Reklama

Francuscy operatorzy sił specjalnych w Jemenie

16 czerwca 2018, 15:07
cpa10-5
Fot. defense.gouv.fr

Francuskie siły specjalne operują w Jemenie, gdzie współpracują z oddziałami Zjednoczonych Emiratów Arabskich - podał w sobotę dziennik "Le Figaro", powołując się na dwa wojskowe źródła. Wojska ZEA są częścią arabskiej koalicji walczącej z rebeliantami Huti.

Paryska gazeta nie podała szczegółów na temat operacji wojskowych, w które zaangażowani są francuscy żołnierze.

Kierowana przez Arabię Saudyjską koalicja w tym tygodniu rozpoczęła ofensywę na kontrolowany przez rebeliantów port Al-Hudajda w zachodnim Jemenie. Jak podaje w sobotę "The Guardian", w walkach o to miasto nad Morzem Czerwonym zginęło dotychczas ok. 280 osób.

W piątek francuskie ministerstwo obrony przekazało, że Paryż rozważa możliwość przeprowadzenia operacji trałowania min, aby zapewnić dostęp do portu Al-Hudajdy, gdy koalicja arabska zakończy swoje działania wojskowe.

Resort poinformował jednocześnie, że na tym etapie Francja nie prowadziła operacji wojskowych w zachodnim Jemenie i nie stanowi części koalicji.

Jak ocenia Reuters, bitwa o Al-Hudajdę będzie prawdopodobnie największą w czasie trzyletnich walk pomiędzy koalicją państw arabskich a rebeliantami z Huti, wspieranymi przez Iran. Teheran zaprzecza, jakoby dozbrajał rebeliantów.

Od marca 2015 roku koalicja zwalcza Hutich, zmierzających do obalenia prezydenta Jemenu Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego. Huti kontrolują Sanę oraz duże tereny na północy i zachodzie kraju. Saudyjczycy chcą, by władzę w Jemenie całkowicie przejął Hadi.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się wraz z interwencją Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Roman
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 13:38

No cóż, nie ma się co dziwić, że francuscy wojskowi współdziałają z wojskami ZEA. Armia francuska jest obecna w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a dokładniej w emiracie Abu Dhabi od 2009 r. Posiada tam trzy bazy, jedną dla marynarki wojennej w Mina Zayed, jedną dla lotnictwa w Al Dhafra i wreszcie dla sił lądowych niedaleko Abu Dhabi. Wojskowi z bazy sił lądowych trenują wojska ZEA w działaniach na pustyni i w terenie zurbanizowanym, więc najprawdopodobniej doszli z nim aż do jemeńskiego portu Hodejda nad morzem Czerwonym. Zajęcie tego portu w operacji lądowej w praktyce uniemożliwiłoby dostawy sprzętu wojskowego z Iranu dla bojowników Huti, gdyż dotychczasowa tzw. blokada morska wybrzeża Jemenu prowadzona przez Arabię Saudyjską jest raczej mało skuteczna.

ktos
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 10:27

Tak z czystej ciekawosci... Dlaczego zolnierzy sil specjalnych nazywa sie operatorami? Czym oni operuja? Bronia? Operator to jest koparki. Wyposazeniem zolnierza wojsk specjalnych tak jak reszty zolnierzy jest karabin i kazdy z nich nim operuje. Wydaje mi sie ze okreslenie zolnierz sil specjalnych jest wystarczajaca nobilitacja odrozniajaca go od klasycznego zolnierza i nie trzeba tworzyc kolejnych zwrotow dodajacych splendoru.

Pawel golik
niedziela, 17 czerwca 2018, 01:41

A jak kos chce zeby byl spokoj w Syrii to jest be bo jest z Rosji

Nieździwiony
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 07:14

Wystaarczy wyeliminować Rosję i będzie spokój. Putineek bruździ gdzie i jak może

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama