Reklama

Kongsberg zapewni obronę przeciwlotniczą norweskiej armii

6 listopada 2019, 09:26
Kongsberg_to_deliver_mobile_ground_based_air_defense_to_Norwegian_army
Fot. Kongsberg

Norweski koncern zbrojeniowy Kongsberg Defense poinformował o podpisaniu umowy z Norweską Agencją Dostaw Uzbrojenia na dostawę mobilnego, rakietowego systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu o kryptonimie Mobile Ground Based Air Defence (MGBAD) dla norweskiej armii za kwotę ponad 64 milionów USD.

Świeżo zakupiony system po raz pierwszy został zaprezentowany przez Ministerstwo Obrony Norwegii w lutym 2017 roku, powstał w wyniku bliskiej współpracy resortu obrony, armii i spółki Kongsberg. System MGBAD powstał w wyniku rozwoju i dostosowania do wymagań norweskiej armii używanego dotyhczas systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu NASAMS (National/Norwegian Advanced Surface to Air Missile System). System NASAMS jest używany przez norweskie siły powietrzne oraz wielu odbiorców eksportowych jako podstawowy system obrony powietrznej krótkiego zasięgu.

MGBAD jest wysoce mobilnym systemem obrony powietrznej krótkiego zasięgu, bazującym w znacznym stopniu na podzespołach systemu NASAMS pełniącego identyczną rolę. Z NASAMS wprost wykorzystano m.in. pociski rakietowe typu powietrze-powietrze IRIS-T firmy Diehl Defense GmbH i radar firmy Weibel Scientifics A / S, a także systemy dowodzenia i kontroli ognia oraz łącze wymiany danych.

System Mobile Ground Based Air Defence zapewnia norweskiej armii wyjątkową zdolność do obrony powietrznej podczas operacji w ruchu. Bardzo cieszymy się, że dodanie MGBAD do obrony powietrznej norweskiej armii, wraz z istniejącym systemem obrony powietrznej NASAMS, zapewnia zarówno armii norweskiej, jak i siłom powietrznym niezwykle zaawansowane systemy obrony przeciwlotniczej produkcji firmy Konsberg.

- szef Kongsberg Defense & Aerospace AS Eirik Lie

Nowy mobilny system obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu norweskiej armii będzie bazował na sześciu przebudowanych do tej roli gąsienicowych transporterach opancerzonych M113, używanych przez norweską armię. Oprócz wersji osadzonej na nośniku gąsienicowym planowane jest także wprowadzenie wersji mobilnej osadzonej na nośniku kołowym w postaci wielozadaniowego samochodu terenowego HMMWV. W Norweskich Siłach Zbrojnych system ten uzupełni używane dotychczas przez siły powietrzne stacjonarne systemy obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu NASAMS.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Rudaemi
środa, 6 listopada 2019, 22:19

Odbiegnie od tematu ale jak to jest że nie posiadając opłaty kupić chcemy F-35? Sorry ja nie kumam. Jeśli chodzi o Norwegów to na pewno na plus. Posiadamy możliwości by siłami naszego przemysłu dolne partie zbudować bez problemu a te właśnie dolne części systemu opl jeżeli nie na początku konfliktu to na pewno w późniejszej jego części będą najważniejsze. Dlatego nie dla harpii, takiej harpii(F-35) a TAK dla Pilicy i Narwii.

Andrettoni
środa, 6 listopada 2019, 17:27

Czy nowa wojna będzie na rakiety i drony nie byłbym pewien. Najemnicy bez zasad moralnych lepiej płoszą ludność cywilną. Uchodźcy obciążają i wprowadzają dezorganizację. Pusty teren łatwiej jest nadzorować, a ewentualna porażka najemników nie osłabia własnych sił. To jest tak samo możliwy scenariusz. Najemnicy mieszają się z ludnością i utrudniają użycie ciężkiej broni. Siły główne pozostają pod ochroną OPL i lotnictwa, a dzięki dystansowi mają więcej czasu na reakcję. Są też inne "bonusy". Wojska liniowe z reguły są karne i "ludzkie", a cywilów ignorują. Najemnicy pozbawieni moralności i zahamowań gwałcą i mordują. Armia broniąca się ulega demoralizacji lub jest zmuszona przeciwdziałać i w tym momencie atakujący bombarduje te wojska. Straty spadają na najemników wraz z całą winą za ich uczynki. Sadystów i wykolejeńców nie brakuje sami przyjdą świadomi bezkarności.

Pol
środa, 6 listopada 2019, 15:04

Nie przesadzał bym z tym ze radar połaczony z rakietami jest dobry . Jakby nie patrzeć przy namiezaniu podajemy lokalizacje i w odwecie tracimy radar i wyzutnię .Osobno w szybszym czasie jestesmy uzupełnic straty a nawet ich uniknoć bo działanie w innym sektorze radaru daje wieksze szanse ze wyzutnie zostana nie namierzone.A stracimy najwyzej sam radar.Co nie zaprzecza zamontowania na takim zestawie i efektora ,to duzo zalezy od sektora działania napewno nie na przejsciu granicznym.

Fanklub Daviena
środa, 6 listopada 2019, 18:23

Jasne, znafco: i ile będziesz robił topodowiązanie wyrzutni i radaru osłaniając mobilne kolumny wojsk? I po każdym strzale demaskujesz położenie i radaru i wyrzutni, więc musisz relokować dwa stanowiska których wykrycie jest 2x bardziej prawdopodobne niż jednego a załatwienie jednego radaru w Patriot czy NASAMS wyłącza z użycia wszystkie wyrzutnie. Nie wzorujmy się na amerykańskich bublach tylko dlatego, że są amerykańskie!

Davien
czwartek, 7 listopada 2019, 11:26

Funku, ale to własnie w rosyjskich S-200/300/400 zaatwienie jednego radaru wyłacza wszystkie wyrzutnie. Patriot moze strzelac dalej, podobnie NASAMS wiec własnie wzorujmy sie na zachodnich a nie na rosyjskich:)

say69mat
środa, 6 listopada 2019, 15:02

Dlaczego amerykanie zdecydowali się na system Iron Dome, jako system SHORAD służący bezpośredniej obronie zgrupowań i infrastruktury wojskowej???

Fanklub Daviena
środa, 6 listopada 2019, 18:16

Juz nie chcą Iron Dome: poznali, rozczarowali się i anulowali dalsze zamówienia.

Rocco Siffredi
czwartek, 7 listopada 2019, 10:36

Nigdy nie było dalszych zamówień, nie kłam. Dwie baterie na szybko i produkcja naturalizowanego systemu u siebie. Są bardzo zadowoleni z ID.

say69mat
czwartek, 7 listopada 2019, 09:20

Jak na razie zakupiono dwie baterie i kontrakt jest realizowany. Czy będzie rozszerzony o kolejne baterie??? Wydaje się, że siły zbrojne USA porównują efektywność platform MML i Iron Dome. Jako efektorów mobilnych systemów SHORAD. Problem jaki amerykanie chcą rozstrzygnąć wiąże się z kwestią uniwersalności systemu. Ponieważ wyrzutnia MML dysponuje szeregiem zintegrowanych efektorów - w tym z przeciwpociskiem Tamir. Z kolei wyrzutnia Iron Dome jest dedykowana wyłącznie dla przeciwpocisku Tamir. Stąd zasadniczym problemem jest - paradoksalnie - uniwersalizm wyrzutni MML??? To znaczy, na ile jest przydatny w sytuacji koncentrycznego ataku dronów oraz efektorów artylerii rakietowej i pocisków manewrujących??? Gdzie efektywność systemu Iron Dome jest zweryfikowana w warunkach bojowych.

Gras
środa, 6 listopada 2019, 14:47

A nasze ministerstwo dlaczego nie zapocztkuje prac nad loara 2.

werte
środa, 6 listopada 2019, 14:42

O ile mnie pamięć nie myli Diehl proponował IRIS-T jako modyfikację 9K33 OSA na MSPO 2016...

Davien
środa, 6 listopada 2019, 17:54

Tak, była tez propozycja modyfikacji KUB-a przy uzyciu Sea Sparrow/ESSM. Co prawda IRIS-T na Osie nie zwiększyłaby zasięgu( IRIS T odpalony z ziemi ma ok 10km) ale pociski byłyby o kilka generacji lepsze.

As
środa, 6 listopada 2019, 12:33

A tymczasem w Polsce udało się bez przetargu podpisać umowę na nowe furażerki. Świat potrafi razić precyzyjnie na odległość 4tys a my na 4km.

Rezerwista
środa, 6 listopada 2019, 12:19

Wojna jeśli wybuchnie będzie walką na rakiety,drony. Zamiast tym się zająć kupujemy drogo i mało zamiast produkować swoje i nie być uzależnionym. Inni mogą to dlaczego nie my?!! Chcieć to móc!!!

Zły
środa, 6 listopada 2019, 13:31

Bo ktoś w MON celowo torpeduje rozsądne idee. Zamiast np. szybko dokupić do OS oferowane nam parę lat temu Iris-T nasza V kolumna w MON , czeka aż posiadanym postsowieckim pociskom skończą się resursy i wtedy chcą je wycofać bez następcy. Zatem oslabi naszą oplot celowo pozbawiając nas jedynych mobilnych wyrzutni. MON obecnie NIE planuje zastąpić niczym OS!! WP nie będzie dzięki MON posiadać żadnej mobilnej osłony plot!! Zamiast kupić nowoczesną 35mm Noteć , system mocny, rozwojowy, perspektywiczny, kupiono śmieszne i nieskuteczne Pilice!! KTO stoi za kupowaniem tak nieskutecznego sprzętu??Znowu wybrano najgorszy możliwe. Jeszcze gorzej jest w obronie ppanc. MON dla niszczycieli wybiera najdroższe podwozia -zatem będzie ich mało bo są kosztowne. Sa najcięższe więc będą trudne w przemieszczaniu , do tego bardzo skomplikowane i drogie w utrzymaniu, oraz pracochłonne w produkcji więc poczekaaaamy na nie długo. Cel MON? Jak najdłużej utrzymać WP bezbronnym, a jeśli już to z minimalną ilością sztuk, ale tak kosztownych , żeby wydrenować tymi kilkunastoma może sztukami maksymalnie budżet!! Zamiast masowych podwozi kołowych choćby z AMZ czy choćby pick-upow, których mielibyśmy za te same pieniądze SETKI! Ale nie! Mozemy mieć tylko kilkanaście , byśmy byli bezbronni. A utrata w starciu choć 1 sztuki będzie nas bardzo drogo kosztować. Utrata pickupa, a nawet 10-u to "mały pikuś"!! Ktoś pilnuje skutecznie , byśmy mieli jak najmniej sprzętu, a jeśli kupujemy to pilnuje żeby był najdroższy na świecie, ale i możliwie najsłabszy !!

Fanklub Daviena
środa, 6 listopada 2019, 18:17

Rakiety krótkiego zasięgu powinny być tylko produkowane w Polsce, bo każde inne rozwiązanie to dywersja na naszej obronności i gospodarce!

LLd
środa, 6 listopada 2019, 17:59

Niszczyciele czołgów powinny być w znakomitej większości bezzałogowe, lekkie, szybkie i słabo opancerzone - tylko przeciwko broni strzeleckiej. Takich powinno się zakupić kilkaset. Innej możliwości nie ma.

ja
środa, 6 listopada 2019, 12:47

idzie o Norwegię, no chyba że mamy unię z Norwegią

SZARIK
środa, 6 listopada 2019, 12:11

Wóz OPL chroniący wojska operacyjne przed napadem powietrznym powinien mieć wysoką mobilność i nowoczesne rakiety plotn. o zasięgu 25 km , takie jak jak IRIS-T lub CAMM. Natomiast system obrony stacjonarnej powiniem być uzbrojony w rakiety o zasięgu minimum 40 km takie jak CAMM-ER. Obrona powietrzna wojsk operacyjnych powinna być wielowarstwowa czyli złożona zarówno z wozów OPL z armatami 35 mm i rakietami w rodzaju Pioruna lub Stingera jak i wozów OPL z rakietami o zasięgu 15-25 km. Polska powinna w ciągu najbliższego dziesięciolecia wyprodukować nową LOARĘ na podwoziu BORSUKA z działem 35 mm KDA i rakietami Piorun. Zbudowanie własnej wieży trwałoby zbyt długo , więc należaloby kupić licencję na wieżę KORKUTA od FVSS . Rakiety o zasięgu 25 km np. CAMM można zainstalować na LPG i zbudować wóz OPL porównywalny z norweskim systemem na M113. Oczywiście również radar BYSTRA powinien być zainstalowany na LPG a nie na nośniku kołowym. Taki system OPL składający się z dwóch typów wozów OPL z komplementarnym uzbrojeniem zapewniłby naszym wojskom dobrą obronę OPL na krótkim dystansie zarówno przed dronami jak i samolotami czy śmigłowcami.

LMed
środa, 6 listopada 2019, 11:42

No tak radar i efektory na jednym nośniku.

R
środa, 6 listopada 2019, 14:35

A dlaczego by nie?

adams
środa, 6 listopada 2019, 11:33

I gdzie jest nasza Loara która oprócz działek mogłaby mieć i Pioruny....

fakt
środa, 6 listopada 2019, 11:24

Sami stworzyli NASAMS i sami doszli do wniosku, że opl krótkiego zasięgu musi być mobilna i mieć własny system wykrywania (radar) bo inaczej zostanie błyskawicznie zniszczony.

prawieanonim
środa, 6 listopada 2019, 15:21

Jak ktoś ma system o architekturze wyspowej (każde pojedyncze trafienie eliminuje cały system z walki) to rzeczywiście musi się wspomagać mobilnymi rozwiązaniami. Co innego kiedy Narew będzie wpleciona w Wisłę poprzez sieć IFCN i system IBCS. Dowolny sensor - dowolny efektor spięte razem w rozproszoną sieć. Takie rozwiązanie gwarantuje że nie trzeba rozstawiać samowystarczalnych zestawów na kołach/gąsiennicach.

Fanklub Daviena
środa, 6 listopada 2019, 18:32

Tylko że w przypadku rosyjskiego ataku elektronicznego ta sieć musi działać a jak pokazała Syria, USA na taki atak odporne nie są i nie działa. Chcesz znafco wszystkie opl krótkiego i średniego zasięgu spiąć światłowodami? A jak wtedy zapewnisz mobilność, niezbędną do osłony manewrujących oddziałów czy nawet do przeżycia (Rosjanie uczą przeciwlotników, że po każdym strzale czy włączeni radaru zmienia się pozycję)? Opok sieci wszystko powinno mieć własne sensory! Dlaczego USA montuje radary w myśliwcach zamiast poprzestać na AWACS i GCI? W przypadku systemów naziemnych jest dokładnie to samo! Na wojnie nie wolno zakładać, że łączność i rozpoznanie są stale dostępne!

Davien
czwartek, 7 listopada 2019, 11:30

Funku w Syrii to akurat Koalicja robia co chciała i jak chciała a rosyjska bańka antydostepowa działała doskonale ale na własne rosyjskie maszyny.

mobilny
środa, 6 listopada 2019, 11:01

Zarówno nośnik kołowy jak i gąsienicowy to potrzeba oczywista. Drony to narastający problem więc i środki zwalcznaia róznej maści bezzałogowców są potrzebne.

LLd
środa, 6 listopada 2019, 10:44

Takie systemy podobnie jak systemy typu skyshield są bez problemu w naszym zasięgu. Dlaczego nasz przemysł w to nie wchodzi. Przecież zapotrzebowanie na tego typu systemy gwałtownie rośnie.

jkljljklk
środa, 6 listopada 2019, 13:43

Brak myślenia rynkowego, ponieważ jest wzrostowy rynek przemysł powinien to opracować sam bez zamówień z armi, lub drugi wariant armia powinna przestać cudować, tylko wziąźć to co przemysł jest w stanie szybko im dać, a potem w nastepnych krokach to poprawiać. wtedy szybko mieli byśmy produkt exportowy. Na rynku speed is a key.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama