Reklama

Siły zbrojne

Łukaszenka z Iskanderami. Cała Polska w zasięgu?

Dwie zaprezentowane białoruskie wyrzutnie Iskander z rakietami 9M723 i 9M728.
Dwie zaprezentowane białoruskie wyrzutnie Iskander z rakietami 9M723 i 9M728.
Autor. Ministerstwo Obrony Białorusi

Pod koniec 2022 roku na Białoruś dostarczono nowe egzemplarze uzbrojenia zakupione w Rosji. W styczniu tego roku poszczególne jednostki armii białoruskiej rozpoczęły ich prezentację. Oczywiście największe propagandowe wrażenie mają wywołać dzisiaj pokazane wyrzutnie rakiet operacyjno-taktycznych Iskander.

Reklama

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Reklama

Dzisiejsze filmy i zdjęcia pokazują dwie wyrzutnie systemu Iskander oraz dwa pojazdy załadowcze. Mają one na drzwiach kabiny po lewej stronie przyklejoną flagę państwową Białorusi. Nie mają żadnych innych oznaczeń taktycznych, ani nawet tablic rejestracyjnych. Nie wiadomo, ile wyrzutni, a przede wszystkim ile rakiet trafiło już do armii białoruskiej. Na udostępnionych zdjęciach na jednej wyrzutni znajduje się rakieta balistyczna 9M723, a na drugiej rakieta manewrująca 9M728.

Białoruska wyrzutnia Iskander z rakietą balistyczną 9M723.
Białoruska wyrzutnia Iskander z rakietą balistyczną 9M723.
Autor. Ministerstwo Obrony Białorusi

O planowanym zakupie wyrzutni Iskander niejednokrotnie mówił prezydent Aleksander Łakaszenka. Dzisiejszy materiał zdjęciowy jest pierwszym na to dowodem. Można przypuszczać, iż nowy kompleks rakietowy wszedł na uzbrojenie 465.Brygady Rakietowej stacjonującej w Cel k. miejscowości Osipowicze. Brygada ta jest wyposażona w wyrzutnie rakiet taktycznych Toczka-U.

Reklama

Czytaj też

Zasięg rakiet 9M723 oceniany jest na około 450 km, a rakiet 9M728 na ponad 500 km. Z kolei związku z przyjęciem na wyposażenie rakiety 9M729 o zasięgu szacowanym na kilka tysięcy km Stany Zjednoczone wycofały się z traktatu INF pomiędzy Rosją i USA, zakazującymi od końca lat 1980-tych posiadania w Europie rakiet bazowania lądowego o zasięgu ponad 500 km.

Czytaj też

Do tej pory Rosja sprzedała ten system pod odznaczeniem eksportowym Iskander-E do Armenii i Algierii. Przy tej okazji zapewniono, iż sprzedane do tych krajów rakiety mają zasięg ograniczony do 270 km.

Białoruska wyrzutnia Iskander z rakietą manewrującą 9M728.
Białoruska wyrzutnia Iskander z rakietą manewrującą 9M728.
Autor. Ministerstwo Obrony Białorusi

Obecnie wydaje się, że na Białoruś dostarczono nie wersję eksportową Iskander-E, ale wersję jak dla Rosji czyli Iskander-M/K. Dla władz cywilnych i wojskowych jest to wielkie wydarzenie wojskowe, ale przede wszystkim propagandowe. Prezydent Białorusi wielokrotnie groził państwom NATO i w szczególności Polsce. Teraz całe terytorium Polski znalazło się w zasięgu rakiet białoruskiego dyktatora. Do tej pory Polska była w zasięgu tylko rakiet prezydenta Putina, stacjonujących w Obwodzie Kaliningradzkim.

Czytaj też

Reklama

Komentarze (18)

  1. Avengers

    Dziwne bo myslalem ze Rosjanom iskandery sei skonczyly

    1. Extern.

      Najwyraźniej myliłeś się bo mamy jasny dowód że mieli jeszcze przynajmniej dwa.

  2. Śpioch

    Miejmy nadzieję że UA się obroni i w ramach wdzięczności będziemy mogli już oficjalnie używać ich silników rakietowych do naszych projektów.

    1. rick007

      "kosmiczna" kooperacja (oczywiście powojenna) Polska-Ukraina jest całkowicie prawdopodobna

    2. Był czas_3 dekady

      Wpisz w wyszukiwarkę: Rakiety z WITU

    3. DBA

      rick007 raczej nic z kosmosu nie będzie. Po pierwsze to Ukraińcy jako posiadający technologię musza mieć na to ochotę, a po drugie przemysł rakietowy Ukrainy to okolice Dnipro i wschodnia Ukraina dokładnie proszkowana przez ruskich ( czyli zakładów, obrabiarek i oprzyrżądowania juz nie ma), a ci co mają to w głowie rozjechali się po całym świecie. Pomijam fakt, że ten przemysł za bardzo się nie rozwijał od upadku komuny.

  3. Gen271

    Witam Wszystkich. Pytanie laika: Czy Polska nie ma potencjału żeby zbudować coś swojego lub dajmy na to we współpracy z Ukrainą co miałoby większy zasięg np. z 1000 km? Oczywiście wiem: czas, pieniądze i wojna po sąsiedzku, ale przecież iskandery w Kaliningradzie nie stoją od wczoraj.

    1. piter4440

      Ma. Ukraina ma już nawet projekty gotowe do opracowania prototypów. Przed wojną zastanawiano się czy z nimi w tej kwestii nie współpracować. Jak to wygląda teraz nie mam pojęcia.

    2. Prezes Polski

      Bardzo prosta odpowiedź - nie, nie mamy takiego potencjału. I nie chodzi jak piszą niektórzy, że ten czy tamten rząd jest na pasku Niemiec/USA/UE czy jeszcze kogoś. My po prostu niegdy takiego potencjału nie mieliśmy, a od czasu jak się pozbyliśmy własnego przemysłu, biur konstrukcyjnych, kadry inżynierskiej sytuacja się jeszcze pogorszyła. Nawet do prymitywnych pocisków 122mm komponenty były importowane z Francji. A ty mówisz o rakiecie o zasięgu 1000km! Z układem kierowania, dużym silnikiem, zaawansowanym paliwem. Człowieku o czym mowa? Ale.... takie zdolności ma Ukraina, która z kolei nie ma kasy. Gdyby tak więc połączyć siły, to jest to możliwe. Wtedy też moglibyśmy pozyskać całe knowhow i produkcję prowadzić w kraju. Przypuszczam, że byłaby to najtańsza opcja, bo atacsms do himarsow będą kosztować konkretną kasę.

    3. DBA

      Prezes Polski@ Odnoszę wrażenie, że co niektórzy śnią o potędze i nie pamiętają, że szczyt polskiej zbrojeniówki to środkowa komuna, gdy Polska była drugim krajem Układu Warszawskiego z produkcją ( licencyjną) samolotów Lim5 i An2, czołgów T55 i T72 oraz śmigłowców Mi2. Dla wielu to prehistoria. A apetyty są duże - czekam na lotniskowiec i atomowy op

  4. Hubert

    Ciężki do zrozumienia jest fakt, iż politycy w naszym kraju wzbraniają się od zlecenia dla PGZ opracowania ciężkich rakiet balistycznych i manewrujących o zasięgu 100-1000+ km. Bez posiadania takich rakiet politycy w naszym kraju zawsze mieć będą związane ręce w polityce zagranicznej odnośnie państw, które takie rakiety mają a Wojsko Polskie w obronie Rzeczpospolitej Polskiej. Biedny Pakistan własnymi siłami produkuje rakiety 1000km + a w naszym kraju na poziomie politycznym a co gorsza wojskowym nawet o czymś takim się nie rozmawia.

    1. rick007

      Hubert@ ty to tak na poważnie? - poważnie to kwestia coś około 20 lat dopiero(i to "optymistycznie"-nawet z Ukrainą jako kooperantem czyli producentem silników rakietowych - to samo pozbieranie się Ukrainy po wojnie to co najmniej 10+ lat)

    2. wert

      rozumiesz że przeciw będziesz miał zgodną koalicję złozoną od jankesów PO kacapów?. gebelsy nawet nie POzwalały nam na nowoczesne czołgi strzegąc swojej roli ramienia USA na Europę. Trudno to zrozumieć? Jak chcesz od razu zaśpioewać wysokie C z reguły wyjdzie Ci pisk kastrata. Dom buduje się od fundamentów i to właśnie robimy. Mamy swoje okienko ale to nie są szeroko otwarte drzwi. Powinieneś to zauważyć. Cicho jedziesz dalej zajedziesz. Trzymajmy się tego i właściwej kolejności. Robimy swoje

    3. Hubert

      @Wert- Absurd. Nikt nie może na zabraniać prac na rakietami balistycznymi tak samo jak nie możemy i my. Zgodzę się jednak, że gdybyśmy pracowali nad głowicami jądrowymi to jednocześnie bylibyśmy świadkami międzynarodowej awantury i nakładania na nas sankcji

  5. Darek S.

    Bardzo miło, że ruskie nowinki techniczne trafiają na Białoruś. Najlepiej, gdyby ruscy udostępnili im technologie i możliwość jej produkowania. Myślę, że już niedługo będziemy mogli korzystać z dostaw z Białorusi, tak samo jak z silników rakietowych z Ukrainy. Putin nie wytrzyma ciśnienia i przypuści po raz drugi atak z terytorium Białorusi. Wtedy Putin lekko się zdziwi, jak się okaże, że Ukraińcy odkryją światu super news, że Białoruś zaatakowała biedną Ukrainę. Wtedy szybko znajdą się potrzebne środki na rozbicie zgrupowań w pobliżu polskiej granicy, Ukraińcy wkroczą na terytorium Białorusi, a Ciechanowska ogłosi w TV Biełsat przejęcie władzy od Łukaszenki.

  6. Facetoface

    Żadna sensacja, w Królewcu były od czasu Tarczy w Redzikowie. A był to 2013 rok i co zrobiono przez 2 lata? Zamówiono systemy obrony plot?NIE! musiał zmienić się układ by cos drgnęło.

    1. PGR

      Tak pamietam jak dobra zmiana wycofala sie z gotowego kontraktu po czym po kilku latach "negocjacji" podpisala na gorszych warunkach i drozej.

    2. rick007

      "dobra zmiana" NIE wycofała się z umowy(nie kontraktu-to nie firma) - umowę zcancelował nie kto inny jak "oba - ma(to i to)" w skandalicznym geście w rocznicę agresji rosji bolszewickiej na Polskę 17 września 2009 r.(czyli za czasów jedynie słusznej koalicji)

    3. PGR

      rick007 - nie wiem o czym piszesz to o co mi chodzilo stało się po 2015r, trzeba bylo brac SAMPT/MAMBE jakos amerykanie potrafia docenic jej zdolnosci antybalistyczne za D24 - "Europejskie konsorcjum Eurosam (koncerny MBDA i Thales) otrzymało nagrodę Pioniera Nowych Technologii („Technology Pioneer Award”) za system przeciwlotniczy SAMT/T w czasie międzynarodowej konferencji dotyczącej obrony przed rakietami balistycznymi (Multinational Ballistic Missile Defense Conference) w Sewilli." - tylko u nas musial byc koniecznie Patriot.

  7. rick007

    nie należy ukegać psychozie strachu - na atlantyku czeka w gotowości osiem strategicznych okrętów podwodnych(część w bazach na patrolu bojowym jest ok 4 sztuk), każdy z ok 200 głowicami nuklearnymi zamontowanych na pociskach rakietowych w których ZASIĘGU jest CAŁA rosja w czasie kilku minut

  8. Kleofas03

    Podsumowując Iris t z Niemiec czeka

    1. Hubert

      Wojsko Polskie jest już w trakcie budowy Narwii z brytyjskim CAMM

  9. Zbyszek

    Większym zagrożeniem są te rakiety dla Ukrainy. Umożliwiają ostrzał całej granicy z Polska, właściwie całej Ukrainy na zachód od Dniepru. W listopadzie Kijów oceniał zapas Iskandrow (bez określenia wersji) na ok 110 przy miesięcznej produkcji 5-6 sztuk. Dość dużo jeśli będą zdolni wykrywać transporty broni (np Leopardow 2 czy Abramsow…)

  10. Był czas_3 dekady

    Jaki z tego wniosek? Nie posiadamy niczego do zwalczania takich pocisków. Loara uwalona lata świetlne temu, Wisła raczkuje, Narew w świecie pobożnych życzeń. Nastąpiło brutalne przebudzenie Dobrze, że chociaż decydenci zatrybili, że trzeba posiadać w swoich arsenałach artylerię o zasięgu 300km, a nie tylko 40.

    1. GB

      Jakie brutalne przebudzenie??? W Obwodzie Kaliningradzkim brygada Iskanderów to jest już z 10 lat. To chyba tylko ty się obudziłeś.

    2. szymon_d

      Loarą na iskandery??? Loarą to co najwyżej, można strzelać do płatowców szehed z iranu.

    3. hermanaryk

      A jak myślisz, po co kupiliśmy najnowsze patrioty?

  11. Hubert

    Ciężki do zrozumienia jest fakt, że politycy w naszym kraju wzbraniają się od zlecenia dla PGZ opracowania ciężkich rakiet balistycznych i manewrujących o zasięgu 100-1000km+. Bez takich rakiet politycy w naszym kraju zawsze mieć będą związane ręce w polityce zagranicznej wobec państw, które takie rakiety mają a Wojsko Polskie w obronie Rzeczpospolitej Polskiej. Biedny Pakistan własnymi siłami produkuje rakiety 1000km+ a w naszym kraju nawet się o tym nie rozmawia na poziomie politycznym a co gorsza też i wojskowym. To się musi zmienić.

    1. Extern.

      Też tego inaczej jak tylko zewnętrznymi wpływami politycznymi na naszych decydentów nie umiem wyjaśnić. Polska ma zdolności technologiczne by taką broń opracować samodzielnie. A tylko tak możemy wejść w posiadanie pocisków o większym niż 300 km zasięgu.

    2. Szogun

      Tylko gdzie odbędą się testy? Korea Północna udostępni nam poligony ?

    3. hermanaryk

      Skąd przeświadczenie, że się wzbraniają? Bo nie rozgłaszają o tym codziennie w mediach? :)

  12. PPPM

    Potrzebujemy analoga, albo więcej Jassmów...

    1. Hubert

      Łącznie mamy chyba blisko 100 sztuk Jassm i Jassm-er ale potrzeba ciężkich rakiet typu ziemia-ziemia na 100-1000 km+ zasięgu jest jeszcze większa.

  13. Starszy Nadszyszkownik Sztabowy

    Jeśli dobrze sobie przypominam, w Kazachstanie na poligonie miały zasięg 680 km.

  14. Extern.

    Czyli Rosja tym posunięciem już zupełnie jawnie podtarła się układem o nie rozprzestrzenianiu broni rakietowej o zasięgu większym niż 300 km. Szkoda że wszyscy ci którzy nam mogli by taką broń sprzedać tego układu przestrzegają. Niestety to sprawia że taką broń możemy pozyskać tylko przez jej samodzielne opracowanie. Tylko że nasi decydenci coś się wejścia do tej wyższej ligi najwyraźniej boją. A przecież widać ewidentne zalety posiadania takiego potencjału, Są kraje które mają co prawda stare i zaniedbane siły lądowe, nie mają atomu, ale ze względu na duży potencjał rakietowy są nie do ruszenia, nawet przez mocarstwa. A u nas z amunicji to tylko śrut. Jeśli coś nawet będzie lepszego to z nieodzowną kontrolą z zagranicy.

  15. wert

    łukaszenka pręży muskuły jednorazówkami. Jeden F-35 zrobi z nich wsad hutniczy a przy okazji zaaplikujemy baćce stado ER-ów prosto w kuper

  16. youkai20

    Z kolei związku z przyjęciem na wyposażenie rakiety 9M729 o zasięgu szacowanym na kilka tysięcy km Stany Zjednoczone wycofały się z traktatu INF pomiędzy Rosją i USA W związku z

  17. szczebelek

    Jeśli zagrożenie ze strony FR będzie się zwiększać to i w Polsce pojawią się odpowiednie rakiety 500+ , bo to będzie wygodne dla USA...

  18. Chyżwar

    HIMARS i K239 nie wyczerpują tematu Już dawno powinniśmy podjąć kroki by pociski manewrujące bazowania lądowego. Obecnie już chyba dla wszystkich jest jasne, że Polska graniczy z bandytami, więc może teraz coś drgnie?

Reklama