Koniec poszukiwań. Estończykom nie udało się odnaleźć zagubionej rakiety

20 sierpnia 2018, 15:56
Zrzut ekranu 2018-08-20 o 15.18.47
Fot. Carlos Teixidor Cadenas/Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Estońskie siły zbrojne podjęły decyzję o zakończeniu poszukiwań rakiety powietrze-powietrze wystrzelonej omyłkowo we wtorek 7 sierpnia br. przez samolot myśliwski Eurofighter hiszpańskich sił powietrznych. Szczątków pocisku nie udało się odnaleźć. 

Jak podkreślają Estończycy, wszystkie potencjalne lokalizacje szczątków pocisku zostały dokładnie przeszukane. W akcji wykorzystano trzy śmigłowce, patrole piesze, specjalistów od wykrywania min oraz drony. Nie udało się jednak odnaleźć szczątków rakiety AMRAAM, mimo wykorzystania wszystkich "racjonalnych" środków. Sam krater wywołany eksplozją, jak donosili jeszcze 10 sierpnia br. Estończycy, został znaleziony w lesie koło wsi Jõeküla (w pobliżu rezerwatu przyrody Endla) w prowincji Järva.

Dowódcy wojskowi podjęli decyzję o przerwaniu akcji, ze względu na fakt, że dalsze poszukiwania uznano za niepraktyczne. Szanse na odnalezienie szczątków rakiety oszacowano na bardzo małe. Estończycy zakładają jednak, że poszukiwania mogą zostać wznowione jeśli pojawią się nowe informacje na temat losu szczątków hiszpańskiej rakiety. 

Nadal podkreśla się jednak, że nie ma pewności co do tego, co stało się z pociskiem po jego przypadkowym wystrzeleniu z myśliwca. Dowódca estońskich sił powietrznych, pułkownik Riivo Valge, informuje, że mógł on eksplodować w powietrzu lub po uderzeniu w ziemię. Dopuszcza się również możliwość, że AMRAAM uderzył w ziemię, ale nie doszło do eksplozji. Ze względu na taką możliwość, dowódca apeluje, by w przypadku jego odnalezienia zachować szczególną ostrożność i jak najszybciej zawiadomić służby.

Rakieta AMRAAM została omyłkowo wystrzelona 7 sierpnia nad wsią Pangodi w Estonii, w prowincji Tartu, a więc około 50 km od granicy z Rosją. Istniała więc groźba przejęcia pocisku przez Rosjan, a dodatkowo stanowił niebezpieczeństwo dla ludzi, którzy mieszkali na trasie jego przelotu. Obawy były jak najbardziej uzasadnione, ponieważ jak się okazało, AMRAAM zanim upadł przeleciał, aż nad trzema estońskimi prowincjami niosąc na swoim pokładzie głowicę bojową o wadze około 20 kg (całkowita masa pocisku wynosi około 150 kg).

Incydent badany jest w ramach wspólnego dochodzenia, prowadzonego przez specjalistów ds. bezpieczeństwa lotniczego z Estonii i Hiszpanii. Co więcej, powołano zespół, w którego skład wchodzą urzędnicy z resortu obrony oraz gospodarki i komunikacji. Jego celem jest przeprowadzenie analizy bezpieczeństwa cywilnego podczas realizowanych ćwiczeń lotniczych.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Rain Harper
wtorek, 21 sierpnia 2018, 14:38

Specjalna rakieta, która miała nie wybuchnąć a zostać znaleziona... już tam się na procesorach Elbrus instaluje Stuxnet :^)

maxior
wtorek, 21 sierpnia 2018, 14:20

Ile było by krzyku gdyby to Rosjanie odpalili pocisk rakietowy 50 km od granicy z państwem NATO... Jak to możliwe że jakiś supernowoczesny Eurofajter odpala niechcący rakietę blisko granicy z Rosją... Jak to możliwe że Estonia ma generała sił powietrznych , kiedy sama nie posada sił powietrznych i inne państwa NATO z kieszeni podatnika muszą latać nad Estonią już od 21 lat...

Rafal
wtorek, 21 sierpnia 2018, 14:06

Krater po eksplozji glowicy? glowica ma jakies 18kg i to nie jest kostka TNT o wadze 18kg to jest glowica odlamkowa, wybuch takiej glowicy i krater?

xd
wtorek, 21 sierpnia 2018, 13:26

jestem zdruzgotany i co amerykanie nie pomogli toć oni wiedzą wszystko nawet przed \"atakiem chemicznym\" wiedzieli kto gdzie kiedy i co rozpyli a tu nie mogą znaleźć swojej rakiety

As
wtorek, 21 sierpnia 2018, 13:03

Nie znaleźli, bo rakieta dawno w Moskwie. Ciekawe czy tęn co wystrzelił też był na Rosyjskim żołdzie.

sorbi
wtorek, 21 sierpnia 2018, 13:01

Szukajcie rakiety w Rosji. Pewnie V kolumn działająca w Estonii juz ją dostarczyła swojemu wodzowi na Kremlu

ktos
wtorek, 21 sierpnia 2018, 10:05

Grek - bo na wyposazeniu Polskiej armii sa takie same rakiety i jak chcemy mozemy sobie jedna na czesci rozkrecic.

Pilot
wtorek, 21 sierpnia 2018, 08:11

Już Rosjanie znaleźli, mają, badają itp itd, tak sobie na tym forum trolle bajki opowiadają.

Grek
wtorek, 21 sierpnia 2018, 04:55

Ciekawe ile kosztował ten przypadek i dlaczego nasz wywiad nie korzysta z przypadkowego zakupu technologii

Itrrr
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 23:24

Pewnie sasza z misza juz rozbieraja dla technologii budowy ... przypadkow to w tym zawodzie jest malo co tu mowic lej jest czesci niema moze wybuchła moze nie ... pilot przypadkowo wystrzelil moze nie... przypadkowo ... mozna by spekulowac ale za duzo tych przypadkow jakos ...

sPIT
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 20:37

Już go dawno Rosjanie badają.

Stary Grzyb
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 20:33

Znaleziono krater po wybuchu rakiety, a nie znaleziono jej szczątków, żadnych? Bardzo interesujące. Ta rakieta aby na pewno została wystrzelona, a nie sprzedana \"braciom Rosjanom\", zaś historia o wystrzeleniu to maskowanie i pozoracja?

WW3
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 19:34

Jak rakieta nie eksplodowała to już dawno ruscy mają ją u siebie rozebraną na części pierwsze i za jakiś czas pojawi się rosyjski odpowiednik tej rakiety

tut
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 18:28

Ja szukał bym gdzieś w Rosji....

ŚWIERGOT
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 18:18

Rzec tylko można ...skuteczność Rosji w pozyskiwaniu zachodniej techniki jest bardzo skuteczna rakieta wystrzelona \"omyłkowo\" bez komend samolikwidacji na tereny torfiskowo/bagienne w pobliżu rosyjskich enklaw cóż pilot hiszpański to tylko człowiek ma prawo się \"mylić \" po tylu latach lotów i szkoleń ... ale Rosjanie w za rok będą mieć nowy efektor w dowód wdzięczności nazwą go \"Don Pedro\"

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama