Reklama

Lekka haubica na poligonie w Ustce [WIDEO]

6 czerwca 2019, 14:18
LG1 Mk3 Ustka JSabakP5280949
Lekka haubica Nexter LG1 Mk 3 na plaży w Ustce. Fot. J.Sabak

Na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce odbyła się prezentacja możliwości ogniowych lekkiej haubicy 105 LG1 Mk. III kalibru 105 mm. Ta ważąca około półtorej tony broń osiągnęła podczas strzelań na bałtyckiej plaży donośność ponad 17 km i dobre skupienie, pomimo silnego wiatru. Udało się również wystrzelić serię sześciu pocisków w niespełna 15 sekund.

Francuska haubica zawitała do Ustki w maju i odbyła wielodniowe strzelania w różnych warunkach pogodowych, jakie w tym czasie panowały nad polskim wybrzeżem. Organizatorem tych działań i prezentacji dla przedstawicieli różnych rodzajów wojsk i jednostek potencjalnie zainteresowanych wyposażeniem w tego typu sprzęt była spółka Works 11, będąca przedstawicielem firmy Nexter Systems w Polsce.

29 maja odbyła się oficjalna prezentacja z udziałem oficerów różnych poziomów dowodzenia Sił Zbrojnych RP i przedstawicieli jednostek, które mogą być zainteresowane pozyskaniem lekkiej, wysokomobilnej haubicy o masie bojowej 1550 kg, która może być holowana przez pojazd terenowy HMMVW, czy zrzucana na spadochronie. W prezentacji wzięli udział przedstawiciele Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, a także 18. Dywizji Zmechanizowanej, w skład której wchodzi 21. Brygada Strzelców Podhalańskich, 6. Brygady Powietrznodesantowej i jednostek Wojsk Specjalnych.

Artyleria łatwa w transporcie

Jak zauważył prowadzący prezentację w imieniu Works 11 ppłk. rez. Marek Fordon, haubice holowana w Wojsku Polskim wyszły z użycia dwie dekady temu, zgodnie z ówczesnym trendem redukcji liczebności sił zbrojnych i zwiększania mobilności artylerii. Choć formalnie zapotrzebowania na sprzęt tego typu nie wyrażono w wymaganiach operacyjnych, to jednak w pewnych sytuacjach lekka, mobilna haubica holowana nadal okazuje się optymalnym rozwiązaniem. Dotyczy to szczególnie formacji wysoko mobilnych. W tej kategorii haubica 105 LG1 Mk. III posiada istotne atuty.

Wyrób Nexter Systems, 105 mm haubica holowana LG1 Mk 3 to wg. posiadanych przez nas informacji najlżejszy sprzęt tego typu na świecie. Jego masa to poniżej 1600kg.

Ppłk. rez. Marek Fordon, Works 11 

Jest to cecha, która zdecydowała o obecności tego typu uzbrojenia przede wszystkim w jednostkach operujących w szczególnie trudnym terenie lub transportowanych drogą powietrzną. Przy tak niewielkiej masie LG1 Mk III może być transportowana z użyciem śmigłowców wielozadaniowych, takich jak Black Hawk, Puma czy Venom. Cztery haubice typu LG1 mieszczą się w ładowni samolotu transportowego C-130 Hercules i mogą być zrzucane zarówno z dużej, jak i z minimalnej wysokości. W pozycji transportowej LG1 Mk III (lufa ustawiona nad ogonami) wysokość działa to 1400 mm a długość 5320 mm. Maksymalne obciążenie zaczepu holowniczego w tym położeniu wynosi 200 kg.

W trudnym terenie, na przykład w górach czy na obszarach leśno-bagiennych, zwarta bryła i mała masa również ułatwiają operowanie. Z kolei do holowania wystarczy pojazd klasy powszechnie stosowanej na świcie Toyoty Hilux, czy wojskowy HMMVW. Prędkość holowania na drodze wynosi ponad 120 km/h, a w terenie ponad 40 km/h i w dużej mierze uzależniona jest od możliwości holującego pojazdu.

Lekka haubica w ogniu 

Ze względu na ograniczony czas i warunki na poligonie, ale też z uwagi na warunki bezpieczeństwa, nie było możliwości zaprezentowana haubicy LG1 Mk III w ruchu. Natomiast strzelania prowadzone były na poligonie Ustka już od pewnego czasu, w różnych warunkach atmosferycznych. W dniu oficjalnego pokazu dla zebranych oficerów pogoda dopisała. Pomimo silnego i porywistego wiatru niebo było bezchmurne a dzień słoneczny i bez obecnego w dniu poprzednim zacinającego deszczu.

Podczas strzelania wykorzystywano amunicję Nexter 105 mm HE ER G3 z gazogeneratorem, która pozwala uzyskać maksymalne osiągi w zakresie precyzji i dystansu prowadzonego ognia. Haubica LG1 Mk III jest jednak dostosowana do prowadzenia ognia każdym typem amunicji 105 mm zgodnym ze standardem NATO, łącznie z amunicją amerykańską M1.

Ekran komputera balistycznego haubicy 105 mm LG1 Mk III. Fot. J.Sabak
Ekran komputera balistycznego haubicy 105 mm LG1 Mk III. Fot. J.Sabak

Sama haubica LG1 jest w eksploatacji od lat 90-tych ubiegłego wieku. Wariant Mk III to jednak najnowsza, zdigitalizowana wersja, wyposażona w komputer balistyczny i system pozycjonowania INS/GPS. Dzięki wykorzystaniu danych meteorologicznych, precyzyjnemu ustaleniu współrzędnych samej armaty i celu, możliwe jest prowadzenie dokładnego ognia na dystansie 17 km. Podczas strzelań realizowanych w Ustce przekroczono donośność 17 200 m. 

Nexter Systems oferuje LG1 MK III z kilkoma wariantami systemów cyfrowych i oprogramowania. Zgodnie z wymaganiami użytkownika może dostosować je do współpracy z wybranym system kierowania ogniem i zarządzania polem walki. W polskiej artylerii w tej roli stosowany jest system Topaz, który może zostać zintegrowany na haubicy.

W przypadku LG1 dane o pozycji mogą pochodzić zarówno z integralnego modułu pozycjonującego, jak też zostać wprowadzone ręcznie. Korzystając z zapisanych w pamięci urządzenia danych balistycznych dla wybranego rodzaju amunicji i wprowadzając pozycję celu uzyskuje się szybko dane do prowadzenia ognia z dużą dokładnością. Są one wyświetlane w przystępny sposób na potrzeby dowódcy i celowniczego na umieszczonym na lewo od bloku zamka ekranie, który podczas transportu chroniony jest ruchomą osłoną.

Kompaktowa haubica dla piechoty

Haubica charakteryzuje się prostotą obsługi. Pięcioosobowa obsada jest w stanie w ciągu mniej niż 30 sekund przejść z położenia marszowego do bojowego i otworzyć ogień. Również w ciągu pół minuty od rozstawienia możliwe jest oddanie pierwsze sześciu strzałów. Teoretyczna szybkostrzelność wynosi 12 strzałów na minutę, jednak - jak można zobaczyć na filmie z poligonu - możliwe jest wystrzelenie sześciu pocisków w czasie poniżej 15 sekund. Daje to nawet pojedynczej haubicy możliwość pokrycia celu szybką i intensywną nawałą ogniową.

Pomimo relatywnie krótkiej lufy, długości 30 kalibrów, haubica LG1 Mk III zapewnia możliwość rażenia celów na dystansie ponad 17 km, co zostało potwierdzone wielokrotnie, również na polskim poligonie. Do uzyskania maksymalnego dystansu stosowana była amunicja Nexter HE ER G3 o zasięgu wydłużonym dzięki zastosowaniu gazogeneratora. W ofercie producenta znajduje się szeroka gama specjalistycznej amunicji różnego typu: dymnej, oświetlającej, odłamkowo-burzącej. Możliwe jest wykorzystanie dowolnej amunicji 105 mm NATO, jednak donośność i precyzja strzałów będzie adekwatnie niższa.

Haubica Nexter 105 mm LG1 Mk3 po zakończonym strzelaniu. Fot. J. Sabak
Haubica Nexter 105 mm LG1 Mk3 po zakończonym strzelaniu. Fot. J. Sabak

Podczas pokazu na usteckim poligonie zaprezentowano nie tylko możliwość prowadzenia ognia pośredniego, ale również ognia na wprost. Ze względu na warunki terenowe oraz brak możliwości wykorzystania kutra, cel został umieszczony na morzu w odległości 900 metrów z wykorzystaniem amfibii PTS-M. Zgodnie z udzielonymi informacjami, dla celu o wysokości 2,5 metra, jaki został użyty podczas strzelania widocznego na filmie, maksymalny dystans ognia bezpośredniego to 2000 metrów. Podczas strzelania cel został wielokrotnie bezpośrednio trafiony, pomimo dość niespokojnego morza. Zakres naprowadzania LG1 Mk III to 36 stopni w azymucie (po 18 na prawo i lewo) oraz od -3 do +70 w elewacji.

Producent podaje, że konstrukcja zapewnia haubicy czas użytkowania na ponad 20 lat i bezawaryjną eksploatację dla ponad 1500 wystrzałów. Natomiast konstrukcyjna żywotność lufy wynosi do 7000 wystrzałów zgodnie z EFC (Equivalent Full Charge). Wcześniejsze modele są eksploatowane między innymi przez armię francuską, belgijską oraz kanadyjską, jak również przez pięć państw spoza NATO na całym świecie. Wykorzystywane są przede wszystkim w jednostkach aeromobilnych lub formacjach lekkiej piechoty działających w szczególnie trudnym terenie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 157
Reklama
ito
piątek, 14 czerwca 2019, 12:26

Fajna zabawka dla jednostek lekkich, ale WP pomału zaczyna przypominać wielkoniemiecki wermacht- zbiera wszystko, co w ręce wpadnie nie oglądając się na logistykę. A potem będzie jak za legendarnego złotego wieku, czyli II RP- Dziadek, marynarz Floty Wojennej, a konkretnie Flotylli Pińskiej, wspominał, że 2 na 3 razy dostawali amunicję nie pasującą do dział ich monitora. W czasie pokoju! Kiedy było to irytujące i dezorganizowało kompletnie działania. A w czasie wojny?

Gliwiczanin
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 16:52

Czytając część komentarzy i dyskusji pod tym artykułem dochodzę do wniosku, że połowę napisanych tutaj pochwał dla tego sprzętu pisze jedna i ta sama osoba. Do tego nieumiejąca czytać ze zrozumieniem, ale za to z uporem maniaka twierdząca, że ten sprzęt jest nam koniecznie potrzebny. Jak można być aż tak zachwyconym tą zabawką gdy nasza armia nie ma pieniędzy na potrzebniejsze rzeczy? Potrzebujemy nowego rozpoznania i wozów dowodzenia dla wojsk artyleryjskich i rakietowych. Langusty WR-40 nadal współpracują z przestarzałymi wozami dowodzenia WD-43 na podwoziu UAZ-469B !!!! Brakuje nam amunicji do Krabów i nowych rakiet dla naszych wyrzutni. A wojska artyleryjskie to dopiero wierzchołek góry lodowej. Wiecie czy Feniks już został zamówiony i co z pociskami z głowicą kasetową?

j 25
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 11:50

Taki sprzęt już dawno powinien być w uzbrojeniu naszych jednostek lekkich. Jeżeli ktoś uważa, że to zbędna zabawka to oznacza, że bardzo niewiele wie o wojsku. Polska armia właśnie z powodu swojej rzeźby terenu i pokrycia tego terenu, powinna dysponować sporą liczbą jednostek i formacji lekkich (nie mówię tu o WOT). Lekki sprzęt artyleryjski jest takmi formacjom bardzo potrzebny, a do tego lekkie mobilne systemy przeciwpancerne. Poza tym haubice 105 mm są tańsze. Nie chcę przez to powiedzieć, że haubice 155 mm to błąd. Oczywiście, nie. Ale znaj proporcjum Mocium Panie. Husarii też drzewiej nie było zbyt wiele, ot kilkanaście chorągwi, a główną robotę na wojnie wykonywały znaki lekkie. Pozdrawiam.

elew
sobota, 8 czerwca 2019, 22:41

Poco nam taki sprzęt, jesteśmy państwem nizinnym i nie mamy terenów jak Afganistan czy Szwajcaria. Taka mobilna haubica mogła by być potrzebna tylko dla jednostek specjalnych. Tylko nie mamy czym tego sprzętu transportować. POLITYKA MON NAS GNOI.

Żołnierz
sobota, 8 czerwca 2019, 15:50

Znowu ordynarna próba wciśnięcia nam czegoś, czego kompletnie nie potrzebujemy, co jednak idealnie wpisuje się w koncepcję ekspedycji na bliski (lub co gorsza- daleki) wschód

Jami
sobota, 8 czerwca 2019, 15:35

Zbędne zbędne i jeszcze raz zbędne. Piąty rząd potrzeb

Rzyt
sobota, 8 czerwca 2019, 10:38

W Syrii z powodzeniem wykorzystują 122mm z 1940r. Jest to idealna broń do wojny domowej ewentualnie konfliktu w donbasie. Dla naszych spadochroniarzy...hmmm spoko a gdzie ich zrzucimy z tym...w driel czy wzgórzach grossbeek? Jest to dobre dla rozbitych wojsk np. Grupa generała Kleberga. Na razie nasi kawlerzysci powietrzna to potrzebują, Homara, Wisły i Narwi by w ogóle mogli coś zrobić jak związek bojowy. Bez tego to są tylko celem dla rakiet i migow(zależy czy z zachodu zagrożenie nie przyjdzie)

Miszcz
sobota, 8 czerwca 2019, 02:34

Intensywność ostrzału robi z tej armaty kawał silnego ognia! Jestem ZA

Covax
sobota, 8 czerwca 2019, 01:31

A jak dalej się nie wyleczyliscie z lekkiej haubicy to L118/119 z HSW bo HSW dostała w ramach offsetu za AS90 licencję na rodzinę L118/119

Siux
sobota, 8 czerwca 2019, 01:00

Kazdy system artyleryjski w którym załoga musi wyjść z pod osłony pancerza lub osłon balistycznych dla oddania strzału jest miękkim celem dla przeciwnika. W warunkach współczesnej wojny powinno sie wycofywać takie systemy, w których przeżywalność jest do pierwszego użycia. Kiedyś artyleria zapodawała z daleka od linii frontu. Teraz nie będzie linii frontu tylko błyskawiczna odpowiedz. Takie "armatki" trzeba by holować za rosomakiem, w którym jedzie obsługa działa i strzelać z nich krótką seria kilku strzałów po czym natychmiast ewakuować się ze stanowiska ogniowego. Nie wiem czy siła rażenia takich zabawek uzasadnia taką taktykę bo efekty oddziaływania na npla będą raczej mizerne

Okręcik
sobota, 8 czerwca 2019, 00:57

Kiedyś produkowaliśmy własne i to b. dobre armaty i haubice, a teraz nawet to mamy kupować z zagranicy? Skoro nie potrafimy sami wyprodukować tak dobrej, zwykłej haubicy, to po co marzenia o własnym czołgu itd?

eskobar
piątek, 7 czerwca 2019, 21:39

ty my nawet nie potrafimy zrobić armatohaubicy? żart goni kolejny żart, po co to wojskom aeromobilnym? gdzie my to będziemy na szybko rzucać i po co? mamy pływajace Rosomaki po co rzucać coś górą skoro możemy przepłynąć Bałtyk i zaatakować chmarą Rosomaków ruskich od północy ;-)

Razparuk
piątek, 7 czerwca 2019, 19:17

Za tak bezczelne rozwalanie polskiej armii,lobbowanie drogiego szrotu to powinno się od razu całą tą firmę zdelegalizować a pracujących tam byłych mundurowych pozbawić emerytury.

Gliwiczanin
piątek, 7 czerwca 2019, 17:59

Czytając część komentarzy i dyskusji pod tym artykułem dochodzę do wniosku, że połowę napisanych tutaj pochwał dla tego sprzętu pisze jedna i ta sama osoba. Do tego nieumiejąca czytać ze zrozumieniem, ale za to z uporem maniaka twierdząca, że ten sprzęt jest nam koniecznie potrzebny. Jak można być aż tak zachwyconym tą zabawką gdy nasza armia nie ma pieniędzy na potrzebniejsze rzeczy? Potrzebujemy nowego rozpoznania i wozów dowodzenia dla wojsk artyleryjskich i rakietowych. Langusty WR-40 nadal współpracują z przestarzałymi wozami dowodzenia WD-43 na podwoziu UAZ-469B !!!! Brakuje nam amunicji do Krabów i nowych rakiet dla naszych wyrzutni. A wojska artyleryjskie to dopiero wierzchołek góry lodowej. Wiecie czy Feniks już został zamówiony i co z pociskami z głowicą kasetową?

JÓZEK rzekł
piątek, 7 czerwca 2019, 17:03

w naszych siłach szybkiego reagowania /specjalnych aż do wojsk wsparcia typu OT armaty powinny być lekkie i uniwersalne ( służące do wsparcia, plot , ppanc) widziałbym armatę rzędu 60 mm i to w automacie montowana na pojazdach lub być ciągniona ..ja widziałbym idę zaczerpnąć z modułu bojowego „Bajkał” AU-220M którego głównym uzbrojeniem jest armata kalibru 57 mm o szybkostrzelności 100-120 strzałów na minutę.( jest to idea zaczerpnięta ze znanego nam działka S-60) działko jest zdolne do zwalczania celów naziemnych, powietrznych (maksymalny kąt podniesienia to 75 stopni) i nawodnych, na odległościach do 12-15 km, przy czym donośność pionową określa się na 8-10 km. Stosując odpowiednią amunicję można osiągnąć zamierzony cel z podpaleniem czołgu włącznie ( skorupy się nie przebije ale ognisko można rozpalić na jego kadłubie oślepiając oczy i uszy czołgu czyli wyłączając czołg z działań) idąc dalej można odstrzeliwać każdego rodzaju transportery bojowe , a w opl zniszczy każde latadełko z desantem włącznie i co istotne moduł rosyjski w automacie waży tylko 800 kg dorzucając koła lawetę mamy działko o wadze rzędu 1200kg....

rED
piątek, 7 czerwca 2019, 14:55

Idealna dla brygad kawalerii.

wiadomo
piątek, 7 czerwca 2019, 17:13

Konnej lub toyotowej.

mc.
piątek, 7 czerwca 2019, 13:02

Do Tatoo i Okopokemona - czy możecie mi wytłumaczyć do czego ta haubica może nam się przydać ? "Kompanie wsparcia" - Raki albo Goździki. Przerzut drogą lotniczą - macie ochotę atakować Krym ? Silne wsparcie to duży kaliber i nawała ogniowa -a tu najlepsze są Langusty. Nowy kaliber w Polskiej Armii ? PO CO !!!

Werda
piątek, 7 czerwca 2019, 14:13

Po to czlowieczku z netu że ta armata jest dla wsparcia oddziałów aeromobilnych. Ona nie ma zastąpić Raka czy Kraba. Kojarzysz wogole że mamy takie dwie brygady? Czaisz temat ?

ehh
sobota, 8 czerwca 2019, 23:34

Oddziały aeromobilne są raczej nie po to, aby atakować przeciwnika na 17km przy pomocy nieporęcznych armat.

lol
sobota, 8 czerwca 2019, 23:22

I moździerzach słyszał? Są lżejsze i mniejsze i już je mamy.

Zmechol
sobota, 8 czerwca 2019, 15:31

Aeromobilni mają dużo lżejsze moździerze 98mm. I zapas amunicji na rok walki. Jeśli kupimy te 105mm, osoba która podpisze się na umowie powinna trafić pod sąd wojskowy.

mc.
piątek, 7 czerwca 2019, 23:25

Z artykułu DF z dnia 23 maja 2015 „Do zasadniczych zadań realizowanych przez grupy manewrowe możemy zaliczyć: • opanowanie i niszczenie określonych obiektów (rubieży, lotnisk, systemów dowodzenia, łączności itp.) • rozpoznanie • działania o charakterze rajdowym • działania osłonowe • wsparcie walczących wojsk w tym operacji specjalnych • paraliżowanie i izolowanie manewrów strony przeciwnej i dalej: Większość nowoczesnych formacji manewrowych nasycona jest sprzętem artyleryjskim i rakietowym (w tym manewrowym) średniego i dużego kalibru. Szeroko stosowane lekkie działa kalibru 105 mm (głownie brytyjska haubica L118/M119 i jej odmiany) oraz 155 mm haubicoarmaty M198, zastępowane są 155 mm haubicoarmatami (M777), a potencjał ogniowy znacznie wspierają mobilne wyrzutnie rakietowe kalibru 122/227 mm i większego. Ważne jest też, że oddziały wyposażone w ten sprzęt dysponują najnowszymi rodzajami amunicji, w tym programowalnej, o zwiększonym zasięgu i precyzji rażenia.” Na Pańskie pytanie odpowiadam : 6. Brygada Powietrznodesantowa i. gen. Stanisława Sosabowskiego, która stacjonuje w Krakowie. 25. Brygada Kawalerii Powietrznej im. Księcia Józefa Poniatowskiego, która stacjonuje w Tomaszowie Mazowieckim. Zasięg działań tych oddziałów nie przekroczy 250 km, co oznacza że można wspierać je lotnictwem, oddziałami artylerii rakietowej (Himars) oraz uzbrojonymi dronami (np. Łoś - zasięg bezpośredniego łącza radiowego - 180km). Działania tych oddziałów muszą opierać się na szybkim ataku i szybkim powrocie, inaczej przeciwnik zgniecie je swoją masą. Bardziej przyda im się broń przeciwpancerna niż "lekkie haubice" które po walce musieliby zostawić przeciwnikowi. Broń dużego kalibru np. haubicoarmaty (M777), raczej im się nie przyda - bo oznaczałoby to że walczą aż do dotarcia do nich oddziałów własnych wojsk.

Zawisza_zielony
piątek, 7 czerwca 2019, 16:29

Owszem ale 105 to cały sytem llogistyczny a kaliber u nas nie używany. Dla aromobilnych lepsze będą wiec lekkie 155 lub warmate 2 z WB

professional soldier
sobota, 8 czerwca 2019, 00:57

@Zawisza_zielony Ale używany w NATO. Ponadto jest bardzo lekka w porównaniu z lekką 155 mm M777.

Davien
piątek, 7 czerwca 2019, 23:01

Zawisza, tyle ze nalzejsza 155mm waży prawie 4 tony a Warmate w ogóle nei wchodzi w rachubę jako artyleria: zaduzy, za drogi no i z czego chcesz go odpalac?

Miras
piątek, 7 czerwca 2019, 12:11

Idealna. Teraz do każdej kupić Jelcza. Albo może i dwa.

Gustlik
piątek, 7 czerwca 2019, 11:59

Aż się prosi doposażyć WOT w lekkie transportery opancerzone z taką artylerią holowaną. Szczególnie Na Ścianie Wschodniej. Do tego Topaz, FlyEye i jest moc.

f
piątek, 7 czerwca 2019, 14:22

Moc jednorazowego użycia o czym boleśnie przekonali się Ukraińcy kiedy po 2 min spadał na nich grad, rosjanie mają przewagę liczebną w artylerii jakieś 3:1, tylko rozpoznanie i mobilność ostrzał nawet pojedynczym działem i odjazd dla zmechu Krab Rak i Goździk dla desantu i WOT moździerze np. odpowiednik 2B9 Wasilok

Davien
piątek, 7 czerwca 2019, 23:03

Panei f akurat 2B9 to wyjatkowo kiepski pomysł na artyleri e aeromobilną; mały zasięg masa zaledwie 2x mniejsza od tej 105-ki. Toz przy zasięgy 4700m to cię rozwala z ppk:)

Olla
piątek, 7 czerwca 2019, 14:15

Moc? Hshahabahahahaha następny naiwny marzyciel o potędze dzieciaków z WOT. Daj im armatke i jelcza i już wielka potęga klekajcie narody WOT idzie. Żenada.

Olo
piątek, 7 czerwca 2019, 19:42

O tym ile warta jest regularna armia o minimalnym morale i ochotnicze amatorskie bataliony zdolne do najwiekszych poswiecen pokazal konflikt na Ukrainie

bez sensu
piątek, 7 czerwca 2019, 13:39

Taka moc to na Sudan.

Zawisza_Zielony
piątek, 7 czerwca 2019, 11:58

W naszych warunkach dla artylerzystow samobujców... salwa uraganów i po ptakach. Sprzęt bardzo dobry ale dla oddziałów walczących w dżungli jak np armia Kolumbi lub dla jednostek areomobilnych. Kaliber słaby, do efektywnego wykorzystania w naszych warunkach pola walki. Niebez powodu brat zza oceanu przeszedł na lekkie 155 mmm. Do kompanii wsparcia moździerze 120mm oczywiście samobieżne.

Ewa
piątek, 7 czerwca 2019, 14:16

No bo to jest dla jednostek aeromobilnych. Potrafisz czytać artykuł że zrozumieniem czy w szkole nie nsuczyli?.

eskobar
piątek, 7 czerwca 2019, 21:36

Aeromobilnych? a gdzie my to przeniesiemy i po co? zrzucimy atak wojsk aero na moskwe i bedziemy walić z tych haubic rany :(

hermanaryk
piątek, 7 czerwca 2019, 17:43

Po co aeromobilnym holowane działo trzystrzałowe - bo tyle odda strzałów, zanim je przeciwnik rozwali? Poza tym do czego miałoby służyć? Bewupy można niszczyć znacznie mniejszym kalibrem, a na czołgi to za mało.

Zawisza_zielony
piątek, 7 czerwca 2019, 17:38

Dla areomobilnych ...chyba na Sudan. Bo u nas tylko 155 z uwagi na moc i unifikacje kalibrów.

Ciemny lud za 500+
piątek, 7 czerwca 2019, 11:20

Żeby to było amerykańskie to nasz MON już dawno zamówiłby całe 10 sztuk żeby móc się później na paradzie pochwalić

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 12:56

Amerykańskie o tym kalibrze także są i nikt nie chce ich tu brać, więc trafiłeś kulą w płot.

Tatoo
piątek, 7 czerwca 2019, 09:31

Bardzo dobra dla kompanii wsparcia. Więcej takich.

Okopokemona
piątek, 7 czerwca 2019, 09:25

Super. Tylko szybko trzeba zacząć produkcję amunicji 105 mm. Dużo,dużo. Jeśli WP będzie w posiadaniu dużej ilości sprzętu to nikt nie odważy się zlać nam tyłka. Tak wynika z naszej długiej wojennej historii. I wygnać wszystkich, którzy szkodzą mojemu krajowi Polsce.

Ben
piątek, 7 czerwca 2019, 02:39

Taka haubica ma sens tylko dla naszych jednostek na misjach w konfliktach asymetrycznych. Łatwy przerzut lotniczy to duży plus. Taka haubica może zapewnić szybkie wsparcie dla patroli operujących w promieniu do10 kilometrów od bazy bazy lub wzmocnić możliwości obrony wysuniętych posterunków ostrzeliwanych z okolicznych gór. Potrzebujemy tego może kilkanascie sztuk. Kupowanie do użycia w Polsce przez WOT nie ma żadnego sensu.

Mhgbb
piątek, 7 czerwca 2019, 20:00

Też tak pomyślałem. Do misji ,, arabskich,,...dana jest ciężka,a jakąś lufę trzeba mieć...

zxcvb
piątek, 7 czerwca 2019, 11:31

Dla jednostek górskich i operujących na mazurach wydaje się okej. Możliwość transportu przez małe pojazdy po wąskich duktach. Parę jednostek znalazło by sensowne zastosowanie.

ehh
sobota, 8 czerwca 2019, 23:38

Jakie, zagony pancerne ominą trudne tereny, pójdą głównymi szklakami dalej, a takie działa jak się odezwą to zostaną szybko wyeliminowane przez drugi rzut, bo są trochę za duże do ukrycia.

Sherlock H
piątek, 7 czerwca 2019, 01:21

kupią!!!! 6 na defilady!

tak myślę
piątek, 7 czerwca 2019, 01:06

Sprzęt artyleryjski ma być wysoce mobilny. To wymóg czasu. Taka ciągniona haubica przydać się może do walki z plemionami afrykańskimi gdzie nie będzie kontr-odpowiedzi, a nie na wojnie państw ucywilizowanych.

Treo
piątek, 7 czerwca 2019, 14:18

Następny co to nie ma pojęcia o czym pisze ale musi publicznie dac głos. Poczytaj artykuł że zrozumieniem to może zajarzysz dlaczego ta armata jest taka mała i lekka. Wiesz co to jest 25BKP? Nie tu nie chodzi o pociągi z PKP.

Tak myślę
sobota, 8 czerwca 2019, 02:45

Wpisz w wyszukiwarkę: "Nowy moździerz Elbitu" Tego nam potrzeba a nie ciągnionej haubicy.

tak myślę
piątek, 7 czerwca 2019, 23:42

Po oddaniu strzału jest łatwym celem dla przeciwnika, ze względu na zbyt długi czas przygotowania do opuszczenia stanowiska. Ciężar nie ma znaczenia. Myśl. To nie boli.

bez sensu
piątek, 7 czerwca 2019, 13:43

Dokładnie. Jak wpadnie zalew czołgów to będzie raz dwa po ptokach, nawet tych armatek nie ustawią.

2 Plm ''Krakow'' z Goleniowa
piątek, 7 czerwca 2019, 12:30

A kolega przeczytal artykul w ogole, czy tylko sie tak madruje ??? Haubica ta moze byc transportowana przez smiglowce, moze byc zrzucana na spadochronie, moze byc przenoszona droga powietrzna na pokladzie samolotu transportowego np. CASA lub C-130 nie znam bardziej mobilnego sprzetu, no chyba, ze SZ RP beda dysponowac gwiezdnymi wrotami, serdecznie pozdrawiam :)

Tak myślę
sobota, 8 czerwca 2019, 02:44

Wpisz w wyszukiwarkę: "Tigr-M z moździerzem kal. 120 mm" Taki i podobny sprzęt jest nam potrzebny, a nie archaiczna haubica.

tak myślę
piątek, 7 czerwca 2019, 23:44

"nie znam bardziej mobilnego sprzetu" Czy armata/haubica może być mobilna bez własnego napędu? Myślenie nie boli.

Mhgbb
piątek, 7 czerwca 2019, 20:05

To tym bardziej wepchną ją do Herkulesa razem z plutonem i zaopatrzeniem !?!

Z prawej flanki
piątek, 7 czerwca 2019, 00:59

O, kolejne natarcie lobbystów, by naciągnąć tubylców znad Wisły, na niepotrzebny sprzęt, z amerykańską metką... W dodatku bez krajowej amunicji... Przy takich zapasach 122mm jakie mamy, tylko sabotażysta może myśleć o "nowej lekkiej haubicy". A jak chcecie artylerię holowaną na defilady, to wystarczy wyciągnąć z magazynów D-20.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 13:00

Przecież to jest francuskie działo i o ile się nie mylę był pomysł, żeby je robić tutaj.

Marek1
piątek, 7 czerwca 2019, 18:37

jeśli już to D-30 ...

MPL
piątek, 7 czerwca 2019, 14:27

To francuska metka, a nie amerykańska. Z opcją produkcji w Polsce. HSW realizowała zamówienie na produkcję wszystkich elementów działa, za wyjątkiem lufy. A teraz mają swoją linię produkcyjną luf. Co użytkowników, sugeruję zapytać o opinię piechotę górską i aeromobilnych...

Misza
piątek, 7 czerwca 2019, 16:58

normalnie tabuny mamy tych aeromobilnych, a piechoty górskiej to panie tyle, że końcanie widać jak idą. Czyli dla tych formacji mamy wprowadzić nowy kaliber, do którego zapasy amunicji są równe ) (zero). Genialnie.

Eryc
piątek, 7 czerwca 2019, 00:58

Po co zawracacie głowę tym SZMELCEM na wojska ekspedycyjne który ma być transportowany C 130 i PODSTAWOWY atut - jest lekka ! Z Gdańska do Braniewa będzie to przewozić C 130 ? Oczywiście że nie - TO NA KIEGO WAFLA NAM TO . po wystrzeleniu 5 pocisków spadnie na tą ZABAWKĘ ogień kontrbateryjny zabijając całą załogę i niszcząc zabawkę. Nam potrzeby KRYL i KRYL i jeszcze raz KRYL a nie ta "kpina" . Kryl ale na normalnym podwoziu bo teraz jest jakaś bzdura pod "Geniusza" z inspektoratu co se wymyślił wymów transportu C 130 . Dać do kryla podwozie od Langusty II i z automatem ( taką wersję zamawia teraz Izrael bo sami widzą wady bez automatu).

Marek1
piątek, 7 czerwca 2019, 18:48

Eryc - Zanim zaczniesz bredzić strasząc NAJlepsiejszą na świecie(analogów w mirie niet) rosyjska artylerią, to dowiedz się iż udało się w 2017/18r. ros. jedn. artylerii skrócić średni czas odpowiedzi na działania art. przeciwnika z 12 min. do ok 8 min.(są z tego dumni). Działon LGI jest w stanie wystrzelić 6 pocisków w ok 30 sec., a zaprzodkowanie i odjazd na nowe stanowisko to kolejne ok 60 sec. Samobieżne haubice maja jeszcze krótszy czas ekspozycji na działania kontrbateryjne. Tak wiec twoje konfabulacje robią się już mocno śmieszne ...

Ullop
piątek, 7 czerwca 2019, 14:20

Geniuszu ale wiesz że to jest dla jednostek aeromobilnych? Kryła chcesz zrzucać na spadochronie o transportować pod śmigłowcem? A może wyślesz bo w Góry?....jarzysz temat czy tak dałeś popis inteligencji ?

wojskowy
sobota, 8 czerwca 2019, 22:45

"dla jednostek aeromobilnych " Dlatego ta "zabawka" bez własnego napędu nie jest nam potrzebna. Powinieneś to zrozumieć, ale chyba nie byłeś w wojsku, to nie pojmiesz.

Zmechol
sobota, 8 czerwca 2019, 15:45

Brygady aeromobilnie idą do likwidacji. Zostanie to ogłoszone po kolejnych wyborach. Nie stać nas na nie, nie kupiliśmy im śmigłowców, no i w naszych warunkach w razie W będą użyci jak zwykła piechota. A dla lekkiej piechoty mamy setki M-98 z zapasem amunicji na rok prowadzenia walki.

Eryc
piątek, 7 czerwca 2019, 21:42

znawco od 7 boleści do wsparcia to masz moździerz 120 mm mniejsza masa, mniejsza obsługa, mniejsze gabaryty, mocniejszy pocisk 120 vs 105 mm i mamy amunicję

Razparuk
piątek, 7 czerwca 2019, 20:54

W jakich "górach" mamy niby walczyc, w Bieszczadach? Z kim?

Myky
piątek, 7 czerwca 2019, 17:51

Dla wsparcia w wojskach aeromobilnych jest moździerz 120 mm , lżejszy , mniejszy o większej sile ognia, i MAMY AMUNICJĘ DO NIEGO - czasami nim się coś napisze to warto pomyśleć UIIop

D.Kos.
piątek, 7 czerwca 2019, 17:33

nie będzie desantu w Wietnami BKP, nie bedzie wypadów na tyły wroga. jednostki aeromobilne warunkach PL to bezsens. NIe mają czym i nie mają jak sie bronić przed gąsienicowymi traktorami z kołchozu. Gdzie iśe bąa desantować, z czym, jake cele taktyczne dla brygady??? Owszem jednostki rozpoznania, dywersyjne ale brygada?? Jednostki rozpoznania działają skrycie, dywersyjne z zaskoczenia, żadna z nich nie będzie holować za honkerem tego żelastwa..

Misza
piątek, 7 czerwca 2019, 16:59

Mędrcze - ile mamy tych formacji lekkich? Chcesz naprawdę nam wmówić, że będą one podstawą obrony przed ruskiem? Rusek się ucieszy. Nie będzie musiał strzelać, bo rozjedzie je czołgami.

Arek
piątek, 7 czerwca 2019, 00:51

Na współczesny konflikt raczej taka armatka wiele nie wniesie. Tylko mobilne działa typu Krab czy Rak, a tym sobie głowy nie zawracać.

Eryc
piątek, 7 czerwca 2019, 00:42

Po co zawracacie głowę tym SZMELCEM na wojska ekspedycyjne który ma być transportowany C 130 i PODSTAWOWY atut - jest lekka ! Z Gdańska do Braniewa będzie to przewozić C 130 ? Oczywiście że nie - TO NA KIEGO WAFLA NAM TO . po wystrzeleniu 5 pocisków spadnie na tą ZABAWKĘ ogień kontrbateryjny zabijając całą załogę i niszcząc zabawkę. Nam potrzeby KRYL i KRYL i jeszcze raz KRYL a nie ta "kpina" . Kryl ale na normalnym podwoziu bo teraz jest jakaś bzdura pod "Geniusza" z inspektoratu co se wymyślił wymów transportu C 130 . Dać do kryla podwozie od Langusty II i z automatem ( taką wersję zamawia teraz Izrael bo sami widzą wady bez automatu).

Ponury Pleban
piątek, 7 czerwca 2019, 00:08

Obsługa zginie pod ogniem kontrbateryjnym.

Marek1
piątek, 7 czerwca 2019, 18:50

Zapewne, ale tylko jak pozostanie na tym samym stanowisku co najmniej KILKA minut. Tak będzie jeśli uda ci się zorganizować działon złożony z samobójców.

Ggy
czwartek, 6 czerwca 2019, 23:29

Jak podczas II ws normalnie.

Marek1
czwartek, 6 czerwca 2019, 21:57

Dla WOT i jedn. aeromobilnych LG1 Mk III się nadaje, ale dla zmechu o wiele lepsze są stare Goździki i nowe Kraby i Raki. No i 100% ammo do zakupu, bo nie mamy w WP NIC z kalibrem 105mm. Tak więc zapewne się skończy tym, że MON być może kupi z 60/70 szt. + po kilka jedn. ognia do nich, by doposażyć Bryg. WOT, 6BPD, 25 BKP i 21 BSP. O ile lobbyści Nextera się mocno postarają rzecz jasna.

Olo
piątek, 7 czerwca 2019, 02:01

Przecież wiadomo że to działo pasuje idealnie jednostek aeromobilnych dziadowsko u nas wyposażonych a nie dla zmechu. Po co wypisywać takie bzdety?. Szkoda że jeszcze nie napisałeś że się nie nadaje dla MW bo ta przecież ma Kobbeny ani dla sił powietrznych bo te mają migi i su. Poza tym wszystko musi się kojarzyć z lobbingiem?. Fajna lekka konstrukcja idealna do pewnych działań i tyle. MON i tak tego nie kupi bo MON nie kupuje uzbrojenia a ławki węgiel sanitarki przekroje. Łyka wszystko tylko nie broń i amunicję. Jakby prezentację zrobił LM to byś pewnie aż pial z zachwytu a tu zonk bo Francuzi ośmielili się coś nam pokazać. Poza tym na miejscu tego naszego żołnierza zrobiłbym te wasiska. Trochę oglady by się żołnierzom przydało. Reprezentują Polskę a nie jakaś wioche. Wstyd na nozyki nie ma kasy?.

tyle
czwartek, 6 czerwca 2019, 20:37

Strzelało się staruszką 122 mm , między innymi na toruńskim poligonie. Raz pozwolono nam postrzelać do dozoru, był to jakiś stary autobus. Nie było daleko , jakieś 7 czy 8 km , ale po wstrzelaniu autobusik podskakiwał jak baletnica.

wolf
piątek, 7 czerwca 2019, 09:29

na 122 mm mówiło się "babcie" :)

Jasio
czwartek, 6 czerwca 2019, 20:30

To już i takiej lekkiej haubicy zrobić nie potrafimy... i ma zasięg ponad 17 km to troszkę mniej niż nasza super artyleria rakietowa.Jeśli chodzi o uzbrojenie to my naprawdę jesteśmy krajem 3-ciego świata

Razparuk
piątek, 7 czerwca 2019, 20:56

Mamy nawet licencję na L-118..żadnego szrotu za mega kasę i nowej linii amunicyjnej nam nie trzeba. HSW moze robić brytyjski oryginał a WB zrobić SKO jakby był MUS...

Ustka
piątek, 7 czerwca 2019, 02:24

Kraje 3-ciego swiata to sa kraje z poza uni europejskiej

Wsa
piątek, 7 czerwca 2019, 02:04

A czy Ty potrafisz zrozumieć do czego to działo stworzono? Dlaczego jest takie lekkie i mobilne?. Ono nie ma zastąpić artylerii rakietowe ani rakiet balistycznych. To działo dla jednostek aeromobilnych które u nas są atrapą takich jednostek z państw zachodnich.

Smuteczek
piątek, 7 czerwca 2019, 12:17

Jakie jednostki aeromobilne skoro śmigłowców już nie mamy?

Jasio
piątek, 7 czerwca 2019, 11:18

Ja to rozumiem człowieku! W moim komentarzu chciałem tylko ośmieszyć naszą artylerią rakietową bo byle lekka haubica ma prawie taki sam zasięg jak nasze rakiety.I tylko na tyle nas stać i to pokazuje że jesteśmy w uzbrojeniu krajem 3-ciego świata.W artylerii rakietowej to nawet taka biedna Ukraina czy mała Białoruś to dla nas niedościgniony kosmos.Jedyne na co nas stać to Langusta o zasięgu całych 20 km,taki sprzęt a nawet lepszy to w Afryce produkują

Kk88
piątek, 7 czerwca 2019, 00:31

Niestety ale to prawda, takie kraje jak Ukraina, Białoruś wyprzedzaja nas o Dekady. Polski przemysł nie potrafi opracować artylerii rakietowej , czołgu, Samochodu opancerzonego. Wrazie konfliktu będziemy się bronić poradzieckim sprzętem takim jak ,,Grady " zestawy rakietowe Kub ... ręce opadają niczego dosłownie niczego nie potrafimy zrobić sami.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 6 czerwca 2019, 20:10

Nasi wodzowie powinni kupić 3 takie haubice na defilady pięknie by się prezentowały za honkerem

Skddjdjdj
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:41

Takich haubic, moździerzy, Carl Gustawow, Spików, powinniśmy mieć w setkach. I nikt by nie pomyślał o napadaniu nasz piękny kraj

zxcv
piątek, 7 czerwca 2019, 11:37

Zapomniałeś, że jeszcze muszą znaleźć się osoby, które będą w stanie i w ogóle będą chciały na tyle blisko podjeść do wozu przeciwnika, żeby z takiego Carla Gustawa czy Spike skorzystać... W artylerii przewagę daje zasięg z jednej strony amunicji, a z drugiej widzenia, więc najpierw rozwój dronów i radarów (może drobnych satelitów "Światowid") oraz realizacja projektu Homar.

bez sensu
piątek, 7 czerwca 2019, 13:48

Ale nie takie 105-tki. Salwy artylerii rakietowej albo intensywny ostrzał ze 155, to może zatrzymać natarcie ale nie takie armatki. Tymi agresor na pewno nie będzie się przejmował.

M.SZ.
piątek, 7 czerwca 2019, 01:37

Pocisków Spike mamy około 3000 dokładne dane nie są jawne. Do 2020 roku jest realizowany kontrakt na 1000 rakiet. Moździerzy mamy parę setek no i najnowsze samobieżne KTO Rak z systemem kierowania ogniem Topaz. Problem jest trochę z granatnikami. Najlepszy sprzęt mają wojska specjalne i spadochronowe reszta wojska niestety RPG-7 z przestarzałą głowicą.

Marek1
piątek, 7 czerwca 2019, 19:02

Ppk Spike-LR(efektory) WP ma ok 2,5-2,7 tys. sztuk. Problem w tym, że tzw. CLU, czyli mechanizmów startowo-celowniczych(przenośnych) jest tylko ok 250 szt.(operacyjnych). W razie ich zniszczenia /uszkodzenia obsługa będzie musiała efektorami Spike-LR rzucać we wroga. Ale to jak widać nie przeszkadza szefostwu MON ...

Eda
piątek, 7 czerwca 2019, 14:24

Gdybyś zainteresował się głębiej tematem to byś wiedział że do Raka nie ma amunicji i nie mozevstrzrlac na max odległości ani korzystać z automatu ladowania. Jest o tym artykuł w Raporcie. Co z tego że mas 3000 Spikow jak jest tylko 250 starych wyrzutni do nich....

Czytelnik
piątek, 7 czerwca 2019, 13:33

" Mamy samobieżne KTO Rak", a amunicję do nich mamy?? Czy może nawet przetarg nie jest jeszcze rozpisany? I tak jest z wieloma tematami uzbrojenia.

Jan
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:38

eeeee tam 23 mm rządzi!

zolnierzyk
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:34

A nie można by tej haubicy umieścić na naczepie ciągnionej przez dowolną ciężarówkę typu ciągnik siodłowy?

Imperial Palace
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:31

Widzę że Works uparcie coś próbują wepchnąć, dwa razy im nie wyszło to teraz wyciągnęli z szafy lekką holowaną haubicę? Kaliber przez nas nie używany, zapotrzebowanie na holowaną haubicę żadne. Niech się turlają, nie po to postanowiono X lat temu całkowicie wyjść z ciągu holowanego by znowu do niego wracać bo tak sobie Works 11 ubzdurał.

Wstyd
piątek, 7 czerwca 2019, 02:06

Tak masz rację dlatego u nas kawaleria powietrzną jako jedyna taka jednostka na świecie nie ma porządnego wsparcia. Jak widać niektórzy mają jakieś klapki na oczach i powtarzają jakieś brednie wyssane z palca o zmierzchu takiej artylerii. Ręce opadają.

Extern
piątek, 7 czerwca 2019, 12:44

W razie wojny na naszym teatrze działań nasza "kawaleria powietrzna" będzie niestety robiła za lekką piechotę na ciężarówkach bo nic sobie u nas nie polata. Realia naszej kampanii będą takie, że spieszeni kawalerzyści będą wykorzystywani jako piechociarze więc dostaną wsparcie artyleryjskie takie samo jak reszta sił.

Opel
piątek, 7 czerwca 2019, 14:26

Jak na razie wojny nie ma prawda?. Jak ona będzie wyglądała i w jakich konfliktach będziemy brali udział to wie wróżka. Jak się ma dwie jednostki aeromobilne to trzeba je wyposażyć. Trudno to pojąć? Co? Trudno?

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 13:00

No to czemu nie w ultralekkie działa o kalibrze 155?

kolo
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:13

Sprzęt do walki z partyzantką, mając przewagę w powietrzu. W Polsce bezużyteczne.

Eda
piątek, 7 czerwca 2019, 02:07

W Polsce wszystko jest bezużyteczne. Tutaj sprawdza się tylko WOT uzbrojony w szable lance i butelki z benzyną.

kolo
piątek, 7 czerwca 2019, 14:25

Strzelałeś kiedyś z działa ciągnionego w błocie? Nie? Szkoda. Wiedziałbyś, że nie zdążysz uciec od ognia kontrbateryjnego.

Robin
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:12

Trochę bez sensu. Rozumiem haubica jako samodzielny autonomiczny moduł z automatem ładowania na np 20 pocisków łącznością z krabem lub rakiem , czyli wozem matką. Z systemem szybkiego podczepiania w razie ewakuacji lub zmiany stanowiska inaczej to cofanie się .

Wwwsa
piątek, 7 czerwca 2019, 02:09

Kompletnie nic nie zrozumiałeś. Wiesz dlaczego jest taka lekka łatwa w transporcie? Wiesz dla jakich jednostek została stworzona? Coś tam Ci już swita? Nie? Nic?.....

Robin
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:11

Trochę bez sensu. Rozumiem haubica jako samodzielny autonomiczny moduł z automatem ładowania na np 20 pocisków łącznością z krabem lub rakiem , czyli wozem matką. Z systemem szybkiego podczepiania w razie ewakuacji lub zmiany stanowiska inaczej to cofanie się .

Gliwiczanin
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:55

Mam nadzieje że Mon tego nie kupi. Po co nam tego typu haubica. W wojsku polskim trzeba wymienić połowę sprzętu od hełmów, broni palnej, samochodów terenowych, amfibii PTS po Kobeny, śmigłowce Mi-2, transportery opancerzone Bwp-1, BRDM-2, mosty PP-64 Wstęga, czołgi T-72, rozpoznanie i łączność itp. Nie stać nas na zabawki pokroju Pilicy. A wojska artyleryjskie i rakietowe obecnie potrzebują nowej amunicji, rozpoznania i łączności. Obecnie za wozy łączności lub dowodzenia w wojsku polskim robią Uaz-y 469B , które nie mam co zastąpić, bo Pis nie umie nic wybrać. To co wyżej wymieniłem to i tak tylko wierzchołek góry lodowej na której zatonie nasza marynarka. Tyle mówili o polskich stoczniach a sami je zaraz doprowadzą do likwidacji podobnie jak resztę polskiego przemysłu.

Asda
piątek, 7 czerwca 2019, 02:11

Ale brednie. Jak się utworzylo jednostki aeromobilne to trzeba je wyposażyć. Czasy spadochroniarzy uzbrojonych tylko w karabiny dawno minęły. Trudno to pojąć?. Szkoda że tak nie krytykujesz MON za zakupy węgla i laweczek.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 13:04

Tylko czemu uważasz, że w sto piątki a nie w 155mm M777 na przykład?

Jaskółka
sobota, 8 czerwca 2019, 12:16

Czasy spadochroniarzy na europejskim teatrze działań wojennych to minęły podczas drugiej wojny światowej...A na misje ekspedycyjne to teraz się lata z ciezszym sprzętem. Z tego co pamiętam to np. Francuzi do Mali wzięli swoje haubice Caesar, czyli 155mm...

Realista 1
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:42

A na kiego grzyba nam haubice, przecież mamy goździki i kraby, trzeba będzie dokupić konie.

Oprl
piątek, 7 czerwca 2019, 02:12

A goździki i Kraby zaczepisz pod śmigłowcem? Goździki i Kraby przerzucisz jako wsparcie dla 25BKP? Tak czy Nie? Potrafisz odpowiedzieć na tak proste banalne pytanie?.

Smuteczek
piątek, 7 czerwca 2019, 12:41

O jakich śmigłowcach tu mowa? O tych które za rok czy dwa trzeba będzie wycofać bo ilość kapitalnych remontów się wyczerpała? Czy może o tych co to Macierewicz zapowiadał że będą a których nie ma i już nie będzie?

Oprl
piątek, 7 czerwca 2019, 14:28

A co to ma do rzeczy? Oddziały z 25BKP mają śmigłowce. Miecza może jakieś super ale są zatem czego ma dowodzić twój wpis? No dawaj śmiało....

obiektywny
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:29

szkoda pieniedzy na ten sprzet , malo mobilny, bardzo podatny na ogien kontrbateryjny,pozatym donosnosc pocisku na 17km to smieszna kpina gdzie juz 40 km to jest za malo na wspolczesnym polu walki

Niko
piątek, 7 czerwca 2019, 10:25

No to w takim razie kupić od BAE Systems 155 mm haubica ultralekka M777, która ma donośność 24700 z pociskiem odłamkowo-burzący), 30 000 m z pociskiem z dodatkowym napędem rakietowym RAP i 40 000 m z pocisk M982 Excalibur.

jurek5551
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:27

Mam nadzieję że wojsko obroni się przed kolejnym bezsensownym kalibrem. Do czego nam lekka haubica? Mamy Kraba, Raka, Goździki i Dany, do czego nam jeszcze to? Chcą nam wcisnąć coś czego nie potrzebujemy.

Wsa
piątek, 7 czerwca 2019, 02:14

To coś jest dla jednostek Aeromobilnych...Może wbij to sobie do głowy skoro nie rozumiesz. A to ciągle wspominane o kranach rakach i gozdzikach jest już niestrawne.

Dn
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:18

A co z krylem? pytam

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 13:06

Armia nie może się zdecydować jaki ma być w finalnej wersji dlatego na razie stoi.

Ed
piątek, 7 czerwca 2019, 02:15

Beznadziejny projekt z rozwiązaniami z lat 90tych na szczęście zawieszony.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 13:07

Jest jaki jest, bo swego czasu MON takiego właśnie chciał.

Orzel Bialy
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:15

Lekkie chalbice by sie przydaly w WOT , yaka chalbice mozna podczepic w razie potrzeby do cywilnego dozego pojazdu terenowego (np.land cruiser , pajero) , czy dozego suv'a (GLS,Range Rover) , pickupa czy ciezarowki , do walki obronnej , zasadzek czy wsparcia piechoty , a koszt na pewno 1:20 do kosztu zakupu kraba , to nie jest bron frontowa , to jest bron ostateczna , pewnie zbedna w czasie pokoju zeby wystraszyc potecjalnego agresora ,ale w czasie wojny niezbedna.

Erra
piątek, 7 czerwca 2019, 02:16

To jest broń wsparcia dla jednostek aeromobilnych. Wiesz...mamy takie dwie jednostki...słyszałeś o nich czy tylko o WOT?

aster
piątek, 7 czerwca 2019, 13:00

W czym widzisz problem ? , WOT jest lekko uzbrojona formacja i lekka armata z wiekla mobilnoscia , pasuje do ich taktyki .

Edd
piątek, 7 czerwca 2019, 14:30

WOT to formacja amatorów dzieciaków. Chcesz dzieciaki wysyłać do walki? Mazy Ci się kolejna rzeź?

46
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:13

Do holowania wystarczy pojazd klasy Hilux.... Tylko że nasza armia nie potrafi takiego pojazdu kupić. Ta haubica jest nam nie potrzebna. Kolejny kaliber dla logistyki. Wystarczy kupić nowoczesne pociski dla goździków. Oraz wreszcie kupić Feniks dla Loary.

Twój_nick
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:37

Oby tego nie kupili, mamy setki Goździków i zapasy 122 mm na kilka lat, mamy haubice samobieżne Rak 120 zasięg 12 km (17 też da się osiągnąć) wieże Raków można posadzić na podwozi Goździków. Kupno 105 to budowanie infrastruktury i zapasów amunicji od zera. Jaki sen taktyczny/strategiczny jest tego działa przy posiadaniu takich systemów jakie mamy? Coś co nie odskoczy po serii kilkunasty pocisków zostanie zniszczone a takie działo potrzebuje kilka - kilkanaście minut do przejścia z pozycji bojowej do transportowej.

Ula
piątek, 7 czerwca 2019, 02:18

To działo dla jednostek aeromobilnych specu x netu.eiesz co to za jednostki?. Pod śmigłowcem podczepisz gozdzika czy kraba?. Nie? Tak?. Wiesz dlaczego to działo jest takie lekkie i mobilne czy nadal będziesz pisał te brednie świadczące że nie masz bladego pojęcia o temacie?.

Twój_nick
piątek, 7 czerwca 2019, 14:12

A jakież to rozbudowane wojska aeromobilne posiada RP expertko, które uzasadniają zakup armaty o nie stosowanym w Polsce kalibrze. 6 _BATALION_ z Lubińca , którym transport zapewnia 5 herculesów, i kilkanaście śmigłowców Mi-8/17 i ? Jest masa programów które leża i kwiczą z powodu braku kasy, pakowanie kasy w aeromobilność to sabotaż. 40 letnie BWP-1 (niemodernizowane), BRMD-2 (modernizowane w latach 90 tych), konieczność zastąpienia Mig29 (sorry ale WZL serwisują je tak, że spadają lub nie działa fotel katapultowany) o okrętach podwodnych i całej marynarce wojennej nie piszę. Nie jest też dobrze w tym drobnym sprzęcie, którego nie widać na paradach, na poligon jedzie się w 30 letnich Honkerach, które po prostu potrafią się rozpadać lub w najlepszym razie zepsuć.

Fajne gdyby nie nasze lotnictwo
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:31

Zrzucane z samolotu, transportowane helikopterem - brzmi super, gdy mamy dobrze przygotowane lotnictwo, tego w Polsce nie ma na takim poziomie jak na zachodzie. U nas np Krab'y sprawdzą się lepiej.

Olpel
piątek, 7 czerwca 2019, 02:20

Tak Kraby zrzucisz z samolotu na głowę żołnierzy 25BKP.....Może jeszcze imadła? Rece opadaja od tych komentarzy.

Piotr
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:25

Ilość amunicji 105 mm w magazynach - 0 szt.

Eda
piątek, 7 czerwca 2019, 02:21

No i co z tego? Mozna kupic to nie jest jakaś tajemna broń.

rowi
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:21

Panie Januszu.. High Mobility Multi-Purpose Wheeled Vehicle czyli HMMWV , a nie HMMVW

action
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:05

Jeśli mieliby je kupić to tylko produkować u nas na licencji z transferem technologii, zwłaszcza związanej z amunicją. Jeśli by się na to niezgodzili to bym nie brał.

Rrea
piątek, 7 czerwca 2019, 02:22

Chcesz produkować na licencji 30 dział dla jednostek aeromobilnych? Gdzie uczą takiego biznesu? W szkole w Toruniu?

w
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:05

sami nic nie potrafimy zrobic bo nam nasz ( ?) MON nie pozwala. Tylko kupic, kupic...

Erra
piątek, 7 czerwca 2019, 02:23

Tak Tak bo my jesteśmy tak bogatym krajem że wszystko musimy sami produkować. Wszystko.

Pirat
czwartek, 6 czerwca 2019, 16:42

Haubice są potrzebne.

w
piątek, 7 czerwca 2019, 08:39

jak wyslemy kolejny raz naszych zołnierzy do Czadu bronic francuskich wartosci to bedzie tam juz czekał na nich sprzet który znają ( oczywiscie My musimy za niego zapłacic)

Kapłan
czwartek, 6 czerwca 2019, 21:08

Tylko mobilne.

Podatnik polski
czwartek, 6 czerwca 2019, 20:17

Ale nie takie i nie za taką cenę. No chyba że znowu chcemy być mięsem armatnim w cudzych wojnach kolonialnych.

Rope
piątek, 7 czerwca 2019, 02:24

Jak się utworzylo dwie brygady aeromobilne to wypadało by je uzbroić a nie tylko sąd kije od szczotek żołnierzom. Czaisz temat czy wał oraz jakąś przemowę o wojnach kolonialnych?

Fanklub Daviena
piątek, 7 czerwca 2019, 14:38

No właśnie - czy te brygady "aeromobilne" są priorytetowo potrzebne Polsce, czy też je powołano na potrzeby egzotycznych wojen Wielkiego Brata? Jaki wkład będą miały w obronę Polski?

Marek1
piątek, 7 czerwca 2019, 19:04

prawidłowo użyte - spory. Niewłaściwie - żaden.

Smuteczek
piątek, 7 czerwca 2019, 12:44

Kup im najpierw śmigłowce to pogadamy

vvv
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:12

nie 105mm, nie cholowane. mamy lepsze 2s1 niz to cos.

Opel
piątek, 7 czerwca 2019, 02:27

Następny ograniczony spec z netu. 2s1 przerzucisz śmigłowcem jako wsparcie dla 25BKP?......czaisz temat? Rozgryzles już problem? Wiesz o co chodzi z tą lekkością i mobilnoscia? Wiesz co to jest 25bkp? Nie nie jest to powiedzmy Gdańska do Katowic.

p
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:52

Ale nie holowane i w tym kalibrze.

jurek5551
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:31

Oczywiście, ale wiele innych rzeczy tak samo albo bardziej.

Robcio
czwartek, 6 czerwca 2019, 17:45

Tak. KRABY I KRYLE!! Najlepiej tak po coś 120 sztuk każdej. No i co najmniej 120 Raków na Rośkach i drugie tyle na gąsienicach. I to tyle.

gość67
piątek, 7 czerwca 2019, 15:33

Tak, Krab i Kryl (poprawiony o lepsze podwozie i automat ładowania), co do rzeczonej 105 to absolutnie nie ma takiej potrzeby by to kupować. Mamy mnóstwo podobnego sprzętu w magazynach i bandę bezrobotnych inżynierów. Logicznym wydaje się połączenie tych dwóch elementów i po pewnym czasie będziemy mieli kieszonkową wersję słynnej 122mm armato-haubicy czy też haubicy, przy okazji zawstydzimy gości projektujących tą fikuśną 105 i do szkolenia i walki będziemy mieli góry amunicji.

Davien
piątek, 7 czerwca 2019, 23:11

No i za kilka lat dostaniesz antyczne działo 122mm z równie antyczna amunicją i mające 2-3x wiekszą wage ze 3x taka cene:) Istotnie"kapitalny" pomysł:)

Erra
piątek, 7 czerwca 2019, 02:28

To dawaj kasę i powiedz to żołnierzom z 25 BKP o wielki strategu z netu.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama