Reklama

Kontrakt wagi ciężkiej. US Navy finalizuje zakup dwóch lotniskowców

3 lutego 2019, 12:24
160524-O-N0101-150
Ilustracja: US Navy / navy.mil

Amerykańska Marynarka Wojenna podpisała z należącą do koncernu Huntington Ingalls Industries stocznią Newport News Shipbuilding warty 15,2 miliarda dolarów kontrakt na pokrycie reszty kosztów budowy trzeciego i czwartego z lotniskowców atomowych typu Gerald R. Ford.

Zamówienie złożone przez Marynarkę Wojenną USA w stoczni firmy Huntington Ingalls Industries-Newport News Shipbuilding (HII-NNS) dotyczy budowy jednostek CVN 80 i CVN 81. Wcześniejsze umowy na budowę obu tych lotniskowców osiągnęły dotychczas łączną wartość 9 miliardów USD. Szacuje się, że pozostałe koszty prowadzonej już budowy wyniosłyby w ramach odrębnych zamówień po 14 miliardów USD. US Navy zawarło jednak z wykonawcą umowę zbiorczą opiewającą ostatecznie na 24 miliardy USD, dzięki czemu zaoszczędzono prawie 4 miliardy USD.

Oszczędności wynikają z tego, że stocznia może podpisać z dostawcami i podwykonawcami długoterminowe umowy na materiały oraz lepiej planować pracę swoich kadr, unikając przerw generujących straty. Umowa zakłada równocześnie sztywny pułap cenowy realizacji pełnego zamówienia (Firm Target), zabezpieczając ściślej interes US Navy i zobowiązując stocznię do maksymalizacji wyników pracy.

image
Fot. A. Nitka

 

Poza wspomnianymi oszczędnościami, umowa obejmuje w całości koszty nieuwzględnionych pierwotnie, a kluczowych modyfikacji systemów okrętowych, w tym dostosowania do obsługi samolotów F-35C Lightning II, zainstalowania uzbrojenia okrętowego MK 38 oraz bezzałogowych statków powietrznych Stingray MQ-25. Modyfikacje te mają zwiększyć siłę uderzeniową lotniskowców klasy FORD, stanowiąc przy tym dodatkowe 100 milionów USD oszczędności, które są dodatkiem do wspomnianych 4 miliardów jako wartość dodana nieobecna w oryginalnym zestawienia kosztów USS Navy.

Pierwszy z wyprodukowanych dotąd lotniskowców aktualnej generacji, Gerald R. Ford (CVN 78) przechodzi już testy i jest przygotowywany do służby. Zmaga się przy tym z problemami powodowanymi przez zamontowane na nim prototypowe systemy mające podnieś jego zdolności bojowe. Dotyczy to zwłaszcza nowych elektromagnetycznych katapult (EMALS), wind przewożących uzbrojenie na pokład startowy z magazynów znajdujących się pod linią wodną i systemu lin hamujących lądujące samoloty (AAG). Pierwszy rejs bojowy tego okrętu spodziewany jest dopiero w 2022 roku.

Drugi lotniskowiec tego typu, John F. Kennedy (CVN 79) znajduje się w trakcie budowy w stoczni Newport News Shipbuilding w Wirginii. Zwodowany ma być w tym roku, a wejdzie do służby za pięć lat. Trzeci lotniskowiec o nazwie Enterprise (CVN 80) ma być gotowy w 2028 roku. Czwarty - jeszcze nienazwany CVN 81 w 2032 roku. Te dwa ostatnie okręty są przedmiotem podpisanego właśnie kontraktu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
propaganda nade wszystko!
czwartek, 28 lutego 2019, 16:57

@Rafal - w Wietnamie Amerykanie mieli armię z poboru i wyniesioną z II wś strategię działania opartą o wielkie liczby (okrętów, dział, czołgów, samolotów, żołnierzy itd.) tyle, że zaangażowali się tam na pół gwizdka (maksymalnie w wojnie brało udział 530 tys. żołnierzy, a np. przez 5 pierwszych lat mniej niż 25 tys.) - tak nie dało się wygrać wojny i wszyscy w Pentagonie od początku dobrze o tym wiedzieli. Zmiany z ilości na jakość zaczęto wprowadzać w amerykańskiej armii dop. po tej wojnie. A co do wojny w Afganistanie, to przypominam, że dwa razy większy od Polski kraj o bardzo trudnym terenie opanowano w 5 tygodni. Dekadę wcześniej 650-tysięczną dobrze uzbrojoną armię iracką stworzoną według wytycznych Moskwy rozbito w 6 tygodni. To że w obu tych krajach nie potrafiono wygrać pokoju nie oznacza, że nie wygrano wojny. To po pierwsze. Natomiast co do raportu Pentagonu, to mniej rosyjskiej propagandy, a więcej faktów proponuję. Mowa jest tam o lukach takich jak zbyt duże uzależnienie od importu (np. materiałów do produkcji namiotów) albo o zbyt małej liczbie techników służących w armii. To są oczywiście problemy, ale nie oszukujmy się - w wypadku wojny USA-Chiny nie będzie żadnego „embarga włókienniczego”, bo dzięki swoim flotom to Amerykanie a nie Chińczycy kontrolują morza i oceany, i to Amerykanie a nie Chińczycy mają dziesiątki sojuszników na całym świecie. W wypadku wojny technicy nie zajmowaliby się natomiast produkcją nowych modeli telefonów, tylko poszliby do wojska bo patriotyzm jest tam na bardzo wysokim poziomie. Tak samo wspomniany przez Ciebie przykład F-22: oznacza to ze sto maszyn przewagi powietrznej V generacji jest w pełnej gotowości operacyjnej, a drugie tyle może się w niej znaleźć w ciągu kilku dni/tygodni/miesięcy - ile Chiny podobnych maszyn będą w stanie wystawić w ciągu nie miesięcy, a 10 lat? Czy choćby setkę - nie sądzę.

Rafal
czwartek, 7 lutego 2019, 16:31

@Davien jezeli doszlo by do konwencjonalnej wojny US z Chinami US lezy i kwiczy, sam Pentagon to stwierdzil w 2017, amerykanska armia nie wystarczajacych zasobow ludzkich i tyle, brak pilotow, mnostwo uziemionych samolotow, np. 50% F-22 zdolnych do lotow to jest udokumentowane i tego nie zmienisz. US w zyciu nie siegnie po bron jadrowa to do Ciebie nie dociera. Co do przewagi techniki nad zasobami ludzkimi, Wietnam kolego, Afganistan i obecne konflikty.

Rafal
czwartek, 7 lutego 2019, 13:05

@Davien jezeli doszlo by do konwencjonalnej wojny US z Chinami US lezy i kwiczy, sam Pentagon to stwierdzil w 2017, amerykanska armia nie wystarczajacych zasobow ludzkich i tyle, brak pilotow, mnostwo uziemionych samolotow, np. 50% F-22 zdolnych do lotow to jest udokumentowane i tego nie zmienisz. US w zyciu nie siegnie po bron jadrowa to do Ciebie nie dociera. Co do przewagi techniki nad zasobami ludzkimi, Wietnam kolego, Afganistan i obecne konflikty.

Davien
środa, 6 lutego 2019, 15:44

Panie rafał, masy ludzkie to moga Chińczycy wysłac przeciwko Rosji bo USA tym nie zagrożą Co do braku pilotów to bezmyslne powtarzanie bajki obalacza tez ci nie przynosi zasługi. Podobnie jak broń jadrowa: Chiny maja kilkadziesiąt maks ICBM-ów z których może połowa doleci do USA , z tym że Stany maja tego kilka razy wiecej i moga po prostu zetrzec Chiny z powierzchni Azji. A co do przewagi technologicznej kontra zasoby ludzkie to juz Chiny się przekonały w Korei, jak posłały ponad milion osób na wojska USA to mało który chińczyk wrócił do siebie.

MI6
wtorek, 5 lutego 2019, 18:36

Ciekawe ile nasze stocznie budowałyby taki lotniskowiec? 20 lat, 50 ? 75?

bender
wtorek, 5 lutego 2019, 18:28

@smuteczek: klasy Gerald R. Ford czy choćby poprzedniej klasy Nimitz to żadnego. To, co próbują zbudować Chińczycy bardziej odpowiada okrętom desantowym typu Wasp czy nawet Mistral, niż uderzeniowym lotniskowcom o napędzie atomowym.

Rafal
wtorek, 5 lutego 2019, 11:17

@Maciek "Tym się różni prawdziwe mocarstwo - USA, od papierowego - Rosji. Jedni robią, drudzy uprawiają propagandę. Przewaga jakościowa i ilościowa USA nad krajami bandyckimi nie maleje, ona rośnie! Za 10 lat USA będą w stanie prowadzić równolegle pełnoskalową wojnę w Azji i Europie, co teraz jest problemem" Bez obrazy ale USA to mocarstwo na kredyt, bardzo konsumpcyjne, ale samo malo produkujace i za 10 lat nic sie nie zmieni. Gdyby teraz czy te twoje 10 lat doszlo do wojny tylko i wylacznie z Chinami, USA lezy i kwiczy, przewaga technologiczna caly czas nie przebija zasobow ludzkich jakimi dysponuja Chiny, np. co z tego, ze USAF maja fantastyczne F-22, F-35 jak maja niedobor pilotow i polowa z tych samolotow nie jest w stanie latac. Amerykanska armia juz od dawna nie jest przygotowana na masowy dlugi konflikt, nadaje sie co najwyzej do zwalczania brodatych na pustyni.

Bo
wtorek, 5 lutego 2019, 01:04

Państwo które ma 20 bilionow dolarów długu buduje maszyny do zabijania ludzi na drugim końcu świata

anda
poniedziałek, 4 lutego 2019, 23:06

oj Maciek najpierw to niech się uporają z naprawą już istniejącego sprzętu do jak tak daje pójdzie to im zostanie parę % sprawnego sprzętu.

Aaron
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:57

Bardzo dobrze @Maciek, i najlepiej niech ta ich potężna amerykańska armia stacjonuje w PL. Obronią nas przed Rosją a i przy okazji dopilnują by majątki wróciły do argonautów.

Maciek
niedziela, 3 lutego 2019, 21:36

Tym się różni prawdziwe mocarstwo - USA, od papierowego - Rosji. Jedni robią, drudzy uprawiają propagandę. Przewaga jakościowa i ilościowa USA nad krajami bandyckimi nie maleje, ona rośnie! Za 10 lat USA będą w stanie prowadzić równolegle pełnoskalową wojnę w Azji i Europie, co teraz jest problemem. A rusek padnie na pysk jak w latach 80tych. Chiny są mądrzejsze więc może grzecznie przeproszą za swoje zachowanie i wrócą do handlu.

anda
niedziela, 3 lutego 2019, 21:14

Oj Wania a zamówili części u Chińczyków? A ile tak faktycznie lotniskowców po ogłoszeniu alarmu może wypłynąć w morze? Jakie jest przygotowanie floty USA do działań to sobie poczytaj w amerykańskiej specjalistycznej prasie. Nieciekawie to wygląda. Zanim najnowszy lotniskowiec osiągnie gotowość bojową to Chińczycy zdążą wybudować 2 albo i trzy, dwa już mają / należy je traktować jako szkolne do nauki latania i budowy /. Bardzo rozbudowują stocznię do budowy lotniskowców, prawdopodobnie będą mogli budować 2 albo i trzy naraz. Wiesz w Chinach pracuje się 24 godziny na dobę, mogą zatrudnić dużą liczbę pracowników na pierwszym dużym egzemplarzu pewno będą się uczyć ale następne to będzie taśmowa produkcja. Tak, ze zanim amerykanie wybudują zlecone lotniskowce czas 10 - 15 lat to Chińczycy będą mieli już ich dwa razy tyle i to jak im Chińczycy dostaw części nie obetną.

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 20:26

Panie uowca, a w jakim alternatywnym swiecie?? Bo w realnym to ani rosja ani Chiny nie maja nic by powazniej zagrozić LGU poza bronia jadrowa a tu odpowiedz stanowczo by się im nie spodobała.

Wania
niedziela, 3 lutego 2019, 19:45

uowca_patków_gluptaków. Za to USA nie muszą budowac rakiet na rosyjskie lotniskowce. Jedyny rosyjski lotniskowiec jest przygotowany do posadzenia na plywającym doku, który czeka na niego 40 metrów pod wodą.

Extern
niedziela, 3 lutego 2019, 19:30

@Jegomość: Na otwartym oceanie ciągle nie mają konkurencji, ale w pobliżu lądu poważnego przeciwnika sprawa wygląda już inaczej. Widać to choćby po tym że już od jakiegoś czasu Amerykanie nie pływają lotniskowcami w pobliżu strefy oddziaływania Chińskiego lotnictwa i ich rakiet.

Luke
niedziela, 3 lutego 2019, 19:06

Amerykano, anglikom, noemcom, francuzom, oplaca sie zbroic a Polsce nie!

Smuteczek
niedziela, 3 lutego 2019, 18:27

A ile lotniskowców aktualnie buduja Chiny? Bo juz sie pogubiłem czy sa to 2 czy 3

Aaron
niedziela, 3 lutego 2019, 17:58

@Wania A Polska marynarka jaki kontrakt podpisze? Czy podpisywanie odbędzie się znowu na stojąco, czy tym razem na klęczkach?

Quetzalcoatl
niedziela, 3 lutego 2019, 17:33

WOT niedziela, 3 lutego 2019, 13:58 @WOT Kuzniecow lepszy i nie mający analogów na świecie! - faktycznie nie ma analogów, ,nie ma lotniskowca który pływa w asyście holowników. A nie ten nie pływa czeka na remont u braci Chińczyków, gdyż ZSRR nie ma możliwości wyremontowania tego muzeum. Równie antyczna i niewydajna jest jego grupa lotnicza (nie wspominając o braku jednostek osłony) "ukrywanie przed opinią publiczną, że te lotniskowce nie pływają, tak samo jak F-35 nie lata" - USA dysponuje 11 lotniskowcami uderzeniowymi, - ile z nich nie pływa?. F-35 nie lata? Ciekawe co na to Izrael. " rakiety hipersoniczne odpalane z niezawodnych Tu-22 mogą je wszystkie zatopić w 5 min" - Tu 22 od ponad 20 lat nie ma w służbie, pozostało kilkanaście Tu-22M ( błędnie czasem nazywanych Tu 26), najmłodsze z tych maszyn maja po 21 lat, większość z nich jest niesprawna, nie dysponuje także możliwościami przenoszenia tychże pocisków hipersonicznych- to dotyczy jedynie maszyn poddawanych modernizacji w wersji M3 ( trzeba pamiętać, iż polowa wyprodukowanych samolotów była w wersjach rozpoznawczych). O ewentualnym zniszczeniu lotniskowca można pofantazjować - najpierw trzeba dolecieć na odległość pozwalająca na przeprowadzenie ataku, pokonać obronę przeciwlotniczą grupy lotniskowcowej ( w tym systemy AEGIS- ZSRR nawet namiastką tego systemu nie dysponuje) i to wszystko jednym, dwoma pociskami? W przypadku trafienia nie ma mowy o zatopieniu, w najlepszym razie pozbawieniu zdolności operacyjnej ( rosyjski Kuzniecowa nie trzeba nawet trafiać:P). Chyba, że użytoby głowic jądrowych... ale to już oznaczałoby eskalację konfliktu i przeniesienie go na wyższy poziom okładania się się atomówkami ( nadal trzeba dolecieć w granice zasięgu pr gwarantujące trafienie)

Wania
niedziela, 3 lutego 2019, 15:41

Minister obrony Rosji w ramach wyrównania sił na najbliższych targach też podpisze kontrakt na zakup dwóch motorówek z rakietami. Tymczasem remont Kuzi -flagowego i jedynego lotniskowca Rosji idzie pełną parą. Zdemontowano już system gaśniczy tzn wyjechały dwa wozy strażackie i wzmocniono warty, żeby wróg czyli złomiarze nie wynieśli reszty elementów, któch niet analogów na świecie.

uowca_patków_gluptaków
niedziela, 3 lutego 2019, 15:37

Idealne celr dla Chińskich i Rosyjskich nowych rakiet ...

as
niedziela, 3 lutego 2019, 15:22

Ciekawe czy dorównają Kuzniecowowi. Mazut, bądź co bądź, to jednak mazut.

Jegomość
niedziela, 3 lutego 2019, 15:03

Czyli lotniskowce dalej są niezastąpione. Widać ile warte są zapowiedzi Chin i Rosji o coraz to nowszych killerach tych okrętów

Kazik
niedziela, 3 lutego 2019, 14:54

A kiedy pojawią się podwodne lotniskowce z autonomicznymi dronami bojowymi? Amerykanie są w przededniu opracowania kompaktowego napędu termojądrowego. Brytyjczycy posiadają technologię kompasu kwantowego (niepotrzebny GPS - to "coś" podaje głębokość i pozycję), USA ma technologię produkcji aluminium o wytrzymałości stali i wadze 1/3 obecnych stopów aluminium, itp... Czas to poskładać do kupy i pokazać światu "gest Kozakiewicza" :-)

johann
niedziela, 3 lutego 2019, 14:40

Widać że USA boi się Chin - dlatego chcą budować na kredyt dwa następne lotniskowce . Czy Chiny udzielą pożyczki w ramach weksli , gdyż nie wydolność gospodarki USA jest zatrważająco nie wydolna . Sam internet nie daje kasy dla państwa , tam kasę nabijają celebryci jak i stara finansiera z lat 60-80.

Napoleon
niedziela, 3 lutego 2019, 14:18

Nic o tych lotniskowcach nie wiadomo. Na pewno to wersja cywilna.

WOT
niedziela, 3 lutego 2019, 13:58

Kuzniecow lepszy i nie mający analogów na świecie! A ten kontrakt na kolejne dwa wraki ma na celu jedynie ukrywanie przed opinią publiczną, że te lotniskowce nie pływają, tak samo jak F-35 nie lata. PS: rakiety hipersoniczne odpalane z niezawodnych Tu-22 mogą je wszystkie zatopić w 5 min.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama