Reklama
Reklama

Gen. Kukuła: nie wiem, czy uda się osiągnąć liczebność WOT zakładaną na koniec 2019 r.

27 lutego 2019, 14:42
Jelcz 442.32 WOT terytorialsi
Żołnierze WOT i ciężarówki Jelcz 442.32. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

– Nie wiem, czy na koniec 2019 r. uda się osiągnąć zakładany poziom 26 tys. żołnierzy w Wojskach Obrony Terytorialnej – ocenił w środę dowódca tego rodzaju sił zbrojnych gen. dyw. Wiesław Kukuła. Powodem jest jednak nie polityka, lecz możliwości szkoleniowe i fakt, że część żołnierzy co roku odchodzi ze służby.

Pod koniec ubiegłego roku głośno było o tym, że Ministerstwo Obrony Narodowej miałoby wygaszać WOT. Resort zdementował te doniesienia, a minister Mariusz Błaszczak nazwał je fake newsami. Jednak – jak skrupulatnie prześledził "Dziennik Gazeta Prawna" – w publikowanych ministerialnych dokumentach planowana liczebność WOT stopniowo się zmieniała.

WOT pod koniec 2018 r. liczyły ponad 17 tys. żołnierzy, a niedawno przekroczyły liczbę 18 tys. Wśród nich jest 3 tys. pełniących zawodową służbę wojskową, reszta to tzw. terytorialsi. Według aktualnych planów na koniec 2019 r. formacja ma liczyć 26 tys. żołnierzy. Gen. Kukuła ocenił w środę, że poziom ten może nie zostać osiągnięty. Powody są jednak merytoryczne, a nie polityczne.

Cel na ten rok to jest 26 tys. Nie wiem, czy to się uda osiągnąć. Mamy sytuację taką, że nasze zdolności szkoleniowe są na poziomie 10 tys. żołnierzy rocznie – powiedział Kukuła. Zaznaczył jednak, że w skali roku ok. 10 proc. żołnierzy WOT rezygnuje ze służby. – To jest zupełnie naturalna sprawa i to jest to, co może zmniejszyć liczebność (poniżej – przyp. red.) 26 tys. – dodał dowódca WOT.

Z drugiej strony gen. Kukuła podkreślił, że jego formacja nie ma problemów z zaciągiem. – W zasadzie moim podstawowym źródłem zmartwień jest, jak efektywnie wykorzystać wszystkie zgłoszenia – wyjaśnił generał.

W innym miejscu wystąpienia Kukuła poinformował, że podczas tegorocznej kwalifikacji wojskowej już 1400 osób złożyło wnioski o powołanie do WOT. Kwalifikacja rozpoczęła się 4 lutego i potrwa do 26 kwietnia, więc – jak to określił generał – jest obecnie zaawansowana zaledwie w ok. 18 proc.

Dowódca WOT wypowiadał się w Sejmie na konferencji "Rola organizacji proobronnych i klas mundurowych w budowaniu społecznego zaplecza sił zbrojnych". Zorganizowała ją Fundacja na rzecz Obronności i Bezpieczeństwa Kraju "Combat Alert". Spotkanie otworzyli wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz’15) i przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej Michał Jach (PiS).

Wiele miejsca w swoim wystąpieniu gen. Kukuła poświęcił opublikowanemu w grudniu 2018 r. raportowi Najwyższej Izby Kontroli na temat współpracy MON z organizacjami proobronnymi. Zdaniem kontrolerów działania resortu nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. MON wprawdzie zgłosiło zastrzeżenia, jednak NIK zawiadomiła o nieprawidłowościach prokuraturę. Dwa śledztwa z tym związane prowadzi także Żandarmeria Wojskowa.

Kukuła chyba ani razu nie wymienił nazwy NIK, ale nie ma wątpliwości, że odnosił się do raportu Izby. Podkreślił, że nie zgadza się z wnioskami dokumentu, a zgromadzonym na konferencji powiedział, że przyszedł po to, żeby wyrazić z nimi solidarność "w obliczu pewnego raportu". –  Mam na to zupełnie odmienne spojrzenie, poparte ponad trzyletnią praktyką w obronie terytorialnej i własnymi obserwacjami, które wyniosłem z sił specjalnych – powiedział Kukuła.

Generał podkreślił, że łatwiej byłoby mu wymienić tych żołnierzy WOT, którzy przed wstąpieniem do wojska nie uczestniczyli w szkoleniu w organizacja proobronnych, niż tych, którzy mają takie doświadczenie. Zapewnił też, że WOT nie konkurują z organizacjami proobronnymi. – WOT i organizacje proobronne odgrywają kluczową rolę w budowie odporności państwa (ang. resilience) – powiedział Kukuła.

Przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej Michał Jach (PiS) ocenił z kolei, że raport NIK pokazał, otoczenie prawne uniemożliwia organizacjom proobronnym proste rozliczanie się z dotacji otrzymanych od administracji publicznej.

Kukuła ocenił też, że nie byłaby właściwa dalsza silna integracja organizacji proobronnych z siłami zbrojnymi "w wymiarze realizowania funkcji przynależnych siłom zbrojnym". W podobnym duchu wypowiedział się też dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej w Siedlcach gen. dyw. Jarosław Gromadziński, który w przeszłości dowodził 15 Brygadą Zmechanizowaną w Giżycku. – W pewnym momencie organizacje powiedziały nam, że gorset jest za silny. To pokazało nam, że nie wolno was "militaryzować" – mówił Gromadziński do obecnych na konferencji.

Zdaniem generała doświadczenia z 15 BZ pokazują, że członków organizacji proobronnych nie da się szkolić masowo. Można natomiast skupić się na szkoleniu instruktorów z tego typu stowarzyszeń.

Po kontroli współpracy MON z organizacjami proobronnymi NIK w grudniu 2018 r. zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Zastrzeżenia dotyczą realizacji zadań zleconych i rozliczenia dotacji przez stowarzyszenie "FIA – Wierni w Gotowości pod Bronią". Ustalenia NIK wskazują m.in. na pobieranie opłat od uczestników szkoleń i niewykazywanie tych kwot w sprawozdaniach, a tym samym na pobieranie dotacji z MON w nadmiernej wysokości. Ponadto, 11 osób miało zostać wskazanych jako uczestnicy dwóch różnych szkoleń, odbywających się w tym samym dniu miejscowościach oddalonych od siebie o ponad 300 km.

Również wewnętrzna kontrola MON miała wykazać nieprawidłowości dotyczące realizacji dotacji celowych udzielanych FIA w 2017 r., m.in. niewykazanie środków pobranych od uczestników szkoleń, zawyżanie kosztów szkolenia uczestników i zawyżanie liczby szkolonych uczestników. W czerwcu 2018 r. MON zażądało zwrotu nieprawidłowo wydatkowanych części dotacji. Dwa śledztwa w sprawie naruszenia prawa w ramach realizacji zadań publicznych zleconych przez MON Stowarzyszeniu FIA prowadzi Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 28
OKO
wtorek, 19 marca 2019, 21:33

Jaki jest efekt testów sprawnościowych po roku służby w WOT? Takie testy miały być wykonane czy były?

T 1000
sobota, 2 marca 2019, 00:09

Żenada to jest nasza armia. Armia zawodowców od poniedzialku do piatku. Wot miałby rację bytu gdyby była zasadnicza służba wojskowa. I przechodzili do niego rezerwisci po odbyciu służby. Zabrzmi to jak archaizm ale taka jest prawda. Niemozna wyszkolić żołnierza w 16 dni. Potrzeba min 6 miesięcy ciągłego szkolenia nie siedzenia i zbijania baków. Brutalne i prawdziwe. Rezerwisci którzy byli ostatnim rocznikiem ZSW teraz są około 30 już nic nie pamiętają z wojska. Jeżeli ZSW była błędem to Wot jest porażka

ZibiRzPr
wtorek, 5 marca 2019, 23:24

Jakie 16 dni?! Szkolenie żołnierza TSW trwa 3 lata! I potem również będzie szkolony dalej.

Turp
czwartek, 28 lutego 2019, 23:36

Junacy i Ohp?

dff
czwartek, 28 lutego 2019, 23:35

W 20 miesięcy 18 tys żołnierzy to nie jest zły wynik. To więcej niż połowa, jeśli założyć że wystąpienie ministra po którym z 35 zrobiło się 53 tys to czeski błąd. To normalne że na ścianie zachodniej z uwagi na mniejsze zagęszczenie ludności i większe nasycenie wojskiem będzie szło wolniej.

or ko
czwartek, 28 lutego 2019, 12:54

Czym jest WOT ? jest tym czym rzeczywiście miał być sporym obciążeniem finansowym dla MON ,drenażem kadry zawodowej (3000 żołnierzy),zerowa wartość bojowa (16 dni szkolenia następnie 2 dni w miesiącu ) ogłoszona gotowość operacyjna za 3 lata kontrakty podpisywane na 3 lata .innymi słowy, głównym hamulcowym modernizacji armii i wraz z zwiększaniem liczebności wot proces ten będzie się nasilał .

MK
czwartek, 28 lutego 2019, 11:33

Hej, to moj pierwszy komentarz na tym portalu wiec wybaczcie bledy. Swego czasu wyrazilem chec udzialu w WOT, gdyz uznalem to za bardzo interesujacy pomysl. Proces rekrutacji jednak jest mega archaiczny - zamiast zorganizowac komisje lekarska ktora trwalaby powiedzmy nawet dwa dni to czlowiek buja sie po lekarzach wojskowych. Sami wiecie ile czasu moze to zajac a przeciez idea jest taka zaby mozna bylo na to poswiecic czas poza codzienna praca. Na tym etapie zrezygnowalem - nie bylem w stanie zapisac sie na badania nawet przez osobe z rodziny (wszystko osobiscie, nie dalo sie nawet telefonicznie). Pytalem pozniej w WKU czy wyciagaja wnioski z takich szczegolow...niby tak ale co oni na to poradza...Jakis czas temu (kurde to juz kilkanascie lat temu:)) bylem na standardowej komisji wojskowej i dalo sie przyznac kat. A w ekspresowym tempie - delikwent mogl zadowolony rozpoczynac szkolenie a teraz to jakas paranoja jak z filmow Barei.

czwartek, 28 marca 2019, 11:35

Bredzisz, mi badania zajęły 4 godziny.

Polska
czwartek, 28 lutego 2019, 11:14

PRZESTANCIE WARIOWAC Z TYM WF TO BĘDĄ CHĘTNI DO KAŻDEJ SLUZBY

PiterNZ
czwartek, 28 lutego 2019, 10:27

Generał na czele WOT czyli świetna przechowalnia dla generałów i starszych oficerów - dowództwo plus 17 sztabów brygad. Dowództwo powinno wyłącznie zajmować się logistyką i szkoleniem, przecież WOT może działać wyłącznie plutonami i kompaniami. Uzbrojenie WOT to 4-5 wyrzutni ppk na Brygadę (15 kompanii) i moździerze 60 mm. Kompletne wypaczenie ideii i sensu WOT.

Darek S.
czwartek, 28 lutego 2019, 08:44

Zamiast znosić PIT dla obywateli do 26 roku życia, wystarczyło zwolnić z PIT czynnych żołnierzy WOT i pozwolić im trzymać broń w domu. Wtedy żołnierzy do WOT by nie zabrakło.

As
czwartek, 28 lutego 2019, 06:48

Jeśli nie ma kasy na zawodowców i sprzęt dla nich to organizacja pospolitego ruszenia jest koniecznością. Szkoda tylko ludzi, którzy są przeznaczeni do osłony punktów które będą atakować doborowe oddziały potencjalnego przeciwnika

Kolo
czwartek, 28 lutego 2019, 05:41

Napewno nie uda się uzyskać tej liczby A jeszcze powstaje Brygada Siedlecka i wien że dużo ludzi poskładało tam kwity To napewno zaczną masowy odchodzić

vvv
czwartek, 28 lutego 2019, 01:31

dumi 300tys? :D jak oni nie uzbieraja 20tys. WOT kosztuje wiecej niz wojska specjalne i marynarka razem wziete. to jest najdrozsza formacja a na dodatek najnizszej wartosci bojowej. polityczna wydmuszka i nic wiecej.

cywil
środa, 27 lutego 2019, 23:43

To co oni chcieli robić tym organizacjom proobronnym skoro się wypięły na wojsko, a wojsko się obraziło - "nie wolno was "militaryzować" "

Genowefa Pigwa
środa, 27 lutego 2019, 23:36

Panie Kukuła, a ja wiem i powiem panu. Nie uda się, chyba że harcerzy i zuchów do tego włączycie.

rotor44
środa, 27 lutego 2019, 22:59

Zostaną kobiety z parytetu które zgodnie z ustawą nie wezmą na siebie obowiązku obrony i tak z deklarowanych 26 tyś do walki teoretycznie stanęłoby 20. Można brać dodatkowe 500+, wystarczy być kobietą w WOT a rezerwa zasuwa za darmo. Lepiej przesunąć zawodowych i zacząć ew. płacić rezerwie zmniejszając w ten sposób średnią wieku. Rezerwa to pożyczany sprzęt, 1 znoszony sort i szkolenia poligonowe, WOT to kasa, 4 sorty mundurowe + nowiutki Beryl do nauki z taktyki. Wiem co się dzieje w WOT jak organizowane są szkolenia oraz wybór specjalizacji w ramach pododdziałów i nie wygląda to różowo. WOT to niestety fikcja. Zrobić solidną poligonówkę, przesunąć tych co się nadają na zawodowców także z NSR. Lepiej mieć 5000 solidnie przeszkolonych i wybranych zawodowców. Przyszły MON powinien potraktować WOT jak centrum rekrutacyjne i tyle. Szanownym Paniom (w WOT są ponoć 40+) podziękowałbym ze względu na regulacje ustawowe ew. przeniósł do służby pomocniczej.

kołalsky
środa, 27 lutego 2019, 22:26

Czyli wszystkie "genialne" plany rozłażą się jak portki na szwie. Boże chroń Armię przed naszymi "strategami" !

Max
środa, 27 lutego 2019, 22:20

Nie ma chętnych!!!! Moje papiery leżą już rok w wku i żadnego zainteresowania!!!

Zatroskany
środa, 27 lutego 2019, 21:40

Mam nadzieję że się nie uda osiągnąć zakładanej liczebności biorąc pod uwagę szkodliwość tej formacji w obecnym kształcie w i tak ułomnym procesie modernizacji wojsk operacyjnych.

Załamka
środa, 27 lutego 2019, 21:19

Na kwalifikacji wojskowej nikt nie składa wniosków do WOT, bo prawo tego nie przewiduje, młodzież może co najwyżej u przedstawicieli WKU będących w komisji złożyć wstępną deklarację zainteresowania tą formą służby wojskowej. Znowu im Dowodztwu WOT wyjdzie za maja 30 tys wniosków a później zgłosi się może 100 chętnych ale jak ktoś nie rozumie o czym mówi w takim stopniu to żenada

adamus
środa, 27 lutego 2019, 20:24

kończ waść, wstydu oszczędź - zabierasz zawodowych i już, zabierasz sprzęt i już, wiesz dobrze, że twoi koledzy zawodowi potrzebują bardziej i bierzesz dalej... oddaj pistolety, noktowizję, ciężarówki, karabiny, drony..

Stripykod
środa, 27 lutego 2019, 19:32

Jako członek WOT-u zaczynam się bać o przyszłość tej formacji. Dodatkowo największym problemem jest brak kadr mogących szkolić, zamiast tego pernamentnie siedzą w magazynach i wydają/przyjmują wyposażenie, bądź biała taktyka. Źle to wygląda. Pozdrawiam.

Patriota
środa, 27 lutego 2019, 17:45

Brak jest chętnych i tyle w temacie ale co się dziwić..... kto by chciał umierać za kraj który nie dba o własne siły zbrojne????Gdzie jest zapowiadana wielka modernizacja armii??? kupowanie po kilka sztuk sprzętu żeby było co pokazać na paradzie a realnego wzmocnienia armii żadnego

Leśny Dziadek
środa, 27 lutego 2019, 17:33

To kto ma to wiedzieć, jeśli nie wie tego dwugwiazdkowy generał!!!

Pjoter
środa, 27 lutego 2019, 17:16

Mówiłem że lepiej spożytkować te pieniążki na zawodowców i zwiększyć ich liczbę

Obywatel Wschód RP.
środa, 27 lutego 2019, 17:11

Panie Generale będę jak niespełna rozumu powtarzał z uporem - brygady podlaska, warmińsko-mazurska, podkarpacka i lubelska WOT muszą być przekształcone i to już natychmiast w brygady zmotoryzowane. - trakcja kołowa - wzmocnione: bat. czołgów, dywizjon artylerii - moździerze 98 mm, dywizjon opl. - zestawy rakietowo lufowe itd.. Obecnie nie stanowią one istotnej siły bojowej. Za słabe jako wsparcie wojsk operacyjnych za silne na OC. Nie ma mowy o przerzucaniu wojsk operacyjnych z zachodu Polski na wschód Polski. To jest utopia nie do realizacji w polskich warunkach.

Dumi
środa, 27 lutego 2019, 17:09

Uda się ile się uda. Dążyć do do 53 tyś. Niech to trwa, ale zwiększajmy liczebność. W mojej ocenie WOT powinno liczyć minimum 300 tyś + 150 tyś zawodowych. Postawić wszystko na obronę warstwową przeciwrakietową i artylerię rakietową, rozpoznanie satelitarne zamiast modernizować T72 albo kupować niepotrzebnie nowe jelcze dla WOT. Oczywiście potrzeb jest wiele, ale wiem, że rząd może zrobić więcej dla modernizacji o czym niebawem znowu wspomnę;)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama