Reklama
Reklama

Chińczycy wyremontują „Kuzniecowa”?

7 stycznia 2019, 12:07
kuznezparad-550
Fot. mil.ru

Według amerykańskich dziennikarzy serwisu NextBigFuture Rosjanie podpisali z Chińczykami umowę na remont i modernizację swoich dużych okrętów nawodnych - w tym jedynego rosyjskiego lotniskowca „Admirał Kuzniecow”. Może to być ostateczny dowód na to, że Chiny wyprzedziły Rosję w technologii budowy dużych jednostek nawodnych i to nie tylko jeżeli chodzi o prowadzenie prac stoczniowych, ale również jeżeli chodzi o projektowanie najważniejszych, pokładowych systemów bojowych.

Informacja, że chińscy specjaliści zajmą się remontami i modernizacją rosyjskich okrętów pokazuje, że we współpracy wojskowej pomiędzy Rosją a Chinami nastąpiło zupełne odwrócenie biegunów. Jeszcze przed kilkunastu laty to przecież Chińczycy korzystali z pomocy Rosjan kupując od nich nie tylko same okręty, ale również ucząc się od nich sposobów ich budowy, szczególnie jeżeli chodzi o duże jednostki pływające.

Wystarczy jedynie przypomnieć zakup w latach 1999-2000 dwóch i w latach 2005-2006 kolejnych dwóch niszczycieli rakietowych projektu 956 typu Sowriemiennyj, które po raz pierwszy pozwoliły chińskiej marynarce wojennej wyjść poza morza przybrzeżne i zacząć operować na oceanach. Chińczycy okazali się jednak nie być ślepymi naśladowcami rosyjskich rozwiązań i w przypadku okrętów nawodnych poszli „swoją” drogą, kopiując w większym stopniu okręty zachodnie, w tym przede wszystkim amerykańskie.

W ciągu kilkunastu lat wyprzedzili w tej dziedzinie Rosjan, co było widać np. w czasie chińsko - rosyjskich manewrów morskich. W ćwiczeniach tych okręty Chin wyraźnie wyróżniły się nowoczesnym wyglądem od tego, co wykorzystywały siły morskie Rosji. Obecnie Rosjanie musieli przełknąć gorzki fakt, że zaczynają być w tyle za Chińczykami i zwrócić się do nich o pomoc w wyremontowaniu i modernizacji swojej floty nawodnej.

image
Fot. mil.ru

W zamian za to Rosja miała się zgodzić na udostępnienie tych wrażliwych technologii, z którymi chińscy inżynierowie nie potrafili sobie jeszcze samodzielnie poradzić, głównie jeżeli chodzi o okrętowe silniki napędu głównego. Amerykanie przypuszczają, że przemysł ChRL potrzebuje dużych jednostek napędowych, które byłyby zdolne do zaspokajania potrzeb energetycznych związanych z planowanych wykorzystaniem na chińskich okrętach nawodnych dział i katapult elektromagnetycznych. Dodatkowo chińska marynarka wojenna ma podobno zamiar zbudować okręty napędzane elektrycznie, w taki sam sposób jak amerykańskie niszczyciele najnowszej generacji typu Zumwalt.

Rosyjskie media próbują załagodzić całą sytuację, wskazując, że przejście na remont rosyjskiego lotniskowca do Chin jest spowodowane tylko zatonięciem największego, rosyjskiego pływającego doku PD-50 w październiku 2018 r. Do czasu jego podniesienia i wyremontowania nie ma podobno obecnie możliwości wydokowania w Rosji największych jednostek pływających. ChRL nie robi jednak niczego za darmo i przypuszcza się, że za pomoc w modernizacji „Admirała Kuzniecowa” Pekin będzie chciał uzyskać od Rosjan przede wszystkim technologię produkcji łopat turbin. Chiny będą to później mogły wykorzystać nie tylko na okrętach, ale również w przemyśle lotniczym.

Wymiana ta może jednak postawić Rosjan w bardzo trudnej sytuacji, gdy okaże się, że technologie przez nich sprzedane ChRL nie są rosyjskie. Amerykanie (i nie tylko) wprost bowiem oskarżają przemysł Rosji o wykorzystywanie rozwiązań ukradzionych w 2014 r. przez „zielonych ludzików”, czyli nieoznakowanych żołnierzy, ze „Snieżańskiego maszinostroitielnowa zawoda Motor-Sicz” w Obwodzie Donieckim na Ukrainie. Chińczycy sami wcześniej również bez pardonu wykradali technologie wojskowe i przemysłowe, jednak gdy sami coś kupując to dbają, by wszystko było zgodne z zasadami.

Informacja przekazana przez Amerykanów byłaby całkowicie wiarygodna, gdyby nie obecne miejsce postoju lotniskowca „Admirał Kuzniecow”. Znajduje się on bowiem w porcie Murmańsk, a więc bardzo daleko od chińskich stoczni. Jest to też okręt, z którego podobne już zdemontowana silniki napędu głównego, tak więc ewentualne przejście lotniskowca do Chin musiałoby się odbyć z wykorzystaniem holowników. Tymczasem mówimy tu o przepłynięciu Oceanu Arktycznego, gdzie w razie konieczności, na odległości kilku tysięcy mil, nie ma wielu miejsc, gdzie można by się było schować. Do tego należy pamiętać o trudnych warunkach panujących na Morzu Czukockim w Cieśninie Beringa i na Morzu Beringa.

Z drugiej strony Chińczycy już raz przeprowadzili taką operację przeholowując do siebie w 2002 roku z Ukrainy niedokończony radziecko-ukraiński lotniskowiec „Wariag”. Później Chińczycy z tych tysięcy ton blach zrobili w pełni operacyjnie działający lotniskowiec chińskiej marynarki wojennej „Liaoning”. Teraz Rosjanie prawdopodobnie chcą, by to samo zrobiono z ich „rozsypującym” się „Admirałem Kuzniecowem”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
Ajs
czwartek, 10 stycznia 2019, 14:11

ONI to sobie można włożyć między bajki, źródło open source zerowej wiarygodności. Raport ONI twierdzi że w 2015 roku tyoe 095 wszedł do służby i pokazuje jakąś śmieszną wysoką wartość ich hałasu. Problem jest taki że jak na rok 2018 dalej hale do produkcji nowej generacji atomowych Łodzi podwodnych jest ciągle w budowie.. Nikt poważny z china watchers nie może potwierdzić nawet kiedy rozpocznie się produkcja nowego rodzaju okrętów podwodnych. Dodatkowo typ093 jest co najmniej kilka wersji. Chińczycy w ostatnich latach wodowali 1 okręt atomowy rocznie. W 2018 np. Kolejny okręt type094. Type 093 z poczatku dekady a obecne zapewne diamettalnie się różnią. Dopiero okrety nowej generacji osiągną prawdopodobnie światowy poziom, czyli około 2025 roku.

Davien
czwartek, 10 stycznia 2019, 07:23

Panie cynik, no akurat Shangi w porównaniu do 885 nie wypadaja najlepiej. Sami Chinczycy okreslaja je jako porównywalne pod wzgledem hałasu z 688 II czyli podobnie do 885/885A ale juz np raporty ONI ze Stanów twierdza że pod tym wzgledem sa gorsze od Victora III. Jeżei chodzi o uzbrojenie to jest obecnie porównywalne choc w reszcie pewnie mocniej odstaja, to dość stary projekt.

Pirat
środa, 9 stycznia 2019, 04:26

Piotr nie pisz głupot. Polska w 2017 wyprodukowała z 700 tysięcy samochodów osobowych.

cynik
wtorek, 8 stycznia 2019, 22:08

@ Hajnel Mówisz, że nie potrafili skopiować silników z Su-35 a jednocześnie ich okręty mają na masztach coś co wygląda jak kopia amerykańskich radarów matrycowych AN/SPY-1, czyli technologię, którą rosyjska flota zna tylko z telewizji... Ciekawe skąd znasz parametry np. chińskich okrętów typu Shang, że chcesz je porównywać z tymi nielicznymi nowymi rosyjskimi atomowymi OP? No chyba, że opierasz się na 'danych' ze Sputnika.

cynik
wtorek, 8 stycznia 2019, 21:57

@piotr Nie porównuj małego kraju o ograniczonych zasobach jakim jest Polska z największym krajem świata o prawie nieograniczonych zasobach i możliwościach. Ale nawet tak, to Polska głównie eksportuje towary wysoko przetworzone jak: maszyny i urządzenia mechaniczne i elektryczne oraz ich części i akcesoria, pojazdy oraz ich części [GUS za 2017] a Rosja nieprzetworzone surowce. Nawet paliwa na własne potrzeby musi przetwarzać w białoruskich rafineriach bo po rozpadzie ZSRR nie odbudowała własnych możliwości w tym zakresie...

abc
wtorek, 8 stycznia 2019, 21:41

Panie @John. Historię zakupu chińskiego lotniskowca Liaoning opisał chiński biznesmen Xu Zengping który bez formalnego poparcia władz, ale na prośbę zaprzyjaźnionych oficerów floty, nabył okręt od Ukraińców. Wariag stojąc przez lata w stoczni mocno stracił na wartości, bowiem nie został odpowiednio zabezpieczony przed działaniem sił natury i na dodatek wymontowano z niego wiele cennych urządzeń, które można było sprzedać oddzielnie, w tym kluczowe części napędu. Nie mógł więc samodzielnie popłynąć do Chin. To właśnie Xu na potrzeby holowania Wariaga przez pół globu zakontraktował holenderską firmę International Transport Contractors (ITC). Przygotowania do rejsu trwały cztery miesiące, podczas których stojący w stoczni od niemal dekady okręt przygotowywano do spotkania z oceanem. W asyście 11 holowników i 15 dodatkowych jednostek ratowniczych wielki okręt został najpierw przeciągnięty przez cieśniny Bosfor i Dardalele. Dalsza podróż do Chin trwała ponad rok i odbyła się bez równie trudnych momentów, choć Wariag kilka razy w sztormach zrywał się z lin i w ekstremalnym przypadku dryfował przez cztery dni, zanim został znowu okiełznany przez Holendrów. W końcu 3 marca 2002 roku Wariag zawinął do chińskiego portu Dalian po prawie dwuletnim rejsie.

Maciek
wtorek, 8 stycznia 2019, 19:41

Nie bardzo wierzę, że ruscy będą tak głupi. Kuzniecow nigdy do niczego się nie nadawał i oni to wiedzą. Pakowanie góry kasy na jego remont to kompletne marnotrawstwo. Sądzę, że odpuszczą a Kuzniecow pójdzie na żyletki.

piotr
wtorek, 8 stycznia 2019, 16:26

Dlaczego u nas nie ma produkcji aut tylko sprowadzamy je odpowiedz jest prosta jest to nie oplacalne to samo dotyczy Rosji maja surowce ktore sprzedaja oplaca im sie vkupowac wielkszosc za granica wiec to robie EKONOMIA sie klania .

Hajnel
wtorek, 8 stycznia 2019, 16:13

Co z tego z skoro w każdej innej dziedzinie militarnej Chiny są daleko za Rosją, dalej nie potrafią skopiować silnika z Su-35, a flota bardziej jest potrzebna Chinom niż Rosji w której to marynarka miała znaczenie zawsze trzeciorzędne. Ale popatrzcie sobie na nowe rosyjskie atomowe okręty podwodne i porównajcie to z chińskim złomem...

-CB-
wtorek, 8 stycznia 2019, 15:55

@abc - ale sprawdź jeszcze na mapie gdzie Morze Czarne, a gdzie Murmańsk. Nie mówię, że to operacja niewykonalna, ale dużo trudniejsza niż poprzednia.

John
wtorek, 8 stycznia 2019, 15:35

@abc zastanów się głębiej a nie czytasz dziwolągi, kontrakty na takie rzeczy publikuje MO FR a tam nic nie ma. To bujda na resorach okraszona znakiem zapytania żeby nie trzeba było prostować.

Kokto
wtorek, 8 stycznia 2019, 15:31

Przecież sowieci stracili pływający dok PD-50, stracili zatem możliwość remontu takich dużych jednostek na wiele miesięcy, notabene remontowali Kuzniecowa kiedy zrobiła się ta heca.

abc
wtorek, 8 stycznia 2019, 14:43

@John. Myślisz, że jak dostarczyli Chinom Wariaga? Ponieważ sam nie mógł dopłynąć dostarczyli go Chińczykom na holu. Wariag wypłynał z portu Nikołajewa 14 czerwca 2000r by 2 listopada 2001r. opłynąć Bosfor, następnie holowany wokół Afryki 3 marca 2002r dotarł wreszcie do chińskiego portu Dalian. Wariag płynął więc do Chin 1 rok i 9 miesięcy.

tak tylko... (Michał Rakowski)
wtorek, 8 stycznia 2019, 13:42

Andrzej@ Nie sugeruj nieprawdy. Polska nowe technologie pozyskuje, natomiast Rosji nikt niczego nie da - sankcje. Od Mozambiku może coś dostać jedynie, bo od rozwiniętych państw całkowity szlaban....

Marcin
wtorek, 8 stycznia 2019, 13:19

Może wyślemy do Chin nasz super okręt ORP Ślązak ?

Zet
wtorek, 8 stycznia 2019, 13:11

To faktycznie nie wyprzedzili skoro robią szybciej, taniej i solidniej niż Rosjanie.

Marek
wtorek, 8 stycznia 2019, 13:11

Sama nie popłynie. Więc jak? Zadrą na smyku z Rosji do Chin tą popsutą "Sungaszę", na widok której dźwig w doku się załamał?

Andrzej
wtorek, 8 stycznia 2019, 11:36

Czyli Rosja podobnie jak Polska jest coraz bardziej uzależniona od obcych technologi i pieniędzy.

podatnik
wtorek, 8 stycznia 2019, 10:24

kotły parowe trzeba wymienić, wungla nasypać, farbę nałożyć i po remoncie

John
wtorek, 8 stycznia 2019, 10:15

A czy ktoś się zastawił gdzie obecnie jest Kuźniecow a gdzie są Chiny i że Kuźniecow ma wyprute kotły więc sam nigdzie nie popłynie i co Rosjanie go zaholują do Chin ? Amerykanie z ta informacja to chyba na głowę już upadli. To ściema jakich mało z ta umową.

Jojo
wtorek, 8 stycznia 2019, 10:12

Wstydem nie jest przyznanie swojej słabości. A nawet jeśli, to jest to pierwszy etap do podjęcia zmian mających za zadanie wyjście z marazmu. I tak teraz robi Rosja.

Sternik
wtorek, 8 stycznia 2019, 07:51

Rosja to technologiczny i ekonomiczny trup. Większość ich super broni to czysta propaganda. A co do dużych silników okrętowych to bajki. Silniki okrętowe (turbiny) były produkowane na Ukrainie i Rosjanie nie mają zdolności ich produkcji. Trzy (z sześciu) nowe kadłuby fregat rakietowych stoją i nie mogą być dokończone bo brakuje silników.

Lazania
wtorek, 8 stycznia 2019, 05:59

Miejmy nadzieję że po drodze zatonie.

Serwor
wtorek, 8 stycznia 2019, 01:16

Rosja nigdy w historii nie miał takiego rywala jak Chiny ........................................................................ No pewnie bo USA to żaden rywal? Tak samo jak hitlerowskie Niemcy, czy też Japonia.

amur
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 23:07

tak się kończy pewna era. Rosja dokładnie tak jak za czasów ZSRR najpierw nie chciała a później chyba już nie mogła wyjść z kompleksów zbrojeniowych na rynek cywilny. Ciągłe to tajne przez poufne, brak wyjścia na rynek z osiągnięciami inżynierów zbrojeniówki. W tren sposób ciągle trzeba łożyć na zbrojeniówkę a rynek cywilny zasilać importem lub licencyjnym zakupem technologii. Niestety ale w tym samym kierunku zmierza PGZ czego najlepszym przykładem jest Jelcz. Trudno powiedzieć ilu klientów z rynku cywilnego mogłaby zdobyć ta firma, ale nawet nie próbują. Oczywiście na rynku transportu międzynarodowego nie mają szans, ale na rynku wywrotek, energetyki czy pojazdów komunalnych? skoro można oferować Kamazy dlaczego nie Jelcze. Związanie się tylko z zamówieniami wojskowymi bokiem też wyszło Auto Hitowi.

X-70
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 22:34

Rosjanie zrozumieli że to co oni robią 5 lat chińczycy zrobią w rok. Rosja nie rozwija się, a raczej się marginalizuje. Przykładem ich braku sprawności w budownictwie okrętowm jest niegdyś 10 lat modernizowany lotniskowiec na potrzeby Indii, Za 15 lat Chiny będą posiadać flotę 2-3 razy większą od USA z 6-8 lotniskowcami, a Rosja kilkadziesiąt okrętów o wyporności do 2000 ton w większości przestarzałą technicznie. Tyle w temacie.

Wania
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 22:08

Do JHWH. Jasne... Rosja upada a ty o jankesach za 20 lat... Wówczas juz Rosji nie bedzie.

melasa
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 20:59

Po tym remoncie ten okręt będzie naszpikowany chińską elektroniką na chińskich usługach.

Taka prawda !
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 20:53

Kitajce będą też musieli wyremontować te dwie węglarki służące do transportu ukraińskiego antracytu, który jest jedynym paliwem Kuzniecowa.

Pryk
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 20:35

Ciekawe czy system gaszenia pożaru też skopiują z Kuźniecowa;)))

Serwor
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 18:13

Być może autor ma rację i Chiny wyprzedziły Rosję w przemyśle stoczniowych ale drugim czynnikiem który trzeba brać pod uwagę jest to że Rosjanom spalił się zdaję suchy dok gdzie miał być remontowany Kużniecow. Czytając ten artykuł przyszło mi do głowy czy czasem Chiny i Rosja nie maja jakiegoś sojuszu i czy czasem Chiny nie wzieły na siebie budowy marynarki wojennej gotowej do podjecia rywalizacji z USA a Rosja ma być tym od sił lądowych? Chiny i Rosją samodzielnie mogą mieć problem z USA razem po zbudowaniu przez Chiny marynarki wojennej będą miec przewagę. Dla Chin siły morskie to podstawa, muszą mieć czym bronić morskich szlaków dla swoich towarów.

jj
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 17:38

Rosjanie naprawiaja w Chinach bo tam maja linie produkcyjne dzialajace pelna para, budujace nastepne dwa lotniskowce to raz, ekonomiczna logika. dwa lotniskowce bez napedu atomowego maja naprawde maly zasieg i sa raczej ozdoba marynarki Chin niz sila uderzeniowo strategiczna, Dziekuje.

Smuteczek
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 17:21

Niekoniecznie wyprzedzili. Nabrali wduzo wiekszego doswiadczenia przez co zrobia generalnie to samo tylko taniej i bez ryzyka kolejnego duzego wypadku i na czas

Pirat
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 16:38

Rosja zaczyna ciągnąć w tyle za Chinami.

Bartek 1
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 16:14

Jestem wielkim fanem Kuzniecowa i bardzo mnie cieszy że zajmie się nim ktoś kompetentny. Jak widać, bycie wasalem ma swoje dobre strony. Nie potrzeba zaawansowanej technologii, wystarczy tylko dużo drewna, gazu, węgla na zapłatę

bender
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 15:52

Ciekawe czy faktycznie do tego dojdzie. Jeśli tak to ewidentny znak nowych czasów, chociaż jeśli chodzi o produkcję niemilitarną to Chiny już dawno zalały Rosję swoimi kamerami CCTV, produktami AGD czy elektroniką użytkową, podczas gdy Rosja wciąż sprzedaje w zasadzie tylko surowce. Tak czy inaczej Chiny przeskakują Rosję i władcy Kremla zaczynają powoli przygotowywać społeczeństwo do tej myśli. Nawet w posowieckiej Azji Centralnej nikt nie ma wątpliwości kto jest najważniejszym graczem w regionie.

Lord Godar
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 15:51

To było do przewidzenia , że uczeń przerośnie mistrza , a sam mistrz będzie potem na łasce ucznia , bo Rosja nie inwestując utraciła wiele możliwości technologicznych i produkcyjnych . Z resztą ponoć sami marynarze i pracownicy stoczni nieźle przyłożyli się do zdewastowania "Kuzniecowa" i jego możliwości bojowych poprzez demontaż i szaber co bardziej wartościowych , a jednocześnie "unikalnych" elementów elektroniki z metali szlachetnych.

gieroj
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 15:50

Czyli Rosja powoli zostaje wasalem Chin. Taki chichot historii, kiedyś to oni narzucali swoją władzę krajom ościennym, a teraz sami tak skończą. Miejmy nadzieję że smok się nimi nasyci i nie zechce pójść dalej.

Takeha
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 15:46

Nie jestem pewien czy Rosjanie mogą cos interesującego w kewstii duzych jednostek napedowych zaoferowac Chinom. Kuzniecow nigdy sprawnie nie pływał, a Lioling tak, podobnie jak 01A. Wydaje się że Chińczycy jakos sobie poradzili z problemami które dla Rosjan przez lata były nierozwiązywalne. Ok, ukraińskie projekty turbin mogą byc interesujace, ale podejżewam że ciekawsze projekty mogą "pozyskać" na zachodzie. Podejrzewam że deal musi zwierać więcej punktów, niekoniecznie związnych z technologiami morskimi.

JHWH
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 15:12

A za 20 lat to Jankesi będą prosili Chińczyków o remont i budowę lotniskowców i krążowników. Prawdziwy chichot losu.

Rafal
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 14:54

Po co oni jeszcze tego trupa chca renimowac?

adrian
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 14:54

jeżeli rosja się na to zgodzi to tak naprawdę pokaza ze CHINYY ICH PRZESCIGNEŁY I ZE CHINY SA WIEKSZYM MOCARSTWEM I GRACZEM NIZ ROSJ A ROSJA JEST IM POTRZEBNA DO REALIZACJI SWYCH PLANÓW CZYLI W PRZYSZLOSCI CHINY ZJEDZA ROSJE

Dropik
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 14:34

Wg niektórych źródeł liczba mieszkańców Rosji spadła do 100 mln co jest ukrywane.

Prorok
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 14:02

To dowodzi utraty dużej stoczni na Ukrainie i zatopienia dużego doku (nota bene USA też teraz ma poważne problemy z ilością doków i ogromne opóźnienia z tego powodu). Dokąd Rosja nie odbuduje utraconych na Ukrainie możliwości (a odbuduje, tylko nie może robić wszystkiego a duże nawodne okręty nie są teraz priorytetem Rosji) pewnie będzie musiała korzystać z Chińczyków. Dobrze to zrobi na otrzeźwienie monopolistycznych rosyjskich firm i to rząd pewnie też miał na uwadze. Inna sprawa, że to NIE PIERWSZE ZAKUPY Rosji w Chinach - próbowali tam zakupów celem zastąpienia niemieckich i ukraińskich turbin okrętowych i delikatnie mówiąc, nie byli zadowoleni z jakości i nakazali Saturnowi jak najszybciej uruchomić rosyjskie odpowiedniki. Chiny się broniły, że "Rosjanie nieprawidłowo eksploatowali" - może to i prawda, ale z niemieckimi i ukraińskimi takich problemów Rosjanie nie mieli. Mogę się założyć, że ze strony Rosji te chińskie kontrakty to raczej tymczasowe rozwiązanie.

Olender
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 13:34

Im dłużej trwamy w pokoju tym mniejsze zagrożenie militarne ze strony Rosji... w końcu sami padną... zwłaszcza bez Ukrainy

Hmm34
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 13:23

Rosja nigdy w historii nie miał takiego rywala jak Chiny i nie twierdzę że będą toczyć boje konwencjonalne ale sama potęga Chin uzależnia rejony przygraniczne zarówno te FR jak i ich sojuszników (kraje kaukaskie , które coraz bardziej orientują się na Chiny) Co musi budzić niepokój u Putina , analogiczną sytuację mamy My w stosunku do Niemiec , jednak mimo wszystko różnica między gospodarka Polska a Niemiecka jest wielokroć mniejsza niż między Rosyjska a Chińska.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama