Reklama

Fiński moździerz Nemo strzela w USA

19 listopada 2019, 15:20
p1736669_main
Fot. U.S. Army

Armia amerykańska dokonała oceny 120 mm moździerza wieżowego Nemo fińskiej firmy Patria, osadzonego na kołowym transporterze opancerzonym AMV. Próby ogniowe przeprowadzono na poligonach Yuma Proving Ground, położonym w stanie Arizona, i Red Cloud (części Fort Benning) w stanie Georgia.

Zakres przeprowadzonych testów obejmował zarówno prowadzenie ognia pośredniego, jak i bezpośredniego, a także wykonanie strzelań typu MRSI (Multiple Rounds Simultaneous Impact - sześć pocisków poruszających się różnymi trajektoriami balistycznymi ze zwłoką ok. 4 sekund osiąga cel w tym samym czasie).

Ważąca ok. 1900 kg wieża była zasilana amunicją produkcji Nexter Munitions, transporter zabierał 60 pocisków. Moździerz Nemo jest zdolny do otwarcia ognia po 30 sekundach od zajęcia wymaganej pozycji, na wyjście z akcji potrzebuje 10 sekund. Ogień z niego można prowadzić w zakresie 3600 w azymucie i od -30 do +850 w elewacji. Proces ładowania jest półautomatyczny, pierwsze trzy pociski można wystrzelić w ciągu 12 sekund.

Demonstracja rozwiązania Patri w USA to odpowiedź na poszukiwania przez U.S. Army modułowego 81 i 120 mm wieżowego systemu moździerzowego w ramach programu Future Indirect Fire Turret (FIFT). Docelowo miałby on trafić do brygadowych zespołów bojowych zarówno pancernych (ABCT), jak i opartych na pojazdach Stryker (SBCT), rozpoczęcie produkcji i zarazem pierwszych dostaw mogłoby nastąpić już w 2021 roku.

Zgodnie z przedstawionymi założeniami taktyczno-technicznymi nowy system powinien być zdolny do strzelania pociskami cięższymi niż obecne M121 BMS czy RMS6-L, powinien również dysponować większą szybkostrzelnością. Dodatkowo poszukiwany system musi być przystosowany do wykonywania strzelań za pomocą nowoczesnej amunicji (np. LMAMS - Lethal Miniature Aerial Missile System czy SMAMS - Single Multi-missile Attack Munition) o większym zasięgu, zwiększonej precyzji oraz większej skuteczności rażenia. System musi też być wyposażony w zmechanizowany magazyn amunicji, automatyczny programator zapalników, cyfrowy system kierowania ogniem, kolejną konieczną cechą jest możliwość prowadzenia ognia dookólnego.

Wymagany czas reakcji powinien wynosić od 30 do 60 sekund (w zależności od tego, czy pojazd jest gotowy do otwarcia ognia, czy ma ją dopiero osiągnąć), a przemieszczenie na odległość 750 m po zakończeniu strzelań powinno trwać 90 sekund.

Podstawowe założenia dla samego moździerza to zasięg minimalny 200 metrów (100 dla moździerza kalibru 81 mm) ognia pośredniego (50 metrów dla bezpośredniego dla obu kalibrów) i zasięg maksymalny 8000 (minimalnie) do 20 000 metrów (docelowo) (6000 minimalnie i 15 000 docelowo dla 81 mm).

Obecnie w U.S. Army eksploatowane są wozy M1064A3 z 120 mm moździerzami, które stopniowo zastępowane będą takim samym uzbrojeniem, ale montowanym na nowym transporterze gąsienicowym AMPV.

Dotychczas Nemo nabyła Gwardia Narodowa Arabii Saudyjskiej (36 sztuk na KTO LAV w układzie 8 × 8) oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie (wykorzystywane tam są w jednostkach obrony wybrzeża).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 64
Reklama
Jaboktoinny
czwartek, 21 listopada 2019, 13:51

Kiedy na testy płyną Raki?

Bucefal
środa, 20 listopada 2019, 16:27

To ja wyjaśnię internetowym pogromcom Rakam jego nieobecność w USA. Nie mamy praw na sprzedaż rosomaka na rynek USA, więc moglibyśmy zaoferować tylko samą wieże. Oferowanie całego Raka było by możliwe tylko we współpracy z Partia a ta po tym jag wygrała kontrakt na Havoca raczej nie wpuści Polski do tak lukratywnego kontraktu (pomijając konieczności dostosowania Raka do warunków USA o ile to jest możliwe, zważywszy na koncepcje wieży Raka jako modłułu stand alone).

Gienek
środa, 20 listopada 2019, 12:23

A niech strzela. Jak by nie daj Bóg Rak się tam spodobał , to pewnie nasz MON natychmiast by coś zrobił ,żeby nie dało się go produkować. Wszystko robią żeby WP było słabe. Przecież do Raka np. nie zamówili żadnej porządnej amunicji. Przydałby się taki Strix, bo każda polska "lufa" powinna mieć jakąś amunicję ppanc. A gdy każdy przecież mając dobre działo chciałby je jak najlepiej wykorzystać, to nasz MON nie!! Nie zamowili amunicji ani do Kraba, ani do Langusty- bo tej ostatniej "półsalwy" nie liczę, ani do Leopardów, ani nowych rakiet dla OS, ani nawet nowych granatow do RPG7. W 2011 np. ktoś w MON zablokował zakup dla Krabów i Kryli pocisków typu Bonus/Saddarm. Ktoś skutecznie w MON nas osłabia na potęgę. A minister? Urządza defilady i rozdaje buławy. A amunicji na ruskie czołgi - z e e r o o!!

znowudywersant
czwartek, 21 listopada 2019, 15:28

Z defiladami to jak w "Paragraf 22". Może ten sam syndrom w początkowej fazie rozwoju.

dropik
środa, 20 listopada 2019, 14:27

będzie amunicja kierowana. nie marudź

R
środa, 20 listopada 2019, 15:54

Kiedy?

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 01:40

Jest juz w końcowej fazie opracowania do tego jedna z nowoczesneijszych na świecie:)

dropik
czwartek, 21 listopada 2019, 08:16

jeszcze to potrwa 1-2 lata.

men
środa, 20 listopada 2019, 12:16

To są różne konstrukcje, w Nemo automatyka, ammo jest w kadłubie, w Raku w wieży, inne podejście ,pozostałe parametry podobne.

Hjkk
środa, 20 listopada 2019, 11:29

Parametry lepsze od raka, nie moze byc inaczej bo nasz produkt to kopia. Podwozie na licencji a wieza skopiowana na oko. Wiadomo ze amerykanie siegna po orginal.

środa, 20 listopada 2019, 12:56

A niby które parametry są takie "lepsze"?

Viggen
środa, 20 listopada 2019, 16:05

W ocenie Czechów Rak jest lepszy. Chociażby to że wieże z Raka można montowac na dowolnej platformie.

Marek1
środa, 20 listopada 2019, 12:15

Proszę zwrócić uwagę na ogromna różnicę w wielkości wieży. W Raku jest ona ogromna, a w Nemo mała i niska, co czyni pojazd mniej dostrzegalnym i różniącym sie od reszty KTO.

dropik
środa, 20 listopada 2019, 14:29

inaczej magazyn amunicji . u nas w wieży , jak w czołgu.

obserwator
środa, 20 listopada 2019, 10:40

Nie znam się ale ... Wizualnie podwozie jest takie samo ale inna jest wieża. Fińska jest znacznie mniejsza, jak mniemam bardziej zautomatyzowana. Do tego jest chyba dłuższa lufa w "futurystycznej osłonie" - pewnie kwestia maskowania, również radarowego. Nie mówiąc o tym czego nie widać: systemy magazynowania, ładowania, orientacji na polu, systemy walki. To dwa różne produkty.

bender
środa, 20 listopada 2019, 16:29

Ale w jaki sposób fiński moździerz miałby być bardziej zautomatyzowany niż w pełni automatyczny Rak?

dropik
środa, 20 listopada 2019, 08:52

Nemo nie jest lepszy od Raka. Zasięg i szybkostrzelność ognia jest podobna. Oczywiście możliwe , że prezentowana w USA wersja jest poprawiona , ale rak też ma być poprawiony co zapewni większą szybkostrzelność oraz użycie amunicji od powiększonej długości. To pozwoli na użycie amunicji o lepszej balistyce. Jeśli jeszcze zmniejszy się jej wagę, to będzie latać na 15-18 km. Na tą chwilę nie ma takiej potrzeby.

ppp
środa, 20 listopada 2019, 13:29

Jest taka potrzeba.

dropik
środa, 20 listopada 2019, 14:59

nie ma. Wojsko nie złozyło takiego zapotrzebowania. Twoje wymagania nie zostały uwzględnione :P

Marek1
środa, 20 listopada 2019, 12:27

Dlaczego NIE Rak ?? To proste - NIE spełnia wymagań US Army. Fakt, ze nasi politycy w garniturach i mundurach bredzą w mediach, że SM Rak to NAJLEPSZA taka konstrukcja na świecie, a większość Polaków tym pierdoletom wierzy, bynajmniej NIE spowoduje, że tak jest.

Marek1
środa, 20 listopada 2019, 12:23

Z Rakiem jest ten problem amunicyjny, że konstrukcja autoloadera uniemożliwia ładowanie granatów dłuższych niż 800mm. Np. Strix ma dł. ok 815mm i mozna go już ładować wyłącznie ręcznie. Groteskowość sytuacji polega na tym, że w fazie koncepcyjnej gestor wskazywał, by konstrukcja autoloadera i zamka uwzględniała amunicję dłuższą, ale ostatecznie pozostawiono decyzję producentowi(?!?!), który oczywiście wybrał rozwiązanie mniej dla siebie kłopotliwe i łatwiejsze. W efekcie mamy 800mm i problemy ...

dropik
środa, 20 listopada 2019, 14:52

Czytałem ostatnio , że problem długości amunicji rozwiązano w związku z pracami nad ARP120. dla uzyskania większego zasięgu udoskonalono aerodynamikę pocisku (dłuższy ) i musiano przebudować magazyn i automat. Oczywiście w jednostkach są stare. Strix nie jest problemem bo nie zamierzamy go kupować. Stara rakieta. Będzie ARP120 i będzie git. laser nie będzie tak łatwo wykrywalny przez systemy poprzedniej i aktualnej generacji.

As
środa, 20 listopada 2019, 08:51

Nie ma co wylewać goryczy, że to nie Rak. Ten jest najlepszy w Polsce, a PGZ ma naprawdę ważniejsze tematy na głowie niż gonienie technologiczne świata, czy eksport.

Extern
środa, 20 listopada 2019, 11:34

Dla każdej firmy najważniejsze jest ... zarabianie pieniędzy. Po to są tworzone. Jednym ze źródeł pieniędzy jest sprzedaż wyrobów na eksport. Nie widzę żadnego powodu, dla którego polska firma nie powinna walczyć o zagraniczne rynki zbytu.

fefe
środa, 20 listopada 2019, 12:49

To był sarkazm......

Clash
środa, 20 listopada 2019, 12:38

Wystarczającym powodem jest niekończące się dojenie polskiego podatnika....

Extern
środa, 20 listopada 2019, 13:04

Dojenie polskiego podatnika ma miejsce właśnie dlatego, że wielka firma istnieje tylko po to by produkować na zamówienie polskiej armii. Te zamówienia nie wystarczą aby firma była rentowna więc doi się polskiego podatnika za pomocą ... wielkiego kontraktu na modernizację T72.

rmarcin555
środa, 20 listopada 2019, 15:40

@Extern A po co firma ma produkować na eksport jak armia "zawsze" "chętnie" kupi? Dopóki PGZ będzie państwowe nie ma szans na zajęcie się eksportem.

dim
wtorek, 19 listopada 2019, 21:33

Widać, że Rak odbiega w dół parametrami... od najlepszego, ale lepszy Rak niż nic. To samo będzie z Borsukiem i jeszcze bardziej widoczne. Ale ważne, by przybył. Bez kolejnych opóźnień i we właściwym tempie wprowadzany. A nie tym czarno-humorystycznym, o jakim mówiono. Czekamy na tysiące porządnych rakiet. Nie musi być zasięg globalny, 300/700/1500 km wystarczy. W wersjach różniących się np. proporcją między ilością paliwa, a możliwościami głowicy. Albo staniemy się kolonią obcych. Choć nominalnie z własną nazwą i "prawie" parlamentem, "prawie" wojskiem itd. Otóż takich rakiet nikt jakoś nie planuje. - To może my już jesteśmy kolonią ?

arkbalista
środa, 20 listopada 2019, 09:21

Jskimi parametrami RAK odbiega ?, proszę konkretnie. Oczywiście jesteśmy normalni, więc postulowane wymagania amerykańskie sobie darujmy, bedà one realizowane przy użyciu raczej amunicji specjalnej a nie zmian w konstrukcji działa.

dim
środa, 20 listopada 2019, 21:32

Porównaj choćby długość lufy i już widać, że osiągi drastycznie nie różnią się tylko z rodzajem amunicji. Ale przede wszystkim (co zauważam po pierwsze, to jeszcze z artykułów obcojęzycznych), to prawie dwakroć większa ilość pocisków, jednocześnie godzących w pozycję przeciwnika przy strzelaniu MRSI. Mimo nieścisłości w opisie, w tym artykule.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 01:47

Dim zasięg ognia dla NEMO to standardowo maks 10km, dla RAK-a to standardowo maks 12km Rak zabiera 46 pocisków, NEMO 48 a co do MRSI to nie patzr na wersję NEMO.

ito
środa, 20 listopada 2019, 09:01

Odbiega parametrami od CELU jaki Amerykanie postawili, a nie od "najlepszego rozwiązania". A na rakiety to sobie poczekasz. Jedna licząca się salwa tomahawków to koszt budżetu MON- i to nie rocznego.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 12:44

Ito salwa która zrównała z ziemia bazę Szajrat to niecałe 100mln usd nawet jeżeli wezmiemy że BGM-109E były nowo wyprodukowane a nie knwersja z starszych wersi:)

dropik
środa, 20 listopada 2019, 08:59

Borsuk nie będzie Pumą. Pewnie będzie słabszy niż Kurganiec. Ale ważne , że będzie tańszy. nawet jeśli tylko 2mln€ różnicy to da z 5 mld zł oszczędności.

Mauser
wtorek, 19 listopada 2019, 20:37

Nie martwcie się rak pewnie już tam był, czy to nie wydaje się dziwne gdy małe nie zależne kraje opracowują własne bronie wojskowe to testują amerykanie, monitorują sprzęt, by ktoś nie przedobrzył, wiadomo amerykańskie The best.

Taki-tam
wtorek, 19 listopada 2019, 20:30

Rak ma zasieg max 12tyś m a wymagania 20tyś ... różnica jest.

dropik
środa, 20 listopada 2019, 08:41

20 tys to ze specjalnych , lżejszych, kierowanych pocisków. Rak strzela na 10,5 ze zwykłych, ciężkich.

soroł
środa, 20 listopada 2019, 13:56

te 10,5 km, to już chyba tak na stałe... ;(

dropik
środa, 20 listopada 2019, 14:55

jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Amunicja jest doskonalona. Wojsko nie chciało żeby leciały daleko tylko żeby pocisk był ciężki

Extern
wtorek, 19 listopada 2019, 19:06

Podobno Polska pod rządami PiS jest wielkim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Najważniejszym dla nich krajem w Europie. Czemu USA nie testują polskiego moździerza Rak?

dropik
środa, 20 listopada 2019, 09:01

pewnie w PGZ nikt się tym nie zainteresował. Nie mają kontaktów i nie znają języków ;)

Gg
wtorek, 19 listopada 2019, 19:01

Jak to się ma do naszych?

Ai
wtorek, 19 listopada 2019, 18:53

Dlaczego nasz Rak nie strzela w USA ?

Mniej niż 10 sekund
środa, 20 listopada 2019, 14:08

Nie dostał wizy...

devlin0
wtorek, 19 listopada 2019, 17:55

a nasze RAKI sa be?

Ff
wtorek, 19 listopada 2019, 20:54

Nie spełnia warunków, choćby 20000 m zasięg ognia, zmechanizowany magazyn amunicji, automatyczny programator zapalników,

hermanaryk
wtorek, 19 listopada 2019, 20:13

Nasze raki są przeznaczone do czegoś innego niż Nemo. To moździerze bliskiego wsparcia i obrony jednostek zmech. na naszym terenie. Nemo, z dłuższą lufą i większą donośnością, lepiej za to się sprawdzi w terenie otwartym, na którym częściej operują Amerykanie.

Extern
środa, 20 listopada 2019, 12:18

Fiński transporter AMV Patria jest generalnie opracowany na potrzeby fińskiej armii i fińskich warunków terenowych - śnieg, lód, jeziora, rzeczki, kanały. Nie przeszkadza to Finom opracować wersję Patrii na potrzeby przetargu organizowanego przez Australię, uwzględniającą australijskie warunki terenowe i klimatyczne. W finale ten transporter przegrywa z niemieckim Boxerem, który również w podstawowej wersji nie był opracowany na australijskie bezdroża pustynne i półpustynne. Reasumując, czy nam Polakom, ktoś zabrania opracować broń pod inne niż polskie warunki terenowe i klimatyczne i zdobywać zagraniczne rynki zbytu?

adams
wtorek, 19 listopada 2019, 17:54

A naszego Raka nikt nie chce..... co za szkoda

Gras
wtorek, 19 listopada 2019, 17:40

Ciekawe jak by nasz Rak wyszedł w porównaniu z Nemo. A tak po za tym pamiętam jak HSW mówiła ze potrzebuje zamówienia z naszej Arki wtedy otworzą się rynki eksportowe. I jak ma się eksport raka?

w
wtorek, 19 listopada 2019, 22:41

czy nie potrzeba tu zgody licencjodawcy nosnika czyli Finów ???

HeH
wtorek, 19 listopada 2019, 20:56

zasięg 20000 m, RAK nawet na docelowej amunicji, której jeszcze nie ma, tyle nie osiąga zdaje się że max 15000m

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 01:49

Taak, tyle ze standardowy zasięn AMOS/NEMO to maks 10km a dla raka to 12km . asięg tych 20km to ze specjalna amunicja z silnikiem rakietowym jak masz w opisie a nie standardowa.

Ostrozny
środa, 20 listopada 2019, 08:38

A kolega nie wodzie że Nemo ma dłuższą lufę co przekłada się na zasieg

Wiem to
środa, 20 listopada 2019, 00:39

12000 a nie 15000m

Patriota
wtorek, 19 listopada 2019, 17:36

System kierowania ognia patrii niezgodny z us norm Także uwalony w przedbiegu

Dudley
wtorek, 19 listopada 2019, 17:01

Ciekawe dlaczego nie zaprosili do testów Raka.

Tt
wtorek, 19 listopada 2019, 20:56

Bo nie spełnia wymagań

LMed
wtorek, 19 listopada 2019, 17:00

Porównanie z Rakiem wizualnie i technicznie sprowadza na ziemię.

Jabo
wtorek, 19 listopada 2019, 20:23

Technicznie nic nie zbliża się nawet do Raka.

Cda
wtorek, 19 listopada 2019, 16:48

Dlaczego nie ma tam Raka?! Przecież kupujemy od nich drogie zabawki to w zamian powinni od na Raka kupić. Czyżby nie istniał nasz lobbing przemysłowy?

Hunter
środa, 20 listopada 2019, 08:36

Ile razy y to można klepac... How ledwo daje rade z krajowa produkcja a co dopiero na expose. Jak nasycimy własne wojsko to będziemy sprzedawać za granice

Extern
środa, 20 listopada 2019, 12:27

Wówczas zagraniczne rynki zbytu będą nasycone moździerzami dużo lepszymi od Raka. Rynki zagraniczne podbija się nowością, innowacyjnością konstrukcji czy rozwiązań. Jeśli będziesz czekał z ekspansją to zawsze ktoś Cię prześcignie. Świat, w przeciwieństwie do Ciebie, nie stoi w miejscu.

Dudley
środa, 20 listopada 2019, 12:17

Przecież to nie jest odpowiedź na pytanie. Test jednej jednostki ogniowej, to nie jest umowa na dostawę sprzętu. A gdyby nawet amerykanie chcieliby ten system uzbrojenia to nie ma mowy by go kupowali z półki, bo w grę wchodzi jedynie amerykanizacja i produkowanie na licencji. Więc przyczyna braku zainteresowania leży gdzie indziej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama