Reklama

Komandosi Delta Force zabili "ministra" Państwa Islamskiego

18 maja 2015, 16:16
ISIS flaga ISIL
Flaga ISIS. Fot. Wikipedia/CC3.0

Abu Sayyaf, odpowiedzialny za ropę i gaz w rządzie tzw. Państwa Islamskiego, zginął z rąk operatorów amerykańskiego oddziału Delta Force.

Ash Carter, amerykański sekretarz obrony. poinformował o akcji amerykańskich sił specjalnych, jaka miała miejsce we wschodniej Syrii w nocy z piątku na sobotę. Zginął w niej niejaki Abu Sayyaf, człowiek odpowiedzialny w "rządzie" tzw. Państwa Islamskiego za ropę i gaz, których wydobycie i sprzedaż są jednym z głównych źródeł dochodów tej organizacji terrorystycznej.

W trakcie akcji operatorzy oddziału Delta Force zabili Aby Sayyafa, schwytali jego żonę, podejrzewaną o działania na rzecz struktur ISIS, zabili dwunastu bojowników tej organizacji i uwolnili młodą kobietę, jazydkę, przetrzymywaną w charakterze niewolnicy w budynku będącym celem ataku. Dodatkowo, amerykańscy żołnierze zabezpieczyli liczne dane wywiadowcze, znajdujące się w przechwyconych komputerach terrorystów i na nośnikach tradycyjnych i elektronicznych.

W akcji brało udział ponad 20 komandosów, transport do miejscowości al-Amr, leżącej ok. 30 km na południowy wschód od syryjskiego miasta Dajr az-Zaur, odbywał się na pokładach śmigłowców Black Hawk oraz samolotów V-22 Osprey. Mimo oporu islamskich fundamentalistów, Amerykanie nie ponieśli strat. "Minister" ISIS został zabity podczas próby ostrzelania żołnierzy Delta Force.

Rzeczniczka Narodowej Rady Bezbieczeństwa, Bernadette Meehan, poinformowała, że rozkaz podjęcia akcji wydał prezydent Obama na podstawie rekomendacji Rady. "Abu Sayyaf był dowódcą ISIS wysokiego szczebla, nadzorującym, między innymi, działania związane z wydobyciem ropy i gazu, sprzedaż których jest jednym z głównych źródeł finansowania działalności tej organizacji terrorystycznej (...). Brał również udział w planowaniu operacji wojskowych."

Komentatorzy podkreślają, że sprzedaż ropy i gazu przynosi Państwu Islamskiemu coraz niższe dochody. Ma to być bezpośrednio związane z trwającymi od kilku miesięcy bombardowaniami infrastruktury przemysłowej, przejętej przez organizację terrorystyczną na kontrolowanych przez nią terytoriach Iraku i Syrii.

O potrzebie zaangażowania sił specjalnych do walki z IS wspominał we wpisie na blogu Defence24.pl poseł Marek Opioła, były przewodniczący i członek Sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
trent
poniedziałek, 18 maja 2015, 20:57

Dlaczego ten twór o nazwie ISIS jest nazywany Państwem Islamskim skoro żadne Państwo go nie uznało?

Henio
piątek, 22 maja 2015, 21:08

Ten twór jest tak nazywany bo tak się nazwał. Tamilskie Tygrysy tez nie były tygrysami ;-) ale skoro taska nazwę sobie przyjęły to tak były nazywane.

Are
wtorek, 19 maja 2015, 13:32

Bo dziennikarzom i ich odbiorcom jest łatwiej takiego zwrotu używać.Po prostu się przyjął i już. Polski samochód sam nie chodzi, ale jakoś nikt nie stosuje słowa samojazd.

jang.
wtorek, 19 maja 2015, 12:13

zaczynam się bać kontaktu z operatorem sieci telefonicznej

;)
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 16:00

Jeśli też działasz na ścieżce dżihadu, to powinieneś ;)

Kamik
wtorek, 19 maja 2015, 21:32

A kiedy nasz Grom zrobi jakąś grubszą akcję? Ponoć to najlepsza jednostka specjalna na świecie :)

jasio
piątek, 22 maja 2015, 00:31

Zapewniam Cię że jak zrobi to umieści switfocie na twitterze.. Naprawdę uważasz że o działalności specjalsów (poza pojedynczymi akcjami wykorzystywanymi politycznie) powinno się informować publicznie w sieci???? hahahaha

Andrzej
poniedziałek, 18 maja 2015, 16:19

Nie "operatorzy", tylko żołnierze albo komandosi.

Maniek
wtorek, 19 maja 2015, 08:12

Operatorzy rozrzutnika ołowiu

kzet69
wtorek, 19 maja 2015, 01:22

Jakby ich nie nazwać, to szacun za dobrą robotę!

XWX
poniedziałek, 18 maja 2015, 23:49

Nieważne jak ich nazwiesz - ważne, że wykonali zadanie perfekcyjnie.

kris
poniedziałek, 18 maja 2015, 23:02

Nie znasz się chłopie "operatorzy" to żargon wojskowy. ....zarówno DF jak i Seans mają swoich operatorów. ..

BlaBlaBla
poniedziałek, 18 maja 2015, 22:13

Specjalsi to operatorzy...

gdfg
poniedziałek, 18 maja 2015, 22:04

w przypadku delty można mówić o operatorach. W ich przypadku słowo operator to pochodna od "operative" czyli agenta wywiadu. Wg erica haneya przybrano taką terminologię ponieważ ze względu na ówczesną specyfikę działań tej formacji uważali siebie "w połowie za agentów, w połowie za komandosów"

nash13
poniedziałek, 18 maja 2015, 17:53

a wlasnie madralo ze operatorzy

lewy
sobota, 6 czerwca 2015, 09:00

jeszcze jeden i jeszcze raz.......

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama