Reklama
Reklama
Reklama

Homar razem z Pegazem? IU: „Rozpatrujemy unifikację pojazdów”

2 marca 2018, 11:15
Langusta Pantera
Nowe wozy dowodzenia dla Pegaza mogą zostać użyte np. w trakcie modernizacji Langust. Fot. kpt. Rafał Ługiewicz, st. chor. Sebastian Erbetowski.

Inspektorat Uzbrojenia poinformował Defence24.pl, że w momencie podpisania umowy na dywizjonowe moduły ogniowe systemu artylerii rakietowej Homar zostanie wskazany pojazd wielozadaniowy, jaki będzie pełnił w tym projekcie rolę wozu dowodzenia. Pojazd ten ma mieć parametry podobne do platformy pozyskiwanej w programie pojazdów wojsk specjalnych Pegaz, i rozpatruje się połączenie obu projektów.

Podczas prezentacji założeń programu artylerii rakietowej Homar ówczesny członek zarządu PGZ Maciej-Lew Mirski poinformował w grudniu ubiegłego roku, że w skład modułu dywizjonowego będą wchodzić między innymi pojazdy 4x4. To potencjalnie daje możliwość wprowadzenia do Wojska Polskiego całkowicie nowej platformy bojowej. Rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia ppłk Robert Wincencik poinformował Defence24.pl, że pojazdy 4x4 mają pełnić rolę wozów dowodzenia niższego szczebla.

W wyniku optymalizacji założeń taktyczno-technicznych, stanowiących merytoryczną podstawę pozyskania modułów HOMAR, przewiduje się pozyskanie podwozi 4x4 jako platformy dla wozów dowodzenia niższego szczebla.

ppłk Robert Wincencik, rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia

Obecnie trwają negocjacje dotyczące wozu 4x4 dla Homara, w ramach których „rozpatrywane są dwie platformy”. W chwili podpisania umowy będą już jednak znane wszystkie pojazdy wchodzące w skład dywizjonowego modułu ogniowego.

Z chwilą podpisania umowy znane będą wszystkie platformy kołowe modułu ogniowego HOMAR. (…)Moduły ogniowe HOMAR pozyskiwane są w trybie zakupu z dostosowaniem. Ostateczne warunki techniczne, w tym typy pojazdów bazowych, znane będą z chwilą podpisania umowy i dodatkowo potwierdzone w projekcie wykonawczym, który stanowił będzie pierwszy etap realizacji umowy.

ppłk Robert Wincencik, rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia

Wojsko Polskie prowadzi obecnie kilka programów pojazdów 4x4, w tym między innymi projekty wielozadaniowego pojazdu Wojsk Specjalnych Pegaz oraz przetarg na samochód terenowy Mustang. Rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia zaznaczył, że założenia dla wozu dowodzenia niższego szczebla Homara są zbieżne z wymaganiami na pojazd wielozadaniowy, natomiast warunki programu Mustang odbiegają od wymogów dla platformy dowodzenia w module ogniowym artylerii rakietowej.

Założenia taktyczno-techniczne dla modułu ogniowego HOMAR w zakresie pojazdów 4x4 są zbieżne z wymaganiami platformy kołowej 4x4 PEGAZ. Możliwość zastosowania tej platformy w innych programach będzie podlegała stosownym analizom, natomiast wymagania na pojazd MUSTANG są znacząco odmienne od wymagań na pojazd PEGAZ.

Ppłk Robert Wincencik, rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia

Ppłk Wincencik przyznał też, że bierze się pod uwagę unifikację pojazdów pozyskiwanych w programie Homar oraz wozów Pegaz. „Założeniem pozyskiwania sprzętu wojskowego dla SZ RP jest jego unifikacja. Na obecnym etapie realizacji projektów również rozpatruje się taką unifikację.” (…) „Prace związane z uruchomieniem programów HOMAR i PEGAZ przebiegają równolegle i rozpatrywane jest ich połączenie.” – zaznaczył rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia.

Z informacji przekazanej przez Inspektorat Uzbrojenia wynika więc, że w ramach programu Homar do Wojska Polskiego zostanie wprowadzony nowy pojazd wielozadaniowy, który może stać się również platformą w programie Pegaz. Aktualnie rozpatrywane są dwa wozy. Wybrane pojazdy mogą być używane również w innych zastosowaniach, na przykład jako pojazdy dowodzenia niższego szczebla dla wyrzutni Langusta.

Tak, ale nadal współpracują one (Langusty - red.) z analogowym systemem dowodzenia, opartym na starych wozach WD-43, bazujących na konstrukcji sowieckiego samochodu UAZ. Pomimo, że wyrzutnie Langusta są wyposażone w układ kierowania ogniem Topaz, i są one w 100 proc. autonomiczne, to niestety dowódcy nadal zmuszeni są do kierowania ogniem w sposób tradycyjny.

gen. bryg. rez. Jarosław Wierzcholski, były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii WP, dyrektor programów artyleryjskich w latach 2010-2012

Obecnie bowiem, jak mówił w wywiadzie dla Defence24.pl gen. Jarosław Wierzcholski, pododdziały wyposażone w Langusty nadal wykorzystują przestarzałe wozy dowodzenia dla pojazdów UAZ-469B, w związku z czym możliwości systemów kierowania ogniem Langust nie mogą być w pełni wykorzystywane. Pojazdy wielozadaniowe 4x4 mogłyby też stać się nośnikiem wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych, jeżeli na takie rozwiązanie zdecyduje się MON.

Program Homar zakłada pozyskanie od konsorcjum z liderem PGZ, współpracującego z partnerem zagranicznym kompleksowego systemu ziemia-ziemia, z różnymi typami pocisków o zasięgu do 300 km. W lipcu ubiegłego roku rekomendowano do dalszego etapu prac ofertę Lockheed Martin bazującą na systemie HIMARS.

Wbrew oczekiwaniom w 2017 roku nie doszło do zawarcia umowy, a w grudniu br. przedstawiciele ówczesnego kierownictwa MON poinformowali o trudnych negocjacjach ze stroną amerykańską. W programie „do gry” wróciła też oferta izraelska, koncernu IMI Systems. Rozmowy z Lockheed Martin nadal jednak trwają, ich szczegóły nie są publicznie znane. Z ustaleń Defence24.pl wynika jednak, że jeszcze w styczniu przedstawiciele amerykańskiej firmy przekazali stronie polskiej odpowiedzi na dodatkowe pytania (RFI) związane z ofertą systemu Homar.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 85
Reklama
Bryza
poniedziałek, 5 marca 2018, 15:31

Po co nam wojsko? Przecież sojusznicy nam pomogą.

Nic
niedziela, 4 marca 2018, 23:17

Powstały już bazy w AZM Kutno jeżeli Langusta jest kuloodporno to taki 4*4 też. Musi być co do Homara na jelczu można go dać .Problem w pięć minut po co tyle ludzi zatrudniać i czekać 5 lat .

Vox
niedziela, 4 marca 2018, 22:42

Co jeszcze zoptymalizują w IU ? Przecież to się nie trzyma kupy. Jakieś imaginacje. Zajmijcie się naprawdę robotą.

Kassandr
niedziela, 4 marca 2018, 20:00

To zdaje się oznacza, że po prostu w budżecie nie ma w ogóle obiecanych pieniędzy na wojsko. Tylko tak potrafię to sobie wytłumaczyć.

iopl
sobota, 3 marca 2018, 19:28

plany analizy etc etc .. ktos ladnie dalej sypie piach w tryby

SAWERET
sobota, 3 marca 2018, 19:28

wystarczą samoloty dla ViP-ow zeby w razie godziny W nasze ELYTY mogly z nich skorzystac - reszta jest niewazna

ass
poniedziałek, 5 marca 2018, 12:30

Hajs w postaci rezerw dewizowych tez juz zabezpieczony w zagranicznych bankach w razie czego bedzie za co dalej pajacowac i kreowac sie na mezow stanu.

Marick
sobota, 3 marca 2018, 18:56

Wychodzi na to że ta cała \"Modernizacja techniczna\" była tylko jedną wielką propagandą !!! Ewidentnie widać że kombinowali jak tu się \"rakiem\" wycofać i mamy tego przykład. Teraz pytanie - Co robi MON/IU i za co biorą pieniądze? Przecież takie analizy o uniwersalnej platformie 4x4 jak i dronach rozpoznawczych i zwiadzie satelitarnym powinny być na STARCIE programu doprecyzowane, a tu gdy Amerykanie nie chcą dać nam tego co chcemy nagle wyciągają temat platformy 4x4 . Jest to JAWNA KPINA !!! z nas podatników. Ewidentnie program odłożony w czasie, tak jak Kruk i ogólnie Śmigła. Poczekamy jeszcze chwilę i Orka do tych programów dołączy. Teraz pytanie - Czy zakup samolotów VIP , holowników dla MW podnosi choć w 1% nasze bezpieczeństwo odmieniane swego czasu przez wszystkie przypadki ? Śmiem wątpić ! Mało tego czy rządzącym \"elitom\" wydaje się że tak chętnie pójdziemy bronić kraju nie mając jakichkolwiek narzędzi do obrony Ojczyzny? Patriotyzmem i morale się nie obronimy niestety. Widocznie decydentów trzeba wysłać na lekcję historii , a w razie W wystawić w pierwszej linii. Jako ochotnik po ZSW i pasjonata mam coraz słabsze morale patrząc co decydenci wyprawiają z Wojskiem. Jeszcze parę lat temu w razie \"W\" leciałbym do macierzystej jednostki na biegu, tak dziś już mam wątpliwości niestety. Mam nadzieję że czytają to decydenci z MON i zmienią moje nastawienie na to z przed kilku lat. Piszę to z troski o Ojczyznę a nie by w nią uderzać. Pozdrawiam

Boruta
niedziela, 4 marca 2018, 20:43

Właśnie bo chcrmy bronić Polski a nie jakiegoś tam Polin do którego hak się okazało mieliśmy zmierzać i niestety po naszych przeprosinach znowu zaczniemy zmierzać

niki
sobota, 3 marca 2018, 14:02

Powinni dokoptować również drony jako system do wskazywania celów dla Homara.

kol
sobota, 3 marca 2018, 12:53

Panowie Homar to nie wiadomo jaki sprzęt i w zasadzie mamy możliwość produkcji tego zestawu u siebie więc nie wiem dlaczego nie dogadaliśmy się z Izraelem...Co nam po LM skoro nie dość, że przepłacimy to jeszcze będziemy zmuszeni do kupna rakiet od producenta. Ja wiem, że USA tworzą u nas bazy i to może mieć jakiś wpływ na kontrakt, ale skoro chcemy się rozwijać przemysłowo, powinniśmy wreszcie zacząć coś produkować aby za 10 lat mieć możliwość rozwoju OPL>

manio
sobota, 3 marca 2018, 12:33

gdzie zakupy ? cigale gadanie i brak profesionalizmu.

Mexx
sobota, 3 marca 2018, 12:32

Inne kraje zamiast ględzić latami jak Polska po prostu kupują sprzęt . Polscy \" politycy \" siedzą i snują dekada za dekadą plany o mocarstwowej armii. A tak na serio ta armia ma realną siłę bojową mniejszą niż Białoruś.

Z
sobota, 3 marca 2018, 10:32

A tu ciagle sny o wspanialej przyszlosci !!! A z 40 mld zl zostalo juz tylko 20 ...

Hobbysta
sobota, 3 marca 2018, 09:16

Czyli jest sposob jak opoznic nawet Homara. To juz chyba zasluguje na miano dywersji.

Patcolo
sobota, 3 marca 2018, 16:49

Hehehe naprawdę dobre gdyby to nie było tragiczne

Marek1
sobota, 3 marca 2018, 09:07

O CZYM w zasadzie jest ten artykuł ?? Że \"orły\" z IU po 8 latach \"intensywnych analiz\" doszły do wniosku, że Langustom od dekady jest niezbędnie konieczny cyfrowy syst. dowodzenia, który pozwoli wykorzystać w końcu w pełni SKO Topaz ? Że polska artyleria ma archaiczne pojazdy dowodzenia, a pozyskanie nowej platformy 4x4(Mustang) to jakaś groteskowa parodia działania ? A może niedługo IU ogłosi triumfalnie, że dlatego właśnie NIE ma w WP od dekady wielozadaniowej platformy 4x4, bo ... czekano na rozstrzygnięcie w progr. Homar ? Chyba każdemu, kto śledzi ten cały festiwal dyletanctwa i nieudolności zaczyna się już robić niedobrze jak czyta o kolejnych \"sukcesach\" urzędników z IU/MON ...

PRS
piątek, 2 marca 2018, 23:35

Jak trzymam kciuki za wszelkie programy modernizacyjne WP tak wolałbym, żeby ten w wizji PGZ i LM został uwalony. Bo to jakiś absurd. Dla przypomnienia chcieliśmy (tak w czasie przeszłym) pozyskać system artylerii rakietowej dużego zasięgu (w rozumieniu taktycznym). Traktaty czyli dosłownie ograniczenia jasno mówią, że legalnie nie możemy kupić rakiet o zasięgu powyżej 300 km i uzbrojonych w głowicę o wadze powyżej 500 kg. Więc najlepiej by było gdyby rakieta miała zasięg 299 km i głowicę 499 kg. To oczywiście w teorii choć np. Koreańczycy z południa przekłuli ją w praktykę. Chciejstwo MONu kierowanego przez AM mówiło publicznie o co najmniej 3 dywizjonach. Wojsko informowało o zamiarze uzbrojenia w taki oręż 3 istniejących obecnie pułków artylerii. Ale już AM wyrażał teorie jakoby tego typu dywizjony rakietowe miały ,,szachować\" Okręg Królewiecki (o Białorusi z jej Polonezami jakoś zapomniał). Być może Turcy przedstawili by jakąś sensowną ofertę. Ale od lat (także za czasów PO) są przez nas ignorowani. I nawet nie dano im szansy przedstawienia oferty. Brak szacunku i tyle. Sensowną i co najważniejsze kompleksową ofertę przedstawił IMI Systems. Była szansa, że dostalibyśmy to czego chcieliśmy plus spore bonusy. I w to trzeba było wejść. Ale kraj odwiedził Wujek Sam by dopilnować dili wzmacniających amerykańską gospodarkę a co za tym idzie przekonać potencjalnych wyborców do siebie. OK, na tym etapie wydawało się, że PGZ i MON musi uiścić swoisty haracz za obecność, za bazy, za wzmocnienie... I dlatego zakupi 3 dywizjony o trakcji... gąsienicowej (MLRS tak jak np. Finlandia) dla brygad pancernych (taki sam sprzęt mają np. Niemcy, z którymi nasze dywizje współpracują operacyjnie) w sposób szybki i w miarę tani - czyli dosłownie z półki (z nadwyżek US Army?). Sprzęt, który bez wątpienia byłby wzmocnieniem ,,ciężkich\" brygad, ale nie spełniał wymagań, zamierzeń i preferencji a co najważniejsze obietnic wyborczych. Kasa była ale się zbyła. http://www.defence24.pl/macierewicz-rakietowy-homar-najprawdopodobniej-razem-z-usa-kluczowa-decyzja-pgz-aktualizacja Zakup sprzętu Wujka Sama wcale nie oznaczałby niemożliwości zrobienia dobrego dilu z Izraelczykami. I dalej. Jeżeli Pan Minister (a może wodze ze SG?) chciał ,,szachować\" Królewiec to potrzebował systemów jak najbardziej mobilnych, skonsolidowanych, mogących łatwo się ukryć (np. kontenery na ,,zwykłych\" ciężarówkach), bezproblemowo przemieszczać zwykłymi drogami na spore odległości w przeciągu nocy, etc. Czyli systemy kołowe. Ale jak najbardziej zwarte. Najlepiej gdyby każdy wóz-wyrzutnia był autonomiczny. Co wymyśliło PGZ? Ano ,,moduł\" (to taka nowomowa mająca ukryć zmniejszenie efektorów/wozów bojowych, 54 sztuki pojawiło się jakoś w połowie ub. roku choć odp. na ,,zapytanie o cenę i dostępność (LOR P&A) systemu HIMARS przesłane administracji amerykańskiej dotyczyło 62 wyrzutni\" http://www.defence24.pl/usa-odpowiedzialy-na-polskie-zapytanie-ws-himars-news-defence24pl a w naszych strukturach artylerii dywizjon to 24 wozy i na początku programu o takiej liczbie informowano opinię publiczną + wozy szkolne. I na podstawie prezentacji pokazanej przez PGZ ów ,,moduł\" ma mieć blisko 100 (97 + zapewne nie uwzględnione wozy z kiblami i grochówką) pojazdów z czego tylko 18 wozów-wyrzutni + 9 wozów załadowczych. Czyli w ,,module\" mamy tylko 30% wozów bojowych (łącznie z załadowczymi) i 70%....? Są oczywiście ,,duże ciężarówki\" czyli ciągniki siodłowe całe 8 szt. I teraz dwie kwestie. Jak cały ten tabor/majdan ukryć? I istotniejsza. Mamy wojsko zawodowe. Są procedury ale jest też kodeks pracy. Ok, to nie są atomowe siły strategiczne ani choćby obrona przeciwlotnicza. Ale nie oznacza to, że jednostki te mają być w gotowości od siódmej do piętnastej. Więc do obsługi potrzeba co najmniej 300 KIEROWCÓW + jakieś z 15% na okoliczność urlopów, zwolnień lekarskich, szkoleń, etc. W obecnej wizji WP by MON 30% żołnierzy stanowić będą KIEROWCY. Będą kierować, pobierać za kierowanie odpowiednie uposażenie a później godziwe emerytury. Tylko najpierw IU musi im zorganizować ZUNIFIKOWANE fury. Pamiętacie porucznika Grubera i jego ,,mały czołg\"? P.S. pan Premier zapowiedział odstrzał 20% vice ministrów. MON powinien szybciutko ,,zagospodarować\" bezrobotnych z tego powodu KIEROWCÓW

Lord Godar
poniedziałek, 5 marca 2018, 12:05

No niestety , ale tak to jak piszesz u nas obecnie wygląda i chyba nieprędko się zmieni.

uliop
piątek, 2 marca 2018, 21:21

Ja bym poważnie się zastanowił czy to musi być pojazd 4x4....może warto rozpatrzeć 1x2 albo 3x5....może jakiś pojazd z przednim pojedynczym kołem i gąsienicami? no nie wiem...to bardzo trudne zagadnienie.....przewiduję tak z 5 lat analiz....a może tak zapytać specjalistów z Somalii? tam zdaje się centra dowodzenia lokalnych bojówek poruszają się samochodami osobowymi? to by mogło zmylić przeciwnika jakby obok Homara stał polonez albo mały fiat....

Jaś
piątek, 2 marca 2018, 21:09

Czyli dalej gadamy. A może jakieś konkretne decyzje.

Zbys
sobota, 3 marca 2018, 11:04

To sa bardzo konkretne decyzje - bedziemy tak siedziec i analizowac - wszyscy byli za.

wiarus
piątek, 2 marca 2018, 20:43

Może w końcu ta cała ekipa biurokratów, weźmie się do solidnej roboty, zamiast coraz nowszych pomysłów, analiz, projektów i bicia piany.

Harry 2
piątek, 2 marca 2018, 20:31

HOMAR tylko od firmy Izraelskiej. Warunki pozyskania są korzystniejsze, a parametry efektorów lepsze.

Levi
sobota, 3 marca 2018, 17:53

Czyli ze rosja bedzie mogla odpalic lepsze rakiety na nasze pozycje po przejeciu kodow? Pamietajmy o Gruzji

vvv
niedziela, 4 marca 2018, 22:10

jakie kody jaka Gruzja. jak przejmiesz kontrole nad wyrzutnia rakiet? w gruzji dorny padaly od WRE a nie magicznych kodow

Extern
poniedziałek, 5 marca 2018, 23:23

Ale nie wykluczone że ten atak WRE był dlatego tak skuteczny bo Rosjanie wiedzieli jakie algorytmy sterują tymi dronami. Nie chodzi przecież o przejęcie rakiet ale raczej o wykorzystanie jakiś podatności aby zneutralizować ich skuteczność. Mimo wszystko o poufność tych \"kodów\" aż tak bym się nie martwił jeśli tylko byśmy mieli możliwość ich zmiany i dzięki temu elastycznego reagowania na potrzeby operacyjne czy modernizacyjne tego sprzętu.

ass
poniedziałek, 5 marca 2018, 12:32

a mozna przeprogramowac rakiety tak zebe nie trafily w wyznaczony cel?

Extern
poniedziałek, 5 marca 2018, 23:33

Trudno powiedzieć za mało publicznie wiadomo o tej technologii. Ale teoretycznie tak. W końcu koordynaty do strzelań są przekazywane do ich systemu przez zewnętrzny system zarządzania artylerią. Wystarczyło by np. jakoś przekłamać przewidywane parametry pogodowe na trasie przelotu i już rakiety by mogły minąć cel, bo przecież ich głowica dokonuje tylko drobnych korekt punktu trafienia a nie nadrobi błędnie wyliczonej przed strzałem balistyki, to nie pociski manewrujące.

Sep
piątek, 2 marca 2018, 20:14

Po co w ogole ajmowac sie zabytkami?! Rownac do lepszych a nie makeupowany sprzet drugowojenny, syf

pk
piątek, 2 marca 2018, 18:11

AMPV Rheinmetall/Rosomak lub Mowag Eagle V.

Zwierzaczek
piątek, 2 marca 2018, 17:51

Podpowiadam: należy zunifikować homara z pegazem, mustangiem i langustą. Wyjdzie pojazd hybrydowy, cokolwiek to znaczy, ale dla decydentów - brzmi dobrze.

Patriota
piątek, 2 marca 2018, 17:50

analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy, analizy ... skąd my to znamy ?

Pies Pawłowa
sobota, 3 marca 2018, 10:33

Analiza, analiza, nagroda, analiza, analiza i do kasy, fabryka analiz i przemyśleń grzeje pod parą, jak fabryka projektów i makiet OBRUM. System pozwala na tyle to tyle bierzemy.... Koniec analizy...i do kasy. ( one są jak czerwona lampka w doświadczeniu Pawłowa, zapala się i wszyscy lecą po żarcie)

werte
piątek, 2 marca 2018, 21:40

Zapewne z analizy.

Maniek
piątek, 2 marca 2018, 16:56

Procedurę uwalenia Homar-a uważam za otwartą. Najlepszy sposób - uzależnić zakup od wyników już i tak opóźnionego przetargu na furaka.

WojtekMat
piątek, 2 marca 2018, 19:37

Niestety, wygląda na to że ma pan rację...

rerex
piątek, 2 marca 2018, 16:28

Iskrzy na linii Polska Izrael ale nie zmienia to faktu że oferta izraelska jest o niebo lepsza od amerykańskiej. Widać że MON zafiksował się na LM ale nawet przekazanie technologii GMLRS to za mało. Musimy mieć technologię i zdolność do produkcji rakiet taktycznych o zasięgu pokrywającym cały Obwód aby móc od razu odpowiedzieć ogniem kontrbateryjnym. GMLRS ma za mały zasięg a ATACMS jest przestarzały i dobry do działań w Syrii a nie przeciwko Rosji. Oferta amerykańska to kilkadziesiąt rakiet taktycznych z półki.

Paweł
piątek, 2 marca 2018, 19:18

A czy my musimy patrzeć na USA albo żydów? Białorusini współpracują z Chinami (Polonez), to dlaczego my nie możemy? Nie ma lepszego \"otrzeźwiającego plaskacza w ryja\" niż gospodarcza walka z żydami oczerniającymi Polaków, zamiast jakichkolwiek, słusznych w idei, ustaw antyoczeraniających.

Extern
poniedziałek, 5 marca 2018, 23:55

Jest jeszcze Turcja i to chyba bezpieczniejsza alternatywa niż Białoruś lub Chińczycy. Można by jeszcze popróbować z Francuzami dociągnąć tego 70 kilometrowego Feniksa do wersji korygowanej.

FortKox
niedziela, 4 marca 2018, 01:16

Białoruś poza nazwą Polonez niewiele wniosła i jest uzależniona od dostaw systemów e tym naprowadzania z Chin. USA nie zgodzi się na zakup bądź kooperację w budowie systemu z krajem spoza NATO (może poza Izraelem) podobnie było gdy Turcja chciała zakupić chiński odpowiednik Patriota. Oferta IMI jest po prostu najlepsza. Inna opcje to turecki Roketstan i Chińczycy. Obie z powodów politycznych odpadają, ponadto turcy nie mają do zaoferowania systemu porównywalnego z HIMARS

Marek1
niedziela, 4 marca 2018, 20:04

Fort Knox - ciekawe dlaczego kłamiesz ? Z niewiedzy, czy z innego powodu ? Białoruś jest obecnie całkowitym dysponentem całości syst. rakietowego Polonez wraz z pełnym procesem produkcyjnym. Na tyle, że testuje właśnie już II generację rakiet o zwiększonym do 280km zasięgu i zmniejszonym do 12 m CEP.

Paweł
niedziela, 4 marca 2018, 14:51

USA może się nie godzić, FInlandia, Gracja, Turcja lata na sprzęcie z Rosji, zresztą wszystkie byłe państwa UW, a będące w NATO również latają na posowieckim sprzęcie. My kupując od USA czy Izraela to się nie uzależnimy? Również poza ciężarówkami wiele do programu nie wniesiemy, chyba, że ktoś otrzeźwieje w tym przeklętym MONie.

Andrzej.pl
piątek, 2 marca 2018, 16:07

Taaaa dyskusje, a czas leci...

Zbys
sobota, 3 marca 2018, 10:39

Nie czas leci - ale rakiety !!!

Jam
piątek, 2 marca 2018, 16:03

No to mamy kolejne studio analizy projektu. I ze trzy cztery lata pogadają o tym, za pięć lat kupią a za sześć Czesi i Rumuni będą mieli lasery delakiego zasięgu

Razparuk
piątek, 2 marca 2018, 15:50

Ile bedzie zwłoki przez ten jakże zacny pomysł? 2 lata

Jan
piątek, 2 marca 2018, 15:34

No rewelacja, ja doradziłbym jeszcze przeprowadzić na szeroką skalę analizę koncepcyjną, ocenę wymagań operacyjno-technicznych, określić wstępne założenia taktyczno-techniczne, potem założenia taktyczno-techniczne, następnie studium wykonalności, ocena projektu koncepcyjnego, później dialog techniczny, postępowanie na pozyskanie itd., by w końcu kupić ogumienie do tych samochodów ....................!!!!!!!!!!!!!

MadMax
piątek, 2 marca 2018, 15:33

Docelowo tak. Ale nie ma co się silić na ewentualne kompromisy w PEGAZ czy HOMAR tylko po to, by zachować zbieżność czasową systemów. W razie czego nie ma problemu z tymczasowym oparciem tych wozów na Honkerach. W USA wozy dowódcze HIMARS są oparte na HMMWV. Jak znam życie, to ktoś będzie jeszcze miał zamiar przyklepywać niedoróbki któregoś z projektów tym, że tematy muszą iść zgodnie.

Dyktatorek
piątek, 2 marca 2018, 15:07

Rozpatrują , Analizują ,Audytują ...itd itd..a efektów modernizacji zero !!!...no dobra..kupili samoloty dla Vip-ów...i to też z naruszeniem prawa

Fred
piątek, 2 marca 2018, 14:57

Jeśli kombinują coś przy wspólnej platformie, to jest nadzieja na Homara.

Czytacz
piątek, 2 marca 2018, 14:56

Czy ja dobrze rozumiem, że po tylu latach od zakończenia modernizacji BM-21 do WR-40 nie mamy nadal do nich wozów dowodzenia??

Igo
sobota, 3 marca 2018, 09:43

Tak, ale takich niedoróbek jest wiele, czyli wprowadzamy jakąś nową broń, ale żeby to działało musi być stworzony system, czyli np. nowoczesna amunicja, której nie ma. Generalnie lipa, bo niby jest, a działać może będzie w przyszłości, bo teraz na pewno nie.

Hunter
niedziela, 4 marca 2018, 14:24

A to ma działać? Nikt tego nie obiecywał.

Marek1
sobota, 3 marca 2018, 09:22

Czytacz - jest jeszcze gorzej niż to co rozumiesz. Przerwano modernizację BM-21Grad do wersji WR-40-Langusta, której produkcję również przerwano. Langusty jakimś cudem wyposażono dekadę temu w całkiem niezły SKO Topaz, ale oczywiście NIE można wykorzystać jego zalet, bo NIE zadbano o stworzenie cyfrowego syst. dowodzenia. Nie można go stworzyć, bo stwierdzono, że trzeba poczekać na wspólna platformę 4x4(Mustang) i zrobiono dosłownie wszystko w postępowaniu przetargowym, by ta platforma NIE powstała. O kwestii amunicji do Langust już nawet nie wspomnę, bo od wielu lat NIE udało sie stworzyć polskiemu przemysłowi NIC ponad licencyjnego, niekierowanego Fenikas-He o zasięgu maks. 42 km. Wszystko to razem ma charakter już nawet NIE festiwalu nieudacznictwa i dyletanctwa, ale normalnego sabotażu.

niecierpliwy
piątek, 2 marca 2018, 14:50

Wy już lepiej nic nie łączcie tylko doprowadźcie w końcu coś do finału ... Pomysły z unifikacją są nawet dobre ale u nas to się obawiam, że będzie to jedynie źródło kolejnego przedłużania spraw w czasie. Zresztą jakoś tak się składa, że owe różne lekkie pojazdy w czołowych armiach są zastępowane wcale nie tak lekkimi pojazdami jltv, L-ATV itd. A my znowu brniemy - i to w \"ciężkich\" formacjach - w jakieś - wprawdzie zdecydowanie nowocześniejsze - ale jednak w pewnym sensie odpowiedniki honkerów . Oj gdyby tak u nas kiedyś faktycznie pojawiła się jakaś głębsza strategia zakupów i kompleksowej koncepcji wyposażenia ...

Gts
piątek, 2 marca 2018, 17:57

Unifikacja ma dobre i zle strony. Dobre strony to min. nizsze koszty serwisu, utrzymania. Wieksza produkcja to rowniez tanszy sprzet jak i jego podzespoly. Unifikacja na tez zle strony, jesli nalezy pogodzic rozbiezne warunki korzystania. Jesli opracowujemy jeden rodzaj goleni ktory ma wytrzymac ladowanie na ziemi i na lotniskowcu to ta golen dla samolotu ladujacego tylko na ziemi bedzie drozsza. Takie rzeczy nalezy dobrze przewidziec i policzyc. Jesli bedzie duzo samolotow ladyjacych na lotniskowcu a malo na ladzie to ma to sens, natomiast jesli dla znacznie mniejszej ilosci samolotow morskich robimy taka sama golen jak dla tysoecy sztuk ladujacych na ladzie.. to jest to marnotrawienie kasy. Lepiej opracowac dwa osobne rozwiazania. Unifikacaj moze miec tez zle strony gdy decydujac sie na jedno rozwiazanie uzalezniamy sie od jednego producenta i nie ma zadnego zastepstwa. Kient wtedy staje pod sciana i zeby udako sie wypelniac zadania zostaje plakac i placic. Mysle ze osoby bez dokladnych informacji co i ile kosztuje na przestrzeni lat produkcji i uzytkowania nie maja czego tak naprawde oceniac. Mozna wyrazic swoje zdanie, ale nie bedzie ono rzetelne... co do zakupu martwi mnie tylko jedno, czy aby znow nie wydluzy to postepowania.

vvv
piątek, 2 marca 2018, 14:47

hawkei albo AMPV i nie ma co sie bawic w powtorke z rysiami czy dzikami. tur-y to cywilne komponenty kotre nie nadaja sie dla wojska, podobnie jak przeciazone zubry kotre grzezna w terenie i maja pekajace waly napedowe w wyniku zbyt duzej masy na zbyt delkatne cywilne podwozie.

Tomek
sobota, 3 marca 2018, 06:53

Otóż to. Sam to przerabiałem jeżdżąc Honkerem z pierwszej serii, z silnikiem od Poloneza i mostami od Żuka. Taki sprzęt powinien być od początku zaprojektowany do służby w wojsku. A jeśli chodzi o wóz 4x4 to chętnie widziałbym unifikację w skali całych sił zbrojnych.

anakonda
piątek, 2 marca 2018, 20:01

to nie łatwiej zastosowac nowe mocniejsze wały niz zmieniac całość? tury sa tez ok zwłaszcza te nowe wystawione na ostatnim MSPO i nie ma co kijem wisły zawracac przy programach które sa w naszym zasiegu zamiast tego skupił bym sie na udoskonaleniu posiadanych konstrukcji oraz pozyskaniu nowego power packa do naszych honkerów ( pod warunkiem ze ich produkcja i rozwojem zajmie sie poważna firma z programem na wóz na rynek cywilny)

Hunter
niedziela, 4 marca 2018, 14:30

No można tylko po co? Kolejne lata na dopracowanie? Przecież taki Tur czy Żubr to i tak w 80 % import tylko w częściach. Taki Eagle V to sprawdzona i dopracowana konstrukcja. Można kupić licencje i nauczyć się wreszcie robić coś dobrze. Popatrzcie na wdrożenie K9. Tym z HSW do tej pory szczęki po ziemi się walają jak zobaczyli nowoczesną technologię a wojsko ma szansę wreszcie na nowy sprzęt.

Zmartwiony
piątek, 2 marca 2018, 14:03

A czy istnieja inne kierunki pozyskania artyleri rakietowej \"Homar\" procz USA/Izrael ?

Razparuk
niedziela, 4 marca 2018, 00:23

Korea Płd,Brazylia,RPA,Chiny

PRS
sobota, 3 marca 2018, 10:09

Pakistan, RPA

werte
piątek, 2 marca 2018, 21:42

Brazylia.

Pepe
piątek, 2 marca 2018, 18:15

Turcja, Korea Południowa, teoretycznie także Ukraina, Indie

Paweł
piątek, 2 marca 2018, 21:56

Chiny, tak jak zrobiła to Białoruś.

Caracal
piątek, 2 marca 2018, 13:55

Przecież mówili, że unifikacja sprzętu jest zła dla wojska. Przecież helikoptery powinny być z innej firmy każdy do innych zadań... Szkoda słów.

Willgraf
piątek, 2 marca 2018, 13:44

no po prostu IU zajmuje się oczywista koniecznością jako problem w ich dialogach i dyskusjach tylko kto ponosi koszty tych dyskusji na temat czy białe jest białe

Max
piątek, 2 marca 2018, 13:41

Jaka menda w przetargu zaznaczyła do 300 km na Homara a nie od 10 do 300+ Za taka kase w umowie krzyzyk nawet robi swoje a tu widac ewidentnie ze jak reka za długa to skręcić. I w koncu 100 odmian pojazdów wszystkich marek. Dosc tego cyrku usa ma hamera moze u nas wato postawic na cegelskiego.

Marek1
sobota, 3 marca 2018, 09:27

Max - obawiam się, że przy rakietach lądowych o zasięgu 300km+ dla WP w grę zaczynają wchodzić czynniki polityczne na poziomie ustaleń USA-Rosja, a my mamy tam mało do powiedzenia.

Michnik
piątek, 2 marca 2018, 13:27

Ale jak połączyć Homara z Pegazem??? Chyba Pegaza z Mustangiem?

nod
niedziela, 4 marca 2018, 13:50

Należy zamknąć je w ciemnym garażu (gdy już powstaną) i pozwolić naturze działać....

Lord Godar
piątek, 2 marca 2018, 13:19

Jest to trudne do zrozumienia i zaakceptowania , że nie stworzono założeń dla uniwersalnej platformy 4x4 , która wypełniała by potrzeby na taki pojazd jakie istnieją w wielu obszarach naszej armii. Tworzenie wielu podobnych i nakładających się na siebie programów pojazdów to nieprzemyślana rozrzutność pieniędzy , komplikowanie kwestii logistycznych i serwisowych oraz strata czasu na kolejne rozpisywane podobne programy , w których my grzęźniemy już na samym początku i nie możemy nic do końca doprowadzić. Należy na spokojnie przeanalizować gdzie jaki pojazd jest potrzebny i dokonać wyboru pojazdów najlepiej spełniającego nasze potrzeby. Tak naprawdę to potrzebujemy : - zwykły , odpowiednio wzmocniony samochód terenowy klasy Toyoty Hilux , przystosowany ( niekoniecznie wszystkie) do zamontowania lekkiego pakietu osłon balistycznych w razie potrzeby. - pojazd opancerzony 4x4 - klasy Hawkey , Huzar - pojazd opancerzony cięższy 4x4 lub 6x6 - klasy takiej jak Germaz , Dingo czy nawet większy Kamaz Triumf Takie rozwiązanie pozwoliło by zapewnić większość potrzeb na tego typu pojazdy w armii , poprzez opracowanie na ich bazie odpowiednich wersji dla konkretnych zastosowań. Rozpisywanie pod kolejne programy następnych przetargów i pozyskiwanie kolejnych typów pojazdów to totalna głupota ... Ile my będziemy mieć tych podobnych typów pojazdów ? 10 ? 15 ? Kogo na to stać ?

PRS
piątek, 2 marca 2018, 18:15

Święta racja. Tylko Toyoty zamieniłbym na VW bo są produkowane (ok, montowane jak zwał tak zwał) na miejscu w kraju. Pozyskał licencję na Hawkeya jako pojazdu ,,środka\". I zlecił produkcję Germazowi wozów w dwóch odmianach - mocno minoodpornej (niewielka ilość) oraz lekko opancerzonej w odmianie 12 osobowej dla WOTu

prawnik
piątek, 2 marca 2018, 12:49

UNIFIKACJA takie trudne słowo dla IU ....dotąd nieznane

tak tylko...
piątek, 2 marca 2018, 12:41

Nasza przewaga nad potencjalnym przeciwnikiem wynika ze skali wyzwań i możliwości finansowych. PKB Rosji jest tylko 2,5 raza większy o polskiego. Tylko, że my nie mamy do pilnowania tysięcy kilometrów granic, a Rosja nie może pozwolić sobie na zdecydowane wzmocnienie jednego kierunku kosztem pozostałych. Musi zatem wydawać proporcjonalnie wielokrotnie większe niż my sumy pieniędzy, by osiągnąć w naszym rejonie przewagę. Efekt ponoszenia tych nadzwyczaj dużych kosztów koniecznych na zbrojenia wynikających ze skali wyzwań po dziesiątkach lat przyniesie w konsekwencji takie efekty, że przeznaczając siłą rzeczy mniej na infrastrukturę i rozwój gospodarczy, Rosja będzie coraz bardziej zacofana w stosunku do nas. My będziemy na zbrojenia marnotrawić 2-2,5 % PKB, a Rosja 6-7%. Pieniądze wydane na czołgi nie będą mogły być przeznaczane na szkoły...

alkaprim
niedziela, 4 marca 2018, 14:14

tak tylko...pobożne życzenia-wróć na ziemię..

Lewandos
piątek, 2 marca 2018, 19:39

Kłopot jest taki, że jeśli nie będziemy \"marnotrawić\" 2% na zbrojenia, to będziemy bulić 100% na obcych...

Grzesiek
niedziela, 4 marca 2018, 22:44

To nie w tym kontekście jest napisane.

Mg
piątek, 2 marca 2018, 12:32

Min. 64 opancerzone samochody z 4 wyrzutniami NLOS (o zasięgu 25 a może już i 40 km) każdy + 4 zapasowe to konieczność!!! Można by tym zwalczać nawet artylerię przeciwnika. Już nie mówiąc o zatrzymaniu natarcia sporej jednostki pancernej (64 x 8 = w przybliżeniu 500 zniszczonych celów wroga; czołgów, gradów, BWP itp.) z poza zasięgu wroga. To jest potrzebne na już!!

Razparuk
piątek, 2 marca 2018, 17:01

Systemy hard-kill zmieniają właśnie techniki zwalczania pojazdów/czołgów/...

vvv
piątek, 2 marca 2018, 18:24

a od kiedy to FR ma system hard kill na swoich MBT lub bwp?

Razparuk
sobota, 3 marca 2018, 07:19

Zanim my nabędziemy NLOS to oni zmienia już 2 generacje hard-kill...trzeba myśleć przyszłościowo lecz realistycznie i optymistycznie...

Zbys
sobota, 3 marca 2018, 11:26

No mysl jest i realizacja tez jest. Mi-2, MiG 29 i G550. I twardy na mnientko. No jest pałer czy nie ???

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama