Reklama

Jak Rosjanie dowodzą siłami zbrojnymi? [RAPORT]

10 marca 2020, 08:59
Rosja_dowodzenie_1
Narodowe Centrum Kierowania Obroną (NCUOG) będące częścią Sztabu Generalnego SZ FR. Fot. mil.ru.

Jak wygląda system dowodzenia Siłami Zbrojnymi Federacji Rosyjskiej na poziomie strategicznym i operacyjnym? Jakie są jego wyróżniające cechy, i w jaki sposób rozwiązano relacje pomiędzy poszczególnymi Rodzajami Sił Zbrojnych? Jakie są słabe i mocne strony rosyjskiego systemu? Na te pytania w analizie dla Defence24.pl odpowiada ppłk rez. Marek Gryga, były Szef Szkolenia Jednostki Wojskowej AGAT.

Ocena systemu dowodzenia i kierowania Siłami Zbrojnymi Federacji Rosyjskiej na poziomie operacyjnym i strategicznym.

Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej (SZ FR) zaliczają się do ścisłej czołówki państw świata pod względem posiadanego potencjału militarnego. W ostatnich latach podlegają one ciągłym zmianom organizacyjnym oraz modernizacji mającym na celu sprostanie wyzwaniom i zagrożeniom ewoluującym we współczesnym świecie, w tym dotyczących szczególnie bezpieczeństwa państwa. Zmiany te przeprowadzane są także w odniesieniu do systemu dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi.

W niniejszym artykule zostanie on przedstawiony i przeanalizowany na poziomach strategicznym i operacyjnym. Należy przy tym zastrzec, że z racji wykorzystania otwartych źródeł informacji do opracowania materiału, przedstawiony opis i ocena mogą nieco odbiegać od rzeczywistości chronionej tajemnicą państwową przez Rosjan.

  1. System dowodzenia i kierowania SZ FR na poziomie strategicznym
    i operacyjnym – stan na 2020r.

Na podstawie zapisów Konstytucji Federacji Rosyjskiej Prezydent sprawuje funkcję Najwyższego Głównodowodzącego Siłami Zbrojnymi[1]. Powołuje i staje na czele Rady Bezpieczeństwa[2] pełniącej funkcję doradczą odpowiedzialną m.in. za opracowanie doktryny wojennej, która jest zatwierdzana przez niego. W bezpośrednim podporządkowaniu Prezydenta FR znajduje się Minister Obrony, stojący na czele Ministerstwa Obrony (MO), a także m.in. Gwardia Narodowa (tzw. Rosgwardia) nie wchodząca w skład SZ FR.

W składzie MO znajdują się organy dowodzenia poziomu strategicznego jakimi są: Sztab Generalny SZ FR, a także dowództwa Rodzajów Sił Zbrojnych (RSZ) - wojsk lądowych, wojsk powietrzno-kosmicznych (WKS[3]) oraz marynarki wojennej (WMF[4]) oraz samodzielnych rodzajów wojsk: Strategicznych Wojsk Rakietowych (RWSN[5]) oraz Wojsk Powietrznodesantowych (WDW[6]). Sztab Generalny SZ FR, na czele którego stoi Szef Sztabu Generalnego - Pierwszy Zastępca Ministra Obrony, jest centralnym organem dowodzenia przeznaczonym do kierowania działalnością bieżącą SZ FR, a także koordynacji ich działań z podmiotami zewnętrznymi takimi jak m.in. wymieniona wyżej Rosgwardia, Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) czy Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR). 

W bezpośrednim podporządkowaniu Szefa Sztabu Generalnego znajduje się organ dowodzenia poziomu operacyjnego jakim jest Dowództwo Sił Specjalnych Operacji (KSSO[7]). Z kolei wymienione dowództwa RSZ oraz samodzielnych rodzajów wojsk odpowiadają za działalność organizacyjno-kadrową, planowanie operacyjne czy rozwoju, opracowywanie standardów wspólnych dla danego RSZ czy wojsk, a także sprawują nadzór funkcjonalny nad działalnością dowództw poziomu strategicznego niższego szczebla lub operacyjnego. Są jednak od tego odstępstwa.

Dowództwo WKS posiada bowiem w swoim bezpośrednim podporządkowaniu dwa organy dowodzenia poziomu strategicznego jakimi są: dowództwo 1 Armii Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej (1 A PWO-PRO), [odpowiedzialnej za obronę rejonu Moskwy - red.], dowództwo 15 Armii Wojsk Powietrzno-Kosmicznych Odrębnego Przeznaczenia (15A WKS [ON]), tworzącej trzon wojsk kosmicznych oraz Dowództwo Lotnictwa Dalekiego Zasięgu stanowiącego część Strategicznych Sił Jądrowych. Ponadto w podporządkowaniu Dowództwa WKS znajduje się dowództwo poziomu operacyjnego - Dowództwo Lotnictwa Transportowego.

image
Jednostki lotnictwa transportowego i wojsk powietrzno-desantowych Rosji. Fot. mil.ru.

Podobna sytuacja dotyczy dowództw samodzielnych rodzajów wojsk. W bezpośrednim podporządkowaniu Dowództwa RWSN znajdują się trzy dowództwa poziomu operacyjnego: 27, 31 i 33 Armii RWSN. Z kolei w bezpośrednim podporządkowaniu Dowództwa WDW znajdują się dowództwa związków taktycznych i samodzielnych oddziałów WDW (dywizji i samodzielnych brygad, w sumie 10).

W bezpośrednim podporządkowaniu Ministra Obrony znajdują się utworzone w 2010r. cztery dowództwa umownego podpoziomu strategiczno-operacyjnego jakimi są: Zachodnie Dowództwo Operacyjno-Strategiczne (ZDOS), Południowe Dowództwa Operacyjno-Strategiczne (PDOS), Centralne Dowództwo Operacyjno-Strategiczne (CDOS) oraz Wschodnie Dowództwo Operacyjno-Strategiczne (WDOS). Dowództwa te, pełniące w czasie pokoju także rolę dowództw okręgów wojskowych (odpowiednio: Zachodniego, Południowego, Centralnego, Wschodniego), mają w podporządkowaniu  wszystkie siły rozmieszczone na ich obszarach odpowiedzialności (z pewnymi wyjątkami, o czym dalej). Z tego też powodu dowództwa te mają charakter dowództw połączonych (joint), zdolnych do jednoczesnego dowodzenia kilkoma komponentami RSZ oraz wojsk w operacji.

Dowódcy poszczególnych z wyżej wymienionych dowództw posiadają uprawnienia do dowodzenia operacyjnego nad dowódcami związków operacyjnych wojsk lądowych, wojsk powietrzno-kosmicznych oraz marynarki wojennej posiadających własne organy dowodzenia poziomu strategicznego[8] lub operacyjnego (szczegóły na rysunkach), a także związkami taktycznymi i samodzielnymi oddziałami specjalistycznych rodzajów wojsk m.in. rozpoznania, dowodzenia i łączności, walki radioelektronicznej czy wojsk specjalnych (Specnaz GRU). Wyjątkiem są dowództwa związków operacyjnych i taktycznych podległych bezpośrednio dowództwom WKS, RWSN, WDW, a także KSSO. W tych przypadkach podlegają one dowódcom operacyjno-strategicznym tylko w sprawach związanych z ich przebywaniem na danym obszarze.

W 2016 r. ze struktur ZDOS wydzielono dowództwo Floty Północnej, którego status podniesiono do poziomu strategicznego. W podporządkowaniu operacyjnym dowódcy Floty Północnej znalazł się związek operacyjny jakim jest 45 Armia Sił Powietrznych i Obrony Powietrznej (45 A WWS i PWO[9]), a także związki taktyczne wojsk lądowych, marynarki wojennej oraz specjalistycznych rodzajów wojsk. Status dowództwa podpoziomu strategiczno-operacyjnego ma także Dowództwo Floty Oceanu Spokojnego posiadające w swoim składzie atomowe okręty podwodne będące nosicielami międzykontynentalnych rakiet balistycznych z głowicami nuklearnymi oraz pocisków manewrujących.

Dowództwa poziomu operacyjnego z kolei mają w swoim podporządkowaniu dowództwa związków taktycznych oraz samodzielnych oddziałów reprezentujących dany RSZ (a więc wojska lądowe, WKS, WMF), samodzielny rodzaj wojsk (RWSN, WDW), a także oddziałów specjalistycznych wojsk odpowiedzialnych za wsparcie lub zabezpieczenie działań bojowych. Pewnym wyjątkiem jest dowództwo Floty Bałtyckiej mające w podporządkowaniu dowództwa 11 Korpusu Armijnego oraz związków taktycznych i oddziałów WKS znajdujących się w Obwodzie Kaliningradzkim. Wynika to ze szczególnego położenia oraz znaczenia operacyjnego samego obwodu.

Struktura wewnętrzna powyższych organów dowodzenia przedstawia się następująco. Sztab Generalny SZ FR składa się z co najmniej dwóch zastępców Szefa Sztabu Generalnego, czterech generalnych zarządów, czterech zarządów, narodowego centrum zarządzania obroną państwa, archiwum oraz Komitetu Wojskowo-Naukowego SZ FR, w niektórych źródłach nazywany też Komitetem Badań Strategiczno-Wojskowych SZ FR (szczegóły na rysunku). Na czele poszczególnych komórek funkcjonalnych stoją naczelnicy (szefowie). Z kolei generalne zarządy składają się z zarządów, a te z oddziałów specjalizujących się w określonych dziedzinach. W niektórych dowództwach poziomu strategicznego zastępcy dowódcy pełnią jednocześnie dodatkowe funkcje.

Przykładowo jeden z Zastępców Szefa Sztabu Generalnego pełni funkcję przewodniczącego Komitetu Wojskowo-Naukowego SZ FR, a trzej zastępcy dowódcy WKS pełnią funkcje dowódców odpowiednio: sił powietrznych, obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz wojsk kosmicznych. Na poziomie operacyjnym organizacja dowództw wygląda analogiczne, przy czym występują tam komórki funkcjonalne w postaci zarządów, oddziałów i wydziałów odpowiedzialne za m.in. planowanie operacyjne, rozpoznanie, gotowość bojową, łączność itd. W przypadku DOS z racji ich cechy „połączoności” występują również zarządy odpowiedzialne np. za marynarkę wojenną (dotyczy to ZDOS, PDOS i WDOS)[10].

Planowanie i kierowanie działalnością bieżącą oraz operacyjną prowadzone jest według ujednoliconych procedur ujętych w dokumentach objętych klauzulą niejawności. Na podstawie prowadzonych ćwiczeń oraz działań bojowych SZ FR (np. przeciwko Gruzji w 2008r. czy na Wschodniej Ukrainie od 2014r.) można stwierdzić, że obejmują one nie tylko skoordynowane użycie poszczególnych RSZ czy wojsk, ale także oddziaływanie informacyjne oraz cybernetyczne na przeciwnika.

Dowodzenie i kierowanie wojsk odbywa się z wykorzystaniem stanowisk dowodzenia, na poziomie strategicznym zwanych centrami. Narodowe Centrum Kierowania Obroną (NCUOG) będące częścią Sztabu Generalnego SZ FR jest stanowiskiem dowodzenia najwyższego szczebla zapewniającego integrację informacji mających wpływ na FR pochodzących z różnych źródeł, a także umożliwiającym scentralizowane dowodzenie i kierowanie silami zbrojnymi państwa. Przekazywane są do niego informacje m.in. centrów kryzysowych ROSATOMU oraz Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych, a także śledzona sytuacja polityczna i gospodarcza na świecie mogąca mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa. Uzupełnieniem NCUOG są powietrzne stanowiska dowodzenia dla najwyższych władz państwa wykorzystujące specjalne wersje samolotu Ił-96.

image
Samolot Ił-96 należący do prezydenta Rosji. Fot. E233renmei/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0. 

Na niższych szczeblach poziomu strategicznego oraz na poziomie operacyjnym dowodzenie odbywa się z wykorzystaniem bardziej wyspecjalizowanych stanowisk dowodzenia. W celu zapewnienia żywotności systemu dowodzenia rozwijane są także zapasowe stanowiska (centra) dowodzenia. Za zabezpieczenie ich bieżącego funkcjonowania odpowiadają samodzielne węzły/centra łączności, a także samodzielne oddziały dowodzenia i łączności (np. 38 Powietrznodesantowa Brygada Dowodzenia zapewniająca rozwinięcie i funkcjonowanie stanowisk dowodzenia na potrzeby Dowództwa WDW czy też 1 Brygada Dowodzenia wykonująca analogiczne zadania dla ZDOS). Wspomniane centra oraz oddziały wykorzystują jawne i niejawne środki łączności przewodowe i bezprzewodowe (radiowe, łączności satelitarnej etc.), a także systemy teleinformatyczne zapewniające wymianę informacji oraz ustalenie obrazu sytuacji strategicznej i operacyjnej wspólnego dla poszczególnych poziomów i szczebli dowodzenia. Do zabezpieczenia łączności wykorzystywana jest także poczta polowa.

  1. Analiza systemu.

Analizując system dowodzenia i kierowania SZ FR na opisywanych poziomach można zauważyć szereg jego mocnych i słabych stron.

Do tych pierwszych należy na pewno zaliczyć logicznie jego dość logiczną strukturę. Organami dowodzenia poziomu strategicznego są te które odpowiadają za:

  1. dowodzenie i kierowanie obronnością państwa (Sztab Generalny);
  2. planowanie i kierowanie rozwojem RSZ oraz samodzielnych rodzajów wojsk (dowództwa: wojsk lądowych, WKS, WMF, RWSN, WDW);
  3. dowodzenie siłami wchodzących w skład Strategicznych Sił Jądrowych (RWSN, Flota Północna, Flota Oceanu Spokojnego, Lotnictwo Dalekiego Zasięgu);
  4. zdolność do odparcia uderzeń rakietowych (w tym z wykorzystaniem międzykontynentalnych pocisków rakietowych oraz pocisków manewrujących) decydujących o możliwości przetrwania państwa w przypadku użycia broni jądrowej przez przeciwnika;
  5. odparcie potencjalnej agresji na poszczególnych kierunkach strategicznych, z których może nadejść zagrożenie (poszczególne DOS, Flota Północna).

Podział ważności dowództw poziomu strategicznego został dokonany za pomocą stworzenia podpoziomu operacyjno-strategicznego co wraz z przyporządkowaniem mu dowództw strategicznych, którym przyporządkowano funkcje wykonawcze, czyni całość bardziej zrozumiałym.

Natomiast dowództwami poziomu operacyjnego są te, które są podporządkowane dowództwom strategicznym (dowództwa armii ogólnowojskowych i pancernej, armii sił powietrznych i obrony powietrznej, armii RWSN oraz flot nie dysponujących nosicielami międzykontynentalnych pocisków balistycznych) lub wypełniających specjalistyczne zadania (KSSO, lotnictwo transportowe). Powyższy podział uwzględnienia potrzebę zachowania autonomii niezbędnej do rozwoju czy zapewnienia standaryzacji przyjętych rozwiązań np. w dziedzinie sprzętu wojskowego czy procedur. W sposób jasny i zrozumiały zostały także określone kompetencje poszczególnych dowództw co czyni zrozumiałymi relacje dowodzenia występujące między nimi. Utworzenie osobnych łańcuchów dowodzenia dla RWSN, lotnictwa dalekiego zasięgu oraz Floty Północnej daje możliwość elastycznego użycia Strategicznych Sił Jądrowych.

Samobieżna wyrzutnia rakiety balistycznej 15Ż55M systemu 15P157M „Jars”. Fot. kremlin.ru
Samobieżna wyrzutnia rakiety balistycznej 15Ż55M systemu 15P157M „Jars”. Fot. kremlin.ru

Wysoko także ocenić utworzenie dowództw operacyjno-strategicznych (DOS) mających charakter dowództw połączonych. Posiadanie takich organów umożliwia użycie w sposób zorganizowany użycie zgrupowań operacyjnych i taktycznych wojsk według zamysłu jednego dowódcy, co przekłada się na możliwość prowadzenia operacji połączonych. Powierzenie im uprawnień dowodzenia operacyjnego nad wymienionymi zgrupowaniami daje im znaczne szanse na wykonanie postawionych im zadań.

Z kolei pozostawienie w centralnym podporządkowaniu dowództwa WDW wraz z podległymi mu związkami taktycznymi umożliwia sprawne użycie wojsk powietrznodesantowych w charakterze zarówno sił szybkiego reagowania jak i odwodu o znaczeniu strategicznym. Co więcej, obowiązujący podział kompetencji pomiędzy dowództwa poziomu strategicznego wydaje się być optymalnym we wszystkich stanach funkcjonowania państwa. Oznacza to brak potrzeby znacznej reorganizacji systemu dowodzenia i kierowania na wypadek pojawienia się kryzysu czy wybuchu wojny, dzięki czemu możliwym jest uniknięcie czasowego spadku jego wydolności.

Posiadanie organu dowodzenia odpowiedzialnego za operacje specjalne (KSSO) ma także bardzo pozytywny aspekt w odniesieniu do wojsk specjalnych. Z jednej bowiem strony zapewnia planowanie ich rozwoju oraz opracowanie wspólnych standardów i rozwiązań. Z drugiej zaś umożliwia zaplanowanie i przeprowadzenie operacji specjalnej z wykorzystaniem nie tylko bezpośrednio podporządkowanych sił, ale i oddziałów Specnazu GRU czasowo wycofanych z podporządkowania DOS.

Utworzenie na poziomie operacyjnym dowództw integrujących w sobie zdolność do dowodzenia zarówno lotnictwem jak i obroną powietrzną, a także zarządzanie przestrzenią powietrzną oznacza kompleksowe podejście do prowadzenia operacji powietrznych. Ma to z pewnością bardzo pozytywny wpływ na efektywność wykorzystania sił i środków WKS na poziomie operacyjnym, co jest szczególnie istotne w obliczu potencjału jakim dysponują w tej dziedzinie siły powietrzne państw NATO (uznawanych przez Rosjan jako główne zagrożenie).

Przyjęte rozwiązania w zakresie dowodzenia i kierowania umożliwiają także integrowanie informacji z różnorodnych źródeł. Umożliwia to tworzenie wspólnego obrazu sytuacji strategicznej (lub operacyjnej) w poszczególnych centrach/stanowiskach  dowodzenia obu poziomów. Samo posiadanie funkcjonującego nieprzerwanie Narodowego Centrum Kierowania Obroną  (NCUOG) umożliwia stałe monitorowanie zmieniającej się sytuacji na świecie oraz na terytorium Federacji Rosyjskiej, bieżącą analizę zagrożeń oraz stwarza bardzo dogodne warunki najwyższym władzom państwowym do szybkiej oceny sytuacji strategicznej oraz podjęcia w pełni racjonalnych decyzji w krótkim czasie. Z kolei utrzymywanie w ciągłej sprawności głównych i zapasowych stanowisk dowodzenia ma pozytywny wpływ na żywotność systemu.

Przyjęte przez Rosjan rozwiązania nie są jednak idealne. Niedoskonałością omawianego rozwiązania jest posiadanie osobnych łańcuchów dowodzenia nad WDW i lotnictwem transportowym. O ile w czasie pokoju takie rozwiązanie jest w pełni akceptowalne, to w przypadku wystąpienia kryzysu lub wybuchu wojny powoduje to konieczność ograniczonej reorganizacji dowodzenia poprzez czasowe podporządkowanie dowództwa lotnictwa transportowego pod dowództwo WDW (przynajmniej na czas przerzutu poszczególnych związków taktycznych WDW). Organizacja dowodzenia uniwersalna dla wszystkich stanów bezpieczeństwa państwa czyni ją także dość czytelną dla potencjalnego przeciwnika, a tym samym identyfikację jej słabych punktów oraz opracowanie w czasie pokoju planu skutecznego porażenia elementów kluczowych dla funkcjonowania systemu dowodzenia i kierowania SZ FR.

Ułatwia to stacjonarny charakter stanowisk dowodzenia (a więc opartych o stałą infrastrukturę o znanej lokalizacji), co czyni je wrażliwymi na zniszczenie lub obezwładnienie. Pewnym remedium na ten problem jest posiadanie przez Rosjan ww. specjalnych wersji samolotów Ił-96 zdolnych do pełnienia funkcji powietrznych stanowisk dowodzenia dla najwyższych władz państwowych. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że możliwości powietrznych stanowisk dowodzenia są mniejsze niż ich lądowych odpowiedników (choćby ze względu na znacznie mniejszą powierzchnię użytkową). Wątpliwym jest także, aby podobne rozwiązania przewidziano dla innych niż NCUOG organów dowodzenia omawianych w niniejszym artykule. Innym rozwiązaniem omawianego problemu może być posiadanie większej ilości zapasowych stanowisk dowodzenia umieszczonych w zamaskowanych, niejawnych lokalizacjach, a także budowa obiektów je pozorujących w celu zmylenia przeciwnika.

3. Wnioski

Jak z powyższej analizy wynika rozwiązania przyjęte dla systemu kierowania i dowodzenia SZ FR obydwu poziomów mają zdecydowanie więcej zalet niż wad. Do dokonania ich pełnej i wiarygodnej oceny brakuje w zasadzie informacji na temat parametrów taktyczno-technicznych wykorzystywanych systemów łączności i przetwarzania informacji, które z oczywistych względów pozostają niejawne. Niemniej jednak pomimo braku rzetelnej wiedzy na ich temat przyjęte przez Rosjan rozwiązania należy ocenić jak najbardziej pozytywnie. Pozwalają bowiem w sposób efektywny zarówno kierować bieżącą działalnością sił zbrojnych, planować ich rozwój, a także szybko i skutecznie reagować na zmiany zachodzące na świecie mające wpływ na bezpieczeństwo państwa. Odzwierciedlają również aspiracje Federacji Rosyjskiej do odgrywania roli jednego z głównych graczy na arenie międzynarodowej, co jest coraz bardziej widoczne we współczesnych konfliktach zbrojnych (np. na Bliskim Wschodzie).

ppłk dypl. rez. Marek Gryga, ilustracje - jeśli nie zaznaczono inaczej - Autor


[1] Konstytucja Federacji Rosyjskiej z 12 grudnia 1993r. (z późniejszymi zmianami), rozdział I, część IV, paragraf 87, p. 1.

[2] Tamże, rozdział I, część IV, paragraf 83, p. ż. Jej szczegółowy zakres kompetencji jest ujęty w Federalnej Ustawie o Bezpieczeństwie z dnia 28 grudnia 2010r.

[3]po rosyjsku:  Воздушно-космические силы

[4] po rosyjsku: Военно-Морской Флот

[5] po rosyjsku: Ракетные войска стратегического назначения

[6] po rosyjsku: Воздушно-десантные войска

[7] po rosyjsku” Командование Сил Cпециальных Oпераций

[8] Dotyczy to Dowództwa Floty Oceanu Spokojnego podporządkowanemu operacyjnie Wschodniemu Dowództwu Operacyjno-Strategicznemu (WDOS) – przyp. autora.

[9] po rosyjsku: Военно-воздушные силы и противовоздушной обороны.

[10] Mickiewicz P.(red.), Rosyjska myśl strategiczna i potencjał militarny w XXI wieku, PWN, Warszawa 2018, s.193

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 81
Reklama
Polak
wtorek, 17 marca 2020, 18:33

Nawet NORAD w ich wykonaniu jest badziewny ... :)

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 marca 2020, 10:11

Ciekawy artykuł, jak i komentarze pod nim. Rosyjski system jest integralnie powiązany z cywilnym politycznym nadzorem. W momencie, kiedy prezydentem Rosji zostanie cywil, a nie były członek GRU (czy reszty struktur wojskowych) i zaczną się czystki polityczne Macierewicza, to Rosja będzie ponownie leżała jak za Jelcyna. Co też tłumaczy oburzenie liberałów na reformy w MON i masowym odwiedzaniu dowództw jednostek WP przez "zaniepokojonych" emerytów LWP. Rosyjskie dowództwo jest strukturą komunistyczną (azjatycką), jak to zauważono trafnie w komentarzach pod artykułem. ---------- System demokratyczny musi mieć odporność na zmiany wart "pierwszych lepszych głupków z ulicy" wybieranych przez naród na swoich reprezentantów. Temu zawsze preferowałem profesjonalizację zarządzania i dowodzenia WP, poprzez wywalenie z tych struktur wszystkich cywilów i polityków. Starczy (jak w USA) 1 "pierwszy lepszy idiota z ulicy" oddelegowany przez prezydenta (albo ministerialną władzę rządową) by stać przy (nie nad) naczelnym dowódcy wojska (jak w USA przy Pentagonie) i komisja sejmowa MON do zatwierdzania rachunków przysyłanych przez wojskowych z głównej kwartery dowodzenia do Sejmu RP (jak w USA). Sejm RP winien określać obowiązki i zadania stojące przed armią, lecz decyzja jak kosztownie (ilość i rodzaj jednostek, sprzętu i uzbrojenia) winna stać w decyzji wojskowych. Alternatywnie Sejm RP mógłby ustawą ustalić stały procent pieniędzy idących z budżetu do WP (2.5% PKB?) i rozwiązanie mogłoby być jak za czasów Królestwa Polski pomiędzy królem i hetmanem na podstawie listu intencyjnego (obrona Polski) i otrzymanych pieniędzy na jego realizację. ---------- PGZ winien stać się według mnie cywilno-państwową korporacją prawa gospodarczego posiadanego w znacznej części (taki zapewniający nadzór) przez państwo i w żaden sposób nie wchodzący w skład MON, WP czy "Wojskowej Agencji Uzbrojenia". W PGZ członem łączącym z WP winno być państwo, które jako główny właściciel kapitałowy winno być zainteresowane, aby każde wojskowe zamówienie trafiało do WP przez PGZ w większym czy mniejszym stopniu.

AWU
wtorek, 17 marca 2020, 11:18

Zgadzam się w 100%. Również uważam że amerykański system cywilnego nadzoru nad wojskiem jest najlepszy aczkolwiek nawet w tym przypadku nie perfekcyjny. Jest na pewno efektem doświadczeń z Wietnamu, konfliktu przegranego przez polityków i media a nie wojsko które musiało działać w ramach narzuconych idiotycznych zasad walki zdefiniowanych przez polityków, ROE które kosztowały życie tysięcy Amerykanów. Najlepszym przykładem utrzymywany niemal aż do końca konfliktu zakaz ataku głównych zgrupowań komunistycznej OPL i baz myśliwców wokół Hanoi i Hajfongu które używano bezkarnie przeciw lotnictwu operującemu w innych rejonach, zakaz zniesiono dopiero podczas operacji Linebacker która w 1972r doprowadziła do zniszczenia powyższych (debiut bomb kierowanych laserowo i zniszczenie 85% wietnamskich Mig-21) i tajnego spotkania Kissingera z Breżniewem zaniepokojonym rozmowami USA z ChRL, co zmusiło komunistów do negocjacji w Paryżu i podpisania traktatu pokojowego. Zgadzam się że wojsko MUSI być apolityczne, nawet można rozważyć pozbawienie personelu w służbie czynnej praw wyborczych. Bez wątpienia jesteśmy PAŃSTWEM FRONTOWYM i minimum wydatków 2.5% PKB na obronność powinno być zagwarantowane KONSTYTUCYJNIE. Kto jak kto ale to Polacy powinni wyciągnąć wnioski z historii upadku Rzeczypospolitej, jak również z wydarzeń w innych krajach Europy w których rozpad ZSSR i naiwne przekonanie że Rosja dołączy do cywilizowanych krajów demokratycznych doprowadziły do drastycznych cięć budżetowych w obronności i erozji wartości bojowej sił zbrojnych. Dotyczy to chyba wszystkich krajów europejskich (Niemcy za czasów rządów Schroedera czy Szwecja skrajnymi przypadkami) również cięcia budżetowe w USA. Ironicznie jedynym krajem NATO którego zdolności sił zbrojnych zaczęły wzrastać w latach 90-tych była Kanada ale było to odbicie się od dna które osiągnięto po praktycznym zgnojeniu i zniszczeniu wojska politycznymi reformami liberalno-lewicowych rządów Pearsona i Trudeau Sr przełomu lat 1960/70-tych. Analiza przypadku Kanady powinna być obowiązkowa dla ludzi podejmujących kluczowe decyzje w budowaniu systemu obronności i wytyczaniu formy i zakresu kontroli cywilnej, jednak pamiętajmy że w Kanadzie nie miało to konsekwencji gdyż kraj ten został pobłogosławiony sąsiadem jak USA (do 09-11 najdłuższa niestrzeżona granica świata, a nawet dziś bardziej "strzeżona" niż strzeżona) i nawet po zniszczeniu zdolności bojowych własnych sił zbrojnych nadal pozostawał chroniony nie tylko NORAD ale całym amerykańskim potencjałem obronnym. Zgadzam się że WP musi uzyskać konstytucyjnie nie tylko gwarancje stałego przewidywalnego finansowania ale również całkowitą od polityków niezależność odn struktur dowodzenia, decyzji odn kierunków strategii uzbrojenia i zakupów sprzętu. Jest powszechnie znanym faktem że inwestycjom w obronność (tak jak wszystkim inwestycjom) towarzyszą "prowizje" wypłacane przez dostawców/wykonawców. Jest to zjawisko stare jak świat i dotyczące chyba każdego bez wyjątku kraju, należy zaakceptować że "prowizja" trafi do partii rządzącej w danym momencie jednak nie można dopuścić aby partia rządząca miała jakikolwiek wpływ na wybór dostawcy zwłaszcza aby nie było szansy aby wybór był dyktowany wysokością tejże prowizji. N.b. chyba najbardziej transparentnym krajem jeśli chodzi o system zakupów strategicznych był Pakistan w okresie rządów premier Benazir Bhutto nawiasem mówiąc bardzo inteligentnej i pięknej kobiety, jej mąż Minister Przemysłu był znany powszechnie pod ciepłym przydomkiem "Mr Ten Percent". Również w polskiej zbrojeniówce własności Skarbu Państwa należy zaakceptować że przy każdej zmianie rządów nastąpi wymiana "świeczników" prezesa i członków zarządu pobierających wysokie wynagrodzenia ale bez prawa podejmowania decyzji strategicznych. Natomiast nie wolno dotykać fachowców zwłaszcza na newralgicznym szczeblu Executive Director (przykładem Orlen czy LOT na początku rządów PO/Tuska gdzie polecieli wszyscy którzy mieli jakiekolwiek pojęcie o robocie). Z drugiej strony biorąc pod uwagę olbrzymie wydatki finansowe na obronnośc, ludzie faktycznie u steru polskich firm zbrojeniowych powinni być rozliczani i odpowiedzialni za przyzwoity poziom zysków tych przedsiębiorstw, przy czym ustawowo zyski powinny być reinwestowane w ten przemysł oraz R+D, zwłaszcza że postępow techniki i technologii wojskowych zawsze jest motorem postępu w aplikacjach cywilnych i w naszym życiu codziennym.

Kapustin
niedziela, 15 marca 2020, 19:44

Ruska doktryna WOJENNA legła w Syrii i i cała ta,szopka to prawdziwa HUCPA Turcy zaatakowali dronami 2-kategorii rozpoznania naprowadzania artylerii i uderzeniowymi x4 hellfire Stowka dronow i po 2 brygadach zmotoryzowanej i pancernej Ruska KICHA zlozona z pancyra1, s300, krasucha4. A Glonass i te analogi?

menel z Łodzi
piątek, 13 marca 2020, 20:42

W sytuacji gdy ginie prezydent, minister obrony i szef sztabu generalnego zaczyna działać "martwa ręka" i odpala wszystko co stoi w silosach, jeździ, lata i pływa z głowicami atomowymi. Działa automatycznie bez udziału człowieka. Jak mówili starzy komuniści: a po nas tylko potop.

łuna
czwartek, 12 marca 2020, 12:00

Dziwne te kwiaty pod podium na głównym zdjęciu, przypominają wieńce.

robo
czwartek, 12 marca 2020, 15:18

a miejsca za stołem z wieńcami puste, musi dla poległych dziś ichtamnietów których nazwisk z wiadomych wzgl nie mogą podać?

bender
sobota, 14 marca 2020, 20:51

Jest też coś co wygląda na wystawę prac utalentowanych malarsko żołnierzy. Lub inną wystawę. I te kwiaty. Super dziwne. Ale mównica dla umarłych w centrum, to nawet u nich by nie przeszła. 7 mikrofonów, czyli jakby dla prezydenta, szefa sztabu i 5 dowódców rodzajów wojsk.

Maciek
środa, 11 marca 2020, 20:01

Chciałbym żebyśmy byli chociaż w połowie tak dobrze przygotowani organizacyjnie jak sowieci. Tymczasem u nas nie bardzo wiemy kto ma dowodzić podczas wojny, jaka ma być rola rządu, kto ma się zająć obroną cywilną itd. itp. To jest przewaga państwa totalitarnego nad demokracją.

sobota, 14 marca 2020, 22:06

sobota, 14 marca 2020, 22:06

piątek, 13 marca 2020, 18:34

To, że ty nie wiesz, nie znaczy że inni nie wiedzą.

mrok
środa, 18 marca 2020, 15:47

To ty powiedz. Bo w tej chwili w Polsce nie wie tego nikt. Na komisji sejmowej padło takie stwierdzenie i nikt temu nie zaprzeczył. Poseł Braun chciał uzyskać odpowiedź od naszych generałów, sztabowców itp. i nikt nie potrafił mu udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Laba
środa, 11 marca 2020, 14:44

Jak by Rosja nie była należy ją pompować aby w naszych oczach stanowiła realne zagrożenie. Łatwo się zdemotywować patrząc jak słabi są w proxy konflikcie z Turcją, jak zacofani są gospodarczo i cywilizacyjnie. Ale prawda jest taka, że lepiej (potencjalnego) przeciwnika przeceniać niż nie doceniać. Z pokorą mości panowie.

January.
sobota, 14 marca 2020, 13:17

Tak jest zacofana cywilizacyjne, że USA korzysta z rosyjskich rakiet kosmicznych. Tak jest zacofana, że ma setki sputników. Także ma rakiety, nad którymi USA dopiero pracują. Nie pisz głupstw, że tylko chwalą się najszybszymi na świecie rakietami strategicznymi. Każde testy rakiet są obserwowane przez sputniki USA. Wszystko jest rejestrowane szybkość także. No cóż wg twoich marzeń to twoja Ukraina jest najbardziej rozwinięta

Suworow
sobota, 14 marca 2020, 23:18

January czy Jewgienij czy jak tam cię zwą. U nas nie używamy słowa sputniki tylko satelity. Wszyscy wiedzą ze ten portal jest mocno nasycony waszą działalnością "promocyjną" ale warto się pilnować bo takie ewidentne wpadki sa bardzo kompromitujące.

AWU
środa, 11 marca 2020, 13:14

Zdjęcie z rosyjskiego centrum kierowania obroną jak najbardziej oddaje filozofię ich struktur dowodzenia. "Pachnie" azjatycką mentalnością której skrajnym przykładem obrazy Najwyższego Przywódcy KRLD na inspekcji naczelnego dowództwa gdy wszyscy marszałkowie stojąc na baczność z obowiązkowymi kajecikami i ołówkami w ręku notują skwapliwie każde słowo Najwyższego, również ChRL - przykład jak zadziałało "zarządzanie kryzysowe" komunistów we wczesnym stadium chińskiego wirusa - lekarze zmuszeni do odwołania ostrzeżeń oraz samokrytyki, sprawa pod dywan. Dla porównania polecam dostępne w sieci zdjęcia z amerykańskiego odpowiednika czyli NMCC lub francuskiego centrum dowodzenia w Lyon Mont-Verdun (poprzednio Taverny) a wszelki komentarz zbędny. Analiza pomija największą słabość rosyjskiego systemu dowodzenia na wszystkich szczeblach a mianowicie fakt że wszelki przejaw indiwidualnej inicjatywy jest nielegalny i tępiony. Jest to chyba zjawisko odziedziczone z okresu gdy mentalność moskiewska kształtowała się pod zarządem mongolskim przed narodzinami niepodległego państwa moskiewskiego w 1490r. Do pewnego stopnia zjawisko to było zauważalne również w siłach zbrojnych państw satelickich ZSSR z wojskiem perelu włącznie aczkolwiek w tym przypadku nie aż na taką skalę. Zapomniany fakt że w momencie w 1918/19r przed powrotem Błękitnej Armii z Francji gros sił zbrojnych nowo odradzającego się państwa polskiego stanowiły galicyjskie pułki c.k. Armii które jako zwarte jednostki z bronią w ręku z polskim językiem komendy i oficerami Polakami (czasem również Austriacy pozostali w służbie polskiej) po prostu zamieniały baczki na czapkach na biało czerwone kokardy i orzełki. Próby wprowadzania do tych jednostek nielicznych oficerów od majora wzwyż Polaków z armii rosyjskiej traktowane były zawsze z niechęcią, czasem kończyły się buntem (c.k. 57 p.p. Tarnów -> 16 p.p. Ziemi Tarnowskiej WP, c.k. 13 p.p. Dzieci Krakowskich -> 20 p.p. Ziemi Krakowskiej) a w niektórych jednostkach się nie udało (c.k. 1 p.u. -> 8 p.u. ks Poniatowskiego czy c.k. 20 pp Nowy Sącz/c.k. 56 pp Wadowice oba pułki górskie po powrocie z frontu włoskiego -> 1 p s podh/2psp WP) Słynny bunt wojsk wielkopolskich zażegnany jednak przez gen Dowbór - Mośnickiego który aczkolwiek z armii carskiej potrafił zdobyć zaufanie podwładnych (podobnie płk Anders w 15 p.u.) Powodów było kilka: "dopiero co pobiliśmy Moskali a teraz mają nami dowodzić", fakt że w armiach carskiej i pruskiej Polacy w korpusie oficerskim byli rzadkością (n.b. z armii pruskiej odziedziczyliśmy doskonały korpus podoficerski) i kwestionowano ich lojalność podejrzewając (tak jak wspomnianego gen Dowbora) o "zrusyfikowanie", ale najważniejsze: podczas walk z Moskalami zauważono że wszelki przejaw inicjatywy w armii carskiej gwarantował awans na najgorszy odcinek frontu gdzie wyróżniający się oficer szybko miał szansę pozostać martwym bohaterem. Historia walk 2 w.ś. i związane z tym horrendalne straty Rosjan, wojna w Afganistanie, Czeczeni potwierdzają trafność tej teorii, a niedawne działania w Syrii ze słynną tragikomiczną ekspedycją Kuzniecowa (w tradycji z ekspedycją floty bałtyckiej pod Cuszimę i "bitwą" z angielskimi kutrami rybackimi na Dogger Banks która doprowadziła do paniki i wzajemnego ostrzału między rosyjskimi okrętami) potwierdzają że tradycja wciąż żywa i ma się dobrze.

Wysłannik
środa, 11 marca 2020, 14:17

AWU - pięknie przeprowadziłeś uzasadnienie swoich wywodów, które całkowicie rozmijają się z rzeczywistością. Przypominam ci, że system dowodzenia tak potężną armią i jednym z największych krajów na świecie oparty jest na rosyjskich doświadczeniach i nowoczesnych rozwiązaniach firm niemieckich, które ten system budowały. Co do dowodzenia wojskami - możemy dyskutować. Najlepsze przykłady - klęska i wycofanie sił Armii Czerwonej z Afganistanu po kilku latach bezcelowych walk i podobna sytuacja wojsk amerykańskich w Wietnamie i Afganistanie po kilkudziesięciu latach bezcelowych walk tych wojsk o amerykańską dominację. Podobnie porównaj Irak i Syrię. Tylko obiektywnie a nie propagandowo, wciskając nam kit z Kuźniecowem. Co do kierowania państwem - w systemie autorytarnym jest ono łatwiejsze - przykład walki z koronawirusem w Chinach i we Włoszech . Także w Polsce - bo widać, ze doświadczenia zdobyte w PRL - i nie zlikwidowane przez nowe władze, opracowane wówczas dokumenty i procedury zarządzania kryzysowego, a wcielane obecnie w życie sprawdzają się lepiej niż podobne w wychwalanych przez Ciebie - demokracjach.

j1
środa, 11 marca 2020, 16:57

Ogólny sens wypowiedzi jest w porządku, ale niektóre nieporozumienia należy sprostować. Niemieckie firmy być może budowały (dostarczały) w Rosji jakieś elementy infrastruktury wideokonferencyjnej albo innej dla potrzeb systemu, ale na pewno nie budowały systemu dowodzenia wojskiem. To jest zasadnicza różnica. Po drugie, nie było klęski Armii Czerwonej w Afganistanie, ponieważ nie było w Afganistanie żadnej Armii Czerwonej. Organizacji o takiej nazwie nie ma od 1946 roku. Wojska ZSRR wprawdzie poniosły w Afganistanie straty, ale nie było tam żadnej klęski militarnej. Owszem, była porażka polityczna ZSRR. Analogicznie zresztą było w Wietnamie, gdzie przy wszystkich poniesionych stratach wojska USA nie poniosły klęski militarnej, lecz wojna zakończyła się porażką polityczną USA.

Wysłannik
środa, 11 marca 2020, 20:41

j1 - ogólne uwagi - w porządku - Armia Radziecka zamiast Czerwona -. Co do Afganistanu, Wietnamu, Kuby i Iraku - to nie masz racji - w każdym z tych przypadków do realizacji celów politycznych wprowadzono wojska agresorów do tych krajów i wojska te nie osiągnęły zakładanych celów ponosząc na tyle duże straty, że agresorzy zmuszeni byli wycofać oddziały zbrojne i zawrzeć porozumienia polityczne. A to w normalnym języku nazywa się klęską militarną. Natomiast infrastruktura systemu - jest częścią systemu i jak Niemcy ją budowali i dostarczali jej elementy fizyczne , to są oni co najmniej współbudowniczymi tego systemu. CBDU

AWU
czwartek, 12 marca 2020, 04:17

Kuba ?!!! "Agresorzy" przybyli jedynie na wskutek nacisku normalnie izolacjonistycznie nastawionej opinii publicznej do której docierały opisy brutalnej pacyfikacji kubańskich powstańców walczących o niepodległość. Ekspedycja która dziś pamiętana jest głownie dzięki Rough Riders Theodora Roosevelta i czarnym kawalerzystom oraz skautom Apaczom 10 pułku kawalerii (Buffalo Cavalry - skauci dowodzeni przez ówczesnego por Johna Pershinga) zakończyła się pełnym zwycięstwem w nieco ponad 3 miesiące i uzyskaniem przez Kubę niepodległości? Porównujesz Irak z Syrią? Dobrze pamiętamy jak rosyjska propaganda, europejskie lewactwo a w Polsce pogrobowcy perelu zachwycali się perspektywą "drugiego Wietnamu" którego miały doświadczyć wojska koalicji w starciu z "zaprawioną w bojach z Iranem TRZECIĄ NAJWIĘKSZĄ ARMIĄ PANCERNĄ ŚWIATA !" a zakończyło się masakrą wojsk Hussaina podczas 100 GODZINNEJ kampani lądowej za cenę 150 poległych w walkach żołnierzy koalicji a straty Irackie oceniane wówczas przez koalicję na 25 tys zabitych dziś władze Iraku oceniają nawet na 50 tys. Druga wojna gdy Saddam ogołocił cały kraj z OPL budując wokół Bagdadu wielowarstwowy system potężniejszy niż ten broniący Moskwy u szczytu zimnej wojny, system który dodatkowo został zmodernizowany przez Rosjan i Francuzów kosztem 1 mld USD, a został zneutralizowany w czasie krótszym niż 90 MINUT? Powiadasz "kit" z Kuzniecowem, czy nieodłączny holownik, wozy strażackie pożyczone od miejskiej czy portowej straży pożarnej w Murmańsku stojące na pokładzie to "kit"? Samoloty spadające do morza z powodu braku paliwa czy awarii systemu lin hamujących to również "kit"? To nie nazywa się "kit" tylko po rosyjsku nazywa się to "bardak" będący nieodłączną częścią 520-to letniej historii niepodległego państwa moskiewskiego. Rosja nie jest "jednym z największych krajów na świecie" jest największym. Ma więcej bogactw naturalnych i niemal 4 x więcej ludności niż n.p. Kanada, kraj o podobnej wielkości, klimacie i geografii. Jednak dzięki wspomnianemu "bardakowi" i genetycznie zakodowanej korupcji "potężna" Rosja z trudem dogania PKB Kanady a w rezultacie PKB per capita jest ponad 4 x mniejszy czyli oscyluje w okolicach PKB/p.c. Meksyku kraju o takiej samej liczbie ludności ale posiadającego jedynie namiastkę bogactw mineralnych. A korupcja istnieje w Rosji "od zawsze", kolej transsyberyjską Moskwa - Władywostok długość trasy 9289 km budowano w latach 1891 - 1916 czyli 25 lat. Porównywalną kolej trans kanadyjską Halifax - Vancouver długość 8741 km w latach 1881 - 1885 czyli CZTERY lata. Średni koszt za każdy kilometr niemal 5-cio krotnie wyższy w Rosji ? Na dziś porównaj koszt km mostu Putina na Krym z kosztem Mostu Konfederacji nad Atlantykiem w Kanadzie, czy kosztem na km nowego spektakularnego systemu mostów i tuneli które połączyły HKG z Makao i Płw Kowloon, o porównaniu czasu budowy nie wspominając. Przyznaję ci 100% rację że rosyjski system dowodzenia potężną armią (aczkolwiek jej potęga opiera się głównie na broni nuklearnej) opiera się na "rosyjskich doświadczeniach" w pełnym tego określenia znaczeniu. Pragnę jednak przypomnieć że w 1941r ZSSR teoretycznie również był potęgą posiadając więcej czołgów i samolotów niż reszta świata razem wzięta, oficerowie którzy zdobyli doświadczenie bojowe w Hiszpanii czy w walkach z japońską 6 Armią w Mandżurii nie padli ofiarą czystek, a efekt ogólnie znany. Wyczuwam w twojej wypowiedzi tęsknotę za perelem, zakładam że pisząc "doświadczenia zdobyte w PRL ...opracowane wówczas dokumenty i procedury zarządzania kryzysowego" masz na myśli stan wojenny? Również wywody o imperialistycznych agresorach i jak piszesz powyżej niechęć do demokracji odzwierciedlają jedynie słuszną linię, tak jak ta którą oficerowie "oświatowi" (chyba tak to się nazywało?) wojska PRLu starali się przekazać poborowym aczkolwiek generalnie jak wiemy z miernym skutkiem, co było spowodowane głównie "brakiem świadomości klasowej" w.w. polskich poborowych jak również w szerszym kontekście "brak świadomości" u ponad 94% narodu - o ile dobrze pamiętam w szczytowym okresie gierkowskim liczba członków PZPR to ok 2 mln z czego 850tys "wysiadło z czerwonego tramwaju na przystanku Solidarność"?

j1
czwartek, 12 marca 2020, 16:25

"Saddam ogołocił cały kraj z OPL budując wokół Bagdadu wielowarstwowy system potężniejszy niż ten broniący Moskwy u szczytu zimnej wojny". Taka sama prawda jak z bronią masowego rażenia. Duża szklanka zimnej wody mogłaby ewentualnie pomóc.

Davien
środa, 18 marca 2020, 17:01

Panie J1 bron masowego razenia w Iraku znaleziono juz dawno ale jak widać dalej to dla pana nie do pojecią Wiec jak widać AWU napisał szczerą prawdę wg pana:))

Wysłannik
czwartek, 12 marca 2020, 15:55

AWU - ale pojechałeś po bandzie. O czym ty piszesz? O tym, ze największe potęgi militarne świata USA, Francja, Anglia napadają na małe państwa będące członkami ONZ i je według ciebie pokonują militarnie?. A mija się to całkowicie z prawdą - czego dowodzi choćby Afganistan, gdzie USA wraz z tzw . obronnym NATO nie może osiągnąć przewagi militarnej od 18 lat. Dlaczego nie napadają na Rosję, Chiny, Indie, Pakistan, Koreę Płn., Iran?. Bo się boją. Bo wojna z tymi krajami pozbawi je dobrobytu pozyskanego wiekami kosztem małych lub słabych militarnie państw. Także nie wyjeżdżaj mi tu z PRL-em , bo dzięki temu, że przedwojenne społeczeństwo i świat zachodni w większości go zaakceptowało , to Ty żyjesz obecnie w wolnym i miarę bezpiecznym kraju. Kolejne pokolenia nie znają zaś hekatomby nieszczęść i przelanej bezcelowo krwi.

zyg
piątek, 13 marca 2020, 13:10

@AWU; 1-szy most nad Kerczem niemieccy saperzy i organizacja Todt wybudowali ok 60% w nieco ponad 7 mies plus funkcjonującą kolej linową nad cieśniną, zniszczone w czasie odwrotu, pozostały zgromadzone materiały i rok pózniej most wybudowali jeńcy niemieccy i rumuńscy w 14miesięcy. Rosjanie jednak uznali potężne ostrogi zaprojektowane przez Niemców za "zbędne" i most runął pierwszej zimy pod naporem lodu. @wysłannik: stwierdzenie że "zawdzięczamy wolną Polskę PRL" wyjaśnia twoje wcześniejsze wypowiedzi. @j1: w sieci możesz poczytać jak Saddam Hussein gazami bojowymi traktował własną ludność zwłaszcza Kurdów i szyitów aczkolwiek u was się o tym nie mówi ze wzgl na analogie z Assadem poza tym wiadomo że OPCW się uwzięła na niewinną Syrię i Rosję podobnie jak MKOl i WADA opanowała rusofobia (przypadkiem w zeszłym roku Holendrzy i Szwajcarzy aresztowali -oczywiście bezpodstawnie- rosyjskich agentów próbujących infiltrować powyższe organizacje). W sieci dostępna doskonała praca "Iraqi Perspective Project" w której najwyżsi dowódcy sił zbrojnych Husseina opisują zakres przygotowań oraz przebieg działań z ich perspektywy. Sporo miejsca poświęcone obronie plot Bagdadu systemowi dowodzenia i lotnictwu.Aczkolwiek analiza po angielsku jestem pewien że koledzy z sekcji angielskojęzycznej ci pomogą w wątpliwym przypadku gdybyś był zainteresowany jej lekturą.

j1
piątek, 13 marca 2020, 22:27

Możesz podać jeszcze dziesięć analiz w dziesięciu językach i niczego to nie zmieni. Jest faktem notoryjnym, że Saddam po prostu fizycznie nie był w stanie (nie miał skąd wziąć tyle sił i środków) zbudować wokół Bagdadu system OPL, "potężniejszy niż ten broniący Moskwy u szczytu zimnej wojny". Reszta to odwracanie kota ogonem. Kiedy Saddam traktował Kurdów, a kiedy była napaść na Irak? Kilkanaście lat różnicy. Kolejnych 17 lat minęło, odkąd Collin Powell opowiadał w ONZ o straszliwym zagrożeniu dla świata ze strony jakoby intensywnie odbudowywanej irackiej broni masowej zagłady i do dzisiaj świat nie zobaczył żadnych dowodów na to zagrożenie. Nie wiem, skąd piszesz, więc nie wiem jak u was, ale u nas w Polsce rzeczywiście o tym się nie mówi. W mediach zachodnich, np. publicznych niemieckich, już ładnych kilka lat temu wprost przyznano, że cała ta broń Saddama, to była jedna wielka konfabulacja, stworzona na podstawie opowieści z mchu i paproci jednego azylanta, który w ten sposób chciał się spodobać swoim nowym gospodarzom. Później tam również zapadła na ten temat głucha cisza, ale przynajmniej raz się przyznali. A dalej mamy dużo słów i wszystkie nie na temat. Co ma WADA do Bagdada?

Davien
środa, 18 marca 2020, 17:04

No to jeden fakt obalajacy panskie kłamstwa i zmyslenia: 2006r odnalezienie w arsenale w Amarah kilkuset pocisków i bomb z sarinem, odnalezienie dziesiatków schowków z amunicja z iperytem na pustyni. Cos jeszcze masz do powiedzenia.?

AWU
niedziela, 15 marca 2020, 13:03

Okazuje się że "j1" najprawdopodobniej pracujący w gastronomii (u kucharza Putina) wie o obronie przeciwlotniczej Bagdadu więcej niż iraccy generałowie którzy tą obroną dowodzili czy nasi żołnierze którzy w Iraku służyli ! Nawet w Polsce gdybyśmy ogołocili cały kraj i wszystkie jednostki z oplot, zainwestowali dodatkowy USD1 mld i rozwinęli wszystko do obrony jedynie Warszawy robiłoby to wrażenie, nawet biorąc pod uwagę że liczbowo obecnie posiadamy mniej niż Irak w 2003r? A co do WMD to okazało się że broń chemiczna z zapasów Saddama (pojedyncze pociski 152mm i 82mm, gaz musztardowy i sarin) była użyta w Iraku przeciw milicjom kurdyjskim jeszcze w 2015r, fakt wtedy utajniony aby ISIL nie rozpoczął na szeroką skalę poszukiwań ukrytych składów. Zdecydowana większość znalezionych pocisków w stanie kompletnej deterioracji ale pojedyncze użyto o czym doniosły kilka lat temu światowe media w kontekście utajnienia jej użycia przez szyickie bojówki.

j1
poniedziałek, 16 marca 2020, 02:00

Gratuluję zdemaskowania wrażego agenta, ale niczego to nie zmienia. Napisałeś oczywistą bzdurę ("system potężniejszy niż ten broniący Moskwy u szczytu zimnej wojny") i gdziekolwiek miałbym pracować, nadal jest to bzdura. Wcale nie trzeba być wielkim znawcą obrony przeciwlotniczej Bagdadu, żeby to wiedzieć. Wystarczy mieć jako takie pojęcie o obronie powietrznej Moskwy w okresie zimnowojennym, a to jest wiedza dostępna nie tylko kucharzom Putina. Nawet w polskojęzycznym Internecie można o tym poczytać.

robo
poniedziałek, 16 marca 2020, 13:43

no można poczytać , n.p. o Cessnie 172 lądującej przed Kremlem :))) również o bombardowaniu Bagdadu ale trzeba czytać więcej niż sputnika i komsomolską prawdę na rusnecie

poniedziałek, 16 marca 2020, 15:53

Ten Sputnik musi mocno boleć banderowców, skoro tak często do niego nawiązują.

robo
poniedziałek, 16 marca 2020, 23:21

Nie podniecaj się iwan, sputnik poniżej dna szamba jakim było za komuny radio Tirana

AWU
piątek, 13 marca 2020, 19:41

Aby być sprawiedliwym należy przyznać że w historii Rosji były krótkie okresy gdy budowano szybko i tanio bez korupcji. Budowa Petersburga przez Piotra I kosztowała "jedynie" (wg źródeł rosyjskich) życie 60 - 100 tys pańszczyźnianych chłopów,stąd rosyjska nazwa "miasto zbudowane ka kościach", oraz wielkie projekty epoki Lenina i Stalina, kanał bałtycko - białomorski, przy budowie zmarło 25 tys więźniów gułagów (znów źródła rosyjskie) głównie tzw kułaków i inteligencja:pisarze, ekonomiści, akademicy, kanał miał umożliwić przepływ okrętów wojennych jednak ze wzgl na max głebokość 3m (w znacznej części kuto w skale) spławiano nim głównie drewno, czy też budowa kanałów w celu nawadniania pustyni i uprawy bawełny (15 tys ofiar) kolej transpolarna nazywana przez Rosjan "koleją śmierci" która kosztowała życie 60 tys ludzi. Wydaje się więc że powrót do korupcji i złodziejstwa towarzyszących robiącym wrażenie wysokimi kosztami rosyjskich "projektów priorytetowych" jest jednak krokiem we właściwym kierunku. Najbardziej znane są koszta olimpiady w Soczi - moim skromnym zdaniem olimpiada warta każdej kopiejki za sam widok twarzy Putina gdy T.J. Oshie strzelił Rosji zwycięskiego gola w finale grupy hokejowej (w reprezentacji USA grała rezerwa NHL oraz dzieciaki z ligi akademickiej) czy mostu przez Kercz jednak bardzo podoba mi się przypadek komentowany w ub. roku przez rosyjskie media gdy "przy okazji" budowy "priorytetowej" bazy wojskowej w Arktyce powstało również osiedle domów jednorodzinnych w Moskwie. Wracając do projektu nawadniania pustyń, piszącemu powyżej "wysłannikowi" którego wyraznie trawi tęsknota za perelem pragnę zadedykować historię decyzji KC PZPR z 1950r na mocy której Instytut Uprawy Roślin w Puławach zmuszony był opracować technologię uprawy przez PGRy ryżu na masową skalę. Projekt przetrwał nawet śmierć Stalina i zarzucony dopiero w 1957 roku.

tutuś
sobota, 14 marca 2020, 10:24

W Twoich postach widzę bardzo trafną ocenę mechanizmów działania i rosyjskiej mentalności. Podstawowym błędem jaki jest powszechnie popełniany przez ludzi z kręgu tzw. kultury łacińskiej ( czyli z tzw. zachodu" ) jest próba zrozumienia Rosjan i ich władców poprzez własne normy postępowania i wartości. Jest to błąd kardynalny, nie można w ten sposób zrozumieć ani starożytnego Egiptu ani Rosjan. Dlaczego taki przykład? dlatego że oba te państwa upodabnia do siebie podejście do władzy a dokładniej podejście władzy do "narodu" , który postrzegany jest i wykorzystywany jak bezwartościowa, nic nie warta bezmyślna masa która ma pracować na władców i ich bronić bez względu na koszty. Niestety wiele osób ( polityków) daje się nabierać na lukrowany wizerunek Rosji nie zdając sobie sprawy z zagrożenia. W całej swojej historii siłą napędową istnienia tego państwa były napady, wojny, okupacje i wyniszczenie sąsiadów. Nic się nie zmieniło przez wieki i obawiam się, że nic się jeszcze długo nie zmieni. Dlatego uważam, że Rosja powinna być podzielona na kilka państw ( tak jak kiedyś były dzisiejsze Niemcy) Państwa te będę toczyć między sobą wieczne wojny ale przez to może reszta świata trochę odetchnie.

AWU
środa, 18 marca 2020, 02:36

Największą tragedią w historii dla Rosjan i Europy jest fakt że na przełomie XV/XVI w to nie europejska demokratyczna Republika Nowogrodu wchłonęła Moskwę lecz mongolskie Ks Moskiewskie podbiło Nowogród wyrzynając mieszkańców miasta, paląc bezcenną bibliotekę i inaugurując rosyjską tradycję masowych deportacji, przesiedlając obywateli Republiki na północ. Gdyby historia potoczyła się inaczej mielibyśmy dziś normalnego, dobrego i przewidywalnego sąsiada. Pozostaje dla mnie pytaniem z powodu jakich "wydarzeń na Litwie" skądinąd bardzo kompetentny Król i Wlk Ks jakim był Kazimierz Jagiellończyk nie mógł udzielić pomocy o którą prosiła Republika?

bender
sobota, 14 marca 2020, 22:30

Moim zdaniem idziesz zbyt daleko. Nie bardzo znają inny model władzy. Ale tych kilku znanych mi mieszkańców rosyjskich miast jest takimi samymi jak my produktami kultury masowej Zachodu. Może łatwiej łykają narodowe fetysze, ale w tym są akurat podobni do Amerykanów. To co od Amerykanów ich różni, to uwarunkowana historycznie reakcja na lęk przed władzą. Jedni się buntują, drudzy uginają. Jedni po rewolucji stworzyli pierwszą konstytucję i nowożytną demokrację, drudzy pierwszą totalitarną utopie. Trudna historia czyli carat i sowieci sprawiła że w Rosji jeszcze nie wykiełkowało to, co socjologowie nazywają społeczeństwem obywatelskim. U nas na przykład przywrócenie samorządu terytorialnego było proste, w Rosji to nowość, którą nie wszędzie wprowadzono. Naturalna w sumie potrzeba dumy z własnego państwa została w dużej mierze skanalizowana przez kosztowne kremlowskie igrzyska i miraże. Tymczasem ich państwo staje wobec spadku roli węglowodorów w światowej gospodarce, a jego liderzy nie mają pomysłu jak te finansowanie zastąpić w przyszłości. Znaczenie Rosji w świecie spada, tylko w sferze militarnej i dyplomacji są wciąż ponadprzeciętni więc grają tym co mają. I to się na razie nie zmieni: deputowana Terieszkowa zaproponowała, żeby po prezydenckich zmianach w konstytucji zresetować licznik kadencji prezydenckich. Putin pomysł poparł.

Wysłannik
sobota, 14 marca 2020, 18:30

Tutuś - tobie coś się pomieszało w głowie. Wszak największe wojenne kataklizmy rodziły się w twojej wspaniałej zachodniej demokracji. Wojny hiszpańsko- angielskie, francusko-angielskie i niemieckie, wojny kilkadziesąt-letnie oraz dwie hekatomby niemieckie. A Rosja swoim działaniem i siłą tylko naprowadzała i naprowadza porządek. Zobacz tylko jak Stalin swoim kunsztem wytyczył bezpieczne granice naszej Polski na przekór Anglii i USA.

Davien
środa, 18 marca 2020, 17:09

Panie wysłannik, biorąc pod uwage ze to Rosja razem z Niemcami rozpetała najwiekszą wojne w historii czyli II WŚ, to Rosja stała za rozbiorami Polski, to Rosja stała za wojna koreanska i wietnamską to skoncz kłamać panei wysłannik Moskwy.

tutuś
niedziela, 15 marca 2020, 12:45

podaj mi przykład państwa w CAŁEJ HISTORII które wymordowałoby więcej swoich obywateli niż Rosja - a potem się zastanów komu się w głowie pomieszało.

zyg
niedziela, 15 marca 2020, 04:19

Rosja tak skutecznie "naprowadza siłą porządek" że zajmuje niekwestionowane 1 miejsce w historii jeśli chodzi o ludobójstwo i zbrodnie wojenne, z ChRL na drugim co pozostawia Hitlera w 2-giej lidze dla amatorów.

Eee
piątek, 13 marca 2020, 18:23

Nie zmienia to faktow ze w Iraqu żadnej broni biologicznej nie było, a był to tylko pretekst do zwykłego "napadu". NIe ma czegos takiego jak winni, nie winni, rusofobia ect to tylko dla plebsu hasla... sa tylko interesy. Dla mnie ludzie ktorzy sie na to nabieraja sa smieszni.

zyg
sobota, 14 marca 2020, 08:18

Ale to wasz rzecznik tupał nóżkami podczas konferencji prasowej na Kremlu że aresztowanie oficerów GRU próbujących zinfiltrować siedzibę Org ds Zakazu Broni Chemicznej w Hadze następnym dowodem "wszechobecnej rusofobii" która opanowała cywilizowany świat ???

piątek, 13 marca 2020, 22:20

j1
czwartek, 12 marca 2020, 01:41

Nie ma zgody na takie stawianie sprawy. Klęska militarna w normalnym języku jest wtedy, gdy wojska zostają rozbite, zniszczone, zdezorganizowane, tracą zdolność do dalszego prowadzenia działań bojowych itp. Ani w Afganistanie w 1989 roku po stronie ZSRR, ani w Wietnamie w 1973 roku po stronie USA nic takiego nie miało miejsca. Klęskę albo co najmniej porażkę poniosła w obu przypadkach polityka danego państwa, a nie siły zbrojne jako takie. Nie osiągnęły zakładanych celów, powiadasz? W tym właśnie sęk, że z tymi celami od początku mało jasna sprawa była. Szczególnie z celami militarnymi na poziomie strategicznym i operacyjnym. Temat nie jest do ogarnięcia w kilku zdaniach. Co się tyczy współbudowania, to będąc nieletnim pacholęciem wiele lat temu przy budowie mojego rodzinnego domu od czasu do czasu podawałem majstrowi cegły. Niby mogę się uważać za współbudowniczego, ale jednak do dzisiaj mam wrażenie, że jest to określenie cokolwiek na wyrost. Tak też i jest z budowaniem systemu prze niemieckie firmy. Przy jednym - niechby i najbardziej reprezentacyjnym - obiekcie swój udział miały, ale nie sposób poważnie twierdzić, że komercyjne firmy budowały rosyjski system dowodzenia. Kwestia proporcji.

Wysłannik
czwartek, 12 marca 2020, 16:03

Z klasyka- wojna jest kontynuacją polityki tylko metodami siłowymi. Gdy siła zawodzi/ nie osiąga zakładanych politycznie celów/ - do głosu dochodzi znowu polityka. Siła obronnego NATO nie zawiodła w Jugosławii. Cel został osiągnięty - dobrze funkcjonujące państwo federalne w Europie wg. życzenia paragrafu 5 NATO zostało rozczłonkowane i przestało istnieć , zbombardowane bombami z materiałem promieniotwórczym. A wszystko pozostałe to marność nad marnościami.

pradziadek
środa, 11 marca 2020, 14:14

czy byłby możliwy kontakt z Tobą? Z Twojego posta wnoszę, że masz olbrzymią wiedzę a ja poszukuję informacji na temat mojego pradziadka który walczył w c.k armii na froncie włoskim najprawdopodobniej w jednej z wymienionych przez Ciebie jednostek

AWU
środa, 11 marca 2020, 21:55

10 z 14 polskich c.k. pułków piechoty po klęsce Rosji pod koniec 1916r wysłano na front włoski (Dolomity, Piawa, Isenzo). W c.k. armii pułki rekrutowano regionalnie jeśli znasz miejsce zamieszkania pradziadka możesz w sieci sprawdzić rejon mobilizacji dla każdego pułku. Legioniści trafili tam dopiero po kryzysie przysięgowym na przełomie 1917/18 lecz skierowano ich głównie do służby wartowniczej w rejonia Ravosa. Spośród tych jednostek jedynie dwa pułki otrzymały w Tyrolu pełne szkolenie wysoko górskie: 56 pp z Wadowic (2 bataliony Wadowice 1 batalion Kraków, koszary Cesarza Franciszka Józefa ul Rajska) oraz 20 pp z Nowego Sącza (tzw "zwanzigiery"). Szkoleni przez elitarny 2 pułk Kaiserjaeger (stąd por Stanisław Maczek stał się jedynym oficerem Polakiem tego pułku w którym służyli niemal wyłącznie Tyrolczycy) i otrzymali prawo dopięcia szarotek do kołnierzy mundurów. Po powrocie do Polski z bronią i sprzętem pod koniec 1918r jak wspomniałem przemianowane na 1 i 2 pułki strzelców podhalańskich Również mało znany fakt że zdecydowana większość personelu lotnictwa odradzającej się Polski pochodziła z K.u.K. Luftfahrtruppen z twórcą znaku szachownicy por Stecem włącznie, a na dzień dzisiejszy Polacy którzy uzyskali najwięcej zestrzeleń w historii to kpt Gwidon Brumowski z Wadowic: 35 zwycięstw (w tym 12 dzielone) potwierdzone oraz 8 prawdopodobne (wraki spadły na terytorium wroga). 12 IV 1916 Brumowski wziął udział w słynnym rajdzie 7 maszyn które miały zbombardować cara Mikołaja przyjmującego defiladę wojsk rosyjskich w Chocimiu, Brumowski zestrzelił 2 ścigające ich rosyjskie Morane-Saulnier Parasol a d-ca jego eskadry Czech kpt Jidra 1. Następnie Brumowski trenował z von Richthofenem (zresztą z Borku/Świdnicy) a pozostałe zwycięstwa odniósł na froncie włoskim niemal połowa przeciw myśliwcom RAF. Po otrzymaniu latem 1917 r nowoczesnych Oeffag D III Brumowski ustanowił rekord uzyskując 12 zwycięstw w 16 dni. Por Franciszek Linke - Crawford z Krakowa, syn Polaka rtm Wojciecha Linke i Angielki Lucy Crawford, 27 zwycięstw w tym 5 Sopwith Camel RAF (wszystkie na froncie włoskim), również uszkodził i zmusił do lądowania na własnym lotnisku brytyjskiego Camela. Podobnie jak por Stec (służyli w tej samej eskadrze) miał namalowaną na kadłubie biało czerwoną szachownicę. Zginął zestrzelony przez Camela RAF 8 tygodni przed końcem wojny w rejonie Vildobiadenne, Wenecja Euganejska. Piloci powyżej i wielu innych z wiadomych względów popadli w zapomnienie w okresie perelu, czasem wspominano por Steca ze wzgl na szachownicę, Linke-Crawford ze wzgl na "niepolskie" nazwisko jeśli był wspominany to jako "Franz" a Brumowski ktory po obrażeniach poniesionych w samotnej walce z 8 brytyjskimi myśliwcami został przeniesiony do służby na ziemi jako naczelny dowódca lotnictwa Austro - Węgier na froncie włoskim (nadal w stopniu kapitana !) określany był przez propagandę jako "zniemczały Ślązak", Jest faktem że w 1918r nie powrócił do Polski, z jednej strony z powodu rekonwalescencji z drugiej osiedlił się w majątku żony, węgierskiej arystokratki w Siedmiogrodzie i opiekował się nią po ciężkim wypadku, lecz znamienne że ukończył polskie gimnazjum w Wadowicach (po węgiersku nie znał ani słowa), równiez jego córka i wnuk którzy nigdy nie mieszkali w Polsce posługiwali się w miare biegle naszym językiem. Zresztą wnuk w latach 1980-tych był jednym z głównych organizatorów pomocy dla Solidarności i pomocy żywnościowej/medycznej dystrybuowanej w kraju przez kościół. Przy okazji audiencji u JP II głównym tematem rozmowy były oczywiście Wadowice i Godwin doskonale znany w tym mieście jeszcze w okresie dzieciństwa Papieża, a ojciec Godwina, Tadeusz, również był oficerem w 56 pp razem z Karolem Wojtyłą Sr. Najważniejsze że akta Polaków służących w c.k. armii zostały przekazane z Wiednia do CAW w Warszawie po I w.ś, większość z nich ocalone i tam możesz zasięgnąć informacji z uzyskaniem kserokopii włącznie, podstawowe dane zachowane w wojskowym archiwum w Wiedniu, o ile się nie mylę można prosić o informację drogą elektroniczną. Również doskonałym zródłem są pamiętniki polskich oficerów c.k. armii wydane w okresie międzywojennym, niezmiernie rzadkie lecz do znalezienia w antykwariatach szczególnie w zachodniej Małopolsce. Jakiś czas temu artykuły w prasie austriackiej, włoskiej i angielsko języcznej dostępne w sieci, jako iż cofające się lodowce odsłaniają ciała poległych żołnierzy zachowane w pełnym umundurowaniu i oporządzeniu, również muzeum Fronte Alpino/Guerrabianca/Gebirgskrieg w Adamello, Lombardia. Powodzenia.

pradziadek
środa, 11 marca 2020, 23:58

Bardzo dziękuję, Pradziadek mieszkał w okolicach Limanowej w Beskidzie Wyspowym. Jeszcze raz dziękuję :-) za nakierowanie do dalszych poszukiwań.

AWU
czwartek, 12 marca 2020, 01:59

Jeśli pradziadek służył w piechocie to c.k. 20 pp Nowy Sącz 99.9% pewności. Pułk należał do 12 Krakowskiej DP, d-ca pułku płk Stanisław Puchalski (od 1916 jako Feldmarszałek d-ca tejże dywizji). Koszary na ul Jagiellońskiej w NS nadal stoją obecnie mieszczą się w nich szkoły. Na którymś z Air Show była grupa rekonstrukcyjna tego pułku. Działania pułku na froncie rosyjskim (Bochnia, Szymbark, Jasło, wyzwolenie Lwowa) opisane we wspomnieniach gen T. Rozwadowskiego który był d-cą artylerii krakowskiej dywizji. Na froncie wloskim pułk odznaczył się w 1917r pod Karfreit/Caporetto (dziś Kobarid Słowenia) bitwa zwana największą klęską w dziejach Italii, oraz w 2 bitwie nad Piawą. Był to ze wzgl na warunki terenowe jeden z najbardziej brutalnych frontów 1 w.ś. liczba ofiar lawin i wypadków to blisko 30 % strat, jednak po obu stronach frontu służyli górale: z jednej Tyrolczycy (również mówiący po włosku strzelcy z Płd Tyrolu) , Polacy, Słowacy i Słoweńcy a z drugiej włoscy Alpini, gdy zeszła lawina często obie strony rzucały broń i z łopatami biegli aby ramię w ramię ratować przysypanych. A wracając do teraźniejszości planowany jest powrót wojska do N. Sącza, batalion górski 18 Dyw Zmech (21 BSP). Podczas wizyty gen Gromadzińskiego i oficerów z P5 SG mówiono o zapotrzebowaniu na teren o pow 30ha, z drugiej strony planowane jest wiele rzeczy :).

pradziadek
piątek, 13 marca 2020, 11:02

dziękuję

Gulden
środa, 11 marca 2020, 12:33

No dobrze,całkiem fajny artykuł,analiza,jak tam sobie rosjanie poczynają.A ja tam chciałbym zaapelować do eskpertów defence24,by pochylili się na nad naszą armią,systemem dowodzenia,kto za co odpowiada,kto de facto rządzi Krajem w wypadku wojny,jeśli chodzi o Polskę.Jak znam życie,za tzw"komuny",sytuacja była w miarę przejrzysta,klarowna.Po 89',jestem jakoś dziwnie przekonany,że "spece"od obronności,odłożyli te plany na bok,jako z gruntu,ideologicznie wrogie...a w zamian NIC konkretnego nie zaproponowali,bo i po co?Choć sprawa była ogromnie paląca,co robić,jak robić i czemu akurat tak robić,jak wymiskowaliśmy się UW,i główny sojusznik(ZSRR),przestał być głównym odnośnikiem,co w wypadku potencjalnej wojny robić mieliśmy.Ponoć w Europie już wojen nie będzie,więc po co się męczyć,co gorsza wysilać szare komórki,by takie plany,strategię opracować,a już co grzeszne do entej potegi,wydawać na to jakiekolwiej pieniądze.Co do meritum artykułu,to wystarczy spojrzeć JAK dowodzą armią rosjanie, choćby w konfilkcie z Ukrainą,Syrią,by powiedzieć tylko jedno.Czapki z głów.To,co wyprawiają rosjanie, naprawdę wzbudza szacunek.Już nie wspomnę o reformowaniu sił zbrojnych,tudzież modernizowaniu sprzętu,i wymiany na nowy.Stary,i to co w ZN-ach trzymali,już dawno jest w użyciu.

Ha ha ha
środa, 11 marca 2020, 11:56

Jak dowodzą? Więcej "stolicznej" i jakoś będzie!!

Zyzio
środa, 11 marca 2020, 11:11

>>>>>> Zamykanie się krajów dla ochrony swoich gospodarek i obywateli tworzy świetny moment na atak dla Rosji. Najbliższy czas to test dla UE i NATO. Osobiście jest pesymista żeby nie powiedzieć że realistą. Mam nadzieję że nasi wojskowi mają to na uwadze

Sami eksperci
środa, 11 marca 2020, 14:46

A manewry Defender 20 zauważył? Przerzut do Polski armii NATO wielkości dywizji.

Autor
środa, 11 marca 2020, 03:51

Jak USA takie mocne, to niech polata sobie nad Krymem.

I co wy NATO
wtorek, 10 marca 2020, 23:52

Niemcy im to wybudowali..!!! Członek NATO.

prawda ekranu
sobota, 14 marca 2020, 01:34

Ja na to, że jest to dobudówka do socrealistycznego gmachu Ministerstwa Obrony, żaden bunkier, przy ulicy Nabrzeże Frunzego, żeby nie odrywać tej masy oficerów od dyrygowania kolejowymi transportami, bo tym głównie się zajmują, otwarto w Centrum kilka sklepów, a więc centrum handlowe. Czy można tam wejść prosto z ulicy? Catch me if you can.

jonbakari
wtorek, 10 marca 2020, 23:27

ani słowa o serdiukowie... uże wsie zabyli? użastna

j1
wtorek, 10 marca 2020, 22:16

Nawet do Wikipedii dotarło, że cztery kierunkowe dowództwa WWS i PWO już 5 lat temu ponownie przeformowano w armie. Tutaj nie dotarło.

wtorek, 10 marca 2020, 23:10

Sorry, ale strona Ministerstwa Obrony Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej mówi co innego. Nie zmienia to faktu, że dowództwa WWS i PWO są rzeczywiście dowództwami armii.

j1
czwartek, 12 marca 2020, 02:27

Sorry, ale na stronie Ministerstwa Obrony FR od około 5 lat nie używa się określenia "Komandowanije WWS i PWO", odpowiednio z numerem 1, 2, 3 albo 4. Albo używa się słowa "objedinienije", co oznacza w wojskowej terminologii ogólnie związek operacyjny, albo też wprost mówi się "armia", np. Leningradzka Armia WWS i PWO, 14 Armia itd. Oficjalne informacje o przeformowaniu kierunkowych dowództw lotniczych w armie z historycznymi numerami 4 (południowa), 6 (wspomniana leningradzka, tj. zachodnia), 11 (dalekowschodnia) i 14 (centralna) były publikowane w latach 2014-2015. Proces oczywiście został rozciągnięty w czasie na kilka lat, ale akurat przemianowanie tych dowództw to był pierwszy krok, wykonany niemal natychmiast po ogłoszeniu decyzji. Swoją drogą, ogólnowojskowe nazwy dowództw operacyjno-strategicznych również od jakiegoś czasu praktycznie zniknęły z publicznego obiegu. Można się domyślać, że są to struktury przewidziane na okres wojny, którym będą operacyjnie podporządkowane wszystkie wojska na danym kierunku, natomiast w czasie pokoju dowodzenie odbywa się na szczeblu okręgów wojskowych, rodzajów sił zbrojnych i rodzajów wojsk. Można też śmiało zakładać, że system wojennego dowodzenia w szeregu punktów się różni od pokojowego. Sala wideokonferencyjna, niechby najnowocześniejsza, jest bardzo dobra w czasie pokoju na okresowe odprawy tematyczne ministra i szefa sztabu generalnego z podległym personelem, którego nie trzeba ściągać w tym celu w jedno miejsce, ale raczej na pewno nie tam przewiduje się podejmowanie i przekazywanie decyzji w razie wojny.

Kapitan Nemo
wtorek, 10 marca 2020, 20:56

Widzę dowództwo okręgów wojskowych Same gadające głowy Tichze budziesz dalsze zajedziesz

nieKapitan
piątek, 13 marca 2020, 00:26

Rosyjskie powiedzenie "tisze jediesz dalsze budiesz" oznacza "wolniej jedziesz dalej zajedziesz" ale jak to bardzo często bywa, z powodu nieznajomości języka, powstają nowe powiedzenia tak jak to nasze - "ciszej jedziesz dalej zajedziesz", które też ma swój nowy sens. W sumie są co najmniej dwa powiedzenia podobnie brzmiące....

ja
wtorek, 10 marca 2020, 18:30

Ciekawe. wlasnie sie zastanawialelm jak oni to organizuja

Kiks
wtorek, 10 marca 2020, 13:31

Trzeba było zapytać Fanklub. Chłopak ma to na codzień.

Łowca trolli
wtorek, 10 marca 2020, 16:02

Zamiast tego, to zawsze możesz skierować zapytanie do tzw. kółka wzajemnej adoracji w propagandowej akcji. "Chłopaki" z pewnością pełnią stały dyżur i mają dostęp do bieżących informacji...

Wysłannik
wtorek, 10 marca 2020, 13:16

Bardo wyważona i kompetentna analiza dająca podstawowe informacje cywilnym organom naszego państwa na temat systemu dowodzenia potencjalnego przeciwnika i zagrożeń dla nas z tym systemem związanych. Dodać wypada tylko, że cały system stacjonarnego dowodzenia wojskami FR wybudowały i wyposażyły w najnowocześniejszy sprzęt - firmy niemieckie. Najlepiej widać to po sali konferencyjnej MO FR , który ze swojego pulpitu i ekranu ma możliwość bezpośredniej komunikacji z dowódcą samodzielnego batalionu znajdującego się w dowolnym miejscu na terytorium FR. Mam tylko nadzieję, że z tej możliwości za często nie korzysta.

Whiskey&Smoke
wtorek, 10 marca 2020, 15:46

Wygląda to jak gigantyczna wideokonferencja.

xv600
wtorek, 10 marca 2020, 12:54

JEDNYM SŁOWEM --GALIMATIAS ROSYJSKI --będą sobie na wzajem wydzierać dowodzenie poszczególnymi jednostkami--kto i gdzie i kiedy wyśle np dywizję w jakimś kierunku, a kto ją zatrzyma lub zmieni jej kierunek natarcia ???

bbb
wtorek, 10 marca 2020, 13:42

A my już wiemy kto ważniejszy?Prezydent czy rząd?

k
wtorek, 10 marca 2020, 20:45

Zawsze było wiadomo. Wystarczy poczytać. Na początek konstytucję RP. A jak bardzo cię to interesuje to są jeszcze ustawy i rozporządzenia...

Obywatel
piątek, 13 marca 2020, 07:58

Dokładnie.

Tadziu
wtorek, 10 marca 2020, 12:27

Autor stawia tezę ze nic sie nie zmieniło Stalin i spółka Strategia oparta na strachu przed wodzem

1stCav
wtorek, 10 marca 2020, 10:30

Wiecie może drodzy współczytelnicy czy w rosyjskich transportowcach faktycznie jest tylny strzelec czy to może tylko pozostałość po czasach słusznie minionych?;)

asd
wtorek, 10 marca 2020, 14:34

Ostatnio prowadzono u nich szkolenie/doświadczenie z użyciem tychże tylnych stanowisk strzeleckich oraz zrzutem bomb z transportowców.

bender
wtorek, 10 marca 2020, 13:12

Może strzelać. Ostatnio walili z tych działek do celów naziemnych. Gadżet w sam raz do filmów akcji ;-) https://www.defence24.pl/rosjanie-cwicza-bombardowanie-z-transportowcow-wideo

czwartek, 12 marca 2020, 02:12

No i pojawiles sie benderku ze swoim "pluciem jadem". To teraz poopowiadaj troche o Wojsku poilskim i jego super nowoczesnymi BWP-1 :)

bender
sobota, 14 marca 2020, 20:32

Plucie jadem? Wieki tego nie słyszałem. Urocze :-D Widzisz jakieś zastosowanie tych działek inne niż w filmie akcji? To mogłaby być piękna scena z mnóstwem efektownych wybuchów :-D

Soplica
wtorek, 10 marca 2020, 10:15

Tak dowodzą, że w 2012r. wjechałem " cywilnym" samochodem do centralnej bazy szkolenia wojsk specjalnych niedaleko nad Oką! Nikt mnie nie zatrzymał ( a nawet odwrotnie- desantknik ochoczo i w podskokach podniósł mi szlaban w obie strony) i mogłem bezkarnie podjechać nawet pod stołówkę i płace ćwiczeń żołnierzy! Ot ruski bałagan! :)

baja bobgo
wtorek, 10 marca 2020, 16:20

Za dużo....Soplicy???

Piotrek
wtorek, 10 marca 2020, 15:02

Co to za gra była?

andys
wtorek, 10 marca 2020, 15:01

Podjedź pod baze w Bałtijsku. Byłem tam za pomocą Googla Map.

Voodoo
wtorek, 10 marca 2020, 11:27

To był ich typowy kamuflaż...wjechales do bazy "wydmuszki " .....to mają spec dla następnych wariatów typu Mathias i innych

środa, 11 marca 2020, 01:58

Jaktam wydmuszka mig-31, dalej wchodzi na pułap 30-32km? panie "pilocie".

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama