Ciężki robot drogowy dla wojska

3 września 2020, 15:09
840_472_matched__ozrlzd_371adea3865f2653efe3432432706f1c
Fot. PIAP

Inspektorat Uzbrojenia uruchomił procedurę dialogu technicznego w ramach pro­gramu Robot Rozpoznania Dróg (RRD), którego celem jest przy­go­to­wa­nie doku­men­ta­cji planowanego zakupu sprzętu tej klasy dla jed­no­stek Wojska Polskiego. Wnioski o udział w procedurze można zgłaszać do 21 września a sam dialog planowany jest na okres październik-listopad 2020 r., jednak może zostać wydłużony jeśli nie uda się osiągnąć zaplanowanych celów.

Program RRD ma na celu pozyskanie dużego robota saperskiego o masie do 5 ton, który będzie w stanie realizować zadania rozpoznania pasa drogi, ale też prowadzić niebezpieczne prace inżynieryjne. Mają one obejmować nie tylko rozpoznanie, wykrywanie i oznaczanie wykrytych materiałów niebezpiecznych ale także przekazywania danych o ich położeniu do konsoli operatora.

Pojazd ten ma również trałować drogi, mieć możliwość przenoszenia systemów zakłócających oraz przenosić, przesuwać i usuwać różnego typu obiekty z wykorzystaniem odpowiednich końcówek roboczych instalowanych za pomocą szybkozłączy. Mowa tutaj np. o usuwaniu zwalonych drzew czy elementów betonowych, unoszeniu i przesuwaniu samochodów-pułapek czy rozładunku pojazdów z materiałów niebezpiecznych. Sensory mają obejmować systemy optoelektroniczne o wysokiej rozdzielczości, ale też system audio.

Zgodnie z tymi wytycznymi pod kryptonimem RRD kryje się nie tyle popularnie rozumiany robot, co duży zdalnie sterowany pojazd inżynieryjny wyposażony w manipulator lub manipulatory o znacznym udźwigu. Sprzęt ten ma być uniwersalny i będzie wykorzystywany w różnego typu zadaniach inżynieryjnych obecnie realizowanych przez człowieka lub sprzęt załogowy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
Zbyszko z bogdanca
piątek, 4 września 2020, 14:27

MON, zamawia 5 sztuk do DGRSZ PO CO

Maćko z Bogdańca
niedziela, 6 września 2020, 17:48

Na sweet fociach świetnie będą się prezentowały.

ytjtjy
piątek, 4 września 2020, 13:22

oooooooooo dialog...i wszystko jasne. kogo by tu jeszcze zaprosić do niego żeby potrwał z 15 lat ? seniorów, rolników, górników, lekarzy, młodzieżówki, zielonych,nauczycieli. Wystarczy ? hehe.

Andrettoni
piątek, 4 września 2020, 09:51

Nie będę się czepiał sprzętu, ale nazwy już tak. Nie robot tylko zdalnie sterowany pojazd inżynieryjny. Również nie ciężki, bo ciężki powinien radzić sobie ze sprzętem ciężkim, czyli np. przesunąć wrak Abramsa. Dobrze by było gdyby wyposażyć go w możliwość działania w bardzo radioaktywnym środowisku. Chcemy mieć elektrownię atomową (i dobrze), warto się przygotować na Czernobyl. Posiadanie właściwego sprzętu może zmniejszyć ewentualne problemy. To nie awaria jest groźna tylko brak przygotowania na usunięcie jej skutków. Nie jestem czarnowidzem, po prostu lubię być gotowy na najgorszą ewentualność. Awaria może kiedyś nastąpić - jeśli nie u nas to u sąsiadów.

PRACA DLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
czwartek, 3 września 2020, 23:53

---------------------- Sokoły można by było w pierwszej kolejności zmodernizować do standardu Głuszec dać mu chociaż ograniczone mozliwości przeciwpancerne ------------

rthtrhrht
piątek, 4 września 2020, 13:24

akurat bo zrobią. szybciej się zobaczy koniec świata. apropos Polaków i zatrudnienia- popieram ale niech nie mają za dużych oczekiwań

vcvbcbcxbvxb
piątek, 4 września 2020, 09:03

Masz rację ..., o ile nie odwlecze to Kruka. W przeciwnym wypadku niewarto.

saper
czwartek, 3 września 2020, 22:11

sprzęt raczej przydatny na misjach i działaniach kryzysowych. w starciu z przykładowo brygadą pancerną przeciwnika, do rozpoznania dróg itp. przydały by się raczej nowe tri niż małe robociki

Tropiciel
piątek, 4 września 2020, 07:46

5 ton - to nie jest mały robocik.

Kto w MON szkodzi naszemu wojsku?
czwartek, 3 września 2020, 21:28

Czy zauważyliście jak łatwo MON angażuje się w drugo- i trzecioplanowe działania? Za priorytetowe uchodzą np. kuchnie polowe, mosty towarzyszące, warsztaty kontenerowe, przewoźne kancelarie kryptograficzne, remont torped. Samochody ciężarowe, samoloty transportowe czy nawet odrzutowe sanitarki? Rozważane są nawet samoloty tankujące! Ale nie mają żadnego priorytetu ppk dla Mi24, nie ma priorytetu granatnik ppanc, nie miała priorytetu nowoczesna amunicja do Krabow i Raka, czy Langust. Nie mają priorytetu granatniki rewolwerowe dla wojska. I nadal nie mają priorytetu drony bojowe czy samoloty morskie, nie ma żadnego priorytetu automatyczny system minujący Baobab, ani miny z Belmy, ani ASOP dla wozów bojowych. Nie mają priorytetu żadne okręty... poza holownikami? A Ślazak jest praktycznie nieuzbrojonym patrolowcem. Nie ma priorytetu żaden uzbrojony śmigłowiec. Po prostu w MON nie ma priorytetu b r o ń dla WP!! Ciekawe dlaczego? I k t o akceptuje te wszystkie trzeciorzędowe postępowania zamiast postępowań na broń?

Andrettoni
piątek, 4 września 2020, 10:11

Nie zgadzam się z Tobą. Bez logistyki nie ma armii. Problem polega na tym, że wydano wieloletni budżet na "perspektywiczne zakupy" F-35 i Patriotów. Polska ma dodatni bilans handlowy w wysokości 1 mld . Co roku nasz kraj na zakupy uzbrojenia za granicą może wydać 1 mld . W kraju możemy wydać i 100 mld na polski sprzęt, ale za granicą tylko 1 mld . Tymczasem zrobiono zakupy na 20 lat do przodu. Te pieniądze powinny być wydane na zakup licencji. Zakup licencji za 1 mld i produkcja sprzętu na tej licencji w kraju za 10-20 mld. Tymczasem jak cała dostępna waluta została wydana to trzeba kombinować. Nie chodzi o to czy F-35 to dobry samolot, ani czy wynegocjowaliśmy za niego dobrą cenę, tylko zrobiliśmy zakupy za pieniądze, które dopiero mamy uzbierać przez 10-20 lat. Gdyby odłożyć te "drogie" zakupy o 10 lat to moglibyśmy co roku kupować licencje właśnie za ten 1 mld . Druga sprawa, że powinniśmy też bardziej przykładać się do eksportu broni. Każdy z eksportu własnej broni moglibyśmy wydać właśnie np. na zakup F-35. Rosomaków, Krabów ani Raków nie sprzedajemy. Nie sprzedajemy nawet broni ręcznej czy amunicji do niej. Bilans zakupów uzbrojenia jest kilkadziesiąt miliardów na minusie dla naszej gospodarki. Tylko importujemy, a nie eksportujemy. Musimy eksportować by to zrównoważyć i kupować nowe technologie. Niestety wydajemy kasę na zakup "pierdółek" za granica typu hełmy czy granatniki dla policji. Niestety konsekwencje wcześniejszych decyzji np. likwidacji linii produkcyjnej silników do czołgów są takie, że silniki musimy kupować, mimo, ze te z T-72 mogliśmy robić sami i napędzać nimi np. Kraby. Po prostu za dużo kupujemy za , a za mało zarabiamy . Zakupy są polityczne i zamiast Spike, które są w 70% polskie kupujemy Javeliny w 100% niepolskie. Tymczasem przy podobnej cenie Spike kosztują nas tylko 30% kasy wydanej w , a właśnie to ich brakuje.

Kto w MON nam szkodzi?
piątek, 4 września 2020, 13:05

Szanowny kolego. Masz prawo mieć swoje, dowolne zdanie. To zaleta demokracji. A moim zdaniem ani na ca nie odnioskes się do niczego z mojej wypowiedzi. Zakup czy Patriota czy F35 nijak się ma do trwających w MON programów ktore ja wymieniłem. Bo granatnik ppancMONwybieta od 2003 roku. Wtedy planowaliśmy Patriota? A Baobab "ciągnie się" od 2005, czy wtedy planowaliśmy F35? Jak rozumiem logistyka jest ważna, ale ppk na wciąż sprawnych Mi24 już nie? By nie bić piany, produkuje dwie sprawy: nie odnosisz się do mojej wypowiedzi. Po drugie wygłaszasz prawdy "polityczne", nijak nie mające się do wlokących się od pocz. lat 2000 szeregu programów, w szczególności od rzeczy jest wzmianka o konieczności eksportu.

prawnik
piątek, 4 września 2020, 09:56

Akurat amunicja do Kraba i Raka kończy testy ....to samo ppk Pirat .Może trzeba trochę więcej czytać i to nie tylko DF 24

rttrhth
piątek, 4 września 2020, 13:24

kończy kończy i nie ukończy :)

Kto w MON szkodzi?
piątek, 4 września 2020, 13:13

Kolego "prawniku" , fakt że amunicja d o p i e r o teraz kończy testy nie przeczy mojej tezie, że ta amunicja nie miała priorytetu, gdyż d a w n o wyczytałem, że z kontraktu Regina MON wycofał zamówienie na tę amunicję, przez co np. Kraby dawno zostały wdrożone do produkcji, a amunicji do nich nie było. Czyżby kolega "prawnik" nie czytał historii Kraba i jego amunicji, czy też może umknął mu ten drobiazg, w postaci czasu przeszłego w mej wypowiedzi, że "amunicja nie miała priorytetu"? Uzupełnię, za to, że MON za Siemoniaka wycofal się np. z rozpoczętego już zakupu od 1000 do 3000 szt amunicji typu Bonus. PS. Nic nienpisze nt Pirata. Jako" prawnik" przynosi kolega wstyd palestrze, komentujac coś, co nie zostało napisane. Wstyd!

prawnik
piątek, 4 września 2020, 14:09

https://www.defence24.pl/milowy-krok-programu-pirat-polski-system-przeciwpancerny-top-attack-defence24-tv Jest tego więcej ale "nie chce mnie się" szukać ....Ps. W palestrze nie jestem takie są uroki freelancera

adsfddsfsdfsd
piątek, 4 września 2020, 09:15

Dlatego, że Armia to system i musi działać wszystko, żeby była sprawna, niestety nie wystarczy broń, musi działać także wsparcie, musi być także zaplecze przemysłowe. Część, rzeczy, które wymieniłeś jako mało ważne są tak naprawdę ważne i wzmacniają armię. Przykłady: mosty towarzyszące - mobilność, bez tego czołgi nie mają znaczenia, bardzo ważny zakup, Warsztaty kontenerowe, bez tego nie da się utrzymać gotowości bojowej sprzętu, niedziałający sprzęt to tak jakby go nie było - bardzo ważny zakup, Kancelarie kryptograficzne - poprawa dowodzenia, bardzo, bardzo ważny zakup. Samochody ciężarowe, inwestycja w mobilność, wsparcie zaplecza przemysłowego, także ważne. Samoloty transportowe - mobilność, ważne. Poza tym amunicja dla Krabów i Raków na pewno miała priorytet - tutaj przemysł miał zaległości i musiał się podciągnąć. Z twoich tez zgadzam się tylko z jedną dziwnie wlecze się Baobab.

kmdr
piątek, 4 września 2020, 00:14

1) Brak wykształcenia technicznego osób sprawujących władze i w kancelariach obu pałaców i MON. 2) Nie właściwa struktura i organizacja Inspektoratu Uzbrojenia . 3)Brak funduszy, starcza tylko na drobnicę. 4) Taktyka obronna -telefon do Białego Domu.5) Zapóźnienia sięgające jeszcze PRL-u.6) Sabotaż. Wybierz właściwą ( możesz zakreślić więcej niż jedna odpowiedź)

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
wtorek, 8 września 2020, 21:41

Korzystając z okazji: u nas jest e-urząd, nie trzeba czekać, aż Panie ucieka coś w "zielonym piecyku".(odnoszę się tu do wpisu o urzedniczkach ,piekacych w prywatnym piecyku wypieki,gdy "kmdr niby czekał na złożenie podania.

W punkt!
piątek, 4 września 2020, 16:13

Brawo. W samo sedno. Konkretnie i na temat!!

dfgyhujikolp;
piątek, 4 września 2020, 13:27

brak odpowiedzialności finansowej przez urzędników i brak procesu określania celów polityki obronnej i sprawnego wdrażania zakupów i polityki kadrowej.

LMed
piątek, 4 września 2020, 11:48

Chętnie przyznaję, że trafnie ujęty problem.

Shamil
czwartek, 3 września 2020, 22:37

Masz stu procentową rację i myślę ,że wielu z nas to widzi . Nie wiem ale by wymóc coś na politykach to wojsko powinno zacząć strajkować ....może by wtedy się obudzili !!! Wiem ....piszę może głupoty ale już nie wiem jak to zmienić .

erggregr
piątek, 4 września 2020, 13:27

powinno. inni strajkowali bez mrugnięcia okiem na straty społeczne

logistyk
czwartek, 3 września 2020, 22:09

jedno wyklucza drugie, bez rzeczy o których napisałeś czyli kuchnie polowe, mosty, warsztaty itd. nie funkcjonowała by cała reszta czyli zmech, czołgi itd

wffewe
piątek, 4 września 2020, 13:28

kuchnie polowe ? jest na to czas ? to nie okopy spod verdun.

ito
piątek, 4 września 2020, 17:14

Zapytaj Ukraińców w Donbasie jak sprawnie dojeżdża na front catering. Angole myśleli jak ty- i na Falklandach ich żołnierze GŁODOWALI (w 1982 roku!!!). Dziadowskie zaplecze załatwiło juz niejedną armię.

lxkzLXklzcz
piątek, 4 września 2020, 09:17

No właśnie. Po co nam czołg który nie jeździ, lub żołnierz który niema sił bo jest od wielu dni jest głodny?

rgergrgerge
piątek, 4 września 2020, 13:29

czy warto być głodny za kraj w którym wszyscy się żrą ?

ito
czwartek, 3 września 2020, 20:42

To ma sens. Ale jeśli nie ma być do kasacji po każdym poważniejszym IED potrzebuje poważnej tarczy. A to pozbawia sensu limit 5 ton. Gdyby jeszcze ta procedura dialogu technicznego przełożyła się na wdrożenie rzeczywistej maszyny, a nie posłużyła czystemu procedowaniu!

IU to sabotażyści
czwartek, 3 września 2020, 18:30

"...jednak może zostać wydłużony jeśli nie uda się osiągnąć zaplanowanych celów..." Celów na pewno nie uda się osiągnąć idę o zakład !

Adam
czwartek, 3 września 2020, 18:17

Roboty - tylko bojowe. Broń - tylko jądrowa. Wiem, nierealne w Polin, ale tak widzę priorytety prawdziwego bezpieczeństwa.

SimonTemplar
czwartek, 3 września 2020, 20:23

Nie pozwolą nam na budowe robotow bojowych.

kibic
czwartek, 3 września 2020, 21:29

Co do robotów bojowych, to chyba nikt by nie zabronił. Skoro mają Amerykanie czy Rosja, to czemu nie my. Latająca/krążąca bomba ppanc produkcji WB też jest rodzajem robota bojowego, tyle że latającego. Na własną broń atomową szans nie mamy.

codybancks
czwartek, 3 września 2020, 19:36

Ciężki?? Niech zrobią lżejszy jak umieją !!!?? Robot musi być w sam raz , można wzorować się na innych i wyciągnąć wnioski !! PIAP ma zdolnych inżynierów i dadzą radę , tylko dlaczego to tak długo zawsze trwa ????!!!

tut
czwartek, 3 września 2020, 18:03

Dobry kierunek, tylko cięższy i uzbrojony w bushmastera najlepiej 40mm.

Paweł P.
czwartek, 3 września 2020, 21:42

zhaczony "bushmastera" 10-20-40mm. Oj nie chciałbym być blisko. Nie jest to wszystko takie prościutkie, ale konstrukcje – bazę, fundament – trzeba mieć i rozwijać.

A łyżeczka na to...
czwartek, 3 września 2020, 20:45

Zartujesz? Nasz MON miałby kupić wojsku.... b r o ń?

LMed
czwartek, 3 września 2020, 17:39

Procedura dialogu technicznego..., hmmm. To nie lepiej byłoby wysłać niepijącego porucznika do kilku potencjalnych wykonawców, króry na podstawie przeprowadzonych rozmów spłodziłby Wymagania techniczno-taktyczne( np. w ciągu powiedzmy miesiąca czy pół), a potem wybrani zainteresowani stworzyliby Założenia konstrukcyjne , itd... w zależności od kasy oczywiście.

LMed
piątek, 4 września 2020, 13:53

Oczywiście zakładam, że ten niepijący porucznik po pierwsze dysponowałby dogłębną wiedzą na temat potrzeb Zamawiającego.

mgr historii
czwartek, 3 września 2020, 17:29

Oj z robotami jesteśmy daleko w tyle.przykre ale prawdziwe

Tweets Defence24