AS 2019: System pocisków manewrujących Neptun. Pierwszy dywizjon w 2020 roku

13 października 2019, 10:02
LC-360 MC Neptun JSabakPA081510
System LC-360MS Neptun. Fot. J.Sabak

Podczas wystawy Arms and Security 2019 w Kijowie koncern państwowy Ukroboronprom zaprezentował komponenty systemu manewrujących pocisków przeciwokrętowych LC-360 MC Neptun. Opracowany w całości na Ukrainie i produkowany z krajowych komponentów ma przejść w pierwszym kwartale 2020 roku testy państwowe. W przyszłorocznym budżecie Ministerstwa Obrony Ukrainy mają się znaleźć środku na zakup pierwszego dywizjonu rakietowego dla marynarki wojennej.

Pociski manewrujące Neptun mają stanowić element systemu odstraszania, umożliwiającego zarówno rażenie jednostek morskich przeciwnika, w szczególności dużych okrętów desantowych, ale również celów lądowych na zapleczu wroga. Opracowane przez ukraińskie zakłady Łucz poddźwiękowy pocisk manewrujący RK-360 Neptun umożliwia zwalczanie celów na dystansie od 7 do 280 km. Zasięg taki mieści się w podpisanych przez Ukrainę umowach międzynarodowych. Pocisk ma masę startową 870 kg, z czego 150 kg stanowił głowica bojowa o predefiniowanym trybie detonacji, zależnym od zwalczanego celu.

Możliwe jest rażenie nim zarówno celów morskich jak też powierzchniowych w każdych warunkach pogodowych, zarówno w dzień, jak i nocą. Pocisk Neptun może podczas dolotu do celu wykonywać zadane manewry, orz poruszać się w fazie terminalnej na wysokości od 3 do 10 metrów nad wodą, co utrudnia jego eliminację. Wyrzutnia lądowa USPU-360 może wystrzelić salwę 4 pocisków w odstępach 3-5 sekund, co również zwiększa szansę przełamania obrony powietrznej celu.

Obecnie opracowana wersja RK-360A odpalana jest z wyrzutni lądowej, ale w przyszłości pociski mają znaleźć się na uzbrojeniu lekkich i średnich okrętów marynarki wojennej Ukrainy. Planowana jest również zmniejszona wersja przenoszona przez samoloty bojowe.

MOdel pocisku i wyrzutni systemu Neptun prezentowany przez UKroboronprom podczas MSPO2019. fot. J.Sabak
MOdel pocisku i wyrzutni systemu Neptun prezentowany przez Ukroboronprom podczas MSPO2019. fot. J.Sabak

Podczas wystawy Arms and Security 2019 zaprezentowano na ekspozycji zewnętrznej wyrzutnię, pojazd załadunkowo-transportowy oraz wyrzutnię systemu pocisków przeciwokrętowych mające wchodzić w skład systemu LC-360 MC Neptun. Jak poinformował Oleg Korostełow, główny konstruktor w spółce Łucz, na pierwszy kwartał zaplanowane jest zakończenie badań systemu, co otworzy możliwość dostaw dla sił zbrojnych. W związku z tym w 2020 roku planowane jest zamówienie przez Ministerstwo Obrony Ukrainy pierwszego modułu dywizjonowego systemu LC-360MC Neptun. Składają się na niego dwie baterie, wyposażone łącznie w:
- 6 wyrzutni USPU-360
- 6 pojazdów transportowo-załadowczych TZM-360
- 6 pojazdów transportowych TM-360
- 1 punkt dowodzenia dywizjonem RKP-360
Oznacza to, że dywizjon będzie posiadał 24 RK-360 Neptun gotowe do odpalenia na wyrzutniach oraz 48 kolejnych pocisków na pojazdach załadowczych.

image
Pojazd transportowo-załadunkowy TZM-360. Fot. J.Sabak

Podczas wystawy Arms nad Security 2019 zaprezentowano trzy z czterech typów pojazdów składających się na dywizjon. Jako pierwszy od lewej stanął pojazd transportowo-załadowczych TZM-360 na podwoziu ukraińskiego samochodu ciężarowego wysokiej mobilności KrAZ-6322 w układzie 6×6 z trzyosobową kabiną opancerzoną i zabudową specjalna firmy VARTA. Jest on przeznaczony do załadunku wyrzutni i przenosi pełną, czteropociskową jednostkę ogniową. Maszyna wyposażona jest w wysuwane podpory stabilizujące oraz żuraw umieszczony w części tylnej, służący do załadunku pocisków, co ma zajmować około 10 minut przy pełnej obsadzie. Pojazd transportowy TM-360, którego nie zaprezentowano w Kijowie, ma bardzo podobną konstrukcję, ale pozbawiony jest żurawia i podpór. Jego zadaniem jest jedynie dostarczenie czterech pocisków dla wozów TZM-360. Oba pojazdy posiadają plandeki na przesuwnym stelażu, które powodują, że w pozycji transportowe pojazdy te wyglądają jak zwykłe ciężarówki.

image
Wyrzutnia USPU-360 (po lewej) i punkt dowodzenia RKP-360 (na prawo). Fot. J.Sabak 

Po stronie prawej ustawiono pojazd RKP-360, który jest stanowiskiem dowodzenia i kierowania ogniem dla baterii LC-360 MC Neptun, umieszczonym również na podwoziu KrAZ-6322 z pancerną kabiną i lekko opancerzonym kontenerem mieszczącym do czterech operatorów oraz system dowodzenia i łączności, oraz źródło zasilania. Czas przejścia z trybu marszowego do operacyjnego wynosi poniżej 10 minut, a załoga składa się z 4 osób.

Pomiędzy pojazdem dowodzenia i załadunkowym umieszczono na ekspozycji wyrzutnię USPU-360 na czteroosiowym podwoziu ciężkiego pojazdu ciężarowego podwyższonej mobilności KrAZ 7634NE z kabiną opancerzoną i kabiną operatorów systemu uzbrojenia, na który składa się czterokontenerowa wyrzutnia pocisków manewrujących RK-360A Neptun. Czas przejścia z pozycji marszowej do bojowej, łącznie z uruchomieniem systemów dowodzenia i odchyleniem wyrzutni wynosi do 15 minut.

Warto zwrócić uwagę, iż wszystkie elementy systemu Neptun zostały posadzone na pojazdach krajowej produkcji i wyposażone w sprzęt i wyposażenie produkcji ukraińskiej – od pocisków po systemy łączności i układ napędowy. Zwiększa to bezpieczeństwa oraz ułatwia i obniża koszty produkcji, jak również serwisowanie całego systemu. W perspektywie pozwala też na bieżącą modernizację oraz zmniejsza nakłady w cyklu życia. Sam system daje Ukrainie możliwość nie tylko zwalczania floty potencjalnego przeciwnika, ale również rażenie silnie bronionych celów lądowych. Co istotne, równolegle z Neptunem trwają prace nad rakietami balistycznymi Grom-2 o zasięgu 450 km oraz artyleryjskie rakiety kierowane Olcha (ukr. Wilcha) kalibru 300 mm, które mają zastąpić w ukraińskiej armii systemy BM-30 Smiercz. Tworzy to łącznie spójny program własnych środków rażenia, działających na dystansie od kilku do kilkuset kilometrów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 106
Reklama
Szymon
poniedziałek, 21 października 2019, 00:52

Posiadamy Dywizjony nadbrzeżne z pociskami NSM nic nie stoi na przeszkodzie aby w takie zestawy uzbroić również wojska lądowe ---- mamy już wyszkoloną kadrę do obsługi tych zestawów więc koszty szkoleń oparte zostały by o własne możliwości system wdrożony do WP zintegrowany z rodzimymi podwoziami Jelcza same plusy -----efektor natowski Japonia USA tez kupuje od Norwegow -------- nic nie stoi na przeszkodzie aby kilka dywizjonów wojsk lądowych miało na wyposażeniu NSM wykożystywane do zwalczania celów lądowych --------- wiadomo ze od ukraińców mozna by było kupić całą technologię i tak jak w przypadku ppk korsarza ulepszyć i produkowac w Polsce posiadając pełną kontrolę technologiczną nad całym systemem od efektora po nosiciela uzyskali bysmy suwerenny produkt

asd
niedziela, 20 października 2019, 10:19

Prawda jest taka jak mówił Bartosiak że USA zakazały nam posiadania rakiet manewrujących i dalekiego zasiegu.To dlatego Błaszczak zakupił tylko 1 baterie Himarsów ,praktycznie bez pocisków i nie bedzie większych zakupow . Zamiast Rosji ,która za komuny pilnowała żebyśmy nie rozwineli technologii rakietowej mamy teraz USA ,które pilnuja zebysmy zasami nie uzyskali od nich niezalezności i nie mogli sie samodzielnie obronic.

Davien
niedziela, 20 października 2019, 20:54

Panei asd i ładnie tak kłamać. Nikt nam teraz niczego nie zakazywał,to ZSRS blokował rozwój technologii rakietowych. Jak potrafisz sam opracować nowoczesny silnik do CM, odpowiednie paliwa, głowice samonaprowadzajaca to do roboty:) Nikt ci ich nie sprzeda bo żadne państwo takich technologii nie sprzedaje:)

Jan
sobota, 19 października 2019, 12:53

Wymiana wszystkich starych bwp-1 na nowe Borsuki da skok generayjny polskiej armi, integracja bezzałogowych wierz z polskim odpowiednikiem izraelskich spaikow czyli naszym moskitem da niezależność pełna kontrolę nad produktem technologią----- zapewnienie odpowiedniej osłony przeciwlotniczej poprzez dokończenie projektu Loary na nowoczesnym podwoziu Kraba/Andersa autonomicznego systemu 35 mm działek zintegrowanych z Piorunami-2/pk-6 dotrzymujacwgo tempa Borsukom powinno też być priorytetem----uznanie Moskita jako polskiego odpowiednika Spaikow strategicznymi bronią w warunkach geopolitycznych nad którym mamy pełną kontrolę jako nad bronią suwerenna pozwalająca zwalczac siły pancerne tez jest kluczowe podobnie jak i ppk pirata, groma/pioruna w przypadku przeciwlotnikow oraz pioruna 2/ pk-6 -------- a wszystko w oparciu o Polski przemysł pełna kontrolę nad technologią

Szwejk
sobota, 19 października 2019, 02:09

My Polacy powinniśmy sprzedać wszystkie BWP-1 w jak najlepszej cenie poza granice kraju wprowadzając w ich miejsce Borsuki ze zintegrowanymi ppk Moskitami jeden za jeden zrobić to kompleksowo szybko w kilka lat maksymalnie. Zmodernizować wszystkie Sokoły i Mi-24 w oparciu o propozycje ukazaną na MSPO 2019 pełen wachlarz zdolności uzbrojenia. Dokończyć Loarę nowe podwozie Krab/Anders 35 mm działka zintegrowane z Piorunem-2/Pk-6 wprowadzić szeroko do WP szyłki sprzedać w jak najlepszych cenach poza granice kraju. PPK Piorunem naycić WP i OT zintegrowac ten ppk z wierzami Hitfis djąc naszym Rosomakom posiadającym tą wierzę zdolności przeciwpancerne (bez wymieniania wierz na bezzałogowe szkoda kasy Polskiego podatnika wydanej na Hitfisy niech się teraz zwraca dołączyć tylko ten ppk) Stare T-72 po wyremontowaniu zmodyfikowaniu sprzedać w jak najlepszych cenach poza granice kraju wprowadzając w ich miejsce sztuka za sztukę Andersy ze szwajcarskim 120 mm działem produkowanym najlepiej w Polsce na licencji w ramach ofsetu nowoczesn amunicja przeciwpancerna do tego kalibru dział. Zakupic licencję na Alcotana-100 i na szeroką skalę wprowadzać do WP I OT. Zakupić licencję na Cammy-er pod warunkiem pełnego transferu technologi do Polski i wprowadzać do WP. Wszystko to w oparciu w jak największym stopniu o polską gospodarkę. i mamy armię zmodernizowaną

KrzysiekS
piątek, 18 października 2019, 22:15

Pytanie dlaczego nie możemy produkować rakiet 300-500 dlaczego nie możemy mieć pełnej technologi rakiet OPL o zasięgu 20-50 km? Kto nam to uniemożliwia może tzw. sojusznicy?

Davien
niedziela, 20 października 2019, 20:55

Nikt nam tego nie zabrania, zwyczajnie nie ma w polsce technologii pozwalających na cos takiego a żadne państwo ci tego nie odsprzeda.

do Krzysiek
niedziela, 20 października 2019, 00:24

Cammy-er ---------powinniśmy produkować po pełnym transferze technologi do Polski

JÓZEK apropo
piątek, 18 października 2019, 08:48

Polacy powinni uruchomić Wegę i Scudy systemy paraliżujące najnowsze wojskowe myśli techniczne na Bliskim Wschodzie

kort
środa, 16 października 2019, 19:25

Nasi uczeni glowia sie jak podniesc donosnosc Piorunów o kilka km a ukraincy buduja rakiety o zasiegu 300 km ! ! moze warto wejsc w kooperacje ?

Pol
poniedziałek, 14 października 2019, 23:56

Jesli nie wejdziemy z ukraincami w rakiety grom 2 czyli balistyczne to na lata jestesmy skazani na przepłacanie innych zamówień na bron bo nikt z nami sie juz nieliczy.Mało tego odetnie nas od rozwijania nowoczesniejszych systemów tej klasy.

werte
poniedziałek, 14 października 2019, 13:53

Neptun to następca rosyjskiego Zvezda KH-35 wprowadzonego do służby w 2003 roku i użytkowanego przez kilka krajów w kilku odmianach. Więc kolejna bajka o oryginalności ukraińskiej myśli technicznej jest raczej na wyrost.

chateaux
sobota, 19 października 2019, 08:05

Jak na razie mamy na to tylko Twoje słowa.

Davien
niedziela, 20 października 2019, 20:56

Akurat tu werte ma racje. Neptun to rozwiniecie pocisku Ch-35 Uran.

Dudley
poniedziałek, 14 października 2019, 16:05

Skoro to takie proste, i nie potrzeba żadnej oryginalnej myśli technicznej,to dlaczego do tej pory nie opracowaliśmy nowocześniejszych wariantów Kubów i Os i mam tu na myśli rakiety do tych systemów. Tak jak to zrobiliśmy z Igłami, i chwalimy się, że to najlepszy manpds na świecie, oryginalna polska myśl techniczna. Normalnie filozofia Kalego jak Kalemu okraść krowę to źle, a jak Kali ukraść krowę to dobrze.

sdf
czwartek, 17 października 2019, 11:27

Ale Polska nie ma zapędów imperialnych.

werte
poniedziałek, 14 października 2019, 22:12

Jeśli ma się zakłady które produkowały te (i inne) systemy od 40 lat to modyfikacja nie jest wielkim wyzwaniem. PS1. Nie do mnie z pretensjami ws Igieł. PS2. Jak Kali mieć ukradzioną krowę i sprowadzi do niej swojego byka to cielak z tej krowy jest Kalego czy nie Kalego? PS3. Data 2003 to oczywiście data wycofywania KH-35 wprowadzonego w latach 70-tych.

Davien
wtorek, 15 października 2019, 01:04

Werte, pomyliły ci sie chyba pociski. Ch-35 to inaczej Uran i wszedł do słuzby w 2003r. Jakos nie moge znależc pocisku pokr ZSRS/Rosji wycofanego w 2003r.

werte
wtorek, 15 października 2019, 15:18

Nie pomyliłem pocisku tylko daty jako że piszę z głowy (czyli z niczego ;-) na starość mylą mi się cyferki. Jak teraz gdy poprawiłem właściwą myląc ja z datą rozpoczęcia prac projektowych ("Izdielje 78" - Rosjanie podają rok 1977 a KC klepnęło oficjalnie 6 lat później). Pocisk biura Zvezda (OKB-455) Kh-35 to broń przeciwokrętowa inaczej X-35 albo AS-20 'Kayak', wersja wystrzeliwana z helikopterów czy samolotów to znana jest jako 3M24 Uran (SS-N-25 'Switchblade') lub wyrzutnie przybrzeżne 3K60 Bal (SSC-6 'Sennight'). Zatem mówimy raczej o tym samym pocisku skopiowanym zapewne z Harpoona albo Exoceta które powstawały nieco wcześniej.

pragmatyk
poniedziałek, 14 października 2019, 12:52

Tak jak pisali moi przedmówcy mozna pozazdrościć Ukraińcóm ,że nie zmarnowali potencjalu inzynierskiego ,ktory mieli po wspólpracy z Rosjanami.To Rosjanie musieli tworzyć od nowa wiele elementow uzbrojenia ,ktore produkowala Ukraina.To skutkuje tym ,że przy zagrożeniu ze strony Rosji politycy wspierają krajowe systemy obrony nie patrząc na zagraniczną pomoc , ,ktora zreszta nie była zbyt intensywna i pozbywano sie raczej starych zapasów wysyłając je na Ukrainę.Jeszcze trochę czasu i nie będziemy mieli szans na glębszą wspólpracę z sąsiadami w zakresie obronności.

mjr
poniedziałek, 14 października 2019, 12:41

czytając doniesienia o osiągnięciach Ukrainy w zakresie broni rakietowej można nabawić się kompleksów, niestety

chateaux
sobota, 19 października 2019, 08:08

Nie możesz nabawić się kompleksów, bo porównujesz Polskę z samym centrum zaplecza rakietowego ZSRR.

adams
poniedziałek, 14 października 2019, 09:56

Oczywiście można powiedzieć że to wszystko to kopie i modernizacja postsowieckich pocisków ale gdzie jest Polska???? Jedyne co potrafimy to pocisk do Langusty o zasięgu 20 km i tyle,żadnego zakupu technologi tylko wszystko Made in USA a USA poza gotowym wyrobem nie dadzą nam nic i jesteśmy skazani na uzbrojenie jakie pozwoli nam mieć wujek z Ameryki.To jest działanie na szkodę państwa Polskiego i rządzący są za to odpowiedzialni

Stefan
poniedziałek, 14 października 2019, 14:32

Ale to Ukraińcy emigrują do Polski, a nie Polacy do Ukrainy. Łatwiej żyć w Polsce, bo gospodarka wydajniejsza. A dlatego wydajniejsza, bo wydatki na armię, nie generujące bezpośrednio dóbr, nie przekraczają 4% PKB. Rakiety nie orzą ziemi pod zasiew, czołgi nie budują domów, okręty nie szyją ubrań a armaty nie leczą. Urządzenia te zapewniają bezpieczeństwo gospodarki i to jest jedyny sens ich produkcji, bo wydajna gospodarka państwa, to dobry byt dla jego obywateli.

Rozgoryczony
poniedziałek, 14 października 2019, 23:35

Powiedz to największym eksporterom uzbrojenia, którym Polska płaci tysiące milionów za zabawki.

Stefan
środa, 16 października 2019, 16:27

W naszym przypadku zapewne myślisz o eksporterach "amerykańskich"?. Cóż, USA nie przekraczają wydatkowania 4% PKB na swoją armię, ale ich PKB jest ogromne względem polskiego. Za takie środki są w stanie produkować skuteczną broń. A skoro już ją mają, to próbują schodzić z kosztów produkcji poprzez jej zyskowną sprzedaż. Inna sprawa, że rynkowi broni w różny sposób "pomagają".

chateaux
sobota, 19 października 2019, 08:09

Za PKB niczego się nie produkuje ani nie kupuje. Przeciwnie, to sprzedaż broni generuje PKB.

Davien
poniedziałek, 14 października 2019, 13:24

Bo Polska panie adams podobnie jak cały UW miała zakaz rozwijania technologii rakietowych a na Ukrainie powstawały ICBM-y i rakiety nosne.Teraz tego okresu sie nie nadrobi, zwłaszcza ze nikt takich technologii ot tak nie udostepnia.

asdf
poniedziałek, 14 października 2019, 18:46

Cos tam jednak udalo sie osiagnac Meteor 2K, byly osiagniecia w zakresie paliwa rakietowego co bardzo szybko ukrocono wlaczajac PRL do programu Interkosmos nie zmienia to faktu ze przez 30 lat wolnej podobno Polski nie zrobiono w tej kwestii nic kiedy jeszcze zyli naukowcy bioracy udzial w tamtych programach.

Davien
wtorek, 15 października 2019, 01:08

Tak, ale zobacz jak sie skończyło. Po meteorach slad zaginał a były to tylko rakiety meteorologiczne. Do tego taka rakieta a pocisk manewrujacy/plot itd rózni się jak Sputnik 1 od X-37B Teraz tez robimy rakiety Bursztyn ale do pocisków plot czy balistycznych droga daleka. Co gorsza, zwyczajnie się nie opłaca, bo musimy na nowo wynajdywac koło a reszta tez nie stoi w miejscu.

kiyukiuykiy
poniedziałek, 14 października 2019, 16:15

Ale polska też w zbyt małym stopniu finansuje technologie rakietowe. Od co najmniej 10-30 lat takie badania powinny być solidnie finansowane i prowadzone. Wtedy byśmy już byli na odpowiednim poziomie. Nasze elity mają problem z ustaleniem tego co ważne i co należy finansować.

Davien
poniedziałek, 14 października 2019, 19:57

A ma pan polskie kadry naukowe i inzynieryjne mogace cos takiego opracować? Ma pan niezbedne technologie? Bo my nie mamy, proszę spojrzec na feniksa, na Pioruna, a to tylko rozwojówki porosyjskiej technologii, do tego do Groma/Pioruna udało nam sie kupic cała dokumentacje. I ile to trwało?

chateaux
sobota, 19 października 2019, 08:10

Kadry rozwija się wyłącznie opracowując nowe konstrukcje. Nie można wykształcić "kadr rakietowych", nie konstruując rakiet.

Davien
niedziela, 20 października 2019, 21:00

Zgadza sie ale obecnie nie nadrobimy juz tych 50-ciu lat w plecy z okresu UW. Prace mozna prowadzic i sa prowadzone, powstaja rakiety Bursztyn, ale zwyczajnie wynajdywanie koła od poczatku kiedy wokół lataja latające samochody zwyczajnie się nie opłaca. Zanim zrobimy coś chocby na miarę głupiego Smiercza to reszta odskoczy tak że dalej będziemy....

Marek1
wtorek, 15 października 2019, 13:39

Turca też 20 lat temu NIE miała prawie żadnego przem. zbrojeniowego, ani know-how dla niego. Korea Płd. podobnie. Nie wspominając już o odciętym od świata przez dekady sankcjami Iranie ...

Dudley
poniedziałek, 14 października 2019, 16:08

Z Ukraińcami można było spróbować, ale nie można być zaślepionym historią i trzeba wyłożyć kasę.

Czerwony kapturek
poniedziałek, 14 października 2019, 13:09

Polskie rakiety Feniks do Langusty mają zasięg 40 km.

Grzyb
poniedziałek, 14 października 2019, 02:54

Nic tylko pozazdrościć. Moze by tak sie z nimi dogadać, zamiast wszystko na pałę kupować z USA?

Genocidum Atrox
piątek, 18 października 2019, 10:38

Dogadać? Jak w 1943? Przeczytaj o Zygmuncie Rumlu.

kuballo
niedziela, 13 października 2019, 23:27

Tonąca i biedna Ukraina jest wstanie stworzyć taki system ... a u nas od czego jest WAT, PGZ, instytuty i uczelnie cywilne ? Bajdurzą o budżecie 524 mld na KUPNO gotowców za granicą a nie są wstanie zainicjować istotnych programów zbrojeniowych, m.in. aryleria rakietowa, pociski manewrujące, broń p.panc. i wiele innych.... słabo to widzę

ssb
poniedziałek, 14 października 2019, 01:47

Bo tonąca i biedna Ukraina ma technologie poradzieckie :) bo na Ukrainie opracowano sporo sprzętu który stanowił trzon armii ZSRR :) Zresztą ile nowych systemów opracowano od odzyskania niepodległości a ile od agresji rosyjskiej ?? teraz nie ma czy chcą czy nie ale są zmuszeni do tego.

Telek
niedziela, 13 października 2019, 22:24

Tylko pozazdrościć konsekwencji w realizacji sensownego planu. Nie utracili zdolności, będąc w realiach de facto wojny z FR konsekwentnie i aktywnie realizują programy nawet jeśli produkt nie jest z topowe półki. Pozazdrościć i brać przykład.

pk79
niedziela, 13 października 2019, 19:05

Brawo ukraińskie firmy. A nasze...? a my...?

chris
niedziela, 13 października 2019, 16:23

przydałoby się coś takiego na naszych "motorówkach" typu ORP Ślązak. Warto nawiązać współpracę z Ukrainą

poniedziałek, 14 października 2019, 18:51

Co sie stalo z RBS15 zdjetymi z Tarantul?

Stefan
poniedziałek, 14 października 2019, 14:19

A po co nam to? Lepszy dodatkowy NDR.

kjhkukyuk
poniedziałek, 14 października 2019, 16:16

Lepszy, ale droższy, więc można go mieć mniej

Polo
niedziela, 13 października 2019, 16:15

Moim zdaniem brak wsparcia MSZ w tym obszarze to efekt skrajnej niekompetencji ministerstwa lub sabotowania (poprzez bierność) wszelkich działań, umożliwiających Polsce rozpoczęcie realnej współpracy z Ukrainą w obszarze przemysłu zbrojeniowego. Mamy się czego uczyć od Ukraińców.

Klakier
niedziela, 13 października 2019, 15:06

Ukraińcy mają technologię może nie najnowszą ale mają a my o tym możemy tylko marzyć więc czemu nie rozpoczniemy współpracy.... Kto do takiego stanu doprowadza że będziemy ciągle na łasce,niełasce USA przecież oni nam nigdy nie przekażą żadnej technologi.Ktoś umyślnie sabotuje zbrojenia dla WP

As
niedziela, 13 października 2019, 14:54

Wszyscy mogą tylko nie my.

wichura
niedziela, 13 października 2019, 14:45

A odważą się je wystrzelić w kierunku Rosyjskich okrętów?

LMed
niedziela, 13 października 2019, 14:43

No nie mieści się w głowie jak daleko jesteśmy w tyle w zakresie możliwości wytwórczych przemysłu .

frank dux
niedziela, 13 października 2019, 14:17

No to pozamiatali nas Ukraińcy, lepsze czołgi, flota, pojazdy opancerzone, rakiety itd. samochody ciężarowe i to wszystko oparte o własny przemysł. Niesamowite jak szybko zbudowali własny przemysł zbrojeniowy a polski minister tylko szasta pieniądzem i obiecuje, że kiedyś, coś, ewentualnie jakoś to będzie.....

Stefan
poniedziałek, 14 października 2019, 14:16

Co zbudowali? Własny przemysł? Hola... Po prostu sowiecki nie został zaorany.

frank dux
środa, 16 października 2019, 18:23

Stefan, jeśli nie ma się własnego przemysłu jak Polska (nie produkujemy nic co można sprzedać za dolary czy euro), jesteśmy tylko montownią zachodniej europy, to jedyne co możemy produkować, rozwijać i eksportować to sprzęt wojskowy. Niestety każdy kolejny rząd woli "coś" zakupić na rynku zewnętrznym np. licencję na Rosomaki czy kilkadziesiąt samolotów f-16, za które mimo zapewnienia wielkiego brata-USA (kiedyś był nim ZSRR) nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia (kodów źródłowych) do ich modernizacji tak jak np. Turcja czy Izrael. Nawet nie posiadamy odpowiednich stacji radarowych, aby wykorzystać w pełni możliwości zakupionych rakiet do tych pseudo nowoczesnych samolotów. Więc patrząc na Ukraińców i ich przemysł obronny możemy się wiele, wiele nauczyć, zresztą także od czechów, norwegów czy szwedów..

Adam S.
środa, 16 października 2019, 12:08

A "sowiecki" przemysł kto budował? Eskimosi? Ukraina była pod sowieckim butem, ale to cały czas była Ukraina.

NAVY
niedziela, 13 października 2019, 13:50

Ukraina pogrążona w konflikcie zbrojnym w oligarchicznych związkach i ,w pełnym rozkładzie polityczno-społeczno-gospodarczym, potrafi konstruować i budować uzbrojenie ,a my oaza spokoju nie ! O co tu chodzi !?

Mika
poniedziałek, 14 października 2019, 01:36

o właściwe wybory i tyle...

Leszek
niedziela, 13 października 2019, 13:43

Tak się zastanawiam czy w niektórych dziedzinach nie warto by było podjąć współpracę z Ukrainą. Np pociski manewrujące

ck
niedziela, 13 października 2019, 13:30

Dlaczego Polska nie podejmuje z Ukrainą współpracy w zakresie produkcji tego typu broni. Nawet jeśli ta broń ustępuje tej z USA to współpraca z Ukrainą oznaczała by rozwój wspólnej broni a nie tylko "prawo do korzystania" jak z USA

werte
poniedziałek, 14 października 2019, 13:44

A kto ci zagwarantuje stabilnego partnera ukraińskiego nawet na poziomie rządowym? Ten kraj nadal nie wyszedł na prostą i może zmienić swoje cele polityczne i sojusze z dnia na dzień. W każdej chwili grożą in kolejne rozruchy, aneksje, wojna z Rosją albo domowa. Do tego wszechobecna korupcja i zerowa odporność na inwigilację marnie rokuje rozwijaniu zaawansowanych technologicznie broni z tym krajem. Kooperujemy lub handlujemy na taką skalę (silniki, drony) żeby nie było wielkich strat w przypadku gdyby Ukraina zboczyła z kursu jaki obrała po majdanie. Na długofalowe i strategiczne z tym krajem trzeba jeszcze poczekać. A skoro chodzi nam o czas i jakość to wybory produktów z USA logiczne i uzasadnione. Choć niekoniecznie optymalne.

ryba
poniedziałek, 14 października 2019, 00:31

znaczy mymamy z kim współpracować a ukraińskie rozwiązania nie sa najwyższych lotów a dwa to my już mamy NSM-y wiec po co nam mieszać

Infernoav
niedziela, 13 października 2019, 21:57

I cóż zaproponujemy Ukraińcom? Nie wesprzemy ich militarnie, ekonomicznie. Mamy technologie w niektórych elementach jednak przeważnie na tym samym poziomie co ich. Ok moglibyśmy ich doinwestować nieco. Jednak USA nie chce naszej samodzielności i będzie to blokowało naciskami na Ukrainę.

w
niedziela, 13 października 2019, 21:38

bo Polska nie ma swojego przemysłu. Został po 1989r skutecznie "zrestrukturyzowany' i "zreformowany"

witek
poniedziałek, 14 października 2019, 12:45

a jaki był to przemysł?, produkcja wagonów kolejowych,prostych statków a raczej stalowych skorup,lotniczy oparty na przestarzałych technologicznie produktach, szybowcach, energochłonnych cementowniach , kopalniach węgla kamiennego itd

w
poniedziałek, 14 października 2019, 21:42

no tak, teraz mamy po "restrukturyzacji" i reformach mnóstwo zakładów produkujacych wszelaka elektronike, mechanike precyzyjna , silniki wysokoprezne i aparature do nich. Juz nie wspomne o optyce itd itd. Znasz znaczenie słowa "restrukturyzacja" ???? Nie chce cie porównywac do tych z rzadów polskojezycznych po 1989r ale oni tez nie znaja. Zmiana struktury na nowoczesniejsza , pozbycie sie nierentownych dziedzin i zdobyte pieniadze zainstalowac w dzidziny nowoczesne i perspektywiczne. Pieniedzy zas NI MA , zakladów zreszta tez. Nawet sok jabłkowy-nasz sztandarowy wyrób produkujemy z wykorzystaniem zachodnich maszyn i technologii, nie wspomne o kapitale

bender
środa, 16 października 2019, 01:54

Nie wierz w to, że byliśmy 10 potęgą gospodarczą. Nie byliśmy. Papieru toaletowego brakowało, żywność była reglamentowana, na prowincji regularnie odcinano prąd. Byliśmy taką potęgą z takim przemysłem jak Korea Północna dziś. Zresztą PKB na osobę w dzisiejszej KRLD wynosi 1700 USD, tak samo jak u nas 1989. A w dzisiejszej Polsce to ponad 30 000 USD.

comet
niedziela, 13 października 2019, 20:40

A po co Ukraińcy mieliby współpracować z Polską? Co mamy im do zaoferowania skoro dużo wiecej bezpieczniejszych pieniędzy mają z Arabii Saudyjskiej?

hghjgjgh
poniedziałek, 14 października 2019, 16:20

Klient, jest klient i oczywiście chcieliby współpracować z Polską.

Dudley
niedziela, 13 października 2019, 20:32

Bo przeszkadza historia, brak wizji współpracy, niekompetentne zarządy polskich firm, niechęć do wyłożenia kasy, bez perspektywy że inwestycja się zwróci (patrz zakupy sprzętu tylko z jednego preferowanego źródła), i niewielkie w sumie możliwości wymiany technologicznej ( niewiele możemy Ukraińcom zaproponować w konkurencyjnej cenie ) . Z tych powodów Ukraińcy kręcą z Turkami, przegapiliśmy swoje okienko, choć Ukraińcy nada potrzebują finansowania to technologi już tak tanio nie sprzedadzą.

niedziela, 13 października 2019, 19:08

a co Polska może Ukrainie zaoferować? pojazdy - mają swoje, technologia rakietowa - nic o tym nie wiemy, naprowadzanie? może ale po co, pieniądze ... nie mamy

Apza
niedziela, 13 października 2019, 18:52

Odpowiedź jest prosta. W razie W. logistyka dostarczenia rakiet ze wschodu będzie bardzo złożona a z zachodu dużo łatwiejsza.

asdf
poniedziałek, 14 października 2019, 18:52

ile tych rakiet zdaza ci dostarczyc w czasie W? myslisz ze to bedzie sie ciagnelo latami?

Siedzik
niedziela, 13 października 2019, 18:22

bo Polska ma własny wspaniały państwowy przemysł i nie potrzebuje współpracy z nikim - nawet z polskimi prywatnymi przedsiębiorstwami. Francuzów którzy próbowali wspólnie coś z nami stworzyć poobrażaliśmy i zerwaliśmy już podpisane kontrakty, mityczne Międzymorze śmieje się nam w twarz i kupuje na własną rękę z Niemiec i Francji, a Ukraina woli współpracę z kimś kto ma jakiekolwiek know how i dotrzymuje zawartych umów

ljkhluhkhj
poniedziałek, 14 października 2019, 16:22

Umowy z Francuzami nie były zawarte, gdyby były zawarte musielibyśmy je realizować lub płacić odszkodowania za zerwanie. Więc nie pisz bajek.

Stefan
poniedziałek, 14 października 2019, 14:12

W gospodarce, biznesie nie ma obrażania. Jeśli się "obrazili", to znaczy, że nie udało im się nas wyrolować.

Dudley
poniedziałek, 14 października 2019, 16:15

Nie koniecznie, może to znaczyć że przewidywany zysk z transakcji, nie pokrywa ryzyka w jej uczestniczeniu. I takich przykładów jest ostatnio dużo, np wycofanie się Eurofightera z walki o kontrakt w Kanadzie.

Młam
wtorek, 15 października 2019, 15:11

Tzn., że co, vadium było większe niż potencjalny zysk?

qwer
niedziela, 13 października 2019, 16:34

Polska ma zakaz na opracowywanie pewnych technologii, między innymi rakiet manewrujących, ot i cała tajemnica rozwiązana

Davien
poniedziałek, 14 października 2019, 13:26

Polska istotnie miała zakaz za czasów UW ale nie teraz więc bajek nie wciskaj.

Extern
poniedziałek, 14 października 2019, 09:26

A kto nam zakazuje? Chyba tylko USA bo tylko Amerykanów nasza władza słucha.

Extern
poniedziałek, 14 października 2019, 12:53

Trafiłeś w sedno imienniku.

Ja tylko podpowiem
niedziela, 13 października 2019, 15:26

Może, dlatego że na Ukrainie może nastać podobny do Janukowycza i będzie kłopot i co będziemy się przezbrajać. Ale współpraca jak najbardziej.

Dudley
poniedziałek, 14 października 2019, 16:18

Pozyskanie technologii to nie to samo co kupno Patriotów, czy Himarsów z półki, nie ma ryzyka zaprzedania dostaw, bo sam jesteś dostawcą

Davien
wtorek, 15 października 2019, 01:10

Dudley, zeby cos pozyskac to musa chciec ci to sprzedać. Robimy juz z Ukraina pociski plot na bazie R-27 ale jak widać reszta nie za bardzo chca się dzielić. Bo i nie mamy co im oferowac.

Marek1
wtorek, 15 października 2019, 13:46

Nooo, to może WSKAŻ nam które jednostki polskiej obr. powietrznej są wyposażone w te rzekomo "robione wspólnie" efektory na bazie R-27 ;)

Davien
czwartek, 17 października 2019, 01:23

A co, zabolało, ze cos z Ukraina robimy?:)

W.K.
niedziela, 13 października 2019, 15:20

Jest taka kwestia, jak wywiad i kontrwywiad. Polacy bardzo długo musieli pracować na zaufanie zachodnich sprzymierzeńców, a i tak ciągle słyszy się, że jesteśmy dla Rosjan jak otwarta księga. Ukraina jest dla nich jak krnąbrne dziecko, ktoremu pozwala mu się trochę pobrykać ale wie się o nim wszystko. Jakakolwiek współpraca z Ukraińcami w dziedzinie uzbrojenia oznacza wysokie ryzyko wywiadowcze.

Marek1
wtorek, 15 października 2019, 13:49

Człowieku to MY chcemy od niż brać podstawowe rzeczy, a NIE odwrotnie. Ryzyko wywiadowcze ?? Gdzie ono jest, jeśli odstajemy poziomem kompetencji np. w przem. rakietowym na 30-40 lat !?!?

NSM&JASSM
niedziela, 13 października 2019, 14:11

Przecież mamy tego typu broń. I to nie tylko z USA. Na dodatek ta broń jest bardziej wymyślna i ma cechy stealth.

Mg
niedziela, 13 października 2019, 12:55

A gdzie porównanie techniczne do NMS?

Wojciech
poniedziałek, 14 października 2019, 00:13

Za całe porównanie wystarczy to że wyprodukowała to sami a my kupujemy gotowy produkt. Amen.

DK
niedziela, 13 października 2019, 22:41

A po co porównanie techniczne. Ten system nie występuje w durnym przetargu z idiotycznie postawionymi wymaganiami. Ukraińcy postanowili zrobić to co potrafią i zobaczyć ile z pożądanych zadań ten system będzie w stanie wypełnić. Okaże się że na przykład 70% więc ok. produkujemy a potem będziemy zastanawiać się czy dla wypełnienia pozostałych 30% musimy zaimportować inny droższy system czy jesteśmy w stanie rozszerzyć funkcjonalność już istniejącego (a póki co mamy 70% zadań zabezpieczone).

Infernoav
niedziela, 13 października 2019, 21:58

Mniejszy zasięg, prędkość, skuteczność lecz i cena ect. Jednak czasami lepiej mieć więcej swojego i gorszegoszego sprzętu, niż kupnego i nieco lepszego.

Davien
niedziela, 13 października 2019, 18:03

Jak chcesz. NSM to pocisk stealth naprowadzany pasywnie z mozliwościa precyzyjnego wyboru miejsca uderzenia . System naprowadzania to INS/GPS/TERCOM i głowica IIR. Natomiast Neptun to przeróbka pociski Ch-35 Uran, czyli rosyjskiej kopii Harpoonów pierwszej generacji.

pragmatyk
poniedziałek, 14 października 2019, 12:59

Ch-555 rozwaliło elektrownie i rafinerie AS ,nawet Twoje ulubione Patrioty nie pomogły. A ile przróbek i modernizacji miał ten pocisk od lat 90-tych trudno policzyć ,chyba została tylko nazwa.

Davien
poniedziałek, 14 października 2019, 20:02

I po co pan zmysla. To nie były Ch-555 ale pociski Kuds-1 czyli pomniejszone kopie Soumarów Do tego Ch-55 nie ma nic wspólnego z Ch-35 wiec dawno tak się nie osmieszyłeś.

djl;
piątek, 18 października 2019, 12:43

Zważywszy ,że Kuds-1 jest produkcji jemeńskiej a ty twierdziłeś ,że Jemen nie miał nic wspólnego z atakiem , znowu się ośmieszyłeś.

Telek
poniedziałek, 14 października 2019, 03:03

Pewnie tak jest jak piszesz, ale czy z czasem nie będzie mogło być jak z Igłą i Gromem/Piorunem? Historia uczy, że jednak lepiej mieć swoje i móc kupić w razie W lepsze. (Od)Budowa także własnych kompetencji jest kosztowna, ale IMHO jak najbardziej sensowna.

Davien
poniedziałek, 14 października 2019, 13:31

Telek, tyle ze technologiami tej klasy nikt sie nie dzieli ot tak chyba ze ma w tym interes. A w Polsce trzeba by zaczynac od poczatku. Ile nam zajęło stworzenie porządnego MANPADS a to w porównaniu z manewrujacymi zabawka To sie zwyczajnie nie opłaca, patzr Ukraina miała i technologie i baze badawczo rozwojowa a ledwo dali radę pzrerobic na manewrujący pocisk pokr Ch-35 czyli kopie wczesnych Harpoonów. A co lata na zachodzie? Taurusy, MdCN/Storm Shadow czy JASSm-y czyli pociski wyprzedzajace ukraińskiego Neptuna o dekady. Tego panie Telek nie nadrobimy.

Grredo
niedziela, 13 października 2019, 17:51

Nsm jest wielokrotnie lepszy i groźniejszy, ale cena jest także wyższa. Po za tym NSM nie ma jeszcze dopracowanych procedur wskazywania celu. Kilja dronów nie zalatwia tematu

Davien
poniedziałek, 14 października 2019, 13:33

Grredo, NSM nie ma zadnych problemów ze wskazywaniem celów. Moze to byc dowolny system z datalinkiem, może to byc TERCOM z obrazem celu w pamięci głowicy,mozna odpalic w strefe i g lowica sama wyszuka zaprogramowany obiekt. Mozliwosci jest masa.

Marek1
wtorek, 15 października 2019, 13:55

Kluczowe słowo/określenie ...MOŻE to być. KIEDY zastąpimy je w końcu słowem JEST ? Mija jakieś 5 lat i nadal NIC w tym kierunku realnie NIE zrobiono. Nawet po pomyślnej próbie z radiolokacją na pokładzie M-28 Bryza ...

Davien
wtorek, 15 października 2019, 22:21

Aha, wiec rozumiem ze po tej próbie zdemontowano z Bryz radary i datalinki?? Bo chyba nie. Może zrozum w końcu że dla NSM wysraczy wskazanie celu, nie tzreba go naprowadzać, ba mozna wprowadzic do pamięci np sylwetke Karakurta i na TERCOm wystrzelić do Bałtijska a pocisk sam odszuka cel na miejscu:) Aha i prosze bez bajek jaki to mamy słaby zasieg radarów NDR:) Nawet AN/TPY-2 by nie pomógł na horyzon radiolokacyjny.

Ambasador
niedziela, 13 października 2019, 15:31

A co to jest NMS?

Marek1
wtorek, 15 października 2019, 13:57

Wg. niektórych wyposażenie/efektory MJR ;)))

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama