowie Oficerowie żyją w swoim Matriksie, jak przyjdzie co do czego, a modlą się aby nigdy do niczego nie doszło, to będą rozkładać rączki albo wydawać rozkazy bez możliwości ich realizacji i wszystko zwalać na cywilów, kiedy mogli wcześniej meldować... ale problemów się nie melduje bo to świadczy że dowodzenie nie radzi sobie z zadaniami...

GRD
sobota, 8 czerwca 2019, 09:00

W punkt!

Morgul
piątek, 7 czerwca 2019, 01:11

znów ten lament .. przez 25 lat leżeliście i potakiwaliście politykom różnej maści jeździcie, pływacie i latacie na 50 letnim sprzęcie z Układu Warszawskiego ale jak jak tworzy się WOT gdzie koszt jednego żołnierza to raptem 0 tego co kosztuje zawodowy to łolaboga WOT wchłonął kadry sprzęt i budżet ... :) :) :) nie przeszkadzało wam oddawać miliardy co roku zamiast modernizować. lepiej było latać z "Andrzejem" i sprejować błotniki w BWP1 Armia zawodowa mieści się na stadionie narodowym a tu tanim kosztem pozyskuje się zaangażowanych ludzi często z bardzo przydatnymi specjalizacjami ( w pakiecie ) "Zatroskany" nam brakuje od 25 lat NATOwskiej armii z prawdziwego zdarzenia tym się może zajmij "ty i większość kadry oficerskiej ... "

Zatroskany
piątek, 7 czerwca 2019, 13:45

Jestem już trochę zmęczony tą dyskusją. Ale jeszcze ostatni raz spróbuję ją uprządkować. Przyczyny powstania WOT. Po pierwsze, był to projekt polityczny ministra AM, w dużej mierze w reakcji na aneksje Krymu przez Rosję czyli możliwość wykorzystania zielonych ludzików i możliwość prowadzenia przez WP lokalnych działań partyzanckich w reakcji na agreasję Rosyjską. Argumentacja jest zupełnie nie trafiona. Rosjanie nie będą prowadzić takich działań jak na Krymie bo nie będą mogli (brak wsparcia sprzyjającej im ludności lokalnej, znacznie większe morale WP w porównaniu z jednostkami ukraińskimi na Krymie, gdzie część kadry oficerskiej przeszła na stronę rosyjską). Rosją nie ma możliwości ani interesu w okupacji Polski. Wystarczy, że podważy wiarygodność NATO, zajmując czasowo jedno z Państw Bałtyckich lub niewielką część północno-wschodniej Polski i nie spotykając się z adekwatną reakcją Sojuszu. Koszty. Zgodnie z planami MON koszty utworzenia i utrzymania WOT w planowanej liczebności w ciągu 10 lat to ok 6 mld zł. Z doświadczenia wiem, że większość programów MON jest niedoszacowana. Zakładam, że będzie to ok 8-10 mld zł lub nieznacznie mniej jeśli nie uda się osiągnąć wciąż zakładanych 51 tys. Na co można by te pieniądze wydać? Np. na zdolności do rozpoznania , identyfikacji i niszczenia celów . Obecnie WP jest ślepe!!! a wszystkie programy powyżej szczebla taktycznego są zamrożone z braku środków!! Za 8-10 mld można ukompletować i podnieść zdolności operacyjne 2 brygad wojsk operacyjnych. Połowa brygad to bieda wojsko niezdolne do jakich kolwiek skutecznych działań w czasie W. Wyszkolenie. Z oczywistych względów nie będą to formacje o podobnym wyszkoleniu jak lepsze formacje wojsk operacyjnych. W tej sytuacji kierowanie do WOT jako formacji pomocniczych najlepszego wyposażenia osobistego i sprzętu taktycznego kosztem wojsk operacyjnych jest pure nonsensem na skalę światową. Kadry. Wyciąga się oficerów z wojsk operacyjnych, nawet tych „elitarnych”, oferując im szybki awans na dowódców kompani czy batalionów. Nie dziwię się im że odchodzą. Na koniec. Nic nie mam do samych żołnierzy WOT. To w dużej części pasjonaci. Są jednak źle wykorzystani.

Hektor
sobota, 8 czerwca 2019, 15:32

"Na co można by te pieniądze wydać? ..." Przez 25 lat jak nie było WOT, to jakoś się kurcze nie dało, ale teraz wystarczy rozpędzić tą całą WOT-owską wesołą kompanię na cztery wiatry, to zaraz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki każdy program modernizacyjny WP "ruszy z kopyta". To chcesz nam panie Zatroskany powiedzieć?

piątek, 7 czerwca 2019, 19:50

Nie wiem w oparciu o jakie dokumenty charakteryzujące przyszły wymiar wojny (konfliktu) oraz materiały dot. rozwoju zdolności operacyjnych SZ RP przedstawia Pan swoje stanowisko, ale widzę że kieruje Pan się troską o stan polskiej armii, ze skupiając oko uwagi na wojska operacyjne. Bezapelacyjnie muszą one być silne, ale żeby były zdolne do realizacji swoich konstytucyjnych zadań muszą mieć oparcie w lokalnych społecznościach, o których zaufanie my wojskowi (poprzez edukację i wsparcie w czasie pokoju i sytuacji kryzysowych) musimy zabiegać. Nie rozpatrujmy wojny (konfliktu) tylko i wyłącznie poprzez czynnik militarny. oczywiście jest on ważny, ale są jeszcze inne aspekty np. ekonomiczny, społeczny. Myślmy kompleksowo i nieszablonowo. Starajmy się w tym wszystkim dostrzec moc i chęci naszego społeczeństwa. Proszę budujmy świadomość nie poprzez krytykanctwo ale poprzez fakty poparte doświadczeniami i bieżącą oceną naszego potencjału. Jeśli rzeczywiście jest Pan zatroskany o stan naszego bezpieczeństwa, a jednocześnie zainteresowany pogłębieniem wiedzy dot. współczesnych konfliktów (podejście real nie naukowe) to zapraszam. Jestem w gotowości face to face do dyskusji. Zapraszam. PS. Proszę się nie męczyć, bezpieczeństwo to bezustanne wyzwania.

Paweł84
piątek, 7 czerwca 2019, 19:21

jestem już trochę zmęczony tą dyskusją....Zwłaszcza gadaniem na co można by było wydać te pieniądze i jakie to projekty i programy są zamrożone bo WOT. Od 89 większości projektów modernizacyjnych w armii sto a WOT-u nie było, to co się kupuje to pokazówka medialna. Gdyby nie WOT to te pieniądze zostały by zmarnowane jak zwykle na idiotyczne pomysły. Jeżeli ktoś twierdzi że w razie W WOT będzie formacją pomocniczą to jest śmieszny bo w razie W to wszyscy przeszkoleni ludzie zostaną wcieleni do jednostek operacyjnych które będą rozwijane do etatów na czas W. jakie jest to najlepsze wyposażenie osobiste i sprzęt taktyczny w WOT?

m p
piątek, 7 czerwca 2019, 18:13

No a kto ich tak źle wykorzystuje, jeżeli nie oficerowie? Politycy układają im program szkoleń? Chyba jako oficer rozumie Pan, że żołnierz lekkiej piechoty walczy praktycznie tym co ma na sobie, w odróżnieniu np. od artylerzysty. Nawet zmechola chroni jakiś tam pancerz. Na wojnie chyba nie ma podziału, że życie zawodowca jest cenniejsze od rezerwisty, czy WOTowca? A pomysł utworzenia WOTu nigdy by się u polityków nie zrodził, gdyby nie zapotrzebowanie społeczne, czyli tysięcy ludzi chętnych do służby, ale nie chcących zostać zawodowcami.

Ochotnik WOT
piątek, 7 czerwca 2019, 00:37

Wiec jeszcze raz powtarzam ze WOT chcieli otworzyć generałowie dywizji w pierwszej połowie lat 90-tych. Pojecie drenażu jest absurdalne, po prostu cześć kadry widocznie widzi lepsza karierę w WOT niż w pewnych betonach wojsk operacyjnych, mamy jakby nie bylo tylko 25-35 tys ludzi do walki w terenie.

Poeta
czwartek, 6 czerwca 2019, 20:32

Pan doktor Jakubczak się myli, albo myśli, że pieniądze które żołnierze dostają rozmywają się w powietrze. Otóż nie, większość żołnierzy TSW pieniądze przeznacza na zakup sprzętu np. plecaków, butów, ochronników słuchu, nakolanników, kamizelek, ekwipunku do bytowania, ekwipunku survivalowego czy pasów taktycznych oraz na pozwolenia na broń w celu zwiększania swoich możliwości strzeleckich.

pomz
piątek, 7 czerwca 2019, 02:03

Chciałbyś... tak nie jest. Na splate rat, kredytów idzie ta kasa... 2 lata byłem w WOT. Mam dosyc. Wszystkoo na tzw sztuke. I rotacyjne i poligony,do tego ta poprawnosc polityczna, kobiet tu ponad 10%. Trzeba pilnowac co sie mówi, i JAK sie mówi, zeby gwiazdy kompanii sie nie obraziły i nie poskarżyły... Jedynie mundury czynią z nich wojsko. Rzucilem kwitem...

jinks
piątek, 7 czerwca 2019, 14:34

Kumpel zrobił to samo. 20 kilka lat. 2 lataw WOT. Podziękował i przeszedł do cywila. Odnośnie bab się nie wypowiadał. Za to kiedyś rozmawiałem z czarującą major i mówiła jak to jest z dziewczynami na poligonie. Nie chcielibyście tego słyszeć.

maxikaz
piątek, 7 czerwca 2019, 13:50

co ty gadasz ??? ćwiczenia na sztukę ??? byłem w zasadniczej 1,5 roku i to było na sztukę, strata czasu i pieniędzy podatnika, dali AKMS i stalowy gar na łeb do tego sponiewieraną szmatę zwaną mundurem i zniszczone trepy i nazywali to wojskiem. żadnej taktyki, żadnej profesjonalizacji, gówniane jedzenie i spanie w izbach po piętnastu. Nie bez powodu nazywano to SYFEM. jak ci przeszkadzają kobiety to zapisz się do seminarium. całą kasę wydaję na szkolenia, strzelnicę i sprzęt. Dobrze, że odszedłeś bo chyba nie o takich WOT zabiega. ( chociaż szczerze wątpię czy kiedykolwiek nosiłeś mundur żołnierza polskiego )

Żołnierz OT
piątek, 7 czerwca 2019, 13:03

pomz, gdzieś Ty chłopie służył że takie jaja? Jestem już w drugim batalionie w ciągu prawie 2 lat służby i w obu starają się o jak najwyższy poziom szkoleń. Żołnierze kupę kasy na lepszy sprzęt przeznaczają (sam jak policzyłem wydałem około 3000-3500 zł przez te 2 lata- dwa zapasowe mundury, kamizelka z oporządzeniem, plecak 35L, masa drobiazgów jak latarka czołowa, bielizna termoaktywna itd). Sami się w ramach kompanii prosimy o jak najintensywniejsze szkolenia żeby jak najwięcej się nauczyć. W tym roku już odbyłem ponad 30 dni szkolenia, a czeka mnie co najmniej drugie tyle jeszcze. Wszystko zależy od chęci żołnierza oraz od podejścia kadry. Jeżeli faktycznie miałeś tak słabo jak mówisz, to szczerze współczuję.

Pomz
piątek, 7 czerwca 2019, 14:20

1PBOT. Nr batalionu nie napisze... Tragedia.

Obywatel Wschód RP.
piątek, 7 czerwca 2019, 22:55

Witam, potwierdzam - ale możnie nie tragedia a słabo - 1,3 roku w 1PBOT.

Ochotnik WOT
piątek, 7 czerwca 2019, 00:41

kupujemy jeszcze książki, zegarki taktyczne mapniki, kompasy, nałokietniki, lornetki, rękawiczki, farby do maskowania, odstraszacze owadów i wiele wiele innych. Odpłatność za dojazd jest żaden.

pomz
piątek, 7 czerwca 2019, 12:17

Kupujemy? Ty kupujesz i pewien maly procent z Twej kompanii. Nie czaruj, bo jak pisałem wyzej, bylem w klp dwa lata. Zakupy tez te widzialem. Z politowaniem nie skomentuje tego. Bez ladu i skladu. Na rotacyjne chodzic ok, ale na poligon do dynamiki się nie nadaje. Hehe jakiej dynamiki na poligonie))) Te poligony tez widzialem, oraz słynną Anakonde 18...

ochotnik WOT
piątek, 7 czerwca 2019, 15:06

i słusznie ze jednego mniej, mniej narzekania i marudzenia z politowaniem. Jak sie Pan nie nadaje do dynamiki jaj sam zaznacza to proszę nie komentować tez bez sensu. Nikt nikogo do WOT nie zmusza. Chętnie bym sprawdził na ile krytycznie piszący nie pochodzą z zagranicy i nie sa zadaniowani.

Dgj
piątek, 7 czerwca 2019, 00:25

Poeto skup sie na poezji...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama